Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Orgazm czyli błogość

    Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 06:48:43               Odpowiedz

    Orgazm czyli sens seksu, bez błogości nie ma radości. Sam dotyk przytulanie daje poczucie bezpieczeństwa, ale kobieta bo o niej mowa zawsze, w podświadomości chce przeżyć coś mocniejszego, coś co się pamięta, czyli trzeba uaktywnić jej szósty zmysł. Ludzie stają się prawdziwi gdy szczerze mówią o tym czego chcą od siebie, spoglądając w oczy. Mimika, gesty to za mało liczy się siła, emocje, spontaniczność, ciekawe miejsce. Z grzecznej pożądanej nauczycielki trzeba stać się kobietą wampem. Kobieta została stworzona po to aby ją kochać i doceniać, mezczyzna został stworzony po to aby dać jej szczęście i oczekiwane rezultaty. Czy orgazm to dodatek do miłości czy tylko jest to czysta prokreacja? Czy warto przeżyć orgazm w pracy, na łące, na plaży czy w ciekawym miejscu i zwijać się jak wąż Boa. Nie ma co ukrywać piski, jęczenie, skomlenie, wzdychanie to odkrycie artefaktu kobiecości jej natury...Czyli który orgazm jest lepszy ten pochwowy czy łechtaczkowy, który daje większe ochy i achy, piski, dźwięki ? Albo orgazm nie ma w ogóle znaczenia liczy się tylko miłość...






    • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

      Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 06:52:54               Odpowiedz

      Wydaje mi się że silny orgazm jest ten z głębin, ale trzeba mieć dużego i trochę się pobawić....aby nastąpiła błogość. Kobieta bez orgazmu to jak Ferrari, jeździ i nie ma umiaru, w gadaniu i zwracaniu uwagi. Nie lubię haseł typu zamknij szafę, podnieść papierek, zamknij drzwi do łazienki. Jak jest orgazm, a teraz jest codziennie no to, jest spokój czuje się spełniona...Dziś w samochodzie pytam żonę, to jaki orgazm jest lepszy ten czy ten ? Odpowiedź każdy...tłumaczę żonie żeby dostać się do głębin to trzeba mieć dużego i grubego nie ma co ukrywać....Ona stwierdziła każda kobieta ma inną pochwę, ok ale gdzie jest ten punkt G ? Odpowiedź to wymyślił ktoś, kto chce na tym zarobić...ja wyczaiłem ten punkt G ale palcem. To normalne...Ale do końca nie wiem czy punkt G jest zaraz w środku na górnej ściance pochwy czy na końcu szyjki macicy. Nie ważne żeby kobieta osiągnęła orgazm tak mi się wydaje, nie może być spięta emocjonalnie po co ? Ja akceptuje wszystko, żona już nie....trudno trzeba się dostosować. Najważniejsza jest atmosfera, rozluźnienie, przełamanie bariery. To wszytko ma wpływ na psychikę i relacje, na życie codziennie. Im więcej spontaniczności i bezpośredniej relacji, bo mówię co z nią chce zrobić. No to czuć podniecenie normalne. Szybko przechodzę do konkretów, straciłem duszę romantyka, uważam że kobieta lubi mocno czasem delikatnie, ale musi być kontakt wzrokowy, dłonie i siła też robią swoje. To jest klucz...



      • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

        Autor: APatia   Data: 2019-11-26, 07:08:55               Odpowiedz

        Czy ten gość nigdy nie skończy?
        To zaczyna być nudne.



        • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

          Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 07:56:24               Odpowiedz

          Akurat delektuje się kawką w pracy;)



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: Adamos325   Data: 2019-11-26, 09:05:50               Odpowiedz

            Sorry Arizonadesert - ale jak czytam Cię dalej - to dochodzę do wniosku, że albo Ty chcesz osiągnąć doskonałość w tajemnicach alkowy, choć takiej raczej nie ma - albo rzeczywiście, nie masz żadnej żony ani kobiety... Lub chcesz teraz zniewolić żonę swoimi umiejętnościami, wprowadzić w stan wyższych odkryć - i tu na forum zacząłeś pobierać nauki... ;))

            Powodzenia i spokojnego dnia :)) Ale masz rację, seksualność to ważna sfera życia człowieka... Choć to forum, też do końca seksuologiczne nie jest :)



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 10:35:31               Odpowiedz

            Adam udajesz teraz głupa,ale sam zaproponowałeś temu zbokowi,aby założył nowy wątek.To jest ciekawe i zastanawiające nieco.Moim zdaniem wątki tego zboka powinny być usunięte.Chyba,że Ty Adam uważasz inaczej.To inna sprawa.W dobie czystości ogólnie pojętej profilaktyka jest ważna.Nie ma usprawiedliwienia dla nieetycznego podtrzymywania czegoś,co jest skazane na porażkę lub nią już jest.Biję się mocno w piersi,że też "pasłam" zaburzoną osobę.Przy okazji powiem,że SD miała sporo racji przypominając,że ten człowiek jest chory,a my jednak traktowaliśmy go jako zdrowego.No,nie ma bata.To był błąd.Piszę za siebie.Pewnie,że są robione różne badania to tu,to tam,ale jednak zdrowie jest najważniejsze i nie sądzę,by badacze nie brali tego pod uwagę.Chcę wierzyć,źe badania są zdecydowanie oparte o etykę.Nie są wymierzone p/ko zdrowiu.I tyle.Na tym temat rozmów zamykam. Przeparaszam,że nieumyślnie przyczyniłam się do takiej sytuacji.Przepraszam.



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: Adrianna   Data: 2019-11-26, 11:38:53               Odpowiedz

            hej Fatum,tak jestem Twojego zdania ,..Wmiksowaie się w ten wątek, to niesmak.



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 12:21:49               Odpowiedz

            Wiesz ja szanuję siebie i potrafię się przyznać do błędu.Wiem,że mam obowiązek brać odpowiedzialność za swoje słowa,działania i to robię.Może nieudolnie,ale mam czyste sumienie.Poza tym taaaakie wątki wiszą i wiszą i to jest niekoniecznie dobre.Ale też prawdą jest,że naukowcy nie zalecają,by wszystko usuwać,bo brzydko pachnie.Są zdania,że jesteśmy dorośli i przy zdrowych zmysłach i możemy swobodnie nie oddychać w niekorzystnych warunkach.Na miarę naszych możliwości i innych pomocowych czynników.Pa.Dzięki Adrianna.



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 12:13:08               Odpowiedz

            Widocznie Pani nie radzi z emocjami, a za zboka powinna Pani dostać w pysk tak po prostu. Szanujmy się...



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: APatia   Data: 2019-11-26, 12:18:49               Odpowiedz

            A ty za takie odzywki pełne agresji i groźby (karalne nota bene) powinieneś być co najmniej zablokowany na tym forum.
            Szanujmy się



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 13:22:20               Odpowiedz

            Tu widać twoje nieudolne doświadczenie, blokadę umysłową. Przypominam Ci, że Ty miałaś więcej facetów niż Ja kobiet...także widać kto potrzebuje leczenia, sama wiesz jak ich zadowolić i wiesz czego potrzebują. Masz wstręt do siebie, robiłaś co chcialaą w przeszłości, tu udaje pożądną Panią domu. Ona mi tu będzie o leczeniu pisać. Nie umiesz pisać, rozmawiać to zajmij się czymś pożytecznym. Jak sprzątaniem w ogródka. Do kultury i dobrych manier ci brakuje. Zboczeńca to nazywam siebie przed lustrem, a nie mnie.



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 13:28:23               Odpowiedz

            Zboczeńca nazywaj się przed lustrem, a nie mnie - parafka. Nie wiem czym się zajmujesz na codzień, ale nie nadajesz się na jakiekolwiek rozmowy.



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: APatia   Data: 2019-11-26, 17:21:28               Odpowiedz

            Autor: Arizonadesert Data: 2019-11-26, 13:22:20

            "Przypominam Ci, że Ty miałaś więcej facetów niż Ja kobiet..."

            Trudno byłoby mieć mniej niż ty ;-)

            "sama wiesz jak ich zadowolić i wiesz czego potrzebują. "

            Owszem, nie ukrywam, że tak. Jak mówiłam nie mam z tym problemów.
            Leczenie by ci się przydało Arizona. Zwróć uwagę, że każda z piszących tu osób już ci to sugerowała. Większość rzadko się myli.

            No i się chłopina zeźliła. Gdyby któraś z nas powiedziała mu to w twarz to jeszcze by w zęby zarobiła. Taki z niego 'odważny' damski bokser. Tylko wiesz, groźby typu: powinnaś dostać po pysku, do tego z ust faceta, to największa porażka dla 'faceta', taki ktoś jest naprawdę nikim, jest słaby.



          • RE: Orgazm czyli błogość cz. II

            Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 13:39:58               Odpowiedz

            Co do blokady proszę usunąć mój nick i wszystkie posty i do widzenia. Łaskę mi nikt nie robi.



    • RE: Orgazm czyli błogość

      Autor: APatia   Data: 2019-11-26, 11:47:04               Odpowiedz

      Nie wiem dlaczego ale czytając te opisy Arizony czuję wstręt i obrzydzenie. I zastanawiam się czy uaktywnił niechcący mojego szóstego zmysłu (choć to nie ten o którym on myśli, że jest szóstym).
      To jest to samo uczucie obrzydzenia, które czułam rozmawiając na portalu randkowym. Facet pytał o moje zainteresowania, o których tak naprawdę nie chciał nic wiedzieć i pewnie dlatego drugie pytanie mocno odbiegało od pierwszego, a dotyczyło moich ulubionych pozycji łóżkowych.

      Czytając Arizonę mam wrażenie, że wydaje mu się, że spoglądanie głęboko w oczy kobiety podczas seksu jest romantyczne.
      Tak się śmiesznie składa, że dla mnie to creepy, poza tym przeważnie w czasie seksu mam zamknięte oczy ;-)
      Mój pierwszy partner nie zwrócił na to uwagi. Drugi kiedyś zapytał dlaczego, czy to dlaczego że nie czuję przyjemności?
      Powiedziałam wtedy, że wręcz przeciwnie. To oznacza, że skupiam się całą sobą na przyjemności i nie chcę żeby choć część mi umknęła.
      Myślę, że ta odpowiedź bardzo go ucieszyła
      ;-)



      • RE: Orgazm czyli błogość

        Autor: Arizonadesert   Data: 2019-11-26, 12:47:04               Odpowiedz

        Teraz czujesz wstręt i obrzydzenie ? A wydawało mi się że seks ma dawać przyjemność obu partnerom, a nie skupieniu się tylko na sobie. Mówić coś, a robić to są kolosalne różnice. A jak wiadomo ludzie są do wszystkiego zdolni, jeśli uaktywni się rzeczywiście szósty zmysł albo i więcej...to wszystko jest możliwe. Najgorsi są pozoranci, udają porządnych, a rzeczywistości nie mają barier w seksie.



        • RE: Orgazm czyli błogość

          Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 15:14:18               Odpowiedz

          Autor: SiostrzyczkaDiesel Data: 2019-11-22, 09:46:32
          Bezogonka,
          dokładnie tak. Powinien zostać zbanowany, a nie podpuszczany i dręczony przez towarzystwo wzajemnej adoracji.
          Tyle jest w sieci gadania o hejcie, szczególnie po morderstwie Adamowicza. A tu, na forum portalu psychologicznego, festiwal. Potem zdziwienie, ze świat k....ieje :



          • RE: Orgazm czyli błogość

            Autor: fatum   Data: 2019-11-26, 15:19:10               Odpowiedz

            Autor: bezogonka Data: 2019-11-22, 10:28:59
            Adamos 325
            ..i widzisz teraz dlaczego SD pozwoliła sobie na przekroczenie pewnej umownej granicy? ;-)
            Jeśli jesteś moderatorem-chronisz każdego(na ile to możliwe, bo piszecie:społeczny) a nie wdajesz się w dyskusję z chaosem w umyśle człowieka, który przekracza zasady współżycia w necie(netykieta).
            Jeśli nawet ma gorszy czas..jak np.przestępca odsiadujący swój sprawiedliwie zasądzony wyrok, to system sprawiedliwości nie zmienia się dla niego, by go uleczyć,wspomóc ale to on stara się odnaleźć siebie w tym systemie, zbudować siebie na nowo. Nie zrobi tego,jeśli będziemy pobłażać agresji i głupocie, którą chory umysł i "kiepskie" wychowanie ,potrafi z siebie (i tylko tyle) wyrzucać w sposób niekontrolowany.
            Pozdrawiam i życzę spokoju i równowagi.



          • RE: Orgazm czyli błogość

            Autor: Arizonadesert    Data: 2019-11-26, 16:15:07               Odpowiedz

            Kobieto nie chce powiedzieć coś nie miłego, widzę że nie panujesz nad emocjami. Zrób sobie drinka niech Cię mąż wymasuje....Nie sądziłem, że niektórzy tutaj wszystko traktują serio, a świat wirtualny to ich drugie życie. Jakieś psychoanalizy, badania, tu odziwo wszystkich na terapię wysłają....zachowujesz się skandalicznie. Niestety każdy jest inny, trzeba to tolerować. Sama się zastanów co piszesz, popatrz się na swoją przeszłość.....co ze sobą reprezentowałaś. Żegnam



          • RE: Orgazm czyli błogość

            Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-26, 16:54:17               Odpowiedz

            Ewidentnie widać kto tutaj sobie z emocjami "nie radzi";( i nie jest to tylko jedna osoba;)a ciągłe myślenie tylko na jeden temat (seksu), analizowanie wciąż jednej i tej samej sytuacji, może wskazywać na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.

            To już nadaje sie do leczenia .Niemniej nikt nie ma obowiązku takowegoż podjąć ,nieprawdaż ? ;)))



        • RE: Orgazm czyli błogość

          Autor: APatia   Data: 2019-11-26, 17:15:13               Odpowiedz

          Autor: Arizonadesert Data: 2019-11-26, 12:47:04
          Teraz czujesz wstręt i obrzydzenie ? A wydawało mi się że seks ma dawać przyjemność obu partnerom, a nie skupieniu się tylko na sobie.

          Owszem, czuję do ciebie. Tak trudno ci w to uwierzyć? Mi nie.

          Dobrze ci się wydawało, a czy ja gdzieś napisałam, że w przypadku moich partnerów nie dawał? U mnie zawsze było wszystko super w strefie seksualnej. Ja nie mam z tym problemu... ale zgadnij kto ma.