Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Bezcelowe i nudne życie

    Autor: Rushyn   Data: 2018-10-05, 01:43:52               Odpowiedz

    Witam, mam 20 lat i jestem na ostatnim roku w technikum. Ten rok to seria miesięcy bez żadnej chęci do egzystowania. Wychodzenie z domu, nawet na kilka minut
    to dla mnie ból. Straciłem chęć widywania się z przyjaciółmi, cały czas używam wymówek do nie pójścia na imprezę czy na piwo. Miesiąc temu się do tego zmusiłem i
    żałowałem przez cały czas, myślałem tylko o pójściu do domu i schowanie się pod kołdrą. Nie mam żadnych zainteresowań, pomimo usilnych prób znalezienia sobie
    czegoś (tych prób było naprawdę sporo licząc od sportów do rzeczy kreatywnych) i czuję, że jestem beznadziejny we wszystkim. Najchętniej bym się położył w łóżku i nigdy z niego nie wyszedł. Wolę dodać jednak, że nie mam myśli samobójczych, prawdopodobnie dlatego, że nie chcę zrobić krzywdy emocjonalnej rodzicom i znajomym, choć pewnie nikt by tego nie zauważył spoza mojego domu :) Z nauką mi idzie w parze jak ogień i woda, tutaj porażka goni kolejną porażkę. Zawód, który wybrałem (głównie z braku innych opcji) jest dla mnie nudny i trudny, praktycznie nic nie rozumiem o co chodzi w tym zawodzie (jakimś cudem mam zdane kwalifikacje, do dziś nie wiem jak). Nawet nie chcę myśleć jak sobie poradzę w jakiejkolwiek pracy. A życie uczuciowe? Myślę, że przebywanie ze mną to i tak wystarczająca kara, a rozmowa ze mną to nuda i same niezręczne cisze. Skończę na tym bo i tak zabieranie czasu innym, którzy czytają to, to coś czego bym nie chciał.
    W końcu moje pytanie/a dla tych wytrwałych: Czy kiedykolwiek mieliście tak jak ja, gdzie przez całe miesiące czuliście bezcelowość? Może sobie jakoś z tym poradziliście?
    No i co proponujecie, abym zmienił w życiu? Uważam, że żadne nowe hobby nie zmieni niczego, po kilku dniach/godzinach po prostu sobie to odpuszczam.
    I przepraszam ogólnie za źle ułożony i zorganizowany twór powyżej, jak z matmy, tak z polskiego jestem beznadziejny.



    • RE: Bezcelowe i nudne życie

      Autor: feelka   Data: 2018-10-05, 08:45:25               Odpowiedz

      "nie mam myśli samobójczych, prawdopodobnie dlatego, że nie chcę zrobić krzywdy emocjonalnej rodzicom"
      "Wychodzenie z domu, nawet na kilka minut
      to dla mnie ból"

      Kolejny list z "dobrze wychowanym dzieckiem". Z domem "ostoją", w którym to domu "najlepiej się czuję". he he.

      Nie chce mi się już kolejny raz tłumaczyć, że to w tej domowej ostoi siedzi problem; że ludzie naprawdę czujący się dobrze w domu - biegną chętnie poznawać świat.
      Że oszczędzanie rodziców ("nie chcę im zrobić krzywdy emocjonalnej swoją śmiercią") - pokazuje wręcz palcem, gdzie siedzi źródło problemu, kto tu jest najważniejszy, o czyje emocje się w domu dbało - na pewno nie dziecka! ono jest tak nieważne , że nawet zabić się nie ma prawa.

      "Myślę, że przebywanie ze mną to i tak wystarczająca kara, a rozmowa ze mną to nuda i same niezręczne cisze", "jestem beznadziejny"

      No więc ja tak miałam, w Twoim wieku; a wyszłam dzięki psychoterapii i czytaniu książek, artykułów psychologicznych. oraz forum ;)
      Psychologia Twoim hobby, bo innego nie znajdziesz, dopóki nie polubisz siebie.




      • RE: Bezcelowe i nudne życie

        Autor: APatia   Data: 2021-01-06, 14:07:35               Odpowiedz

        feelka
        "Że oszczędzanie rodziców ("nie chcę im zrobić krzywdy emocjonalnej swoją śmiercią") - pokazuje wręcz palcem, gdzie siedzi źródło problemu, kto tu jest najważniejszy, o czyje emocje się w domu dbało - na pewno nie dziecka! ono jest tak nieważne , że nawet zabić się nie ma prawa."

        Nie, że nie ma prawa. On dobrze wie, że ma do tego prawo. Po prostu wie też, że rodzice go kochają, to jedyne osoby od których czuje ciepło - i dlatego wie, że jego śmierć ich by akurat zmartwiła.
        Nikogo poza tym.

        Też się czasami zastanawiam, czy gdybym zmarła (niekoniecznie popełniła samobójstwo) albo po prostu znikła, wyjechała, przestała dawać znak życia, ktoś poza moją rodziną by się zorientował?



    • RE: Bezcelowe i nudne życie

      Autor: sams2   Data: 2018-10-05, 09:59:16               Odpowiedz

      Dużo osób tak ma, pełno wątków tego typu nawet na tym forum. Nie jesteś sam.

      Jeśli ktos deklaruje "nie mam myśli samobójczych bo rodzice" oznacza to de facto "rozważam samobójstwo, ale boję się kary rodziców za akt mojej własnej wolności" lub "aktem wolności zasmucę/zniszczę rodziców".

      Czyli swoją wolnością, wyborem, sobą, komuś ważnemu zrobisz krzywdę- w swojej głowie, oczywiście. Tym samym dajesz priorytet rodzinie, memowi, zamiast sobie jako jednostce obdarzonej własną, niezależną tożsamością. To jest chore, zabójcze.

      Taki stan jest znaczący- psyche mówi "dość". Poszukaj powodu i dowiedz się czego ma dość. Ja przypuszczam że ma dość tłamszenia i podporządkowywania się.

      Czy choć wiesz czego nie lubisz? Lub czy wolisz ogórkową czy pomidorową? Co czuje twoje ciało teraz? Co lubisz? Co sprawia ci frajdę? Czego nie lubisz? zapytaj się o takie podstawowe rzeczy. Znasz odpowiedzi?

      A potem poszukaj pomocy - poza domem. U psycho szkolnego, psycho on-line, na forach, w książkach. Nie musi tak być jak jest. Ale ktoś cię zabił, twoją wolę, radość, możliwość wyboru. Tak to widzę.

      "Myślę, że przebywanie ze mną to i tak wystarczająca kara, a rozmowa ze mną to nuda i same niezręczne cisze."

      Miałeś już tak kiedyś? Ktos ci to mówił? Kto? zastanów się. Bo pewnie kupiłeś cudze odczucia zamiast swoich.

      "I przepraszam ogólnie za źle ułożony i zorganizowany twór powyżej".

      Nie widzę w tym "tworze" żadnych niejasności ani złego ułożenia.:)



    • : Bezcelowe i nudne życie Rushyn,ale podpuszczasz.

      Autor: fatum   Data: 2018-10-05, 11:46:42               Odpowiedz

      Moim zdaniem Twój post to świetna zagrywka,by poznać innych spojrzenie.Czy ci inni wejdą w Twój negatywny świat.Ja nie wejdę,bo doskonale wiem,że jesteś Osobą wyjątkowo sprytną i żartobliwą.Zanim napisałeś swój "bolesny" post zerknąłeś na inne posty i utwierdziłeś się,że lubią tutaj "płakać,narzekać,biadolić".Uśmiechnąłeś się więc pod wąsem i pomyślałeś sobie.Ok.Lubicie smutasowe wątki?Proszę bardzo.Dodaję i swój do kolekcji.P.S. proszę powiedz,czy psychologia nie jest fajna?Jasne,że jest.Tutaj możesz być smutnym w jednym wątku,ale zaraz w następnym rozanielonym (zmieniasz nick i myk jesteś facetem i znów myk jesteś Kobietą i myk....(możesz wpisać dowolne opcje).To ile masz rzeczywiście lat?-:^*



      • RE: : Bezcelowe i nudne życie Rushyn,ale podpuszczasz.

        Autor: Adamos325   Data: 2018-10-05, 16:43:17               Odpowiedz

        Fatum, dobrze zacząłeś ale źle skończyłaś ;) Rushyn żadnych obcji nie ma, nawet na tym forum - musi być sobą szczerze,a nie aktorem, poetą - tak jak Ty proponujesz, żyy był raz raz kobietą, raz mężczyzną (Ty Fatum tak robisz? :) ), raz dobry, raz zły, huśtawka nastrojów - tak to napewno dobrze nie skończy... :) Choć rozumiem Twój humor i chęć pomocy.

        Według Ciebie to jedna z opcji?



        • RE: : Bezcelowe i nudne życie Rushyn,ale podpuszczasz.

          Autor: fatum   Data: 2018-10-05, 19:19:23               Odpowiedz

          Człowieku nie pamiętasz jaką ja mam Wyobraźnię?Adam,Adam,te Kobiety ze świata realnego to tak Ciebie "zepsuły" swoją miłością,że mimo,iż dobrze zacząłeś pisać to źle skończysz.P.S. Adam chcesz,abym była facetem?Wystarczy jedno Twoje słowo.Mów.P.S. Adam jakiej pomocy?Ja nie pomagam.Co Ty mówisz.Nie pomagam,bo nie umiem i nigdy nie umiałam.Ty umiesz pomagać.Dobrej nocy Adamie.Z dobrymi snami i pięknymi wyobrażeniami.Pa.



    • RE: Bezcelowe i nudne życie

      Autor: APatia   Data: 2021-01-06, 14:19:28               Odpowiedz

      Rushyn
      "Myślę, że przebywanie ze mną to i tak wystarczająca kara, a rozmowa ze mną to nuda i same niezręczne cisze."

      Wszystko zależy od rozmówcy.
      Oczywiście znam osoby, które potrafią peplać byle co na każdy temat. Tylko czy każdy chce z nimi rozmawiać?
      Może po prostu w twoim otoczeniu nie ma ludzi dla ciebie dość ciekawych.