Artykuł

Bogusław Włodawiec

Bogusław Włodawiec

Jak korzystać z terapii odwykowej?


    Artykuł ten adresowany jest do pacjentów uzależnionych od alkoholu rozpoczynających leczenie odwykowe lub uczestniczących w podstawowym programie terapii uzależnień. Wyjaśnia, w jaki sposób korzystać z terapii, by zwiększyć swoje szanse na utrzymywanie abstynencji od alkoholu.

Nie szukaj własnej drogi


Zanim trafiłeś na terapię odwykową, zapewne wielokrotnie próbowałeś leczyć się z uzależnienia po swojemu. Jesteś tu, gdzie jesteś, bo Twoje metody zawiodły. Spróbuj więc teraz pójść drogą sprawdzoną przez innych, trzeźwiejących alkoholików, utrzymujących od lat abstynencję.

O ile różni ludzie zaczynają nadużywać alkoholu z różnych powodów, to jednak, ze względu na takie same mechanizmy uzależnienia, w miarę rozwoju uzależnienia alkoholicy pod wieloma względami upodobniają się do siebie. Z tego powodu terapia odwykowa na etapie programu wstępnego i podstawowego może być dość schematyczna, ponieważ mechanizmy uzależnienia są takie same dla różnych ludzi i dla różnych uzależnień. Wszyscy alkoholicy w początkowym etapie leczenia mają więc do opanowania określony zasób wiedzy i określone umiejętności.

Zaufaj swoim przewodnikom


Gdy wsiadasz do autobusu, rozsądnie jest założyć, że kierowca zna swoją trasę i że najprawdopodobniej dowiezie Cię do miejsca przeznaczenia. Nie musisz przy tym podzielać jego poglądów politycznych czy religijnych, ani polegać na nim w sprawach finansowych. Nie musisz ufać mu w żadnej innej sprawie, niemniej w kwestii kierowania autobusem rozsądnie jest zdać się na kierowcę.

Zapewne już zdążyłeś się przekonać, że w sprawach związanych z alkoholem nie możesz zaufać sam sobie. Tu Twój umysł niestety zawodzi. Dlatego w sprawie leczenia uzależnienia rozsądnie jest zdać się na terapeutów odwykowych, liderów Wspólnoty AA i działaczy klubów abstynenckich. W tej sprawie lepiej nie próbuj być najmądrzejszy. Wprawdzie Twoi przewodnicy są tylko ludźmi, więc mogą się czasem mylić - ale nawet wtedy, gdy pobłądzą i tak nie zaszkodzą Ci tak bardzo, jak Ty sam sobie potrafisz zaszkodzić. Bezpiecznie będzie dla Ciebie w tej sprawie posłuchać rad innych, zamiast polegać na swoim rozumie.

Weź współodpowiedzialność za efekty


Wiele osób wyobraża sobie psychoterapię przez analogię do operacji chirurgicznej. Po zdiagnozowaniu zapalenia wyrostka robaczkowego pacjent zostaje skierowany na salę operacyjną. Tam kładzie się na stole operacyjnym i zostaje poddany narkozie. Od tej chwili cała odpowiedzialność za powodzenie zabiegu spoczywa na lekarzu. Lekarz wycina wyrostek, zaszywa jamę brzuszną, po czym budzi pacjenta z narkozy, informując go o przeprowadzonym zabiegu: "Już po wszystkim".

Podobne oczekiwania mają niekiedy pacjenci terapii odwykowej. Spodziewają się, że psychoterapeuta weźmie na siebie odpowiedzialność za rozwiązanie ich problemu, sam rozwiąże go za nich, a następnie poinformuje ich o tym, że sprawa jest już pomyślnie załatwiona. Niestety, trzymając się analogii z operacją chirurgiczną - w psychoterapii nie ma znieczulenia (pacjent nieraz czuje jeszcze większy ból, zajmując się swoimi problemami, niż wtedy, gdy ich unikał). Ponadto skalpel trzyma w ręku sam pacjent i w każdej chwili może się wycofać z operacji, którą sam na sobie prowadzi. Terapeuta zaś może być tylko doradcą, podpowiadającym, gdzie znajduje się wyrostek, który należy wyciąć.

Stąd psychoterapia, mimo iż jest formą leczenia, ma więcej wspólnego z treningiem sportowym lub nauką języków obcych, niż z operacją chirurgiczną. Trener sportowy może służyć przydatnymi wskazówkami, lecz sam nie wybiegnie na boisko, nie zdobędzie też medalu w zawodach sportowych. Podobnie, żaden nauczyciel nie nauczy nikogo języka obcego bez wysiłku i zaangażowania ucznia. Praca własna ucznia jest tu najważniejsza. O ile bowiem jest możliwe (choć dużo trudniejsze) opanowanie języka obcego całkowicie samodzielnie, bez korzystania z pomocy nauczyciela - to odwrotna sytuacja - opanowanie języka obcego bez własnego udziału i bez jakiegokolwiek własnego wysiłku, jedynie dzięki pracy nauczyciela - niestety, nie jest możliwa.

Tymczasem w terapii odwykowej zdarzają się pacjenci, którzy swoją postawą komunikują: - "Oto jestem, zrób coś ze mną, by mi było lepiej, najlepiej bez mojego w tym udziału i wysiłku oraz żeby tylko nic mnie przy tym nie bolało". Niestety, tak to nie działa. Taka postawa gwarantuje Ci niepowodzenie.

Nastaw się na długoletnią pracę nad sobą


W trakcie terapii odwykowej potrzebujesz zdobyć obszerną wiedzę na temat swojego uzależnienia oraz opanować szereg potrzebnych umiejętności, m.in.:
  • poznać objawy, fazy i mechanizmy uzależnienia od alkoholu;
  • nauczyć się jak rozpoznawać i jak radzić sobie z głodem alkoholowym;
  • rozpoznawać u siebie mechanizmy uzależnienia;
  • unikać bodźców wyzwalających chęć picia;
  • rozpoznawać swoje uczucia i radzić sobie z nimi na trzeźwo, a zwłaszcza radzić sobie ze złością, wstydem i poczuciem winy;
  • zobaczyć wpływ picia alkoholu na różne dziedziny swojego życia;
  • pogodzić się z rezygnacją z alkoholu (przeżyć żałobę po stracie);
  • wyćwiczyć asertywne zachowania w sytuacjach grożących złamaniem abstynencji;
  • nauczyć się pokory i cierpliwego znoszenia frustracji (stanu niezaspokojenia potrzeb);
  • uporządkować swój system wartości;
  • i wiele innych...

Wiele zajęć w trakcie trwania grupy podstawowej będzie miało charakter psychoedukacyjny. Będziesz miał zatem do opanowania solidną dawkę wiedzy na temat swojej choroby. W dalszej kolejności będziesz dowiadywać się wielu rzeczy o sobie samym (w tym także takich, których być może wygodniej do tej pory było Ci nie wiedzieć) oraz uczyć się nowych, potrzebnych umiejętności. Ważna część Twojej pracy nad sobą będzie polegała na trudnym godzeniu się z rzeczywistością: ze swoimi ograniczeniami wynikającymi z choroby, z bezradnością wobec nich, ze światem i ludźmi takimi, jakimi są.

Będzie to więc ciężka praca, prowadząca do daleko idących zmian w Twoim życiu. Stąd jedna z mądrości Anonimowych Alkoholików mówi, że "zaprzestanie picia jest bardzo proste - wystarczy zmienić całe swoje życie".

Przyjrzyj się wpływowi uzależnienia na swoje życie


Zdecydowana większość alkoholików rozpoczynając terapię odwykową nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo uzależnienie wpłynęło na całe ich życie. Widzą swoje życie jako serię zdarzeń, nie powiązanych ze sobą łańcuchem przyczynowo-skutkowym. Dlatego standardem w terapii odwykowej jest pisanie prac pisemnych w ramach "Przewodnika samopoznania", które mają na celu zobrazować wpływ picia alkoholu na poszczególne dziedziny życia pacjenta. Pozwalają one na trzeźwo zobaczyć konsekwencje picia alkoholu w poszczególnych obszarach życia, rozliczyć się przed sobą samym i przed grupą terapeutyczną z popełnionych błędów, a następnie wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość. Rzetelne pisanie ich leży w Twoim interesie.

"Ludzie z reguły nie gromadzą w sobie doświadczeń; idą przez życie, uczestnicząc w seriach zdarzeń, które przepuszczają przez swoją osobowość w formie nieprzetrawionej. Zdarzenia zmieniają się w doświadczenia dopiero wtedy, gdy zostaną przez nas przetrawione, gdy staną się przedmiotem naszej refleksji, gdy rzucimy je na szersze tło i odnajdziemy ich głębszy sens."
Saul Alinsky - Rules for radicals


Wydarzenia z naszego życia stają się cennymi, życiowymi doświadczeniami dopiero wtedy, gdy zostaną poddane refleksji. Gdy człowiek przemyśli to, co go spotkało, zobaczy, gdzie była w tym jego odpowiedzialność, odpowie sobie na pytania, co mógł zrobić inaczej i jak może postąpić w przyszłości w podobnej sytuacji.

Bądź gotowy na cierpienie


Jak już wspomniałem wyżej, psychoterapię można porównać do operacji chirurgicznej bez znieczulenia, w której to pacjent trzyma skalpel. Bardzo często ból jest nieunikniony. Analiza strat spowodowanych piciem, pozbycie się iluzji i rzetelne rozliczenie się z przeszłością na ogół jest bolesne. Tylko wtedy jednak można wyciągnąć wnioski z popełnionych błędów. W związku z tym warto być gotowym na poruszanie bolesnych tematów, zamiast ich unikać.

Przeżywanie wstydu i poczucia winy jest wprawdzie nieprzyjemne, ale nie trwa wiecznie. Lepiej jest przeżyć te uczucia w bezpiecznym środowisku, w grupie osób, które są w podobnej sytuacji i mogą być wsparciem, niż przeżywać je w samotności. W grupie terapeutycznej łatwiej jest sobie poradzić z tymi uczuciami na trzeźwo, bez poszukiwania natychmiastowej ulgi w alkoholu.

Staraj się być otwarty, szczery i zaangażowany


Traktuj bardzo poważnie swoje leczenie. Pamiętaj, że jesteś chory na nieuleczalną i śmiertelną chorobę, która może zniszczyć Ciebie i Twoją rodzinę, jeśli nie zatrzymasz jej postępów. Postaw swoje trzeźwienie na pierwszym miejscu w swojej hierarchii wartości.

Jak w praktyce może przejawiać się Twoje zaangażowanie? Nie opuszczaj zajęć terapeutycznych i przychodź na nie punktualnie. Bierz aktywny udział w zajęciach grupowych. Wypowiadaj się do rzeczy i na temat. Słuchaj tego, co mówią inni. Staraj się być otwarty i szczery w swoich pracach pisemnych i wypowiedziach. Odrabiaj zadane prace domowe. Czytaj zalecaną literaturę dotyczącą trzeźwienia. Przynajmniej raz w tygodniu bierz udział w mityngach Anonimowych Alkoholików.

Mów, z czym Ci jest trudno, pytaj, ilekroć masz wątpliwości


To, co napisałem wyżej, jest bardzo ważne, ale niestety da się to robić tylko na pokaz, po to, by zrobić dobre wrażenie na terapeutach. Autentyczne zaangażowanie natomiast nie polega na tym, by starać się być prymusem w grupie terapeutycznej, ukrywając swoje prawdziwe problemy i wątpliwości. Mów więc także o tym, z czym sobie nie radzisz, z czym Ci jest trudno. Pytaj o to, czego nie rozumiesz. Ilekroć masz wątpliwości bądź się z czymś nie zgadzasz, mów o tym, zamiast milczeć lub kiwać głową. Nie zostawaj sam ze swoimi myślami, bo niestety możesz wymyślić coś nierozsądnego. Zazwyczaj będzie to coś, co w krótszej lub dłuższej perspektywie będzie prowadziło do picia alkoholu. Tylko wtedy terapeuta będzie miał szansę skorygować Twój błędny sposób myślenia, ilekroć go ujawnisz.

    Pan Janusz był liderem grupy terapeutycznej. Był bardzo aktywny, wypowiadał się do rzeczy i na temat. Zawsze zgadzał się ze wszystkim, co mówili terapeuci. Nigdy nie zgłaszał żadnych trudności, ani problemów. Pisał nawet wiersze o tym, że wyrzeka się alkoholu. Upił się jeszcze tego samego dnia po otrzymaniu dyplomu ukończenia terapii odwykowej.

Istnieje niestety także zjawisko, które nazywamy "leczeniem pozorowanym", polegające na udawaniu przez otoczeniem, a niekiedy też przed samym sobą, zaangażowania w leczenie. Może się to przejawiać odgadywaniem życzeń terapeutów i wypowiadaniem się w taki sposób, by spełnić ich oczekiwania (nawet, gdy tak naprawdę pacjent myśli zupełnie inaczej).

Za czasów komunizmu zadawanie trudnych pytań prelegentowi oznaczało, że pytający jest "wichrzycielem", który "godzi w nasze sojusze" i "podważa zasady ustroju". Stąd w Polsce słuchacze często milczą, gdy chcą być grzeczni, mimo że nie zgadzają się z prelegentem. Na zajęciach terapeutycznych jest inaczej. Jeśli zachowujesz właściwe formy grzecznościowe, to wyrażanie wątpliwości, zadawanie pytań, dyskutowanie, spieranie się, zgłaszanie problemów, czy przyznanie, że coś jest dla Ciebie zbyt trudne do przyjęcia - będzie wyrazem Twojego autentycznego zaangażowania. Nie obawiaj się zatem szczerze mówić o swoich trudnościach czy wątpliwościach.

Niektóre osoby podejmują leczenie ze złą wolą - chcą tylko zrobić sobie przerwę w piciu na podreperowanie zdrowia, zamydlić oczy rodzinie lub pracodawcy bądź wykonać postanowienie sądu. Nie zamierzają jednak utrzymywać abstynencji od alkoholu, licząc na to, że uda im się ukryć przed otoczeniem swoje picie. To może się jakiś czas udawać, ale tylko do czasu. Alkoholik nie jest w stanie kontrolować swojego picia (utrata kontroli to jeden z objawów uzależnienia), a tym samym nie jest też w stanie ukrywać go w nieskończoność. Wcześniej czy później zatem prawda wyjdzie na jaw.

Zajmuj się przede wszystkim sobą


To wszystko, co zostało napisane wyżej pozostaje prawdziwe, jak długo dotyczy Twojego trzeźwienia. Jeśli jednak zaczniesz spierać się, dyskutować, zgłaszać wątpliwości i problemy dotyczące innych spraw, nie związanych bezpośrednio z Twoim trzeźwieniem - to będzie znaczyło, że odwracasz swoją uwagę od najważniejszej dla Ciebie sprawy (być może po to, by się nią wcale nie zajmować). Tego rodzaju aktywność nie jest już wyrazem zaangażowania w terapię, lecz przeciwnie - przejawem braku zaangażowania.

Nie przerywaj terapii


Znaczna część osób uzależnionych przerywa terapię odwykową przed jej ukończeniem. Część osób ma trudności, by utrzymywać abstynencję w trybie ambulatoryjnym (tj. uczestnicząc w terapii odwykowej w poradni 2-3 razy w tygodniu po 2-3 godziny). Dla takich osób przewidziano oddziały dzienne (gdzie terapia odbywa się codziennie, w godz. 8.00-15.00, a po południu pacjenci wracają do domów) lub oddziały całodobowe. Codzienny kontakt z grupą terapeutyczną i brak pokus ułatwia wytrwanie w abstynencji. Z tych powodów więcej osób pomyślnie kończy cały podstawowy program terapii w oddziałach niż w poradniach.

Nie ufaj swoim pomysłom, by przerwać terapię. Ilekroć przyjdzie Ci do głowy pomysł, by z jakichś "ważnych powodów" przerwać terapię, najprawdopodobniej prawdziwym powodem będzie chęć powrotu do picia.

    Pan Stefan uznał, że musi przerwać terapię na oddziale odwykowym, gdyż musi zaopiekować się dziećmi, które zostały z żoną w domu. Żona, niepijąca alkoholiczka, która ukończyła terapię niedługo wcześniej, zajmowała się nimi sama, niemniej pan Stefan uważał, że dzieci potrzebują także jego pomocy. Argumenty, że będzie bardziej pomocny dla żony i dzieci, gdy najpierw ukończy terapię, go nie przekonywały. Wrócił więc do domu, krótko potem upił się i po pijanemu podpalił mieszkanie. Konsekwencją jego decyzji było to, że opieka społeczna odebrała im dzieci, żona go porzuciła, a urząd miasta wypowiedział umowę najmu mieszkania.

    Pan Kamil uważał, że w trakcie terapii odwykowej zbyt wiele mówi się o alkoholu, za mało natomiast jest zajęć nastawionych na rozwój kulturalny pacjentów. Ważna była dla niego zwłaszcza muzyka. Przekonywał terapeutów, że powinni organizować koncerty, zamiast ciągle tylko mówić o alkoholu. Pewnego dnia dowiedział się, że w Monarze w Gdańsku organizowany jest koncert i postanowił opuścić oddział, by wziąc w nim udział. Niestety, nie udało mu się dotrzeć do Gdańska, ani nawet na dworzec PKP. Dotarł natomiast do pobliskiego sklepu. Na najbliższym przystanku autobusowym był już tak pijany, że nie był w stanie nawet wsiąść do autobusu.

    Pan Zenon uważał, że terapia odwykowa jest źle prowadzona, a terapeuci są głupi i niekompetentni. Na znak protestu postanowił opuścić terapię. Demonstracyjnie pił alkohol pod drzewem, naprzeciwko okien poradni, by terapeuci mogli zobaczyć, "do czego go doprowadzili".

Nie słuchaj też narzekań innych pacjentów ani ich namów, by zrezygnować z dalszego leczenia. Część osób czuje się nieco lepiej, gdy idzie na dno w towarzystwie podobnych sobie nieszczęśników, stąd gdy zamierzają przerwać terapię i wrócić do picia, próbują przy tym jeszcze pociągnąć za sobą innych. Złamanie abstynencji przez innych stanowi dla nich potwierdzenie słuszności ich wyboru i swoiste "rozgrzeszenie" ich picia, podczas gdy widok kolegów z grupy terapeutycznej nadal utrzymujących abstynencję jest dla nich żywym wyrzutem sumienia.

Bierz udział w mityngach Anonimowych Alkoholików


Wspólnotę AA tworzą sami alkoholicy, będący na różnych etapach trzeźwienia. Prowadzącymi mityng są zazwyczaj osoby z długim stażem trzeźwości. Jedynym warunkiem przynależności do AA jest chęć zaprzestania picia. Poza tym nie istnieją żadne formalne wymogi ani zapisy - każdy alkoholik może wziąć udział w spotkaniu dowolnej grupy AA na całym świecie. Program 12 kroków, według którego pracują nad sobą Anonimowi Alkoholicy, nie koliduje z terapią odwykową lecz jest jej doskonałym uzupełnieniem.

W dużych miastach, takich jak Warszawa, każdego dnia w każdej dzielnicy spotyka się jakaś grupa AA. Warto, byś wziął udział w takim spotkaniu - na pewno będziesz życzliwie przyjęty. Jeśli mityng odbywa się na Twojej ulicy i obawiasz się spotkać tam np. ekspedientkę ze sklepu, listonosza, dozorcę czy swoich sąsiadów - wybierz się nieco dalej, do sąsiedniej dzielnicy.

Z drugiej jednak strony, jeśli wstydzisz się, że ktoś może dowiedzieć się o Twoim uzależnieniu, to weź pod uwagę, że być może to Ty jesteś osobą, która się o tym dowiedziała jako ostatnia. Niewykluczone, że od dawna wie już o tym nie tylko Twoja rodzina, ale także szef i koledzy w pracy, sąsiedzi, znajomi i kasjerka w sklepie. Pokazanie się na mityngu AA nie będzie więc powodem do wstydu, lecz dowodem, że coś wreszcie zacząłeś robić w tej sprawie.

Część osób leczących się w poradni, by podtrzymać swoją motywację do trzeźwienia i lepiej radzić sobie z głodem alkoholowym, w tych dniach, gdy nie ma zajęć terapeutycznych bierze udział w mityngach różnych grup AA. W dużych miastach jest tak wiele grup AA, że można brać udział mityngach AA nawet codziennie, także w weekendy i w święta.

Odrabiaj prace domowe


W ramach osobistego planu terapii (OPT) możesz otrzymać od terapeuty zadania polegające na lekturze książek czy artykułów na temat odnoszący się do Twoich problemów. Jeśli jakiś temat jest dobrze i w przystępny sposób opisany w literaturze przedmiotu, to często bardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest zalecenie, by pacjent przeczytał wskazany artykuł lub książkę, niż gdyby miał słuchać długiego wykładu podczas indywidualnej sesji terapeutycznej. Lektura ma też tę przewagę nad wykładem, że można wówczas wielokrotnie wracać do tych fragmentów, które są dla pacjenta szczególnie istotne. Ważne jest wówczas, by podczas czytania pacjent odnosił do siebie i swojego doświadczenia to, o czym czyta. Następnie na sesji terapeutycznej pozostaje tylko zrelacjonować swoje przemyślenia, przedyskutować z terapeutą ewentualne wątpliwości, wyjaśnić niezrozumiałe fragmenty bądź przedstawić wnioski z lektury.

Może się zdarzyć, że to, czego Ty doświadczasz jako swoje jednostkowe, wyjątkowe i niepowtarzalne doświadczenie, jest dobrze opisane w literaturze. Wówczas, zamiast szukać drogi na własną rękę, możesz skorzystać z gotowego rozwiązania, sprawdzonego już przez wiele osób przed Tobą. W niektórych wypadkach częścią problemu jest chory sposób myślenia (destrukcyjne przekonania) i wtedy lektury porządkujące światopogląd także mogą być bardzo pomocne. Jeśli więc chcesz przyśpieszyć swoje zdrowienie, czytaj artykuły i książki zalecane Ci przez Twojego terapeutę.

Znajdź czas na refleksje


Sesje terapeutyczne powinny być inspiracją do własnych przemyśleń i refleksji. Nie należy ograniczać się do pracy nad sobą tylko w czasie zajęć terapeutycznych. Jednym z przejawów zaangażowania pacjentów jest robienie notatek w trakcie zajęć, wracanie do nich później, a także omawianie z terapeutą indywidualnym swoich przemyśleń. Podobnie, udział w mityngu AA powinien skutkować przemyśleniami na temat własnego życia. Taka postawa zdecydowanie zwiększa szansę na powodzenie terapii.

Zmieniaj sposób myślenia


W trakcie terapii odkryjesz bądź zostanie Ci to pokazane, które Twoje przekonania są przejawem mechanizmów uzależnienia i mogą przyczyniać się do Twojego powrotu do picia. Jeśli uznasz, że to, w co wierzyłeś do tej pory, było przejawem "pijanego myślenia" - staraj się zmieniać swoje przekonania. Wbrew pozorom, zmiana sposobu myślenia wymaga odwagi i pewnej determinacji. Nikt jednak nie może tego zrobić za Ciebie. O ile terapeuta może Ci wskazać, które z Twoich przekonań na temat siebie, świata czy innych ludzi są dla Ciebie destrukcyjne, to jednak nie może w żaden sposób Cię zmusić, byś przestał tak myśleć.

Ilekroć przyjdzie Ci do głowy jakaś destrukcyjna myśl, staraj się ją zignorować, pomyśl sobie "to tylko głupia myśl" lub zastąp ją rozsądnym myśleniem. Np. jeśli przyjdzie Ci do głowy pomysł: "nie piję już tak długo, więc jeden kieliszek mi nie zaszkodzi" przypomnij sobie mądrość AA: "dla alkoholika jeden kieliszek to za dużo, a wiadro to za mało".

Uporządkuj swój system wartości


Część zajęć w trakcie terapii odwykowej poświęcona jest porządkowaniu systemu wartości. Wiele osób uzależnionych ma bowiem hedonistyczną wizję szczęścia, wg której szczęście polega na maksymalizowaniu przyjemności. Dla tych osób doraźna ulga (lub doraźna przyjemność) jest największą wartością, pomimo długoterminowych strat, jakie trzeba przy tym ponieść. Tymczasem trzeźwe życie wymaga cierpliwego znoszenia frustracji (stanu niezaspokojenia potrzeb) i związanych z tym stanem przykrych emocji. Po co jednak znosić przykre emocje, skoro można w łatwy sposób znaleźć doraźną ulgę? Aby znać odpowiedź na to pytanie, trzeba najpierw odpowiedzieć sobie na inne: "Co jest ważne w życiu? Jakie wartości są dla mnie ważniejsze od doraźnej ulgi?"

Wiele badań potwierdza, że osoby, które mają uporządkowany system wartości, spójny światopogląd, zawierający odpowiedzi na pytania egzystencjalne, takie jak: "kim ja jestem?", "po co żyję?", jaki jest sens mojego życia?", "jakimi wartościami chcę się kierować?"; "czym jest śmierć?" - lepiej sobie radzą ze stresem, częściej zachowują zdrowie i długie życie. Alkoholicy, którzy w trakcie terapii odwykowej mieli zajęcia poświęcone duchowości, częściej utrzymują abstynencję niż ci, którzy takich zajęć nie mieli. Terapia odwykowa jednak nie jest miejscem, gdzie promuje się jeden, gotowy, konkretny światopogląd czy określone wyznanie. Potrzebujesz znaleźć jakąś własną odpowiedź na te pytania i nie bardzo możesz sobie pozwolić, by te światopoglądowe poszukiwania odłożyć na później.

Ćwicz nowe zachowania


W wielu wypadkach praca nad sobą polega nie tylko na zdobywaniu wiedzy i odnoszeniu jej do siebie, ale także na zbieraniu nowych doświadczeń, czy oswajaniu się z trudnymi emocjami. Jeśli dostajesz takie zadanie, polegające na ćwiczeniu nowych zachowań - staraj się je wykonywać, zbieraj informacje zwrotne, zaś sukcesy i niepowodzenia omawiaj z terapeutą indywidualnym.

    Pan Włodzimierz na trzeźwo czuł się niepewnie w sytuacjach społecznych. Miał trudności, by zabierać głos w grupie terapeutycznej. Nie odzywał się w ogóle na mityngach AA. Dostał zadanie, by codziennie przygotować krótką wypowiedź na określony temat (np. co mu się wczoraj udało, a co nie udało, lub jak się dziś czuje). Pod koniec terapii czuł się już na tyle bezpiecznie, że zabieranie głosu w grupie nie sprawiało mu trudności.

Wiele umiejętności społecznych, takich jak wystąpienia publiczne, asertywność, nawiązywanie kontaktów z ludźmi - nabywamy poprzez ich ćwiczenie, metodą prób i błędów, podobnie jak nauczyliśmy się jeździć na rowerze. Omawianie trudności z tym związanych podczas sesji terapeutycznej jest bardzo ważne, ale nie zastąpi codziennego ćwiczenia tych umiejętności zarówno w grupie terapeutycznej jak i w realnym życiu, poza terapią.

Ważną częścią terapii odwykowej jest też trening asertywnych zachowań abstynenckich (TAZA), w trakcie którego pacjenci ćwiczą odmawianie picia w sytuacjach towarzyskich, informowanie o swoim uzależnieniu, leczeniu i abstynencji, a także zachowania w sytuacjach niespodziewanego kontaktu z alkoholem.

Kontynuuj pracę nad sobą po ukończeniu terapii


Jak zapewne już wiesz, uzależnienie od alkoholu jest chorobą nieuleczalną. Nigdy więc nie będziesz mógł uznać się za wyleczonego. Dzień, w którym uznasz, że problem uzależnienia masz już za sobą, można będzie uznać za początek nawrotu choroby.

Wg standardów Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych czas niezbędny do przeprowadzenia skutecznej terapii to 18-24 miesiące. Nie wystarczy tylko podstawowy program psychoterapii uzależnienia od alkoholu, który w oddziałach całodobowych i dziennych trwa 6-8 tygodni, natomiast w poradniach ok. 6 miesięcy. Cały cykl psychoterapii uzależnienia trwa ok. dwóch lat i obejmuje do 240 godzin terapii grupowej i do 50 godzin terapii indywidualnej w ciągu roku.

Anonimowi Alkoholicy mawiają, że trzeźwiejący alkoholik znajduje się w podobnej sytuacji jak osoba, która idzie w górę po schodach ruchomych jadących w dół. Jeśli tylko się zatrzyma, po jakimś czasie znajdzie się na samym dole.

Po zakończonej terapii odwykowej nie uważaj, że Twój problem został raz na zawsze pomyślnie rozwiązany. Nadal bierz udział w mityngach AA, czytaj literaturę AA, wracaj do swoich notatek z terapii oraz przestrzegaj zaleceń dla trzeźwiejących alkoholików. Jeśli nie będziesz tego robić, może niestety się zdarzyć, że zapomnisz wszystko, czego się nauczyłeś, łącznie z tym, że jesteś alkoholikiem.



    Autor jest psychologiem, psychoterapeutą, certyfikowanym specjalistą terapii uzależnień. Zajmuje się psychoterapią nerwic, depresji, zaburzeń odżywiania, uzależnień, współuzależnienia i DDA. Prowadzi praktykę prywatną.




Opublikowano: 2017-12-28



Oceń artykuł:


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Skomentuj artykuł