Forum dyskusyjne

RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 21:19:02               

Madzia, ale serio nie maluję się dla facetów. Ty jesteś kobietą która lubi, ale to nie znaczy że gadam trele-morele. Możesz mi uwierzyć na słowo, że jestem inna niż Ty? Kupuję nawet od czasu do czasu jakieś malowidła, ale mało ich używam i w końcu się zestarzeją i wyrzucam.
Częściowo moje wychowanie się do tego przyczyniło, częściowo to moje własne wybory. Bo jestem przekonana że moja główna wartość leży poza moim wyglądem. Nie dlatego żebym była brzydka, choć rzeczywiście bez makijażu ginę w tłumie. Czyli mogę spokojnie, zrelaksowana, przekwitać. Podczas gdy piękne kobiety muszą zajmować się nieustannie pielęgnowaniem i podtrzymywaniem swojej urody.

Jak byłam młoda, to na pewnym filmowym zgrupowaniu spotkałam małżeństwo. Wyglądali jak para okularników od Osieckiej. Nie było tam żadnego starania się o urodę, elegancję, wygląd. Był styl wagabundy i intelektualne ambicje. Przyglądałam im się uważnie, koleżanka która z tych zgrupowań znała ich już kilka lat, powiedziała że w jej opinii to najszczęśliwsze małżeństwo jakie spotkała. Dla mnie oni wyglądali jak para przyjaciół, kumpli, w każdym razie przebywali ze sobą dużo, rozmawiali dużo, troszczyli się o siebie nawzajem, widać było że im dobrze ze sobą. Wtedy nie mogłam wyjść z podziwu, że ona tak "nie dba o swój wygląd" a on i tak tylko na nią patrzy.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku