Forum dyskusyjne

RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

Autor: capito   Data: 2019-11-19, 04:38:04               

"Usłyszałem praktycznie kilkuminutowy monolog, gdzie z trudem wtrącałem swoje pytanie i uwagi:

- to są niewinne wypowiedzi, żartobliwe, może tak mówić, gdybym Pana oskarżyła o molestowanie seksualne i zgłosiła to do kierownictwa, to dopiero miałby Pan problem

Szczerze? Dziewczyna jest niebezpieczna. Albo jest glupia i niedojrzala i nie zdaje sobie sprawy, ze przekracza zdecydowanie przekracza granice savoir-vivre'u w pracy (nawet ludzie ktorzy sie znaja prywatnie powinni zachowac jakis dystans w pracy w obecnosci innych pracownikow, zeby nie sprawiac wrazenia nepotyzmu, rowni i rowniejsi itd) albo jest przebiegla i chce cos ugrac na tej "znajomosci" z Toba. W koncu nie kazda moze sie pochwalic bardziej prywatnymi rozmowami, a te zazwyczaj sie pojawiaja jak ludzie sie lubia - tyle, ze powinni wiedziec, kiedy trzeba "sie zatrzymac" i narzucic znowu dystans dla zdrowia sytuacji. To nie jest normalne jak wymysla historie, ze jestescie w zwiazku, ze sie nia interesujesz itd. Zalecam zdecydowany sprzeciw i konsekwencje w tym sprzeciwie, lagodnie ale stanowczo.


- wie Pan co dziewczyny mówią o Panu, taki fajny facet, a w pracy zupełnie bez emocji i uczuć, musi Pan brać psychotropy

Czysta manipulacja! Tu jest kolejna red flag! Nawet jesli tak mowia - co to ma do rzeczy w tej sytuacji? Pierwsze - probuje polechtac twoje ego i jesli jestes łasy na takie "chwyty", to poplyniesz i to szybko! Polechtac ego, zeby cos uzyskac - zebys nie robil problemu, wyluzowal - a ona dalej bedzie roznosci glupoty po firmie. No i te psychotropy i niby bycie bez uczuc - w pracy sie pracuje a nie zajmuje uczuciami! Owszem, trzeba korzystac z umiejetnosci miekkich, potrafic byc wsrod ludzi i zarzadzac i na pewno dobrze ustawioen emocje tu sa niezbeden i pomagaja, ale przeciez nie po to, zeby jakas prywate uprawiac w pracy! O czym to dziewcze wiec mowi? I naprawde to nie jej sprawa co bierzesz - psychotropy czy nie. Jesli probuje z Ciebie cos wyciagnac, radze odciac ja od wszelkich prywatnych informacji i stworzyc dystans. Ucinac zdecydowanie rozmowy zmierzajace w kierunku prywatnych spraw.


- dlaczego praktycznie wszyscy oskarżają Ją o tworzenie chorych sytuacji, Jej chłopak, rodzina, teraz Pan

No tu juz wiele nam to mowi. Jak to wszyscy? Jesli sama przyznaje, ze oskarza ja o to jej chlopak, rodzina i Ty tez to zauwazasz to dziewczyna ma tendencje do konfabulacji i tyle. Jakas patologiczna klamczucha sie tu wylania. Nie chce tu dorabiac jakiejs diagnozy bo za malo danych jest, ale juz po tym co piszesz, zdecydowanie rozluznilabym te relacje i zawezila tylko i wylacznie do spraw zawodowych i konsekwentnie sie tego trzymala.

"Dobrze, przestanę mówić, ale niech Pan zapomni, że jeszcze kiedyś zwrócę się do Pana o pomoc."

I kolejna manipulacja! To ona jest strona potrzebujaca w tej sytuacji, ona sie uczy - ewidentnie dziewcze przegina. Mysle, ze jest mocno narcystyczna i pomylilo jej sie, ze to nie ona w tej sytuacji dyktuje warunki i akurat laski Tobie nie robi, ze o pomoc nie poprosi. Tym lepiej, bo prace musi i tak wykonac i z tego bedzie rozliczona. Ty bedziesz mial spokoj. Pewnie pozorny, bo jakies problemy po drodze wyjda.... ale wtedy niech sie tlumaczy, dlaczego czegos nie zrobila. Moze jej za szybko powiedzieliscie w firmie, ze jest "dobra" (bystra) i do razu palma jej rabnela do glowy.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku