Forum dyskusyjne

RE: Trudności w związku, socjopata?

Autor: mimbla1   Data: 2020-10-18, 23:45:41               

Ależ Ty jesteś silna i zorganizowana :) kilka dni i już takie spójne podsumowanie w punktach :) to nie zarzut ani złośliwość - taka jesteś i już.Ale to osobę słabszą albo mniej uporządkowaną może faktycznie dołować.
Opcja a) niesie jak dla mnie duże ryzyko puszczenia w ruch czegoś, co się nie da zatrzymać. Nie żeby to było zakazane, ale nie jestem pewna czy jesteś na to wewnętrznie gotowa, gdyby pojechało w stronę wojny. I czy jest to moment taki, że jest konieczność absolutna. Wojna to zawsze "straty w ludziach i mieniu", nawet wygrana.
Opcja b) jest Ci bliższa i chyba jest bezpieczniejsza. Z tym, że ja bym skorygowała z tym czekaniem - nie czekaj na zmianę pogody tylko się zajmij tworzeniem przestrzeni swojej. Pogoda się zmieni samoistnie kiedyś tam, na tym się nie skupiaj i nie uzależniaj od tej zmiany.
Z tego czego nie robić to moja uwaga do punktu c) - nie mogłaś tego uniknąć. Musiałabyś nie być sobą od dawna/od zawsze. To się samo zrobiło w pewnym sensie.

Wdrożenie teorii nie będzie łatwe, bo tu w grę wchodzą nie tylko wiedza i wola, ale też emocje. Życie "obok" spowoduje, że będziesz się czuła mocno nieswojo. Ale forum nie znika , przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo, zatem choć wirtualnie ale masz do kogo pogadać o tych emocjach też. Rozmowa ułatwia uporządkowanie mętliku, także emocjonalnego. Co zresztą dowodnie pokazuje Twoja analiza:)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku