Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Narcystyczne Zaburzenia Osobowości a Marihuana

    Autor: ahayweh   Data: 2019-01-11, 01:06:19               Odpowiedz

    Witam. Zdecydowałem się napisać na forum o moim problemie, gdyż skończyły mi się pomysły na przywrócenie "normalnego" funkcjonowania samego siebie - może ktoś z zewnątrz z bogatszym doświadczeniem będzie mi w stanie coś doradzić?

    Cierpię na NZO. Nie chcę rozpisywać całej historii, dość powiedzieć że miałem to "szczęście" doświadczyć zgrania się kilku "wstrząsów" w moim życiu na raz (w przestrzeni uczuciowej, rodzinnej, finansowej i paru innych jednocześnie). Dość powiedzieć, że budowany wokół fałszywego SELF świat runął jak domek z kart, zostałem tak mocno przyparty do muru że musiałem się zreflektować nad własnym zachowaniem, po prostu nie miałem już dokąd uciekać. Rok spędziłem samotnie za granicą analizując w jaki sposób wchodzę w interakcję z innymi ludźmi, dlaczego ich ranię oraz jak fatalnie czuję się tak naprawdę sam ze sobą.

    3 lata później, mimo iż jest ze mną o wiele lepiej, nadal coś mnie blokuje i nie pozwala zaakceptować "normalności" do której tak uparcie dążę. Czuję, że jest to poza moimi zdolnościami w temacie naprawy samego siebie. Pracuję, finansowo jestem stabilny, dbam o kontakty z rodziną i przyjaciółmi, wszystko wydaje się być w porządku. Jednak przydusza mnie lenistwo - np. wiem, że mógłbym zrobić więcej, lepiej, ale mi się nie chce. Ktoś mógłby powiedzieć - i co w tym takiego, toć większość ludzi tak ma. I prawda to, ale u mnie ta bezczynność wprowadza mnie w stany naprawdę depresyjne. Uciekam do Internetu, głupiej rozrywki będąc świadomym jak fatalnie się z tym czuję, jak moje życie nic a nic nie posuwa się do przodu.

    Sytuacja poprawia się jak za dotknięciem różdżki po zażyciu marihuany. Na początku bardzo bałem się każdego palenia, ponieważ gdy ktoś ma NZO następuje konfrontacja pomiędzy fałszywym EGO a prawdziwym sobą. Nie ma ucieczki od samego siebie, co kończy się fatalnym samopoczuciem u osoby,która ostatnie 30 lat żyła nie swoim życiem udając kogoś innego. Powodowało to szereg tzw. "bad tripów", nawet po zażyciu minimalnej ilości. Wiedziałem jednak, że to pomaga, toteż kontynuowałem "kurację". Obecnie z dozą ostrożności mogę rzec, że udało mi się stłumić fałszywą wersję siebie w dużym stopniu.

    Nawet w sytuacji, gdy spędzę cały dzień bijąc się z myślami o tym jakim jestem nierobem, słabeuszem, etc., jeżeli wieczorem zapalę minimalną ilość (której osoba "normalna" nawet by nie poczuła podejrzewam) - wszystkie myśli w głowie się klarują, wiem co mam robić, wiem, że nie powinienem od siebie za dużo wymagać, wiem, że przecież nie jestem w stanie zrobić wszystkiego na raz, itd. Czuję się spokojny, potrafię się zrelaksować (co normalnie w ogóle nie jest możliwe), potrafię produktywnie spędzić cały wieczór - sprzątając, ucząc się, robiąc różne rzeczy na które mam ochotę.

    I tutaj pojawia się moje pytanie: dlaczego tak się dzieje? Wiem przecież co się kłębi w mojej głowie, wiem, że te straszne kompulsywne myśli z NZO zniknęły - nie porównuję się do nikogo, nie staram się zwrócić na siebie uwagi. Czuję się źle i nie wiem dlaczego! Nic mi się w tym stanie nie chce robić, zdarza się, że prześpię dzień i do nocy później szarpię się z własnymi myślami. Jednocześnie jeden buch - i koniec, wszystko jest w porządku! Nie widzę klucza do tej sytuacji, a bardzo bym chciał odstawić zielone na dobre i po prostu poczuć się dobrze, bez żadnych używek.

    Dodam tylko, że NZO wiązało się z katastrofalnymi skutkami ciężkimi do opisania. Syllogomania na DUŻĄ skalę, hipergrafia, manipulowanie wszystkimi wokół, patologiczne kłamstwa, nieustanne skupianie na sobie uwagi. Sprawa jest poważna, dlatego też piszę o tym wszystkim - bo może to moje złe samopoczucie jest w jakiś sposób z tym skorelowane, a może to jest zupełnie inny problem.

    pozdrawiam



    • RE: Narcystyczne Zaburzenia Osobowości a Marihuana

      Autor: bartekdla   Data: 2019-01-11, 01:36:23               Odpowiedz

      Pewnie te konsekwencje przez ,ktore zaczales zastanawiac sie nad soba i cos robic, nie mialy w sobie dostatecznie silnego doswiadczenia hamujacego przed uzywkami.I to co do tej pory osiagnales w pracy nad soba jest niewystarczajace.Jak czesto np.czytasz o psychologii,interesuje Cie podejscie wyznan czy religii.Mysle ,ze rzadko sie w to angazujesz.Zamiast sie otumaniac poczytaj cos na temat uzaleznien lub tego co jest ,moze byc ewentualna przyczyna.Jakie masz metody na radzenie sobie z narcyzmem.Zdaje sobie sprawe ,ze sa to skomplikowane relacje,zaleznosci i zwiazane z tym opory.



    • RE: Narcystyczne Zaburzenia Osobowości a Marihuana

      Autor: maszaa   Data: 2019-12-14, 01:45:41               Odpowiedz

      Moim zdaniem masz coś więcej z zaburzeń osobowości aniżeli tylko narcystyczna,często idzie w parze z historyczną i anankastyczną....
      Jesteś uzależniony czy samozdyscyplinowany,np mały buszek na 2 tyg?
      Też się zastanawiam nad działaniem suszu(medycznej nie masz,tylko zwykłą?),że na jednych działa,a na drugich wyzwala jeszcze gorsze cechy
      Moim zdaniem ciesz się,że pomaga,a nie zagłębiaj w zab., osobowości tzn w rozkminianie psychologii,bo życie przecieknie Ci przez palce,a nic to nie da,bo ani terapią ani niczym osobowości nie wyleczysz już!!!
      Traktuj susz jako lek,nie ćpanie



      • RE: Narcystyczne Zaburzenia Osobowości a Marihuana

        Autor: znajoma   Data: 2019-12-15, 13:38:36               Odpowiedz

        ...Traktuj susz jako lek,nie ćpanie...

        Lekarstwa to przepisuje lekarz na receptę, a narkotyki bierze się "na własną rękę". Fajna rada, na uspokojenie własnego sumienia - weź amfę lub herę i wmów sobie, że to tylko niewinne lekarstwo na duszę. Tak przecież robi każdy narkoman.



        • RE: Narcystyczne Zaburzenia Osobowości a Marihuana

          Autor: kasia90   Data: 2020-06-25, 01:29:53               Odpowiedz

          ...piszesz,że leki przepisuję lekarz psychiatra,a narkotyki bierze się na własną rękę.Otóż muszę Cię zdziwić,bo "Ponieważ to naturalna roślina medyczna z tuzinem zastosowań,to może być lekarstwo,a nie codzienność,,i gdy na sen nic nie pomaga.Cierp sobie na brak snu latami...nic nie pomaga,super?!

          Trzeba rozróżnić kategorycznie marihuanę,jako naturalną,legalną leczniczą roślinę,od dragów szkodliwych jak kokeina czy amfa itd...

          Ostatnia k.westia
          Ja mam zab osobowości mieszanę,natręctwa,lęki,depresję i jak to wspomniałaś,psychiatra przepisał mi na receptę legalną marihuanę medyczną,która jest dostępna od 2017 roku w aptekach!,bo jestem zupełnie lekooporna i z wysoką świadomością,gdzie psychoterapia idzie jak krew z nosa....i to nie ejst czyste thc,a 8%thc z niesamowicie leczniczym 8%cbd czyli 1:1
          Wiedzy...nauki...doświadczenia....
          ogromnego bólu i cierpienia...
          POZDRAWIAM



          • RE: Narcystyczne Zaburzenia Osobowości a Marihuana

            Autor: Visvitalis   Data: 2020-06-26, 10:17:00               Odpowiedz

            Za mało wiem o Twoich objawach i diagnozie żeby się wypowiadać konkretnie na Twój temat. Chcę tylko powiedzieć, że brak postępów w leczeniu zaburzeń lękowych i lekooporność mogą wskazywać w niektórych przypadkach na inne zaburzenie: wysoki poziom dysocjacji i aleksytymii spowodowane przez DESNOS.



    • RE: Narcystyczne Zaburzenia Osobowości a Marihuana

      Autor: psychoprzemek   Data: 2019-12-22, 19:53:33               Odpowiedz

      Cześć,

      jeśli rzeczywiście jeden "buch" wystarczy Ci do tego, żeby te wszystkie myśli zniknęły, to wygląda to na dość mocne placebo. Szczególnie jeśli przyjmujesz tego buszka codziennie od dłuższego czasu. Nasz organizm szybko zaczyna tolerować marihuanę, więc wątpię żeby realnie mogła aż tak wypłynąć na przepływ Twoich myśli.

      Istotnym szczegółem jest też to, co ktoś wyżej napisał - czy diagnozę NZO postawił Ci psychiatra po przebadaniu, czy może sam postawiłeś diagnozę posiłkując się internetem? Jeśli sam postawiłeś sobie taką diagnozę, to warto byłoby pójść na wizytę do psychiatry po poradę.

      Zajmij się też czymś innym niż paleniem. Marihuana to bardzo niewinna używka, a tymczasem bardzo mocno zabiera człowiekowi energię i chęć do jakiegokolwiek działania i świetnie też wzmacnia takie myśli jak Twoje.

      Pozdro