Artykuł

Marek Warecki i Wojciech Warecki

Zobaczyć mobbera i... nie umrzeć. Nowe podejście do mobbingu.


Wojciech WareckiMarek Warecki
    "Psychopaci istnieją zawsze, ale w czasach chłodniejszych my bywamy ich ekspertami, a w czasach gorących oni panują nad nami." - E. Kretschmer [1]

Jak duży urodzaj na psychopatów panuje tam, gdzie pracujemy? Tak naprawdę nie ma żadnych obiektywnych danych, ponieważ na jaw wychodzą tylko najbardziej spektakularne przypadki mobbingu. Ciemna liczba jest zapewne bardzo znaczna.

Mobbing pierwszy zdefiniował Heinz Leymann jako: "Wrogą i nieetyczną komunikację pomiędzy jednym lub grupą pracowników, a innym, który został zepchnięty do pozycji obronnej i pozbawiony pomocy. Działania te zdarzają się często, co najmniej raz w tygodniu i przez co najmniej pół roku, z powodu, których maltretowanie kończy się znacznym umysłowym uszkodzeniem i ubóstwem wynikającym z urazów psychicznych powodujących niezdolność obrony dotychczasowego miejsca pracy i znalezienia nowego zatrudnienia." [2]

To może się przydarzyć każdemu. Silnemu i słabemu. Nie jest prawdą, że spotyka głównie kobiety, pracowników młodych, albo z jakichś względów - słabszych. Badania dowodzą, że jeśli jesteś sprawny i przedsiębiorczy, równie dobrze na Twojej drodze może stanąć mobber.

Pamiętaj! Celem mobbera jest pozbycie się Ciebie z pracy i to w możliwe "najkrwawszy sposób". Przecież na to zasłużyłeś - oczywiście tylko jego zdaniem. W obecnej sytuacji na rynku pracy jesteśmy szczególnie narażeni na mobbing, bo tylko niektórzy z nas mogą łatwo zmieniać pracę, gdy sytuacja staje się nie do zniesienia, dlatego tak ważne jest podjęcie skutecznych działań.

Proponujemy, aby "nie umierać" w pracy i kalkulować zyski i straty. Mimo trudnej sytuacji na rynku pracy życie i zdrowie jest ważniejsze. Chcemy zaproponować Ci sposób postępowania, który może uchronić Ciebie przed ponoszeniem zbędnych kosztów oraz prawidłowo ocenić sytuację.

Czy istnieje jedna jedyna dobra odpowiedź we wszystkich sytuacjach i wobec wszystkich mobberów dobra dla każdego człowieka? Naszym zdaniem - nie. Metody i sposoby dobre i wykonywalne dla jednego człowieka, wcale nie muszą być łatwe i proste dla drugiego. Nie istnieje jedno uniwersalne lekarstwo na mobbing.

Aby skutecznie poradzić sobie w sytuacji mobbingu, musimy wziąć pod uwagę:
  • siłę mobbera;

  • siłę własną;
  • kontekst organizacyjny.

Nie możesz zapominać o tym, że te trzy czynniki nie są ustalone raz na zawsze, ale że zmieniają się w czasie. Samodzielna ocena wszystkich tych elementów wydaje się z jednej strony dość oczywista: masz jakieś wyobrażenie o własnej sile, czy sile osoby, która jest mobberem. Mimo swojej pozornej oczywistości jest to sprawa złożona i łatwo o autosugestię, czy popadanie w schematy i stereotypy. Często też - w sytuacji, w której dłuższy czas jesteś poddawany presji ze strony mobbera - Twoja samoocena może już być obniżona.

Seligman [3] odkrył zjawisko wyuczonej bezradności, które ma miejsce w sytuacji oddziaływania negatywnych bodźców (np. porażek) oraz poczucia braku wpływu na zaistniałą sytuację. W takim stanie łatwo o:
  • brak zainteresowania normalnymi czynnościami życiowymi (takimi jak: odżywianie się, picie, aktywność seksualna);
  • spowolnienie ruchowe;
  • zmniejszenie wagi ciała;
  • zaburzenia snu;
  • obniżenie samopoczucia;
  • niekorzystną samoocenę;
  • oskarżanie się za doznane porażki;
  • zwątpienie i rezygnację;
  • zanik motywacji do działania i bierność;
  • kłopoty z koncentracją, uczeniem się i w ogóle z myśleniem.

Zatem jak skutecznie poradzić sobie w sytuacji mobbingu? Jako to robić? Na co warto najbardziej zwrócić uwagę? Uważamy, że należy rozważyć następujące czynniki [4]:

1. Czynniki sytuacyjne (Twoja praca)

  • Posiadanie alternatywy - jak łatwo możesz podjąć pracę w innym miejscu?
  • Czy organizacja, w której pracujesz, jest przyjazna lub nie?
  • Możność uzyskania wsparcia od strony kolegów.

2. Czynniki związane z osobą mobbingowaną (Ty)


Składa się na to wiele elementów, które stanowią o Twojej odporności, takich jak: odporność na stres, motywacja, system wartości, znajomość technik asertywnych, kompetencje psychologiczne związane z umiejętnością postępowania w konflikcie.

3. Mobber

  • Możliwości, jakie posiada on w organizacji (zarówno formalne jak i nie formalne).
  • Cele, jeśli są możliwe do zidentyfikowania.
  • Metody, jakie stosuje.

Pamiętaj! Twoim celem nie jest zaprowadzenie sprawiedliwości, ani pokazanie mobberowi, że masz rację - czego wcale nie wykluczamy, jeśli taka okazja się nadarzy - ale skuteczne poradzenie sobie z trudną sytuacją w pracy, bez ponoszenia nadmiernych kosztów (w tym psychologicznych). Jednym z bardzo ważnych celów jest zachowanie szacunku dla samego siebie.

Poniżej rozważamy osiem najbardziej typowych sytuacji, w których możesz się znaleźć i proponujemy adekwatne do nich zachowania.

        Tabela
kliknij, żeby powiększyć


Sytuacja pierwsza: umiesz się bronić, sytuacja jest korzystna, ale mobber jest groźny


Jest to np. sytuacja człowieka pracującego w uczciwej firmie i mającego wsparcie ze strony kolegów, a do tego odpornego psychicznie w starciu z mobberem. W tych okolicznościach na pewno warto się bronić i to zdecydowanie, ponieważ: po pierwsze umiesz to robić, a po drugie, sytuacja sprzyja i ucieczka mogłaby tylko rozzuchwalić mobbera. Można bowiem przyjąć założenie, że jeżeli dwa czynniki są wyraźnie na plus, to korzystniejsza jest aktywna obrona.

Sytuacja druga - mobber jest groźny, sytuacja korzystna, ale Ty nie umiesz się bronić


Umiarkowane unikanie i, jeśli to możliwe, dostosowanie się, byłoby dobrym rozwiązaniem. Unikanie - ponieważ jeżeli z różnych względów nie umiesz się bronić, a sytuacja daje Ci pewne szanse, taka reakcja może zminimalizować Twoje koszty.

Być może masz nam za złe, iż nie zalecamy walki za wszelką cenę do ostatniej kropli krwi i bohaterskiego końca (a nawet bezdyskusyjnego pobicia mobbera w imię zasad i wartości). Zapewne wielu z Was tak zrobi, a nawet znajdą się i tacy, co wygrają, (czego im serdecznie życzymy), ale nie jest to rozwiązanie, które można zalecać każdemu i mówić, że bezkompromisowa walka jest dla zawsze i wszędzie najbardziej efektywna i korzystna. Nawet w sprzyjających okolicznościach (na przykład mając poparcie kolegów, czy zdrową kulturę firmy) ścieranie się z agresywnym kierownikiem o dużych możliwościach decyzyjnych jest bardzo ryzykowne, i o ile nawet nie skazane z góry na przegraną, to trzeba także poważnie liczyć się z kosztami. Jeśli chcesz ponosić takie koszty i ryzyko - OK, Twój wybór. Zanim jednak spróbujesz konfrontacji z mobberem, warto przynajmniej podnieść własne kompetencje w tym zakresie. My proponujemy unikanie konfrontacji i dostosowanie się, o ile nie stanowi to szkody dla ważnych dla Ciebie wartości, a w razie zagrożenia - zmianę pracy.

Sytuacja trzecia: umiesz się bronić, sytuacja jest korzystna, mobber jest niegroźny


Kto to jest niegroźny mobber? To raczej uszczypliwy, czepiający się kierownik, niż besztający Ciebie przed grupą psychopata, gotowy sięgnąć po każdy środek, aby Cię zniszczyć. Zdecydowanie zalecamy aktywna obronę - wszystkie czynniki są za Tobą i nie ma powodu, aby oddawać pole.

Sytuacja czwarta: nie umiesz się bronić, sytuacja jest korzystna a mobber niegroźny


Zalecamy, mimo wszystko, podjęcie obrony. Sytuacja jest korzystna, czyli otoczenie organizacyjne Ci sprzyja, może też masz dobrą alternatywę pracy. Może warto sprawdzić dlaczego sobie nie radzisz w takich sytuacjach i popracować nad sobą. Umiejętności potrzebne do skutecznej obrony są w dużej mierze do wytrenowania. Z powodzeniem możesz się nauczyć tego na treningach psychologicznych. Naturalnie, lepiej takie umiejętności jest mieć wcześniej, niż uczyć ich się w trakcie konfrontacji, ale nie jest to niemożliwe i można to nadrobić.

Sytuacja piąta - Ty umiesz się bronić, ale sytuacja jest niekorzystna, a mobber groźny


Prześladowca jest groźny, ponieważ, na przykład: dużo może, jest brutalny w swoich atakach i sytuacja nie jest korzystna (na przykład: na nikogo nie możesz liczyć). Naturalnie dużo zależy od konkretnych relacji między czynnikami, ale my zalecamy unikanie i podjęcie walki dopiero wtedy, kiedy jest to bezwzględnie konieczne. Oczywiście masz prawo podjąć inną decyzję, ale pamiętaj: jak nie przygotowany staniesz do walki, koszty mogą być bardzo duże. Samo posiadanie racji bardzo często nie wystarczy.

Sytuacja szósta: Ty nie umiesz się bronić, choć mobber jest niegroźny niemniej sytuacja jest niekorzystna


Na przykład: zacząłeś pracować w nowej firmie, bez jasnej kultury, pogmatwanych normach i niejasnych kompetencjach wielu osób. Brak Ci doświadczenia. Kierownik jest czepialski, marudny i lubi Ci się bez przerwy wtrącać w pracę, pouczać Ciebie (nieraz dość obcesowo) przy kolegach, a niekiedy i rugać (bo uważa, iż z jakiegoś względu np. z racji wieku i stanowiska może sobie na to pozwolić). Sytuacja nie jest może bardzo zagrażająca, ale potencjalnie w taką może ewoluować.
Mimo, że nie jesteś mistrzem samoobrony, może warto stanąć w obronie swoich pozycji pamiętając o tym, jakie mogą być ewentualne koszty, ponieważ sytuacja Ci nie sprzyja. Niewątpliwie byłoby najlepiej możliwe szybko podnieść swoje możliwości obronne i dzięki temu zyskać przewagę nad niegroźnym agresorem.

Sytuacja siódma: Ty umiesz się bronić, mobber jest niegroźny, sytuacja niekorzystna


Na przykład: Twój kierownik, który jest niekompetentny i lubiący pokazywać, kto tu rządzi, korzystając z Twojego braku doświadczenia, zasypuje Cię pracą w dodatkowym wymiarze godzin (i nie płaci za to). W wielu firmach jest to przyjęta praktyka działania.

Nie ma doprawdy powodu, aby rejterować. Warto spróbować wykorzystać swoje umiejętności by spróbować zmienić niekorzystną sytuację. Należy podjąć obronę pamiętając, że sytuacja Ci nie sprzyja, ale szanse masz duże pod warunkiem, że będziesz zwracał baczną uwagę na otoczenie.

Sytuacja ósma: Ty nie umiesz się bronić, sytuacja jest niekorzystna a mobber groźny


W sytuacji, kiedy mobber może dużo, organizacja mu sprzyja, a ofiary nie umieją się bronić opisy wypadków przerażają swoją drastycznością. Fachowiec zastaje posadzony w pokoju bez telefonu i bez żadnej pracy, a każde wyjście do łazienki kwitowane jest zniewagami. W pomieszczeniu tym bezczynnie pozostaje przez miesiące szykanowany przez kierownika. Podobnych przykładów jest dużo.

Dopóki nic się nie zmieni - wycofaj się. Reakcje unikania i dostosowania w takim zakresie, w którym nie przynoszą Ci wielkiej szkody (tj.: jako naruszanie istotnych dla wartości) są jak najbardziej na miejscu. Najlepiej zmień pracę, jeśli możesz, ale i tak warto nad sobą popracować.

Zakończenie


Żeby skutecznie stosować powyższe zasady trzeba umieć dobrze oceniać sytuację i mieć w swoim repertuarze zachowań umiejętności potrzebne do skutecznej obrony i ataku. Mobberów nie pozbędziemy się do końca nigdy i w dużej mierze zależy od Ciebie, czy będziesz potrafił skutecznie przeciwstawić się ich agresji czy też staniesz się ich bezwolną ofiarą.

Powodzenia!



    Autorzy są psychologami i od 1989 roku zajmują się przeprowadzaniem treningów oraz doradztwem psychologicznym. Specjalizują się m.in. w realizacji szkoleń i treningów radzenia sobie ze stresem, sposobach rozpoznawania i przeciwstawiania się manipulacjom, i in. Są także Autorami książek "Słowo o manipulacji, czyli krótki podręcznik samoobrony", a także "Słowo o mobbingu, czyli jak radzić sobie z dręczycielem w pracy", i innych. Publikowali również artykuły z zakresu szeroko rozumianej psychologii w takich pismach jak: "Spotkania", "Odra", "Wprost", "Życie", "Charaktery", "Gazeta Wyborcza" (Dodatek "Praca"), "Opcja na prawo". Współpracują z Grupą Wydawniczą Polskapresse (Dzienniki Regionalne - Dodatek "Praca") oraz prowadzą własną firmę świadczącą usługi psychologiczne.
    Zobacz także: www.warecki.pl.



Przypisy:


  1. E. Kretschmer, Ludzie genialni, Warszawa, 1938.
  2. T. Stalewski, A. Bechowska-Gebhardt, MOBBING - nowo uznane zagrożenie w pracy.
  3. Marin P. Seligman, "Optymizmu można się nauczyć", Media Rodzina of Poznań, 1993.
  4. Odpowiedzi na te pytania można znaleźć w naszej książce Warecki W. i Warecki M., "Słowo o mobbingu, czyli jak radzić sobie z dręczycielem w pracy", Poltext, Warszawa 2005.






Oceń artykuł:


Skomentuj artykuł
Zobacz komentarze do tego artykułu