Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Zemsta Mirabelle cześć!

    Autor: APatia   Data: 2020-08-03, 17:14:39               Odpowiedz

    Autor: Aktywny Data: 2020-08-02, 12:05:49
    "Tak samo, jak kiedyś, za czasów komunistycznych była kara śmierci: śmierć za śmierć.
    I do tej pory, w wielu stanach USA funkcjonuje taki rodzaj kary."

    Tak i zdarzało się nie raz z tego co wiem, że na krzesło elektryczne trafiał niewinny człowiek.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: Anielaa   Data: 2020-08-02, 22:16:02               Odpowiedz

    A wiec oko za oko ;) Tyle na temat Twojej milosci.
    Wybacz, ale to ja decyduje jak sie czuje. :P
    Piszesz o jakims docenieniu mnie przez swiat.
    Skad wiesz co jest dla mnie swiatem?

    PS. Co jest dla Ciebie swiatem?
    Czujesz sie chyba niedoceniona przez ten swiat.
    Bo skad Tobie cos takiego przyszlo na mysl?

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: fatum   Data: 2020-08-02, 21:53:09               Odpowiedz

    Mimbla1,ta możliwość,którą miałaś i z której nie skorzystałaś pomimo,że pchała się w Twoje to ja nazywam człowieczeństwem.Dzisiaj możesz być z siebie dumna,że nie uległaś niskim instynktom,zawierzyłaś Wyższej Świadomości. I to czyni ciebie moralną,świadomą osobą.Coś tam po sobie Dobrego i moralnego zostawisz.A,to jest Wartość.P.S. umieć siebie samego pokonać w ludzkiej sprawie (wiesz o co mi chodzi,więc nie będę rozwijała),to Wielka Rzecz.Takich ludzi się nie zapomina.Oby ich przybywało.Tobie i sobie tego życzę.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: fatum   Data: 2020-08-02, 21:32:10               Odpowiedz

    Nie obrażaj tego pięknego,mądrego zwierzęcia.Gdybyś nią była,to świat,by od razu Ciebie docenił.P.S. a czytać Ciebie nadal będę,bo zwyczajnie czytam całe Forum psychologiczne.Nikomu buzi nie zamykam,tylko piszę o swoich odczuciach i moich wnioskach wyciąganych z treści postów.Jeżeli Ciebie obrażają wnioski i odczucia moje,to sorki.Zamykam buzię.Miłość mi na to pozwala.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: Anielaa   Data: 2020-08-02, 20:09:51               Odpowiedz

    Fati, Ty caly czas dziwacznie piszesz i ludzie to toleruja :)
    Wedlug Ciebie wszystko co jest niezgodne z Twoja ideologia jest malo przydatne.
    Nikt tez Ciebie nie zmusza do czytania moich postow. W sumie pisze moze sobie a muzom?
    Mam prawo. Nie bedziesz mi zamykala buzi, bo sobie na to nie pozwole :P

    'Zajrzyj w siebie.I,co Ty tam widzisz?'

    Lwice :))

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: Aktywny   Data: 2020-08-02, 19:50:20               Odpowiedz

    Ale też trzeba brać pod uwagę sytuacje, że, mszcząc się na winnym taka osoba pójdzie i to zgłosi na policję i będą konsekwencje prawne.
    A prokuratura i sądy nie biorą pod uwagę spraw moralnych pokrzywdzonych.
    A nawet jeżeli, to i tak, pokrzywdzeni za zemstę kary prawnej nie unikną.
    Prawo nie patrzy na sytuacje, gdzie ktoś został skrzywdzony niewinnie i się za to zemścił.
    Prawo nie uznaje samosądów. To byłoby dobrze i korzystnie dla skrzywdzonych, gdyby, prawo ich nie karało za "słuszne zemszczenie się".
    I to jest trochę źle, że prawo tego pod uwagę nie bierze.
    A wiadomo, że, jak winny jakichś krzywd zgłosi sprawę zemsty, to: z pokrzywdzonego zrobi się winny, bo się, dla sprawiedliwości zemścił na winnym krzywd.
    I, prokuratorzy, sędziowie chętnie karzą również tych "pokrzywdzonych", bo, według prawa, nawet "zemsta na kimś w słusznej sprawie" jest zła.

    I nie dość, że osoba pokrzywdzona doznała jakichś krzywd ze strony winnego, to za ukaranie winnego za krzywdy, prokuratorzy i sędziowie też karzą prawnie.

    To jest chore i to powinno być, na korzyść skrzywdzonych zniesione.
    Tyle że nie ma takiego prawa, które by to uwzględniało, a to źle.
    A każdy prokurator, który oskarża i każdy sędzia, który wydaje wyrok dostaje za to wynagrodzenie, i to nie mało.
    Więc ludzie, którzy wykonują ten zawód nie zrezygnują z tego, żeby oskarżyć nawet pokrzywdzonych niewinnie, i sędziowie, którzy wydają wyrok.
    Raz, że jest takie prawo, jakie jest, które nie uwzględnia pewnych rzeczy po stronie skrzywdzonych. Dwa, że ludzie wykonujący ten zawód, za każdą rozprawę w sądach, otrzymują pensje i przywileje.

    Także, w tym zawodzie nie było i nie ma sentymentów dla skrzywdzonych, którzy normalnie nie powinni być karani.
    Ale, prawo nigdzie nie jest i nie będzie doskonałe.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: fatum   Data: 2020-08-02, 19:15:35               Odpowiedz

    Anielaa dziwacznie piszesz i to od dłuższego czasu.Wyraźnie czuć w Twoich wpisać,że masz problem ze sobą.Może wizyta u psychologa Ci pomoże?Piszę serio.P.S. nie możesz pomóc innym,bo sama jesteś owładnięta negatywnymi emocjami.Jest w Tobie Anielaa dużo gniewu i się nim dzielisz w wątkach.Nie lubię teraz czytać Twoich Anielaa wpisów.Są mało przydatne jak na to Forum.Sorki,ale piszę prawdę i to,co u Ciebie zauważam.Negatywne emocje przecież możesz wyładować w inny sposób.Zajrzyj w siebie.I,co Ty tam widzisz?

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: Aktywny   Data: 2020-08-02, 19:11:34               Odpowiedz

    To też zależy od samych ludzi, jak się zachowają i co postanowią.
    Jeden się na kimś za krzywdy zemści, bo nie będzie dawało mu to spokoju ( a czasami, zemsta daje ulgę ). Zemsta również może być dla kogoś sprawą honorową i ktoś tego nie odpuści, bo nie będzie się godził na niesprawiedliwość.
    Drugi, nawet jak dozna od kogoś krzywdy to odpuści to i da bezkarność winnemu, ale będzie się bał dokonania zemsty.
    Bo nie zawsze, jak się zgłosi jakieś przestępstwo, zły czyn do prokuratury, a potem rozprawa w sądzie, sąd ukarze winnego.
    Potrzebne są dowody winy. A jak wiemy, większość "winnych", którzy robią innym złe rzeczy, niemoralne rzeczy nie przyznają się do winy i, na siłę chcą wmówić, zarówno skrzywdzonym, jak i prokuratorom, sędziom, iż "Oni są niewinni i nie poczuwają się do winy".
    Prawie każdy złodziej, bandyta, przestępca, jak zostanie zatrzymany i postawione będą zarzuty, nie przyzna się do swojej winy.
    To jest celowe działanie dla uniknięcia kary.
    I każdemu przestępcy o to chodzi.

    Mało kto wykaże się honorem, odpowiedzialnością i się do winy, po ludzku przyzna.

    A sądy w Polsce różnie działają, nie zawsze biorą pod uwagę pokrzywdzonych, tylko przyznają racje winnym.

    Ile było takich spraw w polskich sądach przez lata, gdzie nie dawano wiary pokrzywdzonym, w różnych sprawach, a winni wychodzili na wolność?

    Tutaj też dużą rolę odgrywają pieniądze.

    Jest dużo oszustów finansowych, którzy, bezkarnie okradają biednych, a jak policja ich zatrzyma, prokuratura oskarży, to mają oni kasę, wpłacają kaucję dla sądów i wychodzą na wolność, nie czekając na rozprawę w aresztach śledczych.
    A będąc na wolności mogą się ukrywać, czy uciec za granicę, żeby uniknąć kary, a potem to już są trudności dla WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI, by takich znowu zatrzymać i ich poszukiwać.

    Przecież takich sytuacji było i jest wiele.

    Prawo jest przekupne w Polsce i jest zawodne. I nie tylko w Polsce.

    A, podli przestępcy się śmieją swoim ofiarom w twarz, z bezkarności.

    Tacy chyba nie mają sumienia i uczuć wyższych?

    I właśnie tacy ludzie, szczególnie zasługują za zemstę, żeby sami to poczuli, na swojej skórze.
    Czasami, nauczka daje komuś do zrozumienia.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: Anielaa   Data: 2020-08-02, 16:59:49               Odpowiedz

    Dlugie trzymanie zalu czy zlosci w sobie moze prowadzic do chorob.
    Niektorym moze pomoc 'zemsta' innym psycholog.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: mimbla1   Data: 2020-08-02, 16:40:40               Odpowiedz

    Osoba skrzywdzona odczuwa silne i jak najbardziej uzasadnione emocje. Jest to reakcja na skrzywdzenie, prawidłowa o ok. W odniesieniu do sprawcy krzywdy zajmuje pozycję oskarżyciela, prokuratora.
    Od osądzania, co sprawiedliwe i adekwatne jest jednak sędzia, nie prokurator. Nie da się dobrze połączyć tych dwóch ról.
    Motorem działania sprawiedliwości nie mogą być silne emocje.
    Jako ofiara przemocy doskonale wiem, co czuje ofiara. I czuć daję każdej ofierze pełne prawo. Natomiast prawo do odczuwania emocji nie jest prawem do działania.
    Osobiście bardzo, bardzo się cieszę, że w swoim czasie na silnych emocjach działań typu "zemsta" nie podjęłam. Możliwość miałam, sama mi się pchała w ręce.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: Aktywny   Data: 2020-08-02, 15:52:38               Odpowiedz

    Najlepiej, żeby się w ogóle na nikim nie mścić.
    No ale w życiu bywają bardzo różne sytuacje i niektórzy ludzie robią różne rzeczy.
    Ktoś, kto odczuwa w sobie złość, żal, poczucie krzywdy ( a to są emocje, uczucia ), to czuje się z tym podle, źle...
    Nie z własnej winy ma takie odczucia.
    I wtedy przychodzi: chęć odwetu na złym, żeby przywrócić jakąś sprawiedliwość i moralność.

    Też trzeba zrozumieć osobę, czy osoby, które tak się czują, bo zostały niesłusznie źle potraktowane.

    Mają prawo tak się czuć, bo nikomu nie wolno, niewinnie wyrządzać zła.
    Oszukiwanie, okradanie to też jest: wyrządzanie krzywdy.
    Nawet okłamywanie, nieszczerość w relacjach, to też jest jakaś krzywda, bo druga strona na to sobie nie zasłużyła, żeby była tak traktowana.

    I, odpłacenie się, w takiej czy innej formie na innej osobie, która źle potraktowała, jest słuszne i sprawiedliwe, pojęciu moralnym.

    Jedni się z tym mogą zgadzać i współczuć osobie skrzywdzonej, inni nie musza się z tym zgadzać.
    Ale, racja jest po stronie skrzywdzonych, i to trzeba docenić.

  • RE: Zemsta silniejsza jest miłość..............

    Autor: fatum   Data: 2020-08-02, 14:49:33               Odpowiedz

    Ile jestem ci winien
    Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń
    Ale kiedy wszystko już oddam czy
    Będziesz szczęśliwa I wolna ty
    Ale zanim pójdę...
    Ale zanim pójdę chcialbym powiedzieć ci że

    Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
    To też nie diabeł rogaty
    Ani miłość kiedy jedno płacze
    A drugie po nim skacze
    Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
    Ani róże ani całusy małe duże
    Ale miłość kiedy jedno spada w dół
    Drugie ciągnie je ku górze

    Ile jestem ci winien
    Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń
    Ile były warte nasze słowa
    Kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa
    Kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa
    Ale zanim pójdę...
    Ale zanim pójdę chcialbym powiedzieć ci że

    Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
    To też nie diabeł rogaty
    Ani miłość kiedy jedno płacze
    A drugie po nim skacze
    Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
    Ani róże ani całusy małe duże
    Ale miłość kiedy jedno spada w dół
    Drugie ciągnie je ku górze

    Ale zanim pójdę...
    Ale zanim pójdę...
    Ale zanim pójdę chcialbym powiedzieć ci że

    Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
    To też nie diabeł rogaty
    Ani miłość kiedy jedno płacze
    A drugie po nim skacze
    Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
    Ani róże ani całusy małe duże
    Ale miłość kiedy jedno spada w dół
    Drugie ciągnie je ku górze(x2)
    AUTOR TEKSTU: Kuba "Quka" Kawalec

  • RE: Zemsta

    Autor: mimbla1   Data: 2020-08-02, 13:07:09               Odpowiedz


    "I wtedy ktoś poczuje to samo, co czuł ten skrzywdzony. "

    Błąd w założeniu. Są dwiema różnymi osobami.
    Okradziony złodziej odbiera to inaczej niż okradziony nie-złodziej. Oszukany oszust też poczuje się inaczej niż oszukany człowiek prawy i uczciwy. I tak dalej.
    Po drugie zaś w tym "sprawiedliwie skrzywdzonym w odwecie" jak najbardziej pojawia się chęć odpłaty i następuje eskalacja. I w efekcie cale dalsze życie można spędzić w bliskim związku z krzywdzicielem na przemian albo zajmując się dowalaniem mu, albo obroną przed jego akcją odwetową. Wejście w taki układ gwarantuje jedno - właśnie stałą silną obecność krzywdziciela w życiu i myślach ofiary skrzywdzenia. Nienawiść i chęć zemsty silniej podobno wiążą niż miłość...

  • RE: Zemsta

    Autor: Anielaa   Data: 2020-08-02, 12:53:03               Odpowiedz

    Teczowa flaga na figurze Chrystusa w Warszawie.

    Alez sie usmialam.:) Mlodziez jest cudowna.

    Jak myslicie, czy nalezy sie 'zemsta' za ten wybryk?
    W sumie to ofiary nienawisci bronia sie jak potrafia.
    Czy kat.. musi byc zawsze gora, bo silniejszy?


  • RE: Zemsta Mirabelle cześć!

    Autor: Aktywny   Data: 2020-08-02, 12:05:49               Odpowiedz

    Ja powiem jeszcze w tym temacie, że niekoniecznie można się na kimś zemścić, bijąc kogoś, łamiąc komuś rękę.

    Np. jest taka sytuacja, że jakaś osoba zła, podła zniszczyła komuś dobremu życie.
    Okradała z pieniędzy, popsuła dobrą opinię. No i w końcu ktoś, kto został skrzywdzony postanowił się zemścić i tak samo zniszczyć życie temu, kto wyrządził krzywdę.

    Czyli: zniszczone życie za zniszczone życie.

    I wtedy ktoś poczuje to samo, co czuł ten skrzywdzony.
    Dobra sprawiedliwość i dobra nauczka.

    Tak samo, jak kiedyś, za czasów komunistycznych była kara śmierci: śmierć za śmierć.
    I do tej pory, w wielu stanach USA funkcjonuje taki rodzaj kary.
    A nawet jeszcze w Japonii.
    Przynajmniej z tego co wiem.

    Ty mi zrobiłeś krzywdę, to ja ci zrobię, dla sprawiedliwości taką samą krzywdę, żebyś poczuł to samo.

  • RE: Zemsta Mirabelle cześć!

    Autor: APatia   Data: 2020-07-30, 21:52:19               Odpowiedz

    Autor: Aktywny Data: 2020-07-30, 12:53:14
    "Jeżeli ktoś nie jest dla mnie w porządku, nie szanuje mnie, lekceważy ( to może być nawet osoba w rodzinie i to nie ma znaczenia, jaka to by była osoba ), to ja robię tak samo.
    Czyli też nie okazuje szacunku tej osobie, pomijam tą osobę, podobnie jak robi to ta osoba."

    I jaka to nauczka dla tej osoby???
    Bo wg mnie osoba, która cię ignoruje, nie szanuje, lekceważy w ogóle nie przejmie się tym, że traktujesz ją tak samo.

    "Dlaczego ja mam kogoś szanować, jeżeli ktoś mnie nie szanuje? Na to nie można sobie pozwalać nikomu."

    Nikt ci nie każe. Ale po co w ogóle zadawać się z takim człowiekiem? To, że ty jego nie szanujesz ma być zemstą?

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: APatia   Data: 2020-07-30, 21:46:57               Odpowiedz

    Autor: Aktywny Data: 2020-07-29, 15:35:41
    "Ale w przypadku jakiegoś, że tak się wyrażę, drania, bez empatii, którego nie rusza to, że innym wyrządza krzywdę, to taki człowiek nie będzie żałował tego, że wyrządza zło i krzywdę.I on będzie zasługiwał na nauczkę, i to porządną."

    I tu cię zaskoczę.
    Takiego drania nie rusza, że wyrządza innym krzywdę. Takiego drania nie rusza kompletnie nic. Żyłam z takim draniem, znałam do jakieś 2 lata i jedyne co mogło go ruszyć, to krzywda wyrządzona jego rodzinie.
    I jak się zemścisz na takim osobniku?
    Pobijesz mu ojca? matkę? naślesz kogoś żeby to zrobił?
    Po tym jak mnie potraktował miałam ogromną ochotę dać mu - jak to mówisz - nauczkę. Tylko że szybko zrozumiałam, że nie mogę. Gdybym zniszczyła mu ukochany samochód... kupiłby kolejny lub go naprawił.
    Gdybym nasłała na niego skarbówkę - ktoś mnie w tym ubiegł ;p - to i tak nie mam dość dowodów - ten kto mnie ubiegł też najwyraźniej nie miał.
    A ludziom postronnym krzywdy robić nie zamierzam. Także dużo łatwiej było się od niego odciąć i zapomnieć. Czas sprawia, że złość maleje i nie chce się tracić cennego czasu na takie pierdoły jak zemsta.

  • RE: Zemsta

    Autor: Mirabelle   Data: 2020-07-30, 14:44:29               Odpowiedz

    Aktywny. To co mówisz to jakieś hasła. Nie wiado czym mowa. Może.szukasz tylko wymówki dla czegoś ... Hasła bywają wymówka i przykrywką. Ale nie wiem o co chodzi więc się nie będę wypowiadać.. pozdrawiam

  • RE: Zemsta

    Autor: Mirabelle   Data: 2020-07-30, 14:42:07               Odpowiedz

    Zależy o czym tu jest mowa. Hasło to.haslo. Wiele rzeczy zależy od kontekstu sytuacyjnego. Czasami nie odebrałam telefonu od kogoś kto dzwonił. Byłam zmęczona i nie chciało mi się gadać (słuchać oskarżeń czy pretensji) i potem słyszałam że nie okazuje szacunku. Bo powinnam odebrać. A ja tak nie uważam. Więc dla kogoś coś jest brakiem.szacunku a dla mnie dbaniem o swój komfort psychiczny. Dużo zależy od kontekstu sytuacyjnego...

  • RE: Zemsta

    Autor: fatum   Data: 2020-07-30, 13:15:44               Odpowiedz

    Aktywny Twoja ignorancja w temacie:Zemsta jest porażająca.I piszesz wciąż dokładnie to samo i tak samo.Wniosek:zasięgnij porady u specjalisty.Taka jest moja ostatnia rada i sugestia.

  • RE: Zemsta Mirabelle cześć!

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-30, 12:53:14               Odpowiedz

    Dla mnie zemsta niekoniecznie jest czymś złym.
    To nie jest zło celowe, tylko: odpłacenie się komuś za jakąś krzywdę.
    Wiadomo, że nie ma tutaj mowy o zabiciu kogoś w zemście, bo to już byłaby przesada.
    Tak to jest tylko na filmach sensacyjnych, gdzie często, aktorzy odgrywający rolę gliniarzy, jakichś agentów dokonują krwawej zemsty na gangsterach, złych ludziach, którzy krzywdzili i ich zabijają.
    I też często, prawo ich za to nie wsadza do więzienia, bo robili to "imię sprawiedliwości" i jest im to wybaczane.
    Ja często na filmach amerykańskich oglądam takie sceny.
    Ale to jest fikcja.
    Tutaj bardziej chodzi o "zemstę", aby dać nauczkę, ale dotkliwą za jakieś krzywdy.

    Chociażby coś takiego, jak: coś za coś.

    Jeżeli ktoś nie jest dla mnie w porządku, nie szanuje mnie, lekceważy ( to może być nawet osoba w rodzinie i to nie ma znaczenia, jaka to by była osoba ), to ja robię tak samo.
    Czyli też nie okazuje szacunku tej osobie, pomijam tą osobę, podobnie jak robi to ta osoba.

    To, niby jakiś rodzaj zemsty, ale sa to sprawy moralne.

    Wszystko, w normalnej sytuacji powinno być za coś: szacunek za szacunek, szczerość, za szczerość, uczciwość za uczciwość.
    Czyli każda wartość powinna działać w dwie strony.
    Dlaczego ja mam kogoś szanować, jeżeli ktoś mnie nie szanuje? Na to nie można sobie pozwalać nikomu.
    W życiu trzeba mieć jakieś zasady i granice.
    Tylko dużo ludzi się tym nie kieruje.

  • RE: Zemsta

    Autor: Mirabelle   Data: 2020-07-29, 19:20:13               Odpowiedz

    Cześć Fatum🙂🙂🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  • RE: Zemsta

    Autor: Mirabelle   Data: 2020-07-29, 19:18:41               Odpowiedz

    Właśnie. Błędne koło . Żalu. Poczucia krzywdy. Zemsty. Ja żyłam na jakiejś fazie. Emocji. Spirali. Wręcz powiedziałabym że nie byłam sobą. Bywałam bardzo okrutna. Jak zwierzę w klatce. Gryzie w co popadnie. Ale przecież jak ktoś kocha i robi to z miłości to jest mu wybaczone. I to nie jest krzywda tylko miłość. Tyle że toksyczna
    Do dnia dzisiejszego pewnie w jego narracji zła kobieta byłam a on był obiektem mojego krzywdzenia jego osoby.
    Myślę że czuł że ma pełne prawo do zemsty. Myślałam to zrobić bardzo delikatnie i powoli bo jakby odpalil to kto wie...i na pewno nazwałby to kwestia honoru.

  • RE: Zemsta Mirabelle cześć!

    Autor: fatum   Data: 2020-07-29, 19:09:18               Odpowiedz

    Dawno Ciebie tutaj nie było.Super,że jesteś i od razu fajne posty piszesz.Dzięki.Miłego wieczoru.

  • RE: Zemsta

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-29, 18:05:21               Odpowiedz

    Subiektywne i to bardzo. Zwłaszcza w spirali robienia sobie wzajemnie kolejnych zemst. Ofiarą się można czuć, często bez świadomości drugiej osoby, że jest do niej jakakolwiek pretensja.

    Dobrze, że miałaś siłę się wyrwać. Ludziom się wydaje, że jak kogoś kochają, to nabierają w stosunku do niego specjalnych praw. Bo kochają, co dużo ma usprawiedliwiać.

  • RE: Zemsta

    Autor: Mirabelle   Data: 2020-07-29, 17:50:32               Odpowiedz

    Pamiętam jak głęboko czułam się krzywdzona pomówieniami i podejrzeniami. Jak mnie bolało to że słyszę kocham Cię a potem takie jazdy. I w końcu znalazłam wybawcę w opresji. Był miły. Trochę wykorzystał sytuację. Ale.. to ja coś zrobiłam. Potem czułam że postąpiłam paskudnie. Nawet przepraszałam. I tak dalej. Jednak potem zaczęło się piekło. Kiedy odchodziłam słyszałam jakim jestem potworem że on mnie tak kocha i tyle mi niby wybaczał. Siebie nigdy nie widział. Jak mnie wykańczał. Uwolnienie było trudne. Bardzo. Groźby. Mówienie o zemście że go oszukałam. Że go kochałam. Może tak wcześniej czułam. Potem miałam go dość i czułam gniew i nienawiść. Odchodząc w jego narracji byłam katem. On robił z siebie ofiarę. Groził mi. Mówił i zemscie. Groził temu człowiekowi . Czuł się bardzo skrzywdzony. Ale ja to widzę zupełnie inaczej. Ja dziś wiem że mechanizm krzywdy i zemsty jest błędnym kołem. Każdy ma swoją narrację. Pytanie czy krzywda była jednostronna i obiektywna czy to tylko subiektywne doświadczenie. Pozdrawiam serdecznie

  • RE: Zemsta

    Autor: Mirabelle   Data: 2020-07-29, 17:42:04               Odpowiedz

    Myślałam o tym że krzywda może być bardzo subiektywna. Ja też czułam się pokrzywdzona. Choć dziś wiem że miałam wyjście i trwałam w chorym układzie na własne zyczenie. Więc nie byłam ofiarą. Jednocześnie na pewnych emocjach się poniekąd zemściłam . Powiedziałam mu sama o tym więc to była zemsta. Za krzywdy. Potem on miał podstawy (wg siebie) by się mścić na mnie. I takie to było. Krzywda była bardzo subiektywna. Dziś myślę że kiedy ktoś mówi że czuje się pokrzywdzony to ja pytam jak to się stało że znalazł się w takiej sytuacji. Jaki jest jego wkład w te krzywdę. Myślę że wpadanie w poczucie krzywdy bywa mechanizmem zrzucania odpowiedzialności na kogoś za własne cierpienie. Nie zawsze widzimy jak my sobie pracujemy na daną sytuację. Dużo zależy czego sprawa dotyczy. Nie zawsze nasze poczucie krzywdy jest krzywda obiektywna.

  • RE: Zemsta

    Autor: Mirabelle   Data: 2020-07-29, 17:33:33               Odpowiedz

    Czym jest krzywda? Mnie kiedyś ktoś wykańczał psychicznie zazdrościa. W końcu go zostawiłam. On czuł się bardzo pokrzywdzony. Kochał mnie więc był zazdrosny (jego wersja). Ja czułam się wykańczana i w końcu na złość z kimś się przespałam (było to głupie) i ja stałam się obiektem zemsty. Świętej moralnej. Natomiast ja uważam że ja miałam kilka lat z życiorysu ... Ja czułam się wykańczana. I się w sumie podświadomie zemściłam . Chodzi to był przypadek (byłam w złym stanie psychicznym i ktoś mnie pocieszał. Skończyło się to w łóżku niestety. W każdym razie ja czułam się ofiarą a nie katem. On natomiast uważał że ma prawo po moim odejściu mnie wykańczać (a nawet grozil że.zrobi coś Bogu ducha winnemu człowiekowi). Był świecie przekonany że ma prawo do zemsty. Więc zależy kto jak widzi i z jakiej pozycji patrzy. Czym jest krzywda. Czasami nie widzimy własnego wkładu w sytuację która nazywamy nasza krzywda. Tyle ode mnie.

  • RE: Zemsta biedronka

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-29, 16:46:33               Odpowiedz

    Słuszność jest ocenna, a historię piszą zwycięzcy. :-)

    Nie wiem, czy akurat krzywdy ludu francuskiego czy rosyjskiego można rozpatrywać w kategoriach psychologicznych. Czy mordowali dla zemsty, czy też żeby rozgrabić majątki, a usunięcie właściciela to tylko konieczny efekt uboczny?

  • RE: Zemsta biedronka

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-29, 16:25:19               Odpowiedz

    Ależ wiem:-))

    ...

    Ale wracając do tematu,bo Aktywny mnie natchnął ;-), zemsta uciskanych i ich chęć wyzwolenia się z krzywdy,niesprawiedliwości,niewoli, spowodowała zjednoczenie się i wyzwolenie całych narodów,grup społecznych..
    Bywało równie krwawe jak lata krzywd.
    Czy zatem..w takim wypadku zemsta masowa(że tak ją nazwę) była słuszna? (A wiemy przecież, że była słuszna)
    Hm...

  • RE: Zemsta biedronka

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-29, 16:18:12               Odpowiedz

    Taką:

    https://www.youtube.com/watch?v=9ql7-kIgwpE

  • RE: Zemsta mimbla1

    Autor: fatum   Data: 2020-07-29, 16:17:10               Odpowiedz

    I tak Ciebie Aktywny nie pojmie.Ty piszesz z poziomu Duchowości,a Aktywny jest na poziomie fizycznym.To tak jakbyś Ty była już w piątym Wymiarze,a Aktywny nadal jest w 3 Wymiarze.Nigdy Ciebie nie zrozumie.Takich ludzi,którzy żyją w 3 Wymiarze jest nadal bardzo dużo.Mnie tylko cieszy fakt,że przybywa ciągle ludzi którzy prawie,że już są w 5 Wymiarze.I to się dzieje na Planecie Ziemia codziennie.Nie będę rozwijała tego tematu o 5 Wymiarze,bo kto zechce to się dowie więcej i więcej.Jedno tylko powiem,że współczuję ludziom,którym nie uda się wyjść z tego 3 Wymiaru.Serdecznie im współczuję.Pozdrawiam.

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-29, 16:15:17               Odpowiedz

    Rozumiem Twoje stanowisko.

    Moje jest inne i to chyba jest ok, bo mamy różne doświadczenia i różne przemyślenia w tej sprawie. Ja na przemocy domowej nie znam się totalnie - i wolałbym się nie poznać.

    Myślę natomiast, że nikt przez zrobienie mi czegoś złego, nie spowoduje bym chciał stać się tak zły, jak on. Byłby to jego podwójny tryumf.

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-29, 16:14:10               Odpowiedz

    Dobrze napisane!

    ...
    Oooo taką?
    https://artyferia.pl/produkt/filizanka-ze-spodkiem-biedronki

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-29, 16:07:30               Odpowiedz

    Aktywny
    Na każdym etapie życia możemy zostać skrzywdzeni i możemy skrzywdzić drugiego. Czy to jest wielka krzywda czy nie ,to indywidualne odczucia.
    Niektóre krzywdy są regulowane przez prawo i to droga najlepsza dla "zemsty" -wymierzenie sprawiedliwości katowi.
    ..
    Niemniej,słusznie mruuu zauważył, że wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę oznacza przyzwolenie na przemoc i krzywdzenie innych(w tym również ofiary).
    ..
    Nie pozwalajmy się krzywdzić! Nikomu.

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-29, 15:59:11               Odpowiedz

    Stanowczo nie pozwólmy się krzywdzić.
    Na dwa sposoby nawet
    - po pierwsze nie bierzmy wszystkiego do siebie, bo czasami krzywdzimy się sami interpretacją czyjegoś działania,
    - po drugie w przypadku, kiedy rzeczywiście dzieje się nam krzywda - to na miarę możliwości nie dajmy się krzywdzić.

    Bezogonka kojarzy mi się z biedronką od Misia i Margolci, bardzo miłe skojarzenie.

  • RE: Zemsta Aktywny

    Autor: mimbla1   Data: 2020-07-29, 15:40:58               Odpowiedz

    Aktywny, tak sobie pozwolę napisać z punktu widzenia ofiary wieloletniej przemocy w odniesieniu do tego, co o zemście napisałeś:

    "Zemsta może dać ulgę i wtedy cała złość wyparuje. "

    Złudzenie żywione przez wiele ofiar przemocy. Które czując złość, wściekłość i cały ten jak najbardziej uzasadniony pakiet sądzą, że zemsta sprawę załatwi i emocje znikną. Jest to paskudna pułapka, w która ileś ofiar przemocy wpada. Bo to tak nie działa.

    'A trzeba zawsze stać po stronie ofiar przemocy, bo to oni cierpią krzywdy. "
    Jak najbardziej co do zasady. Nie zapominając, że ofiara przemocy może się stać sprawcą przemocy. Zwłaszcza jeśli wpadnie w pułapkę takiego myślenia, jak powyżej - że zemsta da ulgę i uwolni od złości, wściekłości i po dokonaniu zemsty wszystko będzie ok. Tego zostania sprawcą to jej nie należy ułatwiać ani działaniach wspierać. Bo mszcząc się działa ofiara przemocy na własną szkodę, ino tego nie jest w stanie w danym momencie dostrzec.

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-29, 15:35:41               Odpowiedz

    To znaczy ja powiem tak i bardziej to doprecyzuje.
    Nie zawsze trzeba się na kimś mścić. To zależy tez od wyrządzonej krzywdy, od tego, co ktoś zrobił. Jeżeli ktoś zrobił coś złego, ale nie była to jakaś duża krzywda, to można to sobie odpuścić i po prostu omijać osobę taką, nie rozmawiając z tą osobą.
    Udawać, ze się nie zna tej osoby. Bywają różne sytuacje w życiu i ludzie robią różne rzeczy. Różnie ludzie się zachowują.
    Zależy też od osoby, która wyrządziła coś złego.
    Jeżeli osoba taka zrozumie, przeprosi, ruszy ją sumienie i będzie żałowała za czyny, jakich się dopuściła, to wtedy i osoba skrzywdzona to zrozumie i nie będzie nawet myśli o zemście.
    Ale w przypadku jakiegoś, że tak się wyrażę, drania, bez empatii, którego nie rusza to, że innym wyrządza krzywdę, to taki człowiek nie będzie żałował tego, że wyrządza zło i krzywdę.
    I on będzie zasługiwał na nauczkę, i to porządną.
    Też chodzi o sytuacje, która może trwać latami, jak w przypadku przemocy domowej, kiedy mąż znęca się nad żoną, psychicznie, fizycznie albo tylko psychicznie.
    Ale nie tylko mąż. To może być też brat, siostra, ojciec, matka.
    W najbliższych rodzinach jest dużo takich, przykrych sytuacji, patologii, których być w ogóle nie powinno.
    Gdzie ludzie w rodzinach powinni się kochać, wspierać i sobie pomagać.
    Ale nie zawsze tak jest, a to, że to są "rodziny", nie ma znaczenia.

    Zemścić się nawet można na osobach w najbliższej rodzinie, a nie tylko na osobach znajomych.

    Wracając do tej "przemocy domowej", która przecież odbywa się w najbliższej rodzinie, to też nie ma się co dziwić ofiarom tej przemocy, którzy też w końcu nie wytrzymują psychicznie i postanawiają się zemścić na oprawcach, używając liczby mnogiej.
    Ponieważ jest wiele domów, w których występuje przemoc rodzinna.
    No i też nie jest łatwo się zemścić na oprawcy, bo to też wymaga jakiejś odwagi.
    Niektórzy, pokrzywdzeni by się bali zemścić z powodu również konsekwencji prawnych.
    Jak wiemy, prawo, nie tylko w Polsce nie uznaje samosądów i wymierzania na własną rękę kary.

    Dla prawa do nie ma znaczenia, a mogłoby mieć.

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-29, 15:28:31               Odpowiedz

    mruuu ;-)

    Jeszcze tylko zaapelujmy!:

    Nie pozwól się krzywdzić!
    ( zemsta zniknie samoistnie)

    Byłoby cudownie!

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-29, 15:19:34               Odpowiedz

    Aktywny
    Trochę Cię wesprę w tym "świętym" oburzeniu. ;-) Większość z nas(ludzi) jest bardzo mściwa. Większość też doskonale wie, że zemsta nie jest powodem do dumy. Tak naucza kościół, psycholog,kolega,forumowicz. Ale my(wszyscy..chyba a na pewno Polacy) bardzo dobrze wiemy, że prawo pisane czy niepisane(normy i obyczaje) ..wszystko jest dla...ludzi :-P, stąd jedno mówimy,drugie myślimy. I tak, jeśli tylko nadarza się okazja do zemsty na kimś(byle po cichu,byle nie tak ostentacyjnie),to duża część pokrzywdzonych skorzysta. A już na pewno większość nie poda ręki swojemu krzywdzicielowi lub nie udzieli mu wsparcia i pomocy.
    Piszę tutaj o sprawach lżejszych(choć co lżejsze i kiedy,dla kogo??)niż podany przez Ciebie przykład..
    (Sytuacja ofiar jest wystarczająco skomplikowana)
    Aktywny
    Czy możesz mi powiedzieć..Uważasz,że zemsta "wyzwala" z kajdan bycia ofiarą? Uważasz, że to wystarczy?
    Pozdrawiam

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-29, 14:38:17               Odpowiedz

    Rozumiem Twój punkt widzenia.

    Zemsta może dać ulgę. Ulgę też może dać wybaczenie. To kwestia tego, jak człowiek sobie radzi ze swoją krzywdą. Jeżeli do tego, by poczuć się lepiej potrzebuje kogoś skrzywdzić, to jest to chyba słabe, nie uważasz?

    Powiadasz, że ma rację i słuszny powód? Tak, ma. Przynajmniej we własnym odczuciu. Tylko, że to jest trochę tak, jak z kierowcami, którzy mieli pierwszeństwo i słuszny powód, żeby gdzieś wjechać. Jest ich pełno na cmentarzach.

    Dalej jednak rozgraniczmy dwa aspekty zemsty:
    1) Chcemy się pozbyć poczucia krzywdy
    2) Chcemy zrobić adekwatną krzywdę drugiej osobie, żeby czuła się tak samo źle, jak my (to jest ta sprawiedliwość), lub dać jej nauczkę na przyszłość (cel dydaktyczny dla dobra ludzkości), czy też chociażby zetrzeć jej ten bezczelny uśmieszek z twarzy (bo co się ma cieszyć, jak ja cierpię).

    I teraz dochodzimy do kwestii "zasłużyła". Co, jeśli mąż uważa, że zasłużyła (znaczy - ma powód)? Na przykład "zupa była za słona"? Bo właśnie teraz daje żonie za to nauczkę.

    No i jakby nie patrzeć - właśnie dałeś przyzwolenie na to, że jak ktoś ma powód, to może drugiemu wyrządzić krzywdę lub dać nauczkę (jak zwał). Bo poczuł się skrzywdzony słoną zupą. Albo tym, że mu życie zepsuła bo jest nie taka jaką myślał, że będzie. No to się mści. Wolno tak? Wolno, a co!

    Zemsta - jak by nie liczyć - zwiększa liczbę krzywd na świecie. A jak by tak nie można było krzywdzić, nawet mając powód - albo przynajmniej nie odpowiadać złem na zło - to tego zła byłoby może mniej.

    Nie odbieram nikomu prawa do zemsty, żeby nie było - po prostu uważam, że krzywdzenie ludzi, niezależnie czy się widzi jakiś powód nie jest dobre. To jest taki zniżenie się do poziomu osoby, która nas skrzywdziła. Rachunki są wyrównane, ale jesteśmy o jeden stopień od nieba dalej. A urażone ego można sobie uleczyć inaczej.

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: fatum   Data: 2020-07-29, 14:26:31               Odpowiedz

    My sądzimy inaczej niż Ty Aktywny,ale Ty nie przyjmujesz tego do wiadomości.Tkwisz przy zemście.Zatem wątek nie będzie rozwojowy.Przykro mi.Miłego dnia.

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-29, 13:18:30               Odpowiedz

    Zemsta nie bierze się bez powodu.
    Ktoś kto zamierza się zemścić, odczuwa poczucie niesprawiedliwości, złości i poczucie krzywdy. Zemsta może dać ulgę i wtedy cała złość wyparuje.

    Ja zawsze będę uważał, że dokonanie zemsty na kimś nie jest czymś złym, jak to ludzie mogą odbierać, tylko: danie komuś nauczki za krzywdę, jaką wyrządził.
    Złe byłoby wtedy, gdyby ktoś, bez powodu zrobił krzywdę. Tak samo jak osoba, która wyrządziła, niesłusznie krzywdę i dokonała zła.
    I "zemszczenie się" na takiej osobie jest swego rodzaju sprawiedliwością.
    Nie powinno się za to takiej osoby potępiać.
    Tak, jak jest przemoc w rodzinie, gdzie mąż latami znęca się nad żoną, która sobie na to nie zasłużyła ( a to jest w Polsce dość duży problem i nie tylko w Polsce ) i przychodzi taki moment, kiedy ta żona dokonuje zemsty na mężu i robi mu krzywdę, pomijając już zabicie tego męża.
    I sam by sobie na to zasłużył.
    Jak można krytykować i potępiać tę żonę za to, że odpłaciła się na mężu za krzywdy, jakie przez lata mąż jej wyrządzał? Ona jest ofiarą, która cierpi.
    A trzeba zawsze stać po stronie ofiar przemocy, bo to oni cierpią krzywdy.

  • RE: Zemsta

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-27, 23:13:52               Odpowiedz

    :-)

    Prawo tworzą ludzie. Na bieżąco. To, co kiedyś było zabronione może być dzisiaj dozwolone i odwrotnie. Moralność to trochę inna bajka. Pewne czyny niemoralne nie mają odpowiednika w prawie. Nie da się uregulować wszystkiego, a i tak obecnie jesteśmy przeregulowani.

  • RE: Zemsta

    Autor: APatia   Data: 2020-07-27, 22:42:06               Odpowiedz

    Anielaa
    To kwestia bólu jaki ktoś nam zadał. Ból tym mocniejszy im bardziej komuś ufaliśmy i ten ktoś nas zdradził. Chęć zemsty pojawia się wtedy, bo jesteśmy sfrustrowani i bezsilni. Ja miałam taką sytuację w życiu ale po krótkiej analizie dotarło do mnie, że to nie wymaże mojego bólu. Poza tym zrozumiałam, że wina nie leży tylko po drugiej stronie. A potem uznałam, że wcale nie czuję do tej drugiej strony nienawiści. Po prostu jestem zła i rozczarowana ale to ciągle nie jest nienawiść.
    I masz rację, jeżeli przestaniemy o tej osobie myśleć i zajmiemy się sobą, to nawet odwetu nie chce się brać.

  • RE: Zemsta

    Autor: APatia   Data: 2020-07-27, 22:23:53               Odpowiedz

    "Są też ludzie bez sumienia. I tacy ludzie, źli, podli zasługują na nauczkę, na karę moralną, żeby się im odpłacić za to wszystko, jacy są i co złego zrobili.
    Zależy od człowieka."

    Są. I może zasługują na karę tylko, że są to ludzie którzy za krzywdę wyrządzą ci jeszcze większą lub w ogóle się tym nie przejmą. Zazwyczaj się tym nie przejmują, a wtedy najbardziej boli ich obojętność.

    Nie uważasz, że lepiej jest przyznać, że wybrało się towarzystwo nieodpowiedniej osoby? Ta osoba jest jaka jest ale to nie jej wina, że pojawiła się w twoim życiu. To ty ją do siebie dopuściłeś. I co? Teraz będziesz się mścić za swoje złe wybory? Co ci to da? Chwilową satysfakcję? I zmieni to twoją sytuację życiową?
    Wątpię

  • RE: Zemsta

    Autor: Anielaa   Data: 2020-07-27, 22:12:00               Odpowiedz

    mysle, ze to moze byc tez kwestia waznosci. Jak ktos, albo cos przestaje byc u nas w centrum uwagi, to nawet odwetu sie nie chce brac.

  • RE: Zemsta

    Autor: APatia   Data: 2020-07-27, 22:06:50               Odpowiedz

    "Jest pewna zasada, że: szacunek za szacunek, zaufanie za zaufanie, szczerość za szczerość.
    To powinno działać w dwie strony.Jeżeli nie działa, to ja też nie muszę komuś okazywać dobrych wartości i tyle."

    Nic nie musisz. Może być tak, że ktoś szanuje ciebie, a ty nie szanujesz tej osoby. Ale to nie oznacza, że trzeba się na tej osobie mścić. Wystarczy ją "olać".

  • RE: Zemsta

    Autor: Anielaa   Data: 2020-07-27, 21:44:44               Odpowiedz

    no to Matka Boska ma zajecie :))

    Moze zacznijmy od tego, kto stwarzal i stwarza to prawo?
    Kiedys slyszalam, ze moralnosc to 99% zazdrosci, a
    reszta to moralnosc. Chyba cos w tym jest?

  • RE: Zemsta

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-27, 21:27:31               Odpowiedz

    No, to "kto jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień". :-)

    Durne lex, sed lex - jakoś tak to szło ;-)

  • RE: Zemsta

    Autor: Anielaa   Data: 2020-07-27, 21:14:50               Odpowiedz

    'Z tą sprawiedliwością to bym uważał - raczej liczyłbym na miłosierny aspekt Stwórcy :-)'

    No to oko za oko, Bog wybaczy ;)

    Jak wiemy, prawo nie jest i nie bylo rowne dla wszystkich.
    Dlatego kazdy radzi sobie jak moze? :)

  • RE: Zemsta

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-27, 20:58:28               Odpowiedz

    Z tą sprawiedliwością to bym uważał - raczej liczyłbym na miłosierny aspekt Stwórcy :-)

    Prawdę mówiąc, nie interesuje mnie jakoś krzywda innych ludzi, nawet, jak według jakiś tam kryteriów sobie na nią zasłużyli. Oczywiście uważam, że za czyny ponosi się konsekwencje i ludzie łamiący prawo powinni te konsekwencje ponosić adekwatnie.

  • RE: Zemsta

    Autor: Anielaa   Data: 2020-07-27, 20:45:14               Odpowiedz

    Pan Bog nierychliwy, ale sprawiedliwy.
    Z niecierpliwoscia czekamy na zadoscuczynienie za nasze krzywdy. Nie musimy sami brudzic raczkow ;)

  • RE: Zemsta

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-27, 15:28:30               Odpowiedz

    "Ktoś zrobił coś złego" - kto jest uprawniony do oceny?
    Kto ma prawo decydować, jaki powinien być charakter drugiego człowieka?
    Kto przyznaje prawo, by taki charakter "naprawiać" według własnych standardów?

    Rozgraniczmy może aspekt naprawy świata poprzez prostowanie ludzi wg. swojej oceny tego, jacy powinni być - od kwestii osobistej krzywdy zaznanej od kogoś.

    W przypadku osobistej krzywdy bardziej zależy nam na usunięciu poczucia własnego skrzywdzenia. Zemsta jest jednym ze sposobów osiągnięcia celu. Zaspokajamy sobie poczucie "sprawiedliwości społecznej" taką zemstą i już nie czujemy się skrzywdzeni. Jak jednak napisałem wcześniej, teraz nasz krzywdziciel czuje się skrzywdzony i właśnie knuje, jak nam tu przykopać za swoją krzywdę. Zwłaszcza, że jego poczucie "sprawiedliwości" może być całkiem inne od naszego. Moralność Kalego jest dość powszechna w naszym społeczeństwie.

    W kwestii naprawiania świata - czyli wychowywania innych ludzi, by pasowali do naszych wyobrażeń czy standardów - trzeba sobie zadać pytanie, czy chcemy, by nas ktoś inny tak naprawiał. No, bo skoro nam tak wolno - to dlaczego innym nie?

  • RE: Zemsta mrrru

    Autor: fatum   Data: 2020-07-27, 11:38:11               Odpowiedz

    Dzięki,że mogłam przeczytać Twój chwalebny post.Zgadzam się z tym,co napisałeś/napisałaś bardzo.Pozdrawiam.

  • RE: Zemsta

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-27, 10:17:00               Odpowiedz

    Według mnie, zemsta to jest: danie komuś nauczki za to co ktoś złego zrobił.
    Sam sobie ktoś na to zasłużył. Chyba że zmieni się sytuacja i ktoś, kto wyrządził jakąś krzywdę, przeprosi i naprawi to, co zrobił. Będzie tego żałował. Wtedy, zemsta nie będzie potrzebna.
    Ale ktoś, kto zrobił coś złego, jeszcze się z tego śmieje, nie zamierza tego naprawić, przeprosić, a przy tym nie wykazuje się empatią, pokorą, to taki człowiek zasługuje na to, żeby dać mu nauczkę dotkliwą.
    Bo to nie chodzi tylko o samo to, że ktoś wyrządził innej osobie coś złego.
    Chodzi też o postawę tej osoby, o to, jaki charakter ma osoba i jakie nastawienie w stosunku do innej osoby. A ludzie są różni, z różnym charakterem.
    To tak, jak ludzie mają w sobie grzechy i czy żałują za te grzechy? Czy chcą to naprawić, zrozumieć, czy nie rusza ich to, że mają te grzechy i nie żałują złych rzeczy.
    Bo są tacy ludzie i pewnie jest ich wielu.
    Są też ludzie bez sumienia. I tacy ludzie, źli, podli zasługują na nauczkę, na karę moralną, żeby się im odpłacić za to wszystko, jacy są i co złego zrobili.
    Zależy od człowieka.

  • RE: Zemsta

    Autor: mrrru   Data: 2020-07-26, 23:41:20               Odpowiedz

    Jeżeli zemsta jest wyrządzeniem zła drugiemu człowiekowi, to jakim człowiekiem jest osoba mszcząca się? Lub jakim przez to się staje? Czy w ten sposób nie pozwala "zepsuć" siebie osobie, co do której ma pragnienie zemsty, a która już jakieś tam szkody wyrządziła?

    Co więcej, wyrządzając komuś zło w zemście niejako udzielamy mu prawo do analogicznej odpowiedzi. Osoba, do której mamy żal czy pretensję nie musi przecież mieć świadomości, że pałamy "słuszną żądzą zemsty" i nabierze być może przekonania, że skoro wyrządzono jej zło, to teraz ona może odpowiedzieć swoją zemstą. Wtedy skończymy z rezultatem 2:1 i oczywiście będziemy musieli te rachunki wyrównać - i tak w końcu doprowadzimy do trzeciej wojny światowej ;-)

    Nie wiem, na ile zasady chrześcijańskie mają tu znaczenie, ale było tam coś o przebaczaniu 77 razy, nadstawieniu lewego policzka i miłowaniu nieprzyjaciół. Wybaczenie ma potężną moc, a chowanie urazy jest jak picie trucizny i liczenie na to, że temu komuś się od tego pogorszy.

  • RE: Zemsta

    Autor: fatum   Data: 2020-07-26, 21:14:50               Odpowiedz

    Teraz Ty myślisz o jej zemście?Przypominasz sobie jak wcześniej było?Współczuję Ci lovesalsa2,że nie umiesz przejść do porządku dziennego w sprawie zemsty Twojej Koleżanki.Koleżanka poszła do przodu,a Ciebie nadal gnębi jej sprawa.Wiesz dlaczego?Ja wiem.Może pogadajmy o tym?Chcesz?*

  • RE: Zemsta

    Autor: lovesalsa2   Data: 2020-07-26, 19:38:07               Odpowiedz

    ''Złe traktowanie kogoś, latami, nie szanowanie, poniewieranie też nie podlega pod prawo karne, tylko są to sprawy moralne.
    I można się zachować w stosunku do kogoś tak, że skoro ktoś nie szanował, źle traktował, ja będę robił tak samo w stosunku do kogoś. ''

    -Podlega, tylko ciezej udowodnic niz np. pobicie.

    ''Dlaczego ja mam z siebie robić głupka, a ktoś to sobie lekceważy? ''

    -I tu jest pytanie o granice.

    Jesli odrzucila Cie kobieta, bo np. nie miales kasy. Poczules przez to motywacje, wzbogaciles sie, masz kobiete supermodelke, Ferrari i basen, postanowisz przejsc sie obok restauracji w ktorej tamto dziewcze pracuje aby sie zemscic. (sorry - wrzucic fotke na Insta) To ok. Nawet ta zemsta ma super moralny wymiar.

    -Ciezej jest rozpatrywac zemste w kategoriach gwaltu, pobicia dziecka, kradziezy.

    Moim zdaniem zalezy jaka to ma byc zemsta i za co.

  • RE: Zemsta

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-26, 14:12:47               Odpowiedz

    To zależy, jaki to będzie rodzaj zemsty na kimś.
    Jeżeli dotkliwa zemsta, to już podlega pod prawo karne, bo np. pobije się oprawce, złamie mu się rękę, uszkodzi ciało.
    Ale, żeby to było karane w sądzie, osoba, na której dokona się zemsty musiałaby zgłosić taką sytuacje.
    Np. nie wszystko jest rzeczywiście karane prawnie. Nie jest karane kłamstwo, brak szacunku, brak empatii i ogólnie, brak okazywania wartości drugiej osobie.
    To są sprawy moralne.
    Nie zachodzi tutaj żadne przestępstwo. Złe traktowanie kogoś, latami, nie szanowanie, poniewieranie też nie podlega pod prawo karne, tylko są to sprawy moralne.
    I można się zachować w stosunku do kogoś tak, że skoro ktoś nie szanował, źle traktował, ja będę robił tak samo w stosunku do kogoś.

    Coś za coś.

    Jest pewna zasada, że: szacunek za szacunek, zaufanie za zaufanie, szczerość za szczerość.
    To powinno działać w dwie strony.
    Jeżeli nie działa, to ja też nie muszę komuś okazywać dobrych wartości i tyle.
    Dlaczego ja mam z siebie robić głupka, a ktoś to sobie lekceważy?

    I to jest dobra zasada moim zdaniem.

  • RE: Zemsta

    Autor: lovesalsa2   Data: 2020-07-26, 13:28:28               Odpowiedz

    patrz wyzej. moze okreslmy o jakiej zemscie i za co mowimy. bo nie kazda zemsta podlega karze, bez przesady.

    Dzieci nawet znaja pojecie zemsty. Nie dales mi samochodzika tydzien temu, to ja ci nie dam teraz mojego.

    I co, wsadzisz dziecko do wiezienia?

  • RE: Zemsta

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-26, 13:01:42               Odpowiedz

    Wiadomo, że każda zemsta, jeżeli jest dokonywana podlega pod prawo karne, ale na wniosek osoby, która by to zgłosiła.
    Jeżeli, osoba nie zgłosi tego, to prawo ominie tego, który się zemścił.
    Ale, ZEMSTA to może być dla kogoś sprawa honoru.
    Zresztą "mszczenie się" jest sprawą honorową, bo ktoś, ko ma zasady nie może tego odpuścić.
    Więc jedni uważają, że: zemsta jest zła, a inni uważają, że jak najbardziej, ktoś sam sobie zasłużył na to, żeby się na kimś zemścić.
    Zależy od punktu widzenia na taką sprawę.

    Chodzi też, a może przede wszystkim o, moralną sprawiedliwość.
    Nie można odpuścić komuś, kto wyrządził niewinnie jakąś krzywdę i nie poniósł za to żadnej kary.
    Bo są sytuacje i takie czyny, które nie są prawnie karane. Ktoś kto komuś wyrządził krzywdę, np. psychiczną nie jest za to karany przed sądem i czuje się bezkarny.
    I wtedy taka "zemsta" na tej osobie daje do zrozumienia, że jednak bezkarny ktoś nie będzie.
    To tak, jak z przemocą w rodzinie. W domach, latami np. mąż znęca nad żoną psychicznie i on się czuje bezkarny, bo nie można go zatrzymać, postawić zarzutów ( a czasami, a nawet często tak jest ), gdyż nie ma dowodów, a tej żonie nikt nie wierzy za bardzo, że jest dręczona.
    I wtedy, jak żona dokona zemsty na mężu za krzywdy, za znęcanie się psychiczne, to on dostanie nauczkę i sam to poczuje.
    Bywały i takie sytuacje, gdzie żony dręczone latami, w końcu zabiły mężów-tyranów.
    I ja uważam, że takich sytuacjach "ofiary" przemocy domowej nie powinny być w ogóle karane prawnie za to.
    Ale, sądy i prokuratura nie biorą tego pod uwagę, bo jest prawo takie, jakie jest.
    Nawet, OFIARA, która okaleczy, zabije oprawcę ( i będzie miała racje ) jest ciągana po sądach i karana za zabicie oprawcy.
    Bo takie jest prawo, które nie bierze pod uwagę tego, że skrzywdzona osoba zrobiła dobrze, mszcząc się na oprawcy.
    Ja bym zmienił w tej kwestii prawo na korzyść wszystkich skrzywdzonych, gdybym miał taką możliwość.

  • RE: Zemsta

    Autor: lovesalsa2   Data: 2020-07-26, 12:48:57               Odpowiedz

    Tak, mam w sobie nienawisc. A Ty nie?

    Widzisz, sama przyznalas, ze zajelo Ci duzo czasu uwolnienie sie od tego.

    Nie wierze, ze czlowiek wybacz pstryk i nie kotluja sie w nim negatywne emocje.

    Chęć rewanżu (nie pisze o wyrządzaniu krzywdy karalnej) istnieje.

    To o czym piszesz, to zapomnienie, zobojetnienie. Czesc jest w tym Twojej pracy, czesc czasu, czesc wiary.

    Religia i Bog moga przyniesc ulge wierzacym.

    Przyklad zemsty moze miec jak najbardziej pozytywny wymiar.

    Np. kolezanke porzucil maz, ona zalozyla firme po chciala mu udowodnic, teraz on jest porzucony, ona kwitnie. Gdyby nie chec zemsty,nie nauczyla by sie wielu rzeczy, nie odkrylaby swiata. Uczucie to zniknelo po jakims czasie. Wlasnie gdy sie we wlasnym odczuciu na Nim zemscila. Co ciekawe ma takie podejscie jak Ty teraz, a ja 'niezaleznie' pamietam co bylo pomiedzy. Ona w ogole.


  • RE: Zemsta

    Autor: fatum   Data: 2020-07-26, 11:14:21               Odpowiedz

    https://youtu.be/TPz_FsJvb-k bądź-:)

  • RE: Zemsta

    Autor: APatia   Data: 2020-07-26, 09:53:13               Odpowiedz

    A mi większą ulgę i satysfakcję przynosi wybaczanie.
    I muszę powiedzieć, że jest dużo prawdy w powiedzeniu: "Bądź miły dla swoich wrogów, nic bardziej ich nie wkurza" ;-)

  • RE: Zemsta

    Autor: fatum   Data: 2020-07-25, 12:01:29               Odpowiedz

    Mogę mieć przeróżne myśli moja droga lovesalsa2,ale to nie znaczy,że pragnę rzeczywiście skrzywdzić daną osobę.Jestem na etapie wybaczania i doskonale się z tym czuję.Owszem od razu nie umiałam wybaczać.Ta umiejętność Boska przyszła mi z czasem.Jest to ogromna ulga umieć wybaczyć i serio wiem o tym.Wybaczyłam szczerze pewnej osobie i jest to wyjątkowo miłe uczucie.Normalnie latami byłam zaplątana myślami o jej winie.Dziś czuję niesamowitą ulgę i każdemu życzę,by umiał wybaczać/wybaczyć.Zdrowie wraca do lepszej formy,a i myśli już tak nas nie atakują.Błogość nas otula i warto dążyć do tego stanu.A potem podzielić się tutaj.-:) Lovesalsa2,czy Ty serio masz dużo w sobie nienawiści?Taka myśl mi teraz przemknęła.Chcesz o tym pogadać?

  • RE: Zemsta

    Autor: lovesalsa2   Data: 2020-07-25, 11:46:31               Odpowiedz

    wedlug mnie zemsta jesli tylko nie podchodzi pod paragrafy moze przyniesc ulge.

    Najlepszym dowodem jest czesto to, ze po jakims czasie gdy komus kto nas skrzywdzil sie nie powiedzie czujemy satysfakcje.

    Nie...Oczywiscie my sie nie mścilismy. Tacy bylismy wielcy.

    Ale zastanow sie Fatum, co naprawde czujesz w stosunku do takiej osoby, szczerze jej wspolczujesz czy z tylu glowy masz wypisane: no tak, karma wraca.

    ps(nie mowie o jakiejs tragedii zyciowej lub chorobie-wtedy oczywiscie wspolczujemy prawdziwie)

  • RE: Zemsta

    Autor: mimbla1   Data: 2020-07-25, 00:23:15               Odpowiedz

    Taka, pełna sprawiedliwość, której nawet często w sądach nie ma, na rozprawach ( wiemy, jak działają niektóre sądy, nie tylko w Polsce ), jest wtedy kiedy się komuś zrobi to samo, co ktoś zrobił, żeby ktoś poczuł dokładnie to samo, co czuła osoba, której się wyrządziło krzywdę.

    A wiesz, że to jest chyba zwyczajnie niewykonalne. Tak w praktyce. Prozaicznie i realistycznie.
    Starotestamentalne "oko za oko" póki mowa o oczach ok, daje praktycznie radę, ale przy krzywdach ciut bardziej skomplikowanych koncept jest zwyczajnie niewykonalny. W czym starożytni dawno już się połapali.

  • RE: Zemsta

    Autor: fatum   Data: 2020-07-24, 23:25:10               Odpowiedz

    ...""Zemsta nie jest właściwą odpowiedzią na doznane zło. ... Nawołując do zemsty sprzeciwia się zasadom wiary chrześcijańskiej dlatego ksiądz Lwowicz powstrzymuje go słowami: "Konradzie, stój, dla Boga, to jest pieśń pogańska.""

  • RE: Zemsta

    Autor: lovesalsa2   Data: 2020-07-24, 21:59:34               Odpowiedz

    Moje zdanie:

    -jak ktos ma trzymac w sobie zlosc i sie katowac, to niech sie mści. W końcu ktos tez mu zrobil krzywde. Jesli przyniesie to satysfakcje i ulge oraz zamknie temat, to tak. Zemsta ma wtedy sens.

  • RE: Zemsta

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-24, 21:38:54               Odpowiedz

    Myślę, że prawie każdy lubi coś zyskiwać, nie tracić.
    Ale w przypadku: zemsty, to ona nie jest dokonywana bezpodstawnie, tylko podstawnie.
    Bez powodu nikt by nie musiał się na nikim mścić. Z jednej strony ludzie, dokonujący jakiejś zemsty może i robią tak samo źle, jak osoby, które wyrządziły niewinnie krzywdę. Ale z drugiej strony mają w sobie poczucie krzywdy, złość, żal, smutek i mają racje.
    Chęć zemsty może dać satysfakcję za krzywdy, bo ktoś, kto takiej dokonuje, odpłaca się tym samym lub podobnym, czyli, dokonuje jakiejś sprawiedliwości.
    I tu nie chodzi o taką "zemstę", żeby kogoś bardziej dotkliwie potraktować, niż samemu zostało się potraktowanym, a już tym bardziej zabić.
    Tylko chodzi o dokonanie takiej zemsty, adekwatnej do wyrządzonej krzywdy.
    No ale w życiu różnie bywa i czasami można z tym przesadzić.
    Danie komuś nauczki, nawet dotkliwej nie jest złe.

    Taka, pełna sprawiedliwość, której nawet często w sądach nie ma, na rozprawach ( wiemy, jak działają niektóre sądy, nie tylko w Polsce ), jest wtedy kiedy się komuś zrobi to samo, co ktoś zrobił, żeby ktoś poczuł dokładnie to samo, co czuła osoba, której się wyrządziło krzywdę.
    No ale prawo tego nie akceptuje, w większości krajów, bo, według sądów i prawa, "mszczenie się na kimś" jest złe.
    Tak jest w pojęciu sędziów, prokuratorów.
    Ale osoby, które doznały od innych krzywdy widzą to inaczej.
    Przynajmniej niektóre osoby. Bo mają w sobie poczucie krzywdy.
    I, zemsta jest, w pojęciu pokrzywdzonych ludzi sprawą moralną, co się różni trochę od normalnego prawa karnego.
    Bo bywa, że winnych jakichś krzywd sądy nie zawsze skazują. Jak nie będzie dowodów winy, to żaden sąd nie skaże nawet winnych.

  • RE: Zemsta

    Autor: APatia   Data: 2020-07-24, 21:13:17               Odpowiedz

    Jak mówi klasyk: "agresja rodzi agresję"
    Wg mnie osoby, które się mszczą nie są lepsze od tych, które wyrządziły wcześniej krzywdę.
    Dużo trudniej jest takiej osobie wybaczyć. A że w życiu trzeba się natrudzić żeby coś zyskać...
    Ja osobiście lubię zyskiwać nie tracić.

  • Zemsta

    Autor: Aktywny   Data: 2020-07-24, 20:35:38               Odpowiedz

    Witajcie!

    Tak się zastanawiam, czy, zemsta za wyrządzone krzywdy jest dobra?
    Ale moim zdaniem, zemsta ma swoje uzasadnienie, jeżeli jest dokonywana za krzywdy, za ból, za niesprawiedliwość.
    Jedni potępiają zemstę, bo uważają, iż: nie wolno innym wyrządzać krzywdy, nawet jeżeli inni się dopuścili zła. Inni wręcz przeciwnie, twierdzą, że warto się mścić, bo to jest sprawiedliwość, odpłacenie za krzywdy, które ktoś niesłusznie wyrządził.

    Co Wy o tym sądzicie?