Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Szwagier

    Autor: LastPhoenix   Data: 2019-11-13, 18:20:01               Odpowiedz

    Witam. Mam pewien problem ze szwagrem. Ma 20 lat zero ambicji,planów życiowych , a w dodatku len śmierdzący dosłownie zaraz przedstawię dlaczego . Mieszka razem ze mną i moja narzeczona oraz naszym synem. Nie wiem czy ma fobie na punkcie pracy oraz porządku , bo pracy nie potrafi znaleźć szuka czasem miesiącami , a jak wspomnimy o temacie to się obraza. A jak już znajdzie to albo zaśpi na szkolenie albo zamyka się w pokoju udając , ze go nie ma ( taka sytacja miała miejsce nie tak dawno) na wszystko ma czas tylko nie na pójście do pracy. . Kolejnym problemem jest jego pokój.... matko boska ma kota nie wymienia mu kuwety , smród jest niemożliwy . Kot jak to kot jak nie ma kuwety wymienionej to wiadomo robi gdzie popadnie. On tam śpi w tym środzie, je , robi dosłownie wssystko . Potrafi tak żyć miesiącami dopóki krew mnie nie zaleje albo narzeczonej i dochodzi do wymiany słów , bronię się jak mogę żeby go nie połamać , przemocą nic nie osiągnę to można powiedzieć posprząta, ale za tydzień dwa znowu jest to samo. Nie da się z nim rozmawiac , jak się zwróci uwagę to się obraza , wychodzi z domu . Na prawdę nie mamy pomysłu , co do niego. Prace załatwiłem mu u siebie w firmie , mówię zarobi dobre pieniadze, może wyjdzie na prosta , otworzy oczy. Wystawił mnie na pośmiewisko całej firmy nie przychodząc w połowie szkolenia. Wszyscy próbują mu wytłumaczyć , wszyscy mu swoje gadali nic kompletnie nic nie dociera. Smród jest od jego pokoju czasem nawet na całe mieszkanie. Myślimy , ze on ma depresje , bo mówi głupoty , żarty z których nikt się nie śmieje , zachowuje się jak człowiek po prostu który powinien być w pokoju bez klamek razem z kredkami i swoim światem. Nie mamy już sił.



    • RE: Szwagier

      Autor: fatum   Data: 2019-11-13, 18:34:32               Odpowiedz

      Jeśli Twoja Narzeczona potwierdzi Twoje słowa,to chętnie pomogę.Pozdrawiam.Czekam.



      • RE: Szwagier

        Autor: LastPhoenix   Data: 2019-11-13, 18:36:39               Odpowiedz

        Jak ma potwierdzić ?



      • RE: Szwagier

        Autor: Pherenikee   Data: 2019-11-13, 18:47:32               Odpowiedz

        Już wielokrotnie była zwracana uwaga na porządek w pokoju. Na higienę osobista a o pracy już nie wspomnę. Teraz miał zacząć pracę w firmie i miał mieć szkolenie to oczywiście nie poszedł schował buty w pokoju i siedział cicho. Po czym jak odkryłam że siedzi w pokoju i zdenerwowana zapytałam dlaczego nie jest na szkolenie powiedział mi że rzekomo dostał jelitowki.
        Juz nie mamy do niego po prostu sił.. Nie tylko my ale cała rodzina. Potrafi wyjść gdzieś na cały dzień po czym przychodzi w nocy i idzie spac do południa. Dużo by pisać.



        • RE: Szwagier

          Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-13, 18:53:05               Odpowiedz

          Czemu z Wami mieszka a nie samodzielnie? Do kogo należy mieszkanie?



          • RE: Szwagier

            Autor: Pherenikee   Data: 2019-11-13, 19:00:36               Odpowiedz

            Mieszkamy w mieszkaniu wujka. Za niedługo się wyprowadzamy do innego bo chwilowo remontujemy. Ale boimy się że jeśli on zostanie sam w mieszkaniu to to się pogłębi



          • RE: Szwagier

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-13, 20:13:24               Odpowiedz

            Czy uważasz że masz taki wpływ na jego osobę by zmieniać jego nawyki? Czy uważasz że macie na niego wpływ? Co uważasz że można zrobić w tej sprawie by on inaczej funkcjonował? Czy jest n okazuje chęć współpracy i zmiany? Jaki masz wpływ na niego? Jeśli się pogłębi to co można z tym zrobić?



          • RE: Szwagier

            Autor: Pherenikee   Data: 2019-11-13, 20:47:48               Odpowiedz

            Jest napisane w tekście że nie potrafimy sobie z nim poradzić ani nikt nie ma na niego wpływu. I pytamy co zrobić bo do psychologa nie chce iść więc co mamy robic jakby okazywał chęć współpracy to chyba byśmy tu o tym nie pisali.



          • RE: Szwagier

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-13, 21:25:34               Odpowiedz

            Skoro nie ma współpracy i nie macie wpływu na to co on robi to nic nie zrobicie. Możecie tylko zadbać o to by się możliwie szybko wyprowadzić i żyć poza.nim. Skoro nie ma na niego wpływu to nie ma. Można zadbac tylko o to by nie męczyć się z nim lub męczyć możliwie najkrócej. Miałam wrażenie że szukacie jakiejś metody wpływu na niego tutaj?



          • RE: Szwagier

            Autor: Adamos325   Data: 2019-11-16, 09:35:23               Odpowiedz

            Czytam dalsze odpowiedzi - moje wnioski, jak zostanie sam i nie będzie nikt się nim interesował - to wtedy będzie musiał sam o sobie zadbać, teraz, z Wami ma ten komfort psychiczny - że może sobie pozwalać i się nie przejmować... No, albo jak piszesz, całkowicie się pogrąży - cóż, każdy sam odpowiada za swoje życie - drudzy mogę tylko wesprzeć, pomóc trochę - ale życia za szwagra nie przeżyjesz, jak sam nie będzie chciał!! Ostatecznie tylko psycholog i psychoterapia - żeby znaleźć przyczyny jego takiego myślenia i postępowania...



          • RE: Szwagier

            Autor: APatia   Data: 2019-11-13, 21:31:28               Odpowiedz

            Najlepsze co możecie zrobić, to się od niego odciąć. Trwanie dalej w takim stanie niczego nie zmieni. Z resztą sami już to zauważyliście. To jeśli jedno nie pomaga trzeba spróbować czegoś innego. Jeśli olewa waszą pomoc, to może czas zostawić go samego sobie.
            Czasami człowiek musi sięgnąć dna żeby móc się od niego odbić.



          • RE: Szwagier

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-13, 21:41:42               Odpowiedz

            Zgadzam się z Apatia. Jak człowiek nie chce to nie chce. Można próbować rozmawiać z kimś kto uznaje innych i ma potrzebę współpracy i zależy mu na relacji oraz słucha innych (bierze pod uwagę to co jest do niego mówione, zastanawia się nad tym). Jak robi co chce i ma w głębokim poważaniu co się do niego mówi to dopóki nie łamie prawa to będzie robił co sam uzna za właściwe i musi doświadczyć konsekwencji swoich zachowań, wyborów to może pójdzie po rozum do głowy. To jak z piciem. Dopóki osoba pijąca sama nie uzna że coś jest nie tak w jego sposobie picia życia to można z kimś walczyć i na siłę go uzdrawiać ale zwykle to strata zdrowia, nerwów i bezsensowna szarpanina. Dopiero.konsekwencje swoich zachowań czasami powodują że ludzie chcą coś zmienić ale też nie zawsze. Dorosłego człowieka nie wychowasz bo czas na wychowywanie się dawno temu skończył. Pozdrawiam



          • RE: Szwagier

            Autor: fatum   Data: 2019-11-13, 21:57:40               Odpowiedz

            Przede wszystkim gratuluję Wam takiej szczerości i jednomyślności. Wszystko sobie mówicie?Wow!Zatem polecam dyżury w sprzątaniu za kogoś,kto umyślnie tego nie robi,bo nie musi.Kiedy jemu powiecie,że przyszliście na Forum,by otrzymać instrukcje jak wychować dorosłego człowieka,który ma takie,a nie inne spojrzenie na życie? I co ważne.Ma do tego prawo.Moim zdaniem to Wasza nagonka na niego nie jest normalna.Takie sprawy omawia się w cztery oczy.Jeśli są problemy z komunikacją,to podciągamy się w asertywności.Jeśli to nie pomaga,to zostaje pomoc specjalistyczna,czy się nam to podoba,czy też nie.Dorośli i dojrzali ludzie na ogół umieją się komunikować ze sobą.C.d. może nastąpić.



          • RE: Szwagier

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-13, 22:02:20               Odpowiedz

            Fatum. Nie z każdym da się komunikować. Są ludzie którzy nie liczą się z innymi
            Mają swoje zdanie i na tym kropka. A jak ktoś cierpi obok to jego problem. Swoją drogą masz trochę racji w tym że jak mu pasuje smród to jego smród. I jak chce tak żyć jak żyje to jego wybór. Może żyć sam jak chce żyć po swojemu i nie znajdzie nikogo kto chce żyć z nim takim jakim on jest. To jego wybór. Trudny dla otoczenia jak widać. Ale na szczęście otoczenie też ma wybór i może się na szczęście wyprowadzić. I to jest ta dostępna wolność..



          • RE: Szwagier

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-13, 22:06:33               Odpowiedz

            Znam przypadek małżeństwa gdzie dorosły syn żyje na ich koszt (zameldowany) i nic nie robi. Rzuca pracę. Syf w pokoju. Ma 36lat. I nie mogą się go pozbyć.i mają taki problem ze na to patrzą. I też nie mogą nic. Wyprowadzić się też nie mogą. A jak próbują coś to jest awantura lub on wychodzi z domu... I wraca. Potem. I nic nie da się zrobić bo jest zameldowany itp.itd. ale tutaj jest ta wolność. Można się wynieść.



          • RE: Szwagier

            Autor: fatum   Data: 2019-11-13, 22:37:13               Odpowiedz

            Tak.Można.Ale to jest wątek naciągany i mało interesujący jak dla mnie.P.S. Mirabelle powiedz mi proszę,czy Ty serio uważasz ten wątek za poważny?Jeśli taki by był,to koniec świata.Horror.Co się dzieje z ludźmi?Zwykłe życie ich przerasta?A co zrobią kiedy ktoś ulegnie np.poważnemu wypadkowi?Też będą takimi bzdetami się nadal zajmowali?,czy zaczną żyć na serio?



          • RE: Szwagier

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-14, 00:29:28               Odpowiedz

            Fatum. Wątek odnośnie celów jest mało zrozumiały (czego potrzebuje od Forum). Odnośnie powagi tematu to myślę że fakt że ktoś nie funkcjonuje na poziomie samodzielność i zdolność do samodzielnego życia to poważny problem ale chyba dla otoczenia tylko a nie samego obiektu tej dyskusji. Pozdrawiam



          • RE: Szwagier

            Autor: lukass   Data: 2019-11-14, 10:27:30               Odpowiedz

            "Nie z każdym da się komunikować. Są ludzie którzy nie liczą się z innymi"

            haha co wy się tu wzięliście za tłumaczenie fatum ? przecież to ona jest wręcz przykładem "szwagra" i kota który robi do kuwety na tym forum :)

            ewentualnie czasem schowa buty, co by wszyscy myśleli, że jej nie ma <lol>



          • RE: Szwagier

            Autor: fatum   Data: 2019-11-14, 13:08:46               Odpowiedz

            Mirabeleczko-:)*proszę bardzo Ciebie popisz z tym zakochanym we mnie do białego szaleństwa lukassie,bo łazi za mną i czepia się mnie jak rzep ogona.To przypadek jest raczej nieuleczalny,ale dajmy mu szansę
            Niech się nieuleczalnie we mnie zakochany lukass pokaże co potrafi pisząc np.z Tobą Mirabelle.Szansa należy się każdemu.A najbardziej nieuleczalnie zakochanemu.-:)Proszę Mirabelko pisz z nim.Inaczej popsuje każdy wątek pisząc do mnie i o mnie.A przecież tego nie chcemy?Tak?P.S. lukass jest nieco zaburzony,ale Ty Mirabelle poradzisz sobie z nim doskonale.Wiem o tym.Dzięki.Miłego dnia.



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: fatum   Data: 2019-11-14, 13:33:18               Odpowiedz

            "Wątek odnośnie celów jest mało zrozumiały (czego potrzebuje od Forum). Odnośnie powagi tematu to myślę że fakt że ktoś nie funkcjonuje na poziomie samodzielność i zdolność do samodzielnego życia to poważny problem ale chyba dla otoczenia tylko a nie samego obiektu tej dyskusji." Super spostrzeżenie.Dzięki.Doszkoliłam się.-:)Mirabelle zapraszam Ciebie do mnie na kawkę.Ok?



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-14, 19:48:15               Odpowiedz

            Wiesz Fatum-tez uważam że gdybyśmy byli w świecie rzeczywistym i patrzyli sobie w oczy to te wszystkie wycieczki byłyby bardziej adekwatne. W zasadzie bardzo lubię kawę z mlekiem. Więc chętnie bym ją z Tobą wypiła. Lukas nie zaczepia mnie więc co poradzić ...mężczyźni mnie nie zaczepiają zbytnio. Ale odkąd mam jednego to mnie już ten fakt nie Dołuje.Mam już swojego Lukasa.. Lukas woli Ciebie. Ty też sobie z tym poradzisz mam wrażenie:)



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: fatum   Data: 2019-11-14, 20:43:57               Odpowiedz

            I see.-:)Cieszę się,że wierzysz w moją moc.Cokolwiek to znaczy.Też lubię kawkę z mleczkiem i z wanilią-:)A Twój Lukass też będzie z nami pił?*^*,kawkę oczywiście tylko.Pa.



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-14, 20:53:47               Odpowiedz

            Ten prawie mój Lukas jest typem co się odnajduje w każdych okolicznościach. Z pewnością by zadbał o to byśmy się dobrze bawiły. Taki jest pozytywny do kobiet i to bardzo. Tak sobie myślę że spotkanie w świecie rzeczywistym byłoby nie lada przeżyciem dla mnie. Zobaczyć i poczuć kontakt. Ten wirtualny jest pozbawiony relacji i dlatego myślę tak często lecą oceny i złośliwości. Net jakoś wyzwala takie emocje. Ciekawe dlaczego...Mialabys dużo śmiechu w towarzystwie Lukasa. Dlatego go lubię. Wnosi dużo radości. Ale niestety jest na ten moment niedostępny. Żyjemy na odległość niestety ... Pozdrawiam i pamiętaj że net to tylko net. Ludzie są jacyś milsi jak na siebie patrzą i czują obecność drugiego a nie odwołują się do wyobrażeń i własnych skojarzeń. Pozdrawiam



          • RE: Szwagier .......

            Autor: Baastia   Data: 2019-11-14, 23:09:15               Odpowiedz

            Obawiacie sie, ze jak nie pomozecie i cos sie stanie,
            to bedziecie sie czuc winnymi zaistnialych wydarzen?
            Na wszystko nie macie wplywu i nie bedziecie miec.
            Nasza moc jest ograniczona.



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: fatum   Data: 2019-11-15, 13:19:19               Odpowiedz

            Wiesz dla mnie net,czy Real to taki sam obszar,jeśli chodzi o "czucie" drugiej osoby.Nie mam z tym problemu.Jestem jak ten pies,który wyczuwa intencje danego człowieka.A moim zdaniem jak ktoś jest wredny ogólnie,to się ten fakt ujawni wcześniej lub później i to już nie zależy czy to będzie w Realnym,czy wirtualnym świecie.W moim przypadku to tak to wygląda Mirabelle.Jest więc daleko od Ciebie ten zabawny Lukas?Jedno mnie zastanawia,co takiego Ciebie w nim urzekło?Jego wesołość,czy wesołkowatość?Sory,ale jest zasadnicza różnica między naturalną wesołością,a nieciekawą wesołkowatością.Od razu widzę tych gamoni o wesołkowatych gębach,bo czują już zbliżającą się nienaturalną przyjemność (upijanie się,lub narkotyki i tą zbliżającą się falę przyjemności,która powoduje,że "kochają" cały świat,itd.).Twój Lukas to,którą z tych "radości" przejawia???Wiesz już to?P.S. mówisz,że miałabym dużo śmiechu w jego towarzystwie,czyli co by mi mówił lub robił?-:)Jestem bardzo ciekawa.Powiesz mi?-:)



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-15, 14:58:39               Odpowiedz

            Lukas. Może tak-tam gdzie ja widzę pustą połowę szklanki on widzi potencjalne możliwości. Jest po prostu optymistą z natury.,
            Tam gdzie ja bym się załamała i dawno sobie odpuściła (lęk) on jest taki, że się nie poddaje bo widzi to co poza lękiem. czego ja nie widzę.
            Gdy on mówi kocham Cię ja myślę co on plecie trzy po trzy..on nas widzi już na spacerze w lesie i widzi to czego nie ma w sposób pozytywny.
            Może uzupełnia moją perspektywę i dlatego przy nim się dużo śmieję;)
            Obecność jego (niestety tylko fizyczna) wprowadza dobrą energię. Niestety bardzo rzadko mam okazję go spotykać. Więc dla mnie to taki niby związek choć on pewnie już by się mógł hajtać. Taki jest. Ogólnie to nie wiem czy to szczęście czy nieszczęście...(takie podejscie). Ale jest na pewno inne.
            W każdym można zobaczyć to co pozytywne i to co negatywne.
            On widzi w sposób nieco idealistyczny i nadmiernie optymistyczny. Ja mam odwrotnie;)



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: fatum   Data: 2019-11-15, 21:53:11               Odpowiedz

            Czyli chcesz tego Lukassa?Ok.



          • RE: Szwagier Mirabelle strzał w 10-kę!..........

            Autor: Mirabelle   Data: 2019-11-15, 22:23:21               Odpowiedz

            Czy chce z nim żyć to nie wiem bo z nim nie żyłam a ja przewiduje zwykle ogrom utrudnień więc się nigdy nie deklaruje. Lubię sytuację w których nie muszę:) On na ten moment bardzo chce i to jest fajne. Dla mnie. Lubię obecność ludzi którzy mają ten wewnętrzny ogień i są tacy energetyczni. Ożywiają. Muszę przyznać że są fajne wibracje. Ale życie traktuje jak moment. Nic nie dano nam na zawsze.



    • RE: Szwagier

      Autor: Adamos325   Data: 2019-11-16, 09:26:38               Odpowiedz

      Szwagier - jednym słowem, Ferdynand Kiepski tylko w takim doskonalszym wydaniu, doskonalszym oczywiście w tę złą stronę. Współczuję Ci - bo Ferdynand jest choć trochę inteligentny... Twój szwagier, jeśli żyje w takich warunkach, z tego co piszesz nie za dużo... Ja bym się wyprowadził - lub z nim poważnie porozmawiał, jak by mi zabrakło cierpliwości, po pijanemu lub po trzeźwemu... ;)) Albo oddalił się od niego na bezpieczną odległość - ale do tego pewnie potrzeba jest też trochę funduszy :) :(



    • RE: Szwagier

      Autor: Adamos325   Data: 2019-11-16, 09:53:44               Odpowiedz

      Jeszcze jedno dodam, na co nie zwróciłem uwagi - szwagier ma dopiero 20 lat, dopiero zaczyna życie, pozwala sobie na relaks - i może jeszcze się zmienić... ;) Może rzeczywiście, trzeba trochę mu pomóc - choć delikatnie, żeby on chciał a nie Wy!! Może jeszcze wyrośnie... - choć też pewne nawyki, które się podobają, z czasem wchodzą też w zwyczaj :(