Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Zazdrość?

    Autor: Ellipsis   Data: 2019-11-05, 12:13:15               Odpowiedz

    Raz już próbowałam się odciąć od tej koleżanki, ale ona wraca zawsze jak bumerang... Poznałam ją jako skromną dziewczynę, fajną, otwartą, sympatyczną. Po kilku latach przelotnej znajomości (różnie bywało) zmieniła się w zazdrośnicę, wiecznie niezadowoloną z życia, narzekającą, jak to ma w życiu ciężko i pod górkę, komentującą wygląd innych dziewczyn, ich status materialny... Mówiła: "ta to się ustawiła..." albo "ta sobie znalazła bogatego męża, widać powinnam wziąć z niej przykład...". I wzięła. Znalazła sobie (a raczej może on ją znalazł). Pracują razem, zresztą ja też, w tej samej na nieszczęście branży i firmie. Zwlekał z oświadczynami więc zaszła z nim w ciążę. Teraz ma być szybki ślub i wesele, na którym mam być gościem... Ostatnio powiedziała mi, nie wiem po co, ile zarabia jej przyszły mąż. Wiedziałam, że jego zarobki są duże, ale chyba nie aż tak. Trochę mi się zrobiło przykro. Mój kochany mąż w życiu tyle nie zarobi, choć pracuje bardzo ciężko, jest bardzo dobrze wykształconym, mądrym człowiekiem, ale jakoś bez smykałki do biznesu. Powiedziała mi o tym taka podekscytowana, zadowolona... Jakby długo na to czekała. A za chwilę dodała, że jej woda sodowa do głowy nie uderzy itp.
    Nie wiem, po co mówi mi takie rzeczy-jakim samochodem jeździ, jakie ma mieszkanie, zaczęła teraz się tym chwalić - wcześniej niespecjalnie miała czym, żyła na przeciętnym poziomie, miałyśmy raczej podobne problemy. Denerwuje mnie to. Mąci mój spokój. Nie chcę być już gościem na jej weselu, nie chcę przebywać wśród tego "bananowego" towarzystwa, które stać na wszystko, oprócz kultury (wiem, jak się potrafi zachować czasem taka osoba w pracy, mam do czynienia z ludźmi tego typu). Jestem zazdrosna czy co? Czy po prostu ona chce mi coś pokazać? Udowodnić, że jest w czymś lepsza? Dowartościowuje się w ten sposób? Wcześniej liczyła każdą złotówkę, nie można było pójść z nią na kawę bo skąpiła, ciągle oszczędzała. Teraz wielka pani doradza mi, żebym wzięła sobie "panią do sprzątania", tak jak jej chłopak, jak powiedziałam, że mam w domu bałagan, bo pracuję, mam dziecko i nie mam czasu sprzątać... Jestem zażenowana. Chodzę jak struta, źle na mnie wpływa ta osoba, unikałam jej dłuższy czas, udawało się, potem odnowiła ze mną znajomość, a ja dałam się w to znowu wkręcić. Żałuję bardzo. Znowu muszę się wyplątać z tego.
    Mam jej szczerze powiedzieć co myślę i nie pójść na ten ślub tym razem ucinając znajomość kompletnie? Nawet nie mam na to ochoty przebywać wśród tych ludzi na jej weselu. Dla mnie to ten typ kobiety, której jedynym celem w życiu stało się posiadanie bogatego męża i jest dla mnie prawie oczywiste, że to nie była wielka miłość, tylko chłodna kalkulacja... Stronię od takich kobiet, drażnią mnie, próbują błyszczeć w blasku swoich mężów, dodając sobie wartości... Jest atrakcyjną kobietą, podoba się mężczyznom, ale ja też podobno jestem atrakcyjna, nie zwracałam na to raczej nigdy uwagi, mam "męski"styl, nie noszę sukienek, spódniczek, nie doczepiam sobie rzęs... Jestem inna, takie kobiety też lubię. Mam silne poczucie niezależności, również finansowej. Ona jest moim przeciwieństwem. Czy takiej osobie w ogóle jest sens tłumaczyć dlaczego chcę się od niej odciąć? Czy po prostu lepiej przestać odbierać telefony i odbierać wiadomości... A może ja jestem jakaś oderwana od rzeczywistości? Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Szukałam mądrego człowieka, z którym spędzę resztę życia. Ale widzę, że świat stoi na czym innym...



    • RE: Zazdrość?

      Autor: lukass   Data: 2019-11-05, 12:49:39               Odpowiedz

      "Dowartościowuje się w ten sposób?" bardzo możliwe :)

      no jak to co zrobić ? prosta sprawa. Możesz to rozegrać na dwa sposoby. Możesz powiedzieć, że nie masz ochoty patrzeć na jej wesele itd itd, co się będzie liczyć z furiacką reakcją najpewniej i czepianiem się ciebie.

      2 opcja : zwyczajnie przekazać jakieś gładkie kłamstwo, pokroju, że np jesteś jako chrzestna zaproszona na chrzciny bla bla i nie możesz niestety pojawić się na weselu.



      • RE: Zazdrość?

        Autor: Tuluzka   Data: 2019-11-05, 14:27:01               Odpowiedz

        Ja bym wybrała tę drugą opcję;) bo bardzo prawdopodobne, ze ona "w zamian" obrazi się na Ciebie i gładko bez weselnego zadęcia, upieczez dwie pieczenie przy jednym ogniu ;)))

        " Zwlekał z oświadczynami więc zaszła z nim w ciążę. Teraz ma być szybki ślub i wesele"

        No i nie masz czego zazdrościć, bo to raczej nie rokuje na długi i udany związek .

        " A może ja jestem jakaś oderwana od rzeczywistości? Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Szukałam mądrego człowieka, z którym spędzę resztę życia. Ale widzę, że świat stoi na czym innym..."

        A czy to nie Ty decydujesz o tym, na czym Twój świat stoi?

        Zawsze przecież mozesz zmienić zdanie, rozwieść się i w podobny sposób jak Twoja koleżanka złapać bogatego, acz głupiego męża,czyz nie ? ; )))


        PS
        Nie stawiaj tylko na grzebanie się w starych odpadach, jak Fati ;)))




        • RE: Zazdrość?

          Autor: fatum   Data: 2019-11-05, 17:47:30               Odpowiedz

          "Nie stawiaj tylko na grzebanie się w starych odpadach, jak Fati ;)))" Tulu,Ty rzeczywiście mnie "kochasz".-:)Zatem po prostu biorę tą "miłość" dla siebie.Jaka,by ona nie była.Dzięki mimo wszystko.P.S. i powiem z empatią,że dobrą dałaś podpowiedź.W moim stylu.-:).Serio.



        • RE: Zazdrość? Tuluzka....*

          Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 10:17:23               Odpowiedz

          Głębszy ogląd/wgląd w to grzebanie się w starych odpadach jest moim zdaniem potrzebny Autorce wątku.Grzebiąc w sobie głębiej może może się dogrzebać co może zrobić dla siebie samej,by nie ulegać nadmiernej zazdrości.Zazdrość już umęczyła Autorkę na tyle,że nawet założyła wątek.W zasadzie to jak słusznie zauważyła SD obie przyjaciółki potrzebują siebie nawzajem.Czy ich relacja jest toksyczna to tego do końca nie wiem,bo przecież tylko Autorka pisze,że ma niechęć do tego,czy tamtego,ale nie działa na niekorzyść swojej przyjaciółki.Wyraża tylko swoje myśli pisząc o swojej zazdrości,której to zazdrości jest świadoma moim zdaniem.Chce się tylko upewnić,że jest zazdrosna.Jest.Ale nie jest osobą osamotnioną w tej zazdrości.-:)Dlatego przyszła tutaj,by się więcej dowiedzieć o zazdrości i jak sobie z tym radzić.Czy uzyskała odpowiedzi w tej materii?Chyba nie do końca.Jednak Autorka nie daje odpowiedzi,więc pozostają zwykłe domysły,co się często zdarza,gdy Autorzy zakładanych wątków nie uczestniczą do końca w rozmowach o swoim problemie.Autorko wątku,czy możesz się odezwać jeszcze?-:)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 10:32:54               Odpowiedz

            P.S. Ellipsis znajdziesz siłę,by się jednak podzielić pewną dozą pozytywności? -:) Dzięki.



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-08, 15:37:12               Odpowiedz

            Zazdrość to jest jedna z emocji które nam towarzyszą, której jesteśmy udziałem - i właściwie jest czymś naturalnym..., dopóki też nie zaczyna burzyć nam życia, zaczyna nami rządzić. Ale z czasem, wraz z dojrzewaniem, rozwojem możemy też tę zazdrość pokonać, wyeliminować np. poprzez miłość :)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 17:15:00               Odpowiedz

            Adam,ale poprzez miłość chyba do pieniędzy.?-:)Jak Ellipsis wygra np.3miliony złotych,to i do Przyjaciółki będzie zgoła milsza.Tak uważasz,czy masz inną wersję miłości dla Ellipsis?Szkoda,że naszych wypocin nie czyta.Może by coś nam zasugerowała w temacie miłości.-:)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-08, 19:42:49               Odpowiedz

            Fatum, to jest najprostsza droga, którą Ty pokazałaś :))) - ale są jeszcze inne drogi tej miłości, trochę bardziej kręte - ale trwalsze ;)

            aPatia, o nie zahacza - tu pieniądze za dużo nie rozwiążą, ale teraz tego tematu nie chce mi się rozwijać... Może Ty Fatum mnie wyręczysz? :)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 20:35:59               Odpowiedz

            Krótko powiem.Światem rządzą pieniądze i dobrze,by było,żeby też światem rządziła miłość.Problem jest prosty.Każdy miłość rozumie po swojemu.Ilu ludzi,tyle "miłości",że nie da się tego zwyczajnie ogarnąć.Doskonale czujemy co to jest miłość,ale w działaniu jej nie stosujemy,mimo,że mówimy inaczej.Adam,gdyby się ludzie umieli kochać tak jak my się oboje kochamy-:),to na świecie nie byłoby wojen,głodu i śmierci.Ale człowiek już nie potrafi kochać i tylko siebie oszukuje i innych,że potrafi kochać.Planeta Ziemia zagubiła Energię Miłości.Czas to naprawić.Ale jak?Ktoś to wie?To niech tutaj powie.Niech nie ukrywa tej/takiej Tajemnicy.Ocali tym samym siebie i innych.Planeta przeżyje,a on razem z nią.Chętnie powitam takiego zbawiciela świata.Bardzo chętnie.



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-08, 22:40:49               Odpowiedz

            Fatum, problem raczej leży w tym - że wszystko już zostało powiedziane, tylko ludzie nie chcą tego stosować ;)
            Zauważ - człowiek młody, nastoletni umie posługiwać się w większości językiem miłości, bezinteresowności, szczerości - choć nikt go tego nie uczył, to jest dar/umiejętność naturalna. Ale z czasem mówi - byłem naiwny... - dlatego? - bo... świat go tego nauczył i mu to pokazał. Że trzeba rozpychać się rękoma, żeby coś osiągnąć - a nie posługiwać się językiem miłości... :( Dopiero na starość zaczyna znów za tym tęsknić - ale wtedy przeważnie już jest za późno ;)

            Tak, światem rządzi pieniądz - i dlatego ludzie się tacy stają..., ulegają swoim namiętnościom i podszeptom świata. Choć dzięki temu też się rozwijany... ;) Ale pytanie, może miłość, prawdziwa, ta pierwsza, by nas jeszcze bardziej rozwijała?

            Fatum - tak jak my się kochamy - to już nikt tak nie będzie się kochał!!! :))))) Nasza miłość jest jedyną i niepowtarzalna i nie do odtworzenia ;)) Zresztą, każdą miłość pewnie ciężko jest odtworzyć...

            Dobranoc Zakochani ;)) :**



          • Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......))) Adam.

            Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 23:09:18               Odpowiedz

            Sama teraz powtórzę." Nasza miłość jest jedyną i niepowtarzalna i nie do odtworzenia;))". Amen. P.S. teraz już rozumiesz Adam,że jest tak tylko dlateg,że oboje w miarę ogarniamy nasze/swoje emocje.Także i dlatego,że w trudnych sytuacjach jednak zachowujemy równowagę.Umiemy analizować przykre sytuacje i dobre wnioski z nich wyciągać.Potrafimy wywołać/przywołać uśmiech na naszych twarzach dosyć często.I co najważniejsze.Jesteśmy wobec siebie bardzo cierpliwi.Bardzo.Wszystko to razem wzięte mówi,że nasza Przyjaźń Forumowa jest bezcenna.Pozdrawiam i dzięki,że jesteś.Serio.



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: APatia   Data: 2019-12-08, 20:46:14               Odpowiedz

            Sorry, po prostu mam dość chłopów którzy z uporem maniaka twierdzą, że chcą się zaprzyjaźnić, na początku robią wszystko żeby mi to uświadomić, a koniec końców są zazdrośni bo mam ochotę pogadać sobie z kimś innym, albo z przyczyn osobistych, niezależnych ode mnie rezygnuję z wyjazdu służbowego. Przecież to chore.

            Trochę odbiegłam od głównego tematu ale się zirytowałam :-/



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-08, 22:47:45               Odpowiedz

            To prawda APatia - takich chłopców jest dużo... Ale żeby to zrozumieć i nie zazdrościć - po prostu trzeba do tego dojrzeć... To najpewniejsza droga. Inaczej chłopcy będą zawsze zazdrośni, też dużo takich znam - ale i vice-versa - kobiety też są zazdrosne, równie jak mężczyźni!!

            Tylko... siebie się nie widzi :))

            Temat miłości - to hektolitry wody i tomy bibliotek - nieskończony...., i bezczasowy.



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: APatia   Data: 2019-12-08, 23:02:45               Odpowiedz

            Adamos
            oczywiście, że tak. Ja również byłam zazdrosna o 'przyjaciela'. Tylko że w moim przypadku ten 'przyjaciel' nie był już dla mnie przyjacielem. Po prostu się w nim zakochałam i próbowałam to wyprzeć.

            Ale jeśli chłopak ma narzeczoną, z którą jest szczęśliwy i jednocześnie robi wszystko żeby się ze mną zaprzyjaźnić nie mam nic przeciwko. Tym bardziej że poznałam tą dziewczynę i ją polubiłam.
            A po pewnym czasie ten sam facet próbuje mi uzmysłowić, że wcale niekoniecznie jest tak szczęśliwy w związku jak mi się wydaje. Ba... 'przypadkiem' zdarza mu się powiedzieć do mnie 'Słońce', 'Moja Małpka' czy też nawet 'kocham cię'. Jednocześnie trwa w związku z narzeczoną, planuje ślub ale obraża się na mnie, bo na imprezie rozmawiam z innym facetem, bo tańczę z innym, bo inny odwozi mnie do domu (nie dlatego, że czegoś ode mnie chce tylko dlatego że mieszka w tej samej okolicy i go o to wcześniej poprosiłam!). To kim jest taki facet? Psem ogrodnika? Na pewno ma jakiś problem, jakąś potrzebę skupiania na sobie uwagi kobiet.



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: APatia   Data: 2019-12-08, 23:08:08               Odpowiedz

            To niech mi głowy nie zawraca i nie wmawia, że chce przyjaźni. Już raz przez to przechodziłam i nie dam z siebie głupa robić.
            Chodzi o to że nie pierwszy raz spotykam się z takim zachowaniem. Co coraz bardziej niestety utwierdza mnie w przekonaniu że kobieta i facet nie mogą się przyjaźnić.
            Jego zazdrość jest wg mnie nieuzasadniona... niczym.



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 23:41:21               Odpowiedz

            Przyczyna jest znana.Przyjaźń damsko-męska nie sprawdza się,bo mimo strań seks odbiera rozum.Udają przed sobą,że nie potrzebują seksu,ale jednak potrzebują.Badania to potwierdzają.Biologii nie da się zbyt długo oszukiwać.Chyba,że oboje są aseksualni,to mogą się faktycznie przyjaźnić.Tylko muszę zaraz doczytać,czy ci aseksualni lubią się przyjaźnić.-:),czy taka przyjaźń jest bardziej gorąca,czy raczej zimna?-:)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 23:59:36               Odpowiedz

            """Przyjaźń to świadome uczucie. Trzeba jednak rozeznania, uczciwości wobec siebie i autoanalizy. Czemu służy przyjaźń z przyjacielem płci przeciwnej? Czy nie wychodzę poza granice przyjaźni ? Czy przyjaźń nie ma charakteru nieświadomej albo wypartej miłości? Czy nie oczekuję czegoś więcej ze strony przyjaciela? Czy mylę przyjaźń damsko-męską z pożądaniem, przywiązaniem, bezwarunkową akceptacją albo romansem?""" dla Patii.-:)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-09, 06:09:36               Odpowiedz

            Czasami też jest tak, że przyjaźń zamienia się w pożądanie... - mimo najszczerszych chęci ;)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: Tuluzka   Data: 2019-12-09, 12:25:57               Odpowiedz

            Adam
            "przyjaźń zamienia się w pożądanie... - mimo najszczerszych chęci ;)"

            No to chyba tymi "chęciami" właśnie piekło brukowali ;))))))



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: fatum   Data: 2019-12-09, 12:54:43               Odpowiedz

            Tulu wierzysz w przyjaźń damsko-męską?-:)A co sądzisz o tych pytaniach,które podałam Patii do rozważań?Pisz.Wiem,że nie możemy się przyjaźnić,ale pisać to chyba możemy?-:)Wymiana energii przy pisaniu też czyni cuda.Popatrz tylko na nas (Adama i mnie).-:(Prawdziwy cud.Przyjaźń damsko-męska bez kontaktu.Chyba książkę o tym fenomenie socjologicznym napiszę.Miłego dnia.Czekam na Twoją odpowiedź.Całusy.-:)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-11, 09:30:19               Odpowiedz

            No i złapałaś mnie Tulu - tak, czasami tak jest... ;) :( Więc może lepiej nie zaczynać? :) - ale życie to też próby i wyzwania - przez to się hartujemy, poznajemy życie "bądźcie płodni i czyńcie sobie ziemię poddaną..." - więc Bóg też nas do tego zachęca, nawet jak występuje ryzyko i popełniamy błędy - lepiej jest czynić, niż się bać i spocząć na laurach, przypowieść o talentach. Obyśmy może tylko nie przedabrzali... ;)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: APatia   Data: 2019-12-09, 10:03:50               Odpowiedz

            Mam wrażenie, że w tym przypadku na te pytania powinien odpowiedzieć sobie mój kolega.
            A dla jego narzeczonej powinien być osobny zestaw pytań. ;-)



          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: fatum   Data: 2019-12-09, 12:18:08               Odpowiedz

            Nie Patii.Na te pytania Ty sobie powinnaś już dawno odpowiedzieć.Niestety nadal jesteś małą dziewczynką.Dojrzała Kobieta nie mówi,że ktoś ma to zrobić (w tym wątku akurat Twój kolega)tylko robi sama ze sobą porządek i tyle.Ty mi tak Patii brzmisz: mamusiu to on jest winny,to on mnie ciągnie za warkoczyki,itd.Ja tylko się cieszę,że on to mi robi.Mamusiu nie zabraniaj mi tej przyjemności.Jestem przecież małą dziewczynką.Jak dorosnę to będę......))).I mamy naszą Patię.Ona zupełnie niewinna,a on tylko winny.Patii przestań być małą dziewczynką.Proszę.Pa.




          • RE: Zazdrość? Tuluzka....* Ellipsis.^......)))

            Autor: APatia   Data: 2019-12-08, 17:46:50               Odpowiedz

            Autor: Adamos325 Data: 2019-12-08, 15:37:12
            Zazdrość to jest jedna z emocji które nam towarzyszą, której jesteśmy udziałem - i właściwie jest czymś naturalnym..., dopóki też nie zaczyna burzyć nam życia, zaczyna nami rządzić.

            I dopóki nie wychodzi od kolegi z pracy który ma narzeczoną, a strzela focha gdy jego koleżanka - od której nic nie chce - zostaje odwieziona do domu po imprezie przez innego kolegę.
            Czasami nie ogarniam facetów...



    • RE: Zazdrość?

      Autor: fatum   Data: 2019-11-05, 13:53:32               Odpowiedz

      Ellipsis Twoje poprzednie wątki też są tragicznie-męczące.Nie wierzysz?To je sobie poczytaj.Lektura na "poprawienie" humoru zapewniona.Polecam.



      • RE: Zazdrość?

        Autor: Ellipsis   Data: 2019-11-05, 14:52:40               Odpowiedz

        Fatum, jeśli Twoim sensem życia jest wyśmiewanie problemów innych to zniknij z tego forum. Poszukaj innego. Równie męczące jest Twoje podejście.



    • RE: Zazdrość?

      Autor: APatia   Data: 2019-11-05, 18:11:52               Odpowiedz

      W sumie to... dlaczego z nią w ogóle rozmawiasz? Przecież możesz powiedzieć, że niestety nie przepadasz za nią i nie masz ochoty być na weselu.
      Ja niedawno uznałam, że nie mogę się dogadać z wieloletnią przyjaciółką. Ona uważa, że ja się bardzo zmieniłam, cokolwiek powiedziałam krytykowała mnie, uważała że nie mam racji, próbowała narzucać mi swoje zdanie mówiąc że moje myślenie jest głupie.
      Moja przyjaciółka, którą znam od 30 lat powiedziała że zmieniłam się, bo stałam się bardziej otwarta na ludzi i bardziej pewna siebie ale nie widzi w tym nic złego. Więc przy kolejnej rozmowie i kolejnych krytykach powiedziałam, że nie ma sensu tego dłużej ciągnąć i zerwałam z nią kontakt. Bo nie potrzebuje w swoim otoczeniu ludzi którzy wmawiają mi że coś jest ze mną nie tak i takich przez których czuję się źle.
      Tobie też radzę zerwać z nią kontakt. A przynajmniej go ograniczyć.



      • RE: Zazdrość?

        Autor: fatum   Data: 2019-11-05, 18:28:52               Odpowiedz

        APatia.To co opisałaś o swojej Przyjaciółce to żywcem przypomina trudną sytuację byłego alko.Przestał pić.Wszedł na wyższy poziom rozumienia i to drażni teraz inne osoby (pijące).U Ciebie Pati jest podobnie.Kiedy byłaś na poziomie swojej przyjaciółki,to ją lubiłaś.Weszłaś na inny level i są trudności komunikacyjne.Kto ma teraz gorzej?Ty,czy przyjaciółka???-:)



    • RE: Zazdrość?

      Autor: atakaaa   Data: 2019-11-06, 10:57:01               Odpowiedz

      Jestes zazdrosna ale nie dziwie Ci sie bo na Twoim miejscu chyba tez bym byla. chociaz mam w swoim otoczeniu ludzi duzo bardziej majetnych od siebie i nie czuje zazdrosci, moze dlatego, ze ejstem szczesliwa i zyje po swojemu. Kolezanka chce sie dowartosciowac Twoim kosztem. Ja bym uciela taka znajomosc- po co sb psuc nerwy, zycie jest za krotkie na takie sytuacje. Przestan odbierac telefony, wymiksuj sie z wesela, w ostatnim momencie odwoluj spotkania.



    • RE: Zazdrość?

      Autor: atakaaa   Data: 2019-11-06, 11:02:44               Odpowiedz

      FATUM, Ty nie masz zycia w realu? Caly czas widze Twoje wpisy na tym forum i serio! Myslalam na poczatku, ze jestes tutaj moderatorka :D Teraz widze, ze jednak nie...
      Sprawdzialm wpisy nawet z 2014,15,16 itd Ty wszedzie jestes.
      Nie szkoda Ci zycia na neta?



      • RE: Zazdrość?

        Autor: fatum   Data: 2019-11-06, 12:25:33               Odpowiedz

        Nie! Jednak dziękuję za troskę.Jeśli była szczera to spotka ciebie coś miłego.Umiem korzystać z dobra Energii.Cokolwiek z tego pojmiesz.Zatem wysyłam ci dobrą Energię na wszelki wypadek,że troska o mnie była prawdziwa i szczera.P.S. czemu jesteś na tym konkretnym Forum?Powiesz Czytającym ciebie?-:)*



    • RE: Zazdrość?

      Autor: Adrianna   Data: 2019-11-06, 12:16:32               Odpowiedz

      Elipsis, ja z kolei znam 'drugą'stronę medalu.To ja zostałam'porzucona',ze sie tak wyrażę ,wskutek tego,że moja wieloletnia przyjaciółka stała się osobą zamożną,a pochodziła...no cóz ..z niezbyt sytuowanej rodziny.Gdy pieniądz sprawił,że poczuła się pełna siły,mocy,czy czego tam jeszcze, nagle zauważyła,że inni...nie nadaja sie do niej.I wykopała wianuszek przyjaciół. Trudno mi się było z tym pogodzić, ale teraz nie zajmuję sobie nia myśli.Ludzie się zmieniają.To prawda,że punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.Gorzkie.



    • RE: Zazdrość?

      Autor: alt33   Data: 2019-12-05, 19:55:30               Odpowiedz

      takich ludzi jest pełno. sam ich znam. precyzyjniej mam nieszczęście ich znać. jeden tylko przykład. mój kuzyn. ja w okresie szkolnym byłem olimpijczykiem. na dodatek z dwóch przedmiotów. obu najwyższego szczebla. tego zaś mojego kuzyna jako też i całą jego rodzinkę to zdaje się wtedy bolało. niedawno odszukał mnie. po 20 latach. po to by mi zakomunikować iż jego córka wzięła udział w jakiejś tam szkolnej olimpiadzie przedmiotowej. co natomiast zrobiłbym na twoim miejscu? puściłbym kantem tę koleżankę. a ten jej ślub czy wesele to imho dobra ku temu okazja. pzdr.



      • RE: Zazdrość? alt33

        Autor: fatum   Data: 2019-12-06, 09:55:01               Odpowiedz

        ..."po 20 latach. po to by mi zakomunikować iż jego córka wzięła udział w jakiejś tam szkolnej olimpiadzie przedmiotowej...." P.S. ależ jesteś miły?-:)



      • RE: Zazdrość?

        Autor: fatum   Data: 2019-12-06, 10:01:20               Odpowiedz

        ...\"po 20 latach. po to by mi zakomunikować iż jego córka wzięła udział w jakiejś tam szkolnej olimpiadzie przedmiotowej....\" P.S. ależ jesteś miły?-:)Moim zdaniem warto było pogratulować tej zdolnej dziewczynie.Jesteś innego zdania?



        • RE: Zazdrość?

          Autor: alt33   Data: 2019-12-06, 14:19:44               Odpowiedz

          "Moim zdaniem warto było pogratulować tej zdolnej dziewczynie.Jesteś innego zdania?" owszem, innego, pogratulowanie byłoby bowiem sztuczne z mojej strony, ja owym olimpijczykiem byłem z dwóch szkolnych przedmiotów
          sensu stricto, jednego humanistycznego, drugiego przyrodniczego, i na najwyższym wówczas szczeblu, ona zaś, tj. ta zdolna córka, z wiedzy o karolu wojtyle, i na szczeblu najniższym.



          • RE: Zazdrość?

            Autor: fatum   Data: 2019-12-06, 15:35:08               Odpowiedz

            Wyłączam się z dyskusji,bo ja kocham Papieża i nie pozwolę,by ktoś taki....ubliżał Papieżowi.Brrrrr.)))P.S. ale są tutaj pewnie ludzie,którzy pewnie chętnie ponadają razem z Tobą na Ojca Świętego.Powodzenia.Pozdrawiam.



          • RE: Zazdrość?

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-07, 14:38:07               Odpowiedz

            No i małej rozmowy, wymiany 2 zdań - wyszła na wierzch WIELKA , ukrywana zazdrość - Fatum i Alt33 ;) Dodam jeszcze Alt33 Ty nie czujesz się kimś lepszym i wykształconym, mającym ułożone życie - takie osoby są spokojne i opanowane - a u Ciebie wyszedł nagle na wierzch jakiś ukrywany żal i rozdrażnienie... Córka znajomego to całkiem inna osoba - i nie należy łączyć ich umiejętności... No chyba że sam przyjaciel tak to przedstawił - żeby Ciebie podrażnić :)
            Pozdrawiam



          • RE: Zazdrość? Adamos325

            Autor: fatum   Data: 2019-12-07, 17:22:56               Odpowiedz

            ""Wyzwanie "Mocne relacje" jest kilkudniowym projektem rozwojowym, którego głównym celem jest wzmacnianie dobrych, wspierających relacji, jakie mamy w życiu i ograniczanie wpływu relacji toksycznych. Uczestnicy wyzwania trzymają się przez 5 dni zasad Mocnych Relacji. Oto one:" P.S. jak już się pojawiłeś Adam,to mam małe pytanie do Ciebie,co sądzisz o tym projekcie?



          • RE: Zazdrość? Adamos325

            Autor: fatum   Data: 2019-12-07, 17:31:03               Odpowiedz

            P.S. Pomysłodawczynią jest Edyta Zając. Wyzwanie mocne relacje.5-dniowe.Czytałeś coś w tym temacie?Pozdrawiam i daj mi szybko odpowiedź,bo może się "zapiszemy" razem?-:)Do odważnych świat należy,prawda?-:)i do Edyty Zając.



          • RE: Zazdrość? Adamos325

            Autor: Adamos325   Data: 2019-12-07, 19:00:42               Odpowiedz

            Nie, nie znam tego projektu - ale ciekawie to brzmi... - warto się temu bliżej przyjrzeć. Trochę się włączę i będę obserwował - wnioski przekażę :)



          • RE: Zazdrość? Adamos325

            Autor: fatum   Data: 2019-12-07, 21:08:53               Odpowiedz

            Cieszę się bardzo i czekam.Uściski.



    • RE: Zazdrość?

      Autor: SiostrzyczkaDiesel   Data: 2019-12-08, 08:15:05               Odpowiedz

      Tak, to zazdrość. Twoja próżna przyjaciółka wyczuwa, że masz kompleksy w kontaktach z nią i się tymi Twoimi kompleksami dowartościowuje. Być może zawsze niezdrowo rywalizowałyście ze sobą. Przywołam tutaj Twoje złośliwości o tym, jak ona kiedyś nie miała pieniędzy. Może ona wtedy miała kompleksy w kontaktach z Tobą i Ty się tymi kompleksami również karmiłaś.
      Na wesele pójdziesz, bo nie możesz bez niej żyć. I bez życzenia jej, aby się jej noga powinęła. Toksyczna relacja, ale wciąga jak narkotyk