Forum dyskusyjne

RE: Czerwienienie się. Nieśmiałość czy fobia?

Autor: JacekMacek   Data: 2019-06-14, 10:44:05               

Niestety, ale na tym forum są osoby, które w arogancki sposób...z pewnego rodzaju poczuciem wyższości? będą cie oceniać. Po prostu oceniać od stóp do głów, a potem ci ową ocenę narzucać. Nie ma to nic wspólnego z psychologią, czy nawet przeciętnie życzliwym podejściem do człowieka, choć przybiera maskę psychoanalityczną, czyli pozornie postawę która jest na miejscu. Moim zdaniem nie jest. Realizują tylko jakieś neurotyczne potrzeby bycia kimś widzącym, wiedzącym więcej? Jakąś czarownicą? ...po prostu odlot. Dobrze że jest internet i ludzie moga się w takie rzeczy bawić w necie.

Co do czerwienienia się...paradoksalnie to fatum dała ci sensowną odpowiedz. Niestety, nie jest to odpowiedz jakiej oczekiwałaś, ale do tego powinnaś się przyzwyczaić jeśli chcesz sobie z tą kwestią poradzić. Ponieważ podstawą walki z objawami lęku, jest po prostu akceptacja jego objawów. Często jest to ostatnia rzecz jaką chcą osoby zmagające się z jakimiś objawami lękowymi usłyszeć, a raczej wolą otrzymać receptę na zniknięcie objawu. Jednak dobry kierunek naznaczyła ci w pierwszym swoim poście fatum....niestety potem stała się po prostu arogancka i wychodzi z niej egocentryzm. nie istotne.

Erytrofobia jest formą lęku społecznego...i psychologia nie stawia tutaj jasnej granicy, czy jest to forma fobii społecznej, czy nie. Jest to zaburzenie bardzo podobne i jako takowe może być traktowane, jednak jest bardziej skomplikowane i choć zabrzmi to dziwnie....oni nie wiedzą czym to jest i jak to traktować. Oni czyli naukowcy psycholodzy.

Myślę że sensownie, choć zwięźle podsumował to MrSpock..choć można to pewnie rozwinąć i bardziej skonkretyzować. Istotne w lęku przed czerwienieniem się może być lęk przed bolesnym odczuciem odrzucenia. Oceniania. Obmawiania....generalnie jest to jakby lęk przed pokazaniem się innym, ale w sensie emocjonalnym. Lęk jakby blokuje ekspresję samego siebie, swojej tożsamości i ludzie z tym problemem tak to postrzegają...że ten lęk nie pozwala im być sobą, blokuje ich samych, ich tożsamość itd...Więc byłbym ostrożny ze zbyt daleko idącymi sądami, ze "nie masz fobii społecznej" bo nie jesteś fatum żadnym lekarzem żeby takie diagnozy stawiać.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku