Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: KarenW   Data: 2022-03-07, 22:21:55               Odpowiedz

    Poznaliście się w złym momencie.
    Byłaś jemu potrzebna do wyciągnięcia go z nicości i wyprowadzenia na normalne tory.
    Nic z tego nie będzie, on ma hotel za darmo i wszystko w d. Związek to praca, codziennie większa lub mniejsza ale jednak.
    Możesz napisać do niego jasno i wyraźnie bez pitu, pitu, niech przemyśli i albo coś zmieni, albo papa.
    Z mojej perspektywy zmarnowałaś kilka lat, choć masz plusa w niebie. ;-)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-02-27, 13:43:32               Odpowiedz

    Oczywiscie, ze tak do konca nie jest zlym czlowiekiem.
    Przeciez agresor tez potrzebuje odpoczynku ;)
    Dobrze, ze jestes w terapii. Musisz pozbyc sie jak wiele
    ofiar przemocy poczucia winy.
    Ja wyznaje zasade, ze jak ktos jest dla mnie kochany, to ja tez jestem kochana. Jak ktos jest dla mnie paskudny to odcinam sie od takiej osoby.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fkatka   Data: 2022-02-27, 12:15:16               Odpowiedz

    Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Może chodzi o to, że on nie jest przecież tak do końca złym człowiekiem. Ma kilka pozytywnych cech. Teoretycznie wspiera mnie w moich pasjach (foto i szycie), chociaż teraz widzę, że stawiał mi warunki np. przed zakupem sprzętu (pytał czy na pewno będę używać i jak często 👀, stwierdzał że na pewno to będzie leżeć bo mnie zna).
    Jest też tak, że ja też nie zawsze przecież jestem w porządku, często odzywam się do niego bez szacunku, cierpliwości, bywa że nie biorę jego zdania czy uczuć pod uwagę. Czasem nie mówię mu ważnych rzeczy lub co mi leży na sercu, wolę je omówić z koleżanką --> i tu mogę się trochę usprawiedliwić tym, że on regularnie wtedy odbija piłeczkę, robi wyrzuty mi, no i umniejsza znaczenie moich uczuć. Jestem w terapii poznawczo-behawioralnej i mam teraz taką myśl, że im więcej się dowiaduję, tym więcej i częściej widzę w mężu te negatywne czy nawet toksyczne cechy i zachowania. Z drugiej strony nachodzi mnie myśl, że może wyolbrzymiam faktycznie, że niepotrzebnie nastawiam się negatywnie do niego i dlatego widzę te wszystkie sytuacje. Jestem tak zdezorientowana w tej chwili, że nie wiem co nawet myśleć.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-02-27, 08:48:58               Odpowiedz

    To bardzo smutne, ze osoba, ktora powinna ciebie "chronic" jest agresorem i nie masz w nim oparcia.
    Wcale nie przesadzasz. Jest pewnie alko skoro zamiast przestac pic ma wymowki na swoje postepowanie. Nie wszyscy alko pija codziennie. Nie ma zahamowan i dlatego jest nieobliczalny.
    Nie wiem jak dlugo jestescie razem, ale to tylko kwestia czasu, kiedy Ciebie pobije.
    Na Twoim miejscu kazdy by sie bal i to nie nic wspolnego z niska samoocena. To jest instynkt samozachowawczy. Z drugiej strony od agresora ucieka sie nawet boso;)
    Ale Ty jeszcze trwasz. Dlaczego?

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fkatka   Data: 2022-02-26, 20:46:16               Odpowiedz

    Mąż uważa, że przesadzam kiedy mówię że się boję jego zachowania po spożyciu alkoholu. Jest wtedy agresywny słownie, arogancki, wywyższający się, irytujący, "szuka zaczepki", prowokuje mnie do wymiany zdań. Kiedyś zdarzało mu się wywracać meble, zniszczyć drzwi, być bardziej agresywnym werbalnie. Mój strach wynika z nerwowego i agresywnego ojca (kiedyś). Ale czy można to usprawiedliwić tylko tym, czy nie jest logiczne bać się i mieć negatywne uczucia do kogoś, kto postępuje jak mój mąż? On uważa, że przesadzam bo nigdy by mnie nie skrzywdził (ma na myśli krzywdę fizyczną).
    Nie upija się często (co też jest jego argumentem), tzn. takie sytuacje zdarzają się może raz na kilka tygodni.
    Na wspólnej sesji terapeutycznej twierdził, że rozumie to co czuję ale że to jest przesadzone i uważał, że tak naprawdę to "nie chce mi się z nim użerać" kiedy jest w takim stanie.
    Była też sytuacja kiedy się bałam, a on mnie wtedy wyśmiał.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-02-26, 17:47:50               Odpowiedz

    fkatka,
    podejrzewam, ze to jest wymowka ze strony Twojego meza.
    Najlepiej wysylac innych na terapie, a samemu udawac, ze
    jest sie krysztalowym ;)
    No coz, jak podniesie Ci sie samoocena, to moze sie okazac,
    ze bedzie po malzenstwie.
    Mowi Tobie, ze jestes nadwrazliwa? Moze chce zebys zamknela buzie i tolerowala jego wybryki.
    To troche takie gdybanie. Moze podaj jakis konkretny przyklad,
    gdzie czujesz, ze jestes lekcewazona.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fkatka   Data: 2022-02-26, 14:55:56               Odpowiedz

    Hej wszystkim... Ciężko mi napisać "dzień dobry" ze względu na to co się dzieje.


    Ale chciałam poruszyć inny temat. Dołączam się do wątku, bo jego tytuł właściwie określa to, co aktualnie czuję.
    Pomijając historię mojego związku, mam do was pytanie. Czy można wywnioskować cokolwiek z samego stwierdzenia mojego męża, że to ja potrzebuję terapii (jestem w niej od prawie dwóch lat), że on jej nie potrzebuje, że jak naprawię swoją niską samoocenę to nasza relacja się poprawi (bo wg niego moje "przesadzone" reakcje na jego zachowania biorą się właśnie z mojej niskiej samooceny).
    To stwierdzenie wynika z tego, że byliśmy na dwóch konsultacjach małżeńskich z moją terapeutką (z mojej i jej inicjatywy). Napiszę więcej, jeśli potrzebujecie więcej informacji żeby odnieść się do tematu. Chciałam wstępnie poznać wasze zdanie na temat tego konkretnego zachowania (postawy) mojego męża.

    Jest mi w tej chwili bardzo ciężko, nie potrafię trzeźwo osądzić sytuacji, choć mam swoje intuicyjne zdanie na ten temat.

    Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi ❤

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-25, 16:01:38               Odpowiedz

    Cześć!
    Przywracasz mi wiarę w człowieka.
    Dziękuję.
    AmeliaJagoda masz dwa imiona w nicku,które lubię.
    Imię Jagoda jest mi bliskie.
    Ta osoba o tym imieniu jest wyjątkowo roztropna,rozsądna i powtarzam za innymi,że Jagoda nie daje sobie na głowę wchodzić.
    Możliwe,że Ciebie ją z nią utożsamiłam i pisałam tak jak pisałam.
    Szczerze.
    Pozdrawiam i z przyjemnością zaczekam na dobre wieści.
    .@.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-25, 14:20:26               Odpowiedz

    Ja jeszcze napiszę i dam znać co u mnie jak tylko się zbiorę w sobie!

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-24, 17:43:22               Odpowiedz

    TULUS Tobie polecam pogłębioną terapię.
    Poprzednia,o ile byłaś na terapii, przestała Ci już pomagać.-:)
    Od Jagody nauczyłam się,że nadal są takie osoby,które są zdolne do refleksji,ale dopiero pod wpływem "kubła wody".-:)
    Są takie i będą i super.
    Jagoda nie ma Przyjaciółki.
    A powinna mieć.
    Nie ma dobrego kontaktu z Bliskimi.
    A powinna mieć.
    Nie jest sprawiedliwa w ocenach.
    A już powinna być.
    Chwali się,że czytała dużo o manipulacji,ale nadal jest pod jej wpływem.
    Są też plusy.
    Zaczęła myśleć!
    Zaczęła wierzyć!
    Zaczęła .....,ale to już Ona sama o tym napisze,bo teraz jest w procesie i nie widzi jeszcze tego,co inni widzą.
    Tyle.
    .

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-24, 13:17:07               Odpowiedz

    "mój mąż jest osobą wierzącą i nie zdradza mnie"

    taa jasne, a mój jest papieżem ;)))

    A czego się nauczyłaś od Jagody ?

    ,że facet niezbędny do życia nie jest ? heheheh
    ,że można "gamonia" puścić i nie czekać ,aż on to zrobi ?

    Lepiej późno niż wcale ;))))))))))))

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-24, 12:26:44               Odpowiedz

    AmeliaJagoda no,powiem Ci,że zrobiłaś kawał dobrej roboty.Dla siebie i dla Potomnych.
    Wejdzie tutaj jakaś osóbka Twojego pokroju,poczyta,wyciągnie wnioski i zmieni swoje życie,a Tobie serdecznie podziękuje.
    Takie psychologiczne świadectwa są zawsze w dobrej cenie.
    Od siebie dodam,że też się od Ciebie jednej rzeczy nauczyłam i za to Ci dziękuję.
    Powodzenia Ci życzę w nowym życiu.
    Jak Ci tak będzie szło dobrze,to się podziel tym dobrem kiedyś tam.
    .

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-23, 22:04:26               Odpowiedz

    Tak. Milczy. Powiedziałam, że potrzebuję kilka dni dla siebie i jadedo rodziców. Ale jeszcze mam parę badań i wizyt i lekarza i napisałam, że zostanę dłużej. Zeto odzewu. Kiedyś strasznie potrzebowałam, by odezwał się, ale w tej chwili odpoczywam z dala od niego i kontaktu z nim. Nastąpił ewidentny przełom. Kiedyś czułam, że jest mi niezbędny do życia.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-23, 21:26:40               Odpowiedz

    TULUS mój mąż jest osobą wierzącą i nie zdradza mnie.Pisałam to mnóstwo razy,ale jak jak kulą w płot piszesz to,co piszesz.Pisałam Ci też,że nie jestem Twoim wrogiem.Pisałam,że Ci wybaczyłam.Ty jednak ciągle coś o mnie piszesz negatywnego.Popatrz na Anielaa. Dziewczyna zaliczyła terapię i pisze całkiem,całkiem.Weź z niej może przykład.Anielaa ma jednak swój styl.Weź z niej przykład.P.S. proszę też,abyś już mnie zostawiła w spokoju i pisała sobie spokojnie.To będzie mądra decyzja.Pozdrawiam.I powtórzę! Nie jestem Twoim wrogiem.Jestem osobą wierzącą,a to tylko Ciebie złości.Ale to nie mój problem.Nie mój!

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-01-23, 20:02:52               Odpowiedz

    "Przede wszystkim na początku mnie bardzo uzależnił od siebie i sprawił, że byłam w stanie wiele przełknąć za jedno jego dobre słowo. A po drugie umiejętnie mnie trzymał w emocjonalnym szachu. On to robił milczeniem."

    Teraz tez milczy. Karanie milczeniem jest przemoca.
    Tresuje Ciebie ;) ale jeszcze nie wie, ze sie budzisz.
    Uwazaj na niego, bo podwaza Twoja kobiecosc.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 17:56:33               Odpowiedz

    Ile razy jeszcze będziesz powtarzać ten bezsensowny argument w celu tyle nieudolnej ,co naiwnej manipulacji ?

    Nie mam męża, bo pozbyłam się toksyka i nie muszę jak ty, tolerować nielojalnego gościa w swoim życiu.Wiem ,że trudno ci to pojąć ,ale to już nie mój problem ,nieprawdaż ? ;)))

    A posiadanie jak ty zdradzającego męża jest w ogóle jakąś wartością i daje legitymację w wypowiadaniu się na temat ?

    Zabrakło argumentów,że wymyślasz rzekome choroby ?

    TD miała rację twoje odleciane konfabulacje mogą jedynie rozśmieszać, a nie denerwować :)))

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-23, 17:22:57               Odpowiedz

    TULUS do Ciebie gaslighting też pasuje i taka prawda.Powiem więcej.Do Ciebie pasują wszystkie choroby,których jeszcze tutaj nie podałaś. Wszystkie do Ciebie pasują.Taka prawda.A w dodatku miałaś chorą trzustkę i co? Właśnie to, że nie możesz się denerwować.A obie wiemy,że Tobie TULUS pisanie tutaj wyraźnie szkodzi!Zrób coś z tym! Zadbaj o siebie i psyche.Bye.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-23, 16:56:05               Odpowiedz

    TULUS dla Ciebie może i infantylna,ale ja pisałam ze swojego życia i jeśli jesteś rozsądna,to chyba rozumiesz,że jeśli ktoś daje radę z własnego doświadczenia,to ją po prostu daje. Ma taką,a nie ma innej.Tak samo jest i z Tobą. Nie masz męża,ale za to najwięcej się wypowiadasz w takich tematach.Sama widzisz,jaka zabawna jesteś.A przecież,gdybyś była mądra,to byś nie pisała źle o nikim.Pisząc źle o mnie,nie sądzisz chyba,że ktoś rozsądny uwierzy w Twoją szczerość.Ani nie uwierzy w Twoje szczere intencje.Zresztą jak masz taką chorą potrzebę pisania na mój temat,to sobie pisz.Obyś trafiała na rozsądne osoby,które potrafią oddzielać zaiarna od plew. Pozdrawiam.



  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 16:16:35               Odpowiedz

    Cała przyjemność po mojej stronie :)
    Cieszę się jeśli coś Ci się przydało.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-23, 16:00:28               Odpowiedz

    Czuhe, że nie ma innego wyjścia. Jestem wyeksploatowana. Dziwię się skąd miałam tyle cierpliwości przez 4 lata. Odliczam początki, bo te były bajkowe.

    Dziękuję za rady i poświęcony czas :*

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 15:44:40               Odpowiedz

    "Wiesz, mam wrażenie, że chce we mnie spowodować przekonanie, że Jestem dla niego mało interesująca. Kiedys się przejmowałam i naprawdę próbowałam się zmusić, by go zadowolić ...
    Nie jestem bezwartościowa."

    To jest właśnie gra na jedną bramkę. Ciągłe umniejszanie drugiej stronie, by w ten sposób leczyć swoje kompleksy.

    Tej gry nie da się wygrać .Możesz jedynie z niej zrezygnować ,nie brać w niej udziału.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-23, 15:31:40               Odpowiedz

    Tak, wiem co to gaslighting. Już dawno temu o tym czytałam, bo zaczynałam czuć się ofiarą manipulacji. On może nie realizuje wszystkich tych punktów w tak jaskrawy sposób, ale dużo rzeczy się zgadza. Przede wszystkim na początku mnie bardzo uzależnił od siebie i sprawił, że byłam w stanie wiele przełknąć za jedno jego dobre słowo. A po drugie umiejętnie mnie trzymał w emocjonalnym szachu. On to robił milczeniem. Tego nie da się opisać. Gdy chciałam rozmawiać potrafił zamilknąć o patrzyć w jeden punkt lub mówić, że zaraz mi odpowie i tak przez 30 minut głupia czekałam na choć jedno jego słowo na temat, o którym chciałam pogadać. Na początku mówił, że jesteśmy idealnie dopasowani. W ostatnim półroczu zaczął takie uwagi, że do siebie nie pasujemy, mamy inne zainteresowania...gdy pytałam czy wobec tego chce się rozstać, uparcie mówił, że nie, bo mnie kocha choc dzisiaj jakbyśmy się poznali to nie mielibyśmy o czym rozwiać. Wiesz, mam wrażenie, że chce we mnie spowodować przekonanie, że Jestem dla niego mało interesująca. Kiedys się przejmowałam i naprawdę próbowałam się zmusić, by go zadowolić i np. uczyć się programowania, ale otrząsnęłam się i już nie chce nic. Mam swoje pasje. Nie jestem bezwartościowa.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 15:21:49               Odpowiedz

    Jagoda dobrze ,że wyjechałaś .

    Dystans to teraz najlepsza dla Ciebie rzecz. Najlepszą metodą na "toksyka" jest zerwanie z nim jakiegokolwiek kontaktu ,wyeliminowanie go ze swojego życia.

    On sie nie odzywa ,bo po 1-sze ma spokój od Ciebie "nie suszysz" mu głowy i może spokojnie romansować na czatach z innymi,po 2-gie jest szansa ,że zatęsknisz , zapomnisz ,po raz kolejny,wybaczysz

    Jak wrócisz możesz spodziewać się wyrzutów,a zaraz potem miesiąca miodowego.


    Możliwym jest, że musi Cię jeszcze mocno przeczołgać tam i z powrotem, abyś wreszcie otrzeźwiała .

    Tymczasem wykorzystaj ten czas dla siebie.

    https://mostyzamiastmurow.pl/co-to-jest-gaslighting/

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 15:05:12               Odpowiedz

    Bezo
    "Ludzie mogą do siebie nie pasować i niekoniecznie jedno musi być"złe" ;-)"

    Oczywiście,że tak może być, ale jeśli ktoś Tobą manipuluje ,nawet nie wiesz kiedy wchodzisz w jego grę.

    Jeśli jedna osoba w związku kwitnie ,a druga usycha to dla mnie jest sprawa oczywista.

    Poza tym musisz dla swojego dobra uznać ,że czyjeś zachowanie jest dla Ciebie ZŁE ,bo inaczej nie uwolnisz się z toksycznego związku,będziesz w nieskończoność rozważać,racjonalizować ,tłumaczyć...

    Na taką dogłębną analizę Jagoda będzie miała jeszcze mnóstwo czasu .

    Dziś chce się uwolnić z toksycznego związku i nie potrafi tego zrobić,właśnie dlatego ,że zatraciła jasny,klarowny ogląd sytuacji .

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 14:51:07               Odpowiedz

    Jagoda
    "Czułam się zatruta toksynami, choć on nic szczególnie złego nie robił."


    Wiesz co to gaslighting ?


    To wyjątkowo wyrafinowana i podła technika .Mająca na celu zrobić z drugiej osoby "wariata" i to na różne sposoby (przedstawię na przykładzie fatum ,byś łatwiej zrozumiała ;)

    Np
    1)Wyciągają od Ciebie informacje ,żeby móc je potem wykorzystywać przeciwko Tobie .
    2) zakłamują Twoją rzeczywistośc ("próbujesz mnie uzależnić ")
    Na okrągło kłamią (to patologiczni kłamcy) ich cały świat jest zakłamany,ba kłamią nawet wtedy kiedy nie muszą tego robić .
    Zmyślają , wymyślają jakąś swoją rzeczywistość na Twój temat, tworzą jakąś absurdalną wersję Ciebie. Służy to jedynie zdeprecjonowaniu Ciebie i wybieleniu własnej mocno zakompleksionej osoby.

    3)Jeśli odkryjesz ich manipulacje często przekonują Cię ,że nic takiego nie miało miejsca ,albo zmieniają temat ,albo umniejszają Ci w inny sposób , aby zyskać "przewagę".
    Mówią ,że źle myślisz ,żle czujesz ,po co tak wszystko analizujesz ?

    4) Ciągle toczą z Tobą zawoalowaną walkę,próbując Ci wcisnąć ,że jesteś ich wrogiem,że to z Tobą jest coś "nie tak"
    Jak nie mają wyjścia ,bo ich wypunktujesz ,przyciśniesz do muru ,zwyczajnie uciekają od tematu ,albo w ogóle chowają głowę w piasek ,by za jakiś czas kiedy najmniej się tego spodziewasz zaatakować ponownie.

    5)Chcą utrzymywać Cię w ciągłym strachu . Zastraszają (często b subtelnie), że sobie bez nich nie poradzisz,że się do niczego nie nadajesz itp

    6) Deprecjonują także osoby w okół Ciebie ,abyś została sama i była zdana tylko na nich ,na ich opinię .

    7) Dla siebie szukają sojuszników i sprzymierzeńców do walki z Tobą .Obrabiają Ci tylek za plecami .
    itd itp

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: bezogonka   Data: 2022-01-23, 14:47:43               Odpowiedz

    Tulu,
    Jagoda się uczy. Nie czuję się upoważniona do mówienia jej, że jest lub nie jest zmanipulowana.
    Znam tylko jej stronę opowieści i nie wydaje się bezbronna,ślepa,zakochana. Dziś taka się nie wydaje.

    Z jakiegoś powodu jeszcze nie odeszła.. Potrzebuje czasu,by przekreślić 5 lat.
    Czasu i refleksji.

    Jeśli dostarczasz jej argument, że była manipulowana przez ileś lat,to co jej mówisz,tak naprawdę?

    Wszyscy manipulujemy. Jagoda też.

    Jagoda pisze: cztery lata wychodziłam z inicjatywą. Dlaczego to robiła??
    Dlaczego uważa, że on nie miał prawa się przyzwyczaić? To szmat czasu. Ja bym się przyzwyczaiła, Ty nie?

    Nie wiem, ludzie lubią ostateczne rozwiązania. A prawda jest taka, że mam prawo odejść,zamieszkać sama, bo się duszę w związku i chcę się dowiedzieć dlaczego.
    Można kochać i nie móc żyć z ukochaną osobą..odpowiedzi należy szukać w nas a nie w innych.
    Ludzie mogą do siebie nie pasować i niekoniecznie jedno musi być"złe" ;-)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-23, 14:13:20               Odpowiedz

    Dziękuję. Twoje wypowiedzi mi bardzo pomagają, bo czasami wątpię czy Jestem manipulowana, czy coś że mną nie tak, że mam wobec niego jakieś chore wymagania, że ma mi nadskakiwać. On twierdzi, że ja bym chciała, żeby mnie nieustannie adorował. A to nieprawda. Ja nieam takich oczekiwań w związku. Byłam w przeszłości z innymi facetami i nie przypominam sobie, żebym myślała o nich w taki sposób, żeby mnie bezustannie adorowali. Bo to były raczej zdrowe osoby. A on...na początku sam o mnie zabiegał, a potem jak juz się do tego przyzwyczaiłam zaczął mi wypominać, że to ja tego wymagałam. Najgorsze jest to, że teraz on mówi do rzeczy, jakby był normalnym zdroworozsądkowym człowiekiem i przy nim ja wychodzę na jakąś zaborczą, pragnącą nieustannej uwagi osobę.

    Wiesz, teraz wyjechałam na kilka dni. Jestem z dala od niego. On milczy, cisza. Ale to nieważne, bo wcale nie chcę, żeby pisal. Chcę świętego spokoju i mam go, gdy jestem sama. Jego towarzystwo ostatnio mnie już mocno wyniszczało. Czułam się zatruta toksynami, choć on nic szczególnie złego nie robił.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 13:17:29               Odpowiedz

    Bezo
    " my wybieramy.
    Nie wychowuj ludzi, z którymi wchodzisz w relację. To dorosłe osoby jak Ty. Wybierają. Znają konsekwencje wyboru(albo poznają)."

    O to właśnie chodzi, że stale przebaczając Jagoda nie daje mu odczuć tych konsekwencji :(

    "Nie mów innym co jest dobre a co złe, co właściwe a co nie. Oni są wychowani."

    Zgoda ,ale czy w związku nie powinniśmy w ogóle mówić co jest dla NAS dobre, a co złe ?
    Jeśli przez pewien czas było dobrze ,a później się "coś" popsuło ?

    Nie powinniśmy dawać żadnej szansy ?

    Chodzi tylko o to, aby nie dawać tych szans w nieskończoność.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 12:59:52               Odpowiedz

    Jagoda
    "Twierdzi, że czeka aż ja zacznę chcieć z nim spędzać czas na jego zasadach "

    No właśnie, tu akurat daje Ci jasny komunikat.

    Albo moje zasady ,albo żadne.Tu nie ma miejsca na porozumienie ,na żaden kompromis.

    Nie wiem ,czy wiesz ,ale z manipulatorem nigdy nie wygrasz, stale będziesz toczyła walkę i stale będziesz na przegranej .

    Czy takiego właśnie związku chcesz ?

    Musisz się nauczyć jak budować "zdrowe" życie,dbać o swój komfort psychiczny.

    Wiesz coś na temat tzw schematu miesięca miodowego ?

    To rodzaj manipulacji odkrytej i stosowanej w środowisku alkoholików , ale każdy manipulator zna ją doskonale . Rzuca ochłap dla świętego spokoju, ale nie zmienia się i zawsze wraca do swoich zachowań .
    Robi sieczkę z mózgu swojej ofierze .
    To są dokładnie metody fatum(czego miałaś próbkę)Różnica polega na tym ,że z nią nie wiążą Cię żadne resentymetny ,dlatego łatwiej trzeźwo ocenić sytuacje i postawić granice.

    "Muszę z tym zrobić porządek! Wiem o tym, tylko muszę mieć taki impuls. "

    To zrozumiałe, że musisz dojrzeć do tej ostatecznej decyzji . Fatum po ok 15 -20 latach na tym forum nie umie odświeżyć postu ,żeby go nie zdublować , ale od Ciebie wymaga w jednej chwili ,abyś nauczyła się jak żyć ;))) To niedorzeczne .

    Jeszcze obraziła się na Ciebie ,bo nie przyjełaś jej infantylnej rady z listem ;)))

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-23, 12:45:15               Odpowiedz

    Jagoda
    "Sama też rozmawiałam o tym z psychoterapeutką i powiedziała mi ona, że to jest pułapka, bo można się w tym zapędzić i wytłumaczyć sobie wszystko. Nawet zdradę... "

    Dokładnie tak .

    "...Ale gdy mu wybaczyłam i po czasie przyjęłam wytłumaczenie dlaczego to robił, on przestał uważać, że zrobił coś nie tak"

    A dlaczego ?

    Bo bierzesz za dobrą monetę każdy jego "kit ",który Ci wciśnie ?

    Wierzysz jego słowom , a nie swoim oczom, uczuciom itd .Tak jak Ci Aniela napisała , osoba o wysokiej samoocenie umie ustawić granice ,trzymać się ich i je egzekwować .Jeśli ktoś je narusza ,umie zadbać o swoje "interesy", a Ty za każdym razem , przyjmujesz jego tłumaczenia, odpuszczasz, dajesz nową szansę...
    Jesteś niekonsekwentna.

    Gdzie są Twoje granice ???

    Jesteś z Facetem ,który przestał się starać i mówi wprost ,że teraz gdyby miał podjąć decyzję nie byłby z Tobą ...
    z drugiej strony mówi ,że Cię kocha ...

    Czy nie widzisz w tym sprzeczności ?

    To właśnie charakteryzuje manipulatorów -nigdy nie wiesz na czym stoisz, bo osobami nie pewnymi siebie łatwiej jest manipulować i je wykorzystywać .

    Stąd pytanie znajomej ,co rozumiesz przez miłość ?

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-23, 12:35:15               Odpowiedz

    No właśnie nie wiem jak to jest z tym wybaczeniem. Może nie umiem zapomnieć. Czaty to było jedno, próbował tam wyłudzać zdjęcia od tych kobiet. Ale też było coś więcej. Powiedział mi, że ma fantazje o prawie wszystkich kobietach jakie zna. Np. o koleżankach ze studiów. Potem trudno mi się już było otworzyć. To jest temat rzeka. Próbowałam od długiego czasu jakoś się przekonać i starać się myśleć tak jak opisujesz. Ale brakuje mi jego inicjatywy. On potrafi siedzieć całe południe przed komputerem i nawet się do mnie nie odezwać. A gdy pytam czemu nie przyjdzie pierwszy, bo ja zawsze to robiłam, a on na to, że nie chce spędzać czasu z kimś kto z nim nie chce spędzać czasu. Wiesz, ja 4 lata zawsze pierwsza do niego biegłam i tak jak pisała Aniela stawialam jego samopoczucie wyżej. Ważne dla mnie było, żeby się na mnie nie gniewał itp. A teraz juz mi się nie chce...ale on też nic nie robi. Twierdzi, że czeka aż ja zacznę chcieć z nim spędzać czas na jego zasadach, np. rozwiązując łamigłówki matematyczne :)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: bezogonka   Data: 2022-01-23, 12:09:49               Odpowiedz

    Jagoda,
    co oznacza dla Ciebie racjonalizowanie?

    Ludzie mają tajemnice..czasem "brzydkie"..

    Jeśli mu wybaczyłaś i przyjęłaś wytłumaczenie, to..?

    Myślisz, że będziesz wiedziała wszystko o człowieku, z którym żyjesz?

    Świat pełen jest pokus ale my wybieramy.
    Nie wychowuj ludzi, z którymi wchodzisz w relację. To dorosłe osoby jak Ty. Wybierają. Znają konsekwencje wyboru(albo poznają).

    Nie mów innym co jest dobre a co złe, co właściwe a co nie. Oni są wychowani.

    A będziesz kochana za to kim jesteś a nie za to co dla kogoś zrobiłaś.

    Każdy z nas ma wady i zalety. Każdy z nas wciąż się uczy..popełnia błędy..i znów uczy.
    I to wcale nie znaczy, że nie można nas kochać.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-23, 07:40:12               Odpowiedz

    Ja wiem, że nie ma złotego Graala. Problem w tym, że mam tendencje do racjonalizowania sobie wszystkich zachowań. Sama też rozmawiałam o tym z psychoterapeutką i powiedziała mi ona, że to jest pułapka, bo można się w tym zapędzić i wytłumaczyć sobie wszystko. Nawet zdradę. Ja np. zracjonalizowałam sobie po czasie jego siedzenie na czacie erotycznym. Na początku sam wiedział, że narozrabiał i że się słusznie gniewam. Ale gdy mu wybaczyłam i po czasie przyjęłam wytłumaczenie dlaczego to robił, on przestał uważać, że zrobił coś nie tak.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-22, 13:55:36               Odpowiedz

    Wiesz,ja też jej życzę tego samego.P.S. ciekawie teraz napisałaś i nie mam możliwości się do "czegoś" doczepić. Bezogonka, Ty mi "psujesz" mój komfort.Wiesz,jak lubię się czepiać.A Ty tak napisałaś,że nie mam możliwości się doczepić.Ty....niedobra jesteś.-:)☆ Papatki.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: bezogonka   Data: 2022-01-22, 13:13:34               Odpowiedz

    Odczucia dyskomfortu psychicznego w relacjach jest czymś bardzo naturalnym.
    Stawianie partnera/partnerki wyżej niż siebie,również.
    Człowiek nie od razu rodzi się gotowy do relacji. Każdy. Pewnie wiele wynosimy z rodzinnego domu ale pod wpływem własnych doświadczeń kształtujemy naszą elastyczność i uczymy się stawiać granice.
    Wygląda to podobnie u każdego z nas.
    Nie czekajmy na cud, bo one się zdarzają ale mijają, jak wszystko, nawet ta sławna miłość ;-).
    Bycie z kimś w ciągłej interakcji to ciężkie zadanie dla naszego ego. Dlatego próbujemy podporządkować sobie kogoś lub pozwalamy podporządkować siebie. Z tych skrajności postaw,rodzi się dopiero ktoś zdolny do akceptacji pewnych zachowań u innych i oczekujący akceptacji pewnych własnych zachowań.
    Niemniej,w międzyczasie tworzymy kolejne relacje,które z powodów powyższych np.relację z dzieckiem,które nam ulega i wybacza, zaburzają naszą zdolność do rozeznania.
    Nie ma gotowców. Są doświadczenia innych i nasze własne.
    Ja, po tylu latach uważam siebie za równie niemądrą jak na początku drogi. A jednak wybaczam sobie to poszukiwanie"złotego graala" w relacjach,bo wiem, że inni też to robią. Też się starają i różnie im wychodzi,bo nasza strefa komfortu zmienia się w czasie jak my.
    Niemniej, warto rozmawiać i dbać o relacje, bo to właśnie one nas wzbogacają..przynajmniej ja w to wierzę.
    Zatem..choć Jagoda podjęła decyzję wcześniej niż tutaj zawitała, to może wyjść stąd łagodniejsza dla siebie i chłopaka, czego jej życzę.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-22, 12:15:01               Odpowiedz

    Czuję się zaszczycona Twoim wpisem przeznaczonym również i dla mnie.Ty raczej jesteś taka bardziej teoretyczna,a ja teoretyczna i praktyczna i mogą się zdarzać między nami "rozbieżności".Pierwszy z brzegu.Ja piszę,że mi się kojarzy tekst mrrru z filozofią,a Ty natychmiast dajesz mi kontrę.Ale swojego wyjaśnienia to już nie raczyć napisać.I Ty tak masz bezogonka dość często. Coś Ci nie pasuje,ale nie wyjaśniasz dlaczego.To jest niesłychane.Proszę mów,że czarne to czarne,a białe to białe.Ok?Chcę Ciebie dobrze zrozumieć.Tylko tyle.Mogę tego chcieć?Dziękuję.Pozdrawiam normalnie.-:)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: bezogonka   Data: 2022-01-22, 11:20:56               Odpowiedz

    Żadna to filozofia,fatum.
    To fakt.
    :-)

    Możemy myśleć tak pięknie jak się da i żyć w tych myślach nieskazitelni ale wystarczy zrobić krok i tracimy czystość bezpowrotnie.

    ( w myślach jesteśmy wolni,nieograniczeni)

    A jednak od tych myśli zaczynamy naszą drogę...

    Pozdrawiam Wasze myśli.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-21, 15:18:01               Odpowiedz

    Łał. Jakie filozoficzne spojrzenie koty mają. Niebywałe.Mrrru i jak się Tobie AmeliaJagoda odpłaci? Pewnie pięknym za nadobne.Łał.WOW!

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: mrrru   Data: 2022-01-21, 14:39:18               Odpowiedz

    AmeliaJagoda,

    "Prawda jest nie w tym, co myślimy, a w tym, co robimy". Bo to, co myślimy, to często nam się tylko wydaje.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-01-21, 13:28:29               Odpowiedz

    U mnie teraz fajnie. Po terapii spotkalam uroczego mezczyzne, jest teraz moim mezem :)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-21, 13:10:19               Odpowiedz

    No dla mnie to stwierdzeń to też szok. Ale skoro terapeutka tak Ci powiedziała, to coś musi w tym być, a my nie zawsze to widzimy.

    Ja myślę, że za dużo rzeczy wybaczałam i na zbyt wiele przymykałam oczy.

    Mam nadzieję, że u Ciebie teraz jest lepiej i budujesz lepsze relacje.

    Dziękuję Ci za te słowa :)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-21, 13:02:46               Odpowiedz

    Tchórzostwo to właśnie nie zaniesienie koperty w sytuacji,kiedy sama pisałaś,że masz gigantyczny problem powiedzieć swojemu chopu prosto w twarz. Wróć i przeczytaj,co sama naprodukowałaś i bądź uważna.I to jest pomocne w życiu.Serio.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-01-21, 12:56:03               Odpowiedz

    Przemysl. Jak na terapii to uslyszalam, to pomyslalam, ze baba zwariowala :)) Po czasie zrozumialam, ze miala racje.
    Mialam skrzywiony obraz siebie. Przeciez zwiazek to pol zycia:)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-21, 11:48:26               Odpowiedz

    Przemyślę to :) Nigdy tak o tym nie myślałam. Myślałam, że samoocena to raczej to co o sobie myślimy, a nie myślę o sobie źle lub, że nie zasługuję na nic lepszego od życia. Poza tym związkiem raczej wiodę udane życie, spełniam się zawodowo i hobbystycznie, dbam o siebie.

    Ale dało mi to do myślenia. Może mam za dużą tolerancję na wybryki. Przemyślę to, żeby stawiać swój komfort wyżej.

    To było takie silniejsze ode mnie, bo też oprócz złych rzeczy, wydawało mi się, że czerpię pozytywne bodźce z tego związku, ale to było do czasu. Bo kiedyś były. Ale teraz są to ochłapy lub brak czegokolwiek. Muszę z tym zrobić porządek! Wiem o tym, tylko muszę mieć taki impuls.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-01-21, 11:20:52               Odpowiedz

    "A to bardzo ciekawe. Możesz napisać więcej dlaczego uważasz, że mam niską samoocenę?"

    Nie dbasz o swoj komfort psychiczny i dajesz sie wykorzystywac. Twojego chlopaka stawiasz wyzej od siebie.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-21, 00:10:48               Odpowiedz

    Anielaa dobre spostrzeżenie.Jednak to nic mie zmienia. W sumie każdy jej mówi i pisze,że siebie nie szanuje,ale nic to nie wnosi. Nie wierzy.Niech się zatem męczy.Cóż.Bywa i tak.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-20, 23:27:33               Odpowiedz

    A to bardzo ciekawe. Możesz napisać więcej dlaczego uważasz, że mam niską samoocenę? Bo mnie się zawsze wydawało, że dobrze osobie myślę i lubię się, a to jest już któraś taka opinia, że mam niską samoocenę. Zastanawiam się jak to możliwe, że jestem tak oceniana z zewnątrz, a w środku mam o sobie dobre zdanie.
    W tym raz nawet ten mój facet powiedział, że mam niskie poczucie wartości.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-20, 19:29:38               Odpowiedz

    Mrrru dziękuję,dziękuję.Wiem,że robisz to po coś,ale i tak jest to fajne i miłe.Były momenty,że też doceniałam Twoją błyskotliwość,ale jak zacząłeś robić te wygibasy z TresDiscret,to mnie odrzuciło.Możliwe,że może mi ten niesmak minąć! Jednak Twoje IQ też musi się po prostu nieco wznieść! Takie są reguły Wszechświata i warto to wiedzieć.P.S. jestem osobą sprawiedliwą i dlatego piszę,że dobrze doradziłeś tej pogubionej Istocie.Pa.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-20, 19:19:52               Odpowiedz

    Życzę Ci,abyś trafiła na psychologa typu znajoma i TULUS. Pękam ze śmiechu.Dzięki,że mnie rozbawiłaś.Proponuję wziąć ze sobą definicję Przyjaciela,którą Ci za friko dałam i pokaż ją Twojemu psychologowi typu jak już pisałam. Nie zrozumie.Ale to nic straconego,bo pójdziesz do psychologa mojego typu i pokażesz definicję....itd.Zdziwisz się i to bardzo.Odpisałam tylko dlatego,że nie mogę sobie pozwolić, by ktoś Twojego pokroju psuł mi opinię.Tym razem to już bye na serio!

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: mrrru   Data: 2022-01-20, 19:15:48               Odpowiedz

    AmeliaJagoda,

    Ponieważ post startowy napisałaś już chwilę temu, to teraz spróbuj go przeczytać tak, jakby nie był Twój, tylko obcej osoby. Bez kojarzenia "ja też tak mam", ale w takim oderwaniu od siebie. Całkiem z boku. A potem coś tej osobie zaproponuj w tej sytuacji.

    Decyzję zdaje się i tak już podjęłaś.

    fatum to tutejszy folklor i nie bierz jej za bardzo do siebie. :-) Niektóre modele po prostu tak mają. Niemniej, zawsze to odmienny punkt widzenia i czasem jakąś perełkę można z tego wyciągnąć.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-01-20, 18:48:00               Odpowiedz

    Smutne w tym wszystkim jest, ze uzalasz sie nad nim , a nad soba juz nie. Swoja niska samoocene nadrabiasz "wspanialomyslnoscia".

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-20, 18:04:34               Odpowiedz

    Zaniesienie koperty to tchórzostwo. Takie rzeczy zalatwia się twarzą w twarz.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-20, 18:03:34               Odpowiedz

    Ale Ty nie jesteś moim przyjacielem i napisałaś mi nic wartościowego. Masz chyba błędny obraz siebie i Twojego wkładu w pomoc innym. Chyba sama potrzebujesz pomocy specjalisty.

    Wartościowe posty pochodzą od TULUS i nawet pytanie znajomej czym jest miłość daje do myślenia.

    To paradoksalne, ale jako osoba, która przyszła tu po pomoc, radzę Ci iść do psychologa. Coś jest grubo nie tak.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-20, 12:07:02               Odpowiedz

    Twoje odczucia nie są moimi.Ty piszesz swoje,ja piszę swoje.Jedno wiem,że mój kubeł zimnej wody był Tobie potrzebny.Jestem tego pewna! Moim zdaniem przed Tobą dużo pracy nad sobą! I życzę Ci,aby na Twojej drodze stawało więcej takich ludzi jak ja.Oni nie słodzą. Oni mówią to, co trzeba. Podam Ci dobrą definicję Przyjaciela. ""Prawdziwy Przyjaciel to ten,który Ci powie szczerą prawdę,kiedy o to poprosisz,nawet jeśli wie,że może to Ciebie zranić.Powie Ci prawdę nawet,jeśli o to nie poprosisz,jeżeli widzi,że potrzebujesz usłyszeć tą prawdę"". Napisz sobie i nad łóżkiem powieś sobie i czytaj rano i wieczorem.Aby znać takie treści,to dużo pracy trzeba wykonać i taka to prawda.Bye.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-20, 08:20:17               Odpowiedz

    fatum, coś jest z Tobą mocno nie tak. Nie wiem o co Ci chodzi. Spamujesz i obrażasz. Chyba potrzebujesz pomocy. Nie napisałaś nic wartościowego na mój problem. Na początku sama zachęciłaś mnie, żebym napisała coś więcej, a kiedy to zrobiłam napisałaś, że chcę Cię uzależnić i że co ja właściwie chcę od Ciebie. Pozostałe osoby, które atakujesz pomogły. Zwłaszcza TULUs, ale nawet pytanie czym jest miłość jest bardziej pomocne niż to co tu odstawiasz.
    Zdenerwowałam się, bo muszę się zebrać na odwagę i każdy dopingujący komentarz jest dla mnie cenny i z ciekawością otwieram wątek, gdy widzę, że przybyło odpowiedzi, a tu widzę Twój spam i mnie trafia.
    Ok, dziękuję wszystkim POMOCNYM osobom za pomoc.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-19, 23:34:09               Odpowiedz

    Jest tyle definicji miłości,ile jest ludzi.Dlatego poprosiłam Ciebie znajoma,abyś uprzejmie podała swoją. Jednak Ty nie masz swojej i dlatego jesteś mało uprzejma.Dotyczy to zwłaszcza odpowiedzi na życzliwe pytanie moje jak jest Ci w tym Nowym Roku 2022? Twoja odpowiedź jest poniżej miotły.Może to się nawet wiązać z kwalifikacjami zawodowymi.Poniżej miotły.Szok.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: znajoma   Data: 2022-01-19, 17:18:42               Odpowiedz

    Nie ma definicji miłości.
    W 2022r łupie mnie w du....

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-19, 13:30:30               Odpowiedz

    "Nie odzyskasz poczucia wartości za pomocą jednej udzielonej Ci rady w necie". Co Ty mówisz? Przecież Twoja "rada" liczy się conajmniej poczwórnie,nieprawdaż?-:)Moja tylko jako jedynka.Ale za to jaka Jedynka!-:(

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-19, 12:30:42               Odpowiedz

    TULUS może tak być,że moje podpowiedzi pójdą w komin. Jednak Statystyka mówi inaczej.Poczytaj co mówi statystyka i to mi wystarczy.Ty nawet męża nie masz,a wypowiadasz się i co? Wiem.Sądzisz,że pomagasz.Też tak uważam.Dlatego szanuję Twoje wpisy i Ty rób to samo.Świat jest dla wszystkich i to Forum również. P.S. popatrz na 124she. Kiedyś jej pisałam,że mogła by pomagać tutaj i dziś proszę pięknie się wypowiada na wątku: Wiem,że potrzebuję pomocy,ale nie um...(64).Sama zadecyduj,czy 124she jest pomocna? Moim zdaniem bardzo.Pamiętam,że Ty też jej doradzałaś,ale potem zaprzestałaś. Ja natomiast pisałam do niej i dla niej cały czas.Czy jej pomogłam? 124she dziękowała mi,więc chyba tak. Pozdrawiam.P.S. warto być sprawiedliwym TULUS. Miłego pisania.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-19, 11:59:09               Odpowiedz

    TULUS może tak być,że moje podpowiedzi pójdą w komin. Jednak Statystyka mówi inaczej.Poczytaj co mówi statystyka i to mi wystarczy.Ty nawet męża nie masz,a wypowiadasz się i co? Wiem.Sądzisz,że pomagasz.Też tak uważam.Dlatego szanuję Twoje wpisy i Ty rób to samo.Świat jest dla wszystkich i to Forum również. P.S. popatrz na 124she. Kiedyś jej pisałam,że mogła by pomagać tutaj i dziś proszę pięknie się wypowiada na wątku: Wiem,że potrzebuję pomocy,ale nie um...(64).Sama zadecyduj,czy 124she jest pomocna? Moim zdaniem bardzo.Pamiętam,że Ty też jej doradzałaś,ale potem zaprzestałaś. Ja natomiast pisałam do niej i dla niej cały czas.Czy jej pomogłam? 124she dziękowała mi,więc chyba tak. Pozdrawiam.P.S. warto być sprawiedliwym TULUS. Miłego pisania.Nie jestem Twoim wrogiem.Serio.-:)*

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-19, 11:55:38               Odpowiedz

    TULUS może tak być,że moje podpowiedzi pójdą w komin. Jednak Statystyka mówi inaczej.Poczytaj co mówi statystyka i to mi wystarczy.Ty nawet męża nie masz,a wypowiadasz się i co? Wiem.Sądzisz,że pomagasz.Też tak uważam.Dlatego szanuję Twoje wpisy i Ty rób to samo.Świat jest dla wszystkich i to Forum również. P.S. popatrz na 124she. Kiedyś jej pisałam,że mogła by pomagać tutaj i dziś proszę pięknie się wypowiada na wątku: Wiem,że potrzebuję pomocy,ale nie um...(64).Sama zadecyduj,czy 124she jest pomocna? Moim zdaniem bardzo.Pamiętam,że Ty też jej doradzałaś,ale potem zaprzestałaś. Ja natomiast pisałam do niej i dla niej cały czas.Czy jej pomogłam? 124she dziękowała mi,więc chyba tak. Pozdrawiam.P.S. warto być sprawiedliwym TULUS. Miłego pisania.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-19, 11:08:28               Odpowiedz

    Tak. Masz rację. Najbardziej frustrowało mnie to, że nie mogłam siez nim dogadać i że nie starał się mnie zrozumieć. A ja, tak jak piszesz, próbowałam być jego terapeutką, bo było mi bardzo żal i mu współczułam. Dziś widzę, że niepotrzebnie.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-18, 23:37:12               Odpowiedz

    Jagoda
    "Niestety czasami mi go żal, bo potrafi się też zachowywać w porządku i wtedy mam momentu zwątpienia, że on jest ok, a to ze mną coś nie tak..."

    W tym tkwi całe sedno manipulacji .



    "Z opłakanymi skutkami, bo on nie chciał rozmawiać, obrażał się, że ja mówię np. o tym co mnie rani. To dluga historia."

    Myślę,że nie to bałaganiarstwo i te czaty były najgorsze ,ale właśnie brak zrozumienia, że Ciebie to rani,że jest Ci z tym źle, brak chęci rozwiązania problemu, bagatelizowanie Twoich potrzeb, brak chęci poprawienia Ci nastroju, brak współpracy , osiągania kompromisów, brak bliskości, tego co w związku chyba najważniejsze ...

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-18, 22:43:08               Odpowiedz

    Amelia
    "Nie musisz ki w niczym pomagać. Wiem, że sama muszę to zakończyć. "

    Sama musisz podjąć decyzję o rozstaniu, ale nie musisz być z tym sama.Ba nawet wskazane byłoby poszukać pomocy i wsparcia.Nie bój się o nie prosić, tylko poszukaj do tego odpowiednich osób.

    Taka decyzja wymaga nie lada odwagi(możesz jej dzisiaj zwyczajnie nie mieć),ale jeszcze większej odwagi wymaga ułożenie sobie satysfakcjonującego życia bez niego i to tak aby nie wpaść od razu z deszczu pod rynnę, wikłając się w następny uzależniający związek.

    Myślę ,że Ty masz dużą świadomość siebie, tylko ten manipulator sporo Ci w głowie namieszał...

    A fatum jest uzależniona od swojego męża, więc jej pomoc na zasadzie prowadził ślepy kulawego raczej sie nie sprawdzi ;)))

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-18, 12:36:01               Odpowiedz

    Pięknie to teraz ujęłaś. Napiszesz jak Ci poszło?Proszę.Pozdrawiam.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-18, 12:19:09               Odpowiedz

    Niczego od Ciebie nie potrzebuję. Napisałam więcej, bo nalegałaś. Nie musisz ki w niczym pomagać. Wiem, że sama muszę to zakończyć.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-18, 12:17:09               Odpowiedz

    Ale pierwsza to Ty znajoma powinnaś podać swoją definicję miłości,by dziewczyna miała się do czego porównać/odnieść. Pozdrawiam.P.S. jak się czujesz w tym Nowym 2022Roku?

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-18, 12:10:49               Odpowiedz

    Racja.Racja.Zatem czego jeszcze ew.ode mnie oczekujesz?Może tego,że ja wsiądę do samolotu i wejdę do Twojego czystego mieszkanka i "ręcznie" wyjaśnię temu gnomowi,że Ty go już nie chcesz i pomogę Ci w spakowaniu jego 4rzeczy i rozstaniemy się w przyjaźni. Może tak być?-:)

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: znajoma   Data: 2022-01-18, 11:56:11               Odpowiedz

    Czytając podobne wątki, zawsze pytam ich autorkę/autora, czym dla nich jest miłość, co rozumieją przez miłość. Jeszcze nikt mi na zadane pytanie nie odpowiedział. Może Ty to zrobisz?

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-18, 11:01:58               Odpowiedz

    Nie zamierzam Cię uzależniać. Na Twoją prośbę napisałam więcej o tej relacji.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-18, 10:39:29               Odpowiedz

    No,cóż żyjesz przeszłością. Wspominasz jaki on cudowny był,itd. Normalka.Niestety nie chcesz sobie samej odpowiedzieć,czemu jesteś jeszcze z tym gnomem.Wiesz,że jesteś wykorzystywana,ale to pomijasz.Nie wiem,czy masz odpowiedzialną pracę,bo wtedy można uciec na jakiś czas w pracę i nie koncentrować się tak na "misiu" biednym.Twoja miłość do niego nie jest za bardzo dojrzała,ale cóż masz szansę to zmienić.Oby jeszcze w tym roku.Robię przerwę,bo czuję,że i mnie chcesz uzależnić.Na razie.Pa.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-18, 10:07:27               Odpowiedz

    Przez 2 lata się nie dokładał, bo nie miał z czego. Czasami jego rodzice coś przesłali, parę groszy np. na wakacje. Odkąd pracuje to się dokłada.

    Na początku była bajka. Poświęcał mi mnóstwo uwagi i czasu, bo nie pracował i siedział w domu. Pisaliśmy w ciągu dnia mnóstwo wiadomości. Były wiersze, komplementy, namiętne spotkania, świetny seks...ale potem wkradły się niewinne póki co kłótnie, w których mi zaczął zarzucać, że jestem zachłanna emocjonalnie. Najpierw sam bezustannie do mnie pisał, a później zaczął wypominać. To była pierwsza czerwona flaga, której nie zauważyłam. Z czasem bywało różnie. I okresy idylli, i jakichś nieprzyjemnych rozmów. Jednak nie na tyle, żebym zobaczyła co mnie czeka. Byłam zaślepiona i zakochana. W końcu się do mnie przeprowadził. Wtedy wyszły na jaw różne rzeczy, o których pisałam: bałaganiarstwo, erotyczne gierki i czaty. Było coraz więcej dramatycznych rozmów. Ja nigdy nie krzyczę, zawsze starałam się do niego dotrzeć. Z opłakanymi skutkami, bo on nie chciał rozmawiać, obrażał się, że ja mówię np. o tym co mnie rani. To dluga historia. Długie pasmo raz lepszych, raz gorszych momentów. Przez cały czas byłam niemalże uzależniona od tej znajomości. Uzależnienie i strach przed życiem bez niego.
    Potem wydarzyło się jeszcze parę rzeczy, m.in. On jest niezadowolony, że ja nie podzielam jego zainteresowań i z nim np.. nie programuję i nie chcę się odwdzięczyć za to jak on mnie kiedyś zabawiał. Stwierdzil wtedy, że jakbyśmy się poznali teraz, to by się już we mnie nie zakochał, bo by nie miał szans, ponieważ stwierdził, że dla niego najważniejsze to mieć wspolne zainteresowania. A my takich nie mamy. A ma początku mówił, że jest taki szczęśliwy, że się poznaliśmy, że tak do siebie pasujemy...Potem zaczęło się podcinanie tej gałęzi. Czytałam dużo o narcyzach, ale jak mu powiedziałam, że zauważam niepokojące symptomy i manipulacje oczywiście tak mnie wyśmiał i tak to wszystko skomentował, że znowu mnie urobił.

    Już nie czuję ani strachu, ani uzależnienia. Na seks nie mam ochoty, więc od jakiegoś czasu go nie ma. Myślę jak się z tego wyplątać. Niestety czasami mi go żal, bo potrafi się też zachowywać w porządku i wtedy mam momentu zwątpienia, że on jest ok, a to ze mną coś nie tak...

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-17, 23:07:46               Odpowiedz

    To,że mieszkacie razem w niczym nie przeszkadza,aby ktoś inny niż Ty dał mu Twoją kopertę z Twoją wiadomością.A mieszkanie jest Twoje? A on dokłada się do czynszu? Właśnie.Mam proste pytanie do Ciebie [ale nie musisz odpowiadać jak nie chcesz],czy Ty go jeszcze kochasz? Mocno? A czym Ciebie tak zauroczył? Dobry jest w kochaniu się z Tobą?C.d.może być,ale napisz,czy tego chcesz. Wiesz porady tutaj są takie raczej na brudno.A do specjalisty warto zawsze iść. Pozdrawiam i pisz,bo się zaciekawiłam Twoim wątkiem. Jest taki raczej szczery. Dawno tutaj nie było tak szczerego wątku.Piszesz też zrozumiale i to mi się podoba.Poza tym czuję,że potrafisz myśleć.Do jutra.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: Anielaa   Data: 2022-01-17, 17:39:19               Odpowiedz

    AmeliaJagoda, jednego sie juz nauczylas.
    Nie pomaga sie dziadom, bo jak dziad powstanie to Cie ciupaga trzasnie.


  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-17, 15:57:58               Odpowiedz

    Jedyna dobra rada to zajmij się w końcu SOBĄ, zamiast nim .

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-17, 15:50:34               Odpowiedz

    "A jeszcze jedno pytanie. Jak takiej osobie powiedzieć definitywnie nie. Próbowałam parę razy, ale w bezpośrednim starciu zawsze tak potrafił wszystko przedstawić, że przyznawałam mu rację"

    Typowy manipulator. Możesz się dokształcić ,możesz iść na terapię .On zniszczył doszczętnie Twoje poczucie wartości(za Twoim zresztą przyzwoleniem/zgodą)

    Gdybyś miała wysoką samoocenę, nie mówiłabyś mu tysiąc razy, tylko wystawiła jego manatki za drzwi i zmieniła klucze.

    Nie odzyskasz poczucia wartości za pomocą jednej udzielonej Ci rady w necie.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-17, 15:48:28               Odpowiedz

    Akurat tu gorzej, bo mieszkamy razem, ale zastanawiałam się nad mailem. Boję się, że w 4 oczy znowu się wdam w niepotrzebną dyskusję. Zawsze się tak kończy. Po prostu robi mi się żal.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: fatum   Data: 2022-01-17, 15:46:11               Odpowiedz

    Zanieś kopertę z wiadomością,że zrywasz z nim ostatecznie do jego pracy. Kopertę daj sekretarce,by oddała mu do rąk własnych.A jak nie chcesz iść do jego zakładu pracy,to daj kopertę jego koledze,albo siostrze,albo mamie. Masz duży wybór komu dać kopertę z wiadomością od Ciebie! Ostateczną! Napisz jak Ci poszło.Kiedyś moja siostra zaniosła kopertę,że zrywam z nnim mojemu chłopakowi.To się sprawdza. Mówię ze swojego podwórka.Pozdrawiam.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-17, 15:39:52               Odpowiedz

    AJ
    "Pomoglam mu ze studiami, pracą, pomagałam finansowo jakoś mu wystartować. Było wiele godzin rozmów o tym czemu się boi złożyć cv (wg niego raz bał się sukcesu, a raz nie dowierzał we własne siły), jak poprawić nasz związek itp. On w kryzysowych sytuacjach zawsze się zamykał. Nigdy nie wyciągnął ręki pierwszy"

    Jeszcze terapeutką próbowałaś być dla niego.
    Dziewczyno dlaczego Ty nie widzisz ,że on Cię nie kocha, tylko używa ???

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-17, 15:37:55               Odpowiedz

    A jeszcze jedno pytanie. Jak takiej osobie powiedzieć definitywnie nie. Próbowałam parę razy, ale w bezpośrednim starciu zawsze tak potrafił wszystko przedstawić, że przyznawałam mu rację, a potem sama zapewniałam, że jednak nie chcę się rozstawać i nie chce go stracić. Ale teraz czuję, że naprawdę mam go dość, tylko boję się, że znowu będzie zgrywał poczciwinę i sama go przeproszę.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-17, 15:33:02               Odpowiedz

    Dziękuję za radę. Nie będę się ludzić. Czas to zamknąć.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-17, 15:30:44               Odpowiedz

    Dziękuję. W ciągu naszej znajomości wydarzyło się bardzo dużo rzeczy. Tak dużo, że nie sposób ich streścić. I pięknych i bardzo ciemnych. Jestem wypalona z powodu tych trudnych przejść, stąd moje pytanie do Was o trzeźwą ocenę, bo chcę mieć pewność robiąc ten ktoś czy to jest jeszcze cokolwiek warte, a ja jestem tylko uprzedzona z powodu naprawdę niełatwych przejść, czy to obiektywnie nie ma już sensu.


    On mówi, że mnie kocha i chce ze mną być, ale nie robi nic, żeby wyjść z inicjatywą np. propozycji rozmowy lub jakiejś terapii. Tak sobie myślę, że gdy komuś zależy to chyba próbuje coś zrobić. Ja próbowałam długo do niego dotrzeć, ale teraz już mi się nie chce.

    Pomoglam mu ze studiami, pracą, pomagałam finansowo jakoś mu wystartować. Było wiele godzin rozmów o tym czemu się boi złożyć cv (wg niego raz bał się sukcesu, a raz nie dowierzał we własne siły), jak poprawić nasz związek itp. On w kryzysowych sytuacjach zawsze się zamykał. Nigdy nie wyciągnął ręki pierwszy.

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-17, 15:27:51               Odpowiedz

    AJ

    "czy powinnam dać mu jeszcze szansę, skoro jego sytuacja się poprawiła. To może jest jeszcze szansa na zbudowanie serdecznej więzi?"

    Jeszcze jedno .Jego sytuacja poprawiła się jedynie w zakresie studiów i pracy ,bo to dotyczyło bezpośrednio jego osoby ,jego ego i jego komfortu .

    Wszystko inne (dotyczące Ciebie)uległo pogorszeniu (poza raz na jakiś czas rzuconym Ci ochłapem)

    Zainwestowałaś w ten "związek"(w niego) mnóstwo energii, więc pewnie dlatego trudno Ci teraz odpuścić. Łudzisz się jakimiś resentymentem i nadziejami bez pokrycia.

    W necie jest mnóstwo na temat narcyzów i manipulatorów .Zamiast po nim sprzątać może poczytaj,posłuchaj ?

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-17, 15:03:40               Odpowiedz

    AJ
    "Dziś że mną jest, bo twierdzi, że mnie kocha. "

    A Ty wierzysz jego słowom (czy czynom),a swoim oczom, zmysłom i uczuciom ?

    No jak w dowcipie ...Znasz ?

    Zastanów się dlaczego bardziej ufasz jemu niż sobie ?
    Co jest z Tobą nie tak ?
    Ile juz dałaś mu szans?
    Co zmieni kolejna ?
    Utwierdzi go w przekonaniu ,że on nic nie musi robić ,bo i tak mu wybaczysz (po raz tysięczny/któryś tam?)

    A może on jest z Tobą, bo mu wygodnie mieć za free lokum w pakiecie ze sprzątaczką ,niańką i kochanką w jednym, a tym pustym frazesem i manipulacjami zapewnia sobie tylko spokój i status quo ?


    Przemyśl...

  • RE: Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: TULUS   Data: 2022-01-17, 14:54:47               Odpowiedz

    AmeliaJ
    " To może jest jeszcze szansa na zbudowanie serdecznej więzi?"

    Sama sobie odpowiedziałaś :

    "Twierdzi, że dziś byśmy się nie poznali, bo kiedyś miał kompleksy i mi się podlizywał, żebym go lubiła, żeby on mógł mieć o sobie lepsze zdanie, a dziś już ma pracę i lepsze zdanie o sobie i drugi raz by mnie tak nie adorował, tylko wolałby, gdybyśmy spędzali czas ma wspólnych (jego) zainteresowaniach (programowanie, gry, zagadki matematyczne), a że ja tych zainteresowań nie podzielam, to nie byłby mną zainteresowany. "
    "- teraz coś się wypaliło i z mojej, i jego strony. Ja źle się czuję z nim w mieszkaniu, denerwuje mnie..."
    itd itp

  • Wątpliwości przed decyzją o rozstaniu

    Autor: AmeliaJagoda   Data: 2022-01-17, 13:53:21               Odpowiedz

    Proszę o pomoc w podjęciu decyzji. Napiszę parę słów o moim partnerze i naszej relacji ograniczając się do najważniejszych faktów. Pytanie czy to ma sens?
    - 5 lat razem, oboje mamy teraz po 34 lata.
    - Moj chlopak był osobą bez studiów i pracy. Przez 10 lat był na utrzymaniu rodziców. Poznaliśmy się przez internet i po 2 latach znajomości wprowadził się do mnie.
    - po zamieszkaniu wyszło, że był uzależniony od pornografii, przyłapałam go na różnych gierkach i czatach erotycznych oraz masturbacji do zdjęć kobiet, które zanim się poznaliśmy podrywał w internecie. Stoczyłam mnóstwo bojów o to, by zrobił coś że swoim życiem. To były niezliczone próby rozmów, mojego płaczu, jego obrażania się, milczenia, cichych dni.
    - nakłoniłam go do studiów, które rozpoczął z niechęcią, ale potem się wciągnął. Po 2 latach studiowania z moją pomocą (szukałam dla niego ogłoszeń i zachęcałam do aplikowania) udało mu się znaleźć pracę w zawodzie. To nie jest głupi człowiek. Znalazł pracę w branży IT i bardzo dobrze sobie radzi.
    - był na paru wizytach u psychologa lecząc tam niskie poczucie wartości, które miał wcześniej z powodu swojego bezrobocia.
    - kiedyś byłam w nim bardzo zakochana, ujął mnie swoim romantyzmem, podobał mi się, poświęcał dużo uwagi, jednak po tych wszystkich przejściach stał się dla mnie ciężarem, pomimo, że ma pracę, zarabia. Przez ten czas, gdy miał problemy ze sobą odczuwałam mnóstwo złych emocji - czułam niemoc, rozczarowanie, ciężko znosiłam to jak ciężko się z nim rozmawiało, obrażał się, gdy mówiłam, że nie odpowiada mi taka sytuacja i próbowałam z nim porozmawiać i zrozumieć czemu nie szuka pracy, czemu oglada tyle porno.
    - teraz coś się wypaliło i z mojej, i jego strony. Ja źle się czuję z nim w mieszkaniu, denerwuje mnie to, że brudzi naczynia i odkłada gdzie popadnie, nie slucha gdy go proszę, by zachowywał czystość, zostawia brud pod prysznicem, jego pokój śmierdzi stęchlizną, wszystko jest porozrzucane.
    - z jego strony też jest inaczej niż było. Kiedyś pisał mi wiersze, przytulał mnie, miałam wrażenie, że żywi do mnie gorące uczucia. Dziś siedzi że słuchawkami na uszach przy komputerze i albo programuje, albo gra w gry. Nie sprząta, nie okazuje dawnego ciepła. Czasami zdarzają się jakieś przebłyski, a tak to jest tylko uprzejmy. Twierdzi, że dziś byśmy się nie poznali, bo kiedyś miał kompleksy i mi się podlizywał, żebym go lubiła, żeby on mógł mieć o sobie lepsze zdanie, a dziś już ma pracę i lepsze zdanie o sobie i drugi raz by mnie tak nie adorował, tylko wolałby, gdybyśmy spędzali czas ma wspólnych (jego) zainteresowaniach (programowanie, gry, zagadki matematyczne), a że ja tych zainteresowań nie podzielam, to nie byłby mną zainteresowany. Dziś że mną jest, bo twierdzi, że mnie kocha.
    - jest zamknięty w sobie, kiedyś chciałam go poznać, zrozumieć. Dziś nie mam ochoty poświęcać tyle czasu na to. Kosztowało mnie to mnóstwo energii, jak matkę zmagającą się z zaburzonym synem narkomanem, którego chce wyciągnąć z nałogu wbrew niemu. Takie porównanie. Koszmarnie to odchorowałam i teraz mam go dość, a jednocześnie wątpliwości, czy powinnam dać mu jeszcze szansę, skoro jego sytuacja się poprawiła. To może jest jeszcze szansa na zbudowanie serdecznej więzi? Z drugiej strony nie mam już ochoty wnikać w to co on myśli, na seks, na wspólne spędzanie czasu na jego zasadach (kiedyś próbowałam się zmusić do programowania, by go zadowolić, ale to nie moja bajka). Wiem, że traktuję go chłodno z powodu mojego wypalenia, co też pewnie powoduje dystans u niego (kiedyś mi powiedział, że nie okazuje mi, że mu zależy, ponieważ nie czuję, że mnie zależy na nim), ale on nie robi nic że swojej strony, żeby przyjść, pogadać, powiedzieć jak on to widzi. Kiedyś ja biegałam za nim, a teraz juz mi się nie chce. A on nie robi nic. Siedzi przed komputerem i gra w gry, ogląda sobie coś na słuchawkach i się śmieje sam do siebie. Średnio też do mnie przemawia argumentacja z tym nie okazywaniem, że mu zależy. Kiedys sam mi powiedział, że widzi jak wiele uwagi mu poświęcam i nikt inny mu tyle nie poświęcał i nikomu tak bardzo na nim nie zależało.

    Chcę się rozstać w głębi duszy, ale proszę o opinie czy warto dać jeszcze szansę temu związkowi. Może się zniechęciłam i mam złe nastawienie. Jak to wygląda z zewnątrz. Proszę o szczere opinie.