Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Życie jest po prostu nudne.

    Autor: samotnik   Data: 2020-12-15, 05:45:22               Odpowiedz

    Większość czasu spędza się w pracy, której przeważnie się nie lubi, a zapłatą za nią jest w sumie nie wiele więcej niż przeżycie, przy czym najpierw ta pracę ciężko jest znaleźć. Jakieś hobby zainteresowanie przez sport, książki, gry, czy nawet melanż w weekend to tylko wąska część czasu jaki mamy, nic na tyle silnego aby warto było żyć. Po co w ogóle żyć, jak świat jest tak nudny, monotonny, życie pozbawione jakiegoś sensu?

    https://youtu.be/O_KKgY1HbWU



    • RE: Życie jest po prostu nudne.

      Autor: fatum   Data: 2020-12-15, 09:51:50               Odpowiedz

      Tutaj na Boskim Forum życie jest Boskie.Zostań i ciesz się razem z Nami.Jesteśmy Optymistami z natury i od urodzenia.Przekonaj się sam.-:)Miłego dnia.P.S. jak się nudzisz to weź się za tłumaczenie z angielskiego na polski.Możesz zacząć od dziś.Powodzenia.



    • RE: Życie jest po prostu nudne.

      Autor: mrrru   Data: 2020-12-15, 12:17:34               Odpowiedz

      Lubię moje życie, pracę też, chociaż czasem chodzę koło niej jak koło jeża i odkładam rzeczy na później. ;-)

      Judzie pierwotni większość czasu spędzali na poszukiwaniu pożywienia a czasu na hobby mieli jeszcze mniej, możliwości także. Tak, że dziękuj Allachowi za to, że masz więcej możliwości i czasu.

      I tak najwięcej czasu przesypiasz... ;-)

      "Świat jest taki dla Ciebie, jaki myślisz, że jest". Jak myślisz, że jest nudny, to się będziesz nudził. A jak się bardzo nudzisz, to zostań wolontariuszem w hospicjum albo w domu opieki - podejrzewam, że sens życia dojrzysz tam bardzo szybko.

      Mnie najbardziej pasuje to: "Sensem życia jest doświadczanie życia".



      • RE: Życie jest po prostu nudne.

        Autor: fatum   Data: 2020-12-15, 14:35:37               Odpowiedz

        ""Jaki jest sens życia? [list]
        Konrad Zień, Radom
        13 listopada 2012 | 18:21
        Napiszę krótko co - moim zdaniem - jest sensem życia. Wielu zadaje to pytanie, ale jakoś nikt nie daje w pełni satysfakcjonującej odpowiedzi. Otóż po wielu latach rozmyślania na ten temat doszedłem do wniosku, że podstawowym sensem życia człowieka jest Doświadczanie i Kontemplacja - tego czego się doświadczyło."" P.S. mrrru to Ty jesteś z Wyborczej? Wrrrr....)))).



    • RE: Życie jest po prostu nudne.

      Autor: APatia   Data: 2020-12-15, 12:50:28               Odpowiedz

      samotnik

      A ja to widzę zupełnie inaczej.
      Życie jest okrutnie ciekawe. W pracy spędzam 8 godzin dziennie, czyli 1/3 doby. Trochę się naszukałam pracy którą polubię ale się udało więc te 8 godzin dziennie spędzam naprawdę przyjemnie. Robię to co lubię, nie nudzę się bo nie ma na to czasu, czasami robi się 3 oferty na raz i dodatkowo dzwonią z budowy, że czegoś potrzebują i trzeba im dosłać.
      Do tego mam fajnych kolegów, każdy ma inny charakter, każdy coś innego opowie.
      Wypłata jaka jest taka jest, kokosów nie ma - przynajmniej na razie - ale przeżyć się da.
      Życie jest pełne doświadczeń, tych miłych i tych mniej. Ja np.teraz jestem po operacji kolana i w ogóle nie traktuję tego jako coś dołującego. Wyciągali ci kiedyś dren z kolana? Ludzie... to by zdołowało każdego ;p Ale jakie przeżycie! I widok sali operacyjnej, chirurgów w akcji, rozmowy z pielęgniarkami ;p Gdzie tu nuda?
      Nie na wszystko mamy wpływ. Ale twoje życie jest na tyle ciekawe na ile mu pozwolisz.



      • RE: Życie jest po prostu nudne.

        Autor: Aktywny   Data: 2020-12-15, 14:15:22               Odpowiedz

        No, życie zaczyna być nudne i monotonne, jeżeli żyje się w głębokiej samotności, nie ma żadnego celu do którego by można dążyć...
        Ja mam taką sytuację, chociaż mam swoje zainteresowania, żyję dość aktywnie, dbam o zdrowie, ale jednak jest to osamotnienie i brak dobrego celu w życiu.
        Do tego jeszcze problemy z psychiką, natręctwa myślowe, jakieś dziwne myśli, które krążą w głowie...

        No i trzeba się z tym codziennie zmagać.

        Nie ma innej rady.

        Najważniejsza jest psychika, bo to stan psychiczny jest najważniejszy.
        Jak będzie fatalnie z psychiką, to dobrze też nie będzie.



    • RE: Życie jest po prostu nudne.

      Autor: sysRq3   Data: 2020-12-19, 21:22:31               Odpowiedz

      Konik polny zna swój sens, a Ty go nie znasz?
      Twoim sensem jest podtrzymanie całego ekosystemu naczyń połączonych. Nie musisz nic czynić, a tym bardziej nie musisz tworzyć listy gatunków zagrożonych, żadnych rezerwatów - to nie ma sensu. To ekoszuria. Po prostu, wystarczy że nie będziesz przeszkadzał. Nie żyjesz dla rozwoju i ekspansji, lecz dla ustalonego porządku. Mrówka nie żyje dla siebie, ona żyje dla całego świata. Dzięki swojemu życiu podtrzymuje świat niezachwianym w swych odwiecznych prawach. Ty jesteś stworzony aby podtrzymać ten
      świat. Świat został stworzony dla Ciebie, abyś go podtrzymał w odpowiednim czasie, gdy ten zacznie się chylić ku upadkowi wskutek wzrostu światowego wariactwa. Jest poszukiwanie, znalezienie, wspomożenie i pomnożenie. To jest sensem twego życia.

      Bardzo mnie radość rozpiera swą drogą, że zadajesz sobie takie pytania o naturze egzystencji naszej rasy, zwanej ludzką. Uśmiecham się w duchu serdeczności, gdy widzę ludzi myślących, bolejących, którzy potrafią również cierpieć wespół z innymi w ich słabościach charakteru. Płakać nad ludzkością to rzecz wielka, świadcząca o wielkiej dobroci twego serca. Poznanie prawdy boli o naszym gatunku- to fakt, o jego ścieżkach niemądrych i ostatecznej zagładzie. Prawda o nas jest warta więcej niż nasze życie. Bez niej nigdy byśmy nie mogli go ocalić.

      Stoisz nad przepaścią i teraz masz trzy drogi wyboru.

      1. Postawić krok naprzód i poznać inny świat, który znajduje się niżej
      2. Cofnąć się i wegetować jak reszta, która myśli że żyje prawdziwym życiem, lecz żyją w kokonie iluzji w której ich posiano, tam dorastali, tam też umrą.
      3. Próbować zbudować sobie pomost z klocków idealnie do siebie dopasowanych i poukrywanych gdzieś w absurdach tej rzeczywistości, abyś mógł znaleźć i połączyć w całość budując pomost na drugą stronę. Życie z drugiej strony przepaści wygląda inaczej. Tu jest piękniej i tu jest mądrzej. Znamy tu przyszłość o losach świata doczesnego, o tym wszystkim. Smuci nas to bardzo, ale warto do nas zajrzeć. Spróbować się tam przedostać. Serdecznie polecam abyś spróbował.



      • RE: Życie jest po prostu nudne.

        Autor: bezogonka   Data: 2020-12-19, 22:00:19               Odpowiedz

        Samotnik
        Ty się nie nudzisz.
        Nuda jest kreatywna.

        Ty po prostu nie dostajesz tego co chcesz.
        A chcesz wiele i od razu.

        Weź przykład z Sys.
        On się nudzi. ;-)



        • RE: Życie jest po prostu nudne.

          Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 15:32:33               Odpowiedz


          "Weź przykład z Sys."

          Jako nastolatek byłem chętny do pisania odręcznych listów i miałem potrzebę czytania cudzych, ale żadnego nigdy nie znalazłem w miejskiej przestrzeni publicznej. Również nigdy żadnego nie napisałem i już nawet przestałem wpatrywać się w kartki papieru i wydobywać z nich szelest gniotąc słodko. Wszystko lądowało na śmietniku myśli, a kartki pozostawały puste jak twarze. Nawet już nie próbuje. Szkoda mnie samego i atramentu, wysiłku i papieru. Świat i tak poszedł w cyfryzacje, a palce nieczułe do mówienia i terrorem nie przymusisz, ani dobrym słowem tym bardziej. Tego co odłączone nie połączysz, a to co zagubione nie odnajdziesz. Zamiast kreacji- doświadczam struktur z materii i myśli z iluzji i odkrywam ich zakryte znaczenie siedząc i czekając, aż przyjdzie mój dzień mi przeznaczony. Jest lepiej, czuję że płonę życiem jak ściernisko wysuszone na wiór, a i wysiłek mniejszy, bo jest czego doświadczać i nie trzeba dokładać sobie cierpień i radości. Świat wszystkiego dostarcza w nadmiarze.










          Wczoraj zobaczyłem coś niezwykłego na niebie o godz. ok. 23:40 czasu środkowoeuropejskiego. Bardzo się cieszę, że znalazłem się w odpowiednim czasie i ciemnym miejscu w tej godzinie swojego życia. Mam wrażenie, że pewne rzeczy na niebo widzi się tylko raz w życiu i to był ten jeden raz. Miało zieloną smugę i było na tyle śliczne, że aż podskoczyłem i powiedziałem "O Boże!". Pozdrawiam wszystkich, którzy to również widzieli i kiedyś przeczytają ten komentarz. Byliśmy tam, gdzie mieliśmy być i widzieliśmy to, co było nam przeznaczone zobaczyć! :o)

          Reszta spała, albo co gorsze siedziała przed TV.




          • Sysusiu/sysRq3/sysRq2/sysRq, a ja będę miała......

            Autor: fatum   Data: 2020-12-20, 16:10:50               Odpowiedz

            wkrótce to,czym się posługuje na tym krótkim filmiku bohaterka.Pragnę to urządzenie mieć i korzystać z niego w chwili zagrożenia.Sam popatrz.Cudo.Cudeńko.Jeszcze nazwy nie znam,ale wiem,że ktoś mi życzliwy powie.-:)A teraz cicho sza.Oglądaj sysiu. P.S.
            https://youtu.be/4drucg1A6Xk



          • RE: Sysusiu/sysRq3/sysRq2/sysRq, a ja będę miała......

            Autor: mrrru   Data: 2020-12-20, 16:24:29               Odpowiedz

            Portal gun.



          • RE: Sysusiu/sysRq3/sysRq2/sysRq, a ja będę miała......

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 16:30:02               Odpowiedz

            Wygląda na coś w rodzaju deparchatora bardziej udoskonalonego, który nie używa już nanocząsteczek tylko czegoś w rodzaju plazmy otwierającej przejścia do innych wymiarów, a przy okazji wypala dziury w ciałach wrogów. Myślę, że konstruktor i wynalazca deparchatora Marek P., niestety - już świętej pamięci człowiek, byłby zaskoczony tym materiałem. Wahadełko go zaprowadziło do śmierci. Coś tak niewinnego, kawałek metalu na sznurku. To był początek jego końca życia. Ten sznurek.

            Niestety, p. Marka dorwały parchy i go zniszczyły jak to mają w zwyczaju. Pobiły go na śmierć, tak że już dnia następnego nie doczekał. Takie życie, gdy człowiek odkrywa prawdę i nie chwyci się szat Mistrza ceremonii, by tam się skryć przed okiem cyklopa, który patrzy i nie przestaje. Rodzisz się w kokonie i umierasz w kokonie. Żyjesz, by zasilać swoją energią cudzy świat iluzji. W pozycji embrionalnej przez całe życie bez możliwości wyprostowania karku. Wielki cyklop góruje nad równiną uśpionych ciał, z których pozyskuje energie do próżnych celów. Obserwuje i strzeże jak własnego, abyś nie przebiła kokonu, bo za kokonem jest świat w którym jego oko nie ma mocy nad twoim życiem.

            Niech Bóg ma nas w swojej opiece.



          • RE: Sysusiu/sysRq3/sysRq2/sysRq, a ja będę miała......

            Autor: fatum   Data: 2020-12-20, 16:53:27               Odpowiedz

            A teraz sysusiu już wierzysz,że Umarli mówią?! Tak.Niech Bóg Miłosierny Bóg ma Nas w Opiece Swej.P.S. umarli też czuwają nad Nami.Pozdrawiam.



          • RE: Sysusiu/sysRq3/sysRq2/sysRq, a ja będę miała......

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 16:42:46               Odpowiedz

            Małgorzato, czy potrafisz zrozumieć przesłanie tej piosenki?
            https://www.youtube.com/watch?v=5lLVCRmdmMg
            Odkryłem jej przerażające i odrażające znaczenie.
            Włosy w nosie stanęły mi dęba!

            Co czujesz? Co słyszysz w bitach, w słowach niewielu?



          • RE: Sysusiu/sysRq3/sysRq2/sysRq, a ja będę miała......

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 16:43:23               Odpowiedz

            Nieee, wcale nie chodzi o bzykanie.



          • RE: Sysusiu/sysRq3/sysRq2/sysRq, a ja będę miała......

            Autor: fatum   Data: 2020-12-20, 18:06:29               Odpowiedz

            Wiesz co tym razem poszłam skrótem i poczytałam komentarze pod omawianym utworem i jeden przypadł mi do gustu i go przytoczę.Pisał go:Kiwikid (taki sobie nadał nick).A pisał tak:Wyobraź sobie,że jesteś jedną z 3000 osób,którym ta piosenka nie podobała się,musi to być dość smutne życie.P.S. a Ty sysusiu co mi powiesz o tym,o co mnie uprzejmie bardzo pytałeś?P.S. mrrru nie pytam,bo on nie jest tą jedną z 3000 osób.Jest zapewne wyżej cokolwiek to znaczy.Miłego wieczoru Panowie.Bawcie się dalej dobrze.W gronie damsko-męskim.Zadzwońcie po bezogonkę i inne Panie z Forum.Idę na zasłużony wypoczynek.Papa.-:)



          • Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 20:01:34               Odpowiedz

            Niebawem wszystkich życie będzie smutne, a czego by taki człowiek jak ja mógł bardziej pożądać? Cierp tak jak ja cierpię! Hehe. Niech ten ból będzie twym udziałem. Niech ta udręka wda się w twe serce otwarte jak gangrena w ranę. Niech ogień pochłonie wszystko co nieszlachetne- niech świat oszaleje na wieść o prawdzie.
            Gdy chodzę ulicą i spoglądam na nich, to o niczym innym nie marzę, lecz tylko o tym, aby cierpieli. W końcu te puste twarze bez wyrazu nabiorą grymasu. W jeden dzień staną się prawdziwsi.
            Wyjdą z kokonu ze krzykiem.
            Przerażeni własną śmiercią iluzji.
            Jak ćma polecą do światła.
            Spłoną od ognia własnej głupoty.
            Które przyciągnie ich swym ciepłem...


            To nadchodzi.
            To ciepło.
            Moje ciało.
            Nienasycona przestrzeń.
            -Płonę.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-20, 20:15:08               Odpowiedz

            https://youtu.be/WpAdTtn-Thg on też cierpi.Będzie Ci lżej.Słuchaj.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 20:33:11               Odpowiedz

            Wole je https://www.youtube.com/watch?v=W8XBd3UsOBI

            Jestem koneserem jesieni, kobiecego piękna i zawsze mnie uspokajało to piękno barw w doskonałym zestawieniu kontrastów, a jeśli jest ono z dźwiękiem łączone dodatnio, to dech mi zapiera. Piękne są obie, rozlewają się jak spokojny deszcz. Taki kapuśniaczek na spieczoną ziemie.


            Ty też cierpisz ale jeszcze o tym nie wiesz bo żyjesz w kokonie hehe.





          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 20:49:19               Odpowiedz

            Kontrast raczej nie. Chodziło o stonowanie. O balsam na oczy.
            Czasami człowiek popełnia głupie płędy jakby miał jakieś zaburzenia ;-).




          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 21:16:51               Odpowiedz

            Może i życie poza kokonem jest piękniejsze i mądrzejsze ale udręczenie życiem ignorantów jest jak piec rozżarzony nad duszą człowieka. Hehe. Ile to ludzie nie mają w sobie maniery, by myśleć że niosą innym pomoc sami nie dostrzegając potrzeby dostąpienia takowej. :o(



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-20, 21:24:18               Odpowiedz

            Ok.Daj mi daj swoją pomoc.Czekam.Daj mi pomoc.Swoją.Mi.Czekam.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-20, 22:00:29               Odpowiedz

            Masz rację żyję w kokonie.https://youtu.be/LVRBNvyktD8 jestem po raz pierwszy przerażona.Po prostu przerażona.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-20, 23:23:21               Odpowiedz

            To nie jest kokon tylko szklana kula hehe. Spójrz w jakim kokonie żyjesz utkanym z cienkiej nici kłamstw? Już nawet przedmiotów nie rozróżniasz i to tylko dlatego bo coś nazwano nieadekwatnie do rzeczywistości. :^)
            Będę pisał coś do Samotnika, więc możesz skorzystać z tej "tajemnej wiedzy" którą tutaj objawie publicznie.

            Najchętniej bym tutaj ludziom cierpiącym rzucił prawdą w twarz jak tortem urodzinowym. To chyba ostatnia rzecz jaką mogę zrobić na tym forum. Przerazić ludzi to mój obowiązek, strach odgrywa kluczową role w naszym życiu i czasami skłania nas do pokuty zamiast wmawiania w siebie, że będzie dobrze. Dobrze to będzie po śmierci, o ile nie trafisz pośród demony które będą cie kąsać jak węże hehe.

            Prawda. O niej można jedynie poinformować, być posłańcem złej nowiny wśród wesołków, pieśnią żałobną pośród przechodniów z uszami zatkanymi muzyką. Obśmianą przeszkodą na drodze przezornych. Niejasnym głosem szaleńcy na drodze gwarnej i ślepej. Niedoczekaniem zniecierpliwionych. No i wreszcie - zapowiedzią zagłady dla miliardów istnień ludzkich, które były hodowane na dzień, godzinę i sekundę tej jednej chwili. Ich przeznaczenie się dopełnia, lecz twoje życie zależy od twojego pojmowania życia. Jakie ono jest? Czy rozumiesz sens cierpienia, które ma nas dotknąć? Ja wiem że zasługuje na cierpienie, bo jem jajka z chowu klatkowego. Ty już pojęłaś?

            Jesteśmy bardzo blisko rozpadu struktur ego tego świata.
            Po tym rozpadzie długo nie dojdziemy do siebie -hehe. ;)

            To będzie straszne co napisze. Bójcie się ludzie prawdy, tylko ona może was wyzwolić ze spokojnego snu od dnia narodzin do naturalnej śmierci. Alleluja! Chwalmy Pana.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-21, 08:34:04               Odpowiedz

            Skarbie sysusiu-:)posłuchaj dobrych wieści i miej dobry dzień. https://youtu.be/toVPhysoXxQ do miłego.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-21, 20:41:33               Odpowiedz


            Miłość jest brudna. Kiedyś byłem naiwny tak jak ty i myślałem, że miłość jest czysta a rolą istot kochających jest tworzyć na niej wielkie rzeczy w kolorach które nie zostały jeszcze nazwane. Miłość jest brudna i jest nawet owrzodzona na całym ciele. Jest chroma, oślepiona i oszpecona, jest odrzucona i powoduje zgorszenie w spojrzeniu drugiego człowieka- sieje spustoszenie i zgorszenie w ludzkich umysłach i zepsutych sercach świadcząc przeciwko nim samym.

            Miłość nie jest czysta. Aby móc ją pojąć i jej drogi trzeba się ubrudzić, a czy delikatni brudzą sobie dłonie miłością która nie daje im korzyści na drogach ich egoizmu? Podnieść i przytul zaszczanego bezdomnego, którego smród przesiąknie twoje ubranie aż do wydelikaconej skóry, to wtedy zrozumiesz. Nie chodzi o względy higieniczne ani epidemiologiczne. Wszy usunąć można, swej hańby nigdy.

            Nie chodzi zatem o smród, brud i wszy, ale o fakt że Ty jako człowiek uważasz że jesteś czystsza od niego, a wcale nie jesteś. Jesteś nawet brudniejsza, a zapach balsamu na twoim ciele jest jedynie iluzją.

            Musisz ratować cudze życie, przyłożyć swoje smukłe usta do zaniedbanych ust otyłego mężczyzny, który jest ośliniony jak pięciolatek przy jedzeniu owsianki. Musisz dać mu swój oddech ze swych piersi, swoją cząstkę siebie dla niego.
            - Czy jego życie jest tego warte?
            Hehe.

            Prawdziwa miłość jest w śmietniku, pod stertą tektury z cudzych marzeń i gruzem krzywd które wyrządziła innym w imię prawa do popełniania błędów w życiu. Zgorszenie zaprzecza miłości, a jej czystość można doświadczyć tylko w nędzy i upadku niegdyś czegoś, co zwało się człowiek i żyło w kokonie pochłonięte ambicjami, które budowały swoją strukturę ego, wnosząc ją na wyżyny większego poczucia wyższości nad inne struktury ego. Jego iluzja upadła, twoja również upadnie.

            Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ja jestem miłością.
            Niejedno serce zgorszyłem bez powodu, świadcząc przeciwko niemu.
            Doświadczałem dzięki temu głębokiej przemiany duchowej. Ludzie jednak nigdy nie doszli do zrozumienia znaczenia moich dróg.

            Moje życie jest piękne.
            Moje cierpienie jest słuszne.
            Moja nadzieja uzasadniona.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-21, 21:17:00               Odpowiedz

            Znam taką historię,że właśnie pewna osoba "przytuliła" bezdomnego i wytrzymał w czystości fizycznej ok.2tygodnie,a potem błagał,by go wypuścić z tego czystego więzienia na prawdziwą wolność pod chmurkę i pod kartony.Ta Istota jak to opowiadała to była taka zadowolona,a nawet szczęśliwa,że mogła dać drugiej osobie to,co ona chciała,a nie to co ta pewna osoba chciała dać bezdomnemu.Więcej nie napiszę,bo to znana sprawa jest i jak ktoś zechce to sobie poszuka.Dla mnie wniosek jest sysusiu taki,że nie mogę Ci dać szczęścia w moim pojęciu.Mogę tylko pozwolić Ci,byś był szczęśliwy w swoim pojęciu szczęścia i to też jest miłość.Wiesz,kiedy Uczeń jest gotowy,to i Mistrz pomóc może.Nic na siłę.Czasem mamy szczęście,że trafimy na osobę,która pozwoli sobie pomóc i jesteśmy szczęśliwi.Bywa,że nasz styl życia pociąga inne osoby i tym samym możemy te osoby zarazić swoim stylem życia.I bywa,że obie strony zyskują z tej wzajemności cokolwiek to znaczy.Jest świetny program pomocowy np.dla alkoholików i myślisz,że dużo osób go ogląda?Sama go tutaj polecałam i nie tylko tutaj i sądzisz,że pomogłam?Wierzę,że tak.Ale jak jest to nie wiem.I dziwnie może zabrzmi,ale i ja mogę się podpisać pod tymi zdaniami,że moje życie jest piękne,że moja nadzieja uzasadniona.Powiem jeszcze tylko,że nieźle piszesz.Nie wiem,czy sam,czy korzystasz z pomocy,ale miło się mi czyta takie treści.Są ciepłe i ludzkie.Pa.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-22, 00:02:12               Odpowiedz


            Bezdomni sami wiedzą gdzie szukać pomocy -chodziło o coś zgoła innego.

            "Dla mnie wniosek jest sysusiu taki,że nie mogę Ci dać szczęścia w moim pojęciu.Mogę tylko pozwolić Ci,byś był szczęśliwy w swoim pojęciu szczęścia i to też jest miłość."

            Masz racje, nie możesz mnie władować z powrotem w iluzoryczny kokon- hehe.

            Moje pojęcie szczęścia polega na tym, że żyje prawdziwym życiem i choćbym nawet miał wegetować, to i tak będę żył prawdziwiej niż większość tej ludzkości, która akurat teraz posiada wyjątkowo mocno rozbiegane spojrzenia po witrynach sklepowych, które oświetlają ich twarze anielskim, białym światłem.

            Jakbym znał koniec ich życia i mógł wybrać czy chce tak żyć, to wybrałbym bezdomność. Nie musisz rozumieć, bardziej uszanuj prostą drogę prostaczków- hehe.
            Nie Ty ani twoi przyjaciele stanowicie, co jest normalne, a co nie jest. Normalne to jest żyć tak jak się chce, a nienormalne wmawiać innym że powinieneś być przystosowany do wariackiego społeczeństwa.

            Tak, wiem co o tym myślisz. Okropne, że tak można żyć. (;.

            "Wiesz,kiedy Uczeń jest gotowy,to i Mistrz pomóc może.Nic na siłę."

            Pani mgr Małgorzato chcesz mi pomóc?
            Możesz powiedzieć dlaczego na tym forum jest kilka ciekawych wątków, które nie doczekały się odpowiedzi? Nie dyżurowałaś wtedy, czy o co chodzi? Ja wiem, że wszystkim się nie pomoże, ale żeby nawet nie odpisać ludziom? Temat te były zbyt ciężkie? A może wg specjalistycznego rozeznania były to "beznadziejne przypadki"? Spowodowały zgorszenie u ludzi z pytaniem "Jak tak można żyć?". Skup się na tych przypadkach na przyszłość. ;o)

            "Czasem mamy szczęście,że trafimy na osobę,która pozwoli sobie pomóc i jesteśmy szczęśliwi.Bywa,że nasz styl życia pociąga inne osoby i tym samym możemy te osoby zarazić swoim stylem życia."

            Miłe uczucie, gdy ktoś daje sobie pomóc. Musisz się z obejść smakiem- hehe.

            "I bywa,że obie strony zyskują z tej wzajemności cokolwiek to znaczy."

            Ludzi głodnych pomocy nie zabraknie, raczej ich przybędzie w nadmiarze. Pomnażajcie zatem tu zysk- 200zł/godzina to niedużo cena zyskania wspólnego dobra. Wiem, straszny ze mnie człekokształtny potwór- hehe. Tak czy siak lepszy niż ten świat. Lepszy dlatego, że ja znam swoją nędzę i jestem uprzywilejowany z tego tytułu jako wpół oświecony. Ja jestem tak nędzny, że człowiek już mi nie pomoże- hehe.

            "I dziwnie może zabrzmi,ale i ja mogę się podpisać pod tymi zdaniami,że moje życie jest piękne,że moja nadzieja uzasadniona."

            Obyś mogła jeszcze powiedzieć "jest przepiękne".
            Twoja nadzieja uzasadniona?
            - Miałbym wątpliwości.

            Moje wątpliwości wynikają z rzeczy o których wolałbym tutaj nie pisać- nie chce robić komuś przykrości bardziej niż to zasadne. Musisz sama dojść do prawdy o sobie jako człowieku. Swoją drogą jestem pewien na 100%, że uczyniłabyś mi przez swoje "toksyczne niesienie pomocy" krzywdę w momencie, gdy inni ludzie z twojego fachu mi te krzywdę chcieli uczynić, ale tylko jednej się to udało. Póki co wszystko na to wskazuje, że dokładnie tak by było. Za duża pewność w wspaniałość twoich współbraci fachowców psychiatrów.
            Pomoc -pomocą, gorzej jak ktoś ma toksyczną chęć pomocy, która się przejawia tym, że ów człowiek jest skłonny nawet krzywdę komuś wyrządzić myśląc, że działa dla kogoś dobra. Ja podziękuję.
            Już jadłem chleb z ręki takich dobrodziejów- był zatruty neuroleptykami.
            - Hehe.

            "Powiem jeszcze tylko,że nieźle piszesz.Nie wiem,czy sam,czy korzystasz z pomocy,ale miło się mi czyta takie treści.Są ciepłe i ludzkie.Pa."

            Korzystam z pomocy Barbary Santana.
            P.S. Niedługo napiszmy coś nieludzkiego. Szykuj zastępy moderatorskie do obrony tego forum przed bolesną prawdą o życiu i losie człowieka- hehe.
            W Wigilie, o godz. ("X" łamane przez "Y") zostanie ujawniona prawda o waszym marnym losie na planecie Ziemia. Barbara Santana będzie przy mnie w tych chwilach grozy -hehe.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-22, 11:08:00               Odpowiedz

            Widzę,że sensu nie ma przekonywać Ciebie,że nie wykonuję zawodu psychologa.Jednak powtórzę.Miałam kiedyś swoje wątpliwości i szukałam odpowiedzi i przypadkiem trafiłam na to Forum.Od początku mi przypadło do gustu i tyle.Owszem interesowałam się psychologią od dziecka i dalej to robię,ale to jest moje hobby.Zawodowo nie pomagam,ale w inny sposób to tak.Robię to.Tutaj jestem dla przyjemności i odpowiadam na wątki na które chcę.Jestem zwykłym użytkownikiem i to nawet dwa razy zbanowanym,więc Ty sysusiu nie wciskaj mi,że ja mam jakieś zobowiązania.To moja dobra wola,czasem potrzeba coś napisać tutaj.Staram się pisać w sposób odpowiedzialny,ale i tak nie zawsze mi to się udaje i dlatego popełniam błędy.Sama to widzę.Czasem uda mi się niektóre skorygować.Ale zawsze może być lepiej.Teraz przygotowuję się mentalnie na Wielkie Wydarzenie które będzie 24grudnia jak co roku.Jeśli jesteś wierzącą Osobą,to wiesz co będzie.Tak.Narodzi się w naszych sercach.Twoim też.-:)Tyle na dziś.Papa.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-22, 18:26:49               Odpowiedz

            ""Podstawowy błąd atrybucji
            Idzie jakaś otyła osoba. Co myśli przecięty Kowalski? Zapewne coś w stylu "Co za gruba krowa, pewnie się obżera po nocach, a potem będzie ze swojej głupoty zajmowała kolejki w NFZ, bo cukrzycy dostanie". Gdy komuś nie powiodło się na studiach, z pewnością znajdą się tacy, którzy z góry zrzucą to na nadmierne imprezowanie. A jak w kolejce do kasy stoi przed nami ktoś, kto kupuje kilka paczek chipsów, zastanawiamy się, co to za idiota, co o zdrowiu nie myśli. Nie przyjdzie nam w pierwszej chwili do głowy, że może kupuje to na przykład na jakiś piknik dla wielu osób. To jest właśnie błąd atrybucji. Zakładamy z góry, że ktoś sam jest sobie winien. Takie podejście wzmacnia slogan o byciu kowalem własnego losu. Uważam, że jest on do pewnego stopnia prawdziwy, ale na mnóstwo wydarzeń wpływu nie mamy, np. na to gdzie się urodziliśmy albo jacy byli nasi nauczyciele, a to w ogromnym stopniu kształtuje naszą przyszłość. Dobrze jest przy ocenie sytuacji temu błędowi poznawczemu nie podlegać."" P.S. sysRq3 powiedz mi co mam zrobić,by nie podlegać tym podstawowym błędom atrybucji?Dzięki za pomoc jakąkolwiek.To wiele dla mnie znaczy.Przyjemnego pisania tutaj.Bardzo.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-22, 19:15:29               Odpowiedz

            "Dzięki za pomoc jakąkolwiek."

            ... <- niech te trzy kropki będą pomocą jakąkolwiek. Haha. :o)
            Cieszę się, że mogłem dopomóc twemu pojmowaniu.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-22, 18:34:25               Odpowiedz

            "Widzę,że sensu nie ma przekonywać Ciebie,że nie wykonuję zawodu psychologa."

            Wykonywałaś taki zawód, masz wykształcenie psychologiczne.

            Niech nasze słowa świadczą przeciwko nam. Publicznie je wypowiadamy i publicznie są odczytywane- miejmy świadomość co o nas mówią. One to są krzyczącymi świadkami o nas samych.

            "Teraz przygotowuję się mentalnie na Wielkie Wydarzenie które będzie 24grudnia jak co roku.Jeśli jesteś wierzącą Osobą,to wiesz co będzie.Tak.Narodzi się w naszych sercach.Twoim też.-:)"

            Świętobliwa mgr Małgorzato, ale czy Ty nie wierzysz aby czasem w New Age- pomieszanie z poplątaniem? Mam wrażenie, że wierzysz. Czasami odnoszę wrażenie, że tyle masz z Jezusem wspólnego że zgorszyłabyś się nim gdybyś go spotkała, bo byś nie rozumiała co do Ciebie mówi- nie jest tak? On uwielbiał gorszyć, bo wiedział że to jedyny sposób na obnażenie ludzkich serc. Jak się gorszysz Biblią, to gorszysz się Jezusem, a przecież się nią gorszysz. Szukasz w życiu tylko pozytywnych, dobrych informacji a Biblia zawiera również sporo "negatywnej wibracji". Jak zamiast chęci zrozumienia, osądzasz, to nie masz w sobie miłości Bożej. Po co się oszukujesz? -Hehe.
            Żyj w prawdzie.

            Jezus się nie urodził 24/25 grudnia, ale takie informacje pewnie już spotkałaś. W życiu trzeba mieć pragnienie prawdy w sercu i gorącą miłość do niej, by chcieć ją odszukać, a jeszcze większą, by chcieć ją zaakceptować. Ludzie nie szukają prawdy tam gdzie jest dyskomfort i zgorszenie bo brakuje im tej miłości- tej pasji, dlatego nigdy jej nie odnajdują.
            Szukają zawsze tego co łechcze ich ucho albo co gorsza - nieszczere serce.
            Jezus nie prosił abyś obchodziła jego narodziny. To pogańskie świątki dla ludzi którym nie robi różnicy co świętują aby się tylko najeść i napić jak przystało na mentalność pogan, albo ludzi wierzących ale nie znających jeszcze prawdy o tym co tak naprawdę świętują.
            Powinniśmy obchodzić Paschę- jego śmierć. Dlaczego? Ponieważ jego śmierć to życie jego i życie twoje. Tymczasem obchodzisz jego cielesne narodziny, podlegające biologicznej śmierci zamiast świętować narodziny nowego stworzenia, które jest darowane wszystkim wierzącym.

            Tak jest.

            Ten dzień powinien być międzynarodowym świętem dwulicowości.
            -Ponieważ tym właśnie jest.
            Ja będę w ten wieczór w lesie. W ciemności -hehe. Interpretuj to sobie jak chcesz. Z dala od tych światełek, z dala od tej wyniosłej galowej atmosfery. Z dala od świeżo wypakowanych śmierdzących chińskim plastikiem prezentów.
            Będę się inhalował zapachem ściętej sosny. Będzie deszcz który będzie padał. Deszczem który będzie padał -deszczem. Czegoś prawdziwego, jak błoto, muszę doznać. W ten dzień, właśnie w ten. Czegoś żywego, najlepiej - zimnego, co ożywia gruczoły dotyku. Delikatnego.
            -Powrócę o świcie. Brudny, mokry, zziębnięty i obolały.
            Wtedy Wy, będzie się głaskać po brzuszku i mówić jak was boli...
            Świętujecie narodziny tego, którym się gorszycie i którego odrzucaliście. Sprzedaliście jego ból za wasz komfort. Jego prawdę przemieniliście w oszustwo.
            Słowa Jego są dla was niczym.
            Hehe.

            Spójrz również na twoje podejście do tego co się dzieje na świecie. Ty się oszukujesz, wmawiasz w sobie że będzie dobrze zamiast skonfrontować swoje życie z prawdą o tym doczesnym życiu. O próbie, która przychodzi na wszystkich mieszkańców Ziemi. Jezus powiedziałbym Tobie to co niżej, mnie by powiedział co innego. Coś szorstkiego jak miał czasem w zwyczaju, ale na pewno nie że jestem obłudnikiem bo nim nie jestem. Ty jesteś - o b ł u d n i k i e m? Przemyśl.
            Polecam ten werset z Łukasza 12:54-57

            54. Powiedział też do tłumów: Gdy zobaczycie chmurę pojawiającą się od zachodu, zaraz mówicie: Deszcz nadchodzi, i tak jest.
            55. A gdy południowy wiatr zawieje, mówicie: Będzie upał, i tak jest.
            56. Obłudnicy! Zjawiska ziemi i nieba umiecie rozpoznać, a jakże więc nie umiecie rozpoznać obecnego czasu?
            57. Dlaczego więc sami z siebie nie umiecie osądzić, co jest sprawiedliwe?

            Życzę Tobie dużo przemyśleń nad słowami Jezusa.

            Psychoanalizy
            błędne
            diagnozy
            twoje
            przeznaczanie
            la
            la
            la.
            Taka
            sytuacja.

            Hemoglobina.(-:



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-22, 20:43:44               Odpowiedz

            https://youtu.be/nFLH5QXw0lg posłuchaj tych dzieci.Dzieci są szczere i mówią prawdę.A taki jeden nieśmiały chłopiec to przekonana jestem,że jest nieco do Ciebie podobny.Ale Ty lepiej śpiewasz.-:)



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-22, 23:24:41               Odpowiedz

            https://www.youtube.com/watch?v=X7DzfeAqcn0



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-23, 00:04:30               Odpowiedz

            Niesmaczne.Bardzo.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-23, 18:28:24               Odpowiedz

            "Niesmaczne.Bardzo."

            Młoda, piękna, wyzwolona- hehe.
            Mam takie dni, że lubię takie stuknięte.
            https://www.youtube.com/watch?v=V7uwVjJ8IDE
            Obecnie ucze się szkoły uwalniania, sztuki egzorcyzmu -jest taka szkoła. Chętnie bym te kizie uwolnił od czorta który się w niej zasiedział- hehe.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: fatum   Data: 2020-12-23, 18:40:28               Odpowiedz

            Ten link jest do skasowania moim zdaniem.Regulamin Forum wyraźnie wskazuje co można,a czego nie można.Tego typu linki są zabronione!



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-23, 18:52:50               Odpowiedz

            Ale... ale to jest zjawiskowe! To się nadaje na forum psychologiczne, jak mało co? Wulgaryzmy są częścią tego zdegenerowanego świata. Wyjdź z kokonu, Małgorzato! Czas jest bliski. Poznaj prawdę o tym jacy są ludzie naprawdę.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: Anielaa   Data: 2020-12-23, 00:03:44               Odpowiedz

            "To pogańskie świątki dla ludzi którym nie robi różnicy co świętują aby się tylko najeść i napić jak przystało na mentalność pogan,.."

            A co w tym zlego sysRq3?
            Przeciez katolicyzm to narzucona religia. To Twoja prawda, nie moja i wielu innych tez nie.
            Jestes zly na swiat, ze nie jest takim jakim sobie zyczysz?
            Nie kazdy ma ochote byc samotnym zebrakiem.
            Tolerancja sie u Ciebie klania ;)
            Jakby wszyscy byli tacy jak Ty, to jak by ten swiat wygladal?
            Wszyscy w lesie? :))



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: Anielaa   Data: 2020-12-23, 00:20:09               Odpowiedz

            Zamierzam kupic likier jajeczny. Mowie wam pycha :)



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3 Anielaa.....

            Autor: fatum   Data: 2020-12-23, 09:52:19               Odpowiedz

            https://youtu.be/KBkmmtKLBzY sama popatrz jak Ty masz dobrze w życiu.Ciekawe,czy Ty to Anielaa doceniasz?Kobieta z filmu miała zawsze pod górkę i nie miała możliwości nawet pisania/użalania się na żadnych portalach. Warto o tym pamiętać.Mamy dobrze,ale nie doceniamy tego,co mamy.Pozdrawiam.



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3 Anielaa.....

            Autor: Anielaa   Data: 2020-12-23, 22:24:00               Odpowiedz

            Fatum, pewnie, ze mam teraz dobrze w zyciu. Doceniam kazdy przezyty dzien:)



          • RE: Fatumcia i /sysRq/sysRq2/sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-23, 17:49:40               Odpowiedz

            "Przeciez katolicyzm to narzucona religia. To Twoja prawda, nie moja i wielu innych tez nie."

            Katolicyzm to nie moja bajka. Już o tym tu wspomniałem.
            Ja wierzę w Boga, nie w ludzi i instytucje. Nie chce wiary w instytucje, które swoim zachowaniem bluźnią temu Bogu i odwracają ludzi od jego oblicza, pchając ku ateizmowi- najgłupszemu poglądowi jaki mógł powstać, najbardziej niedorzecznej koncepcji jaka powstała kiedykolwiek. Tak głupia, że już głupsza nie powstanie.

            Człowiek wolny jak się mu coś narzuca to nie bierze w tym udziału, ale się jawnie sprzeciwia temu co próbują mu narzucić. Mentalność niewolnika?

            Bycie bezdomnym jest pisane każdemu, kto ma w sercu wypisane pragnienie bycia wolnym. Tylko z pozoru posiadanie przestronnego domu pozwala Tobie doświadczyć tej wolności. Prawda, daje Tobie więcej możliwości rozwoju, a co za tym idzie wrażenie większej wolności kierowania swoim życiem i kształtowania go w taki sposób w jaki chcesz aby zostało wykreowane. Jest to jednak złudne wrażenie. Po pewnym czasie jest tyle zależności, że wpadasz w niewole łącznie z niewolą strachu- obawą przed utratą swojej iluzji, którą stworzyły twoje struktury ego. Zaczynasz wierzyć, że twoja wolność jest zależna od tego co posiadasz, a wtedy budzisz się ze krzykiem, bo okazuje się że wszystko co posiadasz jest iluzją, a twoja wolność nie jest definiowana przez posiadanie. Wtedy też przychodzi czas wyzwolenia, uleczenia ze śmiertelnej choroby zwanej- pycha życia. Zaczynasz pojmować, że ostatnią rzeczą do zyskania wolności jest oddać swoje ciało na pastwę wrogów. Właśnie wtedy kurtyna opada jak ciężka powieka, a spektakl dochodzi do ostatecznego celu. Sala rozbłyska światłem i już dostrzegasz sens w wyłaniających się konturach. Wtedy, na scenę zostają wyprowadzeni oprawcy siejący w ciosach śmierć twojej iluzji, twoi wyzwoliciele i kaci zarazem, oni to właśnie muszą przyznać słuszność, że rozgryzłeś zasady gry i nie mogli Ciebie przemóc w drodze do Raju. Do prawdziwego życia, w którym nie ma śmierci.

            Przyjdzie dzień, w którym każdy będzie musiał się określić i większość się określi. Większość będzie niewolnikami strachu, z którego się nie wyzwolili w ciągu swego życia, bowiem aby się z niego wyzwolić należało rozerwać ściany kokonu trzymającego w iluzorycznym poczuciu bezpieczeństwa - w słodkim kłamstwie tego świata absurdu, że to co posiadasz Ciebie definiuje. Prawdziwe życie zaczyna się za kokonem, to tam jest strach i to tam jest wyzwolenie. Konfrontacja to słowo klucz, które jest mottem na 2021 rok.

            P.S. Świat jest zły sam na siebie.



          • RE:sysRq3

            Autor: Anielaa   Data: 2020-12-23, 22:17:11               Odpowiedz

            "Bycie bezdomnym jest pisane każdemu, kto ma w sercu wypisane pragnienie bycia wolnym."

            No nie wiem, czy to wolnosc jak trzeba zebrac. Pieniadze
            i jedzenie nie spadaja z nieba.
            O takie doswiadczenie wolnosci Tobie chodzi?

            "P.S. Świat jest zły sam na siebie."

            Swiat sam w sobie jest nijaki ;)) to my sami sobie tworzymy swiat jaki jest.



          • RE:sysRq3

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-24, 13:40:49               Odpowiedz


            Jako człowiek mam prawo się posilić plonami Ziemi.
            Jest to moje prawo dane przez Stwórce.
            Żadnego żebractwa. Żadnych pieniędzy.
            Jestem jak ptak. Jestem jak gazela.
            Woda jest moja i zieleń jest moja.
            Wszystko jest moje, a ja jestem godzien z tego jeść,
            bo jakże bym mógł sprzeniewierzyć się Stwórcy?
            Zostało stworzone dla mnie. Wszystko dla mnie.
            Potrafie to odebrać, ale potrafię też odrodzić.
            Potrafię oddać zagrabione.
            Taki jestem.

            Gdy pole jest przeklęte przez czyny człowieka,
            to choćby pracował dniami i nocami, jeść nie będzie.

            Mieszkańcy Ziemi to niebawem zrozumieją.



          • RE:sysRq3

            Autor: Anielaa   Data: 2020-12-28, 20:29:17               Odpowiedz

            sysRq3,
            juz wyobrazam sobie te miliardy ludzi, co zywia sie korzonkami. Na ile dni by tych korzonkow wystarczylo? ;))
            W sumie cos taki zly na ludzkosc? Patrz moze wiecej wlasnego tylka.:)) Wiesz na zasadzie, nie badz taki do przodu, bo Ci z tylu zabraknie...



      • RE: Życie jest po prostu nudne.

        Autor: fatum   Data: 2020-12-19, 22:08:10               Odpowiedz

        ...."Jak wierzył św. Ireneusz, bez śmierci zło panowałoby wszechwładnie na świecie, nabierając wręcz cech koszmarnej nieśmiertelności"...



    • Dla Samotnika / Przełom 2021/2022 rok

      Autor: sysRq3   Data: 2020-12-24, 14:18:06               Odpowiedz

      Zapraszam Ciebie do obejrzenia materiału filmowego. Zawiera on w sobie pokaźną energie negatywną, ale musisz to przeboleć. Może już go widziałeś, ale ja już go widziałem z kilkadziesiąt razy i zbliżam się już chyba do setki- hehe.

      Oglądaj proszę: https://www.youtube.com/watch?v=6n_xCI-peq0

      Zwracaj uwagę na detale. Dużo ich, ale zwracaj na nie uwagę.
      Materiał miał swoją premierę 23 czerwca 2012 roku, ale zaczął powstawać około 2009 roku. Zatrzymaj się na 2:54 min. Później zatrzymaj się na 3:41 min. Na koniec zatrzymaj się na 5:47 min, w miejscu, w którym postać wychodzi z czegoś w rodzaju kobiecej pochwy, a co jest "drzwiami" katedry.

      Jak już to zobaczysz, to Tobie coś ciekawego udowodnie.

      Taka informacja:
      Chiński Nowy Rok 2022 - Rok Tygrysa
      Tygrys to trzeci (po szczurze i bawole) z dwunastu znaków chińskiego zodiaku. Według legendy o Wielkim Wyścigu, będącej źródłem kolejności zwierząt w cyklu, silny tygrys przybył do Jadeitowego Cesarza dopiero jako trzeci, ponieważ był znoszony przez prądy rzeczne.

      W przeciwieństwie do tradycji zachodniej, poszczególne znaki zodiaku powiązane są przede wszystkim z kolejnymi latami (w cyklu 12-letnim), a nie miesiącami. Z tego powodu rok pod znakiem danego zwierzęcia powtarza się co 12 lat. Lata tygrysa to m.in.: 1926, 1938, 1950, 1962, 1974, 1986, 1998, 2010, 2022 i 2034.

      Osoby urodzone w roku, któremu patronuje dane zwierzę, przyjmują je jako swój znak zodiaku. Rok 2022 będzie więc rokiem osób urodzonych pod znakiem tygrysa. Zwierzę to symbolizuje w chińskiej kulturze siłę, odwagę i pewność siebie. Osoby spod znaku tygrysa charakteryzują według tradycji śmiałość, duch rywalizacji i przywództwa, aktywność i pewność swojej racji. Szczęśliwe kolory zodiakalnego tygrysa to błękit, szarość i oranż, natomiast pomyślne liczby to 1, 3 i 4.

      Myśl
      Myśl
      Myśl
      i jeszcze raz myśl.
      Pozdrawiam,
      C.D.N!

      P.S. 2021 rok będzie bardzo ciekawy, a jego koniec- początkiem.



      • RE: Dla Samotnika / Przełom 2021/2022 rok

        Autor: sysRq3   Data: 2020-12-25, 13:18:05               Odpowiedz

        Wróćmy na chwile do tych nieszczęsnych kobiecych genitaliów co zasiały takie zgorszenie. Wbrew pozorom nic mi się z głową nie porobiło- hehe. Takie są fakty, że na świecie męskiego członka symbolizuje obelisk, a kobiece narządy symbolizuje kształt zbliżony do owalnego, z którego najczęściej coś wychodzi i symbolizuje to narodziny/życie.

        1. Przykład. Obraz "zmartwychwstanie" autorstwa Pietro Perugino
        https://en.wikipedia.org/wiki/San_Francesco_al_Prato_Resurrection
        2. Przykład. Figurki lub obrazy najczęściej uważane za maryjne, na których postać jest centralnie ustawiona właśnie na tle czegoś przypominającego omawiane miejsce. https://i.ibb.co/P6GvGgP/324.jpg
        3. Przykład. Z tej animacji którą dałem https://ibb.co/nmLRwKJ ewidentnie nie jest to przypadek, ale właśnie symbolizuje przyjście mesjasza na świat. Dodajmy, że fałszywego Chrystusa któremu cały świat będzie walić pokłony. Wy zaakceptujecie jak własnego?- Hehe.
        4 Przykład. Najlepszy i najciekawszy przykład.
        Malowidło z sali plenarnej Rady Bezpieczeństwa ONZ https://i.ibb.co/X42wv6X/vZ4iM4p.jpg Przyjrzyj się dobrze uściskowi dłoni, to jest uścisk masoński czy jaki? Ktoś się spotkał kiedyś z takim uściskiem?- Hehe https://i.ibb.co/4VJ5chP/onz.jpg
        Cały ten motyw przestawia nic innego jak narodziny grzechu w Edenie- zawarcie jakiegoś dziwnego przymierza. Tylko że ta organizacja nie zajmuje się sprawami religijnymi i tu jest cały pies pogrzebany. Świat do Ciebie krzyczy przekazami, a Ty nie widzisz??

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Bezpiecze%C5%84stwa_Organizacji_Narod%C3%B3w_Zjednoczonych

        Do tego białego ptaszyska jeszcze dojdziemy.

        Samotnik. Ja nadaje teraz sens twojemu życiu. W życiu najważniejsze pytanie jakie musisz rozwikłać jest takie kim jesteś i dlaczego jesteś. Poznanie prawdy jest najważniejsze i najcenniejsze co możesz odkryć. Nie zrobie tego za Ciebie, ja jedynie rzucam ziarna na ziemie. Nie wiem czy ta ziemia jest jałowa, czy żyzna. Tego nie wiem.



        • RE: Dla Samotnika / Przełom 2021/2022 rok

          Autor: sysRq3   Data: 2020-12-29, 15:27:01               Odpowiedz

          Biały ptak to symbol anioła, niegdyś dostojnego i uskrzydlonego, a dziś- upadłego anioła, który obecnie przebywa uwięziony w otchłani za grzech którego nie godziło się popełniać. Jednak on ma wyjść z tej otchłani jak zapowiada Apokalipsa św. Jana, a konkretyzując ma być z tej otchłani uwolniony przez ludzi przy pomocy ośrodka CERN z użyciem LHC. Dlaczego tak uważamy jako osoby interesujące się takimi sprawami?? Ano może dlatego bo ten ośrodek sam wypuścił bardzo krótki materiał filmowy, który jednoznacznie daje do zrozumienia, że chcą coś uwolnić z otchłani zakrzywiając czasoprzestrzeń
          - https://www.youtube.com/watch?v=Cllqr1nmdYk

          Na tym malowidełku z sali plenarnej widać, że ten ptak był nieżywy ale ożył, zmartwychwstał z umarłych, powstał jak feniks z popiołów. Znowu ma się pojawić na świecie mimo że go jeszcze nie ma.

          Objawienie Jana 17:8
          "Zwierzę, które widziałeś, było i już go nie ma, i znowu wyjdzie z otchłani, i pójdzie na zatracenie. I zdumieją się mieszkańcy ziemi, których imiona nie są zapisane w księdze żywota od założenia świata, gdy ujrzą, że zwierzę to było i że go nie ma, i że znowu będzie."

          Skąd przypuszczenie, że ptak z sali plenarnej może symbolizować anioła? W teledysku do piosenki David Gilmour - Rattle That Lock widzimy sporo motywów w nawiązaniu do Biblii.
          - https://www.youtube.com/watch?v=L1v7hXEQhsQ
          - https://www.tekstowo.pl/piosenka,david_gilmour,rattle_that_lock.html

          Widzimy anioła spadającego z nieba z łańcuchami na rękach, który przybiera postać ptaka. Tym razem jest to ptak czarny, który wpada do wody tj. otchłani i wydostaje się z tej otchłani przez coś w rodzaju tunelu/portalu. Ten sam motyw jest przestawiony w animacji "I, Pet Goat II". Zwróć uwagę na podobieństwo sceny:
          - https://pasteboard.co/JHb0lxH.png
          - https://pasteboard.co/JHb0C4N.png
          Widzimy zatem, że motyw nie jest przypadkowy czy nie widzimy?

          W momencie jak się wydostaje z tej otchłani na świecie panuje chaos, ludzie mają ścięte głowy, ogólnie cała sceneria jest apokaliptyczna. Ten sam klimat jest w "I, Pet Goat II", gdzie w pewnym momencie to i owo się trzęsie, skały spadają itp. Motyw ten przestawia nic innego jak tylko to że fałszywy mesjasz ma przyjść na świat w momencie gdy świat będzie pogrążony w totalnym chaosie. W czasie bólów porodowych.

          Podobny motyw z ptakiem /feniksem widzieliśmy na zamknięciu igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 r. Towarzyszyła temu spektaklowi piosenka o treści.
          - https://www.youtube.com/watch?v=ij3sgRG5sPY&t=10764s
          - https://www.tekstowo.pl/piosenka,take_that,rule_the_world.html
          - https://pasteboard.co/JHb27Kl.png (porównanie z motywem z teledysku do piosenki "Rattle That Lock")


          Cały motyw z tymi płonącymi pochodniami jest taki. Najpierw kamera pokazuje ciemną połać odnoszącą się do otchłani, później te płonące pochodnie się podnoszą i tworzą półkule symbolizującą Ziemie. Zatem jest to symbol świata, który płonie będąc pogrążony w chaosie. Na koniec rozbłyska feniks, który objawia się światu z tego chaosu. Piosenka ma w tekście nawiązanie do aniołów, gwiazdy i rządzeniu światem. W księdze Izajasza 14:12, czytamy: "O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów!". Gwiazda = anioł.

          W innej piosence z naszego polskiego podwórka też są ciekawe motywy. Stankiewicz - Lucy (fer)
          - https://www.youtube.com/watch?v=RLPampdv3Q8
          - https://www.tekstowo.pl/piosenka,kasia_stankiewicz,lucy.html (tekst też ciekawy).
          W teledysku tym widzimy postać która jest nad wodą a później do tej wody wchodzi i znowu z niej wychodzi. Tutaj znowu woda symbolizuje otchłań. Kobieta wychodząc z wody mówi "again!" i wychodzi z tej wody czołgając się mając na sobie odzież z wyglądu przypominającą skórę węża. Dalej zsuwa z siebie czarny sznur co pokazuje, że ktoś był uwięziony i się wyswobodził. W dalszych fragmentach teledysku ta sama postać nosi na sobie białe odzienie, a w powietrzu latają białe pióra. Na koniec teledysku ta postać wznosi się do góry w sposób o którym człowiek mógłbym pomarzyć. Czarno na białym mamy tutaj motyw wyjścia anioła z otchłani.

          Świat tobie wiele przekazuje, ale trzeba tylko chcieć widzieć. Tak jak tutaj trzeba chcieć widzieć.
          - https://pasteboard.co/JHb3dEi.png
          - https://pasteboard.co/JHb3mGu.jpg

          C.D.N.



          • RE: Dla Samotnika / Przełom 2021/2022 rok

            Autor: sysRq3   Data: 2020-12-31, 23:04:38               Odpowiedz


            Wiedz o tym i niech jasnym Tobie będzie, że ze świata musi zniknąć kilka miliardów ludzi w ciągu 3,5 roku.
            - https://youtu.be/JxDAv9VJqjY?t=86
            Bóg pozwoli na to, a ludzie nie zostali zdemoralizowani bez przyczyny. Tam gdzie grzech i brak Boga, tam góruje nad człowiekiem śmierć, która już nie może się doczekać aż wyciągnie ręce po ludzkie dusze, które wprowadzi do nienasyconego Szeolu.
            -https://pasteboard.co/JHwR0Qc.jpg

            Ten cel zostanie zrealizowany różnymi drogami- pewne również na drodze szczepień ale niekoniecznie tych które teraz się odbywają tylko późniejszych. Teraz szczepienia mają zyskać na wiarygodności, ale te późniejsze mogą już być groźniejsze.
            Ludzie będą w dużej mierze ginąć w zamieszkach, atakach terrorystycznych w Europie, w wojnie powszechniej, przez głód, zarazy i kataklizmy. Kościoły w Polsce będą płonąć. Biblia przekazuje nam jako odbiorcom, że strasznie będzie spustoszona Ziemia, a mieszkańców zostaje niewielu na jej powierzchni. Jest to dzień kary na mieszkańcach Ziemi. Czas łaski dobiega końca, a miara grzechów ludzkości osiąga stan jak za dni Noego.
            -Nadchodzi czas karania.
            Niebawem wszyscy się o tym przekonamy. To raptem rok czasu aż oficjalnie skończy się iluzoryczny świat rozkoszy, a zacznie się biadanie nad utratą tej nędznej iluzji.

            Izajasza 24:1-13
            1. Oto Pan pustoszy ziemię, niszczy ją i przewraca jej powierzchnię, a mieszkańców jej rozprasza.
            2. I będzie dotknięty jak lud, tak kapłan, jak sługa, tak jego pan, jak służąca, tak jej pani, jak nabywca, tak sprzedawca, jak pożyczkę dający, tak biorący ją, jak wierzyciel, tak jego dłużnik.
            3. Okropnie spustoszona będzie ziemia i bezgranicznie rozdrapana, bo Pan wydał taki wyrok.
            4. Żałośnie wygląda ziemia, zmarniała; świat opadł z sił, niszczeje, niebo wraz z ziemią się wyczerpały.
            5. Ziemia została splugawiona przez swoich mieszkańców, bo pogwałcili prawa, przestąpili przykazania, złamali wieczyste przymierze.
            6. Dlatego ziemię pochłania przekleństwo, a jej mieszkańcy odpokutowują; dlatego się przerzedzają mieszkańcy ziemi i mało ludzi zostało.
            7. Młode wino w smutku, winnica podupadła, wzdychają wszyscy ludzie wesołego serca.
            8. Ustała wesołość bębenków, ucichła wrzawa hulających, umilkł wesoły dźwięk cytr.
            9. Nie piją wina wśród pieśni, sycera gorzknieje pijakom.
            10. Zburzone jest miasto chaosu, dom każdy zamknięty od wejścia.
            11. Na ulicach narzekanie na brak wina. Minęła wszelka radość, wesele odeszło z ziemi.
            12. Tylko pustka została w mieście i brama rozbita w kawałki.
            13. Tak bowiem będzie na środku ziemi pomiędzy narodami, jak przy otrząsaniu oliwek, jak ostatki winogron po winobraniu.


            Jak ci smutno i chcesz popełnić samobójstwo uciekając przed tym co nadchodzi to pamiętaj, że śmierć nie istnieje.
            W te święta popełniło samobójstwo dwóch młodych ludzi. Kobieta i facet dwudziestolatkowie stali na torach i jak myślisz, gdzie teraz są...?
            Dokładnie tam, gdzie była ta kobieta z tego świadectwa. Dokładnie w tym samym miejscu.

            - https://www.youtube.com/watch?v=sJBPp1e-nFQ

            Od bólu nie uciekniesz, a sens w bezsensie znajdziesz tylko na wąskiej drodze na której wszystkie drogowskazy mają napis "prawda"-to właśnie ten szlak zaprowadzi Ciebie na przestronne pastwisko. Da Tobie życie w obfitości.

            Większość idzie na zatracenie, a nawet tych optymistów co znaków nie widzą, którzy więcej umiłowali wesołość niż prawde. Nie idź za nimi jak ślepa owca, której telewizor wypalił oczy, a fale radiowe przytępiły słuch. Najbardziej krzywdę im uczynił strach, który władował ich w kłamstwo że "będzie dobrze" mimo że nie nie będzie dobrze. Jeśli już to tylko pokładającym szczerą ufność w Stwórcy będzie dobrze. Tacy choćby umarli, żyć będą.

            Niech Bóg da im wszystkim opamiętanie z tej ignorancji i niech pokutują z własnych grzechów w przyszłym roku.

            Kaznodziei 7:2-3
            2. Lepiej iść do domu żałoby, niż iść do domu biesiady; bo tam widzi się kres wszystkich ludzi, a żyjący powinien brać to sobie do serca.
            3. Lepszy jest smutek niż śmiech, bo gdy smutek jest na twarzy, serce staje się lepsze.

            Obserwuj ten nadchodzący rok.

            Jest nadzieja!



          • RE: Dla Samotnika / Przełom 2021/2022 rok

            Autor: sysRq3   Data: 2021-01-08, 19:52:33               Odpowiedz

            https://youtu.be/VG3WkiL0d_U?t=350
            Już niebawem.



          • RE: Dla Samotnika / Przełom 2021/2022 rok

            Autor: sysRq3   Data: 2021-01-08, 20:05:02               Odpowiedz

            https://www.youtube.com/watch?v=c57aYYFcq0M
            Czy mamy się czego obawiać? Przekonamy się niebawem. Polecam polecam bardzo polecam ten 5 minutowy filmik. Bardzo bardzo.



          • RE: Dla Samotnika / Przełom 2021/2022 rok

            Autor: fatum   Data: 2021-01-08, 20:59:40               Odpowiedz

            Sysusiu.Nie mam akcji.Nie jestem chciwa.Dzięki za informacje.Pozdrawiam.



      • RE: Dla sysRq3 / Przełom 2021/2022 rok

        Autor: smuteczek   Data: 2021-11-09, 02:11:07               Odpowiedz

        Do chińskiego nowego roku pod patronem tygrysa pozostało już tylko 83 dni tj. start rakiety zaczyna się oficjalnie 1 lutego 2022 r.
        Wiesz co to znaczy, sysRq3? Niewiele zostało czasu. Pokój odchodzi ze świata.
        Ile dobrych rzeczy się może wydarzyć przez 83 dni? Mnóstwo, ale jedna na pewno się nie wydarzy.
        Pokój szybko nie powróci, gdy zostanie raz spłoszony niczym delikatna gołębica.
        83 dni to minimum, rozumiesz?
        Maksimum na pewno nie wychodzi poza granice 22 stycznia 2023 r. Nie skupiaj się na maksimum, lecz na minimum - warto. Uwierz, że warto być minimalistą.



        Druga wojna światowa zaczęła się od Polski, a trzecia też zacznie się od Polski.
        - Niewiarygodne.
        Kto by pomyślał? Tak łatwe do przewidzenia, a nikt się nie ośmielił.
        Czyżby już w tym roku wyszła iskra z Polski, która podpali cały świat?
        - Jeszcze przed Saturnaliami skrawek wschodu zapłonie jak skraj podpalonej szaty.
        - Mój Boże, mój Boże, kto w to uwierzy, jeśli nie ujrzy własnymi oczyma?
        Historia się powtarza, a myśmy oniemieli.

        Powiedz mi sysRq3, co zrobiłeś z tym czasem, że pędzi jak na wrotkach i włosy smaga jak huragan?
        - Za mało postawiłeś przeszkód. Stanowczo za mało pancernych ścian których nie sposób przebić i weń wniknąć.
        Ogólnie i jakkolwiek za mało zrobiłeś czegokolwiek w ten czas.
        Życia nie zwrócisz ofiarom niepotrzebnej wojny, a twoje ciepłe łzy mimo że miłe Bogu i Tobie, to jednak szybko wysychają i jeszcze szybciej zapominasz, jak to jest być człowiekiem, którym być powinieneś.
        Wystarczyło jedno słowo więcej.
        Trzymaj się tam u siebie, ale nie pisz tutaj nigdy więcej.

        Pozdro sysRq3.
        Twój smuteczek,
        twoje sumienie.



        • RE: Dla potomnych / Przełom 2022/2023 rok

          Autor: sysError   Data: 2021-11-18, 03:09:08               Odpowiedz


          S m u t e c z k u .

          Przynoszę Ci pocieszną nowinę, jakoby ci się dziecię narodziło - nowa nadzieja na życie.
          Wojna odroczona, ale tylko na moment. Na czas krótkiej twojej radości.
          Dano nam bowiem czas, abyśmy naprawili cośmy popsuli.
          Czas nie na przemyślenia lecz działania, na lepsze przygotowanie duchowe i materialne swoich rodzin.
          Warto skorzystać z tego daru od dobrego Duszka, bo później będzie już za późno.
          Warto mądrze wykorzystać ten rok, a będzie to trudny okaz - chaos jego imię.
          Za nim kroczy na krzywych paluchach wojna, a gdy uderzy znienacka w bębny wojenne, to nawet syn Anaka skuli się jak tchórzliwy pies.

          Z ekonomicznego punktu widzenia, ale i z wolnościowego aspektu - stan permanentnej niewoli.
          - To będzie trudny rok, ale nie najtrudniejszy ze wszystkich, które jeszcze przyjdzie nam oczętami doglądać.

          Mhm.

          Jednak jak do tego doszło mój smuteczku, że wkradł się błąd we wcześniejszych rozważaniach?
          W banalnie prosty sposób. Przeoczenie wskutek ukrytych pragnień.
          Odezwała się moja dawna tęsknota za żywą śmiercią i mnie sprowadziła na manowce błędu.
          Może też pragnienie, by ludzie już zaczęli cierpieć? O tak. Wtedy łatwiej kształtować ich wiarę. Stają się bardziej plastyczni, bo nie chcą skończyć jak te wszystkie kruche naczynia - potłuczone. Wola życia w stanach silnych kryzysów potrafi czyni cuda ze strukturą ludzkiej osobowości, a ci którzy jej nie mają - giną rychło bez nadziei.

          Nie wiem,
          smuteczku.
          Nie wiem,
          ale tak myślę.

          Błąd jest, ale nieduży z perspektywy wszystkich liczb świata. Błąd ten jest błędem dopuszczalnym, ale matematycznie niewybaczalnym.
          Pomyłka jest rzędu roku czasu, gdy się uprzeć maksymalnie 439 dni, ale nie ma sensu się upierać.

          Teraz to pewniejsze, że przełom nastąpi między 2022/2023 rokiem.
          - III wojna światowa musi wybuchnąć zimą, co powinno nas lekko przerazić, ale ani troche więcej.
          Albo teraz, albo za rok - przygotuj się na ten czas.
          Jakkolwiek by się to zabawne nie wydało lub niedorzeczne, jest to prawdą mój smuteczku.
          Już śpieszę Tobie z wyjaśnieniami, gdzie nastąpiła pomyłka w mojej analizie.

          Opieram"y się w swoich wnioskach na animacji "I, Pet Goat II". W tej animacji jest kadr, gdzie pojawia się dziewczyna z tygrysem na plecach, która próbuje zatrzymać jadące czołgi. Jak już pisałem, tygrys to jeden z dwunastu znaków zodiaku chińskiego nowego roku, który rozpocznie się 1 lutego 2022 roku i zakończy 22 stycznia 2023 roku.

          Najważniejszy jest w życiu detal.
          - O zgrozo.
          One potrafią wszystko wywrócić w interpretacji wszystkiego.

          Zobacz tylko:
          https://youtu.be/65xLByzT1l0?t=219

          Zwróć uwagę na szczegół tak jak ja zwróciłem nań uwagę.
          Na reakcje tej dziewczyny, gdy ją łapie za ramię kościotrup.
          Widzisz?
          Teraz rozumiesz?
          Dostrzegasz to co ja dostrzegam?
          Ona się odwraca i robi smutna na twarzy, a dzieje się tak dlatego, BO UŚWIADAMIA SOBIE, ŻE TEN ROK POD ZNAKIEM TYGRYSA WŁAŚNIE SIĘ KOŃCZY - a nie zaczyna(!). Smuci się, bo widzi fajerwerki na niebie, a to oznacza, że nadchodzi nowy rok pod patronem królika.

          Rok tygrysa odchodzi w niebyt, tak jak jej marzenia o odwadze. Jak dobrze wiemy, królik to żaden symbol odwagi - co najwyżej jest mistrzem zwinnej ucieczki przed wrogiem.

          Tak, teraz ma to sens.

          Z tego powodu uważam, że mamy jeszcze rok czasu pokoju na świecie. Radość rozpiera twoje wnętrze? Oby Cię nie rozerwało na strzępy.
          Zachowajmy umiar, bo czas nie zna umiaru ani nie patrzy wstecz, a ludzkie sentymenty ma za nic.

          Wiedz o tym, że po tym czasie wszelka nadzieja odejdzie z ziemi a rozkosz doczesna stanie się jak narkotyk dla uzależnionego, którego nie będzie można dostać i ludzie oszaleją z rozpaczy. Wino pijakom zgorzknieje, samobójcy zwieńczą dzieło zniszczenia, a kobiety w stanie błogosławionym - porodzą umarłych. Wtedy świat osaczą gęste mroki i nieznośne majaki cierpiących. Nad lasem będzie światło - światło palących się ruin miast, a na ulicach - trupy.

          P.S. Przyjdź tu za rok strapiony na duchu, duszy i ciele smuteczku, bo zrobiłeś mały falstart głuptasku, ale Ty wiesz, że to prawda i że to się wydarzy - także i ja to wiem.

          Nie mniej rozchmurz się smuteczku i postaraj się, by ten przyszły rok był pełen wyrzeczeń dla słusznych spraw i aby bolączki życia doczesnego nie przynosiły złych owoców i nie blokowały wzrostu, i żeby prawda zatriumfowała tam, gdzie mieszkasz i tam, gdzie twoje stopy dotykają obcej ziemi. Niech prawda pożera kłamstwa, niech je pożera gdziekolwiek usta swe otworzysz.

          Trzymaj się i do przeczytania za rok.
          Błogosławie Ci smuteczku,
          rozraduj się raz jeszcze,
          ten ostatni, symboliczny.



    • RE: Życie jest po prostu nudne.

      Autor: vanGogh60   Data: 2022-04-08, 21:44:01               Odpowiedz

      Może być kilka przyczyn. Może np. nie spełniły się Twoje największe marzenia - np. dziewczyna, żona, dzieci, mieszkanie ? W takim wypadku wszystkie zajęcia które wymieniłeś są błahe nieważne, nie "dorastają" do tych ważnych niespełnionych spraw. Co z tego, że przeczytam książkę, jak nie mogę przytulić się do kogoś, kogo kocham z wzajemnością. Inny powód - są ludzie, którzy mają wbudowane pewne cechy, jak np. brak odczuwania przyjemności (anhedonia), brak zainteresowań itp. Ja bym zastanowił się co by mi sprawiło satysfakcję życiową i starał się to osiągnąć, zdobyć. Wtedy może pojawić się cel, a nawet pasja. Najlepiej robić to razem z kimś, a nawet z jakąś paczką fajnych ludzi. Są miliony możliwości.