Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: fatum   Data: 2020-10-06, 16:34:12               Odpowiedz

    https://youtu.be/z7GtuHfGBlg czy to może być prawda?

  • Dla bezogonka.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-27, 23:11:09               Odpowiedz

    P.S. https://youtu.be/0TAtzXW6pHg

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-27, 22:38:26               Odpowiedz

    Wiesz bezogonka ja już wiem,że jestem z Oriona i tam też powrócę.-:)Jeśli chodzi o mrrru to moim zdaniem on mało wie o mind control.Ale ma takie prawo.Natomiast nie powinien moim zdaniem lekceważyć tych osób,które mówią o tym problemie i nawet narażają się i to całkiem serio.Takim osobom należy się Wielki Szacunek!A Kolega czy Koleżanka tego nie robi i to jest w pewnym sensie jej/jego dramat.Nawet próbował dodać sobie animuszu podając neologizmy (takich słów nie ma,które on wymyślał na potrzeby swojego narcyzmu).Temat mind control jest ważnym tematem i nic tego nie zmieni.Warto pisać prawdę i tyle.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-27, 21:54:32               Odpowiedz

    Wspaniała propozycja Adasieńku.-:)Co do pieniędzy to jak zawsze mam swoje.I lubię je na siebie wydawać.Ale już się pośmialiśmy i fajnie jest.A tak poważnie,to te nowe technologie jak je obserwuję,to mogą pomagać chorym i pięknie to brzmi,że połamani,na wózkach i nieruchomi będą wstawać,itd.Perspektywa jak z bajki z czarodziejską różdżką.Zastanawiam się tylko kto będzie mógł korzystać z tych dobrodziejstw i za jaką cenę (nie mam na myśli ceny jako pieniężków).Moim zdaniem jest na ogół i drugie dno,ale kto by to chciał słuchać mając możliwość normalnego chodzenia,czy inne dobra.O czipowaniu to nawet nie zaczynam,bo to dopiero mroczny temat.Pozdrawiam.Adam miłego odpoczynku i wspaniałej opiekunki Ci życzę i wyślij mi pocztówkę.-:)*^*Pa.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: Adamos325   Data: 2020-09-27, 16:06:11               Odpowiedz

    A tak mówiąc z boku, poza nowościami naukowymi i przydomowo - szukam ostatnio wolontariusza na wyjazd ze mną na turnus sanatoryjny, mam propozycję nie do odrzucenia, na dwa tygodnie, spa opłacam, tzn. z urzędu, w każdą część Polski, mogę jeszcze coś dołożyć osobiście, do 1 tys. złotych - może byś że mną wyjechała...? :))) Poza spa, piękne parki, krajobrazy i spacery, wieczorem kawiarnie, wieczorki taneczne, czasami tylko trochę pracy ;))) Aha, wyjazd szybki, październik najlepiej!! - póki jeszcze promienie słońca będą nas ogrzewać i przyświecać... ;): Pomyśl - masz tydzień na odpowiedź :)

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: Adamos325   Data: 2020-09-27, 15:47:48               Odpowiedz

    Ps. Ja też wczoraj stworzyłem sieć w domu, połączyłem wszystkie urządzenia, można nimi sterować zdalnie na odległość, mieć wgląd, komputery, drukarki, telefony - i poczułem, że mam domową władzę - ale potem się zreflektowałem... - że cały czas muszę jeszcze pracować, udoskonalać to i zdobywać wiedzę ;) I ostatecznie wszystko jest przemijające - "tylko miłość zostaje" Ale nie przeczę, jest taka pokusa w człowieku, że przez chwilę może być Bogiem. Mieć absolutną mind control - nad cywilizacją, całym światem, małą grupą, rodziną - a nawet nad swoim współmałżonkiem... ;) Dobrze że miłość to redukuje, a także wiedzą i doświadczenie - inaczej, biada nam :)

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: Adamos325   Data: 2020-09-27, 15:36:59               Odpowiedz

    Mind control - nie zaprzeczam, człowiek lubi mieć kontrolę nad innym/nad innymi - zwłaszcza ograniczony człowiek, który szuka swojego celu w życiu, lub który poczuł się nagle "bogiem" I może namieszać, może mieć kontrolę przez jakiś czas - ale jak już historia pokazała, to wszystko ma krótkie nogi... Dlatego że człowiek jest tylko człowiekiem, błądzi. Choć teraz techniki są coraz bardziej wyrafinowane... Nawet genetyczna, selekcja nam grozi. Ale ostatecznie, człowiek "bogiem" nie jest i panem tej planety, nawet jak mu się tak wydaje przez jakiś czas :) Może mieć władzę - ale nie całkowitą... Świat jest duży i następuje wymiana pokoleń. Rewolucja goni rewolucję ;)

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-27, 15:34:05               Odpowiedz

    ..i ja dziękuję,mru :-) za wskazówki(choć szczerze się przyznam, że nie wiem jeszcze czy skorzystam..) ale doceniam.

    Myślę, że spierać się to zawsze jest o co..pytanie: Tylko po co? ;-))
    ..kiedy niedzielne popołudnie nastraja bardziej..humanitarnie;-))

    No, dobrze..
    ......
    Bardzo lubię być wielka duchem,fatum :-).
    Poważnie. Bardzo się staram.(chyba..bo jestem też leniwa he he)
    Cokolwiek to znaczy dla każdej z nas, staram się, tylko nie zawsze ze wszystkich sił.
    Lubię też, Twoje-fatum,unikalne spraw "drążenie" ;-))czasem na granicy wytrzymałości, czasem ją przekraczające..ale zazwyczaj bardzo oryginalne.
    Oczywiście, osoby zbyt przywiązane do "języka", trochę muszą Cię poznać i trochę się siebie nauczyć,by zapanować nad impulsem..ale tym mniej przywiązanym łatwiej. ;-)
    Doceniam różnorodność jaką prezentujesz..i wiem, że wciąż poszukujesz.
    Oczywiście, nie mam pojęcia czy realnie,dyskutując z Tobą,nie uległabym;-)) jak Adamos Twemu urokowi..
    ( ale to nie byłoby niczym dziwnym,bo wszyscy wiedzą-moi bliscy, że ulegam urokom ;-))) )
    Poważniejąc..fajnie, że dzięki Waszej dyskusji z mruuu o mind control(słabo zorientowana jestem),mogłam i ja coś scalić w tym swoim puchatkowym rozumku.
    Pozdrawiam,
    Leniwe popołudnie!I kota z Cheshire też :-))

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-27, 12:39:35               Odpowiedz

    Masz rację Adam,że możemy....,że możemy to i tamto i jeszcze owo,itd.Ale jak czytam to wiem,ale jak nie czytam to skąd mam wiedzieć?A już się pojawiają "prorocy" w sieci i namawiają,by nie oglądać TV,by nie czytać niektórych stron,by nie....itd.Wniosek prosty:innych nie czytaj,ale czytaj mnie.Kompletna bzdura."Uzdrowiciele" mind control sprytnie podsuwają swoje "projekty" (moim zdaniem swoje projekcje!),by do siebie zagarnąć "owieczki",które dany "uzdrowiciel" uchroni przed mind control.Większej naiwności już dawno nie widziałam.Kim on jest,by tak pisać i mieszać w głowie?Może ma na myśli swoją osobistą mind control,którą będzie "zniewalał" naiwnych?Adamie,czy masz jakieś zdanie o mind control?Pozdrawiam cieplutko.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-27, 12:17:09               Odpowiedz

    Dziękuję Ci bezogonku za ten mądry wpis.

    Właściwie to trudno mi z Tobą prowadzić dyskusje, bo widzę wiele spraw podobnie i właściwie to nie mam się o co spierać ;-)

    Zostają szczegóły. Piszesz o dowodach - ale wiarygodność tych dowodów jest trudna do ocenienia. Czy dowodem jest wystąpienie włoskiej parlamentarzystki, w którym w parlamencie opowiada rewelacje na miarę Ewy Paweli? Albo notatka jakiegoś blogera, który coś napisał, a potem inni to powielili jako prawdę objawioną? Cała sieć ze wszystkimi swoimi rewelacjami to jest jedno wielkie "być może". W zależności od tego, które informacje wybierzesz, możesz udowodnić dowolną tezę i antytezę równocześnie.

    Dla mnie ważne jest, by odróżniać to, co jest - od tego, co się wydaje. Genialny sposób na weryfikację poglądów daje Katie Byron w swoim "The work". Poza tym - brzytwa Ockhama to też dobre narzędzie.

    Obecna epidemia jest faktem, są miejsca jak Bergamo czy Nowy Jork gdzie ludzie umierali w statystycznie istotny sposób. Trochę małe ma znaczenie, skąd ten wirus się pojawił. Niemniej - jeśli to miała być broń czy narzędzie depopulacji to kiepsko wyszło. Czy ktoś na tym chciał zrobić biznes (zakładając świadome jego wyprodukowanie czy wypuszczenie) - to dopiero zobaczymy za kilka lat, kto ewentualnie taki biznes zrobił. Na razie nie widać wielkich beneficjentów.

    O tym, że epidemia na miarę hiszpanki jest w dzisiejszym świecie możliwa i prawdopodobna było wiadomo od dawna, o tym, że jesteśmy do tego nieprzygotowani też, raport WHO nie wydaje się być w tej sytuacji niczym dziwnym ani odkrywczym. W końcu jest to instytucja powołana do robienia takich raportów. Bardziej by było dziwne, gdyby taki raport nie powstał, albo gdyby został utajniony.

    Tylko moja perspektywa.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-27, 08:41:23               Odpowiedz

    mrrru:-)
    Mamy do dyspozycji ten sam"śmietnik" plus prawem fartu, jednostkową ocenę ludzi, którzy to komentują, bądź zdarzyć się może opinia osoby, która w jakiś sposób brała udział itd.itp.
    Skoro Twoim zdaniem problemy ze szczepionkami w Afryce , wcześniej w Indiach, nie mają oparcia w rzeczywistości, to co ja mogę Ci zaoferować w sprawach przekonań? :-))

    To tak jak z koronawirusem. Jedni twierdzą, że człowiek przy nim grzebał a inni uważają, że jest naturalny.
    Tymczasem nie mamy takiej wiedzy,by w stu procentach udowodnić jedno bądź drugie.
    Nasze przekonania opierają się na poszlakowych dowodach.
    Dla mnie np.interesujące wydają się badania prowadzone nad MERS, w których myszy nie chciały przyjąć tego wirusa(kilka lat przed pandemią)(szczątkowe inf.w sieci a o resztę proszę się wystarać na uniwersytetach :- ) ) a po epidemii SARS(epidemia wyszła z laboratorium..chyba, że to też podlega dyskusji?). Równie interesującym jest, dwa lata przed pandemią covid-19, komunikat WHO o potrzebie przygotowania się do takiej sytuacji. Wreszcie bardzo interesującym jest fakt wizyty minister Chin w laboratorium w Wuhan, jak i fakt, że duża część laboratoriów BSL-4 została świecie została zamknięta..itd.itp.
    I to wszystko zdarza się w ciągu kilku lat od tej nieszczęsnej pracy naukowej nad MERS..

    Doskonale chyba zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy pionkami w rękach innych i to widać na każdym kroku.
    Czasem przyświeca komuś(jednostkowo) szczytny cel bądź idea ale i on nie jest jedynym,który bierze udział w tych przedsięwzięciach,prawda czy nie?mrrruuu

    Nie ma o co kruszyć kopii ani siać paniki ale prawdą jest, że niewiele wiemy o tym co naprawdę się dzieje. A jeśli nie wiemy..to ja wolę się interesować,szukać,pytać,dyskutować..

    Strasznie przeciągnęłam ten post ale czasem inaczej się nie umie ;-))

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: Adamos325   Data: 2020-09-26, 22:54:01               Odpowiedz

    A ja ten ostatni wątek skonkluduję tak: Ci co myślą tylko umysłem są ubodzy, i ci co myślą tylko sercem, też są ubodzy - tylko ci drudzy trochę mniej... ;) Myślącym umysłem brakuje piękna uczuciowego, a myślącym sercem, brakuje piękna materialistycznego. Dlatego w idealnym świecie i harmonii - te dwa stany muszą się wzajemnie uzupełniać. I żaden filozof ani psycholog tego nie zmieni! :) Taką jest karma ludzkości, aż po kres... Czy Bóg istnieje, czy nie. Jeśli Boga nie ma, jesteśmy okruszynami na tym świecie, pyłem - a jeśli istnieje, możemy być WIELCY, Miłością, harmonią, mądrością :)

    My widzimy tylko cząsteczkę, malutką, siebie, tu teraz - np. dla nas Hitler zatrząsł postawą ziemi, ale kim był Hitler we wszechświecie? - metaforą..., wymysłem umysłu, odtąd dotąd. Przemijającym wiatrem... - podobnie inni Wielcy. Ostatecznie liczy się tylko to co dobrego po sobie zostawili..., dla ludzkości. Dzięki czemu nam żyje się lepiej, radośniej, swobodniej. Możemy prowadzić nasze dysputy - i ulepszać świat :)

  • Dla bezogonki, która uważa,że dyskusje z fatum ...

    Autor: fatum   Data: 2020-09-26, 22:51:32               Odpowiedz

    dają wiele możliwości porozumienia i równie wiele rozdźwięków. "Martin Luther King twierdził: "Jesteś odpowiedzialny nie tylko za to, co mówisz, ale również za to, czego nie mówisz". Warto o tym pamiętać." Buziaki bezogonka.Jesteś Wielka Duchem.Pa.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 21:39:28               Odpowiedz

    bezogonka :-)

    sieć to śmietnik pełen fałszu i przekłamań. Na temat Bila Gatesa jest tego zwłaszcza dużo, z czego większość nie ma (według mnie) oparcia w rzeczywistości. Jak np. problemy ze jego szczepionkami w Afryce.

    Dlatego proszę o jakiś kierunek tego szukania. Cenię Twoje zdanie, dlatego chętnie sprawdzę.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-26, 21:19:39               Odpowiedz

    Co tu dużo mówić.Nie wiemy w którą stronę to wszystko pójdzie.Ale to wszystko jest nieprzewidywalne i stajemy się nieprzewidywalni.Oby to nie stało się jakimś szaleństwem.Oby.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-26, 20:19:43               Odpowiedz

    Dziękuję, Trees :-)
    To bardzo miłe.

    ..
    mruuu :-)
    Myślę,że jeśli będziesz zainteresowany znajdziesz wszystko w sieci.

    Ale też..
    im większy stawiasz opór, tym bardziej" obnażasz" przeciwnika.


    ..
    Dyskusje z fatum dają wiele możliwości porozumienia i równie wiele rozdźwięków.
    Nasze umysły i wrażliwości są tak różne, że selekcjonujemy bodźce. Po wielokroć słyszałam, że"szkoda mi czasu na słuchanie bzdur"..ale to były tęgie umysły,które tworzą świat nauki czy biznesu.
    Ziarnko piasku może się wszędzie wcisnąć i pozostać niezauważonym.
    Czas jest prawdopodobnie dla niego łaskawszy..

    Dziękuję Wam za myśli,słowa,emocje.
    Dziękuję, że macie ochotę sobą się dzielić w tej okrojonej wersji uniwersum :-)
    Dobranoc.

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: TresDiscret   Data: 2020-09-26, 19:13:23               Odpowiedz

    Mrrru

    "Zaryzykuj pomiędzy lutym a kwietniem ;-)
    :*"

    Na to aż tak długo czekać chyba nie będzie trzeba.


    Pozdrowienia dla bezogonki.
    Zawsze czytam Cię z ogromną przyjemnością.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 18:34:30               Odpowiedz

    bezogonku,
    wybacz, tak mnie fatumcia tym mind control zakręciła.

    Zatem - o co chodzi z tym "byciem ostrożnym" co do Gatesa?

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-26, 18:30:04               Odpowiedz

    Nanochipy..
    Ależ ja nie o tym...

  • fatum, która wie lepiej i nie zazdrości.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 17:52:13               Odpowiedz

    Nigdy nie byłem przerażony możliwością niewybudzenia się. :-)

    Zdarzyła mi się operacja, zdarzył mi się OIOM. Prawdę mówiąc OIOM wspominam jako jedno z przyjemniejszych miejsc, w jakich w życiu byłem.

    Masz jeszcze jakieś ciekawe koncepcje na temat mojej świadomości i życia w ogóle?

    Przepraszam za przeklawiaturzenie - miało być "mądrych inaczej".

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-26, 17:34:43               Odpowiedz

    Mrrru tak szczerze mi powiedz,czy w swoim krótkim życiu miałeś jakąś operację?Byłeś znieczulany na maksa?Byłeś na moment przerażony,że się nie wybudzisz?Pamiętasz takie uczucie?Mi nie jest szkoda czasu,by Ciebie wysłuchać w tej kwestii.To są rzeczy z którymi ludzie mają do czynienia.To są rzeczy,które zmieniają Świadomość i uwrażliwiają ogólnie ludzi.Takie to są cuda.Ciebie pewnie nie dotyczą.No,to masz szczęście.Jednak Ci tego szczęścia nie zazdroszczę.A ludzi inteligentnych inaczej szanuję i podziwiam.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 17:28:26               Odpowiedz

    bezogonku kochany, nie ma nanochipów sterujących umysłem.

    Popatrz na pana Muska. To wizjoner i ma łeb do interesów. Zrobił samochód elektryczny, wysłał ludzi w kosmos i między innymi zajmuje się połączeniem elektroniki z umysłem. Jego urządzenie ma kilka centymetrów średnicy, trzeba go wszczepić do czaszki i połączyć drucikami do mózgu. Następnie to urządzenie trzeba ładować raz na dobę a komunikuje się ze światem na bardzo krótką odległość. To są realia. Generalnie ono ma możliwość odczytu sygnałów z mózgu i przekazania ich na zewnątrz, do sterowania czymś. Szansa dla osób sparaliżowanych itp. Do możliwości sterowania samym mózgiem stąd bardzo daleko. Sądzisz, że inwestował by dużą kasę w takie wielkie i niepraktyczne urządzenie, zamiast kupić (albo podrobić) te hipotetyczne "nanoczipy" od Bila Gatesa, które mają nie takie cuda z mózgiem robić? A czy Gates, gdyby takie miał - nie opatentował by tego wynalazku, żeby ktoś mu go nie skopiował?

    Nanoczipy w strzykawce to bajka. Jak ktokolwiek ma pojęcie o technologii litografii krzemowej i ogólnie działaniu układów scalonych, to zwyczajnie wie, co można a co nie. Pomyślałaś o nanobateryjkach do tych nanochipów? Jakieś perpetum mobile przy okazji wynaleziono? I te nanochipy mają wysyłać sygnały radiowe gdzieś tam? Bo do radia potrzeba anteny, a antena na 5G to kilka centymetrów? I że prawo zachowania energii mówi, że jak się chce coś wysłać z dużą mocą, to trzeba skądś tą moc dostarczyć - a takie nanocośe mają nanomoce, a nie coś zdolnego wysłać sygnał radiowy?

    Choroba nie. Trwanie w chorobie i nie podejmowanie leczenia - tak.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 17:09:41               Odpowiedz

    Tematu się nie boję. :-) Tak jak nie boję się tematu płaskiej Ziemi, planety Nibiru, witonów, chemtrailsów, 5G, końców świata, szczepionek i wszelkich takich teorii. Po prostu zwyczajnie szkoda mi czasu na głupoty.

    Ludzie "poddani mind control" powinni się leczyć. Pisanie listów do Trumpa ani donosów na policję im nie pomoże. A ktoś, kto im to wmawia jest SZKODNIKIEM. Na czele z panią Ewą, Zosią i innymi, którzy zamiast pomagać realnie utrzymują ich w stanie beznadziei i przekonaniu, że nic z tym nie mogą zrobić.

    Zastanawiam się tylko, czy te Ewy i Zosie są takie perfidne świadomie, czy "tylko" zmanipulowane i inteligentne inaczej.

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-26, 17:04:19               Odpowiedz

    Co do Billa Gates..mruuuu,byłabym ostrożna ..
    Co do głupoty..choroba nie jest głupotą.
    Chyba. Tak ja myślę.
    (Choć pewnie jakaś jednostka chorobowa vel głupoty(?!)i mnie przysługuje )

  • RE: Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-26, 16:25:35               Odpowiedz

    Nie wiem lepiej,ale nie piszę tak jak Ty,że tematu wolisz unikać i boisz się go bardzo.Masz rację.Takie tematy są dla innych ludzi.A ludzie poddawani mind control niech się zamkną sami w psychiatryku.Wspaniała teoria.

  • Dla fatum, która zdania nie zmieni, bo wie lepiej.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 16:09:31               Odpowiedz

    "Nie daj się omamić, koronawirus nie jest taki morderczy jak to media lansują w TV. Bill Gates chce doprowadzić do zaszczepienia społeczeństwa najnowszymi szczepionkami wyposażonymi w nano technologię, która pozwoli na dowolne mordowanie czy kontrolę ludzi."

    To wystarczy, żeby całą resztę treści odrzucić jako manipulacje.

    Nie znam się na psychiatrii, ale kojarzy mi się to z manią prześladowczą. To się podobno leczy. Dopóki zwala się własne schizy na jakiś "operatorów", to nic się z tym nie da zrobić.

    Dlatego cała ta teoria "mind control" jest szkodliwa. Bo skoro "jakś ktoś" robi coś człowiekowi, to człowiek jest bezsilny. Jak dopuści do siebie myśł, że sam sobie takie rzeczy tworzy w głowie - to jest szansa na podjęcie leczenia. Ludzie, którzy utwierdzają innych w istnieniu zewnętrznej przyczyny takich stanów są SZKODLIWI.

    Poszerzyłem sobie horyzonty o kolejne przykłady ludzkiej głupoty i za to jestem wdzięczny. Było "trochę smieszno, trochę straszno". Zgodzę się tu ze słynnym stwierdzeniem pana Lema. Mam nadzieję, że więcej na ten temat nie będę musiał się wypowiadać.

  • RE: Jeżeli wierzysz...................................

    Autor: fatum   Data: 2020-09-26, 11:28:07               Odpowiedz

    Dla mrrru,który jeszcze zmieni zdanie.http://themindcontrol.org/2020/05/

  • RE: Jeżeli wierzysz...................................

    Autor: fatum   Data: 2020-09-26, 11:24:06               Odpowiedz

    ....""Pozostaje szukać u ludzi, którzy wiedzą coś na ten temat a nie u osób, które potrzebują argumentacji by w ogóle uwierzyć w ...""

  • RE: Jeżeli wierzysz...................................

    Autor: Anielaa   Data: 2020-09-26, 10:52:37               Odpowiedz

    Ludzie, ktorzy czuja sie winni za caly swiat, po prostu choruja.


  • RE: Jeżeli wierzysz...................................

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-26, 10:16:38               Odpowiedz

    A jednak jeszcze jedno:
    Wszyscy jesteśmy winni za stan rzeczy na naszym,ludzkim świecie.
    Za każdą głupotę, wojnę, morderstwo, gwałt, biedę, za zubożenie środowiska naturalnego o piękne i mądre istoty,które żyją obok nas i obok nas giną.
    Jesteśmy odpowiedzialni zbiorowo choć nic nie znaczymy i chcemy przeżyć.
    Jesteśmy winni.
    Każdego dnia, patrząc w lustro,powinniśmy mieć świadomość, że nadal krzywdzimy.

    I nie cieszmy się, że mamy nieistotny wkład w tę kaźń i żyjemy sobie w miarę bezpieczni w swoich pudełkach, ze swoimi bliskimi. Nie cieszmy się, że odpowiedzialność zbiorowa to żadna odpowiedzialność.
    Strach? Jesteśmy utkani ze strachu, że stracimy kontrolę,obojętnie kim jesteśmy i jak żyjemy.
    Czy czeka nas jakaś kara?
    Żadna.
    Jesteśmy bezkarni.
    Wielu z nas wierzy, że umrze i tyle.
    Wielu wierzy w istnienie innych wymiarów.
    Myślę, że znajdą się i tacy jak ja,co wierzą, że są wieczni.
    Z tej perspektywy..to nie żaden strach przemawia a wiara, że dróg jest wiele ale wybrać należy,obojętnie w jakiej chwili i próbować, nie poddawać się,nie ułatwiać,nie odwracać się od luster w postaci pożóg powojennych,pustych lasów, cmentarzysk naszych win.
    Nie jesteśmy idealni ale przynajmniej starajmy się nie być dumni z tego.

  • RE: Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-26, 09:35:57               Odpowiedz

    Cześć,mrrruuu ;-)
    Ale ja zerknęłam..
    Muszę Cię zmartwić..media od wielu lat stanowią źródło mojej troski(w moim mikroskopijnym świecie,rzecz jasna).
    Oczywiście,nic człowiekowi nie zagrozi bardziej niż jego głupota.
    Świat stworzony przez religię okazuje się manipulacją pełną nadużyć. W kontrze świat nauki jest taką samą manipulacją. To moja ocena rzeczywistości.
    Ale nie wiara i nie nauka jako dziedziny życia,poszukiwań,rozwoju.
    A ludzie kreujący się w nich na tych lepszych,ważniejszych,mądrzejszych.
    O medycynie konwencjonalnej i jej poczynaniach moglibyśmy rozprawiać z niemałymi emocjami na podstawie własnych doświadczeń(tak myślę). O medycynie naturalnej(a właściwie popycie na głupotę) byłoby podobnie. Kwestia z kim zetknęliśmy się w życiu jednostkowym,bo pośród każdej dziedziny życia,czy to duchowego czy materialistycznego, znajdą się ludzie(ba!rządy tychże!)pozbawieni morale, jednowymiarowi, egoistyczni li wyłącznie.
    (Takie powtórzenie)
    Sama jestem zwolennikiem medycyny holistycznej,odkąd sięgam pamięcią.
    Zamykając: gdziekolwiek zaczyna się wojna,tam trup pada gęsto(choć czasem nie leży na ulicach).
    Słaby to wtręt w Waszą intymną dyskusję ale czytając nie chciałam pozostać niezauważona.
    Ps.nieustannie zmieniana jest w ludziach wiara,mruuuu
    Pozdrawiam ciepło,
    ze swojego kącika,
    Wszystkich Dyskutantów ;-))(tych niewidocznych,także)

  • RE: Jeżeli wierzysz...................................

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 08:05:27               Odpowiedz

    Pomnij na:

    Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.

    oraz:

    Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga.

    Pytanie o to, ile osób uwolniłaś z mind control i spod tortur jest dalej aktualne.

  • RE: Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-26, 07:58:56               Odpowiedz

    To Ty, droga fatum lubujesz się w mind control. Tylko, że prawdziwe mind control wygląda dużo inaczej, niż bajki Ewy Paweli o nanocipach w szczepionkach i modyfikacjach DNA przez telefon 5G. ;-)))

    Dobrze, że nie czytałaś. Wiedza szkodzi wierze. Nie powinnaś czytać artykułów obnażających oszustwa ludzi, w których wierzysz. Mogło by to osłabić Twoją wiarę w rewelacje głoszone przez tych oszustów. Chcesz w tym tkwić, to tkwij.

    Pewnie każdy niezmanipulowany człowiek ma jakieś zdrowe podejście do tych spraw, ale skala tego zjawiska przeraża.
    Droga fatum, tego też nie czytaj:
    https://tygodnik.tvp.pl/47254133/czarymary-czyli-co-na-pewno-nie-pomoze-na-covid19

  • Jeżeli wierzysz...................................

    Autor: fatum   Data: 2020-09-26, 00:01:47               Odpowiedz

    https://youtu.be/2ZogRaPpzWw

  • RE: Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-25, 23:55:21               Odpowiedz

    Nie zamawiałam nic od Ciebie,więc nie czytałam.Zatem co miało mi pomóc?Twoja "absolutna" energia?Mam inne źródła pomocy.Są skuteczne.Lubujesz się w przekazach o mind control?

  • RE: Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 22:13:08               Odpowiedz

    @TresDiscret

    Mój kolega też tak podobnie robił, z tym, że miał różdżkę i pokazywał. Podobno sztuczki takie nią robił, że dziewczyny były zachwycone. Może ten Piotruś też miał tą różdżkę piegowatą i się wstydził pokazać?

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 22:08:33               Odpowiedz

    TresDiscret

    Zaryzykuj pomiędzy lutym a kwietniem ;-)
    :*

  • RE: Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: TresDiscret   Data: 2020-09-25, 22:08:14               Odpowiedz

    Fatumek

    Jesteś boska i mnie pomagasz. Dzięki Tobie czuję się jakbym przeniosła się w czasie do lat wczesnoszkolnych. Piegowaty Piotruś mi wtedy powiedział, że umie czarować, ale nie pokaże, bo nie wolno tym, którzy nie przeszli pewnego tajemnego testu.

    Uwierzyłam mu.

    :D

  • RE: Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 22:06:06               Odpowiedz

    Opowiedz, ilu ludzi obroniłaś przed mind control. A ilu usunęłaś cierpienia elektronicznych tortur.

    W ramach pomagania, wysłałem Ci link do artykułu o tym oszuście, co się lansuje na mind control. Przeczytałaś? Pomogło?

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: TresDiscret   Data: 2020-09-25, 22:02:47               Odpowiedz

    Kot

    Żebym tylko nie wpadła kiedyś na pomysł, by sprawdzić granice tej wybaczalności. ;)
    :*

  • RE: Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-25, 21:50:49               Odpowiedz

    Mrrru kochanie,skarbie nie mogę Ci tego powiedzieć,bo jak znam życie to Ty byś natychmiast zaczął mnie naśladować i wtedy moja pomoc nie byłaby taka oryginalna i skuteczna.Zapewniam Ciebie,że pomagam jak umiem najlepiej.Tak słabszym warto pomagać.Najlepiej bezinteresownie i z sercem.Pomyśl o tym.Pa.

  • Nie można ludziom zmieniać wiary, fatum.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 21:37:32               Odpowiedz

    Nie można wyznawcy płaskiej Ziemi tłumaczyć, że jest kulista. On i tak wie lepiej. Dlatego nie ma to sensu.

    Opowiedz fatum, jak pomaga pani Ewa. Albo, jak Ty im pomagasz. Masz moc, prawda? Pomogłaś tym biedakom?

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 21:03:05               Odpowiedz

    TresGracias ;-)

    Masz wybaczone w chwili popełnienia.
    Zresztą wiesz. :-*

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: TresDiscret   Data: 2020-09-25, 20:34:43               Odpowiedz

    Mrruuu

    Znów nie wyszło. A tak Ci dopiec chciałam. ;)

    Nadal myślę, że są sytuację, w których chcącemu dzieje się krzywda, niekoniecznie w tak skrajnych przypadkach, kiedy to chcenie nazywa się chwytaniem brzytwy.

    (Nie mam tu absolutnie na myśli sytuacji ze swojego życia :))

    Jeśli nie łapię niuansów - wybacz - nie jestem w najlepszej kondycji od kilku dni.

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-25, 20:24:15               Odpowiedz

    Mrrru to możesz im pomóc.Masz pewnie dobre wykształcenie i nawet umiejętności pozaziemskie.Tylko jednego nie masz.Chęci i dużej wrażliwości.Zatem dla Ciebie wklejam coś bardziej bezpieczniejszego i spokojniejszego.https://youtu.be/XPTz2D75jJE

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 20:12:34               Odpowiedz

    Jesteś okrootna. Wielowątkowo. :-)

    Naiwność naiwnością, ale część tych ludzi ma autentyczny problem, a przez takie działania nie idzie w stronę jego rozwiązania. Tak, że raczej nie są chcącymi, a tonącymi chwytającymi się brzytwy.



  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: TresDiscret   Data: 2020-09-25, 18:53:29               Odpowiedz

    Mrruuu

    Ja tam widzę same pozytywy. Kobieta ma głowę do interesów, robi, co lubi i w czym jest dobra. Nie przemęcza się, nie musiała się kształcić (zakładam nie bez powodu, że niekształcona). A że wykorzystuje czyjąś naiwność, to drobny szczegół. W końcu chcącemu nie dzieje się krzywda.;)

    P.S. To ostatnie zdanie przyszło mi do głowy już po napisaniu całości, żeby nie było, że przyszłam Cię tu maltretować. ;)

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 18:39:21               Odpowiedz

    Dokładnie tak.

  • RE: Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: Anielaa   Data: 2020-09-25, 17:51:07               Odpowiedz

    Tam gdzie strasza, tam sie interes rozwija.
    Podac przyklady? ;)
    Ja sie juz niczemu nie dziwie, tylko rece opadaja.

  • Nic się nie stanie z wiarą i z duchowością.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-25, 17:21:36               Odpowiedz

    "Ona pomaga"? - nie zauważyłem, by kogoś ochroniła przed Mind Control albo wyzwoliła z tortur.

    Nie uważam, by to był temat społeczny, tym bardziej ważny.

    Sądzę, że mnie nie dotyczy osobiście.

  • RE: Koniec z wiarą i z duchowością.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-25, 15:00:06               Odpowiedz

    Ona pomaga,a Ty szkodzisz takim wpisem.Żal mi Ciebie mrrru,że tak słabo znasz Ważny temat Społeczny.Sądzisz,że Ciebie on nie dotyczy?Czyżby?

  • RE: Koniec z wiarą i z duchowością.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-23, 21:07:02               Odpowiedz

    Nie podziwiam.
    Przeraża mnie.

    Generalnie to szkodzi tym ludziom.

  • RE: Koniec z wiarą i z duchowością.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-23, 20:45:38               Odpowiedz

    Znasz Ewę Pawelę?Podziwiasz ją za pracę na rzecz ludzi poddanych metodzie Mind Control?

  • RE: Koniec z wiarą i z duchowością.

    Autor: mrrru   Data: 2020-09-23, 18:21:38               Odpowiedz

    Opracowałem projekt urządzenia dezaktywującego nanochipy w szczepionkach za pomocą impulsów EMP na częstotliwościach RFID. Gwarantowana 100% skuteczność. Poszukuję partnerów biznesowych do wdrożenia i promocji.

    Ewa Pawela wymiata. ;-)

  • Koniec z wiarą i z duchowością.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-23, 17:39:55               Odpowiedz

    https://zsyp.tv/video/details/3090/nano-chip-narzedziem-do-walki-z-wiara-i-duchowoscia

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu . Adrianna.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-17, 12:13:19               Odpowiedz

    Przekaż ją zwyczajnie innym w Realnym świecie,jeśli tylko chcesz.Pozdrawiam Ciebie ciepło.Dzielenie się dobrem jest najmilszym uczuciem moim zdaniem.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adrianna   Data: 2020-09-17, 11:50:09               Odpowiedz

    Piękna bajka. nic więcej nie umiem powiedzieć.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2020-09-16, 23:33:05               Odpowiedz

    Bardzo serdecznie pelniaradosci Ci dziękuję.To bardzo piękna bajka terapeutyczna (psychologiczna).W zasadzie to na tym Forum to nie spotkała mnie taka niespodziewana niespodzianka.To jest bardzo wzruszająca chwila dla mnie.I jak piszesz to ta chwila jest jedną z pięknych chwil.I za nią pięknie Ci pelniaradosci dziękuję.P.S. proszę Ciebie,abyś przyjęła tą bajkę psychologiczną i dla siebie.Nie mam nic innego w tej chwili dla Ciebie.Ofiaruję Ci więc to,co Ty mi ofiarowałaś.Życzę Ci tylko samych pięknych chwil.Dziękuję.Pozdrawiam.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-09-16, 23:20:03               Odpowiedz

    Chciałaś, fatum, bajkę psychologiczną to proszę:

    Tytuł: pełnia radości

    Czas jest czymś niepojętym. Bywa tak, że wydaje się przemijać niezwykle szybko. Czujesz, że go nie wystarcza. Ale gdy spotyka cię coś trudnego, coś z czym sobie nie radzisz, wtedy czas wydaje się dłużyć. Wtedy, mimo wszystkich radości,w życie wkrada się rozgoryczenie, zniecierpliwienie. Gdy wciąż trwasz i nic się nie zmienia na lepsze. Albo po prostu się nudzisz. Zwłaszcza, gdy jesteś elfem, tak jak ja.
    Dla krasnoludow, czy ludzi moje życie wydaje się ekscytujące. Pewnie zazdroszczą mi urody. Znajomości językow. W końcu prawie nikt, poza naszą rasą, nie zna języków elfickich. A one bardzo się przydają. Kiedy wyruszasz w niebezpieczną podróż, warto mieć przy sobie elfa.
    Ale najbardziej zazdroszczą mi nieśmiertelności.Nie rozumiem tego.Tyle przecież jest pięknych rzeczy na świecie, których można pragnąć. Jak można chcieć tego, co dla mnie jest cierpieniem...
    Oczywiście, długie życie ma wiele plusów. Wciaż jesteś piękny. Nie tracisz siły, sprawności. Nie boisz się, że ktoś z twoich bliskich poważnie zachoruje.I nawet smoki nie są takim wielkim niebezpieczeństwem. No i wiadomo, że nikt nie będzie próbował cię zabić, żeby odziedziczyć spadek, jak to bywa w dalekich krainach, gdzie żyją ludzie. U nas czegoś takiego jak spadek po prostu nie ma.
    Mało kto ma tyle odwagi (albo bezmyslności), żeby mnie zaatakować. Czy to dobrze? Trudno powiedzieć. Czasem chciałabym z kimś powalczyć. Z kimś, kto nie ma spiczastych uszu. Chyba nawet nie zrobiłabym temu stworzeniu krzywdy. Szanuję cudzą odmienność.
    -Cecylia! Chodź tu szybko. Już się zaczyna.
    To Bartolemeo. Dziwne imię, ale ujdzie. Zdarzają się znacznie gorsze. Pobieglam w jego stronę, ale spojrzałam na niego już trochę niechętnie, udając, że mi nie zależy. A tak naprawdę wiedziałam, że zbliża się moj pierwszy prawdziwy koncert, wreszcie mogłam wystąpić przed większą publicznoscią. I to nie byle gdzie, ale w jednym z najpiękniejszych lasów naszej krainy. Specjalnie poprosiłam Bartolomea, żeby zawołał mnie dopiero w ostatniej chwili. Byłam zbyt przejęta, żeby czekać albo jeszcze raz ćwiczyć.
    Starałam się nie patrzeć na widzów. Usiadłam i zaczęłam grać. Wiele razy już mi mówiono, że mam talent, że gram wspaniale, że moje palce pasują do harfy tak, jakby do niej tylko były stworzone. Zamierzalam to sobie powtarzać w myślach, podczas występu, gdyby dopadł mnie stres. Ale teraz umiejętności, za które mnie chwalono, nie mialy dla mnie znaczenia.
    Byłam tylko ja, melodia w moim sercu i dotyk harfy, najwspanialszy dotyk, jaki istnieje. Wiele razy pytano mnie, czy elfy mają duszę. Uważa się, że po śmierci dusza wraca do swego Stworzyciela i tam jest szczęśliwa. I choć nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, w tamtej chwili wiedziałam, że mam duszę, że w niej dzieje się coś pięknego.
    Już wiedziałam, że czas przestanie być moim nieprzyjacielem. Od tej chwili chciałam go spędzać jak najlepiej. Mówi się, że czas jest cenny dlatego, że kiedyś się kończy. A może właśnie jest inaczej, może stanę się niewyobrażalnie szcześliwa, mimo że nie przeminę. I Ty też, w każdej chwili, możesz odnaleźć swoją pełnię radości, niezależnie od tego, kim jesteś. I niezależnie, jak wiele Ci jeszcze tych pięknych chwil pozostalo.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu ważne!..

    Autor: fatum   Data: 2020-08-22, 11:01:56               Odpowiedz

    https://youtu.be/91t1qzSZ7ds Boski bumerang działa.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu ważne!..

    Autor: Anielaa   Data: 2020-08-18, 19:40:08               Odpowiedz

    https://www.wiocha.pl/1580587

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu ważne!..

    Autor: Anielaa   Data: 2020-08-18, 19:14:02               Odpowiedz

    Jest tak duzo fobii na swiecie, z tej fobii (strachu) rodzi sie nienawisc.
    Niescie kaganek milosci dla tych 'innych' i dajcie przyklad. :)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu ważne!..

    Autor: fatum   Data: 2020-08-12, 12:18:43               Odpowiedz

    https://aktywnechrzescijanstwo.pl/pelna-zbroja-boza-co-wlasciwie-jest

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2020-07-08, 09:03:52               Odpowiedz

    Adasiu kochasz bliźniego swojego?Ja też kocham.Różne są ścieżki kochania.Moja jest taka.Pozdro.Szanuję też i Ciebie i pelnieradosci.-:),oraz i siebie.Pa.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-07-07, 23:09:15               Odpowiedz

    A co Fatum, chcesz zmobilizować pelnieradosci do większej aktywności? :) - w winnicy pańskiej i jego owczarni... Ludzie mają różne możliwości i różne potrzeby - a my mamy to szanować. Tak jak Bóg szanuje nas... I to może być najtrudniejsze!!

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2020-07-07, 15:01:21               Odpowiedz

    Faktycznie źle to brzmi.Opuszczam Twój wątek.Pa.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-07-07, 13:18:34               Odpowiedz

    Poza tym przecież nie spędzam całego życia w Internecie. Te nicki, na większości forów tylko zamieściłam swoje świadectwo. Tak jak tutaj. Prawie niczym się nie różni od tego.
    Nie mam takich ambicji, żeby kogoś przekonać.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-07-07, 12:54:39               Odpowiedz

    Ale ja nie przekonuje nikogo, że "interwancja Boża" rozwiąże jego problemy. Zwykle ktoś po prostu zadaje jakieś pytanie na forum religijnym, to odpowiadam czasem. Jeśli wiem, co odpowiedzieć. Jeśli uznaję, że odpowiadając mogę komuś coś źle doradzić, to nie doradzam. To nie jest tak, że ktoś opisuje problem, a ja mu mówie, że "Bóg mu pomoże" Zwykle jest to konkterne pytanie w sprawie związanej z wiarą, na które można dość prosto odpowiedzieć. Poza tym przecież nie tylko ja odpowiadam. Inni często lepiej doradzają.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2020-07-07, 12:43:21               Odpowiedz

    Szukałam,ale jeszcze nie znalazłam Twoich wypowiedzi.Może źle szukam? A tymczasem,czy możesz mi powiedzieć o jakimś możliwym do podania/napisania tutaj problemie,który został rozwiązany dzięki Interwencji Boskiej?Dzięki.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-07-07, 12:36:22               Odpowiedz

    Nie, nie tylko. Mam kilka nickow. Światełko, miłośniczka Faustyny, niczyja,Lidoczka, radość trwa we mnie i jeszcze chyba kilka innych. Na niektórych forach byłam zalogowania wcześniej, więc nie zmieniłam nicku. A na niektórych specjalnie dałam nowy, jak się logowałam, żeby nie wzięli mnie za spam. Bo tak też bywało. Ale najczęściej piszę pod nickiem pelniaradosci.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2020-07-07, 11:50:47               Odpowiedz

    A na tych forach religijnych to piszesz pod tym samym nickiem: pelniaradosci?-:)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-07-06, 23:39:45               Odpowiedz

    Fatum, coś Cię wyraźnie Cię zirytowało we mnie. Proszę, napisz wprost.
    Możliwe, że chodzi o to, że ostatnio zaczęłam pisać bardziej dla samej siebie niż dla Pana Jezusa. Też to zauważyłam. Dzięki za upomnienie. Miałam takie myśli, żeby się to podobało i to jest złe. Wiem o tym, więc ogólnie piszę mniej.Kiedyś nie było we mnie takiej intencji, więc myślę, że ta zła intencja dość szybko minie, jeśli nad nią popracuję. Na innych forach już raczej zaprzestałam. Wyjątkiem są fora religijne, tam odpowiadam na pytania, jak ktoś ma jakiś problem. Wiesz, zwykle jak wstawiam swoje świadectwo, to reakcje bywają niezzbyt miłe. Wole jednak to, niż jak szukam w tym pochwały. Bo to jest nie w porządku wobec Pana Jezusa.

    Co do tego, żeby nie narzucać to się zgadzam. To nie jest dobre. Jeśli coś wygląda tak, jakbym narzucała, to nie mam takiego zamiaru.
    Nie zależy mi aż tak, żeby ktoś tu zaglądał. Napisałam to, co chciałam, czasem coś dopiszę. Myślę, że Pan Jezus chciał, żebym ten wątek założyła, resztą się nie przejmuję.
    Mam nadzieję, że chodziło Ci o tę złą intencję, to by było proste. Sama o tym wiem, mogę to przyznać, zmienić. Ale jeśli nie to masz na myśli wysyłając mi piosenkę nawiązującą do Antoine de Saint-Exupery(nie wiem, jak się odmienia to nazwisko) to po prostu wyjaśnij.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2020-07-06, 09:39:38               Odpowiedz

    Autor: pelniaradosci Data: 2020-07-05, 20:13:51
    Fatum, pisałam też na innych forach, ale rozumiem, że pytasz o te konkretne forum.

    Jak Ci poszło na innych forach?-:)Chcesz się tym podzielić/pogadać?Dobrze,że lubisz ze mną rozmawiać to pewnie mogę liczyć na coś interesującego z Twojej strony?-:)Miłego dnia dla Ciebie i dla mnie.Inni tu nie zaglądają.Niestety.Szkoda.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-07-04, 20:10:49               Odpowiedz

    Słowa Pana Jezusa z "Dzienniczka" św. Faustyny:

    "Gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów,gdy się odsłoni przed jej oczyma cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona Mojego miłosierdzia. Dusze te mają pierwszenstwo do Mojego litościwego serca, one mają pierwszeństwo do Mojego miłosierdzia."

    "Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeśli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu Swoim."

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu Anielaa.......

    Autor: fatum   Data: 2020-06-29, 17:37:18               Odpowiedz

    Tak to prawda.P.S. Love of God.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2020-06-09, 13:13:44               Odpowiedz

    Bezogonka."No,to brzmi ciekawie".Co dokładnie masz na myśli?Podzielisz się za friko z niedoinformowanymi?Dzięki z góry.Miłego.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: bezogonka   Data: 2020-04-27, 20:47:11               Odpowiedz

    Adamos325
    To,że ja jestem"nie na czasie", ok.
    Bo przecież czas nie istnieje.
    Czy moje słowa uznasz za prawdziwe? ;-))W końcu istnieją.

    Poza tym.."łaskotanie wirtualne" ,prawdopodobnie będzie się szerzyć w dobie współczesnych zagrożeń więc nie martw się.
    Mówią: pokorne ciele dwie krowy ssie..więc Ty się Adamos zawsze najesz do syta. :-))

    Pozycja fatum ;-)) No, to brzmi ciekawie.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-04-27, 13:51:57               Odpowiedz

    No, przecież Fatum na tym forum - ma Pozycję. Jest guru i wyrocznią - i głębszym myśleniem, teologicznym i kobiecym ;D;D Czasami trochę podnosiła noska - ale jest szczera, można się z nią pośmiać i poważnie porozmawiać - tym bardziej jeśli łechce się jej ego, już nie powiem libido... ;))

    Ps. Przecież jadłem z nią ciasteczka i kawkę piłem, i salon prowadziłem - więc teraz nagle mam tak o tej "wirtualnej" postaci zapomnieć... Słowa jej były prawdziwe, skoro istniały.
    Bezogonka, a wiesz że teraz są modne takie wirtualne postaci, randki i nawet kobiety... Japończycy już takie mają i produkują - i nawet seks jest z nimi lepszy niż z prawdziwymi kobietami..., podobnież, bo sam tego nie próbowałem :D A Ty jesteś trochę nie na czasie... ;) Oczywiście, ja preferuję rzeczywistość i naturalność - ale jak czytam niektóre wypowiedzi, kobiet, to zastanawiam się czy nie sprawić sobie takiej "sztucznej kobiety", wyidealizowanej - przynajmniej na starość... ;)))

    Tylko jest mały skopuł - odkrywcą jestem z natury, a co ja tam będę odkrywał i poznawał? ;)- sztuczne bodźce i wrażenia, jakoś mi nie pasi... ;( Mógłbym ją szybko zamordować :d Ale wirtualnych więzień, to chyba jeszcze nie ma...

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: bezogonka   Data: 2020-04-27, 13:29:55               Odpowiedz

    Adamos
    A kim jest fatum?
    Dla Ciebie? Na tym forum?
    Zastanawiam się dlaczego ludzie tęsknią do bytów wirtualnych?

    ...
    Mój poprzedni post był żartem ;-)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-04-27, 07:52:31               Odpowiedz

    Ale jej tu nie ma... - a ja, może za nią nie tęsknię - ale jej mi trochę brak ;) Niektóre typy osobowości tak mają :)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: bezogonka   Data: 2020-04-26, 21:35:41               Odpowiedz

    Adamos 325 ;-)
    Dlaczego a b s t r a h u j e s z fatum..
    Zostaw ją, zazdrośniku ;-)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Anielaa   Data: 2020-04-25, 20:40:37               Odpowiedz

    Wchodze na forum jak mam ochote.
    Inaczej bylby to dla mnie obowiazek, a nawet uzaleznienie? ;)
    Zastanawiam sie dlaczego nie odblokuja osob zbanowanych.
    Przeciez z tym banem to byla przesada.





  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-04-25, 11:04:56               Odpowiedz

    :))) Być może...

    No, w końcu się nade mną zlitowałaś - długo rozważałaś mój tekst ;) - oby tyko z pozytywnym skutkiem... Ale najważniejsze - bądź sobą, nic na siłę - przecież za to Cię szanuję... ;)

    Pelikan? - kiedyś tak trochę było... - teraz już nie, teraz zostałem Lwem - salonowym... ;)))

    Ps. Ale jak ktoś mi wpadnie w oko - to jeszcze trochę balansuję ;) Abstrahując Fatum - bo z nią to można tylko otworzyć salon literacki..., teologiczny, lub poszaleć, inteligentnie (?) :))) Bliżej nie pozwala się zbliżyć :d Chce być szanowaną matroną... :D

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Anielaa   Data: 2020-04-24, 18:00:09               Odpowiedz

    Nie mam namiarow. Mam nadzieje, ze przez te wybory to
    jest potrzebna na innych forach. ;)

    'Ps. A mówiła że tak mnie kocha. Ach te kobiety... ;)'

    To po co lykasz slowa jak pelikan? :D

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-04-20, 21:06:57               Odpowiedz

    Trochę masz rację, po części współczesna religia ma sporo powiązań z kasą... - no, ale jako ludzie, za coś też musimy żyć, i realizować swoje czasami pragnienia lub słabości ;))
    Ale pierwsza religia, którą założył Jezus - nie była religią strachu, nie o to mu chodziło... - tylko religią MIŁOŚCI. Tylko żeby to zrozumieć trzeba trochę głębiej wniknąć - to ludzie bardziej nas straszą poprzez religię, żeby móc też realizować swoje pragnienia. Wczorajsze święto to potwierdza - o tej bezgranicznej Miłości Bożej... A tak, mnie też straszno Bogiem i religią i piekłem w dzieciństwie - ale... przecież miłość i strach to dwa przeciwstawne pojęcia. Człowieka tylko miłość tak naprawdę może przekonać... - strach to tylko płytkość i powierzchowność, i z czasem tak naprawdę choroba. ZGADZAM SIĘ z Tobą

    A kiedy Fatum wróci i przedstawi nam swoje najnowsze hipotezy i odkrycia, i się z nami pośmieje i inteligentnie poprzekomarza? Masz jakieś namiary? Może ona odpłynęła odkrywać inne lądy lub już zaświaty... ;( :)))

    Ps. A mówiła że tak mnie kocha. Ach te kobiety... ;)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Anielaa   Data: 2020-04-20, 20:06:01               Odpowiedz

    To duzo tych Bogow bylo :) Ale pomijajac ta sporna kwestie,
    to religia zrodzila sie, ze strachu i na strachu. No i dla kasy :)
    Tak bardzo sie pragnie istniec dalej po smierci, ze czlowiek lyka kazda bajeczke.
    Wystarczy pogodzic sie z tym, ze ego umiera, to i Bog i szatan nie straszny. :))

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Anielaa   Data: 2020-04-20, 20:03:57               Odpowiedz

    'Ps. Jak w szatana już wierzysz, to znaczy że coś Cię łączy z wiarą katolicką, chrześcijańską... ;))'

    Duzo:)Chyba cos za bardzo tesknie za fatum i jej straszeniem mnie szatanem ;)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-04-20, 19:42:50               Odpowiedz

    Pismo święte zostało stworzone, napisane przez konkretnego człowieka/Boga - który żył na ziemi i umarł - i potwierdził je życiem... A nie wymyślił - i potem poszedł orać ziemię ;)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-04-20, 19:33:37               Odpowiedz

    Przepraszam - we wcześniejszym poście, miało być w pierwszym zdaniu " wypychasz ze swojej psychiki", w sensie uwalniasz - autokorekta, co uczyniło zdanie nie całkiem zrozumiałym, ale chyba się domyśliłaś :)

    Anielaa, wiara w Boga, może być, jest wiarą - ale dogmaty katolickie, chrześcijańskie, nie są wiarą - bo... wszystko dokładnie możesz się zaznajomić i przeczytać w Biblii - więc to nie jest już wiara..., tylko określone konkrety, które możesz przyjąć lub odrzucić. Jedynie to możesz zrobić - ale naukowo, to nie ma nic wspólnego z wiarą ;) Wierzysz w to co nie widzisz - a tu widzisz, możesz czytać, oceniać. I możesz się też ze mną zgadzać lub nie zgadzać... ;D

    Ps. Jak w szatana już wierzysz, to znaczy że coś Cię łączy z wiarą katolicką, chrześcijańską... ;))

    Ok - ramach pokory i skruchy, przyznam że ciekawa z Ciebie osoba... - i dobrze się z Tobą rozmawia :), choć nie wszystkie Twoje punkty widzenia podzielam...

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Anielaa   Data: 2020-04-20, 19:04:52               Odpowiedz

    Adamos,
    czyli chcesz mi wmowic, ze rozumiesz wiecej niz ja?
    Obojetnie ile Tobie sie wydaje, ze rozumiesz, to wiara pozostaje tylko wiara.
    Ja na przyklad wierze, ze kosciol katolicki to sprawka szatana ;), czyli mam tez wiare.
    Chyba, ze wiesz, ze Twoja wiara jest lepsza? To by znaczylo, ze masz monopol na prawde :))
    Ale sam przyznales, ze tez tego monopolu na prawde nie masz. :))

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2020-04-20, 18:31:38               Odpowiedz

    Anielaa - dlaczego wypowiedź ze swojej psychiki, to czego nie do końca rozumiesz? Rozumiem, dla spokoju wnętrza i życia. Zgadzam się, można tak. Ale Ty nie masz monopolu na prawdę... A co tej i innych kwestii - "szukajcie a znajdziecie..." Choć też ostrzegam, szukanie nie jest jednoznaczne że zrozumieniem ;) To dłuższa droga pod górę - tym bardziej jeśli szło się po płaszczyźnie :)

  • Anielaa

    Autor: mimbla1   Data: 2020-04-19, 23:34:28               Odpowiedz

    Zapytaj wujka Google.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Anielaa   Data: 2020-04-19, 16:17:45               Odpowiedz

    A co to takiego ta koronka do milosierdzia Bozego?
    Znowu cos nowego wymyslono? I pewnie tylko w Polsce?
    Ale co sie dziwic, koscioly i palace przy kosciolach wyrosly jak grzyby po deszczu to i nowe bzdury trzeba wymyslac.
    A zaczela sie ta bajeczka tak niewinnie..
    Adam, Ewa i gadajacy waz :D
    Wiara w mowiace ludzkim glosem zwierzeta juz podlega klasyfikacji jako choroby psychicznej.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-04-19, 14:07:03               Odpowiedz

    Dzisiaj jest niedziela Miłosierdzia Bożego. O godzinie miłosierdzia, czyli o godzinie 15, zapewne będzie transmitowana koronka do Miłosierdzia Bożego, czy to w internecie, czy w telewizji, ale można też po prostu odmówić samemu, o której się ma ochotę. Ale modlitwa własnymi słowami też jest piękna. Życzę wielu łask od Jezusa Miłosiernego, który pragnie nas obsypywać pokojem i nadzieją.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Samira   Data: 2020-03-25, 00:07:51               Odpowiedz

    Nie wiem co powiedzieć....

    Wierzę w to!

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2020-03-15, 17:55:28               Odpowiedz

    Czy wszystko ok z użytkowniczką o nicku fatum? Proszę o odpowiedź bez głupich wymysłów, po prostu: "tak" albo "nie", jeśli ktoś wie.
    Fatum, przepraszam, że tak o Ciebie wypytuję, po prostu mam nadzieję, ze wszystko dobrze, że może to przeczytasz i sama dasz znać. Niestety na tym forum nie ma chyba opcji wysłania wiadomości, dlatego próbuję w ten sposób.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Anielaa   Data: 2019-12-08, 22:36:55               Odpowiedz

    hehe, czas zostal wprowadzony pozniej ;)
    Czego to ludziska nie wymysla?

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-12-08, 10:20:33               Odpowiedz

    Dzięki za wiadomość.Pozdrawiam.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-12-08, 09:38:12               Odpowiedz

    Dzisiaj o 12 jest tzw. godzina łaski. Bóg tak bardzo pragnie nam pomóc, że wykorzystuje każdy pretekst, także czas. Po prostu zachęcam do krótkiej modlitwy.
    Jest też godzina miłosierdzia: codziennie o 15. To niezwykła chwila, pamiątka śmierci Pana Jezusa. Wtedy otrzymaliśmy wszystko, dlatego prośmy właśnie o wszystko, czego potrzebujemy. Bóg wysłucha tego, co zgodne z Jego wolą. Nie bój się. Pan Jezus zna wszystkie Twoje pragnienia, więc oddaj Mu to, co niepokoi Twoje serce, On chce, żeby było wolne i przepełnione radością.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-20, 10:12:44               Odpowiedz

    APati ok.Nie podoba mi się twoje napadanie na Autorkę tego wątku.Nie wierzysz w Boga Jezusa twoja sprawa.A Autorkę wątku po prostu czytaj.A ty chcesz ją prowokować?Nie podoba mi się twoje zachowanie i mówię otwarcie o tym.Miłego dnia z pieskiem.-:)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: APatia   Data: 2019-08-19, 23:38:57               Odpowiedz

    Autor: pelniaradosci Data: 2019-02-28, 19:44:32
    "Oczywiście spowiadałam się i zdanie, jakie usłyszałam zostanie w moim sercu:"Nie ma takiego grzechu, którego Pan Jezus by nie odpuścił"."

    No właśnie... zawsze zastanawiało mnie skąd księża wiedzą co takiego Jezus może a czego nie może? Co zamierza a czego nie.

    Mówisz o obrazach, o medalikach... wierni modlą się do figur, do krzyża... A pamiętasz może, że przykazanie boże zakazuje takiego kultu?
    "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu... oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył"
    I tu zaraz dowiem się, że te 'święte' przedmioty tylko symbolizują Boga. Ale... poganie, którzy je czcili też tak wierzyli, a jednak Bóg nazywał ich praktyki bałwochwalstwem.

    Prawda jest taka, że kler nie jest nikomu potrzebny, bo nie jest pośrednikiem między ludźmi a Bogiem. Wg Biblii - skoro już uznajemy ją za Pismo Święte - Tylko Jezus jest pośrednikiem. Poza tym skoro wierzysz, że Bóg jest wszechmogący czyli usłyszy twoje modlitwy wszędzie, to dlaczego nie modlisz się w domu? Już pomijam fakt, że skoro wybacza wszystkie grzechy to nie wymaga spowiadania się z nich nikomu. Zanim dostaniesz rozgrzeszenie od księdza to przecież już zostało ci dawno wybaczone... To co wybacza ci ksiądz? Właściwie jaka jest rola kleru (poza łojeniem kasy od naiwnych 'wiernych')?

    Uprzejmie proszę o odpowiedzi na te pytania gdyż pragnę zrozumieć jak można wierzyć w takie... no na dzień dzisiejszy dla mnie głupoty.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: APatia   Data: 2019-08-19, 22:40:25               Odpowiedz

    Fatuś ;-) tak, ściemniam. Oczywiście nie wzięłabym ludzi. Wtedy wyspa nie byłaby bezludna. W sumie ze mną już też nie.
    Wzięłabym swojego pieska :-)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-19, 15:28:03               Odpowiedz

    Mówisz?No,nie przyszło mi to akurat do głowy,ale póki jeszcze żyje MrSpock1,to wierzę,że da Tobie Mirabelle i mi odpowiedź.Kwestia czasu i jego dobrego humoru mimo,że obie wiemy,iż MrSpock1 żadnego poczucia humoru nie ma,nie miał i nie będzie miał na własne życzenie.-:)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-19, 14:52:20               Odpowiedz

    MrSpock1 wyobraź sobie,że jeszcze dziś masz umrzeć i powiedz,co ty takiego dobrego zrobiłeś dla świata?Zatem zrób coś dobrego dla kraju, w którym mieszkasz.Ok?Dewotki już dużo dobrego zrobiły i nadal robią i będą robiły.Jezus jest akurat Istotą nie z tego świata.Więc śmiało możesz Jezusa poprosić o przyszycie/przytwierdzenie tej straconej nogi.Nie jest to mądre z góry stwierdzenie,że Jezus nie pomaga,nie wysłuchuje,itd.Są tysiące świadectw ludzi,którzy mówią o pomocy Jezusa.Ale MrSpock1 nie umie prosić i czeka,aż Sam Jezus go zapyta,czy ma mu pomóc.Chrześcijanie wiedzą,że trzeba prosić.Poproś MrSpock1.Po prostu zrób to,co jest dziecinnie proste i łatwe.I nie musisz nawet wierzyć.Po prostu poproś.Gdy ty uczynisz jeden krok ku Mnie mówi Pan,ja zrobię ich po stokroć więcej mówi Pan.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-19, 14:38:07               Odpowiedz

    Ilu?10,20,100?Ściemniara jesteś Pati.Wcześniej pisałaś,że nie przepadasz za ludźmi,że lubisz dzieci i zwierzęta.Pamiętasz?A teraz nagle odmieniona i chcesz jednak zabrać ze sobą ludzi.Pati napisz prawdę.Kogo byś wreszcie wzięła?-:)*

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: chello2   Data: 2019-08-19, 08:05:13               Odpowiedz

    Z zasady szanuje przekonamia religijne innych. Meczy mnie tylko, ze fatum zachowuje sie niczym swiadek Jehowy.

    Nie uwazsz ze wycierasz gebe za czesto slowem Jezus? Postepowalas przez lata,jakby Boga nie bylo;(

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: MrSpock1   Data: 2019-08-19, 07:06:05               Odpowiedz

    Zastanawiam się co ta istota pozaziemska Jezus zrobiła dla świata. Czy zlikwidował głód i wojny? Jeśli by do mnie przyszli kosmici i przytwierdzili mi straconą nogę, to przynajmniej wiedziałbym że mam im za co dziękować. Wdzięczność Jezusowi faktycznie za nic, jest tyle samo warta ile wdzięczność dla ulubionego sportowca na którego mecz przychodzimy żeby tego sportowca po prostu zobaczyć. Jakby Jezus chciał pomóc autorce wątku, zrobić coś dla niej, to by ją uwolnił od tej chorobliwej obsesji zainteresowaniem nim, żeby ona mogła zająć się czymś pożytecznym w życiu. Życie dewotki jest egzystencją i czekanie na śmierć.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Mirabelle   Data: 2019-08-19, 01:45:11               Odpowiedz

    Fatum. MrSpocks pewnie ukaralby Cię za to że jesteś kobietą. Mnie zresztą też:)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: APatia   Data: 2019-08-19, 00:35:18               Odpowiedz

    Na bezludną wyspę wzięłabym ze sobą...innych ludzi ;-)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: APatia   Data: 2019-08-19, 00:33:37               Odpowiedz

    MrSpock1

    Po przeczytaniu twojego wpisu poczułam się przez moment szczęśliwa (uwaga: nie wmówiłam sobie tego). Bardzo mnie ubawił.
    Chciałabym mieć tysiąc papierków z czekoladek i być szczęśliwa. To byłoby takie proste. Dodam, że bardzo lubię czekoladę :-)

    Ale tak, zgadzam się że każdemu z nas do szczęścia potrzeba czegoś innego. Niektórym klepania wierszyka w kościele, innym zbierania znaczków, śpiewania (ja tam lubię sobie pośpiewać - inni niekoniecznie lubią gdy to robię), a jeszcze innym odkrycia bozonu Higgsa. Tak czy inaczej najważniejsze w tym wszystkim jest chyba uczucie szczęścia. A dopóki osiągamy je nie krzywdząc innych i nas samych, to jest dobre.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-18, 22:39:05               Odpowiedz

    Mirabelle,ale MrSpock1 chce,by ludzie byli szczęśliwi bez korzystania z tych bajek o Jezusie.Pisałam do APati,bo mi napisała co by zrobiła kiedy mogłaby być na dłuższy moment Bogiem to mi napisała,że nie lubi ludzi itd.Nie wykonała po prostu tego ćwiczenia.Jak Mirabelle myślisz,co by zrobił ze mną MrSpock1,gdyby miał taką możliwość bycia Bogiem?Tak dla "psychologicznej" zabawy proszę spróbuj dać mi odpowiedź.Dzięki.Dobrej nocy.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Mirabelle   Data: 2019-08-18, 21:52:23               Odpowiedz

    Skoro ktoś jest szczęśliwy bo czuję się kochamy przez Jezusa to chyba dobrze. Nie pije. Nie niszczy siebie. Modlitwa się i chodzi na pielgrzymki. Spoko. W czym problem? Nie rozumiem.tych co się czepiają takich ludzi. Chyba dobrze że ktoś jest szczęśliwy po swojemu. :)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-18, 14:04:53               Odpowiedz

    Jestem przekonana,że skoro Jezus Jako Najwyższa Inteligencja mnie kocha,to mogę być wyróżniona Jego Miłością.I nawet cieszę się,że jestem mało inteligentna,bo Jezus,który mnie prowadzi i mną "zarządza" będzie to mógł robić dalej.Gdybym była tak inteligentna jak MrSpock1,to Jezus nie miały "roboty" dla mnie i ze mną.-:).Dewotką być i mieć Jezusa całego dla siebie to jestem przekonana,że niejeden Naukowiec by chciał.Jezus nie jest tylko postacią historyczną.Jest Żywy.I codziennie się o tym ludzie przekonują.Najbardziej ci,którzy utracili wszelką nadzieję i kiedy wbrew sobie (Jezus ich z miłości wezwał)wezwą Jezusa na pomoc,to zawsze ją otrzymają.Idź biedny człowieku do hospicjum i pogadaj z kimkolwiek na temat Jezusa.I napisz koniecznie tutaj dla mnie dewotki.Dziękuję.Miłej niedzieli bez bólu fizycznego.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: MrSpock1   Data: 2019-08-18, 12:21:50               Odpowiedz

    Jest takie zjawisko psychologiczne jakie występuje u niektórych ludzi, że jak się nastawią na jakąś idiotyczną rzecz to wmawiają sobie że im to pomaga. Na przykład ktoś sobie wmawia że jak zbiera papierki z czekoladek i ma ich tysiąc to jest szczęśliwy i będzie swoje szczęście waśnie w taki sposób opisywał jak opisuje to inna osoba która jest dewotką. W obu przypadkach mamy irracjonalne przekonanie że jest związek między przyczyną i skutkiem.

    Przyczyna - robienie irracjonalnych rzeczy (zbieranie papierków z czekoladek, śpiewanie na zebraniach religijnych)
    skutek - znaczna poprawa samopoczucia

    Osoby o wysokiej inteligencji nie dadzą się nabrać na taki sposób myślenia magicznego i nie będę się zachowywać w ten sposób. Normalnie człowiek potrzebuje jakiegoś sensownego celu który da mu zadowolenie z życia, najczęściej chodzi o doskonalenie wiedzy z jakiejś dziedziny, jak to robią naukowcy.

    Ludzie o niskiej inteligencji zadowolą się byle czym. Czy to jest szkodliwe i wymaga zmian? Trudno powiedzieć. Osoba o niskiej inteligencji robiąca takie głupie rzeczy czuje się naprawdę szczęśliwa gdy je robi, trudno ją przekonać że to nie ma sensu. Jeżeli byśmy mogli ocenić obiektywnie rodzaj szczęścia dla obu tych osób i wykazać że szczęście naukowca jest lepsze niż szczęście dewotki, to wtedy można by wskazać drogę innego postępowania dla dewotki. Osobną sprawą jest to, że wdrożenie takiego planu byłoby trudne, bo dewotka nie będzie chciała zając się czymś sensownym, gdyż jej poziom umysłowy nie pozwala na dostrzeżenie tego, że to jest dla niej lepsze. Problem ma w pewnym sensie charakter filozoficzny.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-18, 11:44:16               Odpowiedz

    W tej chwili to szczerze nie wiem,bo jestem na tyle zaborcza,że miałabym z tym problem.A Jezusa naszę zwyczajnie w sercu.Miłej niedzieli.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-08-18, 10:18:59               Odpowiedz

    Czasem słucham jego nagrań w Internecie. Mam też jego książkę,ciekawie pisze i zdecydowanie nie brakuje mu pomysłów.
    Na bezludną wyspę wzięłabym obraz Jezusa Miłosiernego.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu Adamos325.....

    Autor: fatum   Data: 2019-08-17, 18:24:36               Odpowiedz

    Mój Druhu co u Ciebie?Wiem,że masz mało czasu,ale o jedno zdanie poproszę.Pozdrawiam.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-17, 18:20:27               Odpowiedz

    https://youtu.be/5rUsJ5TD78g powiedz mi,czy znasz o.Adama Szustaka?Pozdrawiam.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-16, 19:45:36               Odpowiedz

    Dziękuję Ci bardzo.Cieszę się,że wróciłaś z pielgrzymki.Nabrałaś Energii,która będzie Ci służyła w codzienności.Ciepło pozdrawiam.Super,że jest ten wątek.Super.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-08-16, 19:35:10               Odpowiedz

    Fatum, przepraszam, byłam na pieszej pielgrzymce i dlatego dopiero teraz to przeczytałam. Bardzo dobrze, że wkleiłaś, po to ten temat jest, żeby pomagać. Zaraz postaram się odpisać w tamtym wątku.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-08-05, 11:53:37               Odpowiedz

    Pelniaradosci informuję Ciebie z radością,że są nadal ludzie poszukujący Boga.Pojawił się wątek: Wątpliwości,gdzie jego Autorka prosi o pomoc.Jak masz ochotę,to zerknij do tego wątku.Ciepło i serdecznie Ciebie pelnaradosci pozdrawiam.Ja jej wkleiłam mały fragment z Twojego wątku.Uważam,że dobrze zrobiłam.Czy i Ty tak samo sądzisz pelniaradosci?Proszę o odpowiedź tutaj.Dziękuję.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-07-21, 21:52:23               Odpowiedz

    Piękne świadectwo i piękna duchowo jego matka.Takie matki czynią świat jaśniejszym.Są miłe Bogu.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-07-21, 12:14:24               Odpowiedz

    To piękne, że Boże przebaczenie nie ma granic, że możemy być szczęśliwi mimo grzechu.
    http://zywawiara.pl/swiadectwa/art-31.html

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-23, 22:50:25               Odpowiedz

    P.S. na pytanie sama sobie odpowiedz

    fati, masz racje, odpowiedz znam.
    Do buszu nie dotarli krzewicieli wiary i nie wytukli
    z polowe tamtejszej ludnosci w imie wiary.
    Dlatego Jezus im sie w majakach nie ukaze. Proste. :)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-23, 22:40:33               Odpowiedz

    Nikt nie zna swoich dalszych dni.
    Dlatego zyje tak, jakby ten dzien byl ostatni :)
    Znaczy sie, uzywam zycia :)

    Przeciez Ci juz raz napisalam, ze jak jest Bog to jest,
    a jak nie ma, to nie ma.
    Ja nie mam na to wplywu :)

    Ludzie wierzacy w Boga maja tez latwiej i trudniej.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-06-23, 22:02:26               Odpowiedz

    Jednak oglądałaś.Świetnie.Gdy nadejdzie taka chwila,a nadejdzie zapewniam ciebie Bastiaa,to powtarzam i namawiam do zrewidowania swojego uporu i nie tylko tego.Pa.P.S. na pytanie sama sobie odpowiedz.Jesteś przecież taka mądra,oczytana,ale nie znasz swoich dni dalszych.Nie znasz.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-23, 20:15:23               Odpowiedz

    Kochana fati, ale katolickie przewidzenia (majaki) ;)
    Ciekawe jakie majaki maja ludzie w buszu?

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-06-23, 19:58:54               Odpowiedz

    Kochana Bastiaa.Nie oglądałaś tego,co ci poleciłam?Szkoda.To dobry moim zdaniem materiał.A nawet bardzo dobry.Pa.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-06-17, 21:54:18               Odpowiedz

    https://youtu.be/s8_0FNG5a7w Dla Bastii.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-06-16, 22:24:42               Odpowiedz

    pelniaradosci, Ty znowu na to forum zawitalas?
    Nie masz jakiejs innej pasji w zyciu jak szerzenie bajeczek?
    To forum na temat psychologii (zazwyczaj);), a z przewidzeniami, czy innymi podobnymi chorobami, to idzie sie do psichiatry.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-06-16, 19:05:27               Odpowiedz

    Dobra robota.Tak trzymaj pelniaradosci.Jesteś spoko.Te dziwne cyferki są potrzebne do inwigilacji z jakiego piszesz urządzenia.To tak na marginesie.I dotyczy dobrych urządzeń,więc się po prostu ciesz dobrym sprzętem.A inwigilacją się nie przejmuj,przecież nic niestosownego,ani złego nie robisz.Prawda???Pozdrawiam ciepło.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-06-16, 18:05:48               Odpowiedz

    Przepraszam za dziwne cyfry w poprzedniej wiadomości, chyba nie mam możliwości edytowania, ale przynajmniej atmosfera nie jest zanadto podniosła.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-06-16, 18:00:40               Odpowiedz

    Cytaty z "Dzienniczka":

    "Zdrój miłosierdzia Mojego został otwarty na oścież włócznią na krzyżu dla wszystkich dusz- nikogo nie wyłączyłem."

    "Niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat."

    W wielu kościołach (zazwyczaj środy około 17:45, ale warto sobie sprawdzić), jest Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Działa cuda, chociaż pewnie nie zawsze w taki sposób, jakiego się spodziewamy. Cuda są przedziwne, ale piękne, jak Pan Jezus.
    Może ta informacja komuś się przyda.Tekst nowenny jest zamieszczony w Internecie, podobnie litania do Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

  • RE: Ufność w Miłosierdzie Boże

    Autor: fatum   Data: 2019-05-13, 00:22:32               Odpowiedz

    Ale musisz przyznać,że pięknie pisze.To są słowa natchnione i Czytelnik,gdy czyta ma piękne sny.Wiem o czym mówię.Bastiaa czytaj i piękne sny masz zapewnione na 100lat.Serio.

  • RE: Ufność w Miłosierdzie Boże

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-05-12, 22:26:27               Odpowiedz

    Przylatuje na forum, zeby troche psychologicznych wywodow sobie poczytac, a tu mi jakis artykul pisany przez ksiedza
    w oko wpada.
    Ludziom sie myla fora :)
    A kysz myszo!

  • RE: Ufność w Miłosierdzie Boże

    Autor: fatum   Data: 2019-05-12, 21:33:59               Odpowiedz

    I co bartekdla już od samego siebie dałeś/ofiarowałeś w ramach pomocy dla zwierząt?Nie wstydź się.Pochwal się.I wrzuć swój link jaki jesteś szlachetny,gdy inni widzą.Twoja pomoc szczera zrobi z ciebie bohatera.Pozdrów Edwarda.

  • RE: Ufność w Miłosierdzie Boże

    Autor: bartekdla   Data: 2019-05-12, 18:56:43               Odpowiedz

    Edward prosi o pomoc dla zwierzat .https://www.youtube.com/watch?v=nYPyl3yusu4&t=320s

  • Ufność w Miłosierdzie Boże

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-05-12, 18:24:36               Odpowiedz


    Fragment artykułu "Miłosierdzie Boże- ratunek dla człowieka"
    ( autor-ks. Jan Koclęga)

    "Bóg w swoim niezgłębionym miłosierdziu nie zostawia nas samych. Pragnie zjednoczyć wszystkich ludzi ze sobą i obdarzyć szczęściem przebywania w swojej obecności. Nie nosi urazy, nie pamięta złego — przebacza. Upodobał sobie
    w przebaczaniu. Miłosierdzie odnosi tryumf nad grzechem
    i słabością człowieka. Człowiek dostaje więc siłę, by powstawać i nawracać się. Przez Boże Miłosierdzie może on zaczynać od nowa, codziennie, nieustannie.

    Bóg bogaty w miłosierdzie pragnie, by człowiek nie tylko został zbawiony, ale by za sprawą najwyższej miłości osiągnął najpełniejsze podobieństwo do Boga i cieszył się tym przez całą wieczność. Dlatego też miłosierny Pan bez przerwy pomaga nam czynić dobrze, nie odstępuje od człowieka, umacnia go swoją łaską i pobudza do czynienia dzieł miłosierdzia. Przejawem Jego miłosierdzia jest to, że ciągle udziela nam siebie i nie zniechęca się naszym egoizmem, słabością i miernotą. Człowiek staje się istotną częścią dzieła Bożego Miłosierdzia, uczestniczy w nim i ma w nim swój udział. Rozpoczyna się swoista współpraca w miłości między wielkim i niepojętym Bogiem a słabym człowiekiem. Rękami człowieka Bóg kontynuuje objawienie światu swojego miłosierdzia. Skuteczność i owocność tego działania zależą od postawy zaufania. Im człowiek mocniej zaufa, bardziej zjednoczy się z Bogiem, ukocha Go do końca, tym skuteczniej będzie przelewał Jego miłosierdzie na innych ludzi.

    Sposób tego działania podaje Jezus w "Dzienniczku" św. Faustyny:
    " Z łaski z Mojego miłosierdzia czerpie się jednym naczyniem, a nim jest ufność. Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma."

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Jestszansa   Data: 2019-04-15, 20:19:06               Odpowiedz

    PS. W moim nawróceniu ogromną rolę spełniła Maryja. Nawrocilem się w Sanktuarium Matki Bożej w Kalwarii Paclawskiej. Cudowne miejsce.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Jestszansa   Data: 2019-04-15, 20:04:04               Odpowiedz

    Pełniaradości dziękuję Ci za świadectwo i życzę wzrastania w miłości Bożej. Pan Jezus Chrystus nie tylko wybacza nam grzechy ale uwalnia nas od trwania w grzechu smiertelnym! Jest to siła która przywraca życie naszej duszy, co realnie zmienia jakość życia w ogóle. . Zywa wiara w Pana Jezusa daje niewymowną radość, pociechę, spełnienie.
    Dzięki Bożej łasce jestem od pół roku wolny od nałogu alkoholowego i zniewolenia pornografią.
    Bog wyciągnął mnie z bagna psychicznego, społecznego. Chwalmy Pana, bo Jego miłosierdzie trwa na wieki.

  • RE: Antoine de Saint-Exupery dla pelniaradosci.

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-04-08, 15:19:07               Odpowiedz

    Dziękuję, fatum. Życzę Ci dużo pokoju serca i radości Chrystusowej. Trzymaj się.

  • Antoine de Saint-Exupery dla pelniaradosci.

    Autor: fatum   Data: 2019-04-06, 14:29:15               Odpowiedz

    "Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy.Im więcej dajesz,tym więcej ci jej zostaje". Pozdrawiam Ciebie pelniaradosci bardzo serdecznie.Dziękuję Ci,że założyłaś ten wątek.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2019-03-12, 14:01:57               Odpowiedz

    Ho ho ho, jakie milosiedzie Boze, wychodzi z postow Fatum.

    Przepraszam, ale musze to napisac, co napisze.
    A mianowicie:
    Ja pierd..le:))))

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: fatum   Data: 2019-03-12, 13:40:10               Odpowiedz

    P.S. prosisz,więc ci powiem.Tak masz obszary chorobowo zmienione w rejonach miednicy mniejszej.Polecam rtg.Serio.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: lukass   Data: 2019-03-12, 13:21:49               Odpowiedz

    joasiu twoje prostackie sposoby dyskredytacji ewidentnie pokazują kto jest twoim panem i władcą ^^

    zwyczajnie tupnę ci piętą w twój sufit i pójdę sobie dalej bo szkoda mi więcej czasu niż okazyjne śmieszki z twej persony :)

    aaa i ps. strasznie się roztyłaś przez te ostatnie 10 lat ;]

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: fatum   Data: 2019-03-12, 13:16:24               Odpowiedz

    lukass jesteś mało rozgarnięty w tym skomplikowanym świecie i nie jest to moja wina.Ulegasz propagandzie,bo jesteś zbyt leniwy intelektualnie,by zacząć myśleć samodzielnie.Samodzielność to słowo,które przeraża ciebie od kołyski.Nadal mieszkasz z mamą.Pomyśl o przeprowadzce.Mamie daj wolność od siebie.I od swoich pomysłów nadal dziecięcych.Inaczej naiwnych.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: lukass   Data: 2019-03-12, 12:40:07               Odpowiedz

    "to co dla jednych jest podłogą dla innych jest sufitem"

    weź wygłusz lepiej swój emocjonalny sufit bo słychać jak depczę po mojej podłodze ;]

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: fatum   Data: 2019-03-12, 12:35:58               Odpowiedz

    lukass ty wieczny kmiotku przestań mnie zaczepiać,bo serio się ośmieszasz.Już od dawna nic mądrego nie masz do powiedzenia,ale z uporem maniaka wrzucasz bobki,które psują ciebie od środka.P.S. pamiętaj kmiotku,że dobrzy psycholodzy wierzą w Boga i ich pomoc jest ponadczasowa.Ty kmiotku nie jesteś tego w stanie zrozumieć,bo jesteś zafiksowany na temacie religijnym,którego nie rozumiesz,ale wypowiadasz się chętnie.Przykre jest to,że nie widzisz siebie od środka.Ja widzę.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: lukass   Data: 2019-03-12, 12:16:21               Odpowiedz

    fatuś ty dziewcze mało urodziwe przypominam ci,że mylą się tobie portale.Tutaj jest portal psychologiczny.Odejdź i pisz na forum religijnym.Ok?Nie zaśmiecaj porządnego Forum.
    Pozdrawiam.P.S. mentalnie wybierz spokój.Są takie przyciski w Świadomości.

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: sams2   Data: 2019-03-12, 10:11:54               Odpowiedz

    Jest jakas nadzieja na zakonczenie tego cyrku?

    Tak, w nas.

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: chello2   Data: 2019-03-12, 07:31:15               Odpowiedz

    Mam nadzieję,że tak. Ale kupowanie ludzi trwa nadal.

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-03-11, 23:55:45               Odpowiedz

    Prezydent caluje Rydzyka po rekach? Tfu...
    Prezydent ma byc dla wszystkich ludzi mieszkajacych w Polsce.
    Jest jakas nadzieja na zakonczenie tego cyrku?

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: chello2   Data: 2019-03-11, 23:46:56               Odpowiedz

    Basti,Ty wiesz co tu się dzieje? To paranoja jakaś. Rydzyk rządzi państwem:( Otrzymuje miliony na budowę swojej tuby, przez którą manipuluje narodem. Zasiłki wspomagają patologię.
    A Prezydent go całuje w rękę.

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-03-11, 23:33:58               Odpowiedz

    chello, nie denerwuj sie tak. Przeciez nic sie nie zmienilo.
    Kiedys dawali rozgrzeszenia za pieniadze, dzisiaj po znajomosci ;)

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: chello2   Data: 2019-03-11, 23:25:57               Odpowiedz

    To bestialstwo tak mi zohydziło KK, że nie wiem czy do niego kiedykolwiek wrócę? Nie chce do nich należeć:)
    To już nie KK, to organizacja mafijna okradająca własny naród, dopuszczająca sie tylu zbrodni:(

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-03-11, 23:10:15               Odpowiedz

    I dewocja to wspiera:(

    Mysle, ze jakas czesc spoleczenstwa wspiera.
    Nawet jakby to dotyczylo ich dzieci czy wnukow, to by
    sie nawet cieszyli, bo to zrobil ksiadz.
    Ksiadz jest dla nich Bogiem.

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-03-11, 23:03:31               Odpowiedz

    To znaczy, ze sa nagradzani. Makabra..wrrr..

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: chello2   Data: 2019-03-11, 22:47:38               Odpowiedz

    Prawem? Ryba gnije od głowy. W kościele katolickiem jest duże lobby pedofilskie.
    Bandyci, których chronią kościelni oficjele. Jak który zwyrodnilec zostje zidentyfikowany,to objęty jest łaską:)
    Za karę jedzie do Rymu:(
    Hipokryzja, zakłamanie, bestialstwo, mord na niewinnych dzieciach!
    I dewocja to wspiera:(

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-03-11, 22:34:50               Odpowiedz

    No wlasnie, jakim prawem ich chroni?

  • RE: Za to przeprosić nie można:(

    Autor: chello2   Data: 2019-03-11, 22:16:20               Odpowiedz

    Kosciół,który chroni kryminalistów jest mafią.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: alicjawkrainie   Data: 2019-03-11, 16:00:41               Odpowiedz

    dziecko ci mówi takie coś a ty nie wierzysz jeszcze sie zastanawiasz co zrobić? kapłanka na pal i spalić z prochu powstał w proch się obróci , kremacja dla zasłużonych z kościółka

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: bartekdla   Data: 2019-03-11, 15:41:48               Odpowiedz

    Wbrew pozorom moje działania mogą się komuś wydać bezsensowne.Mi chodzi o prowokowanie do dyskusji i analizowaniu skuteczności tych działań.W tym przypadku jest to związane z problemem mojego syna ,który przyjal strategie w rozwiazywaniu problemow polegajaca na oskarzaniu o molestowanie.Wglad w temat jest w tym wypadku uzasadniony.Interesuje mnie jakie zmiany zachodzą w psychice i jakie w przyszłości będą tego konsekwencje,jakie są możliwości w doprowadzeniu do równowagi.Przy okazji poruszam niewygodny temat traktując to jako część z tym związana.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: fatum   Data: 2019-03-11, 14:55:30               Odpowiedz

    Zajmij się Swoją Rodziną.Po prostu.Szukanie dziury w całym nie rozwiąże twoich problemów.Jak ty lubisz się samooszukiwać.P.S. żal mi ciebie,bo jesteś mocno zaburzony i nie radzisz sobie ze swoim smętnym życiem.Poproś Boga o pomoc.Albo wybierz sobie świętego/świętą (jest ich kilka dobrych tysięcy)i módl się do Niego/Niej żarliwie.Albo poszukaj dobrego,skutecznego egzorcysty.Demony często wnikają w ciała ćpunów.I zarządzają ich Duszami.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: bartekdla   Data: 2019-03-11, 14:37:09               Odpowiedz

    fatum po czyjej stronie stoisz.Kogo chcesz usprawiedliwiać, księży nieradzacych sobie z popedem.Mnie nie powstrzymasz przed szukaniem,znajdowaniem alternatywnych rozwiązań niewygodnych tematów.Dla mnie jest to wyzwanie i jeszcze nie raz się o tym przekonasz.Bedzie o tym wątek,podszkol się bo będzie ciekawie.Chcesz stać po stronie pedofilii to się przygotuj.

  • RE: Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: lukass   Data: 2019-03-11, 14:03:47               Odpowiedz

    jej...joasiu czyśbyś była zazdrosna o swoją pozycję ?^^

  • Infantylnych przeprosin nie przyjmuję.

    Autor: fatum   Data: 2019-03-11, 12:57:37               Odpowiedz

    Mam na myśli bartkadla.Z mojej analizy wynika,że bartekdla rżnie świadomie głupa,bo ma za zadanie zaśmiecanie tegoż Forum i sprawianie sobie wątpliwej przyjemności.Tego typu "intelektualiści" pewnie będą się mnożyć.
    Trudno.Bywa.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-03-11, 09:40:54               Odpowiedz

    Adam masz swoje zdanie i to jest piękne.To się nazywa świadectwo.Kto chociaż jeden raz wyjawi swoje świadectwo nie umrze sam.Nie umrze bez pomocy Boga.Pozdrawiam.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2019-03-11, 09:22:08               Odpowiedz

    Mozna tylko te Prawde przyjac, albo odrzucic... Trzeciej drogi nie ma. Reszta to tylko towarzystwo wzajemnej adoracji ;) Ale czlowiek moze tez bladzic...

    Tak jak Izraelici odrzucali kierownictwo Boze w Starym Testamencie - robili sobie bozkow - a potem znow wracali..., jak zaczeli bladzic po bezdrozach pustyni i odczuwac głód.

    Madziulaczka - "glupotami" nazywasz slowa autora watku? - wiesz, ze pokora to jedna z cnót chrzescijanskich? - a nie pycha? ;) Autorowi watku tez nalezy sie szacunek - nawet jak bladzi... Milosc chrzescijanska, psycholog swiecki, osoba kulturalna, ma pomagac - a nie wysmiewac :)

    Ps Bog nie pomaga tylko tym co sie ladnie usmiechna... - to oczywiste! - podstawa to zal, za popelnione wystepki. Ale to bylo porownanie z ojcem ziemskim, z rodzicami - i Bog jako Ojciec Niebieski, tez moze nam wszystko wybaczyc w jedej chwili - za szczery zal, pokore i wiare - tak jak wybaczyl łotrowi na krzyzu - "dzis bedziesz ze mna w raju" Łotr sie tylko usmiechnal, przytulil do Boga CALY SERCEM ... - i Bog juz mu grzechow nie wyliczal. I podobnie czasami jest z ojcem ziemskim, matka - to nie byla wiara w tym wypadku, tylko realne namacalne doswiadczenie - porownanie. Tobie Madziuleczka mama, tata, niczego nie darowali za jedno przeproszenienie? - tylko zawsze egzekwowali kare... :((

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: alicjawkrainie   Data: 2019-03-11, 08:06:02               Odpowiedz

    powinna być selekcja naturalna. Jak taki kapłanek ma niepokolei w głowie to do piachu ale po co , lepiej się zastanawiać co on ma w głowie i dlaczego chory świat. Oddając się bożkowi wie na co się decyduje zawsze może odejść bo powołania i tak nie ma. kościół to jeden wielki syf i chwała tym księżom którzy są z powołania i z potrzeby serca tam gdzie są.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: bartekdla   Data: 2019-03-11, 03:43:29               Odpowiedz

    Pozwole sobie na ocene,wnioski, wynikajace z kontrowersyjnych,zwyrodnialych dzialan osob zwiazanych z kaplanstwem w kosciele katolickim.Co sie dzieje w psychice ksiedza molestujacego dzieci i dlaczego.Wiedza ,ktora przekazuja ci ludzie jest z jednej strony wychowawcza z zachowaniem zasad etyczno-moralnych.Byla stworzona na miare wiedzy i poziomu rozwoju ewolucyjnego 3 tys. lat temu.Podstawy na, ktorych zostala ta doktryna stworzona, zostaly zweryfikowane,podwazone i staly sie nieaktualne.Oczywiscie nie mozna porzucic tego dziedzictwa bo przestalo by istniec samooszustwo ,ktore nieswiadomym barankom bozym daje mozliwosc usprawiedliwiania sie ,dorabiania pseudo-filozofii do zjawisk powodujacych lek.Jestem przekonany,ze osoby tak zarliwie z niespozyta energia przekazujace ta nieaktualna wiedze w konfrontacji z niezaprzeczalnymi faktami ja podwazajacymi, zdaja sobie bardzo dobrze sprawe z tego.Powstaje konflikt i zwiazane z tym napiecie.Energia popedu sexualnego ,ktora miala byc przekierowana na rozwoj duchowy i zwiazany z nim celibat, przez ten konflikt zwiazany z podwazeniem niedzialajacego uduchowienia przeniosla sie spowrotem,wracajac w wypartej, konfliktowej formie nie mogac przez doktryne wrucic do naturalnego stanu ,wyparla naturalny stan,automatycznie zblizajac sie do bazy instynktownej.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: bartekdla   Data: 2019-03-11, 02:17:58               Odpowiedz

    Smiesznie opisalas sams proces wyrzucania gow.a ze swojej przestrzeni i ilosc energi ,ktora na to zuzywasz.Plynace z otoczenia tresci reklam dotyczacych srodkow na przypadlosci zwiazane z siedzacym trybem pracy.W moim przypadku jest to ogladanie nedzy w postaci kostropatych altanek dzialkowych i cierpieniem tych co szukaja tam schronienia.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2019-03-11, 00:24:55               Odpowiedz

    Zgadzam się, Bóg kocha wszystkich! - ale na grzech nie pozwala...

    To pytanie zasadnicze - po co w ogóle była potrzebna ofiara Jezusa, taka okrutna śmierć - skoro wszyscy jesteśmy świeci, Bóg Kocha Wszystkich i jest dla wszystkich Miłosierny...? Czyżby Bóg się pomylił, miał takie widzimisię??

    Ja uważam, z tego co mówi Biblia - skoro jest grzech - to potrzebny jest też żal... Tak jak w sądzie ludzkim - tylko Bóg jest może bardziej wyrozumiały, lepiej nas zna - ale to też nie znaczy że możemy wszystko... Wszystko - szkodzi nawet nam samym, tu i teraz.

    Teologiem nie jestem - ale Ty też nie jesteś Madziuleczka! :)

    Już tam wcześniej kiedyś pisałem - o ośmieszaniu czegoś, czego się nie rozumie, żeby to zdeprecjonować :(

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-03-10, 22:51:22               Odpowiedz

    Watek na zamowienie, bo sie swieci mnoza ;)

    I nie mozna zapominac, ze co Papiez powie, to Bog musi sluchac. Cyrk na kolkach.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Madziuleczka   Data: 2019-03-10, 21:51:47               Odpowiedz

    "To jak z dzieckiem - jeśli przytuli się do ciebie, ładnie uśmiechnie, przeprosi, poprawi się - to też mu wybaczasz... A nie chodzisz, obserwujesz zawsze jak ten dozorca, strażnik, przedstawiciel prawa - na czym by tu go nakryć?

    Bóg czyni z nami podobnie... "

    Czyzby?
    Wybacza TYLKO tym co "ladnie usmiechna sie"?

    BZDURY i to bzdury do kwadratu.

    Ty, Adam, mam wrazenie ze na sile chcesz wierzyc t Boga i wymyslasz sobie jaki on to ma byc.....
    I jaki rzekomo jest.
    A wyobraz sobie, ze on kocha WSZYSTKICH, nawet tych co to sie nie usmiechaja i nie przylizuja;)
    Mysle ze nawet nie masz pojecia co nuczal Jezus, co to wiara z serca plynaca i co to milosierdze, bo o pokorze to nie wspomne.



    A slow, autorki watka, to nie skomentuje, bo "zaniemowilam" i mnie wcielo;)
    No brak slow na takie glupoty.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-03-10, 14:29:26               Odpowiedz

    Niesamowita jest też modlitwa do św. Rity (" w sprawach trudnych i beznadziejnych") Pomogła komuś mi bliskiemu w chorobie nowotworowej, podobnie sakrament namaszczenia chorych- w połączeniu z leczeniem u specjalisty działa cuda. To było częściowe uzdrowienie.
    Sakrament namaszczenia chorych można przyjmować od kapłana na każdym etapie przewlekłej, czy zagrażającej życiu choroby, pomaga też żyć z chorobą. To nie jest sakrament, który zawsze uzdrawia, ale gładzi grzechy i duchowo umacnia chorego. Można przyjmować nawet wiele razy w ciągu życia.
    Z Panem Bogiem.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adrianna   Data: 2019-03-03, 11:22:43               Odpowiedz

    Hej, pełniaradości. Podoba mi się to,co napisałaś.Trzeba nie lada odwagi,by zechcieć wyjawić,co się dzieje w twej duszy natchnionej.. Taka wiara:pewność bez dotknięcia.Chyba ją masz.Właśnie takiej mi potrzeba...Hej.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: fatum   Data: 2019-03-02, 11:10:18               Odpowiedz

    Adam podoba mi się Twój przykład z dzieckiem.Jest piękny,mądry i Empatyczny.Miłego dnia.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Adamos325   Data: 2019-03-02, 10:46:05               Odpowiedz

    Jak czytam niektórych tu wpisy, to przypominają mi się takie słowa... - "...to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą"

    Wiara wymaga czystości serca, otwarcia i pokory... - choć zrozumienia też!! Ale wszystko w swojej kolejności...

    I wymaga też pewnie nie patrzenia na innych... - "belka we własnym oku" - a to najtrudniejsze!! ;)) Czuć się kimś lepszym!!

    Sprawiedliwość wymaga, logika! - wiara, miłość, miłosierdzie nie...

    To jak z dzieckiem - jeśli przytuli się do ciebie, ładnie uśmiechnie, przeprosi, poprawi się - to też mu wybaczasz... A nie chodzisz, obserwujesz zawsze jak ten dozorca, strażnik, przedstawiciel prawa - na czym by tu go nakryć?

    Bóg czyni z nami podobnie... Ale to też pewnie indywidualne podejście, tzn. nasz odbiór

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: alicjawkrainie   Data: 2019-03-02, 09:04:29               Odpowiedz

    to nie boże miłosierdzie tylko ksiądz ci nagadał. bożek steruje tobą jak marionetką czyli to zło to jego wina no to gdzie tu mówić jeszcze o miłosierdziu to sie wyklucza

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: sams2   Data: 2019-03-01, 15:17:51               Odpowiedz

    Piękne świadectwo zaburzeń psychicznych. Lub troll?
    Jeśli życie wiąże się z napięciem i (zakazanym) podnieceniem (grzech) to jakoś to napięcie trzeba rozładować (spowiedź) by potem przyjemne "grzeszne" napięcie mogło narastać od nowa...
    Terapia i farmakologia pomogą albo złagodzą takie stany.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu pelniaradosci.

    Autor: fatum   Data: 2019-03-01, 13:59:17               Odpowiedz

    To piękne świadectwo.Dziękuję.Pozdrawiam.Dużo Miłości dla Ciebie.

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: chello2   Data: 2019-02-28, 23:48:18               Odpowiedz


    Kościół chowa pod swoimi skrzydłmi kryminalistów. Jak w mafii:(

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: bartekdla   Data: 2019-02-28, 20:21:56               Odpowiedz

    Z tym wybaczaniem to bylbym ostrozny.Jak pokazuje doswiadczenie zyciowe i rzeczywistosc oparta na logice, usowanie skutku jakim jest grzech, bez znalezienia przyczyny, ktora nie jest wola boga.Zganianie na boga swoich niedoskonalosci jest bardzo sprytnym pomyslem.Cale zlo mozna zgonic na wole boga i do tego sprytnie sie z tego wymigac bo bog zawsze wybaczy.Amen

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-02-28, 20:12:30               Odpowiedz

    Cudem to bedzie jak ksieza, ktorzy gwalcili male dziewczynki
    i chlopcow trafia za kratki.
    Uwierze wtedy moze i w cuda ;)

  • RE: Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: Bastiaa   Data: 2019-02-28, 19:58:49               Odpowiedz

    Jestes zwyczajnym sprzedawczykiem. :)

  • Miłosierdzie Boże w moim życiu

    Autor: pelniaradosci   Data: 2019-02-28, 19:44:32               Odpowiedz

    Doświadczyłam prawdziwego cudu. Jest nim właśnie miłosierdzie Boże, które ogarnia każdego, nikogo nie opuści. Jest codziennie, nieustannie darem dla nas. Chcę podzielić się z Tobą moim świadectwem.

    Ponad rok temu przyszłam do kościoła, za wstawiennictwem św. Faustyny. Nie było mnie tam 8 lat ( mam 20), nie licząc sporadycznych sytuacji. Zanim to się stało byłam w strasznej rozpaczy z powodu popełnionego zła, którego nie dało się już naprawić, i czułam, że nie ma nadziei. Było ze mną bardzo źle. Właśnie wtedy zwróciłam uwagę na Obraz Jezusa Miłosiernego w domu kogoś z mojej rodziny. Ogarniała mnie jakby...ufność. Potem przyszłam do kościoła przez przypadek i ufność była coraz mocniejsza. (kilka miesięcy później, już przyjmując Komunię, przeczytałam w "Dzienniczku" dialog Boga z duszą pogrążoną w rozpaczy i to było to, co wtedy działo się ze mną. Podczas czytania nie musiałam analizować- płakałam z wdzięczności.) Jeszcze przed spowiedzią kupiłam modlitewnik św. Faustyny wraz z medalikiem, chciałam coś o tematyce religijnej i akurat się znalazło.... nie wiedziałam nawet kto to św. Faustyna. Później dostałam obrazek Jezusa Miłosiernego wraz ze słowami koronki. Zaczęłam odmawiać, bo jak dostałam, to wypada... Podczas koronki czułam radość nie do opisania, teraz wiem, że potrzebowałam Bożego Miłosierdzia rozpaczliwie- dla mnie to był naprawdę ostatni ratunek. Dla mnie to nie była po prostu modlitwa, od tego zależało moje szczęście w przyszłości. Pewnego dnia pomyślałam- "Jutro jadę do księdza którego wybrałam jako spowiednika. Nie muszę się spowiadać. Muszę tam być". Oczywiście spowiadałam się i zdanie, jakie usłyszałam zostanie w moim sercu:"Nie ma takiego grzechu, którego Pan Jezus by nie odpuścił". Dowiedziałam się też, że ten dzień, dzień mojej spowiedzi to 5 października- liturgiczne wspomnienie św. Faustyny...

    Dlatego to piszę, właśnie po to, żeby Ci powiedzieć, że nie ma takiego grzechu, którego Pan Jezus by nie odpuścił, jeśli zaufasz Jego Miłosierdziu, jeśli przyjdziesz do sakramentu spowiedzi.
    https://www.youtube.com/watch?v=OvRgQollxEo