Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatum   Data: 2022-10-06, 13:22:56               Odpowiedz

    P.S. fajnie,że jesteś tutaj.Jest tak,że my ludzie wzajemnie się uczymy od siebie. Dobrych i niekoniecznie dobrych rzeczy.-:) Sądzę,że mogę się od Ciebie nauczyć dobrych rzeczy. Czego sobie i Tobie Maćku życzę. Dobrego dnia.

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatum   Data: 2022-10-06, 13:15:56               Odpowiedz

    A więc dużo czytasz i dzięki temu,że czytasz sporo,to Ci się wyjaśnia też sporo w kwestii Twojego zachowywania się? Dasz jakiś maleńki przykładzik pozytywnego doświadczania życia pod wpływem teorii? To są fantastyczne informacje dla innych,którzy też dużo czytają i mogą porównać Twoje doświadczenia ze swoimi. Mogą dowiedzieć się,gdzie nadal popełniają błędy,a przecież każdy chce jak najmniej robić błędów,zwłaszcza wciąż tych samych. Podzielisz się doświadczeniem? Dziękuję.

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatum   Data: 2022-10-06, 13:03:17               Odpowiedz

    Mam żelazną zasadę [po nieprzyjemnym wydarzeniu mailowym],że pomagam tylko tutaj. Sorki. Miłego dnia.Czemu nie używasz mojego nicka? Jest niebezpieczny?-:)Maciek198302.

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-10-06, 10:01:28               Odpowiedz

    Wiem o tym. Dziś już wiem. Wtedy tak bałem się odrzucenia , że zrobiłem z siebie błazna i straciłem w jej oczach szacunek. Spokojnie, glowa do góry. Dużo czytam i sporo mi się wyjaśnia dlaczego się tak zachowywałem. Najzwyczajniej w świecie muszę się pilnować

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatim   Data: 2022-10-06, 09:44:59               Odpowiedz

    Pamiętaj że takich osób z jakąś dysfunkcją natury psychologicznej jest wszędzie pełno. Więc też nigdy nie możesz wiedzieć jak ktoś zaaregauje dlatego ważne jest znać swoją wartość i swoje granice.

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-10-06, 09:30:20               Odpowiedz

    Niestety z racji posiadanego wwo , zdecydowanie za mocno okazuje emocje nad którymi nie panuje. Szczególnie jak jest to smutek. Nie miałem pojęcia dlaczego się tak zachowuje. Zawsze bylem trochę inny od reszty. Teraz dużo czytam i wiem jak się zachować. Coś co dla mnie wydawało się normalne, kogoś innego mogło przerazić

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatim   Data: 2022-10-06, 08:45:59               Odpowiedz

    Hmmm tak czytam i czytam...to ty chłopie biedny jesteś, strasznie ci ta weszła na głowę i robi z tobą co chce.
    Czytałeś coś o toksycznych relacjach ? Chociaż podstawy ci by się przydały.

    No więc prawda jest taka że nie oklamales jej aż tak bardzo. Rzeczywiście psa sprzedałeś znajomym, fakt że była żona ale nie ukrywałeś nigdy chyba że świątecznie z nią czasem utrzymujesz kontakt ? Co czyni z niej już tylko znajoma. Przez to że o taką błahostke dałeś się stłamsić i latać na kolanach ona straciła do ciebie jakikolwiek szacunek i wręcz cię gnębi.

    I jeszcze ta kwestia że nie chciała się pokazać w tej bieliźnie nagle zapala u mnie ostrzegawcza lampkę...

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-10-06, 05:49:11               Odpowiedz

    Mogę poprosić maila ?

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatum   Data: 2022-10-05, 22:51:27               Odpowiedz

    Wiesz nie bardzo wiem o czym teraz piszesz.Zechcesz może napisać nieco jaśniej? Co konkretnie chcesz mi zakomunikować? I dlaczego?

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-10-05, 22:14:23               Odpowiedz

    I nie jesteśmy razem. Po wspaniałym dniu, ona się zdystansowałam. Wtedy zadziałał schemat. Zacząłem analizować czemu się tak dzieje , wysłałem wiadomość z obawami , odesłała mi wiadomość z wielką ilością materiału do analiz , przestymulowalem i bach. Napisałem że odwołuje spotkanie kolejne . Czemu tak zrobiłem? Wtedy wiedziałem, teraz nie mam pojęcia. Marzyłem o tym. A mogłem napisać list i go spalić

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-10-05, 22:07:41               Odpowiedz

    Jak się stresuje , to pisze :) kiedyś nie wiedziałem czemu listy pisze. Teraz wiem

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatum   Data: 2022-10-05, 21:06:12               Odpowiedz

    Cieszę się,że nie miałam racji i jesteś w dobrych relacjach z M.Zażartuję teraz sobie,bo lubię żarty i powiem Ci, że się wcale nie dziwię,że była bliskość, czułość i wtedy straciłeś głowę. To jest naturalna kolej rzeczy. Jesteśmy erotycznymi ludźmi. Też jestem WWO.Pozdrawiam i fajnie,że się odezwałeś.P.S. jak będziesz miał ochotę,to chętnie popiszę z Tobą.-:)

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-10-05, 18:36:54               Odpowiedz

    Dziękuję za radę. Spotkaliśmy się, miałem zamiar z M. spokojnie porozmawiać, ale niestety chwilą nieuwagi i posadziłem ja sobie na kolana. Bliskość, czułość itp sprawiły, że znowu straciłem głowę. Na szczęście dowiedziałem się czemu tak reaguje. Jestem WWO.

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatum   Data: 2022-08-12, 20:11:37               Odpowiedz

    Spróbować wszystkiego zawsze można. Pozostaję przy swoim spostrzeżeniu,że ten związek nie rokuje. Pozdrawiam. P.S.warto wrócić do psychologa, tym razem w sprawie Twojego związku z tą kobietą.Warto dowiedzieć się o sobie więcej i nie tylko o sobie. Dowiedzieć się, czemu zakochujemy się w takiej,a nie w innej kobiecie? Dowiedzieć się, czy potrafimy być dobrymi przyjaciółmi dla ludzi ogólnie rzecz ujmując. Jakie wartości moralne są nam bliskie, a jakie uważami za destrukcyjne!?






  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-08-12, 18:42:35               Odpowiedz

    Bardzo dziękuję że odpowiedź. Jestem tu nowy I nigdy nie korzystałem z tego typu porad. Byłem co prawda u psychologa całe 2 razy, ale było to związane z moją pracą. Opiszę delikatnie relacje jaka była między nami i poprisze o opinię, czy ma to sens co zamierzam ? Mieszkam ok 30 km od M. Jak kazdy szanujący się człowiek biznesu w tym... kraju, by kupowac czasem produkty bez naklejki kupuje nie marnuje, pracuje na dwa etaty. Czasu wolnego mam zatem bardzo mało. Czasami po 24 godzinach pracy , jechałem prosto do Ukochanej. Najpierw po kwiatki dla niej , coś słodkiego dla jej synka, ogień na tłoki i jazda. Oczy co prawda były ciezkie , ale usmiech na twarzy skutecznie je orzeźwiał. Poza dwoma incydentami było tak cały czas. Jeździłem nie jak z poczucia obowiązku, a z wielką radością. M. Bardzo dbała o mnie. Widać było że się stara I że jej zależy. Uwielbiałem patrzeć jak z radością próbuje zmieścić kwiaty do wazonu, w którym były bukieciki z poprzednich dni . Spotykaliśmy się raczej w chłodnych miesiącach, więc głównie spędzaliśmy czas w domu pijąc kawę , rozmawiając, a i film wieczorem z butelka %% też się z wielką przyjemnością obejrzało. Równie miło spędzaliśmy czas poza łóżkiem co w nim. Niestety po jakimś czasie się rozstaliśmy. Oczywiście powód śmiertelnie poważny. Ja nawaliłem i nie przyjechałem. Zamiast przeprosić i nastepny raz przyjechać z zaległym bukiecikiem, zacząłem pyskować. Nieważne, rozeszliśmy się. Było mi przykro , ale kontuzja okazała się nie groźna. To nie było złamane serce I pacjent przeżył. Znajomi zauważyli jednak że że mną jest coś nie tak. Zrobiłem się smutny I widać było że coś mnie trapi. Pojechałem później po zaległe rzeczy. Jak M. Zobaczyłem, taka śliczna, uśmiechnięta, dosłownie idealna, chciałem ja od razu przytulić, jednakże zrobiłem to dopiero po ok 20 min. Jestem więc bogatszy o doświadczenie. Kiedy jestem z M. w związku to naprawdę czuje się szczęśliwy. Ogólnie wkurza nie bardziej niż standard , a jak bym się postarał, to by było tego mniej. Bez M. czuję się nieszczęśliwy i jakiś taki zagubiony. Dlatego działając egoistycznie i pragnąc szczęścia postanowiłem walczyć o nią, tyle tylko, nie powodując by walka działa destrukcyjnie. Na spokojnie, bez pośpiechu. Dam miesiąc na to by emocje opadły, a myśli w głowie zmieniły ton. Myślę że wystarczy? Chciałbym także Zaproponować, byśmy zaczęli spotykać się tak jak na początku. Na miescie kolacja , później spacer. Ona do siebie i ja do siebie. Powoli a nie z grubej rury. Wydaje mi się że ta relacja jak sie zgodzi , będzie krucha i trzeba ją wzmacniać stopniowo. Tak sobie to wymyśliłem i na dzień dzisiejszy jest to dla mnie najlepsza opcja

  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: fatum   Data: 2022-08-12, 13:55:26               Odpowiedz

    Moim zdaniem ten związek nie rokuje. Łączy Was tylko fizyczność. Duchowa strona jest Wam zupełnie obca. Po seksie w zasadzie nie macie tematów do rozmowy. Dużo Was dzieli, a mało łączy. Pozdrawiam. P.S. odpowiadam też na pytania. Jeśli masz jakieś pytania, to proszę napisz je. Masz ciekawy styl pisania. Lubię to.



  • RE: Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-08-12, 10:30:38               Odpowiedz

    Chce tylko dodać, że nie ukrywałem że mam kontakt z była żona. Traktuje ja jak koleżankę. Ona też jest po rozwodzie i ma syna , ale kontakt z ojcem dziecka w bardzo złym świetle. Głównie przez sad

  • Straciłem cudowna Dziewczyne

    Autor: Maciek198302   Data: 2022-08-12, 10:21:53               Odpowiedz

    Dzień dobry. Od 3 lat jestem po rozwodzie. Nie doszło do zdrady , awantury czy tego typu problemów. Staliśmy się lokatorami na stopie kolezenskiej we własnym domu. Postanowiliśmy więc się rozwieść , by poszukać jeszcze szczęścia. Rozwód trwał 15 min , później poszliśmy na obiad do restauracji i każde poszlo w swoją stronę. Kontakt się nie zerwał, bo pisaliśmy życzenia na święta i co u Ciebie słychać co jakiś czas. W styczniu tego roku poznałem na portalu randkowym cudowna Dziewczyne. Byłem dosłownie w niebie. Jak wracałem że spotkań, to mój samochód nie jechał a leciał. Po 3 spotkaniach postanowiliśmy dać sobie szanse. Było cudownie. Pracuje w wojsku i skierowali mnie na ćwiczenia do miejscowości gdzie mieszka. Można powiedzieć że mieszkaliśmy razem i było idealnie, ale do rzeczy. Kupiłem sobie psa. Pochwaliłem się znajomym i byłej żonie, bo wiem że lubi zwierzeta Niestety sytuacja się u mnie zmieniła i kompletnie sobie z nim nie radziłem. Postanowiłem znaleźć mu dobry dom. Jakoś w tym czasie napisała do mnie była żona i zapytała jak tam sie piesek miewa. Odpowuedziakem że dobrze , ake sobie nie radzę i muszę mu dom znaleźć. Ona porozmawiała że swoim partnerem i postanowili odkupić ode mnie pieska. Z moją Dziewczyna miałem wtedy No nie najlepszy okres i aby nie dolewac oliwy do ognia, powiedziałem że sprzedałem psa znajomym. Nie chciałem by myślała że utrzymuje bliższe relacje z była zona i by to był powód całkiem niepotrzebnej kłótni. Moje kłamstwo wyszlo na jaw. Prosiłem i błagałem ją o przebaczenie. Mowilem że nie chciałem by coś pomyślała że mam bliższe relacje z była. Ona ma partnera i jest z nim szczęśliwa. Niestety nic nie dało. Pojechałem i prosiłem by mi wybaczyła. Że nie miałem złych intencji. Później spać w nocy nie mogłem. Napisałem list i jej włożyłem w drzwi o 3 w nocy, następnego dnia pojechałem z wielkim bukietem roz. Wpuściła mnie i rozmawialiśmy. Było już prawie dobrze, widziałem że buzia jej promieniuje i uśmiecha się. Usiedliśmy na sofie i zacząłem masować jej nogi i zaczęła zadawać pytania. Na początku starałem się odpowiadać,ale to było strasznie uciążliwe. Prosiłem by przestała, ale ona dalej przesłuchiwała. Ja uważałem fakt , okłamałem, wstydzę się tego , ale nie miałem złych intencji. To przesłuchanie zaczęło mnie denerwować. Wstałem, usiadłem, Ona dalej pytania, staram się odpowiedzieć to twierdzi że kłamie, znowu wstałem nerwowy i ona do mnie czemu się denerwujesz, porozmawiajmy, gdybyś nie miał nic do ukrycia to byś był spokojny. Usiadłem mowie pytaj. Znowu pytania . Nie wytrzymałem wstałem i uniesionym głosem błagam przestań, ja nic złego nie zrobiłem kocham Cię. I usiadłem i ona dalej pytanie. Traciłem panowanie nad sobą. Poszedłem założyć buty i chciałem wyjść, ale wróciłem. Mowilem błagam przestań ja nic nie zrobiłem, a ona dalej swoje. Mówię że wiem ze nie powinienem tak robić, ake nie chciałem Cie zdradzić czy na randkę iść. Chciałem dobrze dla mojego pieska z którym sobie nie radziłem. Niestety dalej pytania. Atmosfera zrobiła się straszna. Mieliśmy iść spać. Kochaliśmy się ze sobą wiele razy a ona wstydziła się przede mną zdjąć spodenki i pokazać na majtkach. Nie wytrzymałem i pojechałem do domu. Od tego czasu jej nie widziałem i strasznie za nią tęsknię. Nie wiem czy mi wybaczy czy mam pisać czy dać jej czas. Jedno wiem na pewno że będę walczył, tylko przez moją walkę mogę wszystko zepsuć bardziej. Bardzo proszę o radę, co robić?