Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Upokorzona

    Autor: Anielaa   Data: 2021-03-17, 22:49:23               Odpowiedz

    Gabiii3, odezwij sie. Przeciez nie musisz sie zgadzac
    z moja odpowiedzia :) Nie jestem wyrocznia.
    Moze masz jakis inny pomysl na zycie?
    Pozdrawiam

  • RE: Upokorzona

    Autor: APatia   Data: 2021-03-17, 20:23:24               Odpowiedz

    Gabiii3
    "Wiem to,ze bardzo mnie kocha. "

    Błąd, gdy się kogoś kocha to się...kocha, a nie poniża.

  • RE: Upokorzona

    Autor: Anielaa   Data: 2021-03-15, 21:07:30               Odpowiedz

    Chcesz byc teraz jej mama i wychowywac?:) Zreszta nie masz takiej mocy, zeby zmienic innego czlowieka. Jak ma problemy z tego tytulu, ze miala ciezkie dziecinstwo, to powinna wybrac sie na terapie, a nie wpakowywac te problemy komus na barki.
    Ty musisz wiedziec, czy Ci odpowiada takie zycie z przemocowcem, mi nic do tego. Tak przy okazji jak sie kogos kocha to sie nie krzywdzi.
    Ty chyba tez masz jakies zalecialosci z dziecinstwa, ze Ciebie ciagnie do przemocowych osob. Nie uwazasz?

  • RE: Upokorzona

    Autor: Gabiii3   Data: 2021-03-15, 19:50:42               Odpowiedz

    Dlaczego jestem z ta osoba?
    Wiem jakie miala dziecinstwo,wiem,ze w wieku13lat odeszla z domu gdzie byla agresja i przemoc. Wiem,ze jej zachowanie w tych momentach jest wlasnie skutkiem przemocy w dziecinstwie. Tak bardzo próbuje jej pomoc i usprawiedliwiac ją,ze nie patrze na siebie.
    Wiem to,ze bardzo mnie kocha. Od kilku dni milczy,pewnie karze mnie cisza kolejny raz. Przykre. Skonczyc ten zwiazek dla zdrowia wlasnego zdrowia psychicznego?

  • RE: Upokorzona

    Autor: Anielaa   Data: 2021-03-14, 21:01:30               Odpowiedz

    Gabiii3, dlaczego jestes z taka osoba? Normalnie to sie trzyma z daleka od takich osob. Probuje Tobie zanizyc samoocene i podcina skrzydla. Nie widzisz tego, ze jestes na drodze do samozniszczenia? Nie pozwalaj sobie na ponizanie, bo bedziesz potem nienawidziec.

  • RE: Upokorzona

    Autor: Gabiii3   Data: 2021-03-14, 20:52:44               Odpowiedz

    Dziekuje za odpowiedzi.
    Tak,mam hobby,co rano biegam,cwicze,joga,jestem spelniona zawodowo,nie zyje jej zyciem.
    Zapytalam sie jej czy to koniec po tak uslyszanych slowach. Nie,jestesmy razem ale mam przemyslec swoje zachowanie.
    Powaznie?!
    Ona zawsze tak postepuje, zawsze rani w bialych rekawiczkach i niczemu winna nie jest. Zawsze powtarza,ze to ja zycia nie rozumiem,ze jestem glupia,pojeb..., zawsze robie zle.
    Byla na kwarantannie,prosila mnie o zakupy,byla niedziela. Wszystko pozamykane,jedna zabka czynna,mialam liste. Kupilam wszystko. Po chwili telefon jak bardzo jestem pusta i dlaczego zawsze robie jej na zlosc. (Kupilam nie ten sok co chciala). Rozlaczylam sie. Potem przeprosila.
    Nie jestem zlym czlowiekiem, nie chce byc ponizana.

  • RE: Upokorzona

    Autor: Anielaa   Data: 2021-03-14, 20:24:53               Odpowiedz

    Gabiii3,
    mysle, ze wspolne zamieszkanie to zly pomysl.
    Masz jakies hobby? Mozliwe, ze Twoja polowka sie wkurza, bo zyjesz jej zyciem?

  • RE: Upokorzona

    Autor: mimbla1   Data: 2021-03-14, 19:46:43               Odpowiedz

    Co Ci można doradzić? Wygląda na to, że związek się rozpadł w przykry sposób i raczej nie ma co zbierać.

  • Upokorzona

    Autor: Gabiii3   Data: 2021-03-14, 18:25:31               Odpowiedz

    Dobry wieczor.
    Wysluchajcie mnie prosze i doradcie. Jestem kobieta,mam 35lat. Od trzech lat jestem w zwiazku z druga kobieta. W tym roku mamy wspolnie zamieszkac.
    Od dwoch tygodni nie widze sie z moja kobieta,byla na kwarantannie. Teraz jej syn jest chory i takze nie moge przyjechac do jej domu,wiadome.
    Zaproponowalam w piątek,ze przyjade i pojdziemy na spacer,lub poprostu ona przyjedzie do mnie i na chwile spedzimy czas wspolnie.
    Odpowiedziala,ze jak bedzie miala checi to przyjedzie. Nie przyjechala.
    Zapytalam,czy swieta Wielkanocne spedzamy razem jak rok temu. Wrzaskiem odparla,ze kazdej wolnej chwili nie bedzie mi poswiecac. I sie zaczelo...
    Moja kobieta potrafi agresywnie sie wypowiadac, upomnialam ją mowiac,ze -wrzeszczy do mnie jak do chlopa a nie do swojej kobiety- w odpowiedzi uslyszalam-ona nigdy by o tym nie pomyslala,moze czuje sie chlopem,moze jestem nim. Zamurowalo mnie. Wrzeszczala do sluchawki,ze jestem nie odpowiedzialna,ze jestem chora psychicznie,ze powinnam miec niepelnosprawnosc umysłową w papierach,ze nie znam zycia,ze jestem popier..., nic dobrze zrobic nie potrafie o co mnie poprosi,zawsze na opak.
    Od miesiaca mowie jej,ze nie bylo dnia by nie wrzeszczala do mnie, zle mowie,zle sie wypowiadam,zle funkcjonuje, zle wszystko robie.
    Tykajaca bomba...kto zniesie taka slowna agresje? Po jej slowach wyłam godzine,bo takie slowa przez gardlo by mi nie przeszly. Nie chce byc ponizana...