Forum dyskusyjne

Boję się miłości

Autor: Nalin   Data: 2019-11-14, 23:09:03               

Niedawno za namową przyjaciółki założyłam konto na portalu randkowym. Traktowałam to jak żart bo przecież nikogo nie da się poznać na takich portalach. Nie wiedziałam wtedy jak bardzo się myliłam. Generalnie mam bardzo niską samoocenę. Wręcz nienawidzę siebie. Dlatego byłam pewna że nikt nie będzie chciał do mnie napisać. Po godzinie napisało kilku chłopaków. Rozmowy były nudne. Po 4 dniach już nawet nie chciało mi się na to wchodzić. I wtedy napisał do mnie K (nie chce podawać jego imienia) z góry założyłam że i tak rozmowa będzie do niczego dlatego odpowiadałam mu zlewająco z nadzieją że sobie odpuści. Nie zrobił tego a rozmowa z dnia na dzień była coraz lepsza. Proponował spotkanie ale nie chciałam. Za bardzo się tego bałam. Nie potrafię zaufać nawet rodzicą/przyjaciołą a co dopiero chłopakowi którego poznałam w internecie. Dni mijały a pisało się świetnie. W końcu zgodziłam się na spotkanie. Stresowałam się strasznie on zresztą też ale udało się. Spotkanie było cudowne. Nie było ani chwili ciszy. Następnego dnia przyszłam do niego do pracy żeby przynieść mu jedzenie. Ucieszył się i choć to była chwila gadało się świetnie do momentu pożegnania. Wtedy zrobił coś czego całkowicie się nie spodziewałam a mianowicie pocałował mnie w kącik ust. Nie dał mi nawet możliwości odsunięcie. Od tamtej pory coś się zmieniło. Nie z jego strony tylko z mojej. Całe życie powtarzała sobie że miłość nie istnieje. Nigdy nie miałam chłopaka i nie chciałam mieć z obawy że zostanę skrzywdzona. Widziałam jak wiele cierpienia sprawia mamie związek z tatą oraz widziałam jak wiele razy moja siostra cierpi z miłości. To nie jest tak że nic do niego nie poczułam. Ale tak cholernie boję się poczuć więcej. Nie chcę tego. Po tym spotkaniu nie mam ochoty więcej go widzieć. Obawiam się że jest to mój system obronny. Mam ochotę uciec, zamknąć się w pokoju i już nigdy nie wychodzić. To dzieje się za każdym razem. Nie chcę żeby mnie pokochał. Nie nadaje się do miłości. Nie umiem kochać. Tak cholernie się tego boję. Nie wiem co mam robić. Czy dać szansę i spróbować się przełamać, czy jednak powinnam uciec i zamknąć się w sobie żeby tylko nikt nie mógł mnie skrzywdzić, żebym nie musiała wychodzić ze swojej strefy komfortu. Dodam że mam 18 lat a on jest o 5 lat starszy czyli ma 23 lata.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku