Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

    Autor: pascal   Data: 2019-11-16, 13:23:04               Odpowiedz

    Witam! Zycie potrafi zaskakiwać. Do moich zadań zawodowych należy opieka nad i wprowadzanie w świat obowiązków zawodowych osób, które rozpoczynają swoją pracę, w szczególności tych, które robią to po raz pierwszy. Są to młodzi ludzie, do 25 roku życia, po szkole średniej, w trakcie studiów. Ja jestem prawie dwa razy starszy. Mam jedną żelazną zasadę, swoje życie prywatne zostawiam przed bramą zakładu pracy. Ostatnio moją podopieczną była 20 letnia dziewczyna po ukończeniu szkoły średniej. Bardzo dobra współpraca, duża inteligencja, szybko uczyła się nowych obowiązków,łatwo nawiązywała kontakt z innymi współpracownikami. Mieszkamy w tej samej dzielnicy, kilka razy podwiozłem Ja do pracy, kilka razy przywiozłem z powrotem. Były szczere rozmowy, miała trochę problemów osobistych, rodzinnych, zdrowotnych. Chciała nawet zrezygnować z pracy. Tyle... Teraz ta dziewczyna rozpowszechnia w zakładzie pracy informacje o naszym związku, bliskiej relacji uczuciowej, moim zainteresowaniu Jej osobą. Jest to fakt dla mnie całkowicie obojętny. Chcę jednak zrozumieć, jakie są motywy, przyczyny tak idiotycznego zachowania. Ktoś to potrafi wyjaśnić?



    • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

      Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 14:15:29               Odpowiedz

      Może się zakochała? Może błędnie interpretuje twoje zachowania. Może zamiast kminic czemu po prostu weź ją na bok i wyjaśnij temat twarzą w twarz. I będzie z głowy. Po co analizować tutaj motywy jej zachowania?



    • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

      Autor: fatum   Data: 2019-11-16, 14:31:47               Odpowiedz

      To proste.Ty jesteś winny całej sytuacji i tyle.Prosiła Ciebie o takie,drobne przysługi?Nie!Zatem wypij piwo,które nawarzyłeś i za karę proszę jeździć rowerem przez 3miesiące!!!!Wykonać!-:)*^*



    • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

      Autor: SiostrzyczkaDiesel   Data: 2019-11-16, 15:17:02               Odpowiedz

      Chyba coś żelazna zasada trochę zaczęła rdzewieć, skoro woziłeś samochodem pracownicę i robiłeś za brata łatę.
      Macie bliską relację, interesujesz się jej życiem, kobieta zatem mówi prawdę. Mając 40-tkę na karku powinieneś przewidzieć konsekwencje okazywania atencji młodszej koleżance.
      Jeśli więc ktoś zachował się idiotycznie, to byłeś to Ty.



      • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

        Autor: pascal   Data: 2019-11-16, 16:45:54               Odpowiedz

        SiostrzyczkoDiesel Mam w zakładzie kilka dziewczyn, którym w jakimś stopniu pomogłem i całkiem zdrowe (tzn.przyjacielskie) relacje. Jedną nauczyłem szybko i zdrowo gotować (widząc jak błyskawicznie opróżnia automat z przekąskami :) ) Potrafię dość szybko zorientować się, która z osób w pracy sprawdzi się, a z którą będą problemy. Ludzi trzymam na sporym dystansie towarzyskim ("w pracy świetny, ale spróbuj się z nim zaprzyjaźnić"). Kilka razy w miesiącu podwożę samochodem pracowników, głównie po pracy. Jedyne odstępstwo od codzienności w tym przypadku, to te kilka rozmów po 20-25 minut na osiedlowym parkingu. Tylko to jeszcze bardzo daleka droga do gwałtownej eksplozji emocji, czy uczuć. To jak zjeść ze znajomym obiad, czy wypić z sąsiadem piwo w knajpie.



        • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

          Autor: APatia   Data: 2019-11-16, 17:48:05               Odpowiedz

          A jakie miała problemy osobiste? Może w związku? A może jeszcze nigdy w związku nie była? Może zakochała się w tobie zanim zacząłeś ją podwozić, a gdy zacząłeś dodała sobie, że jednak nie jest ci obojętna (tym bardziej, że ochoczo rozmawiałeś z nią na parkingu 20 min).
          Nie ma tu czego wyjaśniać. Mój związek zaczął się od takich właśnie rozmów. Najpierw rozmowy w pracy, potem wspólny spacer, a na koniec długa rozmowa na parkingu.
          Narobiłeś dziewczynie nadziei. Czasami tak bywa.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: pascal   Data: 2019-11-16, 19:19:15               Odpowiedz

            APatia "Ochoczo rozmawiałeś". Realia polskiego rynku pracy. Jest bardzo trudno o dobrego pracownika. Jak widzę możliwości, potencjał, zdolności warto zawalczyć. To są młodzi ludzie, całe życie przed nimi. Raz się poddadzą, złamią i zmarnują swoją przyszłość. Tylko na mojej zmianie jest tak zgrany i zżyty zespół. Rzecz bezcenna w polskich realiach. Jeśli już ludzie odchodzą, to tylko dlatego, że otrzymali propozycję lepiej płatnej pracy. Brak zwolnień dyscyplinarnych, kłótni.
            Zasadę od lat mam jedną i jasną, powszechnie w zakładzie znaną: o emocjach, uczuciach i seksie dziewczyny rozmawiajcie ze swoimi chłopakami, konkubentami, mężami, nawet życiowymi partnerkami (staram się być nowoczesny :) ). Mnie interesuje tylko Wasza praca (ma być w tym miesiącu trójeczka z początku na koncie, zaplanuj swoje wydatki, mając więcej pieniędzy wyskoczysz z chłopakiem do Egiptu, teraz są ciekawe wyprzedaże w sieciówkach itp.), rozwój umiejętności (zrób wreszcie to prawo jazdy), wykształcenie (wybór kierunku studiów, uzupełniające studia magisterskie), zdrowie (profilaktyka, pójdziesz w końcu do stomatologa). Z facetami jakoś zdecydowanie łatwiej współpracować :)



        • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

          Autor: SiostrzyczkaDiesel   Data: 2019-11-16, 18:04:35               Odpowiedz

          Uczenie gotowania mieści się w twoim zakresie służbowych obowiązków czy wkracza w relacje prywatne? Bo jakoś w demonstracje popisów kulinarnych w służbowej kuchence trudno mi uwierzyć.
          Jak się kokietuje nieogarnięte panny, trzeba się z liczyć z ich reakcją. Jak komuś schlebia rola wujka dobra rady, niech liczy się z konsekwencjami. A jak ktoś się chce popisać swoimi podbojami u nieogarniętych stażystek, niech poszuka innego forum.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-16, 18:11:47               Odpowiedz

            ...." A jak ktoś się chce popisać swoimi podbojami u nieogarniętych stażystek, niech poszuka innego forum." SD nie przesadzaj z tym wyrzucaniem gościa na inne Forum.Będzie mi smutno.-:)Fajnie jest czytać "wujka dobrą radę",oraz czytać SD,która ujawnia dużą niechęć do stażystek,bo pewnie myśli o swoim mężu.-:)*



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: pascal   Data: 2019-11-16, 19:33:32               Odpowiedz

            SiostrzyczkoDiesel "w demonstracje popisów kulinarnych w służbowej kuchence trudno mi uwierzyć." Stołówkę zakładową mamy pięknie odremontowaną i dobrze wyposażoną. Przede wszystkim wymieniamy się przepisami, poradami kulinarnymi. Jak już jakiś posiłek przygotuję, to na miejscu podgrzewam. Mniej więcej raz na miesiąc. Teraz będzie szarlotka. To bardzo trudna dziewczyna, jako jedyny potrafię z Nią rozmawiać. Kierownik zmiany też wie, że trzeba czasami przypilnować, łagodnie upomnieć, na spokojnie porozmawiać. Ma dziewczyna problem, zostawia kartkę, ja odpowiadam też na piśmie, czasami rozmawiamy. Ostatnio przedstawiła mi swojego chłopaka. W innych zakładach pracy po 2-3 tygodniach by Ją szybko zwolnili.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 20:06:25               Odpowiedz

            Czemu jej tak matkujesz?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 20:07:11               Odpowiedz

            Masz żonę i rodzinę?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 20:23:51               Odpowiedz

            Czemu by ja zwolnili?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 20:37:40               Odpowiedz

            Ja tam myślę że może pragnęła kogoś takiego kto by się nią poopiekowal. I poczuła coś. A że sobie dopowiada do tego coś to chyba taki znak młodości. Więcej iluzji i fantazji niż doświadczenia i rozumienia.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 20:53:06               Odpowiedz

            Tak sobie przypominam że jak miałam 20 lat i ktoś się mną tak opiekował to też to odczytywałem jako jakieś zainteresowanie moja osobą. Niekoniecznie mile. Ale tak to odczytywałam. Więc jeśli jesteś w dodatku wolny to mogła sobie to tak odczytać. Każdym się tak zajmowałeś? Chyba nie. Nią jakoś szczególnie. Więc co tu się dziwić. Jeśli jej się podobasz to mogła sobie odczytać to w ten sposób. Myślę że problem może się rozwiązać jak z nią pogadasz i jakoś jej wyjaśnisz.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: pascal   Data: 2019-11-16, 21:02:09               Odpowiedz

            Mirabelle Dwa różne przypadki "Jedna dziewczyna rozpowszechnia w zakładzie pracy informacje o naszym związku, bliskiej relacji uczuciowej, moim zainteresowaniu Jej osobą." Ja z tą osobą pewnie będę pracował przez kilkanaście najbliższych miesięcy (takie są plany, zatrudnienie do sierpnia przyszłego roku, opcja to do lutego), a Jej idiotyczne zachowanie może wpływać na pracę całego zespołu.
            Drugi. Ta trudna dziewczyna. 2-3 lata starsza. Jeśli Jej matkuję (tak to oceniasz), to z polecenia przełożonych. Kierownik zmiany przychodzi i mówi: "Popracuj trochę z dziewczyną, zobacz, jak radzi sobie z pracą w zespole." Powiedział trochę o Jej problemach, zwrócił uwagę na wcześniejsze naganne zachowanie. Tak zaczęła się bardzo ciekawa i wymagająca współpraca.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 21:12:22               Odpowiedz

            Hm... Ok. Co znaczy jej zachowanie. Pytanie jak ona o tym mówi. Jestem z nim. Czy chyba się mną interesuje. Chyba mnie lubi. (Myślenie życzeniowe). Chyba zwraca na mnie szczególną uwagę (myślenie życzeniowe). Pytanie jakie są jej intencje. Może.miala nadzieję że tak jest. To jakieś przestępstwo? Jeśli miała takie nadzieję? No może miała. Dalej. Zasada głuchego telefonu. Znasz zabawę w głuchy telefon? Jak ktoś coś mówi na początku to na końcu jest inna całkiem historia. Gdy jeden człowiek drugiemu przekazuje a ten następnemu i tak dalej. Trudno powiedzieć co dokładnie ona miała na myśli. A co zostało przetworzone. Może z nią pogadaj po prostu. Czemu tego nie zrobisz?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 21:16:14               Odpowiedz

            Nie rozumiem czemu się tak tym denerwujesz. No cos tam sobie nadrobiła do tego co jest. Ktoś coś dopowiedział i usłyszał coś jeszcze. Sensacja. Ciekawostka. Ludzie lubią takie rzeczy. I wyszło to co wyszło. Ok. Jest to co jest. Po co się.nakrecac. Ja bym wzięła człowieka na boczek i zapytała o co chodzi. Że chodzą takie słuchy. Że ja się z tym źle czuje. Że nie chce takich plotek na mój temat. Że może się źle zrozumieliśmy. że bardzo Cię lubię ale nic ponadto. I tyle. Czemu tak się tym przejmujesz?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 21:21:55               Odpowiedz

            Mi się przypomina od razu też historia jak kogoś w pracy przytuliłam (w pewnej sytuacji) i dałam znać że tą osobę lubię. Miała zaraz przylepiona łatkę że ja lecę na niego i takie tam. Miałam niezły ubaw. I po prostu byłam bardziej wrażliwa by pewnych rzeczy nie robić. Wobec tej osoby
            A że ludzi dalej lubię przytulać to czasem mam łatkę że na kogoś lecę. Ja to jakoś przeżyje. Czemu Ty się tak przejmujesz tym? Raz Ty jesteś na widelcu raz ktoś inny. Plotki pracownicze to tak mają. Ktoś zawsze może zostać obiektem do obgadywania. Życie. Tam gdzie są ludzie tam są i plotki.:)))



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 21:46:52               Odpowiedz

            Faza na sentencje. Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce. Pomyśl o tym i po prostu nie obawiaj się takich sytuacji . Jesteś trochę jak słoń w składzie porcelany. Mężczyzna w świecie emocji 20 letnich kobiet. Dobranoc.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: pascal   Data: 2019-11-16, 21:48:51               Odpowiedz

            Mirabelle weź ją na bok i wyjaśnij temat twarzą w twarz; i będzie z głowy; może z nią pogadaj po prostu; czemu tego nie zrobisz?
            Pierwsza taka sytuacja w życiu. Mocno denerwująca. Pytanie jak mam rozmawiać. Służbowo, czy prywatnie? Kobieta pracuje bardzo dobrze, bez zastrzeżeń, szybko się uczy, zgrała się z zespołem. Taka służbowa rozmowa to tylko przez kierownika zmiany z podaniem przyczyn. Mała zakładowa afera.
            Prywatnie? Nieoficjalnie? Tylko poza zakładem pracy. To byłoby moje pierwsze takie spotkanie z pracownikiem. Dziewczyny z pracy wcześniej czasami chciały czasami mnie zaprosić, zastanawiały się - zawsze odmawiałem. Tutaj już wchodzimy w bliskie relacje, prywatne. Z pewnością treść rozmowy rozpowszechni w całym zakładzie, oczywiście tak jak ona to zrozumiała. Jestem pewny, że bardzo emocjonalnie i uczuciowo. Może także odmówić i starać się mnie rozgrywać.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 22:02:49               Odpowiedz

            No dojrzałeś . To dobrze. Pytanie Jak to zrobić. Dobre. Po pierwsze skąd wiesz o tym. Kto Ci to powiedział. I co dokładnie usłyszałes. Do tego się trzeba odnieść. Weź pod uwagę że mogło to być po drodze przetworzone. Skąd to wiesz?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Adamos325   Data: 2019-11-16, 22:08:36               Odpowiedz

            Sorry że się wcinam, w Wasz dialog :) No I robi się głuchy telefon - całkiem inna historia ;)) Jak jej to powiedzieć - w ten sam sposób jak jej pomagałeś...



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Adamos325   Data: 2019-11-16, 22:14:01               Odpowiedz

            Uzupełnienię - przecież pisałeś że już spotykaliście się po pracy, z dłuższymi rozmowami... - wynikającymi z potrzeb pracowniczych - tylko ona źle to odbierała... Teraz zrób to samo - tylko we własnej potrzebie, wyjaśniającej jej, jak się sprawy mają.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: pascal   Data: 2019-11-16, 22:34:35               Odpowiedz

            Świetnie. Przesympatyczni jesteście :) Dwa razy starszy mężczyzna o ugruntowanej pozycji zawodowej będzie przeprowadzał osobistą rozmowę dyscyplinującą z dwudziestolatką. Ja o pracy, o Jej nagannym zachowaniu, zamieszaniu jakim robi, ona o swoich uczuciach, emocjach i może nawet o tym jak Jej złamałem serce. Koszmar. Gdzie tutaj jakiś dystans, trzeźwa ocena sytuacji? Dziewczyna ma chłopaka, od kilku lat jest z nim w związku, a w zakładzie już zdążyła się przykleić do jednego z pracowników (trzydziestoletniego kawalera, fakt przystojnego i bardzo kulturalnego). Będzie katastrofalnie ciekawie..



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: APatia   Data: 2019-11-16, 22:53:16               Odpowiedz

            Autor: pascal Data: 2019-11-16, 19:19:15
            Z facetami jakoś zdecydowanie łatwiej współpracować :)

            No, Ameryki nie odkryłeś. Ja nie mogłam się dogadać z kobietami więc zerwałam z nimi kontakty. Właściwie kontaktuję się tylko z jedną przyjaciółką i z mamą. A tak mam samych kolegów. W pracy jestem jedyną kobietą i nie narzekam :)

            Autor: pascal Data: 2019-11-16, 22:34:35
            Dwa razy starszy mężczyzna o ugruntowanej pozycji zawodowej będzie przeprowadzał osobistą rozmowę dyscyplinującą z dwudziestolatką. Ja o pracy, o Jej nagannym zachowaniu, zamieszaniu jakim robi, ona o swoich uczuciach, emocjach i może nawet o tym jak Jej złamałem serce. Koszmar. Gdzie tutaj jakiś dystans, trzeźwa ocena sytuacji?

            A gdzie miałeś dystans odwożąc ją po pracy i rozmawiając o jej prywatnych problemach na parkingu?
            Popełniłeś błąd. Mnie szef nigdy nigdzie nie podwoził. Jedynie gdy jedziemy na budowę w sprawach służbowych to jedziemy razem. A tak zdarzyło mi się, że po imprezie firmowej podrzucił mnie i kolegę do miasta. Raz kolega mnie podwiózł na dworzec. Poza tym nikt nikogo nie prosi o transport, a już na pewno nie rozmawiamy o problemach prywatnych.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-17, 08:48:33               Odpowiedz

            ...." a już na pewno nie rozmawiamy o problemach prywatnych." zwłaszcza na parkingu-:) P.S. Patia daj mi telefon do Twojego szefa,to mu powiem,że chcesz takich (jak w tym wątku) rozmów na parkingu,bo są chyba jednak Tobie potrzebne itd.-:)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: APatia   Data: 2019-11-17, 11:19:54               Odpowiedz

            Fatum.
            Nie, nie są potrzebne. Właściwie taki stan rzeczy jaki jest teraz jest idealny. Oby nic go nie zachwiało :)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-17, 13:40:45               Odpowiedz

            Oby!-:)P.S. miłej niedzieli Pati.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Anielaa   Data: 2019-11-16, 23:18:48               Odpowiedz

            pascal, jak jestes taki cudowny, to zalatw dziewczynom podwyzke. Kupia sobie auta i nie bedziesz musial podwozic ;)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: bezogonka   Data: 2019-11-17, 10:02:16               Odpowiedz

            Pascal..
            Zastanowiłabym się, na Twoim miejscu, nad motywami, które mną kierują(??). Osobiście uważam, że trudno w takich okolicznościach stronie słuchającej, doradzającej, opiekującej się inną, obcą osobą ,zachować dystans niezbędny dla czytelnej i pozbawionej wzajemnych korzyści tego typu relacji, jeśli osoba pomagająca nie została odpowiednio przygotowana zawodowo i praktycznie. Niestety, nie wystarczy ukończyć 40 lat... Pozdrawiam ;-)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-17, 10:39:43               Odpowiedz

            Kochana bezogonko,ale pascal czytał /nasłuchał się,że nauczyciele (przystojni mężczyźni)umyślnie pozwalają swoim uczennicom zakochiwać się w nich (sami trzymają nieśmiertelny dystans-:)),bo dzięki takim zabiegom "wychowawczym" te ślicznotki jednak uczą się dla swojego idola.I to jest ta "wielka" korzyść z przymrużenia oka na "miłość".Bezogonka powiedz mi,czy Ty się kochałaś w jakimś nauczycielu?-:)Ja tak.W chemiku.Miłej niedzieli.Pa.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-16, 23:07:04               Odpowiedz

            Adam,czy Ty serio chcesz się dać wkręcić w tą historię,która za każdym zdaniem piszącego ją zmienia się jak jakiś kameleon?To niekończąca się bajka dla dzieci.A Ty przecież jesteś osobą Dojrzałą i sympatyczną i rozumną i .....).),c.d.n.Niekoniecznie w tym wątku.-:*)Pozdrawiam.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Adamos325   Data: 2019-11-16, 23:34:03               Odpowiedz

            :))) Fatum, czasami człowiek potrzebuje też trochę rozrywki - i tak się tutaj trochę wkręciłem, w taki trochę luźny wątek... Współczuję Paskalowi, jego wymagającej pracy i problemy w które się dostał ;)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-16, 23:57:56               Odpowiedz

            Adam.I see.-:)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-17, 00:05:19               Odpowiedz

            Adam.I see.-:)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 22:14:55               Odpowiedz

            Tak sobie myślę że ten zakład pracy brzmi jak korporacja.Ludzie się.boja ludzi. Boją się.odezwac. ale.rozumiem. Wiem jak bywa w takich miejscach. Ale.to nadal są ludzie. Jest jakiś ferment. Ok. Jeśli doszły Cię słuchy przekazywane przez kogoś to ja zwykle pytam u źródła o co chodzi. Ja lubię wprost. Skoro ja odwozisz to może w takiej właśnie sytuacji?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 22:27:08               Odpowiedz

            Adamos. Fajnie że dopisałem podobnie bo czuję się też pewniej że moje rozumowanie nie jest zbyt lajtowe. Fajnie że też coś dorzuciłes:) czekamy na 20 latki. One też mogą tutaj pomoc:)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-16, 22:31:13               Odpowiedz

            Tak widzę że Autor jakoś boi się tych 20 latek na jakimś poziomie. Obawia się. Im więcej osób z jakąś perspektywa tym chyba lepiej. Ja dwudziestka byłam dawno:)))) uczciwie uprzedzam:)



    • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

      Autor: bezogonka   Data: 2019-11-16, 22:50:36               Odpowiedz

      Wyjaśnienia i rozmowy nie są konieczne. Skoro dziewczyna dobrze pracuje i zgrała się z zespołem, wszystko jest ok.
      Fatum słusznie Ci doradziła: jeździj rowerem. Bądź sprawiedliwym szefem, zrób zebranie,pochwal załogę i podziel się od niechcenia swoim prywatnym szczęściem: np. Dzięki Wam przychodzę do pracy z radością, bo jesteście świetną załogą i dzięki Wam mogę spokojnie wracać na łono rodziny i poświęcać jej swój wolny czas w pełni, z radością i zaangażowaniem. Dziękuję Wam wszystkim za mój wewnętrzny spokój. Tego także Wam życzę.(coś w ten deseń)
      Powodzenia! ;-)



      • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

        Autor: capito   Data: 2019-11-17, 04:49:33               Odpowiedz

        Podpisuje sie pod tym, bezogonka! Bardzo dobra rada, bo sytuacja niby blacha, a glupia i dosc niebezpieczna. Z takiej bzdury moze sie w gruncie rzeczy zrobic niezla zadyma, a tak - pochwalenie zalogi przejdzie spokojnie, bo zaloga rzeczywiscie dobrze pracuje, a i da do zrozumienia, ze jest "zajety", i nie w glowie mu amory z siusiumajtka. Dyplomatycznie i dobrze psychologicznie rozegranie sytuacji. Zrecznie odbita pileczka.



    • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

      Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-17, 19:56:25               Odpowiedz

      Pascal
      "Jest to fakt dla mnie całkowicie obojętny."

      Jak na "całkowicie obojetny fakt" ,to nieźle Ci jednak głowę zaprzata ;))))

      "Chcę jednak zrozumieć, jakie są motywy, przyczyny tak idiotycznego zachowania. Ktoś to potrafi wyjaśnić?"

      i raczej nic nie bierze się ot tak, bez przyczyny ...a zwłaszcza "idiotyczne zachowania ";)))



    • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

      Autor: pascal   Data: 2019-11-18, 17:37:29               Odpowiedz

      Ku przestrodze. Takie banalne, ignorowane zachowanie może komuś zniszczyć życie, rozwalić związek, lub zrujnować życie zawodowe. Ktoś, coś powiedział, ktoś niedopowiedział, plotki i pogłoski trzeba dusić w zarodku. Wziąłem dziewczynę na indywidualną, jeszcze nieoficjalną rozmowę (oficjalnie to już jakaś dziewczyna z kierownictwa powinna w niej uczestniczyć). Wyciągnąłem kartkę z wydrukowanymi Jej wypowiedziami, spytałem się dlaczego tak postępuje, inni pracownicy zgłosili swoje zastrzeżenia. Usłyszałem praktycznie kilkuminutowy monolog, gdzie z trudem wtrącałem swoje pytanie i uwagi:
      - dlaczego praktycznie wszyscy oskarżają Ją o tworzenie chorych sytuacji, Jej chłopak, rodzina, teraz Pan
      - to są niewinne wypowiedzi, żartobliwe, może tak mówić, gdybym Pana oskarżyła o molestowanie seksualne i zgłosiła to do kierownictwa, to dopiero miałby Pan problem
      - wie Pan co dziewczyny mówią o Panu, taki fajny facet, a w pracy zupełnie bez emocji i uczuć, musi Pan brać psychotropy

      Parę innych wypowiedzi w podobnym stylu. Chwila ciszy... "Dobrze, przestanę mówić, ale niech Pan zapomni, że jeszcze kiedyś zwrócę się do Pana o pomoc." Mocno podkreśliłem, że takie zachowanie jest niedopuszczalne i mało zabawne.



      • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

        Autor: APatia   Data: 2019-11-18, 17:52:19               Odpowiedz

        Widzisz do czego może doprowadzić niewinne spoufalanie się z pracownicą? :-)



        • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

          Autor: fatum   Data: 2019-11-18, 18:22:11               Odpowiedz

          Pati.No,Ty to jesteś fajnym sędzią.A odsłuchałaś wypowiedzi tej dziewczyny?Zatem wydajesz wyrok tylko na podstawie słów Autora tego wątku?Jestem zniesmaczona takim sądem.Bardzo zniesmaczona.SD też niefajnie się wyrażała o tych stażystkach z tego wątku.No,podaj sobie łapkę z SD.Bardzo proszę.Obiektywne sądy są chyba zmorą naszych czasów.Masakra jakaś.Bez żadnych dowodów skazać i już.Owszem jest tak szybciej.Ale,czy to jest etyczne i normalne?Wątpię.A tak chcę wierzyć w Sprawiedliwość.I co czytam?/widzę?Smutne to jest bardzo.P.S. APatia czemu jesteś takim miernym sędzią?!



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: APatia   Data: 2019-11-18, 19:27:48               Odpowiedz

            Fatum, no nie odsłuchałam i pewnie nie odsłucham. Wiemy tylko tyle co przekazuje autor.

            "Wyciągnąłem kartkę z wydrukowanymi Jej wypowiedziami, spytałem się dlaczego tak postępuje, inni pracownicy zgłosili swoje zastrzeżenia."

            Skąd miałeś kartkę z jej wypowiedziami? Zrobiłeś wywiad z pracownikami?

            "to są niewinne wypowiedzi, żartobliwe, może tak mówić, gdybym Pana oskarżyła o molestowanie seksualne i zgłosiła to do kierownictwa, to dopiero miałby Pan problem"

            A tu bym uważała... to brzmiało jak groźba.

            "wie Pan co dziewczyny mówią o Panu, taki fajny facet, a w pracy zupełnie bez emocji i uczuć, musi Pan brać psychotropy."

            No widzisz. Może ty po prostu jesteś socjopatą?



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-18, 21:29:09               Odpowiedz

            APatia teraz to już kompletnie mnie rozłożyłaś na łopatki.Piszesz:" Może ty po prostu jesteś socjopatą?"Teraz trzeba by o to zapytać psychiatrę,ale jak to zrobić?-:)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-18, 19:37:14               Odpowiedz

            Fati zmiłuj się ...
            Twoja głupota aż poraza ...;((((
            Wydaje Ci się, że masz monopol na wydawanie sądów i wyroków ?

            A Ty "odsłuchałaś wypowiedzi tej dziewczyny?" ??? hehehe

            Czy to nadal nie są tylko i wyłącznie wypowiedzi autora ?

            O stazystkach, to też tylko Twoja interpretacja ...
            O zgrozo obiektywne z subiektywnym też Ci się miesza ... :((((
            Co się odezwiesz to kompromitacja ...Przestań wreszcie się ośmieszać ...
            Czy to fioletowy płyn poczynił takie spustoszenia w Twoim mózgu ??? :(((



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-18, 21:37:25               Odpowiedz

            Tuluzka czytasz APatię?To pisz podobnie jak ona.Inaczej nie będę Ciebie czytała.Jakaś taka niefajna energia wychodzi z Ciebie.Nie chcę tego.APatia potrafi pisać z empatią.Ucz się od niej.I forumowa nagroda nobla słusznie do APatii trafiła.Może pójść i do Ciebie,ale odstajesz bardzo w swoich wypowiedziach.Ja mogę się ośmieszać,ale to ja o tym decyduję.Wiesz Tulu?I powiem Ci setny raz.Ja biorę odpowiedzialność za swoje słowa.Czy Ty Tulu też tak czynisz?Szkoda.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-18, 21:47:29               Odpowiedz

            A nie czytaj hehe Naprawdę myśisz ,że zależy mi na Twojej opinii ??? ;)))))))

            Fatum no nie jesteś normalna ;((((((wez przeczytaj swój ostatni wpis (do Apati) zanim kolejny raz sama sobie zaprzeczysz ;))))))



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-18, 22:03:51               Odpowiedz

            Ty APatii nie zrozumiesz.Zatem i mnie także nie jesteś w stanie pojąć.Tulu przestań mnie rozbawiać.Jesteś zwyczajnie zazdrosna.To jest faktycznie nienormalne myślenie i zachowanie.Nie umiesz ze mną pisać Tulu.Po prostu nie umiesz.Ja się już z tym faktem pogodziłam,bo wierzę,że kiedyś to się może zmienić.Ale to już zależy od Ciebie Tulu.Jesteś ciekawą osobą na tym Forum,nie przeczę.Pozdrawiam.



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-18, 22:08:22               Odpowiedz

            Hehehe
            A kto z Tobą umie pisać ???

            Chyba tylko Ci, co to się Ciebie boją ;)))))



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-18, 22:04:49               Odpowiedz

            "Ja biorę odpowiedzialność za swoje słowa."

            Hehe Moze powiesz to tym setkom,którzy na Ciebie narzekali i przez Ciebie stąd uciekli ,co ??? ;))))))

            Mozna by cytować ich wypowiedzi w nieskończoność ...

            ale komu by sie chciało ???

            Na szczęście normalni ludzie mają dużo ciekawsze zajecia. Sajonara :))))



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-18, 22:14:38               Odpowiedz

            Ja nie żegnam się z Tobą,bo wiem,że tutaj będziesz.Taka jesteś.Zwyczajna.Bawi mnie twoja logika,że ktoś tam przeze mnie wybył z Forum.To Twoja wersja.I świadczy,że lubisz plotki zamiast prawdziwej psychologii.Tym się zasadniczo różnimy.Mi np. nie przeszkadzają Twoje błędne interpretacje świata rzeczywistego i wirtualnego.Taka jesteś.Przezroczysta jak dla mnie,więc niekoniecznie wiarygodna.Pozwól mi,abym sobie spokojnie pisała z kim chcę i tyle.Radzę sobie całkiem dobrze.Zatem Forum jest i dla mnie i dla Ciebie.Tylko szanuj każdego Czytelnika.To już wystarczy!



      • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

        Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-18, 19:57:49               Odpowiedz

        "Dobrze, przestanę mówić, ale niech Pan zapomni, że jeszcze kiedyś zwrócę się do Pana o pomoc."

        Zatem ponawiam już zadane Ci wcześniej ,acz pozostawione bez odpowiedzi pytania :
        Kto tu przekroczył granicę prywatności ? I kto jest za to odpowiedzialny ?

        "jednokierunkowe scedowanie odpowiedzialności za sytuację" i "niewinne spoufalanie się z pracownicą"

        jest po prostu niedojrzałe ...

        Paskal weź dorośnij wreszcie chłopie,bądź mężczyzną ,a nie chłoptasiem i łyknij to piwo któregoś naważył ;))))

        Nie sądzisz ,że choćby z racji wieku i zajmowanego stanowiska, powinieneś poczuć się bardziej dojrzały i odpowiedzialny ?



      • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

        Autor: capito   Data: 2019-11-19, 04:38:04               Odpowiedz

        "Usłyszałem praktycznie kilkuminutowy monolog, gdzie z trudem wtrącałem swoje pytanie i uwagi:

        - to są niewinne wypowiedzi, żartobliwe, może tak mówić, gdybym Pana oskarżyła o molestowanie seksualne i zgłosiła to do kierownictwa, to dopiero miałby Pan problem

        Szczerze? Dziewczyna jest niebezpieczna. Albo jest glupia i niedojrzala i nie zdaje sobie sprawy, ze przekracza zdecydowanie przekracza granice savoir-vivre'u w pracy (nawet ludzie ktorzy sie znaja prywatnie powinni zachowac jakis dystans w pracy w obecnosci innych pracownikow, zeby nie sprawiac wrazenia nepotyzmu, rowni i rowniejsi itd) albo jest przebiegla i chce cos ugrac na tej "znajomosci" z Toba. W koncu nie kazda moze sie pochwalic bardziej prywatnymi rozmowami, a te zazwyczaj sie pojawiaja jak ludzie sie lubia - tyle, ze powinni wiedziec, kiedy trzeba "sie zatrzymac" i narzucic znowu dystans dla zdrowia sytuacji. To nie jest normalne jak wymysla historie, ze jestescie w zwiazku, ze sie nia interesujesz itd. Zalecam zdecydowany sprzeciw i konsekwencje w tym sprzeciwie, lagodnie ale stanowczo.


        - wie Pan co dziewczyny mówią o Panu, taki fajny facet, a w pracy zupełnie bez emocji i uczuć, musi Pan brać psychotropy

        Czysta manipulacja! Tu jest kolejna red flag! Nawet jesli tak mowia - co to ma do rzeczy w tej sytuacji? Pierwsze - probuje polechtac twoje ego i jesli jestes łasy na takie "chwyty", to poplyniesz i to szybko! Polechtac ego, zeby cos uzyskac - zebys nie robil problemu, wyluzowal - a ona dalej bedzie roznosci glupoty po firmie. No i te psychotropy i niby bycie bez uczuc - w pracy sie pracuje a nie zajmuje uczuciami! Owszem, trzeba korzystac z umiejetnosci miekkich, potrafic byc wsrod ludzi i zarzadzac i na pewno dobrze ustawioen emocje tu sa niezbeden i pomagaja, ale przeciez nie po to, zeby jakas prywate uprawiac w pracy! O czym to dziewcze wiec mowi? I naprawde to nie jej sprawa co bierzesz - psychotropy czy nie. Jesli probuje z Ciebie cos wyciagnac, radze odciac ja od wszelkich prywatnych informacji i stworzyc dystans. Ucinac zdecydowanie rozmowy zmierzajace w kierunku prywatnych spraw.


        - dlaczego praktycznie wszyscy oskarżają Ją o tworzenie chorych sytuacji, Jej chłopak, rodzina, teraz Pan

        No tu juz wiele nam to mowi. Jak to wszyscy? Jesli sama przyznaje, ze oskarza ja o to jej chlopak, rodzina i Ty tez to zauwazasz to dziewczyna ma tendencje do konfabulacji i tyle. Jakas patologiczna klamczucha sie tu wylania. Nie chce tu dorabiac jakiejs diagnozy bo za malo danych jest, ale juz po tym co piszesz, zdecydowanie rozluznilabym te relacje i zawezila tylko i wylacznie do spraw zawodowych i konsekwentnie sie tego trzymala.

        "Dobrze, przestanę mówić, ale niech Pan zapomni, że jeszcze kiedyś zwrócę się do Pana o pomoc."

        I kolejna manipulacja! To ona jest strona potrzebujaca w tej sytuacji, ona sie uczy - ewidentnie dziewcze przegina. Mysle, ze jest mocno narcystyczna i pomylilo jej sie, ze to nie ona w tej sytuacji dyktuje warunki i akurat laski Tobie nie robi, ze o pomoc nie poprosi. Tym lepiej, bo prace musi i tak wykonac i z tego bedzie rozliczona. Ty bedziesz mial spokoj. Pewnie pozorny, bo jakies problemy po drodze wyjda.... ale wtedy niech sie tlumaczy, dlaczego czegos nie zrobila. Moze jej za szybko powiedzieliscie w firmie, ze jest "dobra" (bystra) i do razu palma jej rabnela do glowy.



        • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

          Autor: capito   Data: 2019-11-19, 04:49:28               Odpowiedz

          Dodam jeszcze cos. Odnosze wrazenie, ze ta dziewczyna moze sie posunac bardzo daleko. Mam wrazenie, ze bylaby w stanie poinfrormowac nawet twoja zone o jakims wymyslonym romansie miedzy wami, takze sie pilnuj i zawczasu stawiaj granice, zapisuj co mowi i kiedy, i jak bedziesz widzial, ze mimo rozmowy prywatnej z nia na ten temat i prosby o zaprzestanie takiego zachowania - nie zmieni sie - musisz porozmawiac z kims z kierownictwa. Na wszelki wypadek. Zabiezpieczaj tyly i zbieraj dowody na wszelki wypadek. Moze sie to rozejsc po kosciach, bo dziewczyna da spokoj, ale rownie dobrze moze sie rozwinac w zlym kierunku. Wazne, zebys w razie czego mial dowody wsrod przelozonych/ kolegow ta sama ranga, ze to bzdury.

          Obejrzyj sobie film "Fatalne zauroczenie" z Michael'em Douglas'em i Glen Close. Sytuacja w filmie inna, ale nie tak bardzo. Typ charakteru moze byc ten sam. Film stary, ale swietnie pokazuje zaburzenie psychopatyczne.



        • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

          Autor: fatum   Data: 2019-11-19, 11:09:35               Odpowiedz

          "Moze jej za szybko powiedzieliscie w firmie, ze jest "dobra" (bystra) i do razu palma jej rabnela do glowy."

          P.S. ciekawe myślenie.....najlepiej to nie chwalić,nie dawać podwyżek,szukać haków na wszelki wypadek,no urocze jest takie myślenie.Ale nie do przyjęcia wśród mądrych ludzi,którzy wiedzą,że to młodzi będą pierwszymi.-:)*



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: APatia   Data: 2019-11-19, 22:01:07               Odpowiedz

            A potem idziesz do pracy i szef ci mówi: "wszędzie podwyżki, podwyżki cen prądu, podwyżki cen żywności, podwyżki cen paliwa. Jako wasz szef pragnę was jednak uspokoić... U nas żadnych podwyżek nie będzie!" ;-)



          • RE: Czy jakaś kobieta to zrozumie i wyjaśni?

            Autor: fatum   Data: 2019-11-19, 22:09:29               Odpowiedz

            Ale dla mnie jako waszego,ciężko pracującego szefa będzie.-:)Zawsze tak było,jest i będzie.P.S. The end is near!!!