Forum dyskusyjne

RE: Zwykłe rozmowy.

Autor: bezogonka   Data: 2018-05-12, 22:22:32               

Jestem pod wielkim wrażeniem.
Znakomite,instalacyjne kino. Nie spodziewałam się obejrzeć takiego obrazu dziś. Współczesna inteligencja została pociągnięta do odpowiedzialności. Strzeżmy się!
Jak sztuka jest daleka od życia i jakie granice przekracza?
Czy kiedy występujemy jako znawcy i koneserzy sztuki, możemy sobie odpuścić jej użytkową wartość w nas samych, w naszych poczynaniach ,bo jesteśmy tymi, którzy ją rozumieją, mają do niej dostęp i przez to możemy spokojnie sobie żyć na własnych zasadach? Zasadach, które pozwalają nam omijać to co w pokazywanej i tłumaczonej przez nas sztuce uważamy za najcenniejsze? Czym jest nasza obojętność i dokąd sięga? Jak żyć ,by istnieć? Być zauważonym, obecnym, mającym prawa?
..Ach! To była prawie trzygodzinna uczta i karcer w jednym :)
Pozdrawiam

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku