Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • trudny związek

    Autor: Lacota   Data: 2019-11-26, 15:22:09               Odpowiedz

    Dzień dobry,
    jestem w związku już ponad 3 lata, mamy córkę, ma prawie rok.
    Córka z miłości, planowana, pomimo pewnych trudności, ale nie o tym.

    Ona jest na macierzyńskim, ja pracuję. Wstaję o 5.30, jadę na 7 i jestem w domu 16-17. Pracuję umysłowo.
    Mamy dość sporo zadłużenia. Powstało, by w zeszłym roku straciłem pracę, a trzeba było kupić dużo rzeczy dla dziecka. Łącznie kredytów mamy na 2,5 tysiące/miesiąc (60 tysięcy).

    Mamy też działkę na kredyt. Mieliśmy się budować, ale w tej chwili nie mamy żadnej zdolności z powodu kredytów.

    Kasia (tak będę ją nazywać) od zawsze mieszkała z rodzicami. Ja się do nich wprowadziłem z wynajmowanego mieszkania, by oszczędzić i uzbierać na wkład własny. Nic z tego nie wyszło. Miał być rok, góra dwa, zaczął się trzeci rok, odkąd mieszkam z nią i rodzicami w ich mieszkaniu. Rodzice są w pokoju przechodnim. W porządku ludzie, ale nie tego oczekuję od życia.

    Zawsze starałem się planować wydatki. Zapisywałem wszystko, nadpłacałem zobowiązania, musiałem odłożona sumę "na życie" i się tego trzymałem.

    Kasia nie rozumie naszej sytuacji. Niby się dołuje, niby ciągłe myśli o długach i "pójściu na swoje" ale robi wszystko co innego.
    Przykład: mam zaplanowany budżet. Mówię, że po opłaceniu wszystkiego, nie zostaje nam nic (pieluchy, ciuszki, lekarz dziecka, to kosztuje). Ona nagle stwierdza, że idzie do fryzjera - 150 zł co miesiąc. Makijaż temperamentny - 300, usta permanentne - 200. Wczoraj sobie przypomniała o szamponie z keratyną - 80 zł. Huśtawka dla dziecka - 350 zł i stoi, bo krzywa. Kojec, zabawki, dziesiąty z rzędu misiek. Wszystko musi być. A zapożyczeni jesteśmy wszędzie.

    teraz idzie na jakieś zabiegi elektrostatyczne - 350 zł (9 razy x paliwo 20 zł jedna podróż).

    Gdy coś powiem, to wypomina mi konsolę, konsolę, która kupiłem prawie rok temu, gdy mieliśmy pieniądze, albo telefon. Ona liczy, że mama da, babcia da itd.
    Nigdzie nie wychodzimy. Brak pieniędzy. Mimo to nagle stać ją na nieplanowane wydatki (ciuchy dla dziecka, pieluchy, kosmetyki, zabiegi itd). Zakłada za innych przez co tracę kontrole nad budżetem. Ma tendencję do dawania prezentów "taki sam lub lepszy".
    Co chwilę skalda wniosek o kolejny kredyt, by nadpłacić stary lub skonsolidować inne. Jednak jak wspomniałem, brak zdolności.

    Potrafi mnie męczyć, że trzeba kupić auto, bo moim jeździć nie będzie (za duży).

    Podnosi głos, drze się, że ja się drę, chociaż nie krzyczę. W ten sam sposób odzywa się do każdego w rodzinie.

    Chociaż wstaję rano, każe mi siedzieć do 1-2 i masować. Jak tego nie zrobię, to foch. jak wracam z pracy, to od razu daje mi małą i mam się z nią bawić póki nie uśnie. Kocham córkę, zawsze z nią siedzę, ale potrafi wypomnieć, że nie poświęcam jej (córce) dużo czasu.
    Nie gotuje, syf w pokoju strasz. Zwala to na mnie, bo coś na stole leży. A jej sprzątanie polega na tym, że wywala wszystko z półek i leży na podłodze tydzień, bo sprząta.

    Jak coś ruszę, to źle, bo to jej rzeczy i wszystko pogubię. Jak nie ruszę to obwinia mnie za bałagan.

    Moja rodzina to trzy osoby 200 km. dalej. Nie mam z nimi złego kontaktu, ale potrafię spojrzeć obiektywnym okiem i wyrazić swoją krytykę na pewne ich zachowania. Ale ona strasznie ich krytykuje. Bo wszystko odgapiaja (kupili meble w tym samym kolorze, ale zupełnie inne modele). Doszukuje się wszystkiego, co mogli od nas zgapić. Kuzynka poszła na basen z roczną córką jak my - zgapiła! Kupiła podobne buty - zgapiła! Buduje się- nie chciała, więc zgapiła bo my chcemy!
    Bardzo mi się nie miło tego słucha, nawet jak po cześć ma rację. Nie potrafi uszanować tego, ze to moja rodzina. I każdy mój argument traktuje jako atak na nią samą, i że ich bronię.

    jestem tym wszystkim zmęczony. Nie chce mi się wraca, ale nie mam nawet środków by coś wynająć.
    Kocham ją, ale z każdym dniem mam wrażenie, że coraz mniej chcę spędzić z nią resztę życia.
    jest wspaniała matką i dobrą kobietą, ale jej charakter jest ciężki. Męczy mnie psychicznie Aha. już zaraz chce drugie dziecko, jak tylko się zatrudni, bo czas nagli (34 lata). Chociaż mamy długi, mieszkalny u jej rodziców, nie stać nas na nic.

    Nie wiem co robić. Nie podoba mi się okolica, w której mieszkam. Wszędzie daleko. Wioska typowo zurbanizowana. Zamiast kaczek i krów droga krajowa i ciężarówki. Czasami sobie marzę, że wracam do siebie do gór.



    • RE: trudny związek

      Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 15:33:25               Odpowiedz

      Wątek posklejany z innych wątków.Takie rzeczy już tutaj były.Postaraj się o coś lepszego.Przepisywanie z cudzych wątków mija się z celem.Pozdrawiam.P.S. przysłowie: głupich nie sieją,sami się rodzą.



      • RE: trudny związek

        Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 15:37:48               Odpowiedz

        Głupich nie sieją, sami się rodzą Przysłowie to oznacza, że człowiek rodzi się głupi, a mądrość zdobywa z wiekiem. Jeżeli ktoś nie ma ochoty na pozyskiwanie wiedzy pozostaje głupi przez całe swoje życie.



      • RE: trudny związek

        Autor: TresDiscret   Data: 2019-11-26, 15:50:09               Odpowiedz

        Miła Fat,

        Naprawdę sądzisz, że ludzie bawią się w ten sposób? Po co kogokolwiek oskarżasz o coś takiego?

        Do autora:
        Współczuję, ale jednocześnie zupełnie nie rozumiem, jak można było związać się z kimś takim i przy kimś takim trwać.



        • RE: trudny związek

          Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 18:26:43               Odpowiedz

          Miła Dyskretna (TresDiscret)zapewniam Ciebie,że tak się właśnie ludzie bawią.Mam doskonałą pamięć i po prostu pamiętam treści poszczególnych wątków.No,ma koleś pecha,że mam dobrą pamięć.Ja go nie oskarżam Droga Dyskretna,tylko piszę fakty.A to jest zasadnicza różnica.Tak?P.S. Twoja odpowiedź też jest zwyczajnie prosta.Czego ma nauczyć?,w czym konkretnie pomóc?Pisanie o wylanym mleku,to jest mało atrakcyjne.Atrakcją może być taka odpowiedź/podpowiedź,że Autorowi szczęki opadną.-:)A jak widzę,to nie opadły.-:)TD spróbuj jeszcze raz.-:)^



          • RE: trudny związek

            Autor: TresDiscret   Data: 2019-11-26, 22:48:06               Odpowiedz

            Chodząca Doskonałości

            Pamięć jest zawodna.
            Jestem niemal w stu procentach przekonana, że piszesz bzdury. Albo zwyczajnie projektujesz, bo zdarza/zdarzało Ci się bawić w tak niedorzeczny sposób.

            Oczywiście istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, jakkolwiek byłoby to śmieszne, iż rzeczywiście piszesz o faktach, nie o tym, co Ci się wydaje nimi być. Wówczas Twoja niezawodna pamięć nie będzie miała problemu z dotarciem do wątków z cytatami, które zostały zaczerpnięte dla stworzenia tego wątku. ;)

            Nie jestem tu od nauczania.
            Bywam, by coś kliknąć z błahych powodów.

            Oczywiście bywać nie muszę, bo nie mam obsesji i być może z tego powodu także nie doszukuje się paranoicznie w każdym nowym użytkowniku oszukańczych intencji. ;)




          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 23:23:55               Odpowiedz

            TresDiscret zróbmy tak.Ty pozostań przy swoim poglądzie,a ja pozostanę przy swoim.Nie mam problemów z odczytem cudzych Intencji i to mi pozwala nie dać się robić w przysłowiowego konia.Ten tutaj potrzebujący pomocy,tak jej oczekuje,że nawet się do Ciebie nie raczył odezwać.A wiesz przynajmniej dlaczego tak się zachowuje?No,więc sama widzisz jakim jest potrzebującym pomocy.TD zejdź Ty Kobieto na Ziemię.Pa.



    • RE: trudny związek

      Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-26, 16:42:27               Odpowiedz

      Tak to trudny związek,bo charakteryzuje się fundamentalnymi róznicami w podejściu do życia- nie jest to związek partnerski.

      Twoja "partnerka" przejawia w każdym opisanym przez Ciebie aspekcie życia, bardzo beztroski i roszczeniowy sposób funkcjonowania(to dość popularny typ kobiety tzw księżniczka).
      Skoro próby dojscia do porozumienia i wyjaśnienia jej, że Tobie taki model związku nie odpowiada, nie skutkują, będziesz musiał podjąć bardziej radykalne kroki(zanim się znienawidzicie,a związek i tak się rozpadnie,postawiając Cię z nie botycznymi długami na koncie:(

      Przede wszystkim musisz zrozumieć, że ona nie ma "obowiązku " zmiany swojego zachowania, na bardziej odpowiedzialne podejście do życia, a Ty albo się na to godzisz, albo nie .

      To Twoja decyzja.

      A stanie na dłuższą metę w takim rozkroku jest jak zauważyłeś bardzo męczące i co najgorsze nikomu nie służy :(((bo to jest niezdrowa zależność,a nie miłość)



    • RE: trudny związek

      Autor: APatia   Data: 2019-11-26, 17:03:49               Odpowiedz

      Ja na twoim miejscu postawiłabym jasne granice.
      Zarabiasz, pieniądze przeznaczaj na dziecko i siebie. Ona niech korzysta ze swoich.
      Podziel rachunki między siebie i ją. Jeśli ona nie zapłaci, to jej problem. Gdy zacznie wydawać swoje pieniądze na rachunki nie na upiększanie siebie zrozumie ile wysiłku potrzeba żeby te pieniądze zarobić.
      Zostawiaj jej listę, za co płaci w tym miesiącu, ile ma wyłożyć ze swojego portfela, a potem jeśli jej coś zostanie może z tym robić co chce.

      Szczerze mówiąc nigdy nie miałam tego problemu. Raz, że jestem niezależna finansowo, dwa że mój partner i ja potrafiliśmy się dzielić wydatkami. Fakt, on miał większy wkład bo więcej zarabiał ale nigdy mi tego nie wypominał.



      • RE: trudny związek

        Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-26, 18:11:21               Odpowiedz

        Pati
        "Ja na twoim miejscu postawiłabym jasne granice."

        Można oczywiście próbować wychowywać księżniczkę , ale obawiam się ,że tego typu wysiłki z góry skazane są na niepowodzenie,gdyż permanentnie temperamentna sucesorka tronu została już wychowana i to do rządzenia, nie zaś do wykonywania rozkazów giermka ;)))




    • RE: trudny związek

      Autor: KarenW   Data: 2019-11-28, 12:01:51               Odpowiedz

      Sprawa prosta, nie mieszkaliście razem przed ślubem, nie znaliście się i teraz wyszło prawdziwe oblicze.
      Mieszkacie z rodzicami, nie mogą się zająć dzieckiem aby dama poszła do pracy? Albo choć zarobiła na swoje wydatki?
      Nie możesz porozmawiać o tym z jej rodzicami? W końcu oni wychowali takie coś.



    • RE: trudny związek

      Autor: Adrianna   Data: 2019-11-28, 12:17:46               Odpowiedz

      Lakota, a Twoja żona co mówi na takie zachowanie? Bo wiesz, ja znam twoja sprawę tylko z twoich ust. A jej wersja jaka jest? Czemu tak biega na upiększanie? 1-nie widuje się z nikim i to jest tej rozrywka? 2-nudzi się w domu, gapi się w komputer w wiadome strony i ot,tak, przychodzi jej do głowy pomysł wyskoczenia i zrobienia tego,co zobaczyła? Po prostu zachowanie nastolatki. W partnerstwie obowiązuje podział obowiązków. Na białej kartce wypisz obowiązki,niech ona sie "zapisze" na te,ktore będzie robić, jak na studiach ktos sie zapisuje na termin egzaminu.Upilnuje te zobowiązania?



      • RE: trudny związek

        Autor: fatum   Data: 2019-11-28, 12:52:18               Odpowiedz

        Obejrzyj film "Administratorr - Samiec omega (official video)" w YouTube
        https://youtu.be/qZpjqhmYoaQ



        • RE: trudny związek

          Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-28, 20:48:42               Odpowiedz

          Ja nie rozumiem.
          Jak to jest, że ona wydaje-skoro Ty zarabiasz i masz problem.
          Siadasz z żoną. Określasz budżet wydatków typu opłaty i jedzenie. Wyliczacie mniej więcej.
          Potem ustalacie na co MUSI być.
          Reszta nie -bo nie ma kasy.
          Razem.

          Rozmawiasz z nią? Mówisz o tym (pomijam wyciąganie o makijażu pernamentnym bo go się robi chyba też raz na kilka lat).

          Mam wrażenie że się na coś zgadzasz (dajesz kasę) a potem się złościsz.
          Może czas na rozmowę o tym i ustalenia ...a nie wyliczanie kto ile kasy na co wydał.
          Po prostu ustalcie priorytety, razem.
          I wydajecie na to co jest ważne.
          Lub ona idzie do pracy by dorobić na to na co nie ma kasy.
          W czym problem?



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-28, 20:49:45               Odpowiedz

            NIe JA planuję. MY planujemy i razem decydujemy ...



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-28, 20:57:30               Odpowiedz

            Mam wrażenie, że się zgadzasz pozornie (masowanie) a potem się złościsz, że się zgodziłeś na coś.
            Asertywność leży?
            Boisz się jej krzyku i zgadzasz się?
            Co?
            Ja widzę w tym to, że się zgadzasz a potem trzymasz urazę , że ona jest taka jaka jest. No jest może księżniczka.
            Taka jest. Po prostu czas postawić granicę?
            Może się boisz, że ją stracisz?
            Jak to jest?



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-28, 21:05:07               Odpowiedz

            Znam taki typ kobiety księżniczka.
            Jest piekna. Ma 50 lat a wygląda lepiej niz nie jedna 20latka. Serio. jest naprawdę piękna.
            Ma faceta cop zarabia. Ona nie musi. On ma kasę.
            Stać go na taki luksus.
            Ona jest luksusowa.
            Są takie luksusowe kobiety. Mają warunki by nimi być .
            Mają piękny dom. Ona go ogarnia.
            On zarabia na różne rzeczy. I to działa.
            Problem w tym jak wybieram kobietę luksusową (która ma takie a nie inne oczekiwania) a potem się złoszczę, że ona jest taka jaka jest.
            Czy to jest ta sytuacja?



          • RE: trudny związek

            Autor: Aktywny   Data: 2019-11-28, 22:54:29               Odpowiedz

            No cóż, w dzisiejszych czasach wszystko się rozbija o pieniądze.
            Coraz częściej, związki, małżeństwa opierają się na, pieniądzach i korzyściach.
            Ludzie muszą mieć świadomość, że jak decydują się na, dzieci, na rodzinę, to też muszą zapewnić "rodzinie", dobre warunki i, byt, a to kosztuje nie mało.
            Wiadomo, ile kosztują dzieci, jakie dzieci mają potrzeby? I to jest w obowiązku ojca i matki.
            Faceci też muszą uważać, z jakimi kobietami się związują, bo jest pełno kobiet ( nie urażając wszystkich, czy większości kobiet ), które od facetów oczekują tylko, pieniędzy i, wygody.
            W wielu sytuacjach jest tak, że wiele kobiet nie będzie żyło z facetami biednymi, którzy nic nie mają albo mają jakieś, marne pieniądze, bo z takich one nie miałyby korzyści.
            A niektóre kobiety mają wysokie oczekiwania i, jak żyją z facetami, to tacy faceci mają na nich zarabiać i mają tyle zarabiać, żeby "zadowolić" te kobiety, lepszą kasą.
            Bo wszystko kosztuje: dobry fryzjer, dobre ubranie, jakieś salony kosmetyczne nie mało kosztują i nie każdej kobiety jest na to stać.
            A kobiety, które oczekują zawsze dużo, nie zadowolą się byle czym.
            Są też: kobiety-materialistki, które są w środku zepsute i nie jednego faceta wycisnęłyby z każdej złotówki.
            Jeżeli, kobiety same na siebie zarabiają i są niezależne, to wtedy mogą sobie wydawać kasę, na co chcą i, ile chcą.

            Ja bym chyba też nie dał, psychicznie rady, tak jak autor tematu, mając takie problemy, do tego kredyty...
            Niestety, jak się chce żyć wygodnie, na lepszym poziomie, chce się mieć, już teraz, samochód, to trzeba na to brać kredyty i potem je spłacać.
            Inaczej się nie da.

            Żyjemy w coraz większej konsumpcji, dlatego jest tak duża: pogoń za kasą.



          • Francois Mauriac.

            Autor: fatum   Data: 2019-11-29, 00:19:00               Odpowiedz

            Kochać kogoś - znaczy widzieć w nim cuda dla innych niedostrzegalne. Francois Mauriac kocham Ciebie.-:)



          • RE: Francois Mauriac.

            Autor: fatum   Data: 2019-11-29, 00:34:52               Odpowiedz

            "Im więcej kobiet zna mężczyzna, tym bardziej prymitywny pogląd o nich sobie wyrabia." François Mauriac.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 08:26:34               Odpowiedz

            A dlaczego tak jest? Czy kobieta która zajmuje się noworodkiem i nie zajmuje się sobą to co słyszy od swojego faceta? Zgadnij.. Czy kobieta która stara się być dobra i nie lata do kosmetyczki fryzjera i tak dalej i koncentruje się na rodzinie to jak ma?
            Scenka z życia. Kobieta utrzymuje faceta i stara się. Robi wszystko co może by ogarnąć mieszkanie pracę itp. no nie ma siły jeszcze dbać tak bardziej o siebie...i nie wydaje kasy na te wszystkie rzeczy..i co słyszy od tegoż faceta w sklepie na widok właśnie księżniczki... Wiesz co? Słyszy popatrz to jest kobieta z klasą a Ty... No niestety to nie na moje progi. I co..warto być taka dobra i starająca się? Więc kobiety zmadrzaly mam wrażenie i przestały być wielbłądami roboczymi i czegoś też oczekują. A że dbaja o siebie...bo muszą. Dziś 20 latki sobie robią operacje na biust. Dlaczego? Po co im to? No niestety bo chcą być zauważane przez mężczyzn. Taka prawda.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 08:41:34               Odpowiedz

            Myślę że gdy się człowiek zawiedzie na miłości to patrzy na bezpieczeństwo i wygodę. I z czegoś to wynika. Mężczyźni nie zauważają często tych szarych zwykłych kobiet tylko patrzą na księżniczki. Tak to wygląda. Wszystko wynika z pewnych mechanizmów społecznych.
            Mnie poraża jak np matki noworodków gdy nie mają siły na pielęgnację siebie i są zmęczone to co potrafią słyszec.od swoich kochających mężczyzn. Więc się nie dziwię niczemu.



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-29, 11:24:08               Odpowiedz

            Człowiek wcześniej,czy później i tak musi nauczyć się żyć w samotności.Im szybciej tym lepiej.Wtedy nadmiernie nie przejmuje się kimś,kto nie chce korzystać z samotności.Są na innych falach.Nie rozumieją się kompletnie.Tutaj też gościu nie pisze,więc chyba potrzebuje samotności.-:)Może samodzielnie uczy się jak oswoić swoją samotność???Przeczuwa może,że musi wejść w samotność,bo tylko dzięki niej jego życie wewnętrzne może się rozwinąć.Kto boi się samotności,to i życia się boi.Pati,Ty pewnie też pogłębiasz swoje wnętrze (życie wewnętrzne)i już zaprzestałaś pływać na powierzchni życia i nie lubisz już powierzchownych kontaktów.Ja też nie lubię takich powierzchownych kontaktów.Męczą mnie okropnie.Pa.



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-29, 11:38:48               Odpowiedz

            A ja tu jednak stanę w obronie mężczyzn, bo znam wielu którzy jednak zwracają uwagę na te szare myszki. To są mężczyźni, którzy szukają matki dla swoich dzieci. Są to mężczyźni dojrzali emocjonalnie i są szczęśliwi w związku.
            Są też tacy którzy szukają księżniczki, bo ich na to stać. Wiedzą czego chcą w życiu. Inteligencja nie jest dla nich priorytetem.
            Ci których znam są w związku z normalnymi, mądrymi, wesołymi dziewczynami. I oni również są normalni, spokojni, ułożeni. Nie interesują ich inne kobiety.

            Także, operacje plastyczne, botoksy itp.robią sobie dziewczyny które mają problem z niską samooceną. A takich ci fajni faceci omijają szerokim łukiem



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-29, 12:55:39               Odpowiedz

            Pewnie,że też są i tacy.Ale za mało.Zwyczajnie za mało.Dla Ciebie np.już nie ma takich.-:)Zresztą to co teraz napisałaś jest pożyteczne i na tym się zatrzymam.Miłego dnia.P.S. Pati dzielnie "pilnujesz"-:)Boskiego Forum.Adamos325 będzie Ci dozgonnie wdzięczny.-:)On przecież bez nas i z nami jest przede wszystkim zawsze Człowiekiem.Tak go widzę,spostrzegam.Tyle na dziś.



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-29, 18:41:35               Odpowiedz

            Autor: fatum Data: 2019-11-29, 12:55:39
            Pewnie,że też są i tacy.Ale za mało.Zwyczajnie za mało.Dla Ciebie np.już nie ma takich.-:)

            No niestety Fatum, po prostu za późno wzięłam się za szukanie i wszyscy są już zajęci. Często też spotykam się z takimi, którzy są po 30-stce ale szukają dziewczyn do 25 roku życia. Mój kuzyn np.ma 32 lata, a jego dziewczyna 23. Mój kolega w pracy ma lat 37 a jego narzeczona 26. Być może jest na świecie jakiś 40-50-latek który zainteresuje się mną ;-)



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 13:12:11               Odpowiedz

            Wybacz Pati ale patrzenie na mnie jako na potencjalny inkubator też mnie jakoś nie zachwyca. Buziaki



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 13:34:59               Odpowiedz

            Dodam że znam piękne księżniczki które mają świetnych facetów. Mówienie że głupi faceci takie księżniczki wybierają a mądrzy i fajni matki dla dzieci jest całkowita bzdura bo nie ma reguł. Czasami fajni i bogaci faceci wybierają piękne i też mądre (niekoniecznie głupie) kobiety.
            Ta kobieta o której wspominalam skończyła studia i nie jest głupia gęsią.
            Lecisz schematem. Myślisz schematycznie.
            Bywa bardzo różnie



          • Mirabelle,która nie leci schematem?-:)***

            Autor: fatum   Data: 2019-11-29, 15:30:59               Odpowiedz

            Pękam ze śmiechu.Ludzie,by zwrócić na siebie uwagę,to zrobią dosłownie wszystko!Zatem taki drobiazg,który Ci nie pasi u Patii,to mały pryszcz.Pati jak ją tutaj czytam to jest bardzo dobra z psychologii i tego się trzymam.Może sama też to dostrzeżesz miła Mirabellko.-:)Byłoby by miło.Dobrej zabawy życzę Ci na te wolne dni.Pa.



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-29, 18:55:28               Odpowiedz

            Autor: Mirabelle Data: 2019-11-29, 13:34:59
            Dodam że znam piękne księżniczki które mają świetnych facetów. Mówienie że głupi faceci takie księżniczki wybierają a mądrzy i fajni matki dla dzieci jest całkowita bzdura bo nie ma reguł.

            Ja nie mówię, że ci którzy wybierają księżniczki są głupi. Ja mówię, że skoro sobie takie wybierają to robią to świadomie i jest ich na te księżniczki stać. A skoro robią to świadomie, a ich nie stać...to potem marudzą.

            Autor: Mirabelle Data: 2019-11-29, 08:26:34
            Dziś 20 latki sobie robią operacje na biust. Dlaczego? Po co im to? No niestety bo chcą być zauważane przez mężczyzn. Taka prawda.

            Tak, tylko że to nie jest wina mężczyzn, że 20 latki chcą być zauważane. Ja też lubię być zauważana przez mężczyzn ale nie robię sobie z tego tytułu operacji nosa np. (nie tylko dlatego, że mnie nie stać ;-), one po prostu mają niską samoocenę.

            Autor: Mirabelle Data: 2019-11-29, 08:41:34
            Myślę, że gdy się człowiek zawiedzie na miłości to patrzy na bezpieczeństwo i wygodę.

            Ja się zawiodłam na miłości dwukrotnie. Ale dla mnie miłość to również odczuwanie bezpieczeństwa. I tego szukam w związku, zawsze szukałam i będę. Nigdy nie szukałam wygody, nigdy nie zwracałam uwagi na zarobki faceta.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 19:21:00               Odpowiedz

            Apatia. Widać źle Cię odczytałam
            Ja nie kryje że klepiąc biedy z miłością w tle bym nie chciała. Ten rodzaj idealizmu mi odpadł. Zycie mnie z niego wyprowadziło (byłam w związkach gdzie ja miałam pracę stabilna a moi faceci nie). Muszę.przyznac że ja zwracam uwagę czy facet jest ogarnięty finansowo czy będę musiała znowu dopłacać.
            Ale każdy wybiera wg siebie.
            Odnośnie kobiet. Myślę że masz trochę racji...ale czy to zawsze tylko niska samoocena? A może pewne schematy społeczne. Dzisiaj kobieta musi wyglądać by się niejako sprzedać. Sama wyglądam średnio na jeża żeby nie było. Nigdy nie byłam.u kosmetyczki. U fryzjera że dwa razy ale sama się obcinam bo mi szkoda kasy. Więc nie żebym tutaj się lansowała jako księżniczka. Nie jestem nia.
            Ale.im zazdroszczę urody i powodzenia.nie ukrywam.
            Pozdrawiam serdecznie



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 19:24:45               Odpowiedz

            Gdybym.miala dużo kasy to bym sobie pewnie coś porobiła. Ale utrzymuje się sama. Pracuje na siebie. I szkoda mi pieniędzy. Ale gdybym miała bogatego faceta chętnie bym poszła do kosmetyczki czy pojechała w podróż dookoła świata
            I na pewno by mnie to cieszyło.
            Czy ta miłość taka cudowna.na początku tak. Potem różnie bywa i nie zawsze warto się tak poświęcać moim.zdaniem. odmawiać sobie wszystkiego bo Cię facet kocha. Kocha Cię dziś. Potem ma romans z dobrze wyglądająca 20. Takie życie.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 19:28:38               Odpowiedz

            Arizona pięknie obrazuje męski świat. Podejrzewam.ze.jego żona do średnich nie należy o ile ja ma. Tylko właśnie dlatego że jest piękna to tak go trzęsie. Ale jak rozumuje? Jak facet. Świat męski.jest taki jaki jest i cóż kobiety są z Wenus. I tym optymistycznym akcentem kończę te moje ględzenie w wątku.
            Dobranoc.



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-29, 20:54:45               Odpowiedz

            Autor: Mirabelle Data: 2019-11-29, 19:28:38
            Świat męski.jest taki jaki jest i cóż kobiety są z Wenus.

            Ja się chyba zatrzymałam w drodze bliżej Marsa, bo często bardziej rozumiem zachowania facetów niż kobiet. Cóż w sumie minimum 8 godzin dziennie spędzam z samymi chłopami, tak naprawdę z kobietami praktycznie nie mam kontaktu.



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-29, 21:07:33               Odpowiedz

            APatia.Chyba nie umiesz i nawet nie próbowałaś się przyjaźnić/zaprzyjaźnić z Kobietami.To błąd.-:)P.S. dlaczego błąd?A to już zaczekaj na podpowiedzi Jaspero,Tulu,Adamosa325.Jak zechcą to Ciebie oświecą w tym temacie.-:)



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-29, 21:40:47               Odpowiedz

            Mam najlepszą przyjaciółkę z którą znam się od przedszkola. Przeszłyśmy wspólnie przez wszystkie szkoły, łącznie ze studiami - tylko ona wybrała inny kierunek :-)
            Miałam też dwie dobre przyjaciółki ale zmieniły się bardzo. Nie potrafiłam z nimi rozmawiać odkąd jedna wyszła za mąż za tyrana i urodziła mu opóźnione dziecko, a druga po rozstaniu z chłopakiem zamknęła się w 4 ścianach i nie dopuszcza do siebie nikogo poza matką i psem. W poprzedniej pracy miałam dwie fajne koleżanki ale po zmianie pracy one wyjechały do rodzinnych miast. Mam z nimi kontakt telefoniczny.

            To nie tak, że nie umiem czy nie próbuję. Po prostu częściej mam kontakt z facetami (taka praca) i lepiej mi się z nimi dogadać.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 22:57:10               Odpowiedz

            Apatia.
            To fajnie że masz kontakt z facetami. Może dlatego lepiej ich rozumiesz.
            Ja generalnie też mam ale to specyficznie faceci których lubię ale żyć bym z nimi nie chciała bo za dużo o nich wiem.
            Dla.mnie emocjonalnie bliższe są kobiety.
            Rozumiem kobiety. Lubię kobiety. Uważam że one są ciekawsze niż faceci. Wewnętrznie.
            Choć też bardziej skomplikowane.
            Faceci są dla mnie prości i egocentryczni. Często jakby deczko bardziej upośledzeni w rozumieniu emocji. Ale to po prostu różnice.
            Są wzrokowcami.
            Dla mnie jak facet mnie chce bo dobrze gotuje czy sprzątam czy mogłabym być dobra matka to nie to. Ja chciałabym czuć się księżniczka.
            Ale.coz. warunków nie mam i nie będę nią nigdy. Lubię jak czasami mam okazję poczuć że ktoś mnie widzi jak kobietę a nie jak fajna osobę. Cóż. Ja mam deficyty gdzie indziej.
            Buziaki. Lubię twoja szczerość.
            Pozdrawiam



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-29, 23:05:20               Odpowiedz

            Powiem Ci Apatia. Ta moja znajoma. Ma.50 lat. W życiu bym jej nie dała. Jest zjawiskowo piękna. Faceci przy niej od razu są inni. Ja ich znam i widzę jak inaczej się zachowują.
            Inaczej. Ona pewnie raz w tygodniu u kosmetyczki.
            Ale to nieistotne. Stać ją.
            Jest zjawiskowo piękna. I to ciekawe że mamy fajna relacje bo ona zupełnie nie przeszkadza jej że ja jestem z innej półki. Urody i tak dalej. Wyglądam gorzej niż ona.
            I jak obserwuje co się dzieje jak ona się pojawią to nie wierzę w żadne teorie o mądrości i byciu inteligentna dobra kobieta.
            Jak widzę co się dzieje. Oni głupieja. Serio. :)



          • RE: trudny związek

            Autor: Anielaa   Data: 2019-11-29, 23:46:48               Odpowiedz

            "Ta moja znajoma. Ma.50 lat. W życiu bym jej nie dała. Jest zjawiskowo piękna. Faceci przy niej od razu są inni. Ja ich znam i widzę jak inaczej się zachowują.
            Inaczej."

            Mirabelle, ale zobacz jeszccze ta inna strone medalu.
            Gdzie oblesni mezczyzni probowali ja oblapywac.
            Ciekawe jak potrafila sie obronic jako dziecko, nastolatka,
            a potem juz dorosla kobieta?



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-30, 00:00:47               Odpowiedz

            Anielaa nawet ciekawe zadałaś pytanie.Pewnie też i ciekawą otrzymasz odpowiedź.-:) P.S. a masz może w zanadrzu inne i też ciekawe pytania?Jestem cierpliwa i chętnie zaczekam.-:)



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-30, 00:32:49               Odpowiedz

            Myślę że jest szczesliwa kobieta. Fakt faktem czasem narzeka że faceci nie widzą kim jest. Jaka jest. Że tak się koncentrują na tym co na zewnątrz że tego co wewnątrz nie widzą.
            Ale.coz myślę.ze.faceci są wzrokowcami.
            Nic na to nie.poradza.
            Biologia popędy to siła większą niż rozum. Myślę że biologia nami rządzi choć lubimy o sobie myśleć że jest inaczej.
            Dobrej nocy Kobiety. Myślę że fajnie być taka księżniczka. Jednocześnie wyobrażam sobie że to może być czasem uciążliwe jak się nie ma.ochoty na ten nadmiar.
            Jednak ja rozumiem czemu.kobiety piękne mają w życiu łatwiej. Jest jak jest. Więc dbanie o to trochę leży w naturze kobiet. Bo niestety wobec przymiotów ducha biologia jest silniejsza.
            Dobranoc.



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-29, 23:49:49               Odpowiedz

            Uroda mija.-:)Ale podziwiam Ciebie Mirabelle,że ją tak uwielbiasz za zjawiskowe piękno.Jedno mnie tylko zastanawia co jeszcze możesz u niej podziwiać?Bo przecież chyba coś jeszcze poza urodą ma?Ma?-:)



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-30, 08:50:15               Odpowiedz

            A ja bym wolała być kochana za to kim jestem, a nie za to jak wyglądam. I wolałabym mieć faceta który widzi we mnie dobry materiał na matkę swojego dziecka, a nie takiego który widzi we mnie księżniczkę.
            I tego sobie życzę w nowym roku ;-)



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-30, 09:25:01               Odpowiedz

            A co Apatia z tymi kobietami co nie chcą być matkami? To już gorszy sort?
            Co z tymi kobietami które chciałyby by facet widział w nich fajnego człowieka osobę tak po prostu ...bez tego do czego ma służyć (rodzenie dzieci wychowywanie czy inne wpisz właściwe).
            Ja pracuję nad tym by sama siebie uważać za fajnego człowieka osobę. A wtedy może będzie to dla mnie mniej istotne czy on to widzi czy nie widzi.
            Ja sobie tego życzę.
            Pozdrawiam



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-30, 10:43:56               Odpowiedz

            Autor: Mirabelle Data: 2019-11-30, 09:25:01
            A co Apatia z tymi kobietami co nie chcą być matkami? To już gorszy sort?

            Ależ tego nie powiedziałam. Po prostu każdy ma inne potrzeby. Mam trzy koleżanki, które są po 30-stce. Jedna nie ma faceta i nie chce mieć dzieci. Druga jest w związku ponad 7 lat i nie może mieć dzieci. Trzecia jest mężatką i też nie chce mieć dzieci. Poza tym żona jednego z moich kuzynów jest już po 40-stce i nie chciała mieć dzieci, on chciał ale uszanował jej decyzję, bo ją kocha. Mój kolega w pracy ma 36 lat, ma żonę która również nie chce mieć dzieci.
            Znam trochę takich ludzi i bardzo ich lubię.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-30, 15:30:56               Odpowiedz

            No czepiłam się Apatia:)
            Może mam uczulenie na facetów którzy patrzą na kobietę tylko jak na inkubator potencjalny. I do czego się nadaje...(czy będzie dobrą matką, czy dobrze gotuje i sprząta czy jest pracowita i gospodarna/w zasadzie zmieniają się tylko rodzaje atrybutów vel ma duży biust czy ładnie się prezentuje , będą mi zazdrościć koledzy itp itd.)
            No ale kobiety też tak czasem patrzą i nie ma co się czepiać (ma mi zapewnić to tamto i owamto). W sumie to to samo.
            Nie ma co się czepiać.
            Jest też chemia....czyste zakochanie i ogrom hormonów w mózgu...
            Nie wiadomo co lepsze;)
            Pozdrawiam serdecznie



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-30, 10:18:20               Odpowiedz

            Staram się żyć według swoich/własnych priorytetów co łatwe nie jest.Jednak możliwe.W dużym zakresie żyję prawdą,którą znalazłam w sobie.Lubię żyć tą prawdą.Dla mnie jest ona najwłaściwsza.Pojęłam nie tak dawno,że tzw. "dobre rady" mogę stwarzać/stworzyć sama dla siebie.Życie pod dyktando innych osób,to nie dla mnie.I takiemu życiu pod dyktando innych osób od dość dawna mówię s t a n o w c z e : nie!!! To są moje całoroczne życzenia.Pozdrawiam.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-30, 10:43:27               Odpowiedz

            Masz rację Fatum.
            Każda z nas może czegoś innego potrzebuje w relacji z facetem i ma inne priorytety.
            Chodzi też o to że czasem w parze różnimy się tym czego oczekujemy od związku(czy stabilizacji czy zachwytu czy innych..wpisz właściwe dla siebie).
            Autor widać też czego innego oczekuje a co innego jest i stąd te przepychanki jaka ona nie taka.
            Pozdrawiam serdecznie



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-30, 16:42:36               Odpowiedz

            Niby w czym rację Mirabellko?Proszę napisz mi to jasno.Proszę dlatego,że Ty kochana zafiksowałaś się tylko na facetach,a ja jednak piszę nieco szerzej.Zatem napisz mi kochana w czym ja mam rację.Ok???



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-12-01, 09:28:30               Odpowiedz

            Witam.
            Fatum zapytałaś w czym miałaś rację..uważnie przeczytać twoja wypowiedź o tym że idziesz swoją drogą wg swoich priorytetów pomyślałam że zastanawianie się i pisanie o tym czym się kierujemy w doborze partnera jest bez sensu bo każdy kieruje się swoimi wytycznymi...i ma.swoj własny kompas.
            Każdy musi przejść swoją ścieżkę by się czegoś nauczyć.
            Możemy się trochę podzielić pogadać o czymś ale i tak każdy z nas musi swoje dołki pokonać. I o tym napisałaś.
            Tylko tyle.
            Odnośnie wywodu Aktywnego.
            Właśnie ten właściwy partner i jak tego właściwego znaleźć to jest problem.
            Po pierwsze każdy deklaruje różne rzeczy a prawda wychodzi w praniu więc takie deklaracje to są czasami myśleniem życzeniowym na własny temat.
            Ja np. miałam też pewne wytyczne w głowie które potem okazywały się iluzja w praktyce. Ja w coś wierzyłam a.w.toku życia okazało się to iluzja. Może napisze potem coś więcej. Pozdrawiam



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-12-01, 09:34:44               Odpowiedz

            Miałam kogoś kto był idealny wg moich standardów. Ale ... Potem się okazało że wcale tak nie jest. Po prostu to co myślałam o sobie (że to jest ważne tamto nie) w praktyce okazało się moja fantazja.
            Życie weryfikuje też nasze fantazje. Wyobrażenia na swój i czyjś temat.
            Do tego sfera uczuciową nie zawsze idzie w zgodzie z naszymi standardami. Na rozum świetny człowiek a chemia nie działa.
            Pozdrawiam serdecznie



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-11-29, 20:50:27               Odpowiedz

            Mirabelle

            Ja też cudem świata nie jestem, nie jestem szczuplutka, nie chodzę do kosmetyczki. Do fryzjera... chyba z raz na dwa lata...co by znaczyło, że już niedługo czeka mnie wizyta :-) Maluję się rzadko, paznokci nie maluję bo wiecznie coś grzebię, a to w ogródku, a to eksperymentuję z żywicą, a to z drewnem więc lakier i tak nie przetrwa. A mimo to, mam duże powodzenie u facetów. Ostatnio nawet jakiś na imprezie zakładowej (facet z zaprzyjaźnionej firmy) po kilku godzinach rozmowy powiedział mi, że lubi kobiety takie jak ja, że są dla niego atrakcyjne. Więc pomyślałam, że może w końcu dowiem się co takiego niby mam w sobie co lubią we mnie mężczyźni... I gość powiedział, że jestem wesoła, pewna siebie, otwarta i uwaga... mam w sobie męski pierwiastek. Oczywiście zapytałam co rozumie przez męski pierwiastek ;-) określił to jako: 'babka z jajami' ;-) No cóż... to pewnie przez to, że żyję w męskim gronie.



    • RE: trudny związek

      Autor: Adrianna   Data: 2019-11-30, 11:58:27               Odpowiedz

      Hej,Lacota, chciałam spytać,czy przeczytałeś to,co tu inni wpisali, czy w czyms ci to pomogło, i jeśli tak- to w czym? Czyżbyś potraktował to jak jakiś list terapeutyczny,ktorego strony reklamują?



      • RE: trudny związek

        Autor: Adrianna   Data: 2019-11-30, 12:00:28               Odpowiedz

        ...a, i jeszcze..co Cię w tej kobiecie zachywciłó? może sobie warto przypomnieć...



        • RE: trudny związek

          Autor: Aktywny   Data: 2019-11-30, 22:06:08               Odpowiedz

          Ja też jestem normalnym, uczciwym człowiekiem. Mam sporo zainteresowań, można ze mną pogadać na wiele, różnych tematów, można się ze mną dogadać, bo jestem ugodowy z charakteru, a mimo to nigdy nie udało mi się trafić na właściwe kobiety.
          Bo to jest tak, ze związkami partnerskimi, że trzeba "dobrze trafić".
          Bez tego to nigdy nie uda się stworzyć czegoś dobrego i pozytywnego.
          Musi być trochę szczęścia i dobrego losu, w relacjach. Niektórym los w takich sprawach nigdy nie sprzyjał i nie sprzyja.
          Zawsze ludzie mieli i mają z tym problemy, przeszkody.
          Ja też miałem.
          Ale ja taką sytuacje potrafię zwyczajnie akceptować, dlatego nie jest mi z tym źle.
          To jest też kwestia: nastawienia psychicznego do takich spraw.
          Trzeba sobie zdać sprawę, że jeżeli nie ma się szczęścia do odpowiedniej osoby, do stworzenia ciekawych relacji, bo los temu nie sprzyja, to pozostaje tylko się z tym pogodzić.
          Stworzenie z niewłaściwą osobą związku partnerskiego zawsze było i jest łatwe, ale czy warto z taką osobą być?
          Sztuką jest natomiast trafić na tą, właściwą i wartą uwagi osobę.
          A to nie jest łatwe.
          Zawsze zależy od tego, z kim się stworzy, bliski związek partnerski.
          To nie jest tak, że można być z byle kim, kogo się poznaje.
          To nie jest problem, żeby z takimi osobami stworzyć partnerski związek.
          Problem pojawia się wtedy, jeżeli są różnice charakterów, brak ugody i dogadywania się, brak okazywania sobie, wzajemnie wartości.
          Bo tak się dzieje, jeżeli ludzie wchodzą w związki partnerskie z niewłaściwymi osobami, które do kogoś nie pasują.
          No ale jak ktoś stawia sobie seks na pierwszym miejscu, a wartości odkłada na dalszych plan, to tak to wygląda.
          Często, wiele związków partnerskich opiera się jedynie na seksie, na przyjemnościach, ale brakuje z czasem innych rzeczy, jak: szacunek, zaufanie, uczciwość.
          Bo, przyjemność zwykle trwa tylko chwilę, a potem są już problemy, jeżeli ludzie nie okazują sobie wartości.
          A to zniszczy i oddali każdy, partnerski związek, a nawet, małżeński.
          Tak się działo, dzieje i będzie się działo.

          Bez wzajemnych wartości, żaden związek na dłużej nie przetrwa.
          Samo to, że ludzie się ze sobą nie potrafią dogadywać, w różnych sprawach już powoduje, że nie mogą stworzyć normalnych relacji, a wiem, jak to jest, bo ja miałem różne i też nieciekawe relacje z kobietami.



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-11-30, 22:29:33               Odpowiedz

            A co to są nieciekawe relacje z kobietami?Nie znam za bardzo takiego określenia.Możesz coś więcej dorzucić w tym temacie?Aktywny?Możesz?-:)



          • RE: trudny związek

            Autor: APatia   Data: 2019-12-01, 00:18:59               Odpowiedz

            Ja np.nie lubię jak facet dużo gada ;) serio strasznie mnie to irytuje i zniechęca. Poznałam kiedyś takiego na jakimś portalu. Zaczęłam rozmowę. Ja na proste pytania odpowiadałam w dwóch, trzech zdaniach, a chłop pisał epopeję.
            Pomyślałam, że pewnie w realu nie daje swojej partnerce dojść do słowa ;-)



          • RE: trudny związek

            Autor: Aktywny   Data: 2019-12-01, 01:54:31               Odpowiedz

            To zależy, jakie są kobiety, a kobiety są bardzo różne.
            Żaden facet nie dogodzi wszystkim kobietom.
            Jak facet poznaje kobiety na swojej drodze, to poznaje różne kobiety, o różnych charakterach.
            Jednej coś przypasuje, drugiej już nie i żaden facet nie będzie miał na to wpływu, choćby chciał.
            Tak już po prostu jest z życiem i nie ma na to rady.
            Ja też poznawałem kobiety, którym coś we mnie nie pasowało i nic na to nie mogłem poradzić, bo ja za te kobiety nie odpowiadałem.
            I nie była to moja wina, ani nigdy nie będzie to moja wina, że jednej, czy drugiej coś nie odpowiadało.
            Ja przy sobie, na siłę kobiet nie trzymam. Każdy ma swoją wolę i wybór.
            Zawsze powtarzam, że: "Jak coś nie pasuje, to, DROGA WOLNA... "

            Związki partnerskie i, relacje opierają się na zrozumieniu, na ugodzie.
            Jak ktoś nie potrafi wykazywać takich wartości, to nie ma na to wpływu.
            Są też ludzie, którzy się, zwyczajnie do "związków" nie nadają, i to z różnych względów.
            I tacy ludzie raczej nigdy z nikim nie stworzą czegoś, pozytywnego, bo się do tego nie nadają.
            Niektórzy sobie zdają z tego sprawę, a niektórzy nie.
            Zarówno kobiety, jak i faceci mają w sobie taki problem, który im nie pozwala stworzyć, normalnych związków partnerskich i, normalnych relacji.
            I wcale tego w sobie na lepsze nie zmieniają. Są oczywiście wyjątki, gdzie jacyś ludzie potrafią w sobie zmienić coś na lepsze, ale przeważnie to nie zdarza się często.
            Zależy od samego człowieka.

            No a w "relacjach" liczy się: dogadywanie ze sobą, zrozumienie, empatia, szacunek.
            Czyli, wartości, których w dzisiejszych czasach brakuje.
            Nigdy nic w jedną stronę nie zadziała i wiem to z własnego doświadczenia.
            Zawsze będzie źle. I czasem trzeba się z tym pogodzić.



          • RE: trudny związek

            Autor: fatum   Data: 2019-12-01, 10:47:32               Odpowiedz

            Jaki okrutny cios zadała tobie jakaś na początku kochana przez ciebie kobieta?Pogodziłeś się z jej okrucieństwem w stosunku do ciebie?Jakich twoim zdaniem wartości nie uznawała/nie miała ta okrutna dla ciebie kobieta?Jesteś w stanie odpowiedzieć na takie trudne pytania?-:),typowe w terapii.



          • RE: trudny związek

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-12-01, 09:31:06               Odpowiedz

            Apatia. Jak ktoś z Tobą dużo pisze to możesz się zdziwić jak mało mówi a nawet jest milczkiem w rzeczywistości. Miałam kilka takich sytuacji. w necie gada a w realu ciężko się rozmawia. Nieśmiałość może... W każdym razie to ja podtrzymywałam rozmowę.