Forum dyskusyjne

Jak pomóc osobie, która padła ofiarą manipulacji?

Autor: juliasworld   Data: 2019-04-16, 10:15:08               

Witam,
mam poważny problem. Mój były chłopak ewidentnie padł ofiarą manipulacji ze strony swojej byłej, już chyba nawet obecnej dziewczyny. Jestem pewna, że stosuje ona szantaż emocjonalny na nim, poza tym większość technik manipulacyjnych się zgadza, on kontaktując się z nią kompletnie nie jest sobą. Wydaje mu się, że darzy ją jakimś niewytłumaczalnym uczuciem i nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Mówi, że chciałby z tego wyjść, ale nie wie jak. Był parę razy u psychologa, psycholog stwierdził, że to dość ciężki przypadek i radził mu całkowicie odciąć się od takiej osoby, ja też bardzo dużo z nim o tym rozmawiałam. On jednak twierdzi, że to dla niego za trudne, nie jest w stanie się powstrzymać przed kontaktem z nią. Wie, że nie bedzie przy niej szczęśliwy, sam mówi, że wie, że go zrani i że to ona ma nad nim kontrolę, nie on nad sobą. Nie wiem już co robić, bo on najwyraźniej wpadł w to, co było w przeszłości -przez nią stracił wszystkich przyjaciół, dobry kontakt z rodziną, bo ona chciała go mieć tylko dla siebie. Boję się,że to znów się dzieje, ale moje słowa, rozmowy z nim nic nie dają. Nie dałam sobie z tym rady i napisałam mu, żeby kontaktował się ze mną, gdy będzie miał jakiś problem, bo nie mogłam już tego wytrzymsć, że nic do niego nie dociera. Teraz boję się, że źle zrobiłam, że może nie pomogłam mu wystarczająco. Podejrzewam, że on przez nią może przestać chodzić do psychologa... nie ma mnie przy nim, nie będzie psychologa, praktycznie nie ma już nikogo kto może mu pomóc, bo on się przed tym usilnie broni, próbuje argumentować, że żyje nadzieją, że między nimi będzie jednak dobrze. Prawda jest taka, że ona już zaczęła swoją grę, nadużywa tego, że byli ze sobą 2.5 roku i że jest do niej przywiązany emocjonalnie. Myślałam, że już głupieję i sobie wszystko wymyślam, ale teraz jestem pewna, że ona nim manipuluje, nie może znieść tego, że już powoli wychodził na prostą i układał sobie życie. Moje pytanie -czy jest coś co mogłabym zrobić, żeby mu pomóc? Już sobie z tym nie radzę, gdy widzę, że on znów się w to pakuje...

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku