Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-26, 22:08:29               Odpowiedz

    Do szkoły to ja chodziłem jakieś 15 lat temu i nie było za wesoło, były ze mną problemy, ja się też zbytnio dobrze nie czułem w tym towarzystwie, oni wszyscy byli dla mnie zbyt "dojrzali" fizycznie ale też psychicznie. Pamiętam że zapadło mi w pamięć że wielu z nich uważało mnie za niewyrośniętą osobę z zespołem downa. W sumie nie wiem dlaczego. Chyba dlatego że wówczas miałem małe oczy. Teraz na szczęście już nie przypominam tej samej osoby co wtedy.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-26, 21:41:59               Odpowiedz

    A co to w ogóle znaczy iż nieprzerwalnie w społeczeństwie jestem uznawany za osobę niepełnoletnią. Właściwie od wielu lat nie zaszły we mnie żadne zmiany wizualne, tylko psychicznie chyba dojrzałem. Postura marna a nie męska, małe łapki, pyzaty owal twarzy, mięciutka delikatna skórka, trądzik. Nie odczuwam też żadnej różnicy w sprawności fizycznej czy jakiejś innej wydolności jak 15 lat wcześniej, powiem że w ostatnich latach nawet się bardziej nasiliło. Co to wszystko w ogóle znaczy!!!!! Jestem zdezorientowany życiem?

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: Adamos325   Data: 2022-11-22, 22:45:22               Odpowiedz

    Ja jeszcze nie poznałem świata, daleki jestem od tego... - cały czas go poznaję ;) Np. ile myśli można odkryć w sztuce, w muzyce, w malarstwie, w literaturze... - wieku zabraknie żeby to wszystko poznać ;) Świat z pozoru wydaje się prosty - ale taki nie jest. Np. głębiny oceanów itp. jeszcze nie ruszone. A największą tajemnicą to jest drugi człowiek - tylko taki, który jeszcze nie uległ schematom, uproszczeniom - i nie przesiąkł za bardzo tym światem, nie przyzwyczaił się do niego ;)
    Tak, trzeba być sobą - ale jak się rozmawia z różnymi ludźmi, to trzeba też trochę dostosować się do nich, do ich poziomu... Wtedy faktycznie, może trochę udajemy ;)

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-22, 00:43:23               Odpowiedz

    "Też jak byłem młody, może myślałem że życie jest nudne? - ale to dlatego że go nie znałem, człowiek nie przypuszcza ile może przeżyć i odkryć w życiu, sam i z innymi - właśnie w tym nudnym z pozoru życiu. Najważniejsze to pokój i możliwości"


    Ile czasu trwał ten okres i w jakim stopniu podczas tego okresu teoretycznie poznałeś świat, ile się dowiedziałeś o nim. Ja przerobiłem wiele scenariuszy, właściwie obecnie każdy scenariusz analizuje na wiele sposobów, więc nie wiem co by mnie mogłoby jeszcze zaskoczyć. Tak, tą umiejętność w sobie wyrobiłem latami więc nie potrafię być szczery, wszystko jest podświadomym oszukiwaniem innych i odgrywaniem wielu ról a nie naturalną konwersacją.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: Adamos325   Data: 2022-11-21, 22:57:02               Odpowiedz

    Bo jak już będziesz myślał, że tą tajemnicę odkryłeś, to życie kolejny raz Cię zaskoczy ;-)

    NOO... - zgadzam się, życie zawsze potrafi zaskoczyć..., nawet w najmniej oczekiwanym momencie. Trzeba po prostu też być otwartym na różne aspekty życia - nie przykładać się za bardzo do jednego. Bo jak wiemy - życie też jest zmienne... "Tajemnica życia" - to nie jest coś stałego, odkrytego - tylko coś co po prostu się czuje..., nawet jak się zmienia, nawet jak plan się udał czy zawalił - chodziło mi o to :) Ale samo sedno życia cały czas trwa, niezależnie ;)

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: mrrru   Data: 2022-11-21, 22:44:19               Odpowiedz

    "Trzeba chyba po prostu odkryć tajemnicę życia? :)"

    Można. Ale można też nie brać tego życia tak całkiem serio. Bo jak już będziesz myślał, że tą tajemnicę odkryłeś, to życie kolejny raz Cię zaskoczy ;-)

    Myślę, że dobre pytanie to "Kim jestem?" i "Co ja tutaj robię? (i po co?)"

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: Adamos325   Data: 2022-11-21, 22:23:23               Odpowiedz

    Dobra skrótowa odpowiedź Mrrru ;) Właśnie, Bóg ma dla Ciebie taki plan - musisz tylko to przyjąć i powtarzać. A za cierpliwość i przykładanie się, jeszcze wkładanie mniej lub więcej miłości - Bóg Cię nagrodzi!! :) Plan wydaje się prosty, najprostszy - ale też wcale taki nie jest..., jak się obserwuje życie. Dla jednego energią codzienną może być piękne wstające słońce, dziecko - a dla innych to nuda, prostota i żadna wartość, piękno. Bo... po prostu trzeba trochę pomyśleć głębiej, odkryć to życie i się wdrożyć. Człowiek np. zdrowy, piękny, młody, bogaty bierze narkotyki - dlaczego? A drugi staruszek, ledwie się szkrabie - a jednak jest uśmiechnięty, walczy o życie i chce żyć. Trzeba chyba po prostu odkryć tajemnicę życia? :)

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: Adamos325   Data: 2022-11-21, 22:11:12               Odpowiedz

    Wracając do siebie, to nie wyobrażam sobie powtarzania tych wszystkich stałych schematów wiedząc już o nich niemal wszystko, zresztą nawet nie wiem w jakim towarzystwie ani na jakiej zasadzie miałoby się to odbywać. Ten świat nie ma dla mnie teoretycznie żadnych tajemnic, mimo że w praktyce o życiu nie wiem właściwie nic.

    A dlaczego schematy Cię nudzą? - ich powtarzalność. Oczywiście, na pierwszy rzut oka może się tak wydawać - ale potem się przyzwyczajasz... ;) Może trzeba zagłębić się głębiej w zagadnienia, powinieneś. Np. jedzenie, niby straszna nuda, przygotowywać, jeść i wydalać. Ale daje Ci to energię. No i możesz wykazywać się pomysłowością, kreatywnością, tworzeniem nowych - uszczęśliwianiem przez to ludzi :) Są też różne smaki, różne produkty - i człowiek pomysłowy nigdy nie powinien się znudzić. Podobnie z innymi rzeczami - możesz opracowywać nowe technologie, tworzyć maszyny, latać, wchodzić, spadać, nurkować - żadnej powtarzalności tylko pomysłowość i kondycją - dla siebie i dla większej satysfakcji, też dla innych, których kochamy. No chyba że nie kochasz nikogo... Gdybyś stał przy maszynie i całe życie toczył walce, to rozumiem że możesz się znudzić ;) Ale własna przedsiębiorczość. Najpierw na małym polu, a potem do przodu... Też jak byłem młody, może myślałem że życie jest nudne? - ale to dlatego że go nie znałem, człowiek nie przypuszcza ile może przeżyć i odkryć w życiu, sam i z innymi - właśnie w tym nudnym z pozoru życiu. Najważniejsze to pokój i możliwości

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: mrrru   Data: 2022-11-21, 22:03:58               Odpowiedz

    Zatem to Bóg kieruje tym światem i skoro tak go dla Ciebie urządził, to tak ma być. Widać Twoja alternatywna rzeczywistość został Ci przypisana przez Boga. Skoro zatem wszystko w Twoim życiu jest zgodne z boskim planem, to gdzie widzisz problem?

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-21, 21:25:36               Odpowiedz

    Mam "otwarte oczy" i dostrzegam subtelną ingerencję boską w ochronę mojego życia doczesnego, w przeciwnym wypadku już tysiące razy bym zginął. Dziwnym trafem każdy człowiek przeżył w życiu sytuację w której był o krok od fizycznej śmierci, lecz w dziwnych okolicznościach w ostatkach sekundy udało mu się z wyratować (np. potknięcie na schodach). Gdyby Bóg przyzwolił na swój brak ingerencji w ludzi to w ciągu miesiąca w ten sposób zginęłoby nawet kilkaset milionów populacji ziemskiej. Ale jak wspomniałem życie doczesne nieważne czy trwałoby 80 czy kilkaset lat nie jest takie ważne jak te wieczne.

    Wracając do siebie, to nie wyobrażam sobie powtarzania tych wszystkich stałych schematów wiedząc już o nich niemal wszystko, zresztą nawet nie wiem w jakim towarzystwie ani na jakiej zasadzie miałoby się to odbywać. Ten świat nie ma dla mnie teoretycznie żadnych tajemnic, mimo że w praktyce o życiu nie wiem właściwie nic.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: mrrru   Data: 2022-11-21, 20:31:24               Odpowiedz

    "Taka jest prawda"

    Prawda jest taka, że tak się niektórym wydaje. :-)

    Jeżeli masz jakieś wsparcie tej tezy, to chętnie posłucham.

    Z jakiegoś powodu ludzie żyją jak żyją, i Ty żyjesz jak żyjesz. Nie wiem tylko, dlaczego wydaje się być to Twoim problemem?

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-21, 20:25:38               Odpowiedz

    Patrzę na ten świat z boku jak się cały kręci. Jestem tak jakby obserwatorem czasu rzeczywistego, ale również przeszłego i przyszłego, jednocześnie pojmując że każdy z tych przeciętnych ludzi którzy na co dzień przemijają mi przed oczami są z innej bajki niż ja, lecz w przeciwieństwie do mnie już od maleńkości do fizycznej śmierci posiadają własne usystematyzowane środowisko do którego są przypisani, także w gruncie rzeczy muszą przejść te wszystkie etapy życia (szkoły, studia, rynki pracy, małżeństwa, dzieci, wnuki, emerytury, itp). To Stwórca kontroluje prawa natury gdyż to On je wszystkie stworzył i to od niego zależy jakie one będą w aktualnym momencie, gdyż tylko On może je wszystkie zmienić jeśli tylko zechce, tak indywidualnie jak zbiorowo, jednak i tak ważniejsze od życia doczesnego zawsze pozostaje życie wieczne (nasze kopie cząstek niezbędne do odtworzenia ciała). Taka jest prawda.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-21, 20:02:01               Odpowiedz

    Nie wiem czy lepszy, na pewno inny.

    Raczej nie ma u mnie żadnego poczucia pokoleniowego, funkcjonuje jakby uniwersalnie w alternatywnej rzeczywistości.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: mrrru   Data: 2022-11-21, 16:18:33               Odpowiedz

    "cały rozwój dotąd jest sprzeczny z naturalnym porządkiem boskim bo ja taki jestem."

    Opowiedz, jaki jest ten naturalny porządek boski i dlaczego jest on lepszy od tego, jaki jesteś?

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-21, 15:09:54               Odpowiedz

    Ja nie chce tego wiedzieć że ktokolwiek może się mną zainteresować, bo dla mnie to duży problem niepotrzebnego zamętu w mojej głowie, nie chcę być niewolnikiem tych myśli, bo później nie wiem co mam z tym wszystkim robić i w rezultacie zawsze pozostaje sam z moimi problemami. Wszystko, cały rozwój dotąd jest sprzeczny z naturalnym porządkiem boskim bo ja taki jestem. Wiedzę na różne tematy mam zaczerpniętą wyłącznie z mediów, a w zasadzie cały mój świat kręci się z dnia na dzień tak samo, właściwie dnie-noce-miesiące-lata zlatują jak w mgnieniu oka tak że nawet nie jestem w stanie się zorientować. Jestem w ciągłym zastoju z którego nie potrafię wyjść, taka pułapka.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-21, 14:08:07               Odpowiedz

    O świecie wiem dużo ale o życiu nie za wiele.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-21, 13:55:46               Odpowiedz

    Staram się o tym nie myśleć bo to zbyt wielki zamęt dla mego umysłu, a dotąd wszystko kręciło się wokół masturbacji, niekiedy 3 razy dziennie. Z tym wyciszeniem też nie jest tak różowo, gdyż wewnątrz mnie panuje nieustanna burza myśli 24h. Fizyczność jest dosyć dziecinna a nie męska, właściwie nie odczuwam aby cokolwiek specjalnie zmieniło się przez ostatnich 20 lat, stąd śmiem przypuszczać że za kolejnych 20 lat może być nieprzewidywalnie różnie, stąd odcinam się od świata.

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: Calmi   Data: 2022-11-20, 19:40:56               Odpowiedz

    "Jestem Daniel, od niedawna zdiagnozowano u mnie spektrum autystyczne. Tak też funkcjonuje od kilkudziesięciu lat obracając się wyłącznie w towarzystwie najbliższej mi rodziny ... nie mówiąc że ukończyłem edukację na wykształceniu średnim, bez matury. Jest coś co mnie nakręca a nawet ekscytuje, to chęć zaistnienia w sferze technicznej i o tym myślę praktycznie 24h, kompletnie zafiksowałem się na punkcie tego. Opracowanie jakiegoś produktu innowacyjnego który zmieni świat, dlatego pisze maile do instytucji państwowych aby zainteresować ich moimi pomysłami."

    "Nie matura lecz chęć szczera ..."

    Słyszałam ,że ludzie autystyczni, mają niesamowity potencjał twórczy... MYślę ,że to właśnie za sprawą tego "wyalienowania się" z natrętnej i hałaśliwej rzeczywistości, mają taki potencjał i mogą tworzyć nowe ...

    Myślę także, że to specyficzny i wyjatkowy rodzaj zdolności, coś na kszstałt wrodzonego, niewymuszonego stanu medytacji...

    Można pozazdrościć :)))

    Myślę ,że kolega dobrze Ci radzi ,żebyś zajął się tym od strony technicznej...
    Nie sprzedawaj też za bezcen swoich pomysłów ... skup się na jednym,tym najlepszym, dopracuj go, opatentuj ... a potem to już z górki ...

    Powodzenia Dandy :)))

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: AdamWR   Data: 2022-11-20, 19:22:18               Odpowiedz

    Powiem krótko. Masz potencjał i to wielki :). Od czego bym zaczął? Jeśli nie masz popędu do związków to nic złego, też tego nie odczuwam i nie jest to przeszkodą a tym bardziej ujmom. W życiu dochodzi się do wszystkiego małymi krokami także wątpie w powodzenie misji żebyś od razu stworzył świetny produkt. Polecałbym znaleźć pracę w której będziesz spełniał potrzebę rozwoju technicznego. Może pomocnik mechanika? To bardzo satysfakcjonujące zajęcie wbrew pozorom. Postawiłbym też na terpie aby lepiej odnaleźć się między współpracownikami. Satysfakcja z pracy + znośność ludzi stworzy fajny grunt pod rozwój pasji :). A przede wszystkim zadaj sobie pytanie... Co lubie robić i daje mi radość? i porwij się temu w wolnych chwilach :). Pozdrawiam

  • RE: Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-20, 19:01:33               Odpowiedz

    @dandy89
    c.d. W sumie to nie mam żadnego pomysłu na życie i nie wiem co robić w perspektywie kolejnych lat w przyszłości. Może wy macie jakieś pomysły?

  • Kilkadziesiąt lat życia w alternatywnej rzeczywis.

    Autor: dandy89   Data: 2022-11-20, 18:33:05               Odpowiedz

    Jestem Daniel, od niedawna zdiagnozowano u mnie spektrum autystyczne. Tak też funkcjonuje od kilkudziesięciu lat obracając się wyłącznie w towarzystwie najbliższej mi rodziny z którą na co dzień mieszkam tzn. matka i ojciec. Wśród obcych nie odzywam się wcale, nie lubię tłumu ani hałasu stąd niewiele w życiu przepracowałem, od zawsze tylko praca dorywcza, nie mówiąc że ukończyłem edukację na wykształceniu średnim, bez matury. Jest coś co mnie nakręca a nawet ekscytuje, to chęć zaistnienia w sferze technicznej i o tym myślę praktycznie 24h, kompletnie zafiksowałem się na punkcie tego. Opracowanie jakiegoś produktu innowacyjnego który zmieni świat, dlatego pisze maile do instytucji państwowych aby zainteresować ich moimi pomysłami. A poza tym funkcjonuje od zawsze na uboczu, poza systemem. Znajomych ostatni raz to ja miałem do 12 r.ż. później bardzo się poróżniliśmy. Od tej pory utrzymywałem już relacje wyłącznie z rodzicami i babcią, ewentualnie na siłę z osobami z pracy. Nigdy nie było czegoś takiego jak jakieś relacje miłosne, nie wspominając o grubszych sprawach, nawet w życiu nie zamieniłem z kimkolwiek zdania na ten temat, ani nikt się mnie nie dopytywał. Może dlatego że bałem się tej całej higieniczności, wymiany płynów ustrojowych itp. Może dlatego iż do dnia dzisiejszego jestem nieśmiały, lecz z drugiej strony nie chce mi się tego wszystkiego nadrabiać, bo w sumie nie wiem na jakiej zasadzie mam to samo robić co inni skoro już wszystko widziałem w mediach i doszedłem do wniosków że to w sumie wyświechtany schemat. Dla mnie to wszystko zatraciło jakikolwiek sens. W sumie to ja nawet nie zwracam uwagi na osoby ze świata zewnętrznego, bardziej podobają mi się przedmioty natury martwej jak motoryzacja czy architektura. Ostatnio staram się być bardziej religijny, choć jeszcze nie za bardzo mi wychodzi.