Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Nieświadomy stress?

    Autor: fatum   Data: 2020-07-29, 19:29:55               Odpowiedz

    "Zacznij dzień od słów: dzień dobry,kocham cię!" P.S. kurczę,chyba dziś o tym zapomniałam.-:)***^^^

  • RE: Nieświadomy stress?

    Autor: fatum   Data: 2020-07-29, 19:20:53               Odpowiedz

    ....""Jak ostudzić nerwy?
    W przypadku ukrytego stresu pierwszy krok do poprawy samopoczucia to uświadomienie sobie, że problem istnieje, a drugi - ustalenie jego źródeł. Może to być o tyle trudne, że mamy skłonność do samookłamywania się i pudrowania rzeczywistości. Często też przyzwyczajamy się do status quo i nie potrafimy dostrzec, że coś w nim nie gra. Ciekawe dane w tym zakresie przynosi badanie opisane w zeszłym roku na łamach "Proceedings of the National Academy of Sciences".""

  • RE: Nieświadomy stress?

    Autor: fatum   Data: 2020-07-29, 19:17:08               Odpowiedz

    http://mojaharmoniazycia.pl/ukryty-stres-jak-skutecznie-go-rozpoznac/ dobry tekst moim zdaniem.I taki energetyczny i ciepły moim zdaniem.Pozdrawiam.

  • RE: Nieświadomy stress?

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-29, 18:32:02               Odpowiedz

    mruuu ;-)
    Właściwie sam sobie odpowiedziałeś.."trochę za bardzo siedzący tryb życia".

    Ale ja się nie mieszam w "podświadome stresy" ;-)))

    Kiedyś skorzystałam z usług świetnego masażysty(babcia znachorka,on odebrał wykształcenie kierunkowe,by te dwie medycyny połączyć).
    Uratował mnie od gipsu i być może innych problemów.
    A potem..któregoś dnia,zaproponował masaż shiatsu.
    Pomogło.
    Ale przede wszystkim..spróbuj się wybrać na spacer i trochę porozciągać. Jest kilka fajnych i prostych ćwiczeń met.McKenziego.
    Polecam dla.."posiadywaczy" :-)

  • Nieświadomy stress?

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-29, 17:03:37               Odpowiedz

    Fizjoterapeutka powiedziała mi, że jestem spięty. Gdzieś tam przy kręgosłupie. Pytam od czego. Od stresu. Jaki stress? Nie mam jakiś większych problemów, w domu wszyscy zdrowi, trochę za bardzo siedzący tryb życia, trochę odkładania na jutro - ale ogólnie nic stresującego w świadomości. No to może w podświadomości? Albo jeszcze gdzieś? Jak szukać źródła?

    Ew. jak zmniejszyć taki stan nieświadomego fizycznego napięcia?

    Ktoś miał podobnie i się może podzielić?