Forum dyskusyjne

RE: Odpowiedzialność dzieci za grzechy ojców

Autor: 124she   Data: 2022-06-14, 21:34:22               

"Znam człowieka, który jest bardzo religijny. Pracuje w duszpasterstwie rodzin i jeszcze tam inne funkcje pełni. Każdego dnia odmawia obowiązkowy zestaw pacierzy, różaniec i jakieś takie rozważania co nawet nie wiem. Brewiarz? Czasem przy tym zasypia. Pójście do kościoła jest dla niego obowiązkiem. Za to z kochaną kobietą do domu wchodzą oddzielnie, żeby nikt go nie skojarzył. Bo gdyby się do tej miłości przyznał, to straciłby te wszystkie funkcje. W sobotę się spowiada i przynajmniej do poniedziałku z tą kobietą się nie kocha, bo jest w stanie łaski. Potem się "daje zwieść", ale ma wyrzuty sumienia. Co ta kobieta przy tym przeżywa to druga drugość, bo też go kocha. Nie wiem, czy Bóg jest z tego zadowolony. Ja bym nie był."

Mrrru jak piszesz, że pracuje w duszpasterstwie rodzin to jak to się mówi najciemniej pod latarnią;) A tak na serio to akurat nierozerwalność małżeństwa to jest coś z czym mam osobiście problem w kościele katolickim. Bo tak ludzie później trwają w patologicznych związkach w imię tego, że Bóg by tak chciał. A ja jestem pewna, że nie chciałby, żeby ktoś trwał w związku gdzie druga osoba go niszczy:( Unieważnienie małżeństwa to jest jednak jakieś rozwiązanie takiej sytuacji dostępne dla przeciętnego człowieka. Mam jedną przyjaciółkę trochę starszą, która jest po takim unieważnieniu i 100% ją popieram wiedząc, że jej były mąż nawet do przemocy fizycznej był zdolny:/ Ale nie wchodziła w nową relacje dopóki nie miała uporządkowanej sytuacji. Co do tej historii, którą opisałeś to kojarzę parę, która się nawróciła a była właśnie w takiej sytuacji, że jedna osoba nie była wolna, bo była po rozwodzie. I Pan Bóg ich pokierował tak, żeby uzyskali unieważnienie małżeństwa tej osoby i nawet im mieszkanie ogarnął żeby to czasu kiedy będą mogli się pobrać zamieszkali oddzielnie. Dlaczego tak a nie inaczej? To po ludzku się może wydawać bez sensu ale w kwestii duchowej to ma olbrzymie znaczenie. Łatwe to nie jest ale nikt nie mówił, że iść za Jezusem jest łatwo chociaż warto na pewno:)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku