Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • RE: Zwykłe rozmowy. Na pamiątkę sobie.-:)

    Autor: fatum   Data: 2020-09-24, 11:17:31               Odpowiedz

    https://youtu.be/YaxvvU_WKwc

  • RE: Zwykłe rozmowy. Na pamiątkę sobie.-:)

    Autor: fatum   Data: 2020-09-18, 10:50:18               Odpowiedz

    https://youtu.be/YFBI-qfa5SI

  • RE: Zwykłe rozmowy. Na pamiątkę sobie.-:)

    Autor: fatum   Data: 2020-09-14, 22:51:11               Odpowiedz

    https://youtu.be/wYhNELdwitw

  • RE: Zwykłe rozmowy. Na pamiątkę sobie.-:)

    Autor: fatum   Data: 2020-09-07, 23:38:34               Odpowiedz

    "Moje spojrzenia w Twoją stronę są pełne miłości, jako to Najważniejsze Przykazanie zostało nam dane." Autor tych słów to: mrrru.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Medytacje dla ochrony świata.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-06, 20:08:22               Odpowiedz

    Również Ciebie pozdrawiam w moim pojemnym wątku.-:)P.S. a będziesz bezogonka medytowała dla ochrony naszego,kochanego świata?Nie przejmuj się "zagłuszaczamy".Lęk nie jest dobrym doradcą.Pamiętaj o tym.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Medytacje dla ochrony świata.

    Autor: bezogonka   Data: 2020-09-06, 17:41:04               Odpowiedz

    Codziennie,fatum :-)

    ..
    Kiedyś czytałam drobną,cieniutką sf z lat siedemdziesiątych(szukam tego tytułu od kilku lat). Bez powodzenia.
    Była o tej sile jaką jest zbiorowa myśl zmieniająca wszystko na Ziemi, mimo że "zagłuszacze" nie szczędzą wysiłków.
    Pozdrawiam Cię w Twoim pojemnym wątku:-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Medytacje dla ochrony świata.

    Autor: fatum   Data: 2020-09-06, 11:38:01               Odpowiedz

    http://niezaleznatelewizja.pl/komunikat-medytacje/

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mind Control.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-23, 13:00:34               Odpowiedz

    https://youtu.be/RYh35FMh04k

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mind Control.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-23, 12:22:28               Odpowiedz

    https://youtu.be/8OS19f-zK8Q

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mind Control.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-23, 12:18:19               Odpowiedz

    https://youtu.be/M5esHf2nhOQ

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-21, 13:28:52               Odpowiedz

    "" Długotrwałe subiektywne poczucie winy jest wyniszczające. Tłumi nasz potencjał twórczy, nie pozwala nam dostrzec swoich zalet i talentów. Powoduje obniżanie się poczucia własnej wartości, kształtuje bezradność, prowadzi do zaburzeń rozwoju osobowości. Podkopuje zdolność do kontrolowania własnych zachowań w najlepiej pojętym naszym interesie (i interesie innych). Wystawia nas na manipulację i kontrolę. Skłania do działań destrukcyjnych, sabotowania chwil szczęścia, samokarania się, odmawiania sobie przyjemności albo wprost przeciwnie: do zatracenia się w uciechach. Mówi się, że wina jest gorzka, że bywa jak cierń wbijający się w skórę, że może przenikać aż do kości. I nie ma w tych określeniach przesady - poczucie winy rzeczywiście rzutuje na nasze zdrowie psychiczne (obniża nastrój, powoduje depresje) i fizyczne (rodzi permanentny stres, co zmniejsza odporność). Ujawnia się w postawie i gestach - człowiek winny załamuje ręce, zwiesza głowę, unika kontaktu wzrokowego.

    Irena Obuchowska zwraca uwagę także na inne negatywne skutki tego stanu u dzieci. Radzą sobie one w ten sposób, że stosują mechanizmy obronne takie jak zaprzeczanie złym czynom, wypieranie ich albo przerzucanie odpowiedzialności na innych.""..........

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-21, 13:16:09               Odpowiedz

    APatia,czyli chcesz zagłaskać mamę na śmierć?Masz jakieś wyrzuty sumienia wobec mamy?To się nieciekawie na ogół kończy,jeśli robimy coś z tytułu wyrzutów sumienia.Taka prawda.

  • RE: Zwykłe rozmowy. W pamięci wzruszeń

    Autor: fatum   Data: 2020-08-16, 22:54:13               Odpowiedz

    ""Odeszła jedna z najpotężniejszych ikon piosenki nie tylko poetyckiej, ale piosenki scenicznej. Osobowość nieprzeciętna, która robiła wrażenie nawet na Japończykach. Siedzieli na jej koncertach jak zaczarowani. Zresztą gdziekolwiek występowała, czy w Polsce, czy w paryskiej Olympii bilety były wyprzedane, a ona zawsze dostawała owacje na stojąco . Wystarczyło tylko jedno światło na nią, małe lampki na muzyków i sala siedziała jak zaczarowana. Ten czas kameralizacji sceny już nie wróci, świat się skomercjalizował, ale cieszę się, że mogłem żyć w czasach, gdy koncertowała Ewa Demarczyk - podsumowuje Michał Bajor.""

  • RE: Zwykłe rozmowy. W pamięci wzruszeń

    Autor: bezogonka   Data: 2020-08-16, 19:22:18               Odpowiedz

    https://m.youtube.com/watch?v=AeXXl1ZfAZc

    Ktokolwiek widział Ktokolwiek słyszał
    Obojętnym nie pozostawał

    14.08.2020 odeszła Ewa Demarczyk
    ..wpisana na zawsze w krajobraz polskiej poezji śpiewanej "czarny anioł" jak "wróbelek" w paryskim niebie
    "Tańczcie..!"

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. Słucham.........

    Autor: fatum   Data: 2020-08-16, 00:33:36               Odpowiedz

    https://youtu.be/006G4s5C_7c

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. Słucham.........

    Autor: bezogonka   Data: 2020-08-15, 18:41:43               Odpowiedz

    Ja również słucham interesujących materiałów o deszczu meteorytów ok 12860 lat temu,który doprowadził do ostatniego zlodowacenia na Ziemi ...i kto wie (?!!), czy nie był prawdziwą przyczyną wyginięcia mitycznej cywilizacji ziemskiej trwającej ok.40 tys lat.

    Co Ty,fatum,sięgając swą intuicją i wewnętrznymi podróżami,mogłabyś potwierdzić..albo nie. ???

    Ja potwierdzam.(myśląc: czuję,uważam,jestem przekonana)
    Teorię tę ukułam sobie dawno temu bez współczesnych dowodów na deszcz meteorytów.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. Słucham.........

    Autor: fatum   Data: 2020-08-15, 18:18:31               Odpowiedz

    https://youtu.be/-dKPyMjcQ4I ja dalej słucham.Mi pasuje.-:)*^*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. Słucham.........

    Autor: bezogonka   Data: 2020-08-15, 09:47:46               Odpowiedz

    Mówią: o gustach się nie dyskutuje,fatum
    ;-))
    ..i na tym poprzestańmy.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. Słucham.........

    Autor: fatum   Data: 2020-08-14, 23:10:25               Odpowiedz

    Patii lepiej posłuchaj koncertu.Jest Boski.Serio.P.S. bezogonka Ty to już pewnie słuchałaś?To Twoje klimaty,wiem o tym.Piękny,prawda?Uczta dla Duszy.Tak,to prawda.Jeszcze raz polecam Wszystkim.Cudo.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-14, 21:51:48               Odpowiedz

    "Też chcę wiedzieć dlaczego to piszesz?"
    Bo mogę.

    "piąta praca?Nie do wiary!"
    No widzisz. Jestem młoda, piękna i inteligentna więc szukam coraz lepszej pracy i znajduję coraz lepsze. Kiedyś pewnie przestanę zmieniać ale interesuje mnie tyle rzeczy, że na razie nie zamierzam.

    "czemu mama Ciebie zmusza,abyś to Ty się przeprowadzała?"

    Nikt mnie do niczego nie zmusza. Chcę to zrobić i zrobię. I w przeciwieństwie do ludzi w związku nie muszę pytać drugiej strony czy ma coś przeciwko. Taki luksus.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. Słucham.........

    Autor: fatum   Data: 2020-08-14, 20:58:36               Odpowiedz

    https://youtu.be/QJSOPgQEZW4 Polecam. Do jutra.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-14, 19:34:34               Odpowiedz

    Też chcę wiedzieć dlaczego to piszesz?-:)*^*P.S. piąta praca?Nie do wiary! P.S. czemu mama Ciebie zmusza,abyś to Ty się przeprowadzała? Serio,chcesz to zrobić? Podziwiam Ciebie.Serio.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-14, 15:11:56               Odpowiedz

    Akurat decyzja została podyktowana tym, że moja mama nie zamierza przeprowadzić się na stare lata tam gdzie obecnie mieszkam. A ja nie będę codziennie jechać 250km żeby jej pomóc. Więc chcę wrócić.
    Po drugie mieszkam w takim mieście gdzie ceny wynajmu mieszkań są ogromne, a mnie na to nie stać - tym bardziej gdy jest się singlem i mieszka w pojedynkę.
    Po trzecie - tak szukam pracy w której płacą lepiej. Zawsze zmieniając pracę szuka się takiej w której są lepsze warunki. Bo jaki sens jest się cofać jeżeli można iść do przodu?

    Po czwarte - cokolwiek tu napiszę ty i tak dopatrzysz się w tym innego powodu, uznasz że kłamię i że nie lubię siebie. Więc w sumie nie wiem po co to piszę.

    "Czyli ogromna zmiana życia przed Tobą?Inna praca,to inne wyzwania i inni ludzie."

    Ja tego tak nie widzę. Ta praca jest moją piątą i nie mam z tym większego problemu. A jestem na tyle ogarnięta, że zdążyłam się przebranżowić już dwa razy. Dla mnie zmiana pracy to pozytywy jak poznanie nowych ludzi, rozwój i nowe doświadczenie.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-14, 14:41:19               Odpowiedz

    Czyli ogromna zmiana życia przed Tobą?Inna praca,to inne wyzwania i inni ludzie.Sądzisz,że to dobra decyzja z tym przejściem do innej pracy?A prawdziwy powód zmiany pracy,to jaki jest Patii?Nie sądzę,że większe pieniądze.Raczej upatruję Twoją psychikę,która nie radzi sobie i ubłagała Ciebie,abyś coś dobrego zrobiła tylko i wyłącznie dla siebie.Ty nie lubisz pracy dla samej siebie.I także nie lubisz siebie nadal.Masz ten obszar nieprzepracowany,uciekasz przed tym,a przed samym sobą nikt nie ucieknie.Tak to wygląda.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-14, 13:51:03               Odpowiedz

    ""Załatwił to w sposób inteligentny i bez jakiejkolwiek agresji.""

    Nie żebym musiała coś udowadniać ale odpowiem...
    W pierwszej chwili chciał to załatwić agresywnie ale byłam bardzo przeciwna. Więc postanowił, że przejdziemy się obok tego typa kilka razy trzymając się za rękę. Gość uznał, że jestem zajęta i dał mi spokój. Tyle. Bez agresji.

    "Czy mogłabyś przestać korzystać z jego wiedzy?"

    I powtórzę. Tak, mogłabym ponieważ idąc do innej pracy nie będę już korzystać z jego wiedzy.
    Poza tym oczywiście mogłabym nawet w tej pracy przestać korzystać z jego wiedzy ale ciągle się uczę i czasami nie ma w biurze nikogo innego kto mógłby mi pomóc.
    Jest nas zaledwie 7 osób - w tym ja, logistyk i dyrektor. Dwóch kolegów ma wiedzę mniejszą niż ja, a dwóch większą. Korzystam więc z wiedzy tych dwóch mądrzejszych.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-14, 12:52:00               Odpowiedz

    ""Załatwił to w sposób inteligentny i bez jakiejkolwiek agresji.""

    Patii nie odpowiedziałaś mi na ważne pytanie związane z tym człowiekiem.Skłamałaś wybielając jego zachowanie?P.S. czy mogłabyś przestać korzystać z jego wiedzy?Czy to raczej jest niemożliwe?Ja bym umiała to zrobić.A Ty?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-14, 09:55:56               Odpowiedz

    Gdybym się bała utraty związanej z nim to nie szukałabym innej pracy. Poza tym, on się żeni w listopadzie więc o jakiej utracie my tu mówimy?
    Ja się nad nim nie zachwycam. Wręcz przeciwnie, uważam że jest często chamski, strasznie złośliwy a innych traktuje często z pogardą. Do tego ma problemy z własnym ego. Jak coś mu się nie uda to nie przyzna się do tego i stwierdzi, że "trudno, zdarza się", tylko szuka usprawiedliwienia i tłumaczy się, albo próbuje udowodnić wszystkim, że on potrafi.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-14, 09:03:43               Odpowiedz

    Tak?,a jak to się robi?Napisz.Jestem o tyle ciekawa,bo Ty go za bardzo idealizujesz i ogólnie przesadzasz w zachwytach na temat jego osoby.Przemknęła mi nawet myśl,że boisz się utraty związanej z nim.A lęk nie jest dobrym doradcą.Lęk zafałszowuje Rzeczywistość naszą i powoduje,że tkwimy w naszych starych programach cokolwiek to znaczy.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-14, 08:46:48               Odpowiedz

    A dlaczego zakładasz, że na coś liczył?
    Jak napisałam wcześniej, on zawsze pomaga. Ma taką potrzebę więc pomaga. Może czuje się dzięki temu lepszy?
    Nie dał mu w twarz ani też nie sponiewierał go słownie. Załatwił to w sposób inteligentny i bez jakiejkolwiek agresji.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-13, 23:38:03               Odpowiedz

    Ojejeku!,taki z niego obrońca niezaradnych Kobietek?Dał mu w twarz,czy tylko słownie go sponiewierał?-:)No,to faktycznie obrońca.A na co liczył tak po bohatersku broniąc takiego niewiniątka jak Ty Patii?-:)AaAaaa,już wiem.Na następny taniec.Komedia.Po prostu komedia.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 22:43:30               Odpowiedz

    Niestety nie zatrudniają kobiet w najbliższym czasie. Zatrudnili faceta kolejnego :-/
    Fatum, mi kobieta w zespole nie przeszkadzałaby. Niby czemu? Na pewno bym jej pomogła się wdrożyć, tak samo jak pomogłam innym. Tak samo jak w poprzedniej pracy. A to jakby kolega na nią reagował... podejrzewam że tak samo jak na każdą inną w firmie.
    Nie zabiłam innych kobiet podczas imprez firmowych tylko dlatego, że z nimi tańczył a ze mną nie ;-) tak samo jak on nie zabił innych facetów którzy tańczyli ze mną.
    Za to gdy miałam problem z jednym z nich, zachował się jak prawdziwy facet i pomógł mi sprawę załatwić.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-13, 22:30:19               Odpowiedz

    Patii,a co zrobisz jak niebawem przyjdzie Kobieta do zespołu,gdzie obecnie pracujesz? Zabijesz ją?-:),czy może będziesz jej Mentorką?Byłoby ciekawie.Twój Mentor chyba spadłby z krzesła,że ma konkurentkę i konkurencję.Łał.-:)Patii Mentorką i to najlepszą w firmie.Dla mnie bomba.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: mrrru   Data: 2020-08-13, 22:09:17               Odpowiedz

    @APatia

    Twoja pozycja rodzynka w grupie facetów może nie być łatwa :-)
    Sama widzisz, jak to działa. Twoja uwaga jest dla niego nagrodą i wyróżnia go spośród innych członków stada, przynajmniej w jego mniemaniu.

    Tak to widzę. Ale się nie znam na ludziach ;-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 21:58:14               Odpowiedz

    Ja mam czasami wrażenie, że on jest zazdrosny. Nie dlatego, że ma do mnie jakieś ciągoty tylko o brak mojej atencji.
    Nieprzyjemny staje się przeważnie gdy rozmawiam z innym kolegą. Albo wtedy sam zaczyna przychodzić do mnie do biurka i zagaduje. Już nawet mega który siedzi naprzeciwko mnie to zauważył i zaczął mu dogryzać. Co oczywiście jeszcze bardziej pogorszyło sprawę, bo wtedy swoje frustracje wyładowuje na mnie i staje się niemiły dla mnie właśnie.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: mrrru   Data: 2020-08-13, 21:39:54               Odpowiedz

    @APatia

    Nie znam gościa. Jedni ludzie są bardziej bezpośredni niż inni. A jak coś (głód czy alkohol czy inne) im przytłumia racjonalne myślenie, to czasem się mniej hamują.

    Ale nie propagowałbym tego jego postrzegania na całą ekipę. Ten model tak ma, inni mogą mieć inaczej. Myślę, że to jest bardziej jego problem, niż Twój. ;-)

    Przyznanie się do błędu (i to mając się za "mentora") może boleć. Dlatego ego kombinuje, jak tu winę zwalić. Na kogoś, na komputer, na cokolwiek, w co się samemu uwierzy i już nie będzie uwierać. Dlatego było tak, jak napisałaś.

    Wrażliwe ego daje innym ogromną władzę nad takim człowiekiem.

    A hasła nie powinny być udostępniane. ;-)


  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 21:39:19               Odpowiedz

    Nie bronie go Fatum i już kilka razy rozmawiałam z nim na temat tego jak traktuje innych...nie tylko mnie.
    Przyznał się, że jest chamem i że nie tylko ze mną tak rozmawia. Kiedyś naprawdę przesadził i nie rozmawiałam z nim tydzień. To zadzwonił do mnie gdy byłam na urlopie i pytał czy mi przeszła już złość? I wtedy powiedziałam mu wszystko co zrobił i czego być może nie zauważył ale było bardzo poniżające. Przeprosił ale wydaje mi się, że tylko po to żeby móc w pracy normalnie ze mną funkcjonować.
    Ma takie zagrania, mój 'fit' kolega się z tego śmieje nie złości, bo mówi że pracuje z nim już 4 lata i wie jaki jest. Wie też że przez te wszystkie lata się nie zmienił i raczej nie zmieni więc go ignoruje.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. mrrru..........

    Autor: mrrru   Data: 2020-08-13, 21:20:04               Odpowiedz

    @Fatum

    Dziękuś.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-13, 21:18:03               Odpowiedz

    Bronisz go jak Niepodległości.-:),ale mu nie mówisz tego samego,co i Nam tutaj mówisz.Sądzisz,że i My przestaniemy Ciebie edukować?-:)Patii.Nie zrobimy tego.Lubimy Ciebie i lubimy Ciebie edukować.-:)*^*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 21:11:22               Odpowiedz

    No tak...ego...
    Wczoraj poprosił mnie o hasło do komputera kolegi. Przekazałam, wpisywał trzy razy i nie zdołał się zalogować. Powiedział, mi z wyrzutem że to hasło jest nieprawidłowe.
    Wpisałam je tylko raz i od razu się zalogowałam. Było prawidłowe.
    Nie skomentowałam tego, usiadłam na miejsce i zajęłam się swoją pracą. To kilku minutach zawołał mnie do siebie i pokazuje mi jak wpisywał hasło. Twierdził że wpisywał tak samo jak ja a mimo to komputer nie zaskoczył. A ja mu mówię że przecież ja nie twierdzę, że wpisywał złe hasło. Może po prostu pisał za szybko i zmienił kolejność liter. Nie wiem i nie wnikam.
    Chodzi głównie o to że musiał mi udowodnić, że nie robił tego źle. Że wiedział jak.
    Ja bym po prostu przyznała, że może przekręciłam litery...on nie.

    W takim razie mogę przyjąć, że wszyscy mnie postrzegają tak jak on, że gadam trzy po trzy i na siłę uszczęśliwiam innych. Tylko on w przeciwieństwie do innych był szczery i mi o tym powiedział wprost?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia. mrrru..........

    Autor: fatum   Data: 2020-08-13, 21:05:51               Odpowiedz

    Ciebie też się przyjemnie czyta.-:)I pasuje mi też dokładnie Twoja odpowiedź do Patii.Miłego pobytu na tym Forum Ci życzę.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: mrrru   Data: 2020-08-13, 20:34:10               Odpowiedz

    @APatia

    Jak facet jest głodny, to i zły ;-) - a z tego wynikać może forma zwrotu do Ciebie.

    Ludzie generalnie źle reagują na "dobre rady", przekazane w formie "musisz", "powinieneś", albo podobnej, sugerującej, że coś jednak robią źle i powinni to robić inaczej. Ego się buntuje przed przyznaniem, że coś robię nie tak. Zwłaszcza, jak jest to prawda. :-) Przypomnij sobie, jak sama reagujesz na taki komunikat.

    Komunikat "mnie pomogło jedzenie pięciu małych posiłków, bo nie chodziłam głodna i schudłam" jest neutralny i nie wzbudza reakcji obronnej (co ona MI tu będzie mówiła, jak to JA jestem ten mądrzejszy i to JA zawsze jej mówię).

    Fajnie się Ciebie czyta.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 19:44:57               Odpowiedz

    Dla mnie to raczej forma porady. Porady która nie bierze się z kapelusza, po prostu sama wiem, że jak zmieniłam nawyki żywieniowe poczułam się lepiej. Ale nigdy nie powiedziałam ani nie nalegałam żeby on zmienił. Gdyby powiedział: ok, ale ja czuję się dobrze i nie chcę zmieniać nawyków, to nawet bym o tym nie wspominała. Ale skoro marudzi, że jest głodny, a z własnej woli nie bierze jedzenia do pracy, to czemu się dziwi?
    On nie przestanie mnie edukować, to jest człowiek który ma przemożną potrzebę niesienia kaganka oświaty ;p czułby się źle ze sobą gdyby mi czegoś nie wytłumaczył.
    I np.on albo nie czuje, że to co mówi sprawia komuś przykrość albo wie o tym ale i tak go to nie obchodzi. Zaraz po tym co mi powiedział zapytał z uśmiechem czy ciągle uważam, że lubię z nim rozmawiać?

    W pracy potrzebna jest cisza... Dlatego ta rozmowa odbyła się po godzinach pracy.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-13, 19:21:05               Odpowiedz

    Patii,a czym dla Ciebie jest sugestia?-:) P.S. tak się boisz,że Twój Kolega Autorytet w pracy przestanie Ciebie edukować,że faktycznie mówisz coś innego niż byś sama chciała takie rzeczy słyszeć. Policz do dziesięciu i potem znów do 10!,a wtedy sama zrozumiesz,że jesteś nieco za szybka w mówieniu.Pewnie nie lubisz ciszy.A cisza jest potrzebna,zwłaszcza w pracy.Ważna jest też Obserwacja ludzi,a zwłaszcza mam na myśli czytanie mowy ciała.To jest niewiarygodne,gdy umiemy czytać ludzi z ich mowy ciała.Te niedostrzegalne grymasy twarzy,mimowolne zaciskanie pięści,itd.Kiedy to umiemy robić/czytać to nie zrobimy krzywdy drugiej osobie.Nasza Empatia nie pozwoli nam na to.Rozmawiam telefonicznie z Koleżanką i już mam chęć pochwalić się,że mam mniej kilogramów,ale powstrzymuję się,bo ona całe życie się odchudza i stoi w miejscu.Są przecież ciekawsze tematy.Prawda?-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 18:31:38               Odpowiedz

    Tak to przynajmniej odebrałam.
    I teraz się zastanawiam czy faktycznie taka jestem. Nigdy nikomu nic nie narzucam.
    Czy może gdy mówię: powinieneś zrobić tak i tak wtedy będzie dobrze... To jednak narzucam?
    Jak ktoś mi powie: nie zrobię tego, bo wolę to zrobić inaczej. To nie obrażam się. Z mojej strony to tylko sugestia ale nikomu nie każę tego robić.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 18:23:21               Odpowiedz

    Chłopak wczesniej mnie pytał, czy faktycznie tak strasznie przytył? - widocznie ktoś z jego bliskich lub znajomych to zauważył i skomentował. No tak, przytył i widać to po nim ale mi nigdy to nie przeszkadzało, nie komentowałam, zresztą to nie mi ma się podobać tylko swojej narzeczonej.
    Temat pojawił się w momencie kiedy ja wzięłam się ostro za siebie i schudłam 10kg. Więc powiedziałam mu tylko, że jeśli chce schudnąć to musi zacząć normalnie jeść, zmienić nawyki i zacząć od tych 5 posiłków dziennie.
    To było jakiś miesiąc temu.
    W międzyczasie był często świadkiem moich rozmów z innym kolegą który jest jak to mówię "fit". Ten kolega pomógł mi w diecie i doborze ćwiczeń. Sam zna się na tym więc postanowiłam zapytać go o kilka wskazówek.
    A dziś taka sytuacja...
    Bardzo biorę do siebie jego komentarze, bo - jeśli chodzi o pracę - jest dla mnie autorytetem i ogólnie dobrze się dogadujemy. Dużo mi pomaga, przekazuje masę przydatnej wiedzy.
    A dziś dowiedziałam się, że "pier...ę o niczym i próbuję innych ludzi uszczęśliwić na siłę".
    Zatkało mnie po tym komentarzu. I nie ukrywam że jest mi przykro, bo właśnie dowiedziałam się jakim jestem pustakiem i do tego egoistką.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: Adrianna   Data: 2020-08-13, 17:55:35               Odpowiedz

    Na mój gust, to nie jest uszczęśliwianie na siłę.A on co póżniej robił? marudził dalej,że jest głodny? czy poleciał do kantyny coś kupić? Może taki 'pełen zasad' że za nic nie będzie jadł w pracy,choćby i przymierał.Zależy też od tego,czy mu za długo nie tłukłaś do głowy o tych 5 posiłkach.I padł...

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: APatia   Data: 2020-08-13, 17:44:35               Odpowiedz

    Rozmawiałam dziś z kolegą, zaczął marudzić, że jest głodny. Zaproponowałam, że podzielę się z nim śniadaniem. Stwierdził, że on nie jada w pracy. Na co ja mówię: to nie dobrze, że powinno się jeść pięć posiłków dziennie.
    A on, że naczytałam się książek i teraz próbuję uszczęśliwiać ludzi na siłę...

    Naprawdę jest to uszczęśliwianie kogoś na siłę? Sugestia, że gdyby jadł 5 posiłków dziennie nie chodziłby głodny?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sens życia.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-06, 12:05:18               Odpowiedz

    https://youtu.be/leT4QBoEkVk

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2020-08-04, 22:38:27               Odpowiedz

    https://youtu.be/S7VWF3QTG9Y

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Adrianna   Data: 2020-07-30, 17:45:09               Odpowiedz

    Tak, na te długie letnie wieczory ...film Frantz ,2016 i pasujący klimatem "Biała wstążka" z 2009. Może są na cda, nie sprawdzałam. :)

  • RE: Rozczarowanie jest zdrowe?........................

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-30, 15:44:36               Odpowiedz

    fatum :-)
    Link jest..jak wszystko tutaj..publiczny.
    Nie chcesz oglądać-ok.
    Ktoś zechce-ok.
    Pozwalam sobie zamieszczać tutaj raz po raz jakieś propozycje na wolny czas,bo lubię dobry film i trochę inne kino.
    W ogóle sobie pozwalam tu zaglądać,bo lubię to forum przecież. :-)

  • RE: Rozczarowanie jest zdrowe?........................

    Autor: fatum   Data: 2020-07-30, 09:56:43               Odpowiedz

    Dzięki.Filmu nie będę oglądała.Nie moje klimaty.Pozdrawiam.P.S. jednak skoro poświęciłaś mi czas,to by Twoja praca nie poszła na marne,proszę,jeśli chcesz podziel się swoją opinią o tym "Cudzie w celi nr 7".Pewnie są tutaj Forumowicze,którzy zobaczą ten film i zechcą o nim z Tobą popisać.Sorki,ale ja postanowiłam go nie oglądać.Wiem,że nie jest dla mnie dobry pod kątem Energetycznym.Miłego.

  • RE: Rozczarowanie jest zdrowe?........................

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-29, 23:50:14               Odpowiedz

    fatum:-)
    Dla Ciebie..bez rozczarowań

    "Cud w celi nr 7"
    (Na wszelki wypadek wklejam linka)

    https://m.cda.pl/video/547801736

    Dobranoc...

  • Rozczarowanie jest zdrowe?........................

    Autor: fatum   Data: 2020-07-11, 15:16:30               Odpowiedz

    http://antwerpia.be/bol-rozczarowania/ dla Ciebie bezogonka w przerwie między filmami.-:)

  • RE: wakacyjna filmoteka

    Autor: bezogonka   Data: 2020-07-10, 11:00:07               Odpowiedz

    Witajcie :-))
    Oczywiście, fatum, że urlopowo. Długie i przyjemne wakacje ze słonecznikiem i robaczkami świętojańskimi ;-)), w nieco zmienionym przedziale godzin..he he

    Przychodzę do Was(do Twoich,fatum,wskrzeszonych Zwykłych rozmów) z polecankami na długie wieczory i urlopowe,ciepłe noce.

    Wszystkie filmy odnajdziecie bez rejestracji na cda.pl.

    Piękna historia,znakomite wykonanie, świetna robota reżyserska.

    1. Bille (Łotwa)
    2. Zajadłość
    3. Bankier oporu
    4. Djam
    5. Tode ja oigus(Estonia)
    6. Wysoka dziewczyna
    7. Luce

    Uff Tymczasem wystarczy ta wspaniała,trudna siódemka :-)
    Myślcie. Czujcie. Słuchajcie. Patrzcie. Odwzajemniajcie. :-)

  • RE: Dobrzy Ludzie. Adamos325 czekam na odp........

    Autor: fatum   Data: 2020-07-09, 18:52:19               Odpowiedz

    Ważne,że sentencję rozumiesz i poruszyła ona Twoją Wyobraźnię.Nie wszyscy tak mają.-:)Ale Ty to wiesz.P.S. nie widziałeś przypadkiem gdzieś tam bezogonki?Czyżby się już może wczasowała?-:)

  • RE: Dobrzy Ludzie. Adamos325 czekam na odp........

    Autor: Adamos325   Data: 2020-07-09, 16:42:46               Odpowiedz

    Ta pierwsza sentencja, bardziej jest dla mnie - bo uruchamia moją wyobraźnię. I zyciowa jest :)

    Jeszcze dodam do tej drugiej maksymy - człowiek potrafi się wspiąć, gdy życie go zmusi - ale też ważne jest żeby na tym nie poprzestał..., bo wtedy to nie będzie bohaterstwo, tylko jeden wyczyn. Łącz rozum i serce...

  • RE: Dobrzy Ludzie. Adamos325 czekam na odp........

    Autor: Adamos325   Data: 2020-07-09, 16:34:35               Odpowiedz

    Naczytalas się Fatum aforyzmów - i teraz myślisz że zrobisz wrażenie... Ja ten etap mam już za sobą - cenie pełnię wypowiedzi i prozy, nawet rozprawki są wskazane - jedynie epopei unikaj ;)

    Połowicznie się zgadzam, co do tego Salustiusza - nikt mi do niczego nie zmusza, sam chcę, mam powołanie, pragnienia i wolę poznania... Niektórzy się poddają - i niczego nie chcą poznać! Umierają ubodzy :( Nawet bym to sparafrazował - nie konieczność czyni bohaterów, bo konieczność jest bardzo obramowana - ale wolność... Ale... może, znów tego nie zrozumie, ten co zawsze był wolny ;) Przeciwieństwa poznania - znów się kłaniają. Jeszcze słowo, jeśli już tak piszę, i czytam różne wypowiedzi w necie - ostatnio zauważam, że można wszystko zakwestionować, każdej wypowiedź, tezie można postawić przeciwną, jeśli się chce i ma trochę wiedzy - więc nie mniej mi tego zaa zle, że ja też trochę zaczynam tak czynić... ;)

  • RE: Dobrzy Ludzie. Adamos325 czekam na odp........

    Autor: fatum   Data: 2020-07-09, 15:42:56               Odpowiedz

    P.S. "Konieczność nawet lękliwych przemienia w bohaterów". Salustiusz (ur.86r.p.n.e.).

  • RE: Dobrzy Ludzie. Adamos325 czekam na odp........

    Autor: fatum   Data: 2020-07-09, 15:39:07               Odpowiedz

    "Tego samego chcieć i tego samego nie chcieć- oto jest dopiero przyjaźń". S a l u s t i u s z.

  • RE: Dobrzy Ludzie. Adamos325 czekam na odp........

    Autor: Adamos325   Data: 2020-07-09, 12:01:44               Odpowiedz

    Oj, Fatum - ja Cie bardzo serdecznie, na kolanach przepraszam za to zapomnienie ;)

    Co prawda, ja juz za bardzo tego watku nie pamietam, nie wiem co tu teraz pisac... Ale tak ogolnie, z tego co zauwazylem. Aha - najpierw co zauwazylem, umiesz wyciagac i pamietac stare brudy i smieci - a to nie sluzy budowaniu wiezi malzenskiej i psychologicznej. Pamietliwa jestes... - do 10 pokolenia ;) To nie ja, mama zawsze wspomina - jak nabroilem, juz po godzinie chodzilem i prosilem - "mamo, juz sie na mnie nie gniewasz...?" ;)

    Co do milosci - siebie kocham za caloksztalt, coraz bardziej :) - innych, za szczegoly, i moze starania - np. mama dzis zrobila kotlety schabowe, choc ostatnio jestem na diecie, KOCHAM ja za to :))) Ogolnie, chyba kocham swiat - choc czasami ludzie mnie lekko irytuja... - no, ale niedoskonali sa, coz zrobic? ;) Ale zapraszaja mnie na wesela, teraz w sierpniu tez, bawic sie lubie - wiec im wybaczam...

    Co do chaosu, masz racje Fatum - chaos jest taki tworczy, pobudza wyobraznie, zwlaszcza dla artystow - trzeba mu sie tylko dobrze przyjrzec, z dystansu - zwlaszcza zauwazam to w muzeach i na wystawach, galeriach sztuki - stamtad wychodze pobudzony i usatysfakcjonowany... Potem w moim zyciu jest wiecej tworczosci i wyobrani. Choc martwa nature i pejzaże tez LUBIE. Na poczatku tez byl chaos - a Bog to uporzadkowal. Teraz zadanie dla nas - najpierw chaos, poszukiwania - a potem zrozumienie, porzadkowanie i coraz wiecej swiadomosci..., harmonii. Przez to tez stajemy sie/jestesmy tacy sami jak Bog! :) - zewnetrznie i wewnetrznie - tworzymy swoje zycie i swiat wokol, wiecej, nawet przekazujemy go innym. Tylko taki wniosek, refleksja mala - zebysmy dobrze to robili..., bo jesli zle, to wtedy inni cierpia. Ale ostatecznie - poszukiwania i tak zaleza od kazdego z nas osobiscie, jak chaos uporzadkujemy i zbudujemy sobie nasz swiat

    Co do naszego rozwoju - i tak zawsze bladzimy, tym bardziej na poczatku, nawet teraz, kiedy wydaje sie nam, ze juz wiemy - i tak bladzimy! Pelna prawde moze dopiero pokazac nam Bog!! Bog kaze nam sie rozwijac, poszukiwac, zdobywac madrosc - tylko przy tym, zebysmy sobie nie szkodzili! Ktos bierze narkotyki, bo chce je poznac - czy to jest dobry wybor? Dobry na dzis, na chwile przyjemnosci, zapomnienia - jutro juz nie... Lepiej poczytac poezji - i odleciec... - prawda Bezogonka? :) Albo... zanurzyc sie w Eucharystii, w milosci - prawda Fatum? :)

    Tak ze nawet jak bladzimy - a szukamy... - nie zawsze robimy zle. Szukanie to budowanie naszej swiadomosci, to rozumienie samego Boga, to doswiadczanie.
    Co do emocji, pragnien naszych - tak Fatum, mamy pewien zakres, gdzie mozemy sie poruszac - nie wszedzie pojdziemy - ale nawet w tym zakresie, wydaje mi sie, ze mamy nieograniczone mozliwosci... Obysmy tylko chcieli!

    Wedlug mnie - czlowiek tylko polowicznie, nie powinien robic tego czego nie rozumie - bo... inaczej by nigdy tego nie poznal. Kiedys, bedac dzieckiem, rodzice kupili radio, takie duze - ja bylem ciekawy, nie rozumialem jak ono mowi. Rodzice gdzies pojechali, zostalem sam - rozkrecilem cale radio, ponieslismy straty - ale go zrozumialem, do dzis pamietam, teraz juz nie musze rozkrecac i psuc radiów - jedna nauka wystarczyla!! :)) Nawet wiecej, ta nauka dala mi doswiadczenie - potem skladalem komputery, juz po wypadku

    A zrozumienie dzialania - prawda, z instrukcja obslugi zawsze jest latwiej, ona kieruje, mniej bledow, chaosu - ale czasami tez mniej poznania... Rebeliantem, uwazam, ze tez warto troche byc... ;) - aby tylko nie wykraczac poza granice "milosci i wolnosci", innych

    Tak, obserwacja swojego wnetrza - poprzez poznawanie, smak, czytanie, rozmowy - ale sama obserwacja nie wystarczy, jak powiedzialem - potrzeba tez praktyki, a wiec doswiadczania... Moge przeczytac 100 ksiazek o maciezynstwie i rodzeniu dziecka - ale w pelni tego nie zrozumiem, jesli nie doswiadcze... Podobnie np. z osoba niepelnosprawna, na wozku, widzisz ja, chcesz jej pomoc, wspolczujesz - ale w pelni nie rozumiesz co ona czuje... Pelne zrozumienie - mozliwe jest tylko przez doswiadcznie! Inaczej, bedziemy tylko oceniac... Bog nas nie ocenia, on daje nam wolnosc, tu i teraz, pelna - nawet jak wkladamy reke do gniazdka...

    Wiec, obserwacja, medytacja pomaga, mniej bledow - ale nie tylko to, na tym nie mozemy sie zatzymywac..., to wbrew naszej naturze i pragnieniom

  • RE: Dobrzy Ludzie. Adamos325 czekam na odp........

    Autor: fatum   Data: 2020-07-08, 16:38:14               Odpowiedz

    Okazuje się,że już dwa lata czekam na Twoją odpowiedź Adasiu.-:)Pozdro.P.S. jestem co prawda cierpliwa,ale i nie jestem czasem.-:)

  • RE: Dobrzy Ludzie.

    Autor: fatum   Data: 2018-12-03, 15:45:30               Odpowiedz

    P.S.
    Wiesz Adam,że chciałam kiedyś bardzo rozwijać swoje ukryte możliwości,ale zrozumiałam,że jest to niestety wbrew Naturze,wbrew Bogu.
    Odczułam,że to Natura,Bóg są panami emocji i swojego Umysłu.
    Dalej zrozumiałam,że taki zwykły człowiek nie powinien robić niczego,czego sam nie rozumie.
    Tak.
    To rozumienie jest tym kluczem.
    Dlatego kiedy mam potrzebne informacje to i tak sama muszę je sprawdzić.
    Aby poznać samą siebie,to jednak muszę poznać swoją strukturę,funkcję i prawa własnego organizmu.
    Najlepszym do tego narzędziem jest obserwacja.
    Oczywiście obserwacja siebie wewnętrzna np.poprzez smak lub doznanie.
    Chcesz dalej dopisać Adamie?
    To zrób to proszę.
    Pa.
    .

  • Dobrzy Ludzie.

    Autor: fatum   Data: 2018-12-03, 12:42:22               Odpowiedz

    Adam.Nie martw się tak bardzo.Chaos w Twoim życiu daje Ci nieograniczone możliwości.-:*).Tak dokładnie twierdzą Dobrzy Ludzie.Ponadto Dobrzy Ludzie twierdzą,że dobrym lekarstwem na chaos jest po prostu podejmowanie dobrych decyzji.Owszem Dobrzy Ludzie mówią szczerze,że chaos jest uciążliwy,ale tylko wtedy,gdy go nie rozumiemy (zapominamy,że chaos to wiele możliwości!).Jeśli podejmuję decyzję (dobrą),to automatycznie rezygnuję z innych możliwości.Te inne możliwości już dla mnie nie istnieją.Porządkuję mój chaos w głowie!Kiedy z kolei nie wiem,co jest dla mnie najważniejsze,to nie mogę się potem dziwić,że nadal mam w swoim życiu chaos.Ważne dla mnie jest i to,że ktoś (Dobry Człowiek)powiedział do mnie,że dokonuję dobrych wyborów.Potwierdził,iż umiem doskonale definiować swoje najważniejsze wartości,które są podstawą spełnionego życia.Takich słów życzę i Tobie Adasieńku.

  • Adasieńku nadal najbardziej kochasz tylko Siebie??

    Autor: fatum   Data: 2018-11-19, 16:32:47               Odpowiedz

    A ja naiwna sądziłam,że nie tylko Siebie.-:*)^*P.S. co u Ciebie nowego?Pozdrawiam.

  • Zwykłe rozmowy. mimbla1 Ciebie nikt nie sklonuje.

    Autor: fatum   Data: 2018-10-27, 14:28:06               Odpowiedz

    Serio Ciebie nikt nie sklonuje,bo "kochasz" Twardowskiego,który śmieje się Tobie w nos.Chyba jest od Ciebie jednak sprytniejszy.Ty pewnie sądzisz inaczej.Twoja sprawa.Nie płaczę,że mi usuwasz wątki (naiwnie tłumacząc dlaczego tak robisz lub,że to nie Ty je usuwasz).Ok.Jesteś chwilowo górą.A kropla sobie i tak drąży skałę.Od wieków tak jest.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Żaden pająk...................

    Autor: fatum   Data: 2018-10-27, 12:19:44               Odpowiedz

    Ja siebie to nawet uwielbiam.Myślę,że chyba Siebie samą sklonuję i moje szczęście będzie bezgraniczne.Czujesz to Adaś?Taka druga,identyczna Osoba jest z Tobą i tylko Ciebie kocha,kocha,kocha,szanuje,wielbi,przytula,całuje,itd.Adaś chcesz być razem ze mną (w tym samym czasie mam na myśli)sklonowany?Oczywiście w Twoim przypadku może już będzie taka możliwość,że gotowy klon Ciebie będzie sprawnym osobnikiem.Chcesz tego?Dlaczego tak?,dlaczego nie?Od klonowania nie uciekniemy,wiesz o tym?Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Żaden pająk...................

    Autor: Adamos325   Data: 2018-10-27, 10:34:38               Odpowiedz

    Fatum, czasami czlowiek sam wpada we wlasna siec, zaplatuje sie - i wtedy potrzebuje pomocy innych, zeby sie wyplatac lub isc do psychoterapeuty.... ;) Choc... tez z psychoterapia jest tak, ze tam leczymy bledy ktorych sami nie stworzylismy, tylko ktore inni stworzyli w nas... - np. w czasach naszej nieswiadomosci, niepelnej swiadomosci. Czlowiek jest egocentrysta - i czasami poprzez swoje nieswiadome dzialanie, umniejsza innym - np. bardziej wrazliwym, wiecej czujacym.

    We wlasna siec nie wpadniemy - bo my jestesmy jej konstrukrorem, swiadomym - jak nieswiadomym, to czasami mozemy wpac....:) Czasami ludzie, podobnie jak pajaki - zakladaja siec na innych ;)

    Musze konczyc, rozstac sie troche z Wami, moi erudyci, wirtuozowie i intelektualisci - bo juz troche opadam z sil i chory sie robie ;) Czas na odpoczynek, relaks i herbate z miodem i cytryna... Wszak najbardziej kocham siebie!! ;))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Żaden pająk...................

    Autor: fatum   Data: 2018-10-26, 10:34:39               Odpowiedz

    Ciekawe.Ciekawe spojrzenie.Czy można to też odnieść do zwykłego człowieka Adamie?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Żaden pająk...................

    Autor: Adamos325   Data: 2018-10-25, 23:34:25               Odpowiedz

    Pająk nie złapał się - bo zna jej niuanse i pajęczynę od środka - sam jest jej budowniczym... - pajęczyna to on! :))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Żaden pająk...................

    Autor: fatum   Data: 2018-10-25, 22:38:59               Odpowiedz

    Adam powiedz mi dlaczego żaden pająk nigdy jeszcze nie złapał się we własną sieć/pajęczynę?P.S. mile widziane będą i innych Osób odpowiedzi.Adaś nie masz nic przeciwko?-:^*^:-

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sherry Argov.Hologramy.

    Autor: fatum   Data: 2018-10-18, 13:16:57               Odpowiedz

    "Lepiej być nie lubianą za to,kim jesteś,niż kochaną za to,kim nie jesteś". Sherry Argov. P.S. moim zdaniem nie warto kochać hologramów.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Pewnego razu..plagiat

    Autor: fatum   Data: 2018-10-13, 09:44:23               Odpowiedz

    Cześć.Mogę do Ciebie dołączyć?-:^^**.Dzięki,że się tak nie rozpychasz i zostawiasz dużo miejsca koło siebie.O!Niebiosa.O!mądre dwie głowy.-*).P.S. Adam,czy Ty wiesz,że ludzie Ciebie podziwiają?Mówię im,że mają rację.Wczoraj zaczęłam sobie wyobrażać Twoje utrudnione życie i nie dokończyłam myśli,bo jej energia była dla mnie za ciężka/za trudna.Dzisiaj życzę Ci pięknego dnia i dużo kwiatów na drodze.Sobie też.Pa.Kawka była smaczna.Dzięki.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Pewnego razu..plagiat

    Autor: Adamos325   Data: 2018-10-12, 22:35:52               Odpowiedz

    Zanurzam się w miodzie i dzięgciu życia codziennie aż po szyję... - ale pozostaję sobą! - i to pozwala mi pływać po powierzchni, i cały czas widzieć kwiaty, bzy i róże... - głowy nie zanurzam ;) Głowę trzymam w niebiosach.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Pewnego razu..plagiat

    Autor: Adamos325   Data: 2018-10-12, 22:26:07               Odpowiedz

    OK Fatum i Madzia, pokornie biorę całą winę na siebie - to my mężczyźni stworzyliśmy z pięknych dziewczyn brzydkie żony i zołzy... :( - to wszystko nasza wina, poprzez nasz narcyzm i zajmowanie sie tylko sobą - a zapominaniu o kobietach, my staliśmy się najważniejsi... - a kobiety samotne, zapomniane i niedopuszczone - muszą dbać same o siebie.

    Ja to rozumiem, tylko wiecie gdzie leży problem? - my nie znamy kobiet..., bo za pało z nimi rozmawiamy ;) Kobiety też nie znają mężczyzn, tylko chłopców - zamknięte koło. Teraz podejście mi wyjaśnienie, jak to rozwiązać? :)

    Ps. Masz rację Fatum, dobrze że zostałem kawalerem, nie mam żony - bo dzięki temu cały czas lubię rozmawiać z kobietami i cały czas kobiety są dla mnie piękne... ;))

    Eeh, świat i rzeczywistość... - życie, jak ja cały czas cię kocham, uparcie i skrycie :) - nawet nie rozumiejąc wszystkiego

    Eeh, świat i żeczywistość

  • RE: Zwykłe rozmowy. Pewnego razu..plagiat

    Autor: fatum   Data: 2018-10-12, 19:23:10               Odpowiedz

    Dzięki Madzia,że tak normalnie weszłaś na mój wątek.Dziękuję Ci Madziuleczka.Erotycznego i sympatycznego Wieczoru życzę Ci.Pa.P.S. tylko błagam nie pisz szczegółów jutro.-:^*^Zajrzy Adaś i nie uwolnię się od niego.Ty chyba też.-*^*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Pewnego razu..plagiat

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-10-12, 17:41:57               Odpowiedz

    http://www.lovsy.pl/6446/pewnego_razu_mezczyzna_spytal_boga.html


  • RE: Zwykłe rozmowy. Pewnego razu..................

    Autor: fatum   Data: 2018-10-12, 09:49:51               Odpowiedz

    Pewnego razu mężczyzna (Adamos325)zapytał Boga:Dlaczego wszystkie dziewczyny są takie piękne i słodkie,a wszystkie żony są zawsze złe i zgorzkniałe.......Bóg odpowiedział: Ja stworzyłem dziewczyny.....A wy tworzycie żony,to wasz problem! P.S. Adam sam widzisz,że dobrze zrobiłeś będąc bez żony.-:*)Miłego dnia.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Dziś znów się zastanawiałam...

    Autor: fatum   Data: 2018-10-09, 23:06:19               Odpowiedz

    Dzięki.Dobranoc.P.S. jutro kawka?-:^^

  • RE: Zwykłe rozmowy. Dziś znów się zastanawiałam...

    Autor: Adamos325   Data: 2018-10-09, 22:44:24               Odpowiedz

    Nawet dobre pytanie Fatum - w końcu coś mądrego w tej izolatce wymyśliłaś ;) Ja myślę że gdybym miał tę świadomość co teraz - to pewnie nie zrobił bym tego samego co zrobiłem, niektóre decyzje podejmował, wybierał inaczej. Ale z drugiej strony myślę że - może moje życie i tak by było takie jakie jest, byłbym w podobnym punkcie..., tylko trochę inaczej. A nawet gdybym nie był - to i tak bym do tego punktu doszedł. Właściwie to dziś jestem sobą - nawet jak wybieram lewo albo prawo ;) - tylko moja droga była trochę skomplikowana. Mam pewne braki - ale czuję się dobrze, żyję świadomie! Czy boję się przyszłości? - i tak i nie - ciekawi mnie ona cały czas..., i jednocześnie ufam. A jak się uda - to czuje się bezpieczeństwo! No i świat cały czas tyle że sobą niesie, codziennie ;)

    Dobranoc

  • RE: Zwykłe rozmowy. Dziś znów się zastanawiałam...

    Autor: fatum   Data: 2018-10-09, 21:04:02               Odpowiedz

    I dziś znów się zastanawiałam,czy gdybym wiedziała to,co wiem dzisiaj,czy tak samo bym rozwiązywała swoje problemy życiowe? Czy podejmowałabym takie same decyzje,czy chciałabym zmienić bieg wydarzeń?Czy.....)).Jutro też jest dzień.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nie ma naśladowców bezogonko..

    Autor: fatum   Data: 2018-10-02, 21:39:03               Odpowiedz

    Będzie mi trudno tworzyć.Sądziłam,że jestem bardziej wrażliwa niż jestem.Owszem cieszę się kiedy widzę,że moje "gadanie" może tam komuś służyć,ale powiem Ci bezogonka,że zaczyna mi niekiedy brakować cierpliwości.Te ciągłe słabości ludzkie są dla mnie frustrujące.Wiem,że ludzie potrzebują czasu,ale moim zdaniem też i dużo czasu marnują na udawanie,że coś ze swoim życiem chcą robić.I znów słuchanie i gadanie i na koniec:wiesz chyba mi się nie chce tych zmian.Ręce opadają.A Ty bezogonka dałaś swój czas innym i jesteś przekonana,że warto było?Czy była tam śmierć?Do jutra.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nie ma naśladowców bezogonko..

    Autor: bezogonka   Data: 2018-10-02, 17:22:28               Odpowiedz

    Droga fatum 🙂 Dziękuję, że Jesteś.
    Nie trać wiary. 😊
    ps. Zbyt wiele czasu ludzkiego zajęło mi ostatnio kilka zdarzeń. Poważnych.
    Niezupełnie moich lecz osób waznych i bliskich. Mój czas był im potrzebny bardziej niż ich czas.
    Skończoność jest bardzo odbierająca widzenie źródła.
    Nie mogę być bierna.
    Światło przeciśnie się przez szpary więc je tworzę. Jest już jaśniej. 🙂
    Twórz fatum 🙂

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nie ma naśladowców bezogonko..

    Autor: fatum   Data: 2018-09-30, 21:15:05               Odpowiedz

    Pozdrawiam niedzielnie.-:^*)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Proces socjalizacji.

    Autor: fatum   Data: 2018-09-25, 22:12:22               Odpowiedz

    Wiesz nie chcę przede wszystkim słuchać takich bzdetów,że jestem winna,bo "wypłaszam" Tobie "twoje kobiety".Niestety nie mogę takich bzdur potraktować jako żartu,bo doskonale wiem,że to nie był żart.Feelka udowodniła Tobie,że niestety nie jesteś stanowczy ani w poglądach,ani w pisaniu tutaj.Szerzej pisać o tym nie zamierzam,bo chyba czytałeś posty feelki i pewnie je doskonale pamiętasz.Dlatego stawiam kropkę,co oznacza koniec tego tematu.Faktycznie zraziłam się do Ciebie z powodu Twojej stałej chwiejności powiedzmy społecznej.Wiem,że się nie zmienisz,więc będziemy tylko rozmawiali jak zwykli Forumowicze.To tyle.Pozdrawiam jak każdego,zwyczajnego Forumowicza.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Proces socjalizacji.

    Autor: Adamos325   Data: 2018-09-25, 19:01:01               Odpowiedz

    No np. ja Fatum - często pamiętam o Tobie - i czasami Ci się czymś odwzajemniam ;) Ale Ty czuję, że chyba już nie chcesz tego...

  • RE: Zwykłe rozmowy. Proces socjalizacji.

    Autor: fatum   Data: 2018-09-25, 17:35:44               Odpowiedz

    Psychologia społeczna mówi,że zasada którą kierują się ludzie brzmi: należy odwzajemnić się osobie,która coś dla nas zrobiła.Reguła ta/zasada ta jest bardzo powszechna i silna,a nabywamy ją bardzo wcześnie w procesie socjalizacji.P.S. ciekawi mnie,czy jest Ktoś na tym Forum psychologicznym,kto korzysta ze zdobyczy szlachetnej psychologii społecznej?Jeśli tak, to proszę się ujawnić.Dziękuję.

  • Uzdrowienie. Dziękuję J.

    Autor: fatum   Data: 2018-09-08, 14:18:15               Odpowiedz

    https://www.youtube.com/watch?v=2KOsZCY9KF8
    Dziękuję.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-09-05, 21:31:06               Odpowiedz

    Amelko.Great!

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-09-05, 14:52:04               Odpowiedz

    Fatum, nie jestem orłem z chemii, ale pamiętam, że są pierwiastki które występują w przyrodzie w postaci cząsteczek dwuatomowych (bo nie mogą być pojedyncze) i są takie pierwiastki co występują w postaci pojedynczych atomów, nie łączą się w cząsteczki.

    Ja myślę, że tak i z ludźmi, jedni lubią żyć we wspólnotach, w związku, a inni sami sobie wystarczają.
    Dlatego nie będę nikogo przerabiać :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-09-05, 11:30:14               Odpowiedz

    Amelka,a więc słuchasz o.Szustaka i nie zamierzasz mieć chłopa?Ale jesteś wygodnicka.No,tak jak się nasłuchasz o tych facetach,to profilaktycznie nie chcesz sobie nimi głowy zawracać.-:)* A zatem kto Ci plecki rozmasuje,dobrej herbatki poda?Razem jakiś erotyczny film z Tobą poogląda?Amelko tylu biedaków niewydarzonych-:*)czeka,to weź jednego i go przerób na swoje kopytko i napisz tutaj dla uciechy Czytających.A Ty tylko praca,choroby,a gdzie przyjemności?-:^*^

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-09-02, 12:35:00               Odpowiedz

    Domyślam się,że to zrobiłaś,bo inaczej byś o tym nie pisała.Pięknie bezogonka.Czekajmy na naśladowców.Będą?-:)Miłej niedzieli.Przytulam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-09-02, 12:27:09               Odpowiedz

    W niedzielę warto usiąść spokojnie ze sobą. Bez strachu i bez emocji. Bez oczekiwań wobec siebie. Przytulić siebie,pogłaskać, uśmiechnąć się.W samotności. Przez chwilę. A potem wyjść do drugiego człowieka, który niekoniecznie równie higienicznie obszedł był się ze sobą i dać mu to wszystko czego jeszcze nie poczuł. Myślą, uśmiechem, słowem - w miarę możliwości. Nie narzucając się lecz istniejąc w tej sekundzie spotkania z drugim, dla niego.
    :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-08-31, 18:14:15               Odpowiedz

    Mi pomaga wiedza bez wątpienia.Później szczęście.I Intuicja.Ale takie typy to faktycznie mnie brzydzą po prostu.I może dlatego jestem czujna i nieufna do przesady.Ale wolę przesadę niż nie do sadę.-:)* Czytam co piszesz.Jeszcze nie potwierdzę,czy się zgadzam.Ok?

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-08-31, 18:05:09               Odpowiedz

    sams2 chyba pisze często o nieświadomości. Ale uświadomić się to nie jest raczej prosta i szybka sprawa. W sąsiednim wątku napisałam do Margaret, że: "Nie dasz się ponownie wkręcić w taką sytuację jak będziesz rozumiała SWOJE działanie." Ja nie mówię tego z teorii, nie wyczytałam w książce. Ja to mówię z własnego życia, tzn. dałam się kilka razy wkręcić, niekoniecznie facetom, to była też np. nowa koleżanka w pracy. Doświadczenia doprowadziły mnie do tego, do czego być może doprowadziłby mnie terapeuta.
    No ale mam jeszcze inne nieświadomości, a ponieważ są nieświadome to o nich nie wiem. Jak choćby to o czym mi własnie powiedziałaś.
    A ktoś ma akurat w tym zakresie świadomość od młodych lat i nigdy nie dał się zmanipulować, ani nie nakręca się problemami innych. Każdy człowiek jest inny i ma inną ścieżkę życia, inne tempo i zakres rozwoju. No i dobrze, nie jesteśmy z jednej partii produkcyjnej robotów. Póki życia, póty nadziei.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-08-31, 17:42:19               Odpowiedz

    No jest to jakaś wskazówka Fatum. Widzisz jaka jesteś pożyteczna? Muszę się temu, tzn. sobie przyjrzeć.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-08-31, 16:33:07               Odpowiedz

    Chodzi o to,że bezogonka nic nie mówi.P.S. Amelio sporo ludzi nakręca się czym kolwiek,byleby nie zajmować się właściwymi,swoimi problemamy.To taki mechanizm obronny.Uciekamy w inną Rzeczywistość,by choć na chwilę oderwać się od swoich,nierozwiązanych problemów.Nie mówię,że Ty tak robisz.Piszę o mechanizmach obronnych.Jest tutaj taka "iluzja" sams2,to ona by Tobie dopiero nawrzucała do pieca.Ciesz się,że z Tobą nie pisze.Pozdrówka.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-08-31, 15:17:50               Odpowiedz

    Witaj Fatum. No tak, nie tylko interesuję się, ale i "nakręcam" wieloma tematami. Ktoś mnie zapytał: Czemu tak się tym czy tamtym przejmujesz, jeśli to nie twoja sprawa, czemu to cie tak obchodzi? No fakt, chyba powinnam zacząć wyrabiać w sobie stoicyzm, byłoby mądrzej. Ale bez emocjonowania się tematem to nie ma dla mnie dyskusji :-)
    Z córki chorobą to nie jest już odfajkowana sprawa, guz jest w miejscu kluczowym i sam z siebie nie zniknie.
    Co to znaczy, że Bezogonka się odłączyła? Powiedziała, że opuszcza forum? Dobrego weekendu :-* <3

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-08-29, 08:57:18               Odpowiedz

    Amelko.I fajnie,że się tym interesujesz.Mi jest ten temat obojętny.Nie odniosę się do tych rewelacji.Sorki.P.S. a córki znasz już wyniki?Jest ok?To super.Tak się martwiłaś i wyszło dobrze.Będziesz tutaj pisała na tym Forum?To super.Bezogonka się "odłączyła" od Nas.-:)* Może wróci.Mi jej brakuje to mówię bez bicia.-:)* Miłego dnia.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-08-29, 00:47:22               Odpowiedz

    Ktoś się tu kiedyś ze mną wykłócał, że to nieprawda iż w społeczeństwach pierwotnych kobiety miały lepszą pozycję niż w cywilizowanym świecie.
    Proszę - antropolog Bronisław Malinowski opisywał życie "dzikich". I jakkolwiek można się spierać czy społeczeństwo pierwotne to jaskiniowcy czy prymitywni mieszkańcy wysp Południowego Pacyfiku, to w naszej dyskusji chodziło mi o to, że to niestety kultura chrześcijańska, bo w kościele władzę dzierżą mężczyźni, zepchnęła kobiety na podrzędną pozycję.
    Cytuję za onetem: - Co z życiem seksualnym Trobriandczyków? Z pewnością dla przybysza z odległej i dość pruderyjnej w tym względzie Europy początku ubiegłego wieku musiały być zaskoczeniem. Po pierwsze, na wyspach nie miano nic przeciwko temu, by przed ślubem bez zahamowań uprawiać seks z wieloma partnerami.
    - Trobriandczycy byli większymi od ludzi Zachodu feministami. Społeczeństwa zamieszkujące archipelag były matrylinearne, co oznacza, że dziedziczenie odbywało się w linii żeńskiej, a mężowie mieli w rodzinie niższy status niż bracia kobiet.
    - Starają się żyć w podobny sposób do tego, w jaki żyli sto lat temu, bo to turystyczny wabik. Wyspy Trobrianda stały się skansenem, do którego pielgrzymują turyści, spodziewający się zobaczyć świat sportretowany przez Malinowskiego. Nadal żują betel i żywią się yamem, czyli bulwami uznawanymi za tamtejszy przysmak. Młodzi wciąż uprawiają wolną miłość, zanim założą rodziny. A żonaci mężczyźni starają się być wierni. Gniew żon oznacza dla nich spore kłopoty i upadek w hierarchii społecznej.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Cynizm.

    Autor: fatum   Data: 2018-08-22, 16:50:23               Odpowiedz

    "Nie każdy cynizm ma swoje korzenie w postawie ateistycznej"."Istnieją ludzie,którzy podają się za agnostyków czy ateistów,ale z najwyższym szacunkiem odnoszą się do naturalnego sumienia oraz prawa moralnego".P.S. sądzę bezogonko,że Ty to zawierasz się w tych cytowanych,mądrych zdaniach.Jesteś ok.Bez wątpienia.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Cynizm.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-08-22, 15:52:03               Odpowiedz

    Zarzucam go sobie czasem. :)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sentencja na dziś.

    Autor: fatum   Data: 2018-08-21, 12:02:40               Odpowiedz

    "Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia,które ma dla innych,ale i za te,które w innych budzi". Stefan Wyszyński. P.S. kurczę idę po pokutę,bo nieźle narozrabiałam.Czy dostanę roz...e???Przy okazji powiem.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: fatum   Data: 2018-08-20, 12:52:55               Odpowiedz

    Czym się tak wzruszyłaś?Wiem,że chcesz mi to powiedzieć i ja też bardzo tego chcę.Ściskam.Zajrzysz do wątku:co mówią o nas nasze nicki?(105).To ok.

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: bezogonka   Data: 2018-08-20, 12:46:03               Odpowiedz

    Dziękuję ,fatum :) w jednym z wątków ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Znów dla Siebie.-:)*

    Autor: bezogonka   Data: 2018-08-20, 12:40:33               Odpowiedz

    fatum
    Łaźnie. Jadłodzielnie. Użyteczność.

    ps. Dziękuję, że dostrzegasz moją cierpliwość. Uczę się jej i nie rezygnuję wcale . (jeśli to istotne dla Ciebie) :)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Znów dla Siebie.-:)*

    Autor: fatum   Data: 2018-08-20, 10:42:33               Odpowiedz

    I myśląca prospołecznie.Niech się kąpią w jeziorku (Twoje słowa mówią o Tobie wszystko Adam).Może niech przez tydzień nie będzie u Ciebie ciepłej wody?Zapraszam do jeziorka.Pa.P.S. masz rację,pewnie mnie zbanują.Trudno.Pójdę do minister Rafalskiej po pomoc.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Znów dla Siebie.-:)*

    Autor: fatum   Data: 2018-08-20, 10:32:11               Odpowiedz

    poprawka: w Twojej Adamie miejscowości (w mojej są).

  • RE: Zwykłe rozmowy. Znów dla Siebie.-:)*

    Autor: Adamos325   Data: 2018-08-20, 10:32:07               Odpowiedz

    Fatum, w pierwszym punkcie trafilas w sedno! - UWIELBIAM wode i lubie byc czystym, i pachnacym ;) - jak byly teraz takie te upaly, i az sie leplem od potu - to NIENAWIDZILEM tego! - w wannie, w basenie, pod prysznicem - czuje sie jak ryba w wodzie, i kapieli zazwyczaj zazywam godzine czasu, jak juz wejde, z pachbacym, eterycznym mydlem - widzisz jaki prozniak ze mne!! ;d Ale to tylko w wodzie!! - tam mi nie przeszkadzaj... ;)

    Ale co do drugiego punktu, to nie masz calkiem racji... - ja jestem tylko takim lokalnym politykiem, samorzadowym - na wyzsze szczeble, decyzyjne, nie bede na razie sie piął i nie mam zamiaru!! - chce jeszcze zachowac troche zdrowia... ;) Choc tez roznie to jest, moze byc - ale bez szczegolow
    Rozwijajac punkt drugi - rozumiem Twoja potrzebe czystosci i harmonii, zeby wszystkim sie zylo w miare dobrze - ale w naszym miescie, zadnych bezdomnych nie ma! - to za male miasto... - owszem, sa, czesto zauwazam, mam do czynienia, mija, ale alkoholikow - z nimi by nalezalo zrobic porzadek, stworzyc monary i dac im zatrudnienie - np. aby wspierali bezdomnych ;) Szkoda mi tych ludzi - mogli by kims byc, cos osignac - no, ale to szerszy temat... To sa czasami powiazania rodzinne i genetyczne - trzeba by bylo dac im jakies zapomogi na lepsze zycie ;) No, ale z tym to juz do minister Rafalskiej

    Ja to nas razie dbajac o mieszkancow - mam zamiar robic sciezki rowerowe, place zabaw dla dzieci i kosze na smieci - bo brakuje i robi sie nieczysto! :) - i pasy zieleni, dla piekna! Potem jak wejde glebiej w to srodowisko - to moze inne pomysly przyjda mi do glowy... ;)

    To tyle na razie - Twoj pomysl Fatum popieram, ale nie u siebie! :)

    ps. Wroc do tematow psychologii - bo Cie zabanuja! :) pa

    jeszcze jedno - laznie caly tydzien... - to jest kwestia ekonomiczna - potrzebna sa wieksze pieniadze, wieksze zatrudnienie. Choc z pomyslem, moze wcale takie wielkie naklady nie bylyby potrzebne... Jak codziennie, to mozna by sie bylo myc i w zimnej wodzie, w jeziorku ;)) To jest tez kwestia kultury bycia i przyzwyczajenia, nawykow. Ale rozumiem Cie jako kobiete! - czysta i wrazliwa ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Znów dla Siebie.-:)*

    Autor: fatum   Data: 2018-08-20, 09:57:27               Odpowiedz

    Tak potrzebuję,byś zadbał o bezdomnych,by w swojej miejscowości były czynne łaźnie przez cały tydzień,a nie tylko 3dni po 2 godziny.To za mało.Ten zapach ludzi nieumytych dręczy mnie,a nikt się tym nie interesuje.W innych krajach dba się o bezdomnych.Są tam więc darmowe pralnie i suszarnie i łaźnie.Taki biedny bezdomny może więc wykąpać się i zmienić ubranie.Warto dbać o takich ludzi,bo to miara Człowieczeństwa i mówi wiele o danym kraju.Adam wziąłeś się za politykę to zrób coś dla wszystkich bezdomnych.Chyba,że ta grupa społeczna jest poza tematem obrad cokolwiek to znaczy.Jeszcze Adamie mam inne potrzeby społeczne,ale wszystko w swoim czasie.Brałeś już kąpiel?Przyjmnie być czystym i pachnącym?Tylko ta myśl,że inni pachną brzydko jest nieprzyjemna.C.d.n.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Znów dla Siebie.-:)*

    Autor: Adamos325   Data: 2018-08-20, 09:21:42               Odpowiedz

    Jestes, byłas i bedziesz Fatum - ale nie dla wszystkich... - dlatego musimy szukac tez gdzies indziej ;))

    A tak poza tym, po drugie - to my to doceniemy :) - Twoje poswiecenie i dyspozycyjnosc :)

    Potrzebujesz czegoś? :)

    Wydaje mi sie ze jestes samowystarczalna - ze wszystkim sama radzisz sobie swietnie, jeszcze innym pomagasz - choc... tak na prawde nikt sam do konca nie jest samowystarczalny. O to zadbal juz Stworca i Natura ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Znów dla Siebie.-:)*

    Autor: fatum   Data: 2018-08-19, 15:52:10               Odpowiedz

    Szczęśliwi ludzie wiedzą,iż mają kogoś kto będzie dla nich zawsze ja BYŁAM,Jestem i będę na Zawsze!

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: fatum   Data: 2018-08-17, 12:22:55               Odpowiedz

    Adam i tak powinno być.Zostawmy swobodę każdemu piszącemu.Taki ktoś ma swoją mądrość i za swoje słowa po prostu bierze odpowiedzialność.A,że jesteśmy zazdrośni jedni o drugich to taka nasza Natura jest.Wszyscy jesteśmy o coś tam zazdrośni.Ale musimy sobie z tym radzić i kochać dalej.P.S. dobra zapraszam na kawkę bezogonkę i Ciebie.Będę próbowała "znieść" Waszą inność.-:)*Smacznej kawki.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: Adamos325   Data: 2018-08-17, 12:10:49               Odpowiedz

    Bezogonka - Ty nie sluchaj za bardzo Fatum - bo ona zawsze mowi jedna melodie... Masz racje. Mozesz ja czytac, nawet nalezy, jesli podoba Ci sie jej styl - ale przejmowac sie za bardzo nie ma co... Ja tak postepuje! - tzn. ucze sie i rozmawiam na luzie :)

    ps. Mi sie podoba Twoj styl, poetycki i z wyobraznia - tak Fatum pragnie, syci sie tylko bardziej psychologia, spozywa! ;) Lub czasami jeszcze madrymi myslami, cytatami - na ubarwianiu słow i chwytach literackich juz jej tak bardzo nie zalezy - choc lubi, od czasu do czasu, ale... tylko od czasu do czasu! ;) Inaczej jej szare komorki traca zwykla swoja harmonie, wytyczona spojnosc i labirynt :) I zaczynaja krazyc w niebieskich przestworzach...


    Tak, jestesmy kosmiczna caloscia - sami w sobie. Tylko czasami trudno nam sie zespolic, odkryc - a natura lub Bog, jak kto uwaza, nas tak pieknie stworzyla...

    Ale moze tez tak jest "ze kto szuka, ten znajdzie..." - i stanie sie ta jednoscia. Tak to mozna czuc...

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: fatum   Data: 2018-08-17, 11:28:10               Odpowiedz

    P.S.2 gratuluję dobrych kontaktów z Adamosem325.Spodziewałam się co prawda tego,ale łudziłam się,że raczej to nie nastąpi.-:)* Jesteś więc lepsza w poezji,a ja pozostanę przy psychologii,którą czuję i ona mi to wynagradza.W realnym życiu też.Poezją raczej bym nie dotarła do wielu osób.To tyle.Miłego dnia.

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: fatum   Data: 2018-08-17, 11:22:44               Odpowiedz

    Nieco zrozumiałam Ciebie.Faktycznie osoby kompletnie nie czujące psychologii męczą mnie.Odkryłam to właśnie dzięki Tobie i jestem Tobie za to bardzo wdzięczna.Męczyłam się,męczyłam sie z Tobą i nagle olśnienie.Pomogłaś mi.Dziękuję serdecznie.P.S. jak widzisz jestem szczera i tego Tobie też życzę.Szczerość wobec siebie samej przekłada się u mnie na szczerość w stosunku do innych.Tak nie postępują wszyscy i męczą siebie i innych.Uściski.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: bezogonka   Data: 2018-08-17, 11:04:13               Odpowiedz

    Droga fatum:)
    Nie oczekuj ode mnie odpowiedzi na pytania, które zadajesz sobie. Nie potrafię poczuć tej Twojej potrzeby. :)
    Uczestniczę w "życiu" tego forum esencjonalnie. Nie jestem psychologiem a częścią całości,przyjmuję i oddaję barwy, którymi się nasycam.
    Raz po raz starasz się sprowokować,pobudzić usypiające stany skupienia.. W zmienności jest też ciągłość i schemat, fatum. Nie uciekniesz od tego.
    Jedyny możliwy stan nieprzewidywalności to oddanie się. Tylko, że to nie intelektualny stan a fizyczny,energetyczny,przejawiający się.
    Pozdrawiam Cię ,fatum ,na okrągło :)


  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: fatum   Data: 2018-08-15, 23:18:17               Odpowiedz

    Droga bezogonko.Moim zdaniem zadałaś mi za dużo do zrobienia i dlatego nic nie zrobię.Zupełnie nic.No jak tak można.Proces,czytaj,myśl o Amelce,proś Adamosa325.Kurczę co to ma być.Ty jesteś dobra,a ja ta zła (kilka razy mi to napisałaś,nie zaprzeczaj),to mogę sobie i to i tamto.A do Nieba i tak pójdą wszyscy.-:)*,ale bez sams2.-:)* Sams2,by zgorszyła Aniołów i demonów.-:)* Ona nie jest oderwana od realiów codziennych.To ja jestem zdaniem sams2.P.S. powiedz mi bezogonka czemu nie piszesz z sams2?Ona Ciebie nie lubi,czy Ty jej nie lubisz?A feelkę tolerujesz?,a Igę 112?Nigdy o to nie pytałam,ale teraz to robię.Odpowiesz szczerze,czy raczej tak na okrągło?Dobrej nocy moja Ty Tajemnico.-:)*,bez tajemniczości.

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: bezogonka   Data: 2018-08-15, 22:46:01               Odpowiedz

    Droga fatum :)
    Możesz jeszcze się mylić .
    Na pewno nie w tym, że czasem(?!) chcę dobrze a wychodzi inaczej.. Niestety, to tak nie działa. Jest pewien ważki argument a jest nim harmonia, której zaburzać nie sposób.
    Jest, niestety, fatum tak, że pojawienie się już wystarcza, by proces się rozpoczął. "Aura" wokół nas jest bardzo silna. Nie muszę być tajemnicza ,by być tajemnicą.. Nie wykonuję żadnych zbędnych zabiegów i ruchów. Niezbędne minimum, by nie zaburzać harmonii. To jest trudne ,fatum.
    Bo ego jest silne- nie zapominaj o tym.

    Fatum, czytaj i czytaj..ile chcesz :) i bądź spokojna.

    Wspieraj mnie, w myśli o Amelce, proszę.
    To ważna chwila. (od tamtego postu jestem z nią)

    Gdy pojawi się Adamos325, poproś ,by wyraził opinię dot. mojej prośby. Bez jego zgody nie przeniosę do wątku : Człowieczeństwo ,jego wpisu. A jest dla mnie niezwykle ważny. Wspieraj też, Adamosa325, fatum ,proszę :)
    Czuję, że tego potrzebuje..

    ps. Zmykam. Jest późno a przede mną masa jeszcze zajęć choć wiem, że wszystko zrobię. :) Pa.

    ps2.i bardzo mi pomogłaś przypomnieniem tej wiary . Dziękuję. :)

  • RE: Zwykłe rozmowy. bezogonka....***

    Autor: fatum   Data: 2018-08-15, 12:39:20               Odpowiedz

    Cieszę się,że przeczytałaś MDW.Pewnie teraz to już tylko dobro będzie z Ciebie emanowało.To super.Zmienisz to Boskie Forum na jeszcze bardziej Boskie.Boskości nigdy dość.Różnimy się to prawda,ale ja polubiłam Ciebie i tak niech już pozostanie.Czasem chcesz dobrze,ale wychodzi inaczej cokolwiek to znaczy.Boisz się wchodzić w trudne tematy.Lubisz tylko powierzchnię dotykać.Głębiny Ciebie przerażają,a u mnie jest odwrotnie.Uważam,że zagłębianie się w tzw.głębiny ludzkiej psychiki jest warte wszystkich pieniędzy.Serio tak uważam.I co z tego,że przy tym wióry czasem lecą?Mają lecieć moim zdaniem.Serdecznie Ciebie pozdrawiam i wychodzę "na głębię" poza Forum.Tam też mnie "nie potrzebują" to właśnie tam pójdę.Niby dlaczego mają mieć tylko przyjemność?Niech zażyją troszeczkę i dyskomfortu to wtedy głębiej odczują przyjemność cokolwiek to znaczy.Pa.



  • RE: Zwykłe rozmowy. Iga112.

    Autor: fatum   Data: 2018-08-02, 18:56:45               Odpowiedz

    Tęsknię za Tobą (czyli Twoim byciem tutaj).Pozdrawiam i czekam.Miłego dnia.

  • RE: Przekopując się przez wysypisko śmieci...

    Autor: fatum   Data: 2018-07-27, 23:02:38               Odpowiedz

    Amelio będzie mi niezmiernie miło,jeśli słowa dotrzymasz i nie tylko pomyślisz o tym co z bezogonką czytamy,ale po prostu będziesz czytać.Dyskysja może być bardzo owocna moim zdaniem.Zatem czekam.Pozdrawiam.Ściskam po staremu.-:*)

  • RE: Przekopując się przez wysypisko śmieci...

    Autor: Amelia55   Data: 2018-07-27, 20:53:45               Odpowiedz

    Fatum, ale ja zawsze bardzo starannie wybierałam książki, dlatego rzadko/nigdy się na literaturze pięknej zawodziłam :-)
    Problem w tym, że najwyraźniej nie mogę już ufać recenzjom innych czytelników, bo im się gust popsuł od czytania byle czego :-)

    Jak się przekopię przez wszystkie pozycje które zakupiłam i sprowadziłam (a większość to nie powieści tylko literatura popularno-naukowa czy poradniki dotyczące zdrowia (wiesz przecież, że "nie udała się Panu Bogu starość", a ja już w drugiej połowie życia jestem), to pomyślę o tym co z Bezogonką czytacie, ok?

    Wakacje chyba zawsze były widoczne na forum :-) Ludzie lubią mieć urlop od pracy, obowiązków i urlop od myślenia :-) Umysł musi się zresetować!

  • RE: Przekopując się przez wysypisko śmieci...

    Autor: fatum   Data: 2018-07-27, 20:34:34               Odpowiedz

    Amelia zawiedziesz się nie raz.Taaaakie życie.Dla odmiany czytaj to,co my z bezogonką czytamy.Myślę,że tytuł znasz i Autora,bo kilkakrotnie podawałam i tytuł i Autora tych 5tomów (nie są takie znów grube)-:)* P.S. Amelko są wakacje i widać to na tym Forum.Okropność.Pozdrawiam gorąco i pisz dla Ludzkości.Po prostu.Wysypisko śmieci pewnie i Twoje "śmieci" przyjmie z radością.-:)*

  • Przekopując się przez wysypisko śmieci...

    Autor: Amelia55   Data: 2018-07-27, 17:52:41               Odpowiedz

    ...czyli współczesna "literatura".
    Jestem zdegustowana powieścią "Lilka" Małgorzaty Kalicińskiej. Ponad 500 stron nudy i niskich lotów.
    O ile "Fikołki na trzepaku" tej autorki nie były porywające, o tyle rozumiem, że snucie wspomnień, jak to sprzedawano marmoladę na wagę w wielkich blokach za czasów PRL-u to kronikarskie opisy i na tym polega wartość tej książki.
    Natomiast "Lilka" jest stratą pieniędzy na zakup i stratą każdej minuty poświęconej na jej czytanie. Przebrnęłam tylko dlatego, że wciąż miałam nadzieję iż coś się zmieni na lepsze, ale im dalej tym było gorzej.
    Oto próbka ze strony 365. Główna bohaterka-dziennikarka, wychowana w inteligenckim, kulturalnym domu, mówi do swojej siostry artystki-malarki (obie Warszawianki w dojrzałym wieku): "- Ty, Mańka, pomyśl! Gdybyś się z nim nie bzykała, to dzisiaj na ulicy minęłabyś go jak furę z gnojem!"
    I wszystko to okraszone słownictwem banowanym na naszym psychologicznym portalu.
    Kupiłam tę powieść, bo ktoś polecał tutaj oraz bo miała dobre (7/10 do 10/10) recenzje na portalu czytelniczym. Czyżby recenzenci pisali dla kasy? Dostali za darmo książkę do recenzowania, ale nie przeczytali powieści do końca, bo gruba i nudna - więc tak naprawdę nie wiedzą o czym piszą? A może to przedstawiciele pokolenia wykształconego na programach szkolnych, które wypuszczają w życie roczniki niewyedukowane literacko?
    Nie uważam się za kto wie jaką intelektualistkę, w Marcelu Prouście się nie zaczytuję, ale nie rozumiem dlaczego w ogóle takie "powieści" są wydawane, drukowane? Dla kogo?
    Tym, którzy lubią literaturę, to tylko niesmak pozostanie...

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-23, 21:11:30               Odpowiedz

    Adam np.tom trzeci (Życie i nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu)ma 189stron.Tak,że nie są to duże ilości stron do przeczytania.Czytam teraz czwarty tom.Zostanie mi jeszcze piąty.Czytam po raz niech będzie,że trzeci.-:)* Polityk zrobi wszystko.Ale dla siebie,he,he.Taki jest świat i inny nie będzie nawet i za sto lat.Ty Adam chyba nie wierzysz,że ktoś coś Ci da za darmo.Owszem da jak zazwyczaj "obietnicę bez pokrycia",a jeszcze wcześniej wyciśnie Ciebie jak cytrynę i tyle.Jak dla mnie to polityków może nie być.Żadnych.Niestety,okazuje się,że nie jest to możliwe.Ktoś musi rządzić.Ja tego nie wymyśliłam.I tak cierpimy i cierpieć będziemy.Pozdrawiam.Adam lepiej lecz się czytaniem tych 5tomów.Doświadczysz takich,nieznanych Tobie wibracji i itd.,że będziesz mnie wychwalał na wszystkich dostępnych forach.Uściski Przyjacielu.Mocne.-:)*

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: Adamos325   Data: 2018-07-23, 20:58:59               Odpowiedz

    "...że będziesz mnie wychwalał na wszystkich dostępnych forach."

    :)))

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-23, 20:34:41               Odpowiedz

    Adam np.tom trzeci (Życie i nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu)ma 189stron.Tak,że nie są to duże ilości stron do przeczytania.Czytam teraz czwarty tom.Zostanie mi jeszcze piąty.Czytam po raz niech będzie,że trzeci.-:)* Polityk zrobi wszystko.Ale dla siebie,he,he.Taki jest świat i inny nie będzie nawet i za sto lat.Ty Adam chyba nie wierzysz,że ktoś coś Ci da za darmo.Owszem da jak zazwyczaj "obietnicę bez pokrycia",a jeszcze wcześniej wyciśnie Ciebie jak cytrynę i tyle.Jak dla mnie to polityków może nie być.Żadnych.Niestety,okazuje się,że nie jest to możliwe.Ktoś musi rządzić.Ja tego nie wymyśliłam.I tak cierpimy i cierpieć będziemy.Pozdrawiam.Adam lepiej lecz się czytaniem tych 5tomów.Doświadczysz takich,nieznanych Tobie wibracji i itd.,że będziesz mnie wychwalał na wszystkich dostępnych forach.

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-22, 23:19:11               Odpowiedz

    Wiesz Adam niech sam Ci powie i także bezogonka (poetycznie).Tak mam siłę do tego Forum to prawda.Czekam na wyjątkowe osoby,które pewnie za 100lat się pojawią,ale ja muszę trzymać rękę na pulsie.-:)* Taka jestem.Najważniejsze to nie poddawać się cokolwiek to znaczy.Pogodnych i relaksujących snów Bastyjko.Pa.

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: Adamos325   Data: 2018-07-22, 23:06:01               Odpowiedz

    Ok Fatum - a ile jeden tom ma stron? - szukałem już trochę, patrzyłem - ale w naszej miejskiej bibliotece chyba tego nie mają... Trzeba byłoby kupić - no chyba że Ty Fatum jako altruistka mi to podeślesz w paczce ;)) Nie, nie, jeszcze nie teraz - jak zacznę czytać to od 1 października ;)

    Ostatnio dochodzę do pewnych dziwnych i do tej pory nieodkrytych jeszcze wniosków. Zastanawiam się, czy ludzie którzy są silni, zyskują nagle popularność - inni zaczynają ich szybko lubić, lgnąć do nich i potem na bazie ich zdolności i popularności sami się promować... A jak tracą siłę i popularność - to inni też od nich się odsuwają, zostają sami. Ludzie to tacy trochę pasożyty i lubią wygodnictwo ;)) Zawsze LUBIŁEM ludzi, tęskniłem za nimi - a teraz zapala mi się takie troch w czerwone światełko... Zostają tylko sprawdzeni i niezawodni przyjaciele - choć ci też czasami mogą zawieść :( UFF NIE CHCĘ TAK MYŚLEĆ - chcę myśleć jak dawniej, ale trochę za bardzo poznaję rzeczywistość ;) Jak dawniej byłem nieśmiały, to tego nie zauważyłem ;)) - wszyscy byli KOCHANI

    Zaczynam trochę czuć się samotny, w tłumie ludzi. Wcześniej żyłem w garstce ludzi, ale miłość przez nad płynęła. A może to świat się zmienia... - choć myślę że to bardziej realia mnie ogarniają. Wcześniej była imaginacja. Ale rzeczywistość też dobrze jest poznać, uzyskać świadomość - żeby wiedzieć na czym się stoi! :)

    Fatum, chcesz być dalej moim przyjacielem - prawdziwym? Będziesz musiała wejść na Mount Everest a czasami leżeć na obłokach - ale będzie Pięknie, nudzić się nie będziesz ;)

    Ps. Ci Politycy mi namieszali w głowie... :(

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: Bastiaa   Data: 2018-07-22, 23:01:54               Odpowiedz

    A ja Ciebie podziwiam, za sile do tego forum.
    Mi juz raczki opadaja.
    "Wszedzie" kobiety plaszczace sie przed mezczyznami, przed rodzicami itd, za bardzo emocjonalne..
    Dlatego bywam nie tak czesto na forum.
    Bezogonka ma werwe i wspaniale pisze.
    Adam nam zgnusnieje przez ta polityke Mam nadzieje,
    ze o rozach nie zapomni. ;)

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-22, 22:47:44               Odpowiedz

    Miła perspektywa czeka na Ciebie (praca po pracy-:)).Też chętnie korzystam z życia według moich reguł.-:*)Jestem zadowolona.Nie nudzę się.Polecam.Pa.Fajnie,że jesteś.Ale Ty Bastiaa chyba nikogo nie zarażasz miłością do życia?-:)*,bo nie chcesz robić konkurencji poetce bezogonce.

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: Bastiaa   Data: 2018-07-22, 22:26:22               Odpowiedz

    hehe, ja mam prawie caly czas urlop. A co? Zasluzylam sobie.:)
    Na razie korzystam z zycia pelna para. Jak mi sie znudzi "urlop" to pomysle o pracy.

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-22, 22:17:49               Odpowiedz

    Bastiaa podałam Ci skuteczny,strzelisty egzorcyzm (JezuUfamTobie).Może być wypowiadany przez każdego (nie ma znaczenia,czy ktoś jest wierzący,czy nie jest).Nigdy nie wiadomo,kiedy ogarną nas ciemne moce.Warto wypróbować i tylko tyle napisałam.Serio egzorcyzm jest skuteczny i nie musimy biegać do egzorcysty.-:)* P.S. Bastiaa jak urlop Ci minął? Wypoczęłaś?I bardzo dobrze.Fajnie,że masz dobrego Aniołka.Sama też bywasz Aniołkiem.-:)*,podobnym do mnie,he,he.Pozdro.

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: Bastiaa   Data: 2018-07-22, 21:54:38               Odpowiedz

    fati, nie zdazylam odpowiedziec zanim Twoj post zniknal.
    Moja odpowiedz:
    Mam dobrego Aniolka.:) Pozdr

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-21, 23:34:59               Odpowiedz

    Kochana bezogonko.Masz rację.Będziemy wspierały Adama.-:)*,żeby zrezygnował z polityki.Tym samym przywróci swoje zdrowie.Jestem za.Dobranoc.

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-21, 23:20:21               Odpowiedz

    Adam rzeczywiście jestem ciekawa,czy Ty jesteś w stanie przeczytać Mistrzów.Tam jest też i Jezus i w ogóle niesamowite rzeczy.Jak zechcesz to przeczytasz i jednym zdaniem napiszesz.Było warto.Tak moim zdaniem warto przebrnąć przez te 5tomów i być radosnym i wypoczętym i zdrowym.Przy czytaniu też zdarzają się cuda.Mało kto o tym powie,bo nie powie,że czyta "takie" rzeczy.Zachowa dla siebie moim zdaniem.Ma do tego prawo.Warto poświęcić swój czas na "takie" rzeczy.Dziękuję za zaróżowioną różę.Wspominałeś też,że sobie jeszcze pogadamy o różach.Zatem "pogadajmy".-:)*P.S. nie obawiaj się.Bezogonką nie jestem.Jestem sobą i to mi wystarczy.Pozdrawiam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-21, 13:46:33               Odpowiedz

    Kochanie moje najsłodsze robię co tylko mogę i czuję,że to co robię ma sens.Doskonale wiem,że zwyczajna kropla drąży potężną skałę i zmienia jej bieg.Oby wielu chciało być taką "potężną" kroplą to będzie prawdziwy Raj na Ziemi.Zmiana Świadomości jest na wyciągnięcie ręki.Potrzebny jest Impuls.Z wnętrza boskiego człowieka.Czytasz Mistrzów to wiesz o czym piszę.A zatem wydzielaj z siebie dobre pomysły i je posyłaj w Eter.Dobre połączą się z dobrymi i jeśli dobrych będzie więcej to złe zostaną zmazane z tkanki Rzeczywistej.Zmazane,zapomniane,itd.Zostawiam Ciebie teraz,byś "urodziła" dobro i je wysłała.-:)*

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-21, 12:31:51               Odpowiedz

    Adamos325 :)
    Ciesz się Gruzją. Jest piękna jak każdy kraj na naszej Ziemi. Piękna ludźmi i krajobrazem, i historią- jej pozostałościami w mieszkańcach,architekturze, terenie, który zajmuje, kulturze, którą ma do zaoferowania.
    Nie byłam ale widziałam reportażowy cykl zdjęć znajomego, którego zwiedzał ją tak jak lubię..piechotą ;) (no, niemal). Z bliska. Z daleka od turystycznego pośpiechu.

    Trzeba było nas zabrać zanim wyjechałeś ;) :)))) a nie teraz zapraszać, gdy już się zadomowiłeś ;)

    A na koniec..najważniejsze.
    Polecona przez fatum "księga" nie jest li wyłącznie tańcem ze wschodnią kulturą. W moim odczuciu ..ma niewiele z nią wspólnego(w potocznym rozumieniu owej kultury).
    Światło i energia,która z niej "przebija się" jest natury uniwersalnej, scalającej, docierającej do źródła samoświadomości. Rozumienie jej jako świadectwa jednej lub drugiej kultury, byłoby znacznym uproszczeniem.
    Możliwym lecz nie do końca odkrywałoby jej wartość.
    Jak już wspomniałam..czytam siebie (w sensie słucham, bo to audiobook, co bardzo fatum denerwuje ;) ale fatum przywiązuje zbytnią uwagę do nieistotnych spraw, zwłaszcza, że ja już niczego spisywać nie muszę na kamiennych tablicach..moim zadaniem jest to nieść :) )
    ...i może tymczasem tyle? Pozdrawiam Cię ,Adamosie325, w różanym ogrodzie. :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-21, 12:16:52               Odpowiedz

    Ależ fatum! :) Ty mnie nie musztruj :))
    Moja droga..ponieważ wierzysz w czas, to ja Ci powiem tyle: To nie jest właściwy czas. Bo w życiu wszystko ma swój porządek i konieczną dla jego ustalenia się chwilę.
    Ale jeśli Ciebie mój brak mądrości, do której nie jestem predystynowana(jeszcze) z racji czynnego udziału w ludzkim życiu ( do tego już mam odpowiedni talent;) ) tak bardzo niepokoi ..to wesprę Cię w szlachetnym dążeniu do tego co uważasz na dziś za najistotniejsze dla swego rozwoju :).
    Kwitnąca fatum będzie mogła zrobić znacznie więcej niż fruwająca bezogonka ;) , która cierpliwie czeka na mannę z nieba :)))) ;)

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: Adamos325   Data: 2018-07-21, 11:33:50               Odpowiedz

    Róże cały czas wącham - i w różanym zapachu cały czas przebywam... ;)) - także całkiem źle ze mną jeszcze nie jest :) Za jasną stroną mocy i życia też jestem! - choć interesuję się prawie wszystkim po trochu, co pewnie całkiem dobre nie jest! - ciekawość drugą naturą człowieka :)

    O Buddzie, mantrach i Mistrzach - poczytam, ale trochę później..., bliżej jesieni, jak będzie więcej czasu, teraz muszę pilnować Róż ;d Choć... jak tak Bezogonka pisze - jak czarna magia i moc zaczyna pomału w nią wchodzić i przez nią przepływać... - to zapala mi się czerwone światełko - żeby wszystkiego nie dotykać - no, ale spróbuję, ciekawość zwycięża ;)) Z buddystami, orientem już trochę miałem do czynienia - więc poprowadzę ten taniec jeszcze raz... Tym bardziej, że Bezogonka jest motylem i lubi tańczyć. Ty też Fatum? :)

    A tak, poza tym - to ostatnio jestem w Gruzji i delektuję się smacznym winem... - ZAPRASZAM :) Tak, Gruzja jest wielka - patrzę na nią bez strachu - choć jest trochę nieuporządkowana, ale wesoła i ładna :)

    Ale Ty jesteś Empatyczna... Uważaj na narcyzów, egocentryków i socjopatów ;))

    ps. Dziś mam dla Was lekko zaróżowione róże ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-21, 11:27:12               Odpowiedz

    Ty bezogonka też nie możesz usiedzieć w jednym miejscu.-:)Już zdążyłaś ponadawć na chory system w wątku:Szpitale psychiatryczne w Polsce....).Ulżyło Ci?A pisałaś w innym wątku,że polityki nie trawisz.Jednak nie mówiłaś prawdy.Ty żyjesz polityką.Wolno Ci.Tylko to nic nie zmienia,że się ponadaje.Trzeba się przeciwstawiać systemowi w każdy możliwy i szlachetny sposób.Tak postępują ludzie mądrzy.Tyle.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-21, 10:17:22               Odpowiedz

    Amelio :)
    Nie próżnujesz :)))

  • RE: Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-21, 10:15:34               Odpowiedz

    fatum :))
    Głowa mi pęka od tych ciemnych energii .. ;) i z niewyspania, bo mam dziś trochę planów.
    Komuś mogłoby się wydać, że żartujesz..że nieco sobie drwisz..ale jak mroczna i niszczycielska potrafi być niechęć, odtrącenie,nienawiść,obojętność ..wielu z nas poczuło jej moc. Zmagania z ludźmi dotkniętymi taki stanami emocji, myślenia są ciężką przeprawą. Zwłaszcza, gdy ten proces rozpoczyna się w grupie, to zachowuje się jak najgroźniejsza zaraza. Samotne stawienie oporu ,biernego oporu i umiejętne wyczucie, kiedy wznowić "atak" jest prawdziwym wyzwaniem dla spokoju i radości życia w człowieku. Jednak czasem staje się to koniecznie i niemożliwe do przesunięcia. Na szczęście rzadko, fatum ,dotyka mnie taka sytuacja.
    Jakiekolwiek wsparcie jest wtedy niezbędne choć łatwo się po nie nie sięga, bo można kogoś słabszego narazić na spadek dobrych wibracji a o nie wyjątkowo należy dbać ..
    I tak, droga fatum :), jeśli Adamos325 ,będzie nas potrzebował bardziej..trzeba będzie z całych sił go wesprzeć najjaśniejszą z naszych stron :))
    Od kilku dni..zdaje mi się, że czuję jego zmęczenie, choć silny jest jak tur ..ale nikt skałą nie jest. Niech mu lekko przyjdzie to co dotąd dobywał z siebie. Niech czerpie. Wspomaga się życiodajną siłą. :))
    Niech patrzy wprost na rzeczy!wielkie, bez strachu. :)

  • Chcesz zarazić miłością do życia? (polityków).....

    Autor: fatum   Data: 2018-07-20, 12:45:11               Odpowiedz

    Kochana jak Ty to chcesz zrobić?I w zasadzie po co?Ludzie Ciebie znielubią.Zwłaszcza Ci,którzy nie znoszą miłości,empatii,dobroci,itp.Jesteś gotowa na taki dopływ do Ciebie ciemnej mocy?(energii).Mnie to raczej przeraża.Pozdrówka.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie. Innym.Adamowi narcyzowi.:))

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-18, 23:31:56               Odpowiedz

    Białą ..wybrałabym, gdybym wybrać miała :)))

    Adamosie325 :)
    Jeśli oddech wypuścisz powoli przez usta złożone w motylą trąbkę ;)..schwycę go całą sobą :)

    Cudownie będzie mi śnić ..porwę wszystkie dziewczęta w sen ów ze sobą.. :)))))Ależ będziemy pięknieć! Nie zdziw się, gdy róż jutro nie ujrzysz ;) :) lecz wiedz ..już dziś..w jakie trafiły miejsca :)

    śnij :)))pst

    ps. polityki wprost nie znoszę ale polityków mogę zarazić miłością do życia ;)

  • Co znaczą białe róże obecnie?

    Autor: fatum   Data: 2018-07-18, 23:11:08               Odpowiedz

    Biała róża współcześnie wskazuje na uduchowioną miłość.Taką,która bardziej dotyczy duszy,intelektu niż ciała.Resztę proszę sobie doczytać.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie. Innym.Adamowi narcyzowi.:))

    Autor: Adamos325   Data: 2018-07-18, 22:56:14               Odpowiedz

    Przeczytałem Twój tekst Bezogonka - i doszedłem do wniosku, że Ty nie potrzebujesz róży, bo... Ty sama jesteś Różą ;) - materializującą się? :)

    Ja nie muszę chodzić do kwiaciarni - bo... ja mam ogród różany - więc dla Ciebie Bezogonka też znajdzie się jedna róża - napisz tylko jaki lubisz kolor...? :) Ja ze swej strony, zaproponowałbym Ci białą :)

    A Ty lubisz polityków? Ja za za wszystkimi nie przepadam - ale za częścią tak :)

    Więc dla wszystkich Pań z tego forum róż napewno wystarczy... - nie ma czego się obawiać :)

    Dzięki! Twoje trzymanie kciuków przyjmuję - będą mi potrzebne siły i wsparcie psychiczne - w tej walce :)

    A teraz, na dobranoc - przesyłam Ci zapach najpiękniejszej róży... - żebyś słodko śniła, w, moim ogrodzie różanym ;))

    Ps. Lubisz czuć aksamit w ręku, czy powiew na policzku? ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie. Innym.Adamowi narcyzowi.:))

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-18, 22:11:38               Odpowiedz

    Adamos325 :)
    A gdzie róże dla pozostałych pięknych dam z tego szacownego forum ? hm ? ;)
    No, mogą być bez kolców :) Niechże fatum ma tę najpierwszą, najprawdziwszą i sto tysięcy kolejnych pierwszych (jako przyszły polityk dasz radę ;) )
    Mnie możesz nie ujmować na liście do kwiaciarni, bo wolę prawdziwe ;P :D , w sensie materializujące się.

    :):))))

    ps. Trzymam mocno kciuki za Ciebie i dodaję siły( mam w nadmiarze więc to żaden wysiłek ;) )

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie. Innym.Adamowi narcyzowi.:))

    Autor: fatum   Data: 2018-07-18, 16:57:42               Odpowiedz

    To jest jednak Prawda.Kto szuka to i znajduje.Za różę pięknie dziękuję.Adam,no powiedz,co Ty w zasadzie robisz?Siedzisz w pięknym pokoju z widokiem na plac zabaw dziecięcych?Masz stary,czy nowy komputer?Martwię się o Ciebie.Z kim będę flirtowała psychologicznie jak Ciebie tutaj zabraknie?Widzisz jakiegoś następcę?Ja nie widzę.A tak ogólnie to widzę.-:*)Ściskam.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie. Innym.Adamowi narcyzowi.:))

    Autor: Adamos325   Data: 2018-07-18, 16:23:52               Odpowiedz

    Ładnie tu piszecie, Fatum ;), miło Was się czyta i ciekawie - ale dajcie mi troche jeszcze czasu..., ogarnę się - za duzo się dzieje. Plany mnie pożerają - a po 50-już nie jest tak łatwo, wyobraznia jeszcze pracuje - a inne czesci ciala zaczynaja stawiac opór i mają wieksze wymagania ;)

    Lubie aktywnosc, rozwój - ale "z motyką na słońce tez nie trzeba sie rzucać" - bo... sie spalę, i nawet ziemi nie bede widział ;)

    ps. o tych różach to jeszcze Fatum pogadamy... - na razie daję Ci pąsową (łączącą piękno z intelektem ;), no i moze jeszcze z czymś?)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nieobecność.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-18, 11:39:20               Odpowiedz

    Kobietko,Amelko przesympatyczna jest Twoja wypowiedź.Prawie napisałaś tak jak o.Szustak.-:*)mówi/gada te swoje gadanka.Super.Cieszę się,że masz zrozumienie dla najmłodszej córki.To wielka sprawa jest.Zrozumienie!Pięknie brzmi,że jednak kochasz mamę i tatę.Tak.Dali nam życie i swój czas i siebie na tyle lat do dzieci dyspozycji.Masz swoje dzieci,to lepiej kumasz mamy zapędy jakkolwiek to brzmi.Mi było łatwiej.Mam jedynaczkę.Ale bardzo podobną do mnie,to sobie możesz Amelciu wyobrazić co się czasem działo?Kurtynaaa proszę zapadnij.-:^)P.S. bezogonka gdzieś się zawieruszyła i czekam też na nią tutaj.A Ty?Ta Kobieta,bezogonka porusza we mnie takie moje miejsca,że myślę potem o tem.-:*)A w Tobie porusza Amelio?

  • Zwykłe rozmowy. Sobie. Innym.Adamowi narcyzowi.:))

    Autor: fatum   Data: 2018-07-18, 10:24:46               Odpowiedz

    P.S.a róże uwielbiam (wszystkie kolory).**)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie. Innym.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-18, 10:00:30               Odpowiedz

    Adam,czy faktycznie zbudowałeś dobry związek ze sobą?A z innymi osobami też Ci poszło dobrze?Podziel się ze mną dobrymi wiadomościami.Nie zapomnij o różach krwistych (25)dla mnie.-*:)Pozdrawiam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-17, 20:34:59               Odpowiedz

    Tak umiejętności,czy to społeczne,czy rodzinne,czy pracownicze,czy seksualne,czy........))zawsze w dobrej cenie.-:)*I to jest ta dobra wiadomość.Dobrej nocy Iguniu i Ameliuniu.Pa.Dzięki,że gościcie tutaj.Miło mi.Brakuje tylko narcyza Adama do kolekcji.-:*)i dla dobrego krasomówstwa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-07-17, 20:33:17               Odpowiedz

    Tak Amelio masz racje. Powiedziała mi to kiedyś dużo starsza koleżanka z pracy, ze gdyby te sztuke posiadła, to miałaby dalej meża.
    Nie moge miec do siebie pretensji, ze obudziły sie moje leki. Dziś jestem dużo bardziej swiadoma wszystliego, ale nie jest łatwo pokonać schematy w ktorych sie tkwi od dzieciństwa. Mi pomogły ćwiczenia uważności plus kilka książek.
    Pozdrawiam, dawno Ciebie nie było, mnie w sumie tez:)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-07-17, 19:50:48               Odpowiedz

    Iga, wczoraj oglądałam film "Kochanice króla" o siostrach Boleyn i Henryku VIII. I ich matka mówi do Anny w pewnym momencie coś takiego, że sztuka bycia kobietą polega na tym, żeby nie walczyć o swoje, ale tak umiejętnie pokierować mężczyzną, żeby zrobił to czego chce kobieta i jeszcze był przekonany że to był jego pomysł.

    Przyznaję się, że nigdy tej sztuki (ani moja matka czy siostry) nie opanowałam. A to bardzo przydatna umiejętność w ogóle w życiu, w pracy, w stosunku do wszystkich ludzi.
    I nie mówię o manipulacji, tylko o tym co się po angielsku nazywa "social skills".

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nieobecność.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-07-17, 19:41:46               Odpowiedz

    Wiesz ja już Mamie wybaczyłam i nie szukam już żadnych materiałów o tej tematyce.Nie są mi potrzebne.Po prostu.
    - Fatum, ja czuję że też już Mamie wybaczyłam. Lata temu, gdy podejmowałam taką decyzję że chcę, że jej wybaczam - nadal czułam do niej złość. Ale z czasem to uczucie minęło; nie dało się załatwić myśleniem ani siłą woli, tylko się po prostu wypaliło. Ja się zmieniłam, ona trochę się zmieniła, jej i moje życie też się zmieniło.
    Materiały o tej tematyce wciąż pozostają w kręgu moich zainteresowań, choć mogę się bez nich obyć.
    Może mojej córce będą potrzebne? Kto wie. Bethany Webster pisze o "matczynej ranie", o tym że to jest coś, co przenosi się z pokolenia na pokolenie, z jednej kobiety na drugą.

    Cieszę się,że tak pięknie napisałaś o Szustaku.Ja słucham go często.A nawet częściej.-:)*
    - Robi dobrą robotę :-)

    Cierpliwości można się wyuczyć.Wiem,o czym mówię.Jednak Ty Amelko jesteś cierpliwa.Pracujesz w trudnym zawodzie i nadal jesteś dobra dla podopiecznych.To właśnie wymaga cierpliwości.
    - No to w takim razie wytrwałości mi brakuje. W domu DDA/DDD dzieci nie mają szans na nauczenie się wytrwałości.

    Tak chorujemy na starość Amelko.Ty też nie będziesz pozbawiona tej "radości" i "przyjemności".
    - Prawdę mówiąc wolę wcześniej umrzeć niż poważnie niedomagać na starość. Napatrzyłam się na to w pracy.

    Jak myślisz Amelio,czy stanie na Twojej drodze podobna do Ciebie Amelia i dobrze się Tobą zaopiekuje?-:)*
    Co dałaś/wysłałaś w Eter to podobne,ale podwojone i potrojone,itd.wróci do Ciebie Amelio.
    - Nie wiem, Fatum, życie nie jest sprawiedliwe...
    Ale i zaskakujące bardzo. Najmłodsza córka, która jako nastolatka walczyła ze mną bezpardonowo, teraz prawie się ze mną zaprzyjaźniła :-)))

    P.S. Ty Amelka nie wybaczyłaś jeszcze swojej Mamie?,a tacie?
    - No Mamie już tak. A Tacie nigdy nie miałam wiele do wybaczania, bo w dzieciństwie czułam się przez niego kochana. Jako nastolatka wiedziałam że mogę na niego liczyć, jak miałam problem to do niego szłam rozmawiać a nie do Mamy. Co prawda nie był ojcem idealnym, ale starał się jak potrafił.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-07-17, 19:14:40               Odpowiedz

    Fatum czy białe, czy nie - to pod łóżkiem naszym nie siedzisz. Więc proszę cię przestań pisać coś od czapy.

    Ani mi, ani mężowi nie zależy na rozwodzie i na tym, aby dzieciom zniszczyć dom. Dotarliśmy do dna, bo tak to można nazwać, ale odbijamy się i zarówno on, jak i ja chcemy zbudować coś na nowo. Ja też się zapędziłam wiele razy, zupełnie niepotrzebnie. Walczyłam tak, jak potrafiłam, zła to była droga i metoda. Wybacz, ale więcej już nie będę z Tobą pisać na ten temat. Miłego wieczoru.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-17, 15:05:03               Odpowiedz

    Chcesz powiedzieć,że białe małżeństwo jest szczytem Twoich marzeń?Łał.Mi słońce nie wadzi.-:)*,ale białe małżeństwo to już tak!

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-07-17, 14:42:06               Odpowiedz

    Terapia co 3 tyg wiec moge stroszyć piorka, dużo zrobiłam sama. Ja nigdy nie odpuszczam i sie nie poddaje. Maż tylko zyskuje na mojej terapii, wiec przestał juz czepiać sie tego. Pa, wzywa mnie przygoda, zrobiło sie pogodnie, słońce wyjrzało zza chmur...

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nieobecność.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-17, 14:02:36               Odpowiedz

    Wiesz ja już Mamie wybaczyłam i nie szukam już żadnych materiałów o tej tematyce.Nie są mi potrzebne.Po prostu.Cieszę się,że tak pięknie napisałaś o Szustaku.Ja słucham go często.A nawet częściej.-:)*Cierpliwości można się wyuczyć.Wiem,o czym mówię.Jednak Ty Amelko jesteś cierpliwa.Pracujesz w trudnym zawodzie i nadal jesteś dobra dla podopiecznych.To właśnie wymaga cierpliwości.Tak chorujemy na starość Amelko.Ty też nie będziesz pozbawiona tej "radości" i "przyjemności".Jak myślisz Amelio,czy stanie na Twojej drodze podobna do Ciebie Amelia i dobrze się Tobą zaopiekuje?-:)*Co dałaś/wysłałaś w Eter to podobne,ale podwojone i potrojone,itd.wróci do Ciebie Amelio.P.S. Ty Amelka nie wybaczyłaś jeszcze swojej Mamie?,a tacie?

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-17, 13:46:23               Odpowiedz

    Wszystko to prawda.Ale impulsy szły też i ode mnie.Nie umniejszaj mojej roli.Ok?Wiem jak przeżywałam Twoje dziecinne zachowania i mało dojrzałe działania.Dziś stroisz piórka,że wszystko sama.Nie jest to prawda do końca.Mam swój znaczny udział w "naprawianiu" Ciebie i tyle.Mi zależy na prawdzie.Półprawdy są fałszywe i nic dobrego nie wnoszą.Przepraszam,że pytałam.Powodzenia w poprawianiu relacji z mężem,który jest przeciwny Twojej terapii.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nieobecność.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-07-17, 13:11:37               Odpowiedz

    Dzięki fatum za serdeczną odpowiedź <3 :-)
    Jak zaczęłam szukać powieści "Lilka" Kalicińskiej, to znalazłam jej "Fikołki na trzepaku" - młodość moich rodziców i moje dzieciństwo, więc musiałam też przeczytać. Jakkolwiek autorka jest starsza ode mnie i mieszkała w Warszawie, ale PRL był wszędzie taki sam, a wakacje i rodzinę miała na wsi, i spędzała czas identycznie jak ja. Jakie to było odświeżenie mojej pamięci, ta książka!
    Ale czemu o tym gadam, bo autorka opisując relację ze swoją mamą wspomina o "Miłość, reaktywacja" Hanny Samson. Pozycja w której pewnie odnalazłby się prawie każdy uczestnik tego forum. Takie były nasze matki, takie były tamtejsze kobiety, a teraz na starość chorują i opiekujemy się nimi.
    I tej książki nie mogłam znaleźć.
    Albo niedostępna jest książka o Wyspiańskim: "Orzeł w kurniku".

    Słuchanie O. Szustaka ostatnio zaniedbałam, bo przedtem pojawiał mi się codziennie na fejsie - który ostatnio ograniczyłam. Dobrze go słuchać, bo to jest codzienna dawka miłości, dobrej energii, wsparcia!

    Poza tym Fatum, to doszłam właśnie do wniosku, że moje życie w większości składa się z niedokończonych projektów!
    Być może nie mam takich cech jak cierpliwość i wytrwałość, a być może po prostu eksperymentuję - podejmuję jakieś działanie, a jeśli mnie nie pochłonie, nie odnajduję się w tym, to je porzucam. Lecz gdy mi go brakuje, uważam że było to coś wartościowego, to nawet po dłuższej przerwie - powracam do tego...

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-07-17, 12:54:14               Odpowiedz

    Fatum wiem, ze jestes ciekawska;) Nie wiem, czy dam rade zaspokokoić Twoja ciekawość, bo już nie chce pisac o sobie. Przede wszystkim ja sama zainwestowałam w siebi, nie Ty. To co osiagnełam, to moja praca. Po drugie poszłam na terapie, aby poprawć relacje z meżem i tego sie trzymam. Pozdrawiam

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nieobecność.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-17, 09:44:03               Odpowiedz

    Amelko,aż mi ten chleb zapachniał.Jest smaczny.Czuję to.-:*)Dobrze,że usprawiedliwiłaś nieobecność.Amelko Ty się tak nie nastawiaj na jakieś wielkie pisanie.Pisz zwyczajnie i od serca i to już wystarczy.A czego nie mogłaś dostać na allegro?Miłego dnia i czekam na Ciebie.P.S.mózg czasem pragnie wypocząć,by potem pracować więcej i skuteczniej.Słuchasz jeszcze o.A.Szustaka?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Nieobecność.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-07-16, 23:48:50               Odpowiedz

    Witam cieplutko :-)
    Jakoś od miesiąca nie byłam na forum, mam nadzieję że mi to wybaczycie, bo jeszcze tu wrócę dyskutować.
    Poszłam oglądać polecane filmy i czytać polecane książki, a jeszcze coś innego przy okazji znajduję, z czym warto się zapoznać. Stwierdziłam, że najlepsze pozycje są od lat wyczerpane i nie robią nowych wydań czy dodruków, nie rozumiem dlaczego? Nawet na allegro itp. nie można ich dostać.
    Rozleniwiłam się w pisaniu, bo mamy od końca maja upały i wakacyjnie się czuję, tzn. nie wysilam mózgu hehe. Niestety w pracy nie ma wakacji a wręcz przeciwnie, mam więcej pracy niż zwykle i czuję się przemęczona.
    Trochę "tworzę" ale nie to czego byście się spodziewały, haha. Zajęłam się np. pieczeniem chleba na zakwasie. O matko jaki to kapryśny chleb, trzymanie się przepisu niczego nie gwarantuje, wciąż jestem w fazie eksperymentowania i zdobywania doświadczenia. Jakkolwiek niczego do kosza nie musiałam wyrzucić, bo do jedzenia się to nadaje.
    Uściskuję serdecznie
    <3 :-* :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy.Urlopy

    Autor: fatum   Data: 2018-07-11, 00:07:06               Odpowiedz

    Feelka wystarczy,że mają wyobraźnię.-:*)To i miłość własną wyobrażą sobie i taka doskonale wyobrażona/stworzona może być potem prawdziwa.Tak się dzieje na wyższym poziomie świadomości,którą Wszyscy zdobędziemy.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Urlopy

    Autor: feelka   Data: 2018-07-10, 22:10:02               Odpowiedz

    "podczas, gdy mają wszystko, by kochać i być szczęśliwymi.."

    Nie wszystko. nie mają miłości własnej.

    :)

    Nie są swoimi przyjaciółmi. To nie mają głowy/serca na listki brzozy

  • RE: Zwykłe rozmowy.Urlopy

    Autor: fatum   Data: 2018-07-10, 18:09:49               Odpowiedz

    Zaczęłam na nowo czytać pierwszy tom,w którym najwięcej jest informacji o Emilu (chodzi po wodzie,czyta w myślach,stwarza chleb i inne produkty,itd.). To są niesamowitości i tylko wiara jest potrzebna.I można już samemu praktykować.:-)
    Bezogonka masz już za sobą te treści,które ujawniłam?
    Ok.
    Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Urlopy

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-10, 17:53:30               Odpowiedz

    Droga fatum :)
    To prawda! Weszłam dziś na forum i przeczytałam Twoje słowa. Czytasz w moim myślach :D . Jestem idealna. Widzę idealnych ludzi wokół. Wspieram ich w tym. Uśmiecham się i biegam do lasu w wolnej chwili, by słuchać listków brzozy wibrujących na wietrze..by czuć pod palcami idealną Ziemię..by chwytać oddech lasu jak balsam ..by ptaki na drzewach koiły moje zmysły..a słoneczny powiew łagodził zmęczone myśli ..by ta idealna cisza, chwilę przed burzą, która przynosi ulgę spragnionym ciałom roślinnej szaty,tchnęła we mnie wartość czekania.
    Nie jest łatwo wychodzić do ludzi i słuchać ich tyle lat..i tylko czasem złowić słowo natchnione wiarą, że ani czas, ani śmierć nie ma do nich dostępu.
    Nie jest łatwo wychodzić do ludzi i patrzeć na skroś nich..gdy wiją się w nich niewiara i niemoc podczas, gdy mają wszystko, by kochać i być szczęśliwymi..gdy bariery,w które wierzą są tak silne, że czysta świadomość, która ich otacza zewsząd ,widziana jest jako omam, mara i w sukurs temu widzeniu przychodzi religia..
    Ale ufność zwycięża codziennie,bo droga długa przede mną a skrócić jej nie sposób w tak warunkowanym świecie.
    Wciąż ,fatum, stwarzam siebie.
    Jestem w ciągłej kreacji siebie.
    Ale nie dla siebie przecież lecz dla innych się stwarzam, bo siebie mam.
    fatum..
    To trudny moment.
    Dla naszego świata.
    Pozdrawiam Cię ciepło

  • RE: Zwykłe rozmowy.Urlopy

    Autor: fatum   Data: 2018-07-09, 17:29:05               Odpowiedz

    Bezogonka wstaje rano i ma ochotę zmienić się na lepsze.Wtedy przypomina sobie,że jest idealna i cały plan idzie w zapomnienie.*-:)

  • RE: Zwykłe rozmowy.Urlopy

    Autor: fatum   Data: 2018-07-08, 21:23:37               Odpowiedz

    Tak przy Emilu to każdy wygląda korzystnie.I dobrze się czuje.-*)Tak 2088 byłby korzystny.Córka wcześniej przyjechała i już odjechała/odleciała.Było całkiem sympatycznie.Bez myślenia ekstremalnego się odbyło.-)*Pamiętałaś.To bardzo miłe.Lubię Ciebie,ale to już wiesz.Nie będę Ciebie pospieszała z tym czytaniem.Wyluzuj.Kraków cenię sobie i wszystko jest możliwe.A Ty jesteś niezależna i wrażliwa to będzie superowo spotkać się.-:)

  • RE: Zwykłe rozmowy.Urlopy

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-08, 20:56:33               Odpowiedz

    fatum :)
    Myślę o Tobie..o Twoim czekaniu..ciekawości..Zamęczą mnie ;) te urlopy..nie mam czasu słuchać.
    Udało mi się dziś wpaść do lasu i poleżeć pod chmurką i brzozą ze dwie godziny więc nieco się zebrałam do kupy ..

    Te dwa miesiące będą trudne..
    Ale powoli,powoli..fatum z Emilem będę zgłębiać siebie sprzed niemal stu lat,bo tę radość zapomniałam :)
    Chyba, że fatum od razu umówimy się w 2088 ? :D w Krakowie?
    Cudownych chwil z córką. :)))

  • RE: Zwykłe rozmowy :)

    Autor: fatum   Data: 2018-07-04, 09:39:49               Odpowiedz

    Tak myślę i później nic nie ma.-:)*A Forum też jej nie daje tego,co chce i tak się to plecie.Bastiaa,a Twoje wnuczęta dają Tobie swoją miłość własną?A mąż?-:)

  • RE: Zwykłe rozmowy :)

    Autor: Bastiaa   Data: 2018-07-03, 23:39:07               Odpowiedz

    ja mam piecdziesiat kilo milosci wlasnej ;) Pare kilo juz nie zyje, jakas czastka we mnie umarla wraz z najblizszymi co odeszli przede mna.

    Myslisz, ze fela swoja milosc wlasna rozdaje dalej?

  • RE: Zwykłe rozmowy :)

    Autor: fatum   Data: 2018-07-03, 23:13:22               Odpowiedz

    Bastiaa oczom nie dowierzam.-:)*Oryginalne słowa.A powiedz mi kochana,ile kg jest w Tobie miłości.Własnej też.Podziel się ze mną nadmiarem miłości,a miłość własną oddaj feelce.-:^)Jak wiesz feelka jest ciągle nienasycona.Bierze wszystko.Ale nie ma od kogo.Sami egoiści otaczają feelkę.Bastiaa daj jej daj.-:)*Dobrej nocy.Dzięki,że zajrzałaś,aż tutaj.Miło mi.

  • RE: Zwykłe rozmowy :)

    Autor: Bastiaa   Data: 2018-07-03, 22:49:58               Odpowiedz

    SŁOWA STAREJ UZDROWICIELKI:

    Nie bolą Cię plecy, ale ciężar życia.

    Nie bolą Cię oczy, ale niesprawiedliwość.

    Nie boli cię głowa, ale Twoje myśli.

    Nie krtań, ale to, czego nie mówisz.

    Nie żołądek boli, ale to, co dusza nie trawi.

    Nie wątroba boli, ale gniew.

    Nie boli cię serce, ale brak miłości.

    I to właśnie miłość jest lekiem na wszystko!

    Ada Luz Marquez

  • RE: Zwykłe rozmowy. Św. Jan Bosko.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-01, 23:02:39               Odpowiedz

    Trudno mi to sobie wyobrazić.**)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Św. Jan Bosko.

    Autor: bezogonka    Data: 2018-07-01, 22:51:55               Odpowiedz

    Święte słowa, fatum :-)
    Wyjęłaś je ze mnie?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Św. Jan Bosko.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-01, 14:42:15               Odpowiedz

    Nie wystarczy znać dobro,trzeba je praktykować.Św.Jan Bosko.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-01, 14:07:31               Odpowiedz

    :)))))))
    Zdecydowanie! fatum, wybaczyłam ;)
    Mam nadzieję także, że gdy Adamos325 się pojawi i skruszy na mnie swe pióro ;) ,poczujesz się nieco lepiej ,mimo iż czujesz się "dowybaczana" .
    Niestety, nie mogę obiecać, że rozpadnę się :) pod wpływem deszczu, bo jak już Cię poinformowałam "gdzieindziej"(ależ skaczę za Tobą! :D koniku szachowy ;) ) ,biorę parasol.
    Glina wymieszana z wodą, nie dość, że nie wygląda szlachetnie, to ma zadziwiające właściwości dla małych dzieci. Mogłabyś czasem wyobrazić sobie ... :)))
    Myślę, że poczułabyś się mniej "prześladowana" ;))
    Tymczasem ..odpocznij ode mnie ,ok ? :))
    ..i pozdrów forumowiczów, których nie dane mi będzie czytać
    z powodów zasadniczych .
    A jeszcze..fatum..literatura :))
    Wyobraź sobie park.
    Jest lato w pełni, choć temperatura na zewnątrz daleka od ideału. Drzewa,ich gałęzie, nasycone barwą zieleni najpiękniejszą, bo soczystą, uginają się pod ciężarem kropli wody. Tyle mogą przyjąć. Więcej nie zdołają.
    Czy nie uważasz, że to ważna sztuka życia? Owo przyjmowanie.. Ok.. wróćmy do opisu..
    W ten jakże piękny krajobraz (wiesz, my już nauczyliśmy się dbać o parki..jest czysto, wygodnie dla pięknego obuwia;)..jeszcze wiele wody upłynie, gdy tego samego nauczymy się o lasach)wchodzi para : Ona i On.
    Czy są sobie bliscy? Nie wiadomo. Zachowują odpowiedni dystans między sobą. Pod parasolami , które raz po raz stykają się wierzchołkami(nasadkami) drutów tworzących czaszę, toczy się cicha rozmowa. Skupienie materii wyraźnie odznacza się na alejce a powstające cienie od świateł lamp, rozpalają mrokiem zgasłe barwy zbyt nisko koszonych trawników po bokach alejek. Para dość szybkim krokiem przemierza opuszczone zakątki parku. Pora i pogoda sprzyja tempu, które sobie narzucili.
    Słowa padają i znaczą ślad stóp- wirtualny ślad. Park wypełnia się tą Parą.
    W tej krótkiej chwili, to najważniejsi ludzie na świecie.
    Poświęcają sobie wzajem czas. Świadomie oddają sobie tę jego część, którą mają. Dokonali pewnego, zdawałoby się prostego, wyboru.
    Park przyjął ich do siebie..otoczył sobą i zwarł luźne atomy w realne skupisko materii wzajemnie na siebie oddziałujące. Z lotu ptaka ich nie dostrzeżesz. Czasza parku sklepiona koronami drzew ukrywa ich przed wścibskimi spojrzeniami. Lecz kiedy jutro wejdziesz do parku i pójdziesz ich śladami, poczujesz fatum energię toczącej się między tą Parą rozmowy. Zapisze się tam.
    Parasol -jego kształt, będzie nad Twoją głową(tak lubisz to podkreślać ;) ) ..lecz on chroni Cię tylko przed widokiem...



  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-07-01, 13:19:03               Odpowiedz

    Zrozumiałam,że nie uwolnię się od Ciebie.Cóż.Jesteś i ja jestem.Razem,czy osobno to Wszechświat to ustali.-:)*Tak przyznaję,że mężczyzn niestety "przestraszasz".To szczera prawda.Wiem,że Ty to sama wiesz.Jednak nie umiesz być inną.Trudno.Kto lubi ten będzie.Kto nie lubi nie będzie.Zwyczajne życie.Zwykłe zdarzenia.Codzienność.Tak.Moja ciekawość jest niezwykła.-:*)Ale jak pamiętasz to zażalenie musisz/trzeba pisać do Stwórcy.To On mnie na Swoje Podobieństwo ulepił.I ma teraz co ma.Przy tworzeniu Ciebie to myślę,że za dużo wziął tej gliny i też ma co ma.-:^Ok.Nieco spaprał robotę.Jednak ja już Bogu wybaczyłam.A Ty bezogonko?-:^

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-07-01, 12:36:27               Odpowiedz

    Dzień dobry, fatum :))
    Nie wyzywaj licha ;) jak nie wiesz dokąd zmierzasz :))hi hi
    Odpowiem Ci tutaj..co Ty na to?
    Widzę , że wątek "strachu" jest bowiem nadal aktywny.
    Nie chcę sprawiać, by wartość postów weroniki została umniejszona przez Twoje "gierki" ;) ,fatum .
    Nie gniewasz się, chyba,co?
    Liczę na Twoje wybaczenie.

    ..otóż..sama widzisz..miałaś okazję się właśnie przekonać jak wielkie luki są w Wikipedii ;)

    Możesz czuć się "surowa", fatum :)))
    Jestem prostą kobietą i żyję tak, żeby nie naruszać pewnych prawideł świata , który kocham całą swoją prostotą.
    Daje mi wszystko czego potrzebuję, by czuć się szczęśliwa.
    Daje mi także stosowny oręż, wiarę ,fatum ..w jego autonomiczność.
    Pojęcie "zabawy" ludzkimi uczuciami jest mi obce.
    Pojęcie "zabawy" ludzką ciekawością to już dobrze rozkminiam.;)(czego dowody zbierasz tu, na tym forum nie raz..jak w tym poście dot.kublika) Ty, fatum , masz w sobie ocean ciekawości :))
    Można w nim utonąć, wiesz? :)
    Bardzo Was wszystkich doceniam.
    Wnosicie w mój świat "pęd". Nie tylko krzewicie we mnie zdolność do unoszenia Waszej wiedzy i doświadczeń..czasem nawet wiary..ale nadajecie odpowiedni potencjał różnicujący w membranach mej pod,nad (świadomości).
    Cokolwiek to znaczy, fatum..nie jest łatwo być człowiekiem i bycie nim ..jak już kiedyś tu napisałam, mieści się w granicach pojęcia"sztuki".
    :)
    W każdym szaleństwie jest metoda,przyznajesz? ;)
    Czy chcesz tej niedzieli? Pragniesz jej? :)))
    Ja..bardzo! To moja niedziela! Zasłużyłam na nią całym tygodniem(ile trwał ten tydzień ? ). Nagradzam się nią.
    Literacko również mogę się spełnić w końcu, bo wierzę ,fatum , w Twoje możliwości :)
    Widzę, że stęskniłaś się za "męską" gałęzią tego forum..
    No, cóż.. wnoszą wiele. Uzupełniają szczelnie damski ,cichy jednorożcowy rozgwar ;) Wspomogę Cię więc w oczekiwaniu na odpowiedzi ,choć ciągle podkreślasz , że "bezogonki" przestraszają ów męski wszechświat.. :))
    No, cóż.. obawiam się, że nic na to nie poradzę.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-30, 22:46:52               Odpowiedz

    Podglądasz?-:)*To chyba widzisz,że daleko nam do programu Big Brther (mało smaczne są takie zjawiska podglądania).Ale z drugiej strony patrząc to moim zdaniem każdy wysiłek zmierzający do poznawania nieznanego jest często wynagradzany cokolwiek to znaczy.Ty TresDiscret lubisz nagrody?-:*)Opowiedz mi o tym.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.Kolejne filmowe

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-30, 22:25:50               Odpowiedz

    Tres :))
    Choć wątek stworzyła fatum, ja Cię serdecznie zapraszam nie tylko do czytania :) Im głów więcej ,tym myśl szybsza. Im serc więcej,tym miłość dojrzalsza.

    Na filmowo..jak zapowiedziałam :)

    Moje nowe odkrycie-debiut Kogonada "Columbus"..pchnęło mnie znów w japońskie współczesne rejony.. i tak znany pewnie wszystkim a nie mnie Hirokazu Koreeda wart jest uwagi ,skupienia i wrażliwości. To kolejny reżyser ,któremu na sercu leży człowiek i najwyższe wartości.

    Ale , żeby tak słodko nie było..dla łez i dla pożeraczy psychologii piękne,tragiczne studium kobiety-matki
    w filmie opartym na autentycznych wydarzeniach:
    "Nasze dzieci" Przygotujcie chusteczki, męskie ramię lub koszulę z długim rękawem...
    ..i weźcie jeden dzień urlopu.

    A potem..któregoś dnia :
    "Little boy"
    by nie zapomnieć, że wszystkie bomby na świecie tak właśnie się nazywają.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: TresDiscret   Data: 2018-06-30, 21:34:36               Odpowiedz

    Muszę Wam obu powiedzieć, że pięknie tu sobie gawędzicie i że Was często podglądam. W wątku o człowieczeństwie też.
    :))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-30, 21:09:01               Odpowiedz

    Tylko wtedy,gdy mówimy i szanujemy Prawdę.Tylko wtedy.To się zgadzam.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-30, 09:04:08               Odpowiedz

    :-)
    No, widzisz, fatum...
    Między nami.. wilkami i tak las najważniejszy :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-29, 23:17:38               Odpowiedz

    C.d. (wysłało się...za szybko).Kto uważnie słucha,ten usłyszy w wyciu wilka to najważniejsze pytanie-nie,gdzie następne jedzenie,nie,gdzie następna walka,nie,gdzie następny taniec-ale pytanie najważniejsze z ważnych,żeby zobaczyć to,co ukryte,żeby poznać wartość wszystkiego,co żyje-gdzie jest dusza?gdzie jest dusza?Idź w las,idź w las.Jeśli nie wejdziesz do lasu,to nic ci się nie przydarzy i nigdy nie zaczniesz naprawdę żyć.Idź w las,idź w las". "Biegnąca z wilkami".C.P.Estes.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-29, 23:06:08               Odpowiedz

    ...."Widziała wszystko dzięki rzęsie z wilczego oka,wszystko,co prawdziwe i wszystko,co fałszywe,wszystko,co niszczy życie i wszystko,co życiu sprzyja,wszystkie rzeczy widziane tylko oczami tego,co serce mierzy sercem,a nie samym rozumem.I tak dowiedziała się,że prawdą jest powiedzenie,że wilk ma wielką mądrość.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Anton Kner.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-28, 12:47:46               Odpowiedz

    Życie podobne jest do drogi pełnej zakrętów widzimy tylko odcinek do kolejnego zakrętu,ale wiemy,że Bóg ogarnia całą drogę.Anton Kner. P.S. Amelko życzę sobie-:)*Twojego powrotu także i tutaj.Zrobisz to dla mnie?-:*Please.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-28, 11:30:34               Odpowiedz

    Adamos325 :-)
    Tośmy już wespół w życiu zakochani. Ja tak powoli się zakochuję w dniu..i w tym pięknym stanie przesyłam Wam
    strofę równie cudną Juliana Tuwima "Jeżeli"
    Można nawet posłuchać w wiadomym wykonaniu Czesława Niemena.
    Będzie strawa dla ducha :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-28, 10:20:00               Odpowiedz

    Tak zwykłe rozmowy mogą być ciekawe,gdy tylko znajdą się i potem w nich piszą ciekawe Osoby.-:)*Prawda Adam?Bezogonka też jest zakochana (pisała już o tym).Mieć kontakt z zakochanymi to jest dopiero wielka frajda.Pozdrawiam Wszystkich zakochanych,a zwłaszcza tych piszących na tym Boskim Forum.Miłego dnia życzę.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: Adamos325   Data: 2018-06-27, 23:55:02               Odpowiedz

    Posłuchałem sobie trochę Was, po cichu ;)

    Ciekawe prowadzicie rozmowy :)

    Z tym się najbardziej zgadzam:

    musisz zbudować związek
    ze sobą
    zanim zbudujesz go z kimś innym.
    więcej
    Rupi Kaur

    A poza tym, ja jestem cały czas zakochany - w życiu! ;)) W wyzwaniach - osiągnieciach - kobietach - tylko możliwości mnie ograniczają :)) - pośrednio...

    Cdn.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Wpis.

    Autor: bearek   Data: 2018-06-27, 23:44:53               Odpowiedz

    Kolorowych snów :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.Wpis.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-27, 23:30:01               Odpowiedz

    bearku
    Chodziło o pasje związane z informatyką.
    Nic więcej nie mam do powiedzenia i nie sądzę, by to w ogóle było istotne.
    Pozdrawiam Cię i spokojnej nocy.
    :-)
    Zmykam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Wpis.

    Autor: bearek   Data: 2018-06-27, 23:13:09               Odpowiedz

    Ktoś mnie szukał, więc przyszedłem zobaczyć co tu słychać. Gdzieś tu padło stwierdzenie, że fatum i ja dzielimy pasję zero-jedynkową. Co to znaczy? Bo znalazłoby się kilka koncepcji na to, co autorka miała na myśli.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Wpis.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-27, 22:30:10               Odpowiedz

    Inni widzą tylko to,na co Ty sama najbardziej zwracasz uwagę.Tak to leciało.Tak.Powinnaś siebie lepiej poznać.Chwilowo nie jest Ci to potrzebne (tak siebie przekonujesz).Nie jest to prawda.Martwisz się mniejszą aktywnością na Forum?-:)*Chcesz wytłumaczenia tego zjawiska?To może poproszę o to bearka ("brata").Do jutra.Idę szukać bearka.-:^*

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-27, 20:49:40               Odpowiedz

    Tak na marginesie..miałam dziś trudny dzień..
    Musiałam się nasłuchać takiego do świata żalu i złości, że zmęczyłam się po 15 minutach..i poprosiłam o przerwę w tej perorze..tyle sił mi odjęto. Czasem przeraża mnie ile w ludziach gniewu, złości i żalu na swój los..
    Kiedy słucham tych monologów, fatum, energia spada gwałtownie. Potem wolę nie widzieć ludzi.
    Ale to ten deszcz..spadek temperatury..aura niemal jesienna tak działa..

  • RE: Zwykłe rozmowy.Wpis.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-27, 20:40:55               Odpowiedz

    Oj, fatum, fatum..Nie jesteś konikiem szachowym :)
    Nie martwię się o Twoje myślenie ani o swoją atrakcyjność,cokolwiek to znaczy.
    Jesteśmy w Zwykłych rozmowach więc sobie tak pleciemy wątek..tymczasem we dwie, bo przecież fajnie jest pogadać sobie nie tylko głową do głowy..
    Aktywność na forum spadła ..to też dobry znak. Ludzie odpoczywają na łonie natury,mam nadzieję.
    Nie wiem czy chciałabym siebie tak do końca skalibrować..myślisz, że to mi potrzebne?!hm..
    Może fajnie byłoby pewnego dnia odkryć w sobie coś miłego..bo na te ciemne strony to nie mam ochoty a zresztą te ciemne najlepiej inni widzą,nie? ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.Wpis.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-27, 20:06:04               Odpowiedz

    Oczywiście jesteś pewna,że jesteś wolna od myślenia zerojedynkowego.Nie jesteś.Zapewniam ciebie.Tak do końca nie znasz siebie,nie skalibrowałaś siebie tak do końca.Zatem masz co robić.I zajmij się tym.Moim myśleniem nie przejmuj się.P.S. co takiego "energetycznego" dał tobie bezogonko ten konkretny wpis?Skorzystałaś na swojej atrakcyjności?Serio?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Brat.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-27, 19:38:09               Odpowiedz

    Mnie tam, fatum droga, nic nie uwiera :-) więc tej potrzeby nie widzę. Ale z bearkiem dzielicie pasję zerojedynkową więc pewnie i ambicje ;-)
    No, cóż.. Czego się spodziewasz w końcu dostajesz. Nie martw się zawczasu.
    .....a gdybyś przypadkiem nie o to pytała..to nic nowego się nie dzieje ;-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Brat.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-27, 18:42:32               Odpowiedz

    Dzięki.Ty ze mną nie chciałaś się dotrzeć.-:)*Byłaś oburzona takim moim określeniem prostolinijnym,ale zrozumiałym mimo to.Teraz sama już używasz?Trudno serio za Tobą nadążyć bezogonko.Może ten poznany,nowy gościu da sobie radę.Jak sądzisz?-:^

  • RE: Zwykłe rozmowy. Brat.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-27, 18:15:20               Odpowiedz

    Dotrzecie się, fatum ;) :)))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Brat.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-27, 16:35:39               Odpowiedz

    Bearek skusił się być moim bratem forumowym.A,czy Ty wiesz,że on nie wie,że rolą brata jest także słuchanie narzekań?(mamy,sąsiadki,kogoś z Forum)?-:)*Ma być moim oparciem emocjonalnym.Ale on tego nie wie.Po co się zatem zgodził?Mnie interesuje lubienie się z bratem,bo to dobra opcja.A on co?Kpiny sobie robi.No,jak prawie każdy facet.Składa deklaracje bez pokrycia.Mija się z prawdą.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-27, 09:21:52               Odpowiedz

    fatum :))
    Dobrego dnia!
    Myśli bystrej i uśmiechu :)

    Amelkę pozdrów, gdybyśmy się nie spotkały w jednym czasie:)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-27, 00:06:22               Odpowiedz

    Tak.Sądzę,że tak mogę powiedzieć.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-26, 17:27:53               Odpowiedz

    Cześć, fatum :))
    Zakochałam się !
    Jak ja lubię się zakochiwać! :D
    Ale nie zadawaj pytań ,ok? ;))
    Czy Ty dziś jesteś zakochana?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-25, 18:25:47               Odpowiedz

    Po prostu lubię pisać o Bogu i mówić o Nim i nie sądziłam i nie chciałam wierzyć,że to może powodować lęk.Jeśli tak jest,to bardzo przepraszam.Bardzo.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-25, 17:56:21               Odpowiedz

    fatum :)
    Znasz mnie. Gdybym wierzyła w Boga,nie ujęłabym tego lepiej. Jeśli nie wierzyłabym , słowa te napawałyby mnie lękiem.
    Jestem spokojna, fatum, swoją niewiedzą.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-25, 17:40:02               Odpowiedz

    Bóg jest nieskończenie tajemniczy,na nic zdają się wysiłki człowieka chcącego zawrzeć Go w słowach,myślach i formułkach intelektualnych.Boga nie można zrozumieć,można Go jedynie przyjąć za pewnik.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie. Bóg.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-25, 17:35:28               Odpowiedz

    Bóg jest nieskończenie tajemniczy,na nic zdają się wysiłki człowieka chcącego zawrzeć Go w słowach,myślach i formułkach intelektualnych.Boga nie można zrozumieć,można Go jedynie przyjąć za pewnik.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-25, 11:03:39               Odpowiedz

    Ze snami czasem sobie żartuję,ale muszę uważać na nie.Lubią się spełniać.-:)*Uważność za każdą cenę.Polecam.Emocje są mi niekiedy posłuszne jak z nimi nie walczę,he,he.-:)C.d.n.Idę.....),wrócę.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-25, 10:34:51               Odpowiedz

    To cudownie, fatum :)
    Dzień dobry!
    Po tych upałach w moim domu zrobiło się chłodno i sen jest przyjemniejszy,łagodniej opada się w krainę sennych przemyśleń. Szkoda tylko, że po raz kolejny uleciał mi ciekawy motyw do rozważenia,mimo że przebudziłam się i starałam nawet zapamiętać..
    Powiedz, fatum..choć od dawna nie korzystam już z tego "narzędzia" ale czy udaje Ci się poprawiać swój sen kilka razy w trakcie jego trwania,na zasadzie przewijania taśmy do wybranego momentu, tak by osiągnąć poziom emocji przyswajalny dla Ciebie danej nocy ?
    :)
    Błogie lenistwo..ale czeka mnie długi dzień.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-24, 22:57:07               Odpowiedz

    Odkryłam niewyczerpane pokłady cierpliwości dla głupoty ludzkiej.Niesamowite doświadczenie.Przy okazji odkryłam,że tak poza tym,to wszyscy jesteśmy trochę stuknięci.Bearek to równy gość tylko nie lubi siebie.A jak nie lubi siebie to i Ciebie też nie polubi.Na co Ty bezogonko liczyłaś?-:)*.Na zmianę faceta?A może na jego świadomość zwaną metanoią?Chyba sobie żartujesz.Tylko Kobiety są zdolne do takiej świadomości.Będziesz pamiętała?-:*)Będziesz miłowała bliźniego twego jak siebie samego?Dobrze.Pięknie.Dążenie do idealnej formy człowieczeństwa jest realne moim zdaniem.Także świadomość zwana metanoią.Dobranoc bezogonko.Do jutra.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-24, 21:31:03               Odpowiedz

    fatum :)))))
    Sprawozdanie,mamo ;)

    Dziś zrobiłam sobie wolne od myślenia. Moje zwoje się przegrzały wobec grozy życia w takiej ilości negatywnych bodźców. ;)
    Temat bearka mnie wyczerpał ;P ;)
    Deszcz padał i padał..syreny wyły, bo piwnice zalewało.
    Dziś pozwoliłam koledze się objawić z jego zainteresowaniem kompleksem Riese i grzecznie słuchałam.
    A przy okazji pośmialiśmy się, zjedliśmy obiad ..i potajemnie korespondowałam miłośnie ;) ale dyskretnie.
    Córka bawi się na weselisku :))

    A i..Młodzieniec odpadł,podpadł i obraziłam go tzn.tak zostałam odczytana więc nie zdementowałam.
    Nie lubię pracy "pod górkę" . Nie lubię labilności.

    A Ty? Co nowego odkryłaś? W sobie?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-24, 17:22:47               Odpowiedz

    Nie.Nie znałam.Teraz poznałam.-:)Są trudne,ale życiowe.P.S. parafrazując Einsteina (facet,a taki lubiany):" wiedza bez doświadczenia jest tępa,doświadczenie bez wiedzy ślepe".Jestem zadowolona,że mogę to nieco pojąć.-:)*A Ty bezogonka?Co Ciebie dzisiaj cieszy?Nieco wiem o Tobie i mimo to jestem ciekawa.Co cieszy bezogonkę?Co?-:*×××*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-23, 21:43:03               Odpowiedz

    :)
    Nie wiem czy znałaś ale cieszę się, że sobie przypomniałaś.

    Myślę, że Amelce też się spodobają, gdy wychynie zza kart ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-23, 19:08:37               Odpowiedz

    może nie byłeś moją pierwszą miłością
    ale byłeś tą przy której
    wszystkie inne miłości
    stały się nieistotne.
    więcej
    Rupi Kaur -


    nie myl
    soli z cukrem
    jeśli on chce
    z tobą być
    to będzie
    po prostu.
    więcej
    Rupi Kaur


    musisz
    chcieć spędzić
    resztę życia
    przede wszystkim
    ze sobą.
    więcej
    Rupi Kaur



    musisz zbudować związek
    ze sobą
    zanim zbudujesz go z kimś innym.
    więcej
    Rupi Kaur


















  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-23, 18:32:32               Odpowiedz

    następnym razem
    popij kawę
    poczujesz smak goryczy
    stan, w którym cię zostawił
    sprawi, że będziesz płakać
    ale nigdy nie będziesz
    przestań pić
    wolałbyś mieć
    najciemniejsze części niego
    niż nie mieć nic

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-23, 17:52:07               Odpowiedz

    Dyżur miałaś?
    Niesamowite są takie dyżury.
    Ciekawe też są zawody,gdzie/w których ludzie muszą/chcą dyżurować.
    Oczywiście nie zapytam o Twój zawód,bo to Forum jest anonimowe.-:)
    Nie mam w ostatnim czasie snów.Mam równowagę emocjonalno-fizyczno-psychologiczną.
    Jest mi z tym dobrze.
    Czego i Tobie bezogonko życzę.
    Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-23, 13:03:01               Odpowiedz

    Dzień dobry,fatum :)
    Nie, żebym się czepiała..ale jak minął wieczór?
    Jestem trochę zmęczona, bo dyżur miałam..
    a sobota wietrzna i płaczliwa ..taka do snu :))albo między jawą a snem

  • RE: Zwykłe rozmowy. Sobie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-23, 00:45:02               Odpowiedz

    Weźmiejmy w ziemię całą naszą władzę i wypłaczmy w nią całą naszą wiedzę ;)) - a ona, Ziemia nam wszystko zwróci poczwórnie.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-22, 16:01:13               Odpowiedz

    Chętnie przeczytam.Adamos325 jest faktycznie ciekawym Rozmówcą.Mi pasuje.Pozdrawiam i daję Ci moje błogosławieństwo,jeśli tego akurat potrzebujesz.Ja piszę z Adamem bez Twojego pozwolenia bezogonko.-:^)*Rób co uznajesz za stosowne i zwyczajne po prostu.Ważny jest przekaz.Oby zrozumiały i nie nadęty.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-22, 14:03:56               Odpowiedz

    Jak ... , fatum :))))))
    a teraz idę zmierzyć się z postem Adamos325, bo pozostał bez mojej odpowiedzi. A Adamos325 jest bardzo wymagający.
    :))

    ps. Zaostrzono tutaj na forum środki ekspresji językowej ?
    :O fiu! fiu!
    i zwykła choroba ;P ;) nie przemknie?! Licho trochę..czasem jest fajna..i tu(w tym poście) była fajna.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-22, 13:31:45               Odpowiedz

    M.Kaku mam swojego i czytanego (książkę oczywiście).Tak z tym dotykiem rację masz.To czysty ton.Pierwszy.Będę o tym pamiętać.Zadowolona?Ja bardzo.A gimnastyka Umysłu jest ważna.I dlatego pozwalam sobie na różnorodne bodźce i ich "dotyk".-:)*Marzy mi się także dotyk Nieznanego.Jak nastąpi to podzielę się z Tobą.Ty chyba też to zrobisz?No,to jesteśmy umówieni na Nieznane.-:)*Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-22, 12:49:33               Odpowiedz

    Dzień dobry, fatum :)
    Jest na mojej liście :)M.Kaku. A Ty? Zgłębiałaś?
    Nie zastąpi mi kosmita innego kosmity ,fatum :))))
    Nie namawiaj mnie do rozwiązłości ;) he he Jakieś ramy żyjąc ziemskim życiem, trzeba mieć. Wielowymiarowość nie zwalnia nas od poczucia sensu w każdym z nich.
    Bo choć "jednia", z której wywodzą się wszyscy imaginatorzy na każdej z gwiazd, jest doskonała , to różnorodność czasoprzestrzenna zapewnia ruch niezbędny do istnienia "jedni" w stanie stabilnym.
    Jest dobrze, fatum. Nie ma co biegać za małymi duchami, gdy duch wielki jest w nas nieporuszony i wdzięczny, że jest.
    Młodzieniec ,fatum, to lekka istota. Tak niewiele trzeba mu by czuć szczęśliwość i potrafi to w sobie zachować.
    Przyglądam mu się. Nie ma w Nim wielu skrzywień tak popularnych wśród ludzi samotnych. Jest w Nim taki czysty ton. Pewnie, że ludzie patrzą na siebie w dziwny sposób,chcąc złożyć w całość kogo widzą. A przecież to niemożliwe, bo takim interakcjom wciąż są poddawani, że zmieniają się z sekundy na sekundę. Ale w każdym z nas jest ton najpierwszy. A jest nim d o t y k.
    Umiejętność skupienia się i odnalezienia drogi ,by go czuć(by nie dać się zwieść różnego rodzaju zachciankom, by umieć zebrać do kupy swoją wiedzę w sobie i tak ją przedstawić drugiemu, by nie kamuflować a być bardzo nieidealnym i prostym w tym zalewie słów jakim siebie na co dzień raczymy) , to powrót do stanu embrionalnego postaci ludzkiej. Ludzkiej, fatum. Nie "jedni" . Doświadczanie na poziomie "jedni ", z drugim człowiekiem jest trudne. Nie twierdzę, że niewykonalne, bo skoro wszystko jest możliwe ,to i to. Ale zwyczajnie jest trudne,bo strasznie dużo pryzmatów potrzeba, by przepuścić siebie intencjonalnego do siebie embrionalnego. D o t y k jest najpierwszym tonem człowieka. Skup się na nim, fatum :) , gdy zechcesz.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-21, 16:53:43               Odpowiedz

    A czytałaś/zgłębiałaś Hiperprzestrzeń Michio Kaku?Też rozszerza nieco świadomość i daje nadzieję,że nie jesteśmy sami w tym Ogromnym Wszechświecie z miliardami innych światów.P.S. może marzy się Tobie bezogonko taki...,taki...no Kosmita.-:)*Będzie pewnie lepszy od tego Młodzieńca.Tak czuję.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-20, 20:14:47               Odpowiedz

    I pięknie to ujęłaś.I chyba tak mam w swojej rzeczywistości.Ale radzę sobie.-:)*Poza tym to mam,gdzie się odwołać i do kogo to jest właśnie piękne.A czytać lubię,to czasem się dam wkręcić w te rejony Ray Kurzweili,Jedni,UFO,itp.-:)*A Bóg Cierpliwy bez granic i patrzy co ja wydziwiam.Dobranoc.P.S. wiesz,że feelka na całego "terapeutyzuje" Igę112?.To już wiesz.No,to pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 19:23:23               Odpowiedz

    Widzisz, fatum, to jest znacznie prostsze.:)
    Myślę, że każdy wie, tylko większość zapomniała.
    Ponieważ na poziomie tej "jedni" nie ma różnic. Żadnych. Jest swego rodzaju absolut. I to jest kwestią wiary.. tej kosmicznej jak to ujęłaś.
    Myślę, że nie chcesz wiedzieć, bo zbyt jesteś przywiązana do tego widzenia świata..jakkolwiek byś zaprzeczała..niczego to nie zmieni :)
    Widzę to wokół siebie. Poszukiwania i poszukiwania..a przecież nie o nie chodzi, tylko o przywiązanie do tych struktur i tych przestrzeni (cokolwiek to znaczy ;) )
    Piękna jest Ziemia..co by nie gadać i ludzie są piękni i różnorodni..co by nie robili bronią się przed zagładą ;)..bo Życie jest piękne. :))

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-20, 17:49:42               Odpowiedz

    Nie wiem.I nie chcę wiedzieć.A Ty bardzo chcesz to wiedzieć?Dlaczego?Coś to zmieni w Twoim Umyśle,Życiu?-:)*Nie sądzę.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-20, 17:43:05               Odpowiedz

    Ray Kurzweil odpowie Ci na "prawie" każde pytanie.Ja nie umiem.Ja nie chcę.Ja nie będę.-:)*P.S. czytam dalej.Pa Dziewczyny.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 17:13:15               Odpowiedz

    Droga Amelio :)
    Żyjesz w Oświeceniu .
    :)
    Spoko..

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 17:07:59               Odpowiedz

    Ach, to gagatek! No, cóż..wygląda na to,fatum, że raczej w tę stronę pójdziemy..jako ludzkość. "Naturalna" kolej rzeczy.
    Ale Ty chyba się nie martwisz, co? :)

    ..i nie odpowiedziałaś na moje pytanie ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-20, 17:07:33               Odpowiedz

    Dziękuję Wam za odzew <3 Ale zadałyście jeszcze więcej pytań, na które odpowiem jak na mnie spłynie oświecenie :-) Wracam do czytania i myślenia. Serdeczności :-*

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 16:08:23               Odpowiedz

    Dzięki. Nie znam. Trudno znać wszystkich ;P;) he he
    Daj chwilę na rozpoznanie ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-20, 15:59:29               Odpowiedz

    Teraz "gadam"/słucham Kurzweila.Znasz?Co o nim sądzisz?Jest normalny?-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 15:54:06               Odpowiedz

    ..i jakby w odpowiedzi..szerszej ..polecam Ci
    Thomasa Metzingera ,niezwykle sympatyczny jajogłowiec :)

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 15:27:30               Odpowiedz

    Nie znałam tej myśli , w sensie twórcy, jednak intuicyjnie jest ona mi bliska. Zrozumiała i logiczna.
    A jednak, fatum, spróbuj odpowiedzieć mi na pytanie :Dlaczego tu jesteś?

    Dodam tylko, że celowo nie dookreślam. :)

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.Zwątpienie.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-20, 14:29:16               Odpowiedz

    Nie trać zaufania do tego,kto ci mówi,że się boi.Ale bój się tego,który ci powiada,że nie zna zwątpienia.Erich Fried.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 13:37:36               Odpowiedz

    fatum
    hm.. Ja uważam, że nie mam ciała ale co kto woli.
    Przekroczenie tej dwuwymiarowości kropki nie jest łatwe..

    No, dobrze..
    Tak trochę wszyscy mnie uwodzą.. jedni mówią :wyjdź z ciała..inni mówią: wróć do niego..
    a ja mówię :jak mam wlać się do naczynia, którego nie ma?
    Świadomość nie jest ciałem..wprawdzie może zawierać okruchy zwane materią konceptualną(to moje określenie) na potrzeby nazwałabym doznaniowe..ale, osobiście, mam to gdzieś.
    fatum
    Pozwalam się jeszcze uwodzić myślom..bo jak mam "żyć" na tej Ziemi? ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-20, 13:08:52               Odpowiedz

    Umiesz opuszczać/wychodzić (z) swoje fizyczne ciało?To naucz się.To proste jest.-:)*Powędrujesz,gdzie trzeba i wrócisz z pogłębioną (nikomu niepotrzebną-:)*)wiedzą,która albo "zbawi" -:)* Ciebie,albo i nie.Sama o tym na szczęście nie decydujesz.Ale prosić możesz o wszystko.To proste.Wiara,ale Kosmiczna (nie mylić z wiarą ziemską bez której proces nie może się nawet zacząć)jest tym "właściwym torem" i Kluczem.Tak.Tak.Tak.Nie umiem Ci tego wytłumaczyć,bo brakuje Ci bezogonko tego dotyku Nieznanego cokolwiek to jest.Szukaj,szukaj,pukaj,pukaj,proś.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein,i Amelia

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 12:23:24               Odpowiedz

    Amelko :)
    Tak wpadłaś..zaświeciłaś pytaniami i zniknęłaś w swych księgach..
    No i dziwisz się, że nie wystarcza..No i dziwisz się , że się nie wspieramy.. Niby dlaczego miałybyśmy się wspierać, co? W jaki sposób mamy się wspierać skoro nie potrafimy się komunikować(ani nie czytamy innych ,ani nie piszemy[mówimy] do innych)? Spójrz na wyjściowy potencjał grupy jednopłciowej..wiek, doświadczenia..nie mają znaczenia.. dodaj do tego układu mężczyznę i nagle potencjał wyskakuje w górę. Widać to bardzo ładnie nawet na tym forum ;)

    Powiedz mi dlaczego dzieje się tak, że nie cenimy swoich najbliższych, choćby byli super mądrzy? Nie piejemy z zachwytu nad ich umiejętnościami, zdolnościami? Powiedz mi, Amelko, czemu nie potrafimy ustawić swego zainteresowania drugim człowiekiem blisko nas na takim poziomie, by wciąż być skupionym i ciekawym tego człowieka? Skąd dążenie w nas do ciągłego poznawania nowego,lepszego, mądrzejszego,bardziej utalentowanego? Gdzie znika nasza wiara w kogoś, gdy już trochę z nim pobędziemy i dlaczego tak się dzieje? hm? Głupie pytania, co?

    Pozdrawiam Cię ciepło..i wzbudzaj nas :)

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-20, 12:06:40               Odpowiedz

    E,tam..fatum ..zdziwiasz ;)
    Szukam informacji w wiki o Prawie Dermotta -pusto
    Eugeniusz Leonidowicz Krinow- pusto
    Ciągłe dziury informacyjne doprowadzają mnie do pasji ;P ;)

    fatum..wykorzystując swoją inteligencję skieruj mnie na właściwe tory

    Aaaa ..forum zamiera wakacyjnie?

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: chellunia   Data: 2018-06-19, 22:36:16               Odpowiedz

    Ja też rzadziutko zaglądam na forum. Ale słowo-myślałam o Tobie dzisiaj? I ściągnęłam myślami.

    Nie czytam ostatnio, bo nie mam czasu. Mam u siebie wnusię. Jest słodka. Cholewa, jest podobna do mojego ex:):):)

    Piękny bobas:):):) Już je zupki, zaczyna siadać i gaworzy:):)Moje dzieci wylatują w czwartek.

    Tęsknię już za swoją przyjaciółką. No nie mam ani czasu ani siły, ale nie oznaca to, że nie myślę o niej.

    W pracy mam kompleksowa kontrolę, dłużej pracuję. Będą siedzieć do 10 lipca:(:(

    Słaba jestem, upały wykańczają a lista spraw do załatwienia coraz dłuższa.
    Czesto jest tak, że osoby, na których nam zależy są daleko, albo są nieosiągalne. Jest natomiast wiele osób, z którymi spędzamy czas, bo są wokół nas?



  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-19, 22:30:56               Odpowiedz

    Zwyczajnie mi Ciebie Babo brakowało.Ale już jesteś.Tak o.Adam Szustak jest niesamowity.Lubię go coraz bardziej.I słucham wiernie.Świetnie tłumaczy i robi to tak ciepło moim zdaniem.Polska przegrała i taka jakaś cisza jest wokół,że aż ciary przechodzą.Ale to nie koniec świata i jutro znów wstanie dzień.Ale gola samobója to dawno już nie widziałam.Przemilczę ten fakt z przyjaźni do sportu.-:)*Amelko super,że czytasz rozwijasz się to piękna sprawa jest.Marzy się Tobie Planeta Kobiet i prawdziwej z Kobietami Przyjaźni.Jestem za.Tylko jak to zrobić miła?Jak?I z tym otwartym pytaniem zostawiam Ciebie Amelko,bo już zmykam dzisiaj.Pa.Do jutra.Ściskam.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-19, 21:56:07               Odpowiedz

    Dobry wieczór Wszystkim!
    Co u Was słychać, moi starzy i nowi Znajomi; nie wymienię nicków żeby nikogo nie pominąć :-)

    Czy czasem brakuje Wam przyjaźni, prawdziwej przyjaźni, braterstwa krwi jak na Winnetou i jak na Ani z Zielonego wzgórza?
    Mi brakuje.
    Ludzie którzy byli/są moimi przyjaciółmi z młodości - są w tym stanie umysłu/serca - to ze względu na odległość nie dzielimy ze sobą naszego życia, naszej codzienności - a takie od czasu do czasu albo on-line to jednak nie wystarcza...

    Codziennie mogę wejść na forum i dzielić moje myśli i uczucia z Wami - ale to jednak nie wystarcza...
    Nawet Ty Fatum nie pytasz, gdzie się podziałam i dlaczego zniknęłam z forum?

    Nabyłam kilka interesujących książek i czytam.
    Zrobiłam sobie wieczór filmowy z tematem przewodnim sisterhood. Żaden facet, nawet najbardziej kochający, nie zrozumie tak kobiety jak druga kobieta. Dlaczego się nie wspieramy nawzajem, my-kobiety???

    Wszyscy siebie oszukujemy... coś gramy przed sobą i przed innymi, nawet na anonimowym forum...
    Wyzdrowiejemy jak starczy nam odwagi żeby być sobą.
    Być sobą - najbardziej wytarty slogan naszych czasów, czy ktoś wie co to naprawdę znaczy???

    Fatum, O. Szustak też tak myśli, że cenniejsza od miłości jest przyjaźń. Że jeśli trafi się dobry związek, szczęśliwe i trwałe małżeństwo - to właśnie dlatego że łączy ich przyjaźń.
    Ale że naprawdę szczęśliwy jest człowiek w otoczeniu przyjaciół. Ludzi którzy go akceptują i kochają, dzielą z nim jego życie.
    Rodzina może pełnić taką funkcję. Tylko że nie można od nikogo oczekiwać przyjaźni ze względu na więzy krwi, prawda? Przyjaźń to wolność. A wolność to jedna z najwyższych wartości dla człowieka. No i dlatego czasem kończy się samotnie.
    Ech...

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-19, 18:05:12               Odpowiedz

    O Ludziach z Kosmosu nic więcej nie mogę powiedzieć.Jeszcze chcę trochę pożyć.Tyle.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-19, 11:51:40               Odpowiedz

    fatum:)
    Dzień dobry!
    Umysł Alberta , stan jego świadomości, pozostał z nami i ów dylemat kolejnego wymiaru-czasu, w świetle współczesnej fizyki,domaga się odkrycia kolejnego wymiaru..Ach, ta nasza ciekawość !
    Powiedz, fatum, wskaż jakieś źródło lub też uściślij w czym rzecz w "Twoich" Ludziach z Kosmosu? Bo nijak podstaw zrozumieć nie mogę a odważnie formułowane zadziwiające teorie o piramidach i wielu innych zjawiskach, zwyczajnie przerastają moje zdolności intelektualne.
    Chciałam Ci jeszcze wczoraj kolejną książkę Asimova "Równi bogom" przedstawić, bo ciekawej dopuścił się konstrukcji..Otóż, Asimov, tworząc swój wielowymiarowy wszechświat w 1972/73 r ,odwołał się do interesującej teorii rosyjskiego fizyka, którego nie mogę z uwagi na brak należytej wiedzy, "dostudiować" do końca, powstania wszystkiego od liczby 6 .Oczywiście nie chodzi tu o liczbę lecz konkretnie o wymiarowość x,-x,y,-y,z,-z . Dziś już sporo jest materiałów na ten temat a ów rosyjski fizyk -spadkobierca, mieszka w Polsce.
    Mnie w tym wszystkim zadziwia ceniony lecz w dalszym ciągu ,moim zdaniem,za mało Isaac Asimov. Ja widzę wielki potencjał w jego śmiałej próbie pogodzenia się z wielowymiarowością i czarną materią.
    ..ech, no muszę przerwać..

  • RE: Zwykłe rozmowy i Albert Einstein.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-19, 08:28:25               Odpowiedz

    Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,ale nikt nie wie jak go wskrzesić.Albert Einstein.

  • RE: Zwykłe rozmowy i pożegnania fatum-owe ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-06-14, 13:28:20               Odpowiedz

    Wiesz,gdybym pisała ciągle podobnie lub tak samo,to bym Ciebie zanudziła.Wiem,że podobnie jak ja Ty nudy nie lubisz,więc robię co mogę.-:)*Dobra odpowiedź?To super.Z tymi skrajnościami to trafiłaś w dziesiątkę.Mając przede wszystkim samą siebie na myśli.Tak właśnie myślę.-:)Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy i pożegnania fatum-owe ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-14, 13:12:34               Odpowiedz

    A co Ty tak, fatum, żegnasz nas ? Najpierw sams..teraz mnie? Czegóż to "wyedukowana bezogonka ;P" nie rozkminia?
    Jeśli dotąd nie dane mi było ;) być "pacjentem", to myślę, że jestem pacjentem tego forum ;):)życia za kulisami.
    Wszyscy tu nad czymś "pracujemy".. Łączymy myśli.
    Nie uważasz, że to wielka rzecz? Chciałabyś pozbywać się skrajności? ;) ,którą każdy z nas wnosi w tę"rzecz", w tę sprawę? ;):)


  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-13, 22:46:04               Odpowiedz

    Ojojoj!Obie jesteśmy już dorosłe i każda musi za siebie oddychać.P.S.Ty bezogonka dużo potrafisz unieść (dosłownie lub wyobrażeniowo).-:*)Będziesz jeszcze na Forum?Wiesz taka jesteś wyedukowana,tutaj nie ma takich wyedukowanych.Raczej sami pacjenci.Nie żal Ci czasu?Może być bez odpowiedzi tutaj (tylko samej sobie daj odpowiedź).Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-13, 22:17:56               Odpowiedz

    Wierzę fatum, że mamy(?) tylko to co możemy unieść. :)


  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-12, 22:53:21               Odpowiedz

    Trudna praca.Podziwiam.Biedny ten recenzent.Chyba,że zaprosi Ciebie na drinka to będziesz nieco łagodniejsza.-:)*Zaprzestaniesz swoich gierek i inne takie tam.Może polubią Ciebie człowieki?Wszystko w rękach Przeznaczenia.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-12, 22:40:15               Odpowiedz

    fatum :))))
    Spokojnej nocy.
    Czuję się tak za(burzo)na , że nie śmiem mieć wątpliwości ;)
    Pa!

    ps. wymieniam ;)właśnie obszerną korespondencję na Filmwebie z autorem recenzji,który raczył zstąpić na padoły stylistycznej poprawności ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-12, 22:32:57               Odpowiedz

    Dziękuję Ci za pomysłową odpowiedź.Już chciałam opuszczać Forum,a tu pojawił się Twój wpis.Mój szósty zmysł pomógł mi jak zawsze.-:)*Co do pomnika to nie mam pomysłu,ale są tutaj osoby,które może Ci pomogą w tym.Przy okazji dowiesz się jak jesteś postrzegana przez innych.Przecież bardzo to chcesz wiedzieć.Ja nie mam z tym problemu.-:^).Tobie też spokojnego wieczoru.Zdrowie najważniejsze.Pa.


  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-12, 22:10:46               Odpowiedz

    Zacieram ręce! Chatę posprzątam, bo nie wiadomo, czy potem zechcę;) Z uniesieniami różnie bywa..jedne Cię wyrywają z butów a inne w czyjeś stare spodnie wpychają..a jeszcze inne sukienkę podwieją(choć sądzę, że to już zbyt drastyczne!;)w pewnym wieku )
    Powinnam też zadbać szczególnie o sufit i podłogę ;) każda z tych pował, może okazać się murem nie do przebicia.
    Nie martwię się o drzwi i okna , bo ubezpieczone.
    Ale na wszelki wypadek spiszę jednak testament, przy jednym czy drugim koledze, z poczuciem humoru i żeby tak trupem mi nie wiało to, rzecz jasna, w ich domach.
    Ponadto dokonam spisu z natury, czyli co sztuczne oddam nauce ;) ,bo natura zawsze odbierze co dała.
    Hmm..myślę też nad zmianą dekoracji ,bo życzyłabym sobie dobrze wyjść na plakatach promujących zimę moją osobą..nie wiem ,fatum, może Ty mi podpowiesz czy marchewka, węgiełki, jakieś może gałązki ..na tym pomniku ? ;)
    Oczekiwać będę od teraz za kwadrans, tyle czasu jeszcze potrzeba mi na toaletę. Wszak wiadomo, że rzeczy wielkich należy oczekiwać w czystości niemal higienicznej ;)
    Pomysłowego wieczoru, fatum :D :)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-12, 18:37:11               Odpowiedz

    Rzeczywiście "oberwało" mi się.-:)Teraz czekaj cierpliwie na swoją kolejkę.Będzie oberwanie czysto burzowe.I dotknie także i Ciebie.Cieszysz się?Ja też.:)*Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-12, 14:58:20               Odpowiedz

    Wciąż twierdzę, że trzeba chcieć, żeby być.
    Nikt mocniej, tu,od Ciebie fatum, nie chce (pomijając moją skromną osobę;P ;) ).
    Mnogość osobliwości występująca na tym forum jest charakterystyczna dla współczesnego świata(być może nie pierwszego) (tylko nie mylić z osobowościami) .
    Dynamika tego układu..bez Ciebie-fatum, byłaby nie do osiągnięcia. Ot, Ci się "oberwało" ;)
    A teraz byłoby dobrze..odrobinę popracować ku chwale systemu ;P

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-12, 13:27:55               Odpowiedz

    Nie do końca.-:*)Jednak przyznaję,że świetnie się spisałaś (w swoich oczach).Moje są mniej już istotne.Odebrałam także subtelny przekaz od Ciebie i powiem Ci,że tak chyba zgodnie z tym subtelnym przekazem od Ciebie odebranym postąpię/uczynię.Będziesz zadowolona.Pa bezogonka.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-12, 11:18:53               Odpowiedz

    Mam tylko swoje ,fatum , więc nie wiem czy dobre.. Na pewno niedoskonałe, wciąż się poprawiające i będące poprawianymi, choć nigdy nie wiadomo czy we właściwą stronę.
    To jednak mniej istotne..o wiele bardziej cenny jest ruch w nich. A ten ruch bez innych jest mało możliwy.. Jak wszystko , i myśl ludzka nie jest perpetum mobile, wytraca swój pęd początkowy i zdąża do bezruchu..więc inni są potrzebni, fatum :)
    Dlaczego uważasz, że boję się sams? To ciekawe. Dlatego, że nie dotykam jej postów? Nie analizuję? Czytam sams.
    Ba! Często odnoszę się. W jakiś sposób jestem poruszona jej ekspresją.
    Częstokroć nie dotykam bezpośrednio postów innych na tym forum. A już najmniej psychologizuję ;P
    Jest tak, że wiedza zaczyna uciskać człowieka i ma kilka możliwości co z tym fantem zrobić.. Musi się dzielić, choćby nikt go nie prosił, bo zwyczajnie mu się przelewa.
    Tworzy się swego rodzaju automatyzm wyrzucania z siebie nadmiaru(nadmiary,ustalmy, szkodzą;) ) . Każdy automatyzm doprowadza do skostnienia, skrystalizowania się formy ekspresji. Problem w tym czy chcemy to zauważyć , czy poprzez przekorę (i skuteczność,niepodważalną jak nam się zdaje) nie będziemy rozbijać tego zrostu.
    Jeśli komunikujemy się tylko po to, ze światem zewnętrznym, nasza percepcja(proces myślowy) zdąża do bezruchu.
    Ale już niegdyś ..ustaliłyśmy, że stagnacja jest naturalna i niezbędna.
    Myślę, że w sams jest wrażliwy człowiek.
    A czy dopuszcza go do głosu w takiej czy innej formie..wciąż upieram się, że to tylko wirtual a do pełnej koncepcji potrzebne jest "żywe doświadczenie" .
    Czy zaspokoiłam Twoją wysublimowaną ciekawość? ;) :)))

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-12, 09:56:33               Odpowiedz

    Chcesz mi "wmówić",że postrzeganie masz dobre? Czy ja wiem?-:)*Zatem sprawdzam Ciebie.Ok?Bezogonka jak postrzegasz "naszą" sams2?Zauważyła,że masz silny lęk przed tą osobą.Ale mogę się mylić.Dasz mi w tej kwestii "dobrą" odpowiedź?Liczę na Ciebie.-:)A przeczytam z przyjemnością.Też się tutaj nieźle nawysilam (masz rację dla czystej przyjemności).Czy to jest ciekawe?Wierzę,że tak.-:^)A wiarę mam silną o czym już wiesz.P.S. do olśnienia moja kochana są czasem potrzebne "cudze" wypowiedzi.Serio.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-12, 09:23:34               Odpowiedz

    Będę musiała zatem :))))

    Ja tu się wysilam ,fatum, (dla własnej przyjemności ;) )by Wam coś ciekawego polecić ..coś nowego..nieodkrytego jeszcze .. Angażuję się ;) a Ty mi wklejasz raz po raz czyjeś wypowiedzi i chcesz bym doznała olśnienia ;):)))
    Swoją drogą..wypowiedzi bearka nie pamiętam. Jest interesująca. Natomiast "marię" już dostrzegłam wcześniej i dlatego zdecydowałam się do niej zagadnąć. ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-12, 09:17:29               Odpowiedz

    Przez jedną noc zapomniałaś?To może udaj się do lekarza niech sprawdzi Twoją pamięć.-:)*Dwa razy nie powtarzam.A papugi nie mam,która by Ci pomogła.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-12, 08:45:55               Odpowiedz

    Dzień dobry !
    Fatum ..ale o co Ty mnie pytałaś..bo się pogubiłam ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-12, 01:16:36               Odpowiedz

    Polecałam tu właśnie "Samsara" w reż. Pan Nalin (i nie tylko ten) ale cóż...

    Ten debiut, bardzo interesujący. Jak na pierwszy film ode mnie 7. Scenariusz na początku zniechęca..nie domyśliłam się, że zabieg celowy..Bardzo ciekawie poprowadzona historia. Bez nadęcia, powściągnięty dramatyzm, wciąż coś pozostaje nieodkryte, słaba scena (słabo zagrana choć równa sumie gra dziewczyny) choć w wydźwięku mocna,przed hotelem, w którym pracuje matka,klimat dalekowschodni a jednak nie tak dobitny w temperaturze , dynamice uczuć..europejczykowi bliższy..piękne wprowadzenie obrazowego bohatera-architektury na scenę główną. Symboliczne. I nie chodzi o budynki z okresu modernizmu.
    Najciekawsze jest jednak to jak film się rozwija.
    Bardzo naturalne studium otwierania się i poznawania ludzi.
    A jednocześnie nie ma żadnych wielkich słów i spektakularnych uniesień miłosnych(to bardzo dalekowschodnie) . Kadry piękne choć jednak dalekie od ideału.
    Znacznie lepsze były w "Jonathanie", który został tak haniebnie zepsuty przez naszego rodaka. Aż byłam oburzona niechlujnością i brakiem szacunku do aktorów, skądinąd w Hollywood mieliby wielkie szanse. Szkoda ich..Ocalili film, nad którym reżyser przestał panować..
    Ok.
    Się wygadałam..dobranoc.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-06-11, 23:05:01               Odpowiedz

    Chwilowo fascynuje mnie o.Adam Sz.Sorki,że nie pociągnę tematu.Ty też nie dałaś mi fascynującej odpowiedzi.Zatem remis.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-11, 23:04:24               Odpowiedz

    Raczej nie.
    Być może jakiś jego dokument, oglądam ich sporo ale takiego nazwiska reżysera nie pamietam.
    Tak że mogę powiedzieć iż nic o nim i jego twórczości nie wiem.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-11, 21:57:30               Odpowiedz

    Zaryzykuję.
    Debiut. Dla chętnych, dostępny na cda.
    Reżyser to Kogonada.
    Nic o nim nie wiem.. film "Columbus"
    Zero nagród.
    Zobaczy jak poradził sobie z tematem ..chyba najbardziej interesuje mnie scenariusz.

    Pytanie do Amelii i fatum:
    Czy obejrzałyście jakis film reżysera Pan Nalin ?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Bezogonka.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-11, 21:50:14               Odpowiedz

    Proszę posłuchaj o.Adama Szustaka.Dobranoc.Amelia nawet nie pisze dziś tylko słucha i słucha.Kochana jest Amelcia.Słucha.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-11, 21:29:08               Odpowiedz

    "Przychodzi w życiu godzina - jesteś jeszcze od niej bardzo daleko - kiedy znużone oczy znoszą już tylko jedno światło, to, które piękna noc, jak dzisiejsza, tworzy i sączy wraz z mrokiem; kiedy uszy nie mogą już słuchać innej muzyki prócz tej, którą gra blask księżyca na flecie milczenia. Gdzieś w połowie niewiadomego drzewa niewidzialny ptak siląc się skrócić dzień zgłębiał przeciągłą nutą otaczającą samotność; ale otrzymywał od niej odpowiedz tak jednomyślną, odzew tak nabrzmiały ciszą i bezruchem, iż można by rzec, że zatrzymał na zawsze chwilę, której bieg chciał przyśpieszyć."
    M. Proust "W stronę Swanna"

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-11, 21:12:47               Odpowiedz

    Ja się chyba przy Was ;) nawrócę.
    Toż ja cały czas mówię: Jestem :P :)
    Bo jestem..bo niby jak mam udowodnić ,że byłam?a już w ogóle nie podejmę się udowadniać, że będę. ;)
    Nawet nie wiem w jakiej formie jestem..bo mam tylko te zmysły ;P , których lepiej nie dopuszczać zbyt często do głosu. Pewnie Wam się zdaje, że Wy wiecie jak wyglądacie ale ja mam spore wątpliwości ;)
    No, bo Amelka,fatum..jeden Ci mówi: jakaś Ty szczupła a drugi przyjdzie i : e, no, mogłaby Pani jeszcze trochę zrzucić..się Pani tkanka tłuszczowa na udach odkłada..może dieta?ćwiczenia? A ja ..biedna, Mount Everest co dnia zaliczam i nijak nie widzę, że się wspinam a nawet już do tego powietrza się przyzwyczaiłam co to tlenu ma mniej więc rzadziej oddycham ;), za to pełną piersią. A,co!
    Ledwo się odwrócę, to słyszę od tych samych osób: No! Nieźle Pani wygląda! Co za odmiana?! Nieśmiało wtrącam: to tylko sukienka.. E, Pani się zakochała chyba.. a ja jak ryba na brzeg wyrzucona, powietrze łapię, bo ledwo co z banku wróciłam, gdzie z powodu swojej głupoty,przelew niemały na złe konto puściłam i teraz trza się tłumaczyć i czekać na zwrot, a Ci co czekają już pianę toczą.. i obiecuję sobie: ostatni raz bez okularów przelewy puszczam.
    I wiecie..kiedy wracam do domu..i patrzę w lustro, to nie wiem kim jestem ale wiem, że jestem, bo czuję to w sobie ;)
    A kiedy zamykam oczy, to znikam-nie ma mnie, nie czuję się.. więc czy ja wtedy jestem?
    ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: fatum   Data: 2018-06-11, 17:42:36               Odpowiedz

    Tak.Tak.Tak.Warto słuchać o.Adama Szustaka.Uściski.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-11, 15:15:02               Odpowiedz

    Dzięki Fatum, bardzo fajne!
    Któż z nas nie tęskni za wyjątkowością, za tym, żeby doświadczyć w życiu czegoś szczególnego, za tym żeby czegoś dokonać, coś po sobie pozostawić. Ilu z nas obawia się, że na starość będziemy myśleć że zmarnowaliśmy życie bo było takie zwyczajne.
    A tu proszę! :-)

    Jeszcze ten odcinek mi się spodobał, bardzo w tematyce naszego forum:
    https://www.youtube.com/watch?v=_XqtNgWke3o

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: fatum   Data: 2018-06-11, 13:01:13               Odpowiedz

    https://www.youtube.com/watch?v=gyGkIGzL8Yo

    Prosisz i masz.
    -:)
    P.S.
    Amelko miałam przyjemność słuchania go na żywo.
    To była dopiero uczta.
    Polecam.
    Terminy są podawane kiedy i gdzie będzie.
    Warto włożyć nieco wysiłku moim zdaniem.
    Proszę.
    Słuchaj.
    .

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-11, 11:36:23               Odpowiedz

    Dzień dobry wszystkim :-) <3

    Tak Fatum, poproszę o link bo nie mogę znaleźć tego a chcę posłuchać. O. Szustaka słyszałam, lubię jego sposób "prawienia kazań" :-), może zacznę regularnie słuchać? :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: fatum   Data: 2018-06-11, 10:23:25               Odpowiedz

    Słuchałam przed chwilą o.Szustaka (nie wiem,czy go słuchasz,ale może jeszcze zaczniesz Amelio).Rozwodził się nad taką myślą stworzoną przez Harvey Spectera,a która tak brzmi:Każdy może wykonywać moją pracę,ale nikt nie może być mną.Harvey Specter.O.Szustak fajnie tłumaczy piękne myśli zwykłych ludzi,którzy stają się wyjątkowymi,jeśli umiemy to dostrzeć i chcemy to zrobić.P.S. Amelio mam Ci wrzucić/wkleić tego linka w całości,czy raczej chcesz pozostać tylko przy tym co teraz napisałam?Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-10, 23:10:51               Odpowiedz

    Nieatrakcyjny i zmuszający Amelcię do ciągłych kompromisów.Nie lubię go.Nigdy bym go nie polubiła.Dobranoc Dziewczyny.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-10, 23:08:09               Odpowiedz

    Ale..też mam poczucie \"strachu\" Amelii ;))) Niestety.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-10, 23:03:52               Odpowiedz

    fatum!! :)))) Ty ,przechero :)))

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-10, 23:01:51               Odpowiedz

    Amelko masz rację,że wspomnienia nas odmładzają.-:)*Nie dziwię się więc,że lubisz wracać do staroci.Tylko nie rób tego za często,bo tak się odmłodzisz,że bezogonka nie pozna Ciebie.I zacznie wierszem do Ciebie nawijać sądząc,że jesteś nową osobą na Forum.Mnie też chciała zmylić swoją poetycznością i nadwrażliwością,ale nie dałam się.-:)*Chociaż sobie czasem myślę,że jest tutaj bardzo potrzebna ta "nasza" bezogonka.Umie mnie uspokoić i nie tylko mnie.A za to to już ordery się należą.-:)Tak zwykłe rozmowy są fajne.Założyłam dla Ciebie Amelko wątek:zwyczajne rozmowy,ale usunięto go.Pewnie "lepszy" jest ten:zwykłe rozmowy.-:)Zatem rozmawiajmy Dziewczyny.O wszystkim.I o niczym.-:*)Będzie super.W zasadzie już jest super.Może Amelię opuści strach,który jest moim zdaniem nieatrakcyjny.Jak były mąż Amelki

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-10, 22:39:07               Odpowiedz

    Amelio! No żeś wreszcie przylazła do zwyklych rozmów ! :))

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-10, 22:34:34               Odpowiedz

    Bezogonka, sporo podrózowałam pociągami w latach 80-tych i brak mi tego nastroju i uroku przemieszczania się w czasie i przestrzeni :-)))
    Fatum zaraz powie, że ja tylko w przeszłośc jestem zapatrzona, ale cóz na to poradzę? Ludzie byli otwarci, rozmawiali ze sobą! Ta wspólna niedola (powiedzmy sobie szczerze daleko było tym pociagom do luksusu) łaczyła ludzi jakoś. Ach te interesujące rozmowy, ta łatwość z jaką były nawiązywane, niektórzy poznali nawet przyjaciół czy towarzysza na resztę życia w pociągu. Poza tym bilety były tanie i podrózowało się dla przyjemności a nie tylko wtedy gdy to konieczne, co już inaczej nastraja ludzi do podrózy i wspólpasażerów.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-10, 22:22:16               Odpowiedz

    Czasem bym chciała, fatum, wrócić do takich dni ale z powodu szaty roślinnej i zwierząt..i żeby zobaczyć i poczuć to życie. Zginęłabym pewnie natychmiast więc raczej chciałabym w sensie wycieczkowym.

    Już się wypowiadałam w Człowieczeństwie jak widzę przyszłość. Oczywiście , dość enigmatycznie, skrótowo..
    Ogólnie postrzegam wszystko raczej pozytywnie. Natura przygotowuje nas do zmian i pojedynczo ,i dostrajając grupy społeczne. Oczywiście, natura w ujęciu szerszym niż kiedyś, bo dziś zdecydowanie panuje człowiek i jego umysłowość.


    A z Młodzieńcem nie byłam w ostępach. Nie spotkaliśmy się, bo poszło o skrzypce. ;P Ja miałam kaprys a byłam nieco kąśliwa i się obraził. Ponieważ nie ma czasu, by się dąsać , gdy trza iść do lasu, to poszłam sama.
    A wieczorem gadu gadu i szmatka za szmatką;) głupio wyszło i po sprawie. Seksu nie zaproponowałam, gdybyś była ciekawa ;) ha ha
    Bardzo nie lubię tego tańcowania ale Młodzieniec po prostu nie zna życia. Ja go uczyć nie będę. Trochę stracił i rezonu ,i w moich oczach..za kilka średnio mądrych tekstów.

    Ale dziś ,fatum, byłam z kolegą na obiedzie. Bardzo sympatyczny facet. A jego teksty potrafią być tak zaskakujące, że wybucham śmiechem, bo nie daję rady..jakie ma skojarzenia. Zwłaszcza, gdy próbujesz mu coś wytknąć, nawet nie specjalnie ważnego, to natychmiast w geście obrony coś palnie. To zodiakalny skorpion więc potrafi naprawdę dowalić ;) ale ogólnie jest sympatyczny.
    Poza tym..cierpiał dziś godzinny koncert w parku a nie przepada za muzyką poważną, tym bardziej operową więc w ramach zadośćuczynienia, potańczyłam z nim w biały dzień przy strasznej muzie ..gdzie doliczyłam się jednego ,cholernie długiego utworu. :P Niestety, niskich lotów ale co komu pasuje. Moje nogi też w końcu przestały mnie nosić. Jednak zostało im wybaczone, bo się kolega troche zmęczył. ;) W przeciwnym razie..kwitłabym tam jeszcze jako ozdoba (wątpliwa) ściany :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-10, 21:43:04               Odpowiedz

    he he No, cóż..tak wyszło. Ale Adamos325 mi wybaczy, bo lubi złośliwe kobiety ;) :D
    Zresztą..ze złośliwością wiąże się sympatia..przyznasz, że trudno go nie lubić. Jest taki jasny :) ..aż chciałoby się powiedzieć : nie mężczyzna :) (i tu mam nadzieję, że jego żeński pierwiastek został połechtany czule:)

    ps. Masz rację. Jestem pamiętliwa. ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-10, 21:21:08               Odpowiedz

    Też czasem podróżuję pociągiem,ale teraz rzadziej,bo tak mi się układa.Ale tak pisać o pociągach to bym nie umiała,ale czytam chętnie jak Ty piszesz bezogonka.Tak świat jest pochłonięty zdobyczami elektroniki i raczej to nie zmieni się.Lepiej uczyć się nowości,by być na bieżąco moim zdaniem.Nie wyobrażam sobie dnia bez nowości wirtualnych.-:*)Przeniesione w realność dają wymierne rezultaty/skutki.Nie boję się tego bezogonko,że jest tak jak piszesz.Jest.Nie zmienimy tego świata elektronicznego.Zresztą po co to robić?Napisz mi.Po co to robić?Chcesz powrócić do Ery Walki o ogień?Serio?

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-10, 21:02:42               Odpowiedz

    Bezogonka,czy pisząc,że Adamos325 jest od dawania prostych odpowiedzi oraz,że trafia w sedno,które tylko on rozumie nie jesteś przypadkiem złośliwa?Sądzę,że nieco Adamowi przypiekłaś za Twoją samotność,którą Ci nieco wypomniał.Ale jesteś pamiętliwa?Jeszcze gorsza ode mnie.P.S. jak Ci było w tych ostępach z Młodzieńcem?

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-10, 14:42:48               Odpowiedz

    Ok.
    Jadę z moim fajnym kolega na obiad i połazić trochę..zanim rozpęta się burza.
    Później wrócimy na kawę i podjeść na deser czereśni z ogrodu. "Nasze" dzieci nie lubią czereśni!ani truskawek z rabatki, ani poziomek!,ani jabłek.. Ja tego nie pojmuję ale zostaje więcej dla mnie ;) :)
    Wrócę wieczorkiem..więc nie dawaj mi zbyt trudnych zajęć, fatum ;) hi hi :))) Buziaki.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-10, 14:31:24               Odpowiedz

    Pytałam, by zaspokoić ciekawość , fatum :) No, kurcze, nie jestem jej pozbawiona..ale staram się nie być wścibska.

    To jeszcze tylko miesiąc .. :) mniej więcej.
    Nie sądzę, bym przestała Cię lubić(pisałam przecież, że coraz bardziej..zbyt często zdania nie zmieniam )..i nie bywam w Krakowie często ale mam niedaleko i dobre połączenia pociągiem, bo lubię pociągi, kolej.. chyba od zawsze. Jest w pociągach jakaś magia..Te wagony podoczepiane..ludzi różnych tłum na dworcach czy wagonach..myśli natłok taki, że niejedną rozbuchałby lokomotywę..i ten turkot uroczy i gwizd, i świst powietrza i kół..specyficzny zapach dworcowych toalet i tych wagonowych, gdzie czuć najbardziej martwą już wodę..owo milczenie pełne ciekawości, które zostało prawie już zupełnie zastąpione smartfonami ,tabletami,laptopami..rzadziej książką czytaną z wypiekami na twarzy lub uśmiechem, lub łzą kręcącą się w oku..często gazetą, której jak oręż miast smartfona się dzierży a już niemal w ogóle krzyżówkami typu 200 jolek czy 3000 panoramicznych..albo grą w karty , niegdyś tak popularną..
    A te rozmowy! Jakże inne..jak mądre..ileż słów zgrabnych..ileż znaczeń nadanych..a wielokroć na pierwszy plan ,mimo uroczego uśmiechu na twarzach..wysuwa się po prostu żywa obojętność..żywa, bo zaraźliwa..
    Nawet dzieci już są nią dotknięte..Patrzę na tę zobojętniającą wszystko i wszystkich samotność fatum i myślę o swojej samotności..czy ona też tak właśnie jest postrzegana przez wprawne oko innego podróżującego..i szukam wśród pasażerów tych oczu..
    A kiedy już trzeba wysiadać..uśmiecham się do kolejnej podróży. Ulicą. W sklepie.


  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-09, 11:12:28               Odpowiedz

    Ty,się fatum:) gniewaj, bocz!
    Znajdę Cię wszędzie,przecież ;)

    Nie dam Ci innej odpowiedzi,niż pokręcona, bo od dawania prostych odpowiedzi jest życie i Adamos325 :))) On świetnie trafia w sedno ,które rozumie .

    Jest dziś pięknie,wiesz?! Dziś czuję, że trochę odpoczęłam i nogi mnie nie bolą, choć uwielbiam łazikowanie, to jednak pokonywanie trzy razy w ciągu dnia Mount Everest nie jest zdrowe. Ale cóż..ta praca lepsza niż siedzenia na tyłku :)

    Planuję coś na dziś..jakiś wypad w ostępy :)))
    Może z Młodzieńcem..choć nie brałam wczoraj tego pod rozwagę.. ;) (ale on ma wolne dziś dopiero więc pewnie coś koło domostwa zrobić musi..w końcu jedyny mężczyzna na włościach)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-08, 19:42:41               Odpowiedz

    Nie dałaś mi odpowiedzi w wątku:Człowieczeństwo to robię focha i też Ci tu nic nie napiszę.Dziecinne?No,to co z tego.Będę dziecinna,bo dzieckiem też jestem.I będę dla mojej mamy.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-08, 18:52:27               Odpowiedz

    ha ha Jakby wiedzieli co na wolnym robię, to byłabym ostatnią, która jeszcze kiedykolwiek wolne dostanie ;)
    Nie byłam w Indiach ,fatum. Raczej już nie pojadę.
    A..słonie codziennie przytulam. Na pewno jednego ;)
    Idę spojrzeć w końcu czy czereśnie dojrzały już -moje :) Czas burzowy ale teraz chwila, by je rwać!
    Nawet z kwaśnymi deszczami smakują najlepiej :) i pięknie wyglądają. Oby robaków nie miały..a nawet, jeśli..to się nie nacieszą długo życiem. Soki żołądkowe są bardzo skuteczne ;P:)
    Odrobina horroru ,fatum ;)
    Ale czy to moja wina będzie, że i ja ,i one ,jesteśmy amatorkami tego samego drzewa? ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-08, 16:09:17               Odpowiedz

    A zasłużyłaś na wolne?-:*)Gdyby wiedzieli,że piszesz na tym Forum to nie wiem,czy byś dostała wolne.-:*).Żart.Fajnie,że słoniem nie chcesz być.Ale czasem trzeba i już.Sądzisz,że słonia nikt nie tuli?Tuli,tuli.Byłaś w Indiach?Żałuj.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-08, 12:32:27               Odpowiedz

    Nie wiem ,fatum. Może Ty wiesz lepiej.. :)
    Jak na słonia przystało..długo będę się na tę górę wdrapywać ;) i coś mi się zdaje, że zbyt gruboskórna jestem, by poczuć , że jak spadam z tej góry to boli.
    Lecz wciąż tę delikatność mam w sobie, że gdy na górze jestem ,to ważę nie 4 tony ważę a jakieś ludzkie przybieram rozmiary :)
    ps. Mam dziś w końcu wolne :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-08, 11:53:37               Odpowiedz

    Ok.Od dziś towarzysza będę pojmowała tak jak Ty pojmujesz.Ty zaś dopuść też myśl do siebie,że poprzedni system wpoił nam do głów tylko jedno znaczenie towarzysza.Albo popytaj innych co znaczy towarzysz (dla nich i dzisiaj).Ładnie piszesz o naszej rodzinie.Tak w zasadzie jest.Córka tam pracuje,więc znów odleci.Ty raczej boisz się bliskości moja droga i kombinujesz jak słoń pod górę lodową.-:)*Za mało okazujesz facetom swoje słabości moim zdaniem.Przecież jakieś tam słabości masz.W słabości jest siła.Ja to wreszcie zrozumiałam.Wiem,że każdy inaczej definiuje słabość.Wiem,że Ty dobrze ją rozumiesz.I to mi wystarczy.Bądź silna w swojej słabości.Pa.Miłego dnia.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-08, 11:33:21               Odpowiedz

    fatum :)))
    Cieszę się razem z Tobą! Oby ta wizyta trwała jak najdłużej!Byście oboje z mężem mogli nacieszyć się bliskością z córką i oboje mogli przelewać tę miłość wzajemną :)
    Myślę sobie, że żadnej rywalizacji nie ma między Wami ;) a nawet, jeśli to zdrowa, bo córka kocha Was oboje równiusieńko..a że czasem tato..czasem mama ..bliższa, to przecież nie kwestia uczuć lecz pewnej równowagi w jej własnym życiu. :)
    ..
    Młodzieniec jest mi zbyt mało znany jeszcze.. Ma w sobie coś co lubię lecz czy jest dość dojrzały,by wiedzieć czego chce? Na to pytanie, osobie z zewnątrz trudno jest odpowiedzieć,prawda? Wiem czego ja chcę(i to nie od dziś). Zabawy z ograniczoną odpowiedzialnością od dawien dawna ;) mnie nie interesują..wolę zwyczajnie być koleżanką ,wspierać kogoś mądrze, by znalazł to czego szuka lub dał sobie odpowiedzi. Niezwykle rzadko zdarza mi się mieć do czynienia z kimś kto wzbudza we mnie pewność tego o czym mówi w ramach swoich pragnień. Oczywiście, muszę tego kogoś widzieć i obserwować treść słyszaną z jego zachowaniem.
    Większość ludzi godzi się na kilka wariantów swojego życia uczuciowego, tym samym dopuszczając do siebie myśl, że to nie to, że ten ktoś nie spełnia "warunków".. Pozostając w otwarciu na wiele możliwości "Mały Książe" wciąż gubi Różę z oczu pośród milionów róż.. Ale to jest proces. To jest droga. Trzeba ją każdemu przejść. Na swój własny sposób.
    I nie jest desperacją żadną, zrozumienie, że mamy tylko jedną Różę i tylko jednego Małego Księcia dla siebie.
    (jeśli tego szukamy,oczywiście )

    Co do wpasowania się..Nie wiem ,fatum, czy tak jest..ale jest tak, że wszędzie taka jestem jak tutaj.
    Bo jestem jednością. Już się od lat nie rozdrabniam.
    Pozdrawiam Cię
    i nie miej żalu za towarzysza..Dla mnie to ważne słowo jakem bezogonka :) .
    Myślę, że to czujesz, pomimo "dziwnego brzmienia".

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-07, 08:13:54               Odpowiedz

    Za niedługo przywitam córkę.Stęskniłam się za nią "okrutnie"-:)*Będziemy z mężem rywalizowali o uczucia dziecka.Tak mamy.Będzie krótko,ale nie jest to żaden problem.Cieszę się bardzo i czekam.P.S. a z tym młodzieńcem to wiążesz jakieś nadzieje?,czy raczej sprawę traktujesz niezobowiązująco,zabawowo?Pozdrawia Ciebie "niezrównany towarzysz" (towarzysz dziwnie mi się kojarzy niestety).Uściski i jestem zadowolona,że tak się wpasowałaś w to Forum szybko,pozytywnie i obiektywnie moim zdaniem.Dziękuję.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio..

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-06, 23:59:33               Odpowiedz

    Dziękuję za wpis.
    Nie oczekiwałam.
    Celowo odpowiadam więc tutaj Tobie.
    Bez dłużyzn ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-06, 23:56:30               Odpowiedz

    fatum
    Jesteś niezrównanym towarzyszem. Dziękuję. Za wpis także.
    Dziś padam z nóg ale myśl toczy się deszczowo,miarowo,nie pozwoli zasnąć nim nie nasyci obszaru, który brak czasu próbuje otoczyć pięknym żywopłotem nowych twarzy.

    Z głupotek...
    Pan Literat nie dostał pozwolenia od swojej tygodniowej towarzyszki życia na rozmowy ze mną. Czuje się zagrożona.
    Ładnie zatem pożegnaliśmy się, życząc sobie wzajem szczęścia.

    Młodzieniec nadal brzmi tajemniczo.
    Ale może się zobaczymy niebawem.. ;)

    feelka ,jeszcze nie raz przeczyta post, który będzie w opozycji do gwiazdozbiorów naszego nieba ;)

    A Ciebie,fatum, trudno nie cenić. Trzeba może trochę odwagi.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-06, 15:54:40               Odpowiedz

    Za mało napisałaś o ludziach nieprzewidywalnych i teraz feelka ma problem.Nie wie jak z nimi pisać/rozmawiać.Feelka nie wie,że życie jest nieprzewidywalne i chce tylko przewidywalności.Także człowieka.I co z tego,że nudny.Feelka chce przewidywalności.A nie chce wykładów nieprzewidywalnych.Poradzisz sobie z tematem bezogonko?Super.Dzięki.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-05, 23:54:04               Odpowiedz

    Zamierzam ,fatum :)
    Korespondencja ze Skrzypkiem albo Smyczkiem, albo Młodzieńcem,albo..he he nabiera rumieńców.
    Nie możemy się spotkać, bo z tą moją nową pracą trudno w ogóle cokolwiek pogodzić, a i on nietypowo pracuje.. ale to przecież minie :)
    Zatem trochę tak wirtualnie sobie swawolimy.

    Ciekawa jestem kto za mnie wstanie skoro świt :P, gdy ja sobie tu wypisuję widzimisię ..ech, życie! :)
    Jeśli obudzi mnie słońce, to od razu zapomnę tę chwilę zwątpienia nocnego.

    Trzeba mi w Człowieczeństwie dopisać ważną myśl..może jutro..
    Dobranoc.


  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-05, 16:54:06               Odpowiedz

    Zatem baw się do końca!-:*)A wpis tutaj pasuje,bo to są zwykłe rozmowy.O młodzieńcach też.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-05, 13:05:33               Odpowiedz

    fatum
    Odpowiem tutaj.
    Młodzieniec może mieć inne cele niż ja. Jesteśmy w tym życiu po dwóch stronach barykady ;) w pewnym sensie. Nie mogłabym mu odebrać możliwości spełnienia się na wszystkich poziomach jako mężczyzny. Jeśli to byłaby jego decyzja..to ok. Ale jako spełniona kobieta powinnam wiedzieć jak ważne jest spełnienie się,prawda? Zabawa zabawą ale jakaś odpowiedzialność w tej zabawie musi być.
    Sądzę, że nie w tym sęk czy zaproszę go do domu a on mnie..sęk w tym, że nie wiem czego on chce ale wiem czego chcę ja. Dlatego wciąż wiem za mało, by się "bawić" mądrze.
    Ludzie mają kłopot w ogarnięciu swych potrzeb..te proste,owszem ,łatwo się zaspokaja..ale one są mniej zajmujące. Dla mnie.
    Młodzieniec pozna mnie trochę a ja poznam jego..
    Przed nami jest taki właśnie czas, dopóki oboje chcemy.
    To tyle..fatum i fajnie, że się nie zgadzasz ze mną :)
    Dobrego dnia. :)

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-04, 23:37:03               Odpowiedz

    Dzieki Chelluniu, spokojnej nocy i dobrego tygodnia życzę <3

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: chellunia   Data: 2018-06-04, 21:05:38               Odpowiedz

    Jak mogłam zapomnieć. To dla Ciebie Amelko-do kompletu.
    a propos Vincent:)
    https://www.youtube.com/watch?v=vp5qJlr4go0

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: chellunia   Data: 2018-06-04, 20:59:10               Odpowiedz

    Nie wiem na ile ona była prawdziwa a ile to była kreacja?

    Teraz wzięłam się za "VAN GOGH- życie, Twój Vincent".To biografia, ilustrowana dziełami Vinceta.

    Masz jeszcze możliwość na yt obejrzeć "Twoj Vincent". Polski Film animowany z 2017 roku. Dla znawców malarstwa Vinceta- ciekawostka:)A tu zwiastun.
    https://www.youtube.com/watch?v=1n1RFgapVq0

    A tu muzyczka do lektury:)
    https://www.youtube.com/watch?v=1ZCPpKkqUmI

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: Amelia55   Data: 2018-06-04, 20:16:00               Odpowiedz

    Dzieki CHello, poszukam tego, bardzo interesuja mnie prawdziwe historie o prawdziwych ludziach :-)

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: chellunia   Data: 2018-06-04, 20:03:11               Odpowiedz

    Hej Ameko. Dopiero teraz wyłowiłam Twój wpis.
    Czytałam wówczas:
    "Nienachalna z urody"-Marii Czubaszek. Masz racje, wcale nie była wesołym człowiekiem. Była nawet bardzo obojętna rzekłabym.Była zrezygnowana.Karolak czesto wyjeżdzał a Ona miała duż czasu dla siebie.Tworzyła-nieźle. Pozory mylą:)




  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-04, 12:24:55               Odpowiedz

    Kurczę bezogonka dobrze,że jesteś daleko ode mnie,bo Twój opis młodzieńca tak podziałał na mnie,że chciałabym też taki głos usłyszeć....)).-:*)^Maleńko Ci babo zazdroszczę.Tak pamiętam.Mam męża i wyobraźnię.Lubiłam młodszych swego czasu.Idź na całość Kobieto i "podniecaj" wpisami o młodzieńcu.Uczymy się radośnie i wzajemnie,pamiętasz?-:^*Szczęściaro?

  • RE: Zwykłe rozmowy.Amelio

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-04, 10:49:11               Odpowiedz

    Odświeżyłam "Nebraskę" :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-04, 10:47:55               Odpowiedz

    Fajny. Męski. Zwracam uwagę na głos mężczyzny, bo lubię rozmowy. Lubię słuchać.
    Nie był on dla mnie od początku. Zbyt powierzchowny i jeszcze bardzo niestabilny emocjonalnie, fatum. Zbyt szybko chce nadrobić stracone lata. Nic nie poukładał w głowie, tylko idzie na żywioł. Owszem, jest w tym potencjał ale nie dla mnie. Dlatego nie chciałam się z nim spotkać.
    Teraz, mając już kobietę u swego boku, możemy pozostać w relacji, która mnie satysfakcjonuje,czyli koleżeńskiej.

    Młodzieniec jest ciekawszy ,fatum.
    Odkrywa się pięknie,bo to co chował było delikatne i wrażliwe. Poza tym ..fascynuję go i uruchamiam w nim potrzebę bycia delikatniejszym i wrażliwszym jeszcze..i w tym upatruje sens. Przekonuje mnie to.
    Poza tym jest miły, seksowny i lubi muzykę poważną,dobry film. Jest też sporo młodszy ;P (to minus).

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-06-04, 10:28:55               Odpowiedz

    Jaki on ma głos:zniewalający,kojący,słodki,inne?

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-06-04, 00:58:43               Odpowiedz

    hm..trzeba zwykłe rozmowy odkurzyć ;)
    Koniecznie !
    "Stado"
    film absolutnie niesłusznie zapomniany.

    ..i muszę Wam powiedzieć, że gdzieś tam..tajemniczo wyrasta przede mną romans z młodzieńcem, który ze spotkania na spotkanie jest coraz ciekawszy i hm..robi się gorąco.
    W każdym razie jest to prawdziwa próba dla smartfona;)

    fatum
    Literat nadal dzwoni ale odkrył swoją prawdziwą muzę;) więc i ja czuję się mniej zagrożona ideą szybkiej i dozgonnej miłości.

  • RE: Bezogonka - spotkać się?...

    Autor: fatum   Data: 2018-05-27, 20:56:23               Odpowiedz

    Jestem pod wrażeniem.Boisz się przyspieszonej miłości?-:)*Nie przesadzaj.Czego się boisz w swoim domu?Za dużo zje?Za dużo nacieszy się Twoją obecnością?Powiadomisz swoje psiapsiółki i każda odwiedzi Ciebie o innej godzinie i Pan literat nie zaciągnie Ciebie do Twojego łóżka.Przeczuwam,że uraziłaś go swoją nieufnością,bo to mógł być taki jeden z tysiąca,uczciwy.Można na takiego uczciwego natknąć się.Cuda zdarzają się.A Twoja Intuicja coś Ci mówi?(tak na marginesie pytam).Fajnie,że zostawiłaś uchylone drzwi.-:)*(propzycja telefonu jak będzie się nudził,bo Ty jesteś dostępna cały czas).-:*)Mi podoba się takie rzeczowe podejście do przyszłego szczęścia.Pozdrówka.

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-27, 18:05:51               Odpowiedz

    Dziewczyny Kochane!

    Madzia,
    dzięki stokrotne za tego linka! Przeczytam go sobie w wolnej chwili zamiast powieści, bo na pewno będzie bardziej interesujący, po nickach komentujących sądząc :-)

    Chello,
    dzięki, piszesz tam że: "Przeczytałam Czubaszek. Zdziwiłby się ktoś, jeżeli sądzi, że ta staruszka była taka "wolna".
    Była wolna tylko od presji świata. Ale w niewoli swoich nałogów i kompleksów jednak, pomimo, że tak z dystansem próbowała to komentować."
    Czy pamiętasz jaka to książka była? Uwielbiam prawdziwe historie o normalnych ludziach :-)

    Fatum,
    tak zgadzam się i poczytam, takie wątki to perełki na forum :-)

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-27, 12:29:51               Odpowiedz

    Amelko ja wiem o jakie spotkamie Tobie chodziło.
    Wówczas Tulu z Madzia się spotkały w Krakowie.Do mnie dzwonily.
    Nikogo tam poza nimi nie było.I Tulu rzeczywiście pisała o bloni Madzi.

    Madzia usłyszała mój radiowy głos ,he,he
    Zeby nie bylo, ze mie mam zalet:)

    A wiem,ze nawiązujesz do osobistego spotkania z Fatum. Takiego nie było.
    Ja pisałam być może nieprecyzyjnie o osobistym doświadczeniu przykrosci od nieokielznanego trolla,na którego nikt nie mógł mieć wpływu,nawet moderacja

    Bo to jego forum:(



  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-27, 12:04:19               Odpowiedz

    Wiem ze KK i ja, opisywalysmy nasze spotkanie.
    I jak "leczylysmy sie":)
    Ale, nie mogo sobie przypomniec na jakim watku....co mi sie nie czesto zdarza, ale co raz czesciej....;)

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: fatum   Data: 2018-05-27, 11:51:41               Odpowiedz

    To faktycznie o coś innego chodzi.Niemniej warto stare wątki czytać.Moim zdaniem stare fątki się nie przedawniają,a uzupełniają wiedzę o piszącym/zakładającym taki wątek.Jak to mówią w sieci nic nie ginie.Tylko zmienia właściciela,o ile wiesz co mam na myśli.Pa.Miłej niedzielki.-:*)^

  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-27, 11:50:52               Odpowiedz

    A masz, Amelio:))
    http://www.psychologia.net.pl/forum.php?level=378273&post=389226&sortuj=2

    Jeszcze z dwoma osobami sie spotkalam i to nie raz.
    Z Kropkaikreska spedzilam pol urlopu ......pod lasem w ogrodzie.
    Czyli moglam tak zrobic zeby wygladalo na nieszczesliwy wypadek:)))))


  • RE: Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-27, 10:37:29               Odpowiedz

    Fatum, ja tam nie widzę nic o spotkaniu?

    Chodzi mi o takie, o którym dziewczyny pisały potem na forum że było, i jak było, i zapamiętałam sobie że Magda to Blondynka.

  • RE: Bezogonka - spotkać się?...

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-26, 21:32:36               Odpowiedz

    Chodzę na randki ;) czasem więc chyba jestem odważna ;P
    Tak na marginesie..
    Literat zrezygnował po kolejnej odmowie spotkania i ustaleniu, że nie wierzę w jego wersję możliwych zdarzeń.:P
    Już dawno nie rozmawiałam z kimś tak niecierpliwym, kto chce 20 lat życia nadrobić w tydzień.
    Jest szalony ale zabawny w tym szaleństwie.
    Jednak dla zachowania zdrowego rozsądku lepiej trzymać się z dala od koncepcji, że po jednym spotkaniu to będzie wow!
    Na następnym pewno seks i mnóstwo telefonów ,i spełnianie marzeń i oczywiście już jesteśmy w związku.
    Na trzecim planujemy wspólne wakacje :P .
    Ale trzeba być czujnym i otwartym ,pomimo lojalności, bo z kimś innym może być większe wow!
    Najfajniejsze jest to, że koniecznie u mnie albo u niego w domu pierwsze spotkanie!
    No, cóż..zaproponowałam telefoniczną znajomość, gdyby się nudził akurat, bo żadna z Pań nie będzie dostępna.
    ;)

  • RE: Bezogonka - spotkać się?...

    Autor: fatum   Data: 2018-05-26, 13:18:35               Odpowiedz

    Tylko wtedy,gdy i Ty będziesz,by mnie chronić.-:)
    Aż tak odważna to nie jestem.
    A Ty?-:))

  • Amelia to o to spotkanie chodzi Tobie?Link niżej..

    Autor: fatum   Data: 2018-05-26, 13:08:21               Odpowiedz

    http://www.psychologia.net.pl/forum.php?level=36714&post=36714&sortuj=0&cale=

  • RE: Bezogonka - filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-25, 21:18:04               Odpowiedz

    ja tez tu przychodze odchodze bo czasem czlowiek ma dosc...

    podobno było jakies spotkanie w rzeczywistosci, ale szczegolow nie znam

  • RE: Bezogonka - filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-25, 21:10:07               Odpowiedz

    Mnie to nie przeszkadza, w niektórych filmach. Zwłaszcza tych dobrych. One mają zazwyczaj tyle warstw, że właściwie opowieść-historia nie jest najważniejsza. :)

    A tak, a propos, Amelio..z innej beczki ;) he he
    dbaj o miejsce dla fatum w tej grupie ,jakby mnie zabrakło.
    To jest potrzebne i fatum,i grupie .
    Jak każde z Was, którzy tu jesteście.
    Bo chcecie być.
    Bo Was inspiruje i uzależnia też troszkę ;)ale sympatycznie.
    Kto wie, może zechcecie się kiedyś wszyscy spotkać w rzeczywistości ;)

  • RE: Bezogonka - filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-25, 19:36:31               Odpowiedz

    Właściwie to nie ma tam wielu filmów, kilka. Tylko dyskusja się rozwinęła, każdy odebrał treść trochę inaczej, jedna refleksja budziła kolejną, no i nie było ograniczenia, że nie wolno przepowiadać co się w filmie wydarzy :-)

  • RE: Bezogonka - filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-25, 19:11:56               Odpowiedz

    Dobry wieczór :)
    Amelio <:O
    ..i kiedy ja to przeczytam?!
    Wciąż czeka nas dyskusja o "Nebrasce" ale sobie odświeżę,ok ? Nie jest dostępny w tej chwili..może mój przyjaciel go wygrzebie ze swoich zbiorów. Powinnam w przyszłym tygodniu obejrzeć.
    A Twój wątek będę czytać powoli i sukcesywnie.
    Dziękuję. Bo na pewno wyłowię pozycje, których nie oglądałam ,mimo mojej zachłanności;)

  • RE: Dla Czytelników zwykłych rozmów.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-25, 16:56:54               Odpowiedz

    Dziękuję Fatum, i nawzajem dla Ciebie radości, fajnie, że się odzywasz, ufam że masz dobry dzień! U mnie ciepło i słońce, za bezcen kupiłam sobie trzy kwitnące kaktusy (kiedyś hodowałam), pani fryzjerka była w humorze i obcięła mi włosy dokładnie tak jak chciałam, czegóż więcej mi potrzeba? Leczo idę zaraz gotować na kolację :-)
    Pozdrawiam <3

  • Dla Czytelników zwykłych rozmów.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-25, 13:45:04               Odpowiedz

    Majowe serduszko dziś Tobie zostawiam dziękuję,że jesteś i miło pozdrawiam.Niech ten dzień Ci przyniesie wiele radości,życzę pięknej aury,a w sercu miłości.
    Pozdrawiam.

  • Bezogonka - filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-25, 10:49:21               Odpowiedz

    Wygrzebałam swój stary wątek - dyskusje o filmach. Jest tam też o "Nebraska", jeden z filmów których nie zapomnę.
    Jeśli będziesz tamto czytać, to proszę początek wątku, bo bliżej końca jak zwykle zaczęły się przepychanki :-/
    Mam nadzieję, że też sobie jakiś film tak ze wszystkich stron omówimy :-)
    http://www.psychologia.net.pl/forum.php?level=381915&post=381915&sortuj=&cale=1

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-24, 15:17:33               Odpowiedz

    Wyśmienita wypowiedź.Zaraz się jej nauczę na pamięć i przez 5minut będę bezogonką.Dzięki.Ale jestem podekscytowana.Bez pracy mam taką fajną wypowiedź.-:)*I jak tu nie lubić Forum?Ludzie?Przybywajcie.-:)*Będą następne bezogonki,weroniki502,itd.Będą zwykłe rozmowy.Nie ociągajcie się.Czas upływa bezlitośnie.Pozdrawiam.P.S. może i Ty bezogonka doczekasz się super tekstu na Twoje/Swoje Epitafium?Któż to wie?-:)^*

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-24, 14:18:04               Odpowiedz

    fatum
    Każdy przejaw aktywności intelektualnej, uruchomienie w sobie jakiejś sfery, która niedomaga, bo nie jest wykorzystywana ( z racji wyboru alienacji jako tymczasowego sposobu wyrażenia sprzeciwu wobec machiny , w której trybiki się dostałam), by poczuć w sobie moc twórczą, jest pożyteczny dla mnie.
    Oczywiście, że obecność na forum i możliwość (pewną wolność jaką daje pisanie tu) pobudzenia procesu twórczego jest dla mnie korzystna.
    :)
    Nie wiem czy to Ci wystarczy.. Powinno, moim zdaniem.
    Wiesz, często słyszymy, że "pieniądze leżą na ulicy ,tylko trzeba się po nie schylić". Tak samo jest z lekarstwem dla naszej duszy i umysłu. Trzeba chcieć sięgnąć po środek zaradczy, by uruchomić w sobie proces twórczy.

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-24, 13:45:56               Odpowiedz

    Mi też się podoba.-:)*Bezogonka powiedz mi,czy ten krótki Twój pobyt na tym Forum coś Ci jednak dał?Pytam,bo chciałabym to wiedzieć.Jest mi to po prostu potrzebne.Jeśli nie możesz mi szczerze tego napisać to raczej nie odpowiadaj.Zrozumiem.Miłego dnia.Miłego jutra.Miłego pojutrza.-:)^*

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-23, 14:19:15               Odpowiedz

    Dziękuję ,fatum :)
    Wszystko może się zdarzyć ale optymistyczny wariant jest mi najmilszy ;):)

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-23, 13:33:56               Odpowiedz

    Dwa zdania?Zależy jakiego rodzaju to zdania.1-jest pani zwolniona,2-mamy na pani miejsce lepszego kandydata.1-kocham Ciebie bezogonka.2-będę Ciebie wspierała całym ciałem,duszą i Umysłem.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-23, 13:08:11               Odpowiedz

    fatum
    Stresuję się zmianą pracy. Innym rodzajem odpowiedzialności, właściwie większym.. i będę miała mniej czasu(już mam mniej)
    Muzyka nie zagłusza i nie uciekam..Muzyka jak wiatr porusza zasłony wrażliwości. Dostrajam się do nowego. Muszę się uaktywnić w niektórych rejonach. :)
    Jak można pisać o takich procesach ww dwóch zdaniach?! ;P
    A na więcej dziś mnie nie stać.

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-23, 10:15:10               Odpowiedz

    Dobrze bezogonko.Dobrze.P.S.jak się dzisiaj czujesz?Przed czym uciekasz chowając się za muzyką?Od siebie samej nie uciekniesz.Niestety.Pozdrawiam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.O tym, czym muzyka duszy służy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-23, 09:06:59               Odpowiedz

    Dzień dobry :)

    https://www.youtube.com/watch?v=sQqO5YrKiHY

    Katica Illenyi Bubamara
    ..i nie zagubcie się w słowach.
    Zostawcie miejsce na dźwięk słów, na obraz słów ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-22, 18:49:04               Odpowiedz

    Music!!! Lady's and Gentelman's ;)
    Cudowny Bach w wykonaniu świetnych skrzypiec i przemiłego skrzypka :D (mam nadzieję, że mi wybaczy to określenie ale jego klasa mówi sama za siebie,obojętne jak go nazwę )
    Bach Bach Bach

    https://www.youtube.com/watch?v=myXOrVv-fNk
    ...i oby Wam dusze się radowały!

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-22, 16:57:02               Odpowiedz

    Dzień dobry!
    Wiosna w pełnej krasie a tu tyle problemów ..
    Co będzie jesienią?..Ale widzę, że ekipa stanęła do walki jak jeden mąż ;)
    Niezwykły jest człowiek.. Byłoby dobrze znaleźć jedno lekarstwo dla wszystkich cierpiących ..
    Szkoda, że tak słabo wygląda samoświadomość.
    Nie trzeba znać wszystkich mechanizmów przecież ..
    Ale mam nadzieję, że kiedyś społeczeństwa będą zrowe i pełne radości życia.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-21, 18:13:42               Odpowiedz

    Hahaha, podoba mi się Twoja odpowiedź :-)))

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-21, 18:08:31               Odpowiedz

    Posłuchaj dziwaczko Amelko.Ta recenzentka jest i powtarzam możesz ją odszukać skoro i ja bez trudu znalazłam.W pieluchach też i Ty Kobieto byłaś.Ale mniej oślo uparta.-:)*I czepialska jako dorosła osoba.I proszę nie zaprzeczaj.-:)*^

  • RE: Zwykłe rozmowy. Adrianna.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-21, 15:46:02               Odpowiedz

    Dzięki,że zrozumiałaś przesłanie mojego wątku.Serdecznie zapraszam do pobytu na Forum Boskim.Świetnie zauważyłaś,że zwyczajność nie jest w cenie.Nie jest popularna.W pewnym sensie ma na to wpływ nazwa portal psychologiczny.Moim zdaniem to warto pisać i zwyczajnie i nadzwyczajnie.-:)*Witaj Nowa.Pisz.Pozdrawiam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Bezogonka wyalienowana.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-21, 11:42:58               Odpowiedz

    Jak znajdę czas to poczytam recenzje i to mi musi wystarczyć.-:)*A Ty bezogonka pisz tytuły.Będę się edukowała recenzjami.Dobre i to niż nic.Miłego dnia.Nie zmęczysz mnie,bo ja lubię być męczona.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy i jeszcze

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-20, 22:00:16               Odpowiedz

    Jabłka Adama.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Bezogonka wyalienowana.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-20, 21:32:11               Odpowiedz

    Trochę się jeszcze pomęczysz, droga fatum :D

    Jedyna rada na spacer w "ciężkim towarzystwie" to spacer z ludźmi ,którzy nie mają problemów ze snem ;)

    W lesie chłodno dziś było ,zwłaszcza, gdy wiatr wtargnął w cieniste dróżki ale na polankach i miejscach,naszych biwakowych w plamach słońca ,chyba się nawet opaliliśmy. Dzieci zadowolone i zmęczone już śpią jak mi doniesiono ;) Ot, i błogosławieństwo świeżego powietrza.

    ..a już przy okazji, witaj,Adrianno :)
    Klasyk nam tu polecasz :) Dobrze.
    Bo ja ostatnio zwariowane pozycje oglądam..i się waham czy polecać choć to interesujące dla kinomana pozycje.

    Do wglądu dla zainteresowanych:
    "Stoker"
    "Służąca"
    "Old boy"
    Jeden reżyser więc od razu pogląd na twórczość.

    Inna bajka:
    Drive
    Neon Demon
    Jeden reżyser NWR ;)

    Jeszcze inna bajka:
    Martwe wody

    Jeszcze inna bajka:
    Drabina Jakubowa

    Jeszcze inna bajka:
    Do skonsumowania w każdej sytuacji ;)Cudowny nastrój.
    Samsara
    Reżyser Pan Nalin
    Proponuję dla ciekawskich obejrzeć też Dolinę kwiatów oraz inne znalezione.


  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-20, 18:53:25               Odpowiedz

    To forum pełne jest ludzi tolerancyjnych, współczujących pomocnych. Sa tacy co to tylko tym żyją. Pomaganiem, znaczy się:(

    A ze mną możesz zwyczajnie pogadać. Witaj:)

  • RE: ulubieńcy kultur

    Autor: Adrianna   Data: 2018-05-20, 18:49:59               Odpowiedz

    Poleciłabym film,ktory dziś obejrzałam, pt "Niemiłośc" - rosyjski, dobrze prowadzone napięcie i... te rosyjskie elementy.
    Może tez Michałkowa "Spaleni słońcem", oglądałam 1, a jest jeszcze 2,tylko że podobno nie przystaje do 1..

  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: Adrianna   Data: 2018-05-20, 18:43:36               Odpowiedz

    Hej, zmieścisz się..bez kitu..to podejście bez oporów do pewnych spraw sprawia,ze zwracam się ku nim.Im starszy, tym bardziej nasiąknięty uprzedzeniem,może niedobrym doświadczeniem.Tego doświadczyłam ;))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-20, 18:33:25               Odpowiedz

    Witamy zatem :-)
    Ile masz lat Adrianno, czy zmieszczę się w przedziale wiekowym, żeby z Tobą rozmawiać :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: Adrianna   Data: 2018-05-20, 18:06:01               Odpowiedz

    Zwykłe rozmowy ze zwykłymi ludźmi...jakie to rzadkie dziś..pewnie dlatego,ze zwyczajność nie jest w cenie, nie jest popularna.Gdy pragnę pogadać sobie na zwyczajne tematy,kieruję sie do młodszych od siebie.Czemu? czy ja wiem..?może tak mi lepiej..? ( jestem tu nowa, od czegoś trzeba zacząć :))

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-20, 17:59:55               Odpowiedz

    Ja tak napisałam a propos potwora. Moja sasiadka odeszła od meza (młoda dziewczyna 26 lat) i rozgłosiła po okolicy, że to potwor. Wczoraj spotkałam sie ze znajomymi i wsztyscy uznali, że rzeczywiście jest dziwny. Ja jedna nic w nim dziwnego nie widze. Wprost przeciwnie. Wiele razy pomogł mi gdy meza nie było w domu, a potrzebowałam pomocy. I tak sobie myśle, ze łatwo komuś przypiać łatke, a przecież nikt nie wie co u nich w domu sie działo.

    Tak wiem, że kazdy przepracowuje cos sam z soba na forum, ale to nie na moje nerwy,jak z moim udziałem. Miłego

  • RE: Zwykłe rozmowy.Bezogonka wyalienowana.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-20, 16:03:34               Odpowiedz

    ""Alienacja może stać się stylem życia lub też sposobem regulacji stosunków z otoczeniem społecznym.Do takiej sytuacji może dojść szczególnie wtedy,gdy człowiek czuje się wyobcowany ze swojej prawdziwej natury-np.poprzez unikanie głębokich relacji międzyludzkich,zagłuszanie własnego sumienia czy też brak osobistych dążeń"",itd.P.S. wreszcie zrozumiałam dlaczego miałam taki problem,że nie czułam Ciebie kompletnie bezogonko.Jesteś wyalienowana i stąd moje trudności z dotarciem do głębi cokolwiek to znaczy.Uffff.Ulżyło mi.

  • RE: Zwykłe rozmowy.Bezogonka wyalienowana.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-20, 15:26:02               Odpowiedz

    To trzeba przeżyć takie (wyalienowanie),albo iść na terapię.Czytałam gdzieś,że jeśli chcemy szybciej kogoś poznać to wystarczy poznać Przyjaciół danej osoby i wiemy sporo kim taka osoba jest.Po przyjaciołach ich poznacie.Sądzę,że to można przenieść i na znajomych i kolegów i koleżanki.Po prostu Otoczenie danej osoby wiele mówi o tej osobie.Tak uważam.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-20, 14:55:20               Odpowiedz

    Fatum, jak ja czytałam recenzje filmowe to Ty w pieluchach jeszcze chodziłaś :-D
    Recenzent filmowy NIGDY by nie napisał, że to film który da się obejrzeć po pijaku czy jakoś tak, nie wiem czy dokładnie cytowałaś.
    A w ogóle to o co my się kłócimy? Internet jak papier - jest cierpliwy, wszystko przyjmie.
    Nie wszystko jest warte czytania i straty naszego czasu - nie zaprzeczaj please :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-20, 14:20:35               Odpowiedz

    Ile ma sił?

    Bezogonko, nic nie poradzisz. Ona też wczęśniej, oby nie później zdejmie okulary.

    Zajęta trudem codziennym nie a czasu ana analizy osobowości.
    Tyle pierdoł nam wcisjaja do głowy przez ten okres "edukacji" A nie ucza jak żyć, jak rozpoznawać takie jednostki.

    Tylko Bezogonko to wymaga czasu. Twoje rozumne,świadome życie wcale nie jest łatwiejsze od jej życia.
    Ile Ty masz sił bezogonko?

    Nie dokonasz żadnego wyboru. Będziesz się bała. Bo takie cechy wychodza w praniu a nie na dzień dobry.

    Jak ja spotyka raz na dwa tygodnie, bo ma potrzebe fizjologiczną,to będzie miły a ona pomysli: nie pije,nie pali,nie drze japy, madry jest, elegancki, czyściutki, uprzejmy.

    Nie pomysli nawet, że tam nie ma serca. Nie przyjdzie jej nawet do głowy, że tam może nie być tego co najwazniejsze w człowieku : serca, empatii, wyrozumiałości.

    Pisała o tym Mirabellka. Pięknie zresztą.




  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-20, 13:57:34               Odpowiedz

    chelluniu
    ..chciałabym tak. Muszę się zebrać do kupy.
    Od wczoraj myślę o tej kolejnej kobiecie...
    O jej małym dziecku i pozostałych dzieciach. O jej samotności i poszukiwaniu mężczyzny.. Uciekła z jednego związku małżeńskiego z przemocą fizyczną, wpadła w związek kolejny-małżeński , gdzie była naczyniem dla przyjemności. Pojawienie się ciąży spowodowało natychmiastowy brak zainteresowania jej osobą, została sama z małym dzieckiem i mężczyzną,dla którego przestała istnieć jako kobieta pod jednym dachem. W końcu odeszła z maleńkim dzieckiem i starszymi z powrotem do swojego małego mieszkanka.
    A teraz pojawia się Ten.. Ile ona ma sił..myślę.
    Ok. Przepraszam.
    Przecież wiem, że nic nie mogę zrobić..i jest mi cholernie źle. Ale przeżyję ;P

  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-20, 13:41:25               Odpowiedz

    "Wiem, że mam do czynienia z człowiekiem.
    ..i jestem bezradna"

    Pomyśl co czuje ta kobieta, która mu urodziła trójkę dzieci.
    Ciesz się bezogonko, że umiesz rozpoznać takiego osobnika i omijać wielkim łukiem:)



  • RE: Zwykłe rozmowy. Wiedza.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-20, 13:01:53               Odpowiedz

    Wiem, że mam do czynienia z człowiekiem.
    ..i jestem bezradna.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-20, 12:52:34               Odpowiedz

    Igo
    Sama jestem wystarczająco dziwna, by wiedzieć i czuć , że każdy jest dziwny. ;) To żart.

    Szanuję odrębność innych ale przeraża mnie brak uczuć.
    Brak jakichkolwiek więzi, brak chęci do ich tworzenia na zasadzie współpracy..tworzenie związków na kilka miesięcy..
    uznanie, że jest się ciągle krzywdzonym..
    Trochę się nasłuchałam..trochę się nagadałam..nie dostałam odpowiedzi na żadne z niewygodnych pytań jakie zadałam(np. co czuje kobieta, z którą jest? tutaj kwiecistości opisów nie ma, bo w ogóle nie ma odpowiedzi ) ..
    Dlatego uciekam czasem od tych rozmów..

    i..
    Nie masz za co dziękować. Każdy z nas tutaj ma własny punkt widzenia i chyba nikt nie chce nikogo krzywdzić..celowo.
    Być może czasem coś własnego rozgrywa.
    Na pewno różnice w opiniach pozwalają konstruktywniej myśleć o różnicach w potrzebach ludzi.

    Pozdrawiam :)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: feelka   Data: 2018-05-20, 12:35:21               Odpowiedz

    Chyba bym z nim do lasu nie poszła... ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-20, 12:26:10               Odpowiedz

    feelko
    Znam też jego byłą żonę.
    Była łagodna i cicha. Urodziła trzech synów. Mogła odejść dopiero, gdy jej rola matki dobiegła końca(zresztą nie miała dokąd) . Podlegała takim szantażom emocjonalnym, że zupełnie się załamała i zwariowała niemal(zaburzone zostały wszelkie pojęcia, jej osobowość została zdezintegrowana,sprowadzona do funkcji dziecka,które jest uczone co dobre a co złe) . Odseparowanie od innych ludzi (ten Pan nie ma znajomych a tym bardziej przyjaciół ) nie było bezcelowe.
    Jego żona też była prostą i łagodną kobietą.
    ....
    Nie mogę się z Tobą spierać, bo też uważam, że nikt nie jest stworzony do zapewniania mi poczucia szczęścia prócz mnie samej. Tak też myślę o innych.
    ....
    Dlaczego jak "na potwora"? Bo jest skuteczny. Kobiety są instrumentami, które stroi dla własnych korzyści i jest z tego dumny. Opowiada o uległości kobiet samotnych, chcących ułożyć sobie życie. Jest kulturalny i opanowany. I zimny jak głaz.




  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-20, 11:47:46               Odpowiedz

    Tak mi się nasunęło, że lubimy oceniać i porównywać. Lubimy mówić, że inni są inni, że są dziwni, bo inni albo po prostu inni; że coś chcą, a my nie chcemy, albo nie chcą, a my chcemy:) Czy to dobrze, czy źle? Myślę, że ani dobrze ani źle jeżeli nikogo nie obrażamy. Ale do czegoś to nam widocznie służy aby porównać się do innych i patrzeć na siebie (jednak) przez pryzmat innych ludzi, ich wyglądu, ich zachowania, ich umiejętności.

    Dla mnie każdy ma prawo być taki, jaki jest. Ma prawo mieć swoje marzenia, swoje "dziwne" dla mnie zachowania. Wtedy na nikogo spojrzę, jak na potwora, bo przecież ktoś mógłby tak spojrzeć na mnie.

    Ale masz rację Bezogonko, że idąc obok drugiego człowieka i znając go kilka, czy kilkanaście lat - idziesz właściwie obok kogoś obcego, "skrajnego" (jak to określiłaś). Ale czy to źle?;))


    P.S. Nie miałam zamiaru Ciebie ani zaczepić, ani skrytykować. Takie moje skojarzenia. I dziękuję za obronę, jakiś czas temu w innym wątku. Miłej niedzieli. Ja znikam

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: feelka   Data: 2018-05-20, 11:47:07               Odpowiedz

    Łagodnie, ale nie przez zaciskanie zębów..." dobra, jeszcze wytrzymam"... ;)

    Łagodny jest ten, prawdziwie, co sam siebie traktuje łagodnie
    (ech, ta miłość własna :)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: feelka   Data: 2018-05-20, 11:39:26               Odpowiedz

    Dlaczego "jak potwora"?

    Nie wykorzystuje jej, zakładam; jest z nią dopóki nie będzie czegoś zanadto chciała; jest z nią bo "traktuje go łagodnie".
    Ja go rozumiem: 1. związki są męczące gdy ludzie wciąż czegoś od drugich chcą , chcą by zapewnić im szczęście i dobre samopoczucie ( co się robi samemu sobie, jak pisuje Magda)
    ( Nie mówię o związkach gdzie są dzieci , i wrecz wypada oczekiwać roli rodzica-ojca). I...2.związki się rozpadają głównie dlatego że nie traktujemy partnerów "łagodnie". ?

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-20, 11:11:26               Odpowiedz

    Dobry!
    Pewnie fatum, że cieszą "Zwykłe rozmowy" .
    A co do uwodzenia..
    Może i trochę masz rację,przecież nigdy samą się nie uwodziłam więc sprawdzić nie mogę. :)
    Poza tym..interesuje mnie nie każdy a ktoś kto jest ekspresyjny i potrafi siebie wyrażać na różne sposoby(w pierwszym kontakcie) .
    Próby uwodzenia mężczyzn, którzy mnie w ogóle nie kręcą, dla zasady, nie dość, że już ich nie pamiętam(bo takie były lecz dawno temu) , to tak naprawdę są bezcelowe i czułabym się źle sama ze sobą, że jakąkolwiek wzbudziłam nadzieję w kimś..
    Wczoraj poszłam na spacer z kimś kogo znam, kto kiedyś chciał być kimś więcej.
    Ciekawy typ. Inteligentny, nieprzeciętny ale kobiety traktuje instrumentalnie. W tej chwili np. ma kobietę, prostą, po dwóch związkach małżeńskich, z małym dzieckiem, którą regularnie co 2 tygodnie odwiedza . Stwierdził, że mógł (jak to nazwał) obniżyć wymagania tzn.może być kobieta niczym nieinteresująca się byle traktowała go łagodnie.
    On cierpliwie tłumaczy jej zawiłości swojej skomplikowanej natury(jak dziecku -powiedział) i przyjmuje lęk przed niechcianą ciążą, nie naciskając na seks w takich momentach ( nazwał to "nie eksploruję") . Uważa , że łączą ich podobne poglądy a to wystarczy,by coś próbować.
    Czego szuka? Trudno powiedzieć, bo nie ma dla niego żadnej świętości. Jedyne co przychodzi do głowy, to odmiany dla swojej samotności od czasu do czasu, by nie wyjść z wprawy.
    Nie chce, by ta kobieta z nim zamieszkała. On nie może zamieszkać z nią. Plan jest taki, by dotrwać do następnego weekendu. Podobno trwa to kilka miesięcy już.
    Tak właśnie działa . Dziś jest jedna a jak czegoś będzie chciała dla siebie, to szybko uzna ją za nieużyteczną i zaraz będzie inna. Ale opowiadać potrafi. Dopóki nie rozpoczyna się z nim dyskusji, dopóty wszystko wydaje się bardzo prawidłowe. Jego skuteczność tylko potwierdza słuszność wyborów jakich dokonuje.
    Znam go od kilku lat..i schemat się nie zmienia.
    Czasem nie chce ze mną gadać, bo jestem rzekomo mało wrażliwa. Ale chodzimy do tego samego lasu..i mamy podobne zainteresowania.
    Czasem jednak przyglądam mu się jak.. potworowi.
    Tak było wczoraj..i poprosiłam, by zmienił temat.
    ..ale przyjemność spaceru już nie wróciła więc milcząco się rozstaliśmy ..jak zazwyczaj.
    Jeden las i tak skrajni w nim ludzie, i idą obok siebie a czasem nawet rozmawiają..a tak bardzo obcy sobie wzajem.
    Kiedy patrzę na to w ten sposób..czuję się jeszcze bardziej wyalienowana. Ba! Myślę, że i on tak właśnie się czuje..


  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-20, 10:42:07               Odpowiedz

    Znasz zawód recenzenta?Chyba nie wiesz kto to taki recenzent.To się dowiedz Amelko.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-20, 10:35:59               Odpowiedz

    Nie Fatum, nie jestem ciekawa. Interesują mnie wyłącznie konkretne opinie na temat filmu.
    W sieci jest dużo rzeczy nie wartych czytania. I ludzie nie wstydzą się podpisać imieniem i nazwiskiem, a nawet dołączyć zdjęcia swojego i rodziny, jak na fejsie, nie wstydzą się popisać przed rodziną i znajomymi tym co wypisują.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-20, 10:08:29               Odpowiedz

    Ta recenzja jest w sieci i widnieje pod imieniem i pod nazwiskiem.Więc jak jesteś ciekawa to ją odszukaj i sama sobie lepiej przeczytaj.Tyle.Bez szoku.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-20, 09:59:25               Odpowiedz

    Fatum. Jestem zszokowana, że w XXI wieku, kiedy jest trendy być samoświadomym, prowadzić zdrowy styl życia, nie jeść i nie pić "śmieci", być fit, rozwijać się duchowo i umysłowo, chodzić na psychoterapię - ktoś się przyznaje, że się upija. I to jeszcze dziewczyna. No szok!
    Żeby chwalić się tym w globalnej sieci? Że się uczestniczy w publicznych wydarzeniach kulturalnych na pijano?!

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-19, 23:10:42               Odpowiedz

    bezogonko rękawice muszą być podjęte przez dwie osoby.Po prostu nie umiesz uwodzić i taka prawda.Słodkich snów i natchnienia jak uwodzić płeć męską?Wszystkie/wszelkie schematy dozwolone.-:)*Przekonajmy się.To jest rozsądne.I z dreszczykiem moim zdaniem.Cieszą mnie te zwykłe rozmowy.A Ciebie?

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-19, 21:32:07               Odpowiedz

    Amelio.Jedna z recenzentek tego filmu Australia podsumowała go tak.Powiedziała,że jej negatywna opinia byłaby inna,jeśli by film oglądała po wypiciu dużej ilości wina.Niektóre filmy były w taki sposób oglądane.Na pijano.I to by było na tyle.Na trzeźwo się nie dało.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-19, 19:02:26               Odpowiedz

    fatum
    Nie czerwieniłam się :)
    Ale tym pytaniem przypomniałaś mi fragment powieści Putramenta, do którego sięgałam często, gdy budziły się moje zmysły ;) Wtedy na pewno się czerwieniłam..o ile kiedykolwiek to się zdarzało.
    Co do uwodzenia UAW..
    Tylko po co?
    Jesteśmy tu bardzo anonimowi a tematy rozmów nie wykraczają poza schematy typowych rozmów lub wynurzeń.
    Poza tym..nawet gdybym była młodsza, nie bardzo miałabym koncepcję jak uwieść takiego młodzieńca, który wiele lat spędza na portalach randkowych.
    I tak jak Amelia(bo czytałam) zaproponowała mu próbę w jego wątku, jest wystarczające ..jeśli zechce podjąć rękawicę, przekonamy się :)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-19, 18:09:49               Odpowiedz

    Erotyczno-przygodowe powiadasz? To może "Australia"? (choć to nie nowy film)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-19, 13:39:01               Odpowiedz

    UAW (źle zapamiętałam skrót tego nicka).Chodzi o UAW.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-19, 13:33:34               Odpowiedz

    W recenzji nic ciekawego i mi to wystarczy,by czasu nie tracić na dramaty.Wolę pogodne,erotyczno-przygodowe filmy z dobrym zakończeniem (moim zakończeniem naturalnie).-:)*P.S. uwiedziesz AUW bezogonko?Co Ci to zależy.Zrobisz dooobry uczynek.-:)*Facet stracił 6lat na randkowych portalach i jest wiecznie niekumaty.Szkoda faceta.Prawda?

  • RE: Chciała grzeszyć z kimś sobie podobnym............

    Autor: fatum   Data: 2018-05-19, 13:02:32               Odpowiedz

    Domyślam się,że opis zbliżenia był mało romantyczny,ale taki wrzuciłam i tyle.Powiedz mi czerwieniłaś się?-:)*Wiem,że nie,bo przecież zaczerpnęłaś tylko to,co uznałaś za konieczne (dla Ciebie w danej chwili).Też tak robię.-:)*Też jestem wdzięczna za wszystko,co mi się przydarza i przydarzać będzie.To ma wpływ na mój Rozwój Samoświadomości i nie tylko.Ciekawego dnia:)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-19, 11:51:20               Odpowiedz

    "Jej twarz" reż.S.Penn
    Tak wiele oczekiwałam od tego filmu..
    Gwiazdorska obsada, niezwykłe twarze...
    Trudne sprawy i miłość.
    Tak bałam się tego zderzenia..i czuję żal do siebie , że uczestniczyłam w tym spektaklu.
    Choć chciałabym zrozumieć Penna , którego cenię sobie, przede wszystkim za brak doskonałości, w tej produkcji zawiódł mnie. Zawiódł moje poczucie równowagi między gadulstwem a milczeniem..był tak niecierpliwy jakby miało zabraknąć mu tchu. Jakby wciąż bał się, że nie skończy tego filmu i tylko go wydłużał jak cierpienie, które nie może się skończyć, jak miłość, która nie może się spełnić...
    i to jedyny plus tego wszystkiego co próbował opowiedzieć.

  • RE: Chciała grzeszyć z kimś sobie podobnym............

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-19, 10:37:59               Odpowiedz

    fatum:) Dzień dobry.
    Jestem oceanem cierpliwości.
    W sam raz na dwa tygodnie ;).
    Droga fatum
    Bez względu na panujące tu zwyczaje, uważam, że każdy człowiek ,nad którym się "pochylasz" ma w Tobie miejsce.
    A świadomość tego wystarcza, by opanowaniu kruchej egotycznej emocjonalności, czerpać tylko to, co dla mnie jest w danej chwili konieczne i zachować to, co będzie ważne za chwilę.
    Pozostaję wdzięczna.
    Dobrego dnia :)

  • RE: Chciała grzeszyć z kimś sobie podobnym............

    Autor: fatum   Data: 2018-05-19, 09:32:56               Odpowiedz

    Jego szmer wdzierał jej się do uszu niczym szmer śpiących zastępów;jego subtelne strumienie wnikały w jej jestestwo.Zaciskała w spazmach ręce i zęby,doświadczając męki tego wnikania.P.S. masz jeszcze 2tygodnie czasu.-:)*Cierpliwości bezogonko.^^^

  • Chciała grzeszyć z kimś sobie podobnym............

    Autor: fatum   Data: 2018-05-19, 09:27:15               Odpowiedz

    Bezogonka chciała grzeszyć z kimś sobie podobnym,chciała zmusić inną ludzką istotę,żeby z nią grzeszyła i pławiła się we wspólnym grzechu.Czuła,że z ciemności wyłania się jakaś mroczna postać i sunie nieodparcie ku niej,postać subtelna,szemrząca jak powódź,co całkowicie ją sobą wypełni.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kara z finezją

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-18, 23:03:16               Odpowiedz

    Uwielbiam erotykę ,która jest jak zbliżanie się do spokojnego, ciepłego morza. Pierwszy dotyk-liźnięcie stóp, niską,chłodną w porównaniu z temperaturą ciała, falą i pierwszy dreszcz siejący gęsią skórkę na wygłodniałych nagościach..a potem spokojne ,opanowane kroki w coraz cieplejsze wody aż do kolejnej ,chłodnej fali zalewającej bezbronny brzuch ..i wreszcie pełne zanurzenie i ten spokój słodkiego chaosu rozpędzonych ,niecierpliwych ramion i nóg..aż do chwili , gdy morze ukołysze rytm serca...................;)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-18, 22:33:53               Odpowiedz

    Czytałam. Dałam Ci znać, że oglądam :-)

    Może Egzamin nie podobał jej się?

    Fajną karę wymyśliłaś! :-D

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kara z finezją

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-18, 22:32:02               Odpowiedz

    Nie było żadnego kina.
    Literat stał się Głosem.
    Jak dla mnie.. za szybki i za mało śpi :P
    Świat, w którym żyje Głos to bardziej dla dzielnych intelektualistek, które lubią zaplecze ,by przy kawce zmieniać świat.
    Duży plus za muzyczne odbicie i brzdękolenia wespół lub solo na gitarze. Duży plus za skrajny optymizm.
    Głos jest słuchowcem więc milczenie czy odgłosy natury, to na dzień ,dwa a potem hurra!do miasta i osiedlowego ogródeczka, gdzie mieści się więcej niż pół świata ,rzecz jasna tego lepszego.
    Minus za brak przeszłości i dużą lukę między młodością a dziś. To rokuje blado więc spory minus.
    Prawdopodobnie typowy dwubiegunowiec. Poczekam kilka tygodni :), bo jak słyszę "twarda z mnie sztuka" ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-18, 22:16:53               Odpowiedz

    Bezogonka tatuś tej dziewczyny nie żył dla niej,ale chciał i stwarzał takie pozory.Typowy udawacz.Nie umiejący zrozumieć,że dzieci nie są tak naprawdę nasze.Doskonale to rozumiem i jak mam okazję to o tym mówię dużymi literami.Cmok.

  • RE: Zwykłe rozmowy filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-18, 22:00:22               Odpowiedz

    Cześć :) Wam.
    Cieszę się ,Amelio.
    "Egzamin" jest ..bardzo polski choć rzecz się dzieje w Rumunii. Temat przebrzmiały, bo nepotyzm a ideały, kiedyś a teraz, wielkie sprawy a w swoim ogródeczku kłamstewko za kłamstewkiem. Szkoda, że reżyser ciekawie rozpoczął , dawkując (nieco jak w Kontrolerach) grozę. Tak po europejsku, nie amerykańsku. Tu kamień, tu zwierzę..niby nic ale napięcie rośnie, po cichutko, bo w tle nic nie wskazuje na jakieś zagrożenie. Toczy się leniwe życie przeciętnego inteligenta w średnim wieku, który pokłada całą wiarę i nadzieję w wyjeździe córki na studia do Cambridge po właściwie zaliczonej maturze.
    I niby właściwie jest dobrze..ale nagle to leniwe dawkowanie napięcia staje się tak oczywiste, że starego wyjadacza jak ja, zwyczajnie boli i zaczyna męczyć.
    Jednak polecam. W końcu to kolejny rumuński film a w naszych polskich głowach same mity i uprzedzenia do tej narodowości.

    ..od razu dla fatum jedno zdanie:
    Nie warto żyć tylko dla dzieci. Bo u podstaw wyboru czai się nasza prawdziwa niemoc i niechęć do brania odpowiedzialności.
    W konsekwencji zamieniamy się rolami ..czy więc tego dla naszych dzieci pragnęliśmy?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-05-18, 21:44:06               Odpowiedz

    Pisałam,że oglądałam.Nie czytałaś uważnie miła moja.-:)*P.S. lepiej się czujesz Amelko?A bezogonka nic nie napisała o filmie Egzamin.Jak przypuszczasz dlaczego?Poszła do kina z Literatem bez przyzwoitek?Jak tak można.Amelko wymyślimy jej "karę"?I słusznie.Ale jaką?-:)*Może niech za karę napisze coś gigantycznie wesołego,nieznanego,erotycznego i niemożliwego cokolwiek to znaczy.Teraz Ty Amelio podaj swoją "karę".Uściski.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-18, 21:34:39               Odpowiedz

    Marnie. Przyjaciółka ze snów. Magiczny film! :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-18, 17:44:10               Odpowiedz

    Hahaha Pytio! Rzeczywiście nastrój mi dziś "siadł". Ale wiesz że to nigdy nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Przyjmuję że jestem przemęczona, albo niedospana i jak wypocznę to mi przejdzie :-)
    Kawki uwielbiam i ciasteczka uwielbiam!

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-05-18, 10:35:30               Odpowiedz

    Dobrze Amelio.P.S. wyczuwam u Ciebie takie jakieś Amelciu przygnębienie.Co się dzieje?Powiedz.Może będzie Ci nieco lżej?Decydujesz oczywiście Ty.Napijesz się teraz ze mną mojej pysznej kawki?To chodź pójdziemy w spokojne miejsce.Smacznego.Weź jeszcze to drugie ciastko.Jest pyszne.Trzecie zostaw dla Adama jak się zechce do Nas dołączyć.-:)*Czasem piecze sam i częstuje wypiekami swojej roboty.Czy będziemy miały zaszczyt zakosztować słodyczy Adamowych?Amelciu?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-18, 09:28:48               Odpowiedz

    Fatum, różne filmy oglądam :-)
    W przypadku Egzaminu zaczekam na opinię Bezogonki i zobaczę czy zobaczę :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 23:15:25               Odpowiedz

    P.S.2.Amelka też by się mogła czegoś o sobie dowiedzieć,ale Ona takich Egzaminów nie ogląda.Szkoda.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 23:10:48               Odpowiedz

    P.S. nie zapomnij napisać czego się o sobie dowiedziałaś dzięki filmowi Egzamin?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 22:57:40               Odpowiedz

    Bezogonko moja mimowolna trawestacja niestety wynika z niewiedzy.-:)*Miłego oglądania Egzaminu.Do jutra.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-17, 22:28:01               Odpowiedz

    fatum :))
    Ty masz talent satyryczny! Rozbawiasz mnie bardzo trawestując tutaj nasze teksty! :)
    Aż Cię zaczynam sobie wyobrażać jak z piórem za uchem chadzasz ..jak zamaszyście po kartach białych nim machasz..i jak pod nosem ,skrobiąc ,skrobiąc..uśmiech Ci raz po raz na ustach wykwita..
    No, po prostu, fatum :) aż chce się pisać!
    A teraz ..znikam.
    Dziś na filmowej tapecie "Egzamin" 2016 (Francja,Rumunia, Belgia)
    Dobranoc.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 21:37:52               Odpowiedz

    Zaczynam się bać o tego chłopinę.-:)*Nie wie biedak przez co przejść będzie musiał.-:)*Każesz mu fruwać w przestworzach (nie jemu tylko jego głupocie)i jeszcze wmawiać biedakowi będziesz,że to jest cudne uczucie.Jeszcze każesz mu podziwiać Twoją wrażliwość i ma z zaskoczenia do Ciebie dzwonić....)(Ale ma chłopina niezłą pracę nad Tobą.-:)*Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kreacja czy kreatura ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-17, 18:34:37               Odpowiedz

    fatum
    Tak szybka nie jestem :D
    Poczekam troszkę..niech zapał ostygnie. Niech wena kapryśna nogi za pas weźmie. Jak to mówią"co nagle to po diable" ;)
    Ledwo się chłopina popisał..Niech ma czas. Niech perspektywę zmieni. Niech posłucha mnie chociaż o dni kilka dłużej a ja jego. Niech to noc będzie lub ranek i samo południe. Niech z zaskoczenia zadzwoni albo niech ja go zaskoczę. Niech choć raz milczenie stanie się konieczne. Tak ważne jest bowiem, by mieć o czym milczeć.
    Niech pozwoli głupocie pofruwać w przestworzach , bo czyż to nie cudne jest uczucie?,wiedzieć że na naszą głupotę i inna odpowie, tylko w innym ciele?
    Za nic bym nie chciała żadnego etapu pomijać przedwcześnie.
    Radości możliwej odbierać. A tym bardziej rozkwitłej nadziei na subtelnego odbiorcę naszej wrażliwości, zbyt szybko podcinać.

    :)

    Któż może być cierpliwszy od tego co marzy?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 17:22:05               Odpowiedz

    Miałaś mi dać min.taką odpowiedź (oczekiwałam wręcz-:)*).Prawdziwe poznanie siebie może pojawić się tylko,gdy jesteśmy przekonani,że jesteśmy kochani właśnie tacy,jacy jesteśmy.P.S. przeczytałam jeszcze raz Twoją wypowiedź i stwierdzam,że w sumie podobnie pisałaś (jesteś przekonana,że jesteś kochana taką jaką jesteś).Ok.Zaliczony "egzamin".Masz już fajną kreację na spotkanie z literatem?

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-17, 16:49:02               Odpowiedz

    Oj,fatum, fatum :-) Czego Ty mi życzysz..
    Gdy..już wreszcie od wizji straszliwej i "nicdobrej" bezogonki się uwolniłam..po upadku narcystycznej iluzji, w której błogosławiłam każdy otrzymany uśmiech i każdy ciepły gest (bo do tego w końcu doszło nim runęła ). Gdy już wreszcie po długim żałoby czasie, stanęłam przed lustrem i w końcu znów zobaczyłam siebie choć bez uśmiechu ale żywą wreszcie..
    Ufam jednak, że cokolwiek mam kiedyś jeszcze odkryć w sobie, będzie tylko uśmiech poszerzać i stan tego uśmiechu innym dawać, by lżej było przynajmniej tylko tym,którym moja obecność miła.
    Mając wciąż nadzieję, że nadal zostaną we mnie pokłady nieodkryte, bo los nie ześle mi już prób, których i innym oszczędzi, i nie z uwagi na jakąś wyjątkowość lecz z powodu mej pamięci zdarzeń, gdzie ludzi miliony, postawiono przed poważnymi próbami.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 15:21:11               Odpowiedz

    Zaczekam na ten Twój dzień bezogonka,kiedy poznasz siebie taką jaką naprawdę jesteś.Taką,która zaprzestanie ciągle uruchamiać psychiczne mechanizmy obronne (wypaczają rzeczywistość).Tak.Chronią nas przed poznaniem nieprzyjemnej prawdy.Zdolność do oszukiwania samego siebie jest zdumiewająca.Zdumiewająca.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 15:16:45               Odpowiedz

    Zaczekam na ten Twój dzień bezogonka,kiedy poznasz siebie taką jaką naprawdę jesteś.Taką,która zaprzestanie ciągle uruchamiać psychiczne mechanizmy obronne (wypaczają rzeczywistość).Tak.Chronią nas przed poznaniem nieprzyjemnej prawdy.Zdolność do oszukiwania samego siebie jest zdumiewająca.Zdumiewająca.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-17, 11:51:29               Odpowiedz

    fatum :)
    Wiem, że mogę liczyć na Wasze towarzystwo i skupienie :)
    Fantazja jest niezbędna mi do życia, wiesz..
    Poza tym..jeśli latem towarzysz przetrwa inwazję słońca, to może zimą zechce słońce wesprzeć. Nie sądzisz ? ;)
    Szkoda, że wątek sweett tak słabo się rozwija..liczyłam właśnie na żeńską historię w stylu Andrzeyyya :P (poważnie ;P) Przygotowywałam się mentalnie do niego. By udźwignąć ciężar , którego sama nie zdołałabym znieść. ;)
    Dziś u mnie pada i pada,i pada..
    Zieleń na deszczu korzysta. Jest coraz bardziej soczysta.
    Uwielbiam to nasycanie.
    :)
    Pozdrawiam ciepło fatum i... czytam (nawet, gdy po raz kolejny nie potwierdzam ;) ) :))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-17, 11:35:43               Odpowiedz

    Madzia.
    Ja nie mam oczekiwań. A od mężczyzn tym bardziej. :)

    Wiem,może za dobrze nawet, czego szukam w relacji i wiem kiedy to znajduję a kiedy nie.
    Nie mam też zamiaru wikłać się w jakieś "związki" .
    Wiem co mogę ofiarować i jak ważne to jest, by tak sobie rzucać to wszystkim pod nogi,choć naprawdę jestem otwarta.

    Dostałam nauczkę :) , gdy kochałam "ślepo"(czas zdawał mi się czynnikiem gwarantującym pewność he he trwałości) pięknego (jak mi się roiło przez lat kilka przyjaźni) Narcyza. To, że odszedł ode mnie jako kobiety,przyjęłam spokojnie ale że zostawił mnie jako człowiek-przyjaciel..tego długo pojąć nie mogłam.
    Ustalona hierarchia "miłości" we mnie , od lat już, po raz pierwszy stanęła przed bolesnym wyzwaniem.
    Ale dobrze jej to zrobiło. :) Wiem, że żyję zgodnie z sobą i że znalezienie kogoś podobnego graniczy z cudem.
    Próby i przewartościowania w życiu są potrzebne. Wzmacniają te wartości, które są ważne dla nas i wiemy czy nasza wiara jest dość silna, by mierzyć się ze sobą samą(w sumie, bo przecież inni mają swoje demony) :)


  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: fatum   Data: 2018-05-17, 11:06:02               Odpowiedz

    Sorki,ale się roześmiałam bezogonko,bo teraz zastąpisz Andrzeyyyy (żart).Super,że tak Ciebie wzięło.Z "naszą" pomocą będziesz Panią literatką.-:)*Do kina też razem z Tobą pójdziemy.Jako "przyzwoitki" (seks o.mam na myśli,he,he).Miłego dnia i szczęścia z tym dobrze wyposażonym.-:)*Ty to masz fantazję bezogonka to widać,słychać i czuć.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-17, 10:57:34               Odpowiedz

    "Dałam sobie szansę."

    Noooooo i prosze:)))
    Ciesze sie - naprawde!
    Tylko pilnuj sie z oczekiwaniam, zebys sie nie zakochala w wyobrazeniu o tym czlowieku - to tak na marginesie;)
    Niech Ci na luzie rozmowy z nim sprawiaja przyjemnosc i zycze pozniej milej z nim rozmowy przy PRAWDZIWEJ kawce:))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-17, 10:36:14               Odpowiedz

    :)
    Podpuszczona przez Madzię(wszystko teraz na Ciebie spadnie ;P ;) )(wjechała mi na ambicję ;) , bo rzeczywiście niewiele robię z tą swoją samotnością a przecież nigdy nie chciałam być sama) ,zapisałam się na portal randkowy.
    Takie "tknięcie" :)
    Już na "dzień dobry" wszyscy prócz jednego zostali zablokowani. "Łowcy" trafili do właściwego miejsca.
    Na placu boju pozostał jeden mężczyzna. Nieco młodszy od mnie, różnica do zaakceptowania i wyposażony w palce literata. Czy to dobrze? Nie wiem. Ale zainteresowania mamy podobne więc szansa na wspólne kino jest.
    Tak właśnie zaczęłam wczorajszy dzień :)
    Dałam sobie szansę.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-16, 14:35:09               Odpowiedz

    :-D :-D :-D
    Tak, Madzia, super opis kota, takie one właśnie są

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-16, 14:14:12               Odpowiedz

    "Pies, który tylko czeka aż otworzę oczy i natychmiast wskakuje na mnie przywitać się, jego radość mi się udziela."

    I tu jest punkt na korzysc psa w porownaniu do kota.
    Ja mam czasami wrazenie ze moj kot drwi ze mnie w zywe oczy w poniedzialek;)
    Ja wstaje zrozpaczona ze wstac musze...przeklinam, probuje sie cudzic kawa i wrecz zmuszam sie do wyjscia z domu, a moj kot...
    Przeciaga sie, popatrzy na mnie i kladzie sie na drugim boku i na mej poduszce:)
    I czasami mi sie wydaje ze mruczy: "oj ty glupia..." lub "nie zapomnij mi dac do miski to co lubie, sluzaco":)))

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-16, 13:42:28               Odpowiedz

    Słońce, światło :-) Mam sypialnię od wschodu. Ponury, deszczowy dzień nie zachęca do wstawania. Zimowe ciemne poranki to masakra.
    Ja w ogóle nie lubię wcześnie wstawać. Ale teraz nie muszę, pracuję na późniejsze godziny.

    Pies, który tylko czeka aż otworzę oczy i natychmiast wskakuje na mnie przywitać się, jego radość mi się udziela.
    Kawa, smaczne śniadanie - to dobry start.
    Otwieranie komputera z rana bywa ryzykowne, bo a nuż nie będzie tam nic pozytywnego i zepsuje mi humor z rana?
    Włączenie serialu "Przyjaciele" zawsze pomaga, bo choć znam na pamięć to wciąż się rechotam :-)))
    Radosne piosenki w radio baaaardzo pomagają, dają zastrzyk energii i dobrego samopoczucia.
    Nie mam żadnego rytuału.

    Dzieci, jak są w domu to niekoniecznie mnie motywują do zaczynania dnia, bo słysząc że wstałam zaraz wołają: Mamooooooooooo, zrobisz mi śniadanie? (to syn, wiecznie głodny), Mamooooooooooo, wyjdziesz z psem? (to córki obowiązek)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-16, 13:42:18               Odpowiedz

    Madzia :D
    Z Ciebie nie wezmę przykładu, bo moje gardło tego nie puszcza ;) ,struny za cholerę nie chcą przetworzyć tych ..wdzięków ;) poniedziałkowych.
    Klasyczny top wtorkowy już brzmi lepiej :)
    Ale piątek też odpadnie z racji artykulacji ;) ..obawiam się.
    Ale uściślij świat..bo szczerze mówiąc jestem w kropce niezrozumienia. :)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-16, 13:32:10               Odpowiedz

    "Powiedzcie mi..od czego zaczynacie swój dzień ? "

    U mnie zaczynanie dnia zalezy jaki to dzien.
    W poniedzialek zaczynam od rozpaczliwego krzyku w czasoprzestrzen "ku..a! Jak daleko do piatku! Moze sie zameldowac na L-4?"
    We wtorek jez juz lepiej;)

    A do zycia motywuje mnie swiat;)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Zaczynamy dzień od..?

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-16, 11:00:58               Odpowiedz

    Dzień dobry :)
    Powiedzcie mi..od czego zaczynacie swój dzień ?
    (pomijając fizjologiczne , ulubione w pewnym wieku i ulubione przez Panów , informacje ;) )
    Co Was motywuje do życia? Czy każdego dnia coś innego czy macie stały zestaw ?

  • RE: Zwykłe rozmowy,przecież lubisz Amelko prowokacje.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-16, 10:21:13               Odpowiedz

    Amelciu rok to moim zdaniem krótko.Czekaj,ale bądź bardziej uważna na słowa,które niektórzy długo pamiętają (facetów na myśli mam).Są takie "odmiany" mężczyzn.Ale takiego dopiero poznasz.I pochwalisz się tutaj.Serio.Zostaniesz forumową szczęściarą.-:)*Ale już z nadzieją i wiarą w cud (spełniony na Tobie i dla Ciebie).Nie możesz tylko o tym teraz mówić.Nikomu.To warunek,który trzeba spełnić.Tyle.Dobrej kawki dla nas.

  • RE: Zwykłe rozmowy,przecież lubisz Amelko prowokacje.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 23:24:55               Odpowiedz

    Za rok? Wieszczysz mi Pytio? :-)
    Ale czymże byłoby życie bez nadziei i wiary w cud.
    Dobrej nocy :-*

  • Zwykłe rozmowy,przecież lubisz Amelko prowokacje.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-15, 23:06:00               Odpowiedz

    Pozwoliłam sobie na małą prowokację.Ale przyznaję,że Twoja odpowiedź powaliła mnie z nóg.-:)*Jesteś dobra w te klocki.Dobrych snów.Do jutra Amelciu (ktoś tak Ci szepnie do uszka w czerwcu 2019roku.-:)*Cieszysz się?Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 22:57:01               Odpowiedz

    Madzia ja coś o tych straconych szansach. Bo własnie czytałam artykuł o pewności siebie (poczuciu własnej wartości) i autorzy piszą, że mając to sięgniesz gwiazd, nie masz - wszystkie szanse i okazje spalą na panewce szybciej niż wilgotne fajerwerki.

    Na pewno to zależy i od wychowania i od osobowości, że jedne osoby są bardziej pewne siebie i przebojowe, odważne, a drugie mniej. Autorzy twierdzą, że to nawet zależy od poziomu testosteronu (kobiety też go przecież mają).

    No, w każdym razie to przeszłość i wydaje się, że nie byłyśmy w stanie postępować inaczej, że to nie było zależne od naszej woli.
    Za to teraz wiek średni sprzyja i znajomości siebie i nabyciu pewności siebie. Poczucie własnej wartości idzie do góry. Wiemy ile przeszłyśmy, że dałyśmy radę, wiemy na co nas stać, w czym jesteśmy dobre, mamy wiedzę i doświadczenie.
    Przynajmniej taką mam nadzieję :-)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 22:26:30               Odpowiedz

    "Co ma być to będzie. Wiem, że kochać potrafię i to mnie cieszy, i tego się trzymam."

    TAK:))
    Tego sie warto trzymac!

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-15, 22:20:47               Odpowiedz

    Madzia.
    My książkę piszemy i dbamy o składnię ;P ;)))
    A co do miłości własnej..powiem Ci szczerze, że pamiętam moment, gdy czytałam ;) tysięczną wiadomość, z których dwie wyłowiłam ciekawe , to uznałam, że tracę czas.
    ..i już wystarczy :)
    Co ma być to będzie. Wiem, że kochać potrafię i to mnie cieszy, i tego się trzymam.
    Zresztą nie będę się powtarzać.Teraz wolę obejrzeć dobry film , niż męczyć się blokując na portalach randkowych mężczyzn.
    Dobrej nocy :)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 21:54:16               Odpowiedz

    "Ty mi powiedz ,Madzia..jak można pół zdania czytać :p:)))) haha"

    Cytuje pol:)
    A ile czytam, nooo to tajemnica mundialu:)

    Przyznaje sie ze jak uprawiasz "pitu pitu" z jedna tu kolezanka na forum, to nie moge przebrnac przez wasze teksty trawy.
    Ale, jesli chodzi o "mysle za duzo" - to przeczytalam cale zdanie, odnioslam sie do tego co dla mnie wazne, czyli do tego ze W OGOLE za duzo myslimy, spekulujemy, kombinujemy o milosci - czuc jej sie cykamy.
    Bo, wydaje nam sie ze jak komus damy milosc to dajemy mu wladze nad soba....
    Tak mysla osoby, ktore siebie NIE WYSTARCZAJACI KOCHAJA.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 21:47:08               Odpowiedz

    Fatum, no ale on się od razu do tego nie przyznał, za późno się o tym dowiedziałam.
    Przez pierwsze dwa lata to on mnie adorował, nie widziałam braku szacunku. Nie wiesz jak to jest z młodymi ludźmi? Namiętność ich zaślepia i popycha do związku. Mojemu mężowi najwyraźniej seks pomylił się z miłością, ale to wyszło dopiero z czasem.
    Wiele par tak ma, tylko że niektórym udaje się przejść od tej namiętności do przyjaźni i zgodnie przez życie przechodzą, nie musza się rozwodzić.
    Niektórzy nawet ponownie się zakochują, jak Ty twierdzisz. I moja koleżanka też: "na nowo się zakochałam w mężu".
    Nie tkwię w schemacie, przecież piszę, że ja się dla facetów nie maluję, dla męża żeby mu się przypodobać też się nie malowałam. Ja właśnie stawiałam na intelekt i osobowość! Mój eks chciał mnie przerobić na laleczkę - ja byłam oporna - nie dobraliśmy się! Może intelektualista by mnie docenił, a mój eks byłby szczęśliwy z Barbie. Biologia spłatała nam psikusa bo podobno im większa różnica pomiędzy ludźmi tym lepsze geny do rozmnażania.
    PS. Biust mój nie był duży, był kształtny hahaha Ale to już było i nie wróci więcej :-)))

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-15, 21:46:52               Odpowiedz

    Ty mi powiedz ,Madzia..jak można pół zdania czytać :p:)))) haha

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 21:46:48               Odpowiedz

    "Ale wiesz, ja po tych latach starania się żeby poznać kogoś na stałe, to nie wiem czy jeszcze mi się chce wysilać. Czy się nie zrobiłam wygodna żyjąc samej, robiąc to na co mam ochotę..."

    O!
    A mi sie wydaje ze wlasnie to jest najlepszy moment!
    Bo, milosci sloa woli, czy sprytem czy tez "mysleniem", to sie NIE WYMUSI!
    A jak czlowiek luzacko podchodzi, to i presji zadnych nie ma.
    No coz, zrazilas sie palantami na portalach, bo tacy bywaja i to bywaja najaktywniejsi, ale wiesz na luzie latwiej sie wciska "blokuj";)
    I latwiej z fajnymi rozmawiac, jak czlowiek wyluzowany i nie desperatem jest;)
    Przygode z miloscia zaczyna sie od samej siebie - wlasnie zaczelas, bo czujesz sie sama z soba DOBRZE!

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 21:34:19               Odpowiedz

    Madzia, problem w tym że ja nie jestem sprytna :-))) ja bym chciała przede wszystkim miłości, może być o chlebie i wodzie, pod mostem, byle prawdziwe uczucie - a to najwyraźniej rzadkość w tym wieku. Inna moja starsza koleżanka-pielęgniarka nie zasypiała gruszek w popiele i jak się opiekowała umierającą kobietą to wkrótce po jej śmierci wyszła za mąż za tego wdowca (na jej korzyść to, że nie miał dzieci). Załatwiła sobie obywatelstwo, dom, zgodnie ze zwyczajami tutejszych emerytów jeżdżą sobie na wycieczki i urlopy, za jego kasę raczej niż za jej.

    Ale wiesz, ja po tych latach starania się żeby poznać kogoś na stałe, to nie wiem czy jeszcze mi się chce wysilać. Czy się nie zrobiłam wygodna żyjąc samej, robiąc to na co mam ochotę...

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 21:33:00               Odpowiedz

    "Jedno wiem: za dużo myślę ..."

    Tu tylko napisze, ze rzeczywiscie sprawy milosne trzeba czuc a nie rozumiec:)
    Po prostu, jesli twierdzisz ze nie masz kompleksow, kochasz siebie sama, to nie masz sie co bac kogos pokochac, ot rzucic sie w ogien milosci jak nastolatka.
    Bo co sie moze stac?
    Jak odejdzie, zdradzi czy wydzie z niego cham malorolny, to swiat sie nie zawali.
    I zawsze mozna powiedziec ze dalo sie szanse milosci!
    Gorzej jest jak ze stachu zadnych szans nie damy milosci.....
    "Jak stracone wszystkie szanse to zostaja nam pasjanse"
    Bo jak oslice nakladamy milosci obowiazki i wymuszamy warunki;)
    A ona, nooo ta milosc - ma to gdzies;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.. poradnia Amelii ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-15, 21:31:36               Odpowiedz

    Szkoda, że ja nie znam się na medycynie, bo dziś byłabym w lepszym stanie.. Tak tąpnęło mi dziś ciśnienie, że zdawało mi się, że teraz to.. Amen :) jak nic i tylko fruuu :)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-15, 21:23:34               Odpowiedz

    Madzia.
    Myślę, że nie mam kompleksów, ani nie powielam zachowań (tzn. jakieś na pewno )i kocham siebie wystarczająco.
    Istnieją Niezgodni, Madziu, mimo że mają wszystko,by być jak Ty :) szczęśliwymi.. również we dwoje.

    Jedno wiem: za dużo myślę ;P a za mało robię w tym kierunku..ale sądzę, że na wszystko przyjdzie czas. :)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 21:20:19               Odpowiedz

    Amelia, jestes pielegniarka?
    Przepraszam, jesli zbyt nachalna jestem z tym pytaniem.
    Ale, ja mam sentyment do pielengniarek:)
    I z tego co wiem, to maja siastrzyczki powodzenie u mezszczzn, bo sa synonimem ciepla, dobroci, opieki, kobiecosci....:)

    Ty, jestes rowna babka i zaradna.
    Otworz sie na romanse za grosz nawet:)
    Bez planow wielkich i bez upartosci w tym ze musi byc taki i owaki, bo moze smaki bedzie jeszcze lepszy:)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 21:19:02               Odpowiedz

    Madzia, ale serio nie maluję się dla facetów. Ty jesteś kobietą która lubi, ale to nie znaczy że gadam trele-morele. Możesz mi uwierzyć na słowo, że jestem inna niż Ty? Kupuję nawet od czasu do czasu jakieś malowidła, ale mało ich używam i w końcu się zestarzeją i wyrzucam.
    Częściowo moje wychowanie się do tego przyczyniło, częściowo to moje własne wybory. Bo jestem przekonana że moja główna wartość leży poza moim wyglądem. Nie dlatego żebym była brzydka, choć rzeczywiście bez makijażu ginę w tłumie. Czyli mogę spokojnie, zrelaksowana, przekwitać. Podczas gdy piękne kobiety muszą zajmować się nieustannie pielęgnowaniem i podtrzymywaniem swojej urody.

    Jak byłam młoda, to na pewnym filmowym zgrupowaniu spotkałam małżeństwo. Wyglądali jak para okularników od Osieckiej. Nie było tam żadnego starania się o urodę, elegancję, wygląd. Był styl wagabundy i intelektualne ambicje. Przyglądałam im się uważnie, koleżanka która z tych zgrupowań znała ich już kilka lat, powiedziała że w jej opinii to najszczęśliwsze małżeństwo jakie spotkała. Dla mnie oni wyglądali jak para przyjaciół, kumpli, w każdym razie przebywali ze sobą dużo, rozmawiali dużo, troszczyli się o siebie nawzajem, widać było że im dobrze ze sobą. Wtedy nie mogłam wyjść z podziwu, że ona tak "nie dba o swój wygląd" a on i tak tylko na nią patrzy.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 21:09:33               Odpowiedz

    "Powiedz Madzia, czemu w takim razie tak to pięknie nie działa w większości przypadków ? ;)"

    Bo wiekszosc ludzi nie kocha samych siebie, bo wiekszosc ma kompleksy, powiela zachowania ..itp itd.

    Ja, to taka madra po szkodzie:)
    Dlugo po rozwodzie dochodzilam do tego, ze milosc to tez wolnosc;)

    Opisywalam latami to na forum.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: fatum   Data: 2018-05-15, 21:05:56               Odpowiedz

    "jego zdaniem nic mądrego tam nie powiedziałam,nie było to warte uwagi,ale biust był wart żeby się o mnie starać".No,ja Ciebie proszę Amelko,gdzie szacunek do siebie samej?Szok.Facet od początku Ciebie nie szanował,ale Ty to ignorowałaś.I okazuje się,że nadal tkwisz w tym fałszywym schemacie biustu,malowideł,a nie osobowości i Intelektu.Jesteś sama.A co w tym takiego strasznego?Amelko?Straszne to są nasze schematy myślowe.I duży biust.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 21:05:39               Odpowiedz

    "Tacy po 50-tce mają apetyt na kobitki 35-40 lat. "

    No nie wiem.
    Ja znam duzo par gdzie kobieta jest starsza, bo woli mlodszych.
    Ale, skoro sa tez tacy, to takim wciskamy "blokuj".
    Ich prawo szukac mlodszej, nasze ich blokowac;)
    Dale twierdze ze sa poczciwi faceci, co chca poznac kobiete zeby dzielic milosc i szczescie a nie tylko chuc;)

    "Madzia wiem, że są wartościowi mężczyźni, ale oni czasu nie marnują, intensywnie kobiety szukają i znajdują. Nie wiszą latami na portalach. "

    Nie, nie calkiem koniecznie.
    Jak juz pisalam, facet tez czlowiek i ma te same czesto problemy co my kobiety.


  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 21:00:12               Odpowiedz

    A bo widzisz, panowie nie chcą się dobierać wiekowo :-) Tacy po 50-tce mają apetyt na kobitki 35-40 lat. Ja jestem dla nich za stara! Więc nie możemy porównywać Twojej sytuacji i mojej/innych kobiet które wciąż czują się kobietami i wciąż mają coś do zaoferowania, chcą jeszcze pożyć, a nie spędzać dnie w fotelu i robić na drutach :-)

    Madzia wiem, że są wartościowi mężczyźni, ale oni czasu nie marnują, intensywnie kobiety szukają i znajdują. Nie wiszą latami na portalach. Tym bardziej w naturze ciężko ich w stanie wolnym spotkać. Znajoma jako pielęgniarka chodzi po domach i opiekując się chorym starszym panem wypatrzyła, że jego syn jest dobrym i porządnym człowiekiem. Choć jeszcze wtedy był żonaty. Ale jak tylko się dowiedziała, że żona go zostawiła (znudził ją ten ciepły misio i wyrzuciła go z domu) to zaraz faceta odnalazła (starszy pan już nie żył) i zakręciła się koło niego i są małżeństwem. czyli ten facet ani na jeden dzień nie pojawił się na wolnym rynku :-))), poszedł w przedsprzedaży.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 20:59:54               Odpowiedz

    Faceci, tez ludzie!
    I tez dkucza im samotnosc, tez boja sie zaufac.......
    I tez kombinuja:)
    A ci najbardziej neurotyczni, zakompleksieni, sztywni i z malo wysoka samoocena - kombinuja najbardziej:)
    Wtedy wymyslaja "schematy pasujacej kobiety", czyli oczekiwania maja wyryte pod beretem i sztywno sie tego trzymaja.
    Filtruja, a nie flirtuja, kobiety przez swe oczekiwania i wyobrazenia.
    W sumie ze strachu.
    Szkoda na takich czasu.....;)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-15, 20:58:13               Odpowiedz

    he he No i Madzia sobie wymodliła kawalera ;)
    Powiedz Madzia, czemu w takim razie tak to pięknie nie działa w większości przypadków ? ;) he he
    Żartuję. Oby trwało i trwało ,Madzia.
    A my sobie z Amelią będziemy numerować palantów ;P ;)
    (sorry,Amelio, to głupi żart)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 20:43:36               Odpowiedz

    "Madzia, a ile miałaś lat, zanim poznałaś Zbyszka? "
    A tak ze 35, nooo cos takiego.

    Mowiz ze to tam wazna informacja?
    No wazna pewnie, bo warto moze dobrac sie troche wiekowo.
    A jak jakis szuka wedlug wieku, wzrosti i mebloscianki, to trza mu napisac "spieprz..j dziadu" i wcisnac "blokuj.
    I randkowac dalej. I romansowac dalej.....BEZ OCZEKIWAN.
    Najwyzszy ma dla nas prezenty o jakich nam sie nie snilo, wiec przerastaja one nasze oczekiwania;)
    Te oczekiwania moga ograniczac.
    Ot, jak czlowiek planuje, to najwyzszy sie smieje;)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 20:38:49               Odpowiedz

    "Madziu, nie maluję się dla facetów - mówię sobie, że chce żeby mnie pokochał za to kim jestem, jaka jestem, a nie za długość moich rzęs czy czerwień moich ust."

    Trele morele:)

    Bo, ja osobiscie chce byc najpiekniesza, najfajniejsza, najdluzsze chce miec rzesy dla mego ukochanego:)
    Chce tymi rzesami trzepotac, buzke robic w ciup i dziup i chce mu tez rosolek ugotowac....
    Ale, czasami chce wracajac z pracy pier...nac torebka w kat i polozyc sie na wersalce i miec wy..bane:)
    I gdy on nakryje mnie w tedy kocem i zrobi herbate z cytryna, to czuje sie jak w niebie i nabieram sily...
    A jak juz ta sile mam to znow obwieszam sie koralami, pudruje, maluje, pryskam perfumami i kocham, kocham, kocham i kocham.
    Ale nie kocham za darmoszke!
    NOOOOOOO:))
    Ino za to ze dzieli tez on sie ze mna dobrocia, miloscia, jescestwem i WOLNOSCIA!
    Jak dzwi klatki milosci otwarte i nie chce sie zwiewac, to znak ze stary do mebloscianki pasuje:)))

    Uwielbiam sie malowac, ba uwielbiam sie podobac!
    Nie widze w tym nic zlego, gdy sie nie czuje presji ze "trzeba", bo inaczej nie zrobi nam herbaty.......:(

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 20:35:44               Odpowiedz

    Madzia, a ile miałaś lat, zanim poznałaś Zbyszka? Bo to na randkowym portalu niesamowicie ważna informacja o kobiecie ;-)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 20:24:05               Odpowiedz

    "Madziu, nie doczytałaś :-)))"

    Doczytalam....teraz:)
    Ok;)
    Ale, to i tak nie zmienia sytuacji, bo pokazalam "odbicie w lustrze".

    Dlaczego nie widzicie tych wspanialych mezczyzn?
    Tylko tych dla ktorych "ostatnim elementem decydującym o chęci bycia z kimś jest charakter i osobowość" a nie pierwszym elementem ?
    Hmmmm?
    Po co sobie w ogole zawracac glowe palantami i rozpisywac rozprawki na ich temat?;)
    Na tych portalach chyba jest opcja "blokuje" i spoko.

    "Kiedy ostatni raz byłaś na portalu randkowym?"

    Ha ha ha:)
    Bywam tam prawie dzien w dzien:))
    Tak!
    Moja sasiadka jest sama, noooo nie calkiem sama bo ma fajna coreczke i super sasiadke, i jest zameldowana na roznych randkowych portalach.
    I wiesz co, bywaja tam fajni faceci, choc palantow tez cale stado tam siedzi.
    Ot, dalej twierdze ze bez zadnych oczekiwan warto poznawac ludzi.
    Otworzyc sie na wszystko a przyjmowac tylko fajne rzeczy;)

    Ja osobiscie bylam kiedys, jako ja, na randkowym portalu i wspominam spoko.
    Chyba pisalam o tym na forum.
    Motto (dla jaj) mialam 2Sex & Drugs & Rock".
    Selekcja byla szybka, bo palanty pisaly cos w stylu "nooo sex ok, ale narkotyki sa zle" lub niektorzy mysleli ze jestem popsuta do szpiku kosci i mnie umoralniali........ale puknac chcieli - "blokuj" wciskalam z zimna krwia;)
    A Ci fajni, to odrazu wiedzieli ze to zart i targanie konwenansow.
    Raz sie chyba nawet zakochalam i ciagle chodzilam na tance z takim jednym......Chyba mial mnie juz o reka prosic.
    I moze by poprosil, ale nie poszlam na spotkanie, bo na przyjeciu w ogrodzie u kolezankipoznalam Zbyszka i kolana mi sie ugiely.
    I na dodatek jestem puszczalska, bo gdy z tego przyjecia odwozil mnie autem i chyba z godzine w tym aucie calowalismy sie.....;))
    Zostan przy tym calowaniu:))

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 19:31:19               Odpowiedz

    Madziu, nie maluję się dla facetów - mówię sobie, że chce żeby mnie pokochał za to kim jestem, jaka jestem, a nie za długość moich rzęs czy czerwień moich ust.

    Oczywiście jestem ostatnim debilem z taką postawaą i nigdy faceta nie znajdę.
    Cóż, kwestia wyboru i ponoszenia konsekwencji własnych wyborów.

    Jak byłam młoda, było łatwiej, mogłam sie nie malować, ale miałam biust za którym faceci sie odwracali na ulicy. Na to zresztą zwrócił uwagę mój mąż. Poznaliśmy się na spotkaniu, biznesowym powiedzmy, było tam sporo ludzi i powiedział mi (po slubie sie przyznał), że jego zdaniem nic mądrego tam nie powiedziałam, nie było to warte uwagi, ale biust był wart żeby się o mnie starać.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 19:22:51               Odpowiedz

    Madziu, nie doczytałaś :-)))
    Mowa była o tym, jak większość mężczyzn w dojrzałym wieku dobiera kobietę. Kiedy ostatni raz byłaś na portalu randkowym? Nie dla młodych, tylko takich po przejściach, co chcą sobie ułozyć resztę życia? Faceci nie dobierają nas do swojej duszy. Dlatego my tu nawet o miłości w kryteriach poszukiwania nie wspomniałysmy, bo do rzadkości nalezy żeby oni się naprawdę zakochiwali.
    A widziałaś kiedykolwiek, teraz czy 40 lat temu, ogłoszenia matrymonialne? Jak mantra sie powtarza "szukam kobiety bez zobowiązań" - to jest ich kryterium, a nie "szukam kobiety z która nas połączy wzajemna miłość"

    Kobiety - owszem, szukają miłości i gotowe są dać miłość.
    Ci panowie - nie.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 19:16:19               Odpowiedz

    PS. "Facet, ktory nie lubi byc sam", to męzczyzna który lubi żyć w związku, dla ktorego rodzina jest wartością. Jak sie ożeni, to trwa w tym małżeństwie, nawet żeby miał babę jędzowatą. Jak owdowieje, albo kobieta znajdzie sobie lepszego faceta (taki z wartościami rodzinnymi bywa nudny dla kobiet co szukają ekscytacji i przygód) - to ten "Facet, ktory nie lubi byc sam" odprawi nakazana zwyczajowo żałobę i serio szuka nowej żony. Ożeni się bo chce żyć w trwałym związku.
    Znajoma się w tej kategorii nie mieści, bo zamieszkała z kims choć nie zamierza z nim zostać na stałe.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 19:08:08               Odpowiedz

    Kordygardo, ja mysle że ja dobrze ich oceniam :-)
    Tutaj role są odwrócone.
    W naszym wieku zazwyczaj jest tak, że jak kobieta juz sama, wdowa/rozwiedziona, dzieci odchowane - to serio (naiwnie?) szuka miłości i partnera na resztę zycia.
    A trafia na takich facetów, ktorym przelotnie się nudzi/chwilowo czuja się samotni/chcą sobie poprawic samoocenę że jeszcze ich stac na kobiet - więc wiążą się przelotnie, na zasadzie nie ta to inna, siedzą na randkowych portalach i "szukają ale proszą Pana Boga żeby nie znaleźć".

    Tutaj to ona zachowuje się jak ci faceci z portali, a on zakochany i pewnie gotowy z nią zostać na zawsze.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-15, 17:40:53               Odpowiedz

    "Ostatnim elementem decydującym o chęci bycia z kimś jest charakter i osobowość. "

    Nie wiem czy dobrze wyczytalam te pierwsze elementy, ale czegos mi brakuje...
    Nie zapomnialas o czyms?

    MILOSC!
    Zauroczenie, ciekawosc drugiego czowieka.
    To jest tak naprawde JEDYNY element, ktory POWINNIEN byc decydujacy.
    Wszystko inne, to z automatu sie dzieje:)
    Jesli kochamy same siebie i TA miloscia chcemy sie dzielic z drugim czlowiekiem.
    Jesli on tez sam siebie ceni, kocha i szanuje - to da mam wlasnie to.
    Bo to posiada:)

    Wszestkie inne rzeczy, to wymuszanie wola "udanego zwiazku", to szukanie bespieczenstwa.....
    A co jest w zyciu bespieczne?
    Nooooooo?
    Makijaz wodoodporny?
    No moze na jakis czas, bo jak wiadomo my kobiety zakochujemy sie w tym co slyszymy a mezczyzni w tym co widza.
    Wiec, oni klamia a my sie malujemy;)))

    Ale, jesli czujemy sie jak siedem nieczczesc i pomalujemy sie ....
    To wygladamy jak siedem nieszczesc pomalowanych.
    A jak makijaz sie rozmaze to pisk i zgrzytanie zebow:(

    Nie tak sie to robi!
    Nie dobiera sie faceta do mebloscianki i sukienki, tylko do duszy:)

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-15, 16:45:28               Odpowiedz

    Akurat jeśli chodzi o tę znajomą , jest odwrotnie .Jest znacznie starsza od partnera , on zakochany po uszy .A to ona nie lubi być sama, więc na ten czas nie jest.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 16:37:13               Odpowiedz

    Kordygardo, byłaś zaproszona do wtrącenia się :-)))
    Cenię Twoje wypowiedzi!

    Ja bym powiedziała, że ta znajoma to trafiła na faceta, który jak wejdzie w związek z kobietą to po prostu w nim jest. Taki facet wchodzi w związek bo nie lubi żyć sam. Taki facet nie odejdzie nawet jak widzi że kobieta go nie szanuje.
    No bo jakieś oczekiwania Twoja znajoma jednak miała, choćby tak znaczące jak mieszkanie razem i pewnie wspólne płacenie rachunków. Dla faceta to nie jest byle co przecież.

    No ale przecież, żeby mieć przyjaciela na dobre i złe to nawet nie trzeba razem mieszkać, prawda? Widocznie panowie nie potrzebują przyjaźni, bliskiej relacji?
    Tzn. nie potrzebują ci którzy są singlami. Bo ci co potrzebują to już dawno sobie partnerki znaleźli.

    No i prawda to jest, zarówno dla panów jak i pań, że im dłużej człowiek sam żyje, tym bardziej sobie to ceni jako wygodę, akceptuje ten stan.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-15, 16:26:12               Odpowiedz

    TAk się wtrące , też myślę że cięzko znależć partnera do ułożenia sobie wspólnego życia .
    Takiego w którym istnieją to NASZE , raczej to jest moje a to twoje .
    Jestem po podziale majątku , tym bardziej to do mnie przemawia.
    I tak po kolei : dzieci, dom, tzw zasoby .

    Panowie raczej się rozglądają za wolnym związkiem ,/ wręcz gdy znajdą wolny czas /, na wyjście , na seks .
    Kobieta bardziej potrzebuje przyjaciela na dobre i złe.
    I raczej w większości z tą potrzebą pozostaje same
    .
    Zawsze znajdą się takie ,które nie mają oczekiwań .Może tu pies pogrzebany. Mam znajomą która wie że partner z którym obecnie mieszka, nie jest tym o jakim marzyła ale na ten czas bierze co ma .
    Mało tego wie , że nie będzie z nim .

    Wiem też po sobie , że im dłużej się jest samej , tym łatwiej zaakceptować ten stan i coraz trudniej wyobrazić sobie ze ktoś drugi, będzie plątał się w moim życiu ....mhm niestety.
    pozdr

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 15:46:27               Odpowiedz

    Aaaaa, dzięki że tak się rozpisałaś :-)
    Przy okazji poruszyłaś temat, który tutaj jest chyba bardziej interesujący niż makijaż.

    Przykre to, że o chęci poznania w pierwszym momencie decyduje wygląd, bo tym samym traci się szanse na poznanie kogoś wartościowego. Przecież diament po oszlifowaniu stanie się brylantem, a tombak choc wygląda jak złoto, zawsze będzie tanią podróbką.
    Co ma zrobić np. kobieta która ma duże, kwadratowe dłonie, choćby nie wiem jak zadbane? Bo tutaj obserwuję jak panowie lubią Azjatki, są to drobne kobietki, a stópki i rączki mają filigranowe; ja sobie wyobrażam co oni sobie wyobrażają i dlaczego tak ich to pociąga :-)))

    A z tym uporządkowanym życiem i dochodami to masz absolutną rację! Dlatego ja mając czworo dzieci i eksa który nie płacił na nie alimentów, nawet nie marzyłam że jakiś chłop zechce utrzymywać cudze dzieci. Słowem nie miałam szansy na związek.
    Nawet jak kobieta ma własne lokum to nie poprawia to jej szans, gdyż "prawdziwy mężczyzna nie pójdzie mieszkać do kobiety".
    Odniosłam wrażenie, że taki pan najchętniej widzi panią z oszczędnościami a bez dzieci, która zamieszka z nim i będzie swoje dochody wkładać do wspólnej kasy (broń Boże nie będzie pomagać dorosłym dzieciom).
    I chyba zawsze tak było, że wielu mężczyzn na całym świecie szukało żony z posagiem, z koneksjami itp.? Nawet uroda była na drugim miejscu.

    Tak że, tak, moje doświadczenia samotnej kobiety są bardzo podobne do Twoich.

    "Ostatnim elementem decydującym o chęci bycia z kimś jest charakter i osobowość."
    Smutne to, ale nie można zaprzeczyć.

  • RE: Zwykłe rozmowy przy lusterku ;)

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-15, 13:19:49               Odpowiedz

    Cześć, Amelio :) dawczyni tematów ;)
    Od razu odpowiem: nie wychodzę z domu bez pociągnięcia rzęs tuszem i ust szminką lub błyszczykiem.
    W przeciwieństwie do Ciebie, skórę mam "muśniętą słońcem" a latem nawet mocniej i nie potrzebuję dla lepszego samopoczucia używać innych kosmetyków niż krem.

    O chęci poznania i zdobycia kobiety lub mężczyzny, w pierwszym momencie decyduje wygląd. To może być szczegół w wyglądzie np.oczy, dłonie albo postać: szczupła, bądź kobieca, bądź "bez brzucha" . Rzut oka wystarczy, by chcieć poznać kogoś bądź nie. Zatem jednak trzeba trochę o siebie dbać.
    Jednak atrakcyjność fizyczna nie gwarantuje powodzenia na relację z dłuższym terminem przydatności ;)

    W przypadku osób starszych, o wiele atrakcyjniejsze są te, które mają uporządkowane życie i stałe zajęcia lub dochody.
    To ,prócz wyglądu ,kolejny ważny czynnik dla Panów. Mówię o swoich doświadczeniach i o rozmowach, które prowadziłam.
    Np. interesuje się mną mężczyzna samodzielny,pracujący, osiągający dochody powyżej średniej krajowej i słyszę od niego, że całe życie utrzymywał żonę i teraz nie zamierza tego robić, bo "darmozjady" itd. Natychmiast budzi się we mnie niechęć ,bo moim zdaniem wiele z tych kobiet całe życie ciężko pracowała na to, by ów Pan mógł dziś być tam gdzie jest. "Rzucam słuchawką" ;). Dla mnie Pan przestaje istnieć .:P
    Bo ja też nie chciałabym kogoś utrzymywać ale ..do,licha!jeśli mam dość kasy dla czterech, to niby dlaczego mam nie chcieć dzielić się z osobą, która nie była tak przebojowa jak ja i żyła na minimum ale za to żyła i pielęgnowała wartości w sobie ważniejsze np.szacunek dla drugiego człowieka, czy zwyczajną dobroć?
    Widzisz, Amelio, ja jestem gotowa żyć z kimś odpowiednim dla mnie nawet, gdy ten życiowo w sensie finansowym, mieszkaniowym ,jest w gorszej sytuacji ale pracy się nie boi.
    Kolejnym poważnym dla Panów problemem jest seks i zdolność i chęć do jego uprawiania. O wiele bardziej ich to interesuje niż charakter. To jedne z pierwszych pytań.
    Najczęściej słyszę dwa powody: 1. Nie wiedzą czy będą w stanie mnie zaspokoić...bo tu lista problemów (wiek,spadek libido, nałogi) 2. Nie wiedzą czy ja będę ich w stanie usatysfakcjonować, bo np.kojarzę im się z jakąś tam kobietą, która nie była zainteresowana relacją łóżkową i odwlekała ją w czasie..a oni mają mało czasu,bo...lista ;P

    Ostatnim elementem decydującym o chęci bycia z kimś jest charakter i osobowość.
    Takie jest moje doświadczenie jako samotnej kobiety.


    Co do makijażu..absolutnie zgadzam się, że Panowie mają blade pojęcie o robieniu makijażu i nie wiedzą jakiego rodzaju jest makijaż, dopóki kobieta go nie zmyje.

    Sądzę też, że skoro jednak się malujesz,Amelio, a ilość osób spotykających Cię codziennie lub niemal codziennie jest prawie niezmienna i niemal wszystkich znasz z widzenia, to raczej przyzwyczaiłaś ich do swojego wizerunku z makijażem więc nie dziw się, że gdy widzą Cię bez niego, to pytają.. ;) Jeśli Ty sama zdecydujesz, że makijaż jest zbędny, to inni się przyzwyczają po chwili a Tobie nie będą sprawiać kłopotu, okazjonalne pytania o stan Twojego zdrowia :D
    ..jej! Ale sie rozpisałam..




  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 09:56:12               Odpowiedz

    Felka, byłam bardzo zaskoczona, jak się przekonałam, że panowie w takim wieku (wdowcy zazwyczaj), indagowani jak to było gdy poznali swoją obecną żonę, odpowiadają że zwróciła jego uwagę tym jak wyglądała, swoja urodą, że była najpiękniejszą kobieta na kursie itp. Szczególnie, że w momencie poznania oboje byli starsi, np. on 80 a ona 74.
    Te kobiety nie musiały być mocno wymalowane, mogły być bardzo stylowe i eleganckie. Chodziło mi o to, jaki rodzaj kobiet panowie preferują - do śmierci są myśliwymi, którzy chcą się pochwalić jaką sztukę upolowali, bo to im podnosi samopoczucie...

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: feelka   Data: 2018-05-15, 09:42:37               Odpowiedz

    Tak. Dla faceta 80 lat - to mocniej, bo niedowidzi.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-15, 09:29:34               Odpowiedz

    A ja mam wiele tematów do obgadania i będę podrzucać po jednym, jak kogoś zainteresuje to może mi odpowie.

    1. Czy macie tak, że nie wychodzicie z domu bez makijażu? Czy też czujecie się dobrze z własną twarzą taka jaka jest, albo nie obchodzi Was co pomyślą inni i robicie makijaż tylko od okazji?
    Bo nawet piękne kobiety chyba maja tak, że po urodzeniu dzieci, po 30-tce, cera blednie, barwy bledną i aż się prosi o trochę makijażu, rzuceniu koloru na włosy.
    Ja w Polsce nawet wychodząc wyrzucić śmieci zwracałam uwagę jak wyglądam, bo wiedziałam że sąsiadki wiszą w oknach bloku i obgadają. Potem już sama siebie w lusterku rano nie poznawałam i makijaż był koniecznością, bez niego źle się czułam. Do pracy był koniecznością, podobnie jak klasyczna elegancja w ubiorze, bo wiadomo, że jak cie widza tak cie piszą, czyli za wygląd z mety dostajesz szacunek.
    Teraz mieszkam w miejscu gdzie każdy robi co chce, np. jedzie na zakupy w gumowcach, bo nikogo to nie rusza. Mimo wszystko wciąż robię choć delikatny makijaż ponieważ jestem bardzo blada i ludzie zaraz mnie pytają: Tak źle wyglądasz, chora jesteś? Dobrze się czujesz, wyglądasz na zmęczoną. NO więc się maluję, żeby mi dali spokój.
    Dlaczego ludzie zadają takie pytania??? Mam ochotę odpowiedzieć im coś niegrzecznie! Naruszają moja granicę, czyż nie?
    Panowie nieraz twierdzą, że wolą kobiety bez makijażu, ale moim zdaniem oni po prostu nie umieją odróżnić - jak makijaż jest delikatny i umiejętnie zrobiony, to oni myślą że kobieta jest w ogóle NIE umalowana.
    Okazuje się, że nawet mając 80 lat facet zwróci uwagę na kobietę tylko wtedy, jeśli zachwyci go jej wygląd. A dopiero potem on się wysili na poznawanie jej osobowości i docenienie jej - wychodzi na to, że malować się musimy?

  • RE:filmowo o górze

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-14, 20:38:02               Odpowiedz

    "Samotny port-miłość" to zadatek na film ważny. Film tak ciężki do udźwignięcia a jakże niebezpiecznie bliski życiu.. Oceniam go średnio choć temat tak ważny i taki doskonały tytuł.
    Zdecydowałam się Wam go polecić..bo przejść tak całkiem obojętnie się nie da.
    Wybaczcie, jeśli nie wytrzymacie :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-14, 20:25:34               Odpowiedz

    Nie czytałam, chelluniu. Dziękuję
    Wybieram się w podróż więc czas zaopatrzyć podręczną biblioteczkę. :)
    Pozdrawiam

  • RE: Zwykłe rozmowy. Błądzenie.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-14, 12:30:13               Odpowiedz

    https://www.youtube.com/watch?v=8etFx1_qBOg

    Pozdrawiam.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-14, 10:10:08               Odpowiedz

    "Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo;

    ...I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył,
    J ten, co bezpieczeństwa głupiemu powierzył"

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: fatum   Data: 2018-05-13, 21:06:50               Odpowiedz

    A więc chcesz poznać całe życie?Hmmmm.Cierpienie i łzy?Doskonale.Doskonale.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-13, 20:34:47               Odpowiedz

    Fatum, jestem dla koleżanki równie cierpliwa jak ona dla mnie, nie wpadaj w zachwyt nad nią :-)
    A spokój z Fatum dam sobie, jak sama zadecyduję :-)
    Propagujesz psychoterapię, a chcesz mnie pozbawić samodzielności myślenia i działania? Terapeuta tak nie proponuje i nie radzi.
    Dobrej nocy :-* <3

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: fatum   Data: 2018-05-13, 19:58:57               Odpowiedz

    Ależ jestem szczera.Tylko Ty nie łapiesz.Zatem proponuję daj sobie spokój z tą fatum i pisz z kimś innym.Możesz?I patrzyłam Ci w oczy najmocniej jak potrafiłam i umiałam.Pozdrów cierpliwą Koleżankę ciepło i serdecznie od fatum.-:)*

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-13, 19:31:06               Odpowiedz

    To forum anonimowe. Możesz być szczera i mówić co czujesz.
    Nie zostawiaj mi do domyślania się i chodzenia po winnych wątkach, żebym przeczytała co mówisz od innych.
    Ja tak robię nawet jak patrzę komuś w oczy. Np. przychodzę do pracy i mówię koleżance z która będziemy cała zmianę współpracować: Dziś jestem w podłym nastroju i będę na wszystko narzekać, proszę nie zwracaj na to uwagi. Albo: Źle się dziś czuję i nie mam ochoty w ogóle się odzywać, przepraszam, może jakoś ze mną wytrzymasz.
    Koleżanka robi tak samo, pozwalamy sobie na okazywanie humorów bez ranienia drugiej osoby, dlatego wciąż możemy ze sobą dobrze współpracować i rozmawiać. Rozumieć się nie musimy, nie aspirujemy do przyjaźni, ale o ileż łatwiej się nam żyje w pracy.
    Jak ona strzeli focha, to ja wiem, że to nie ma nic wspólnego ze mną i że nie chciała być dla mnie niegrzeczna.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: fatum   Data: 2018-05-13, 17:35:26               Odpowiedz

    Moje biedactwo.Nie umie się bronić?-:)*Jaka szkoda.P.S. Amelko napisz mi jak mam rozmawiać z Tobą?,abym nadal była sobą.Dasz radę?*)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-13, 17:18:05               Odpowiedz

    Ja sobie oglądam na bieżaco. Przeczytaj Lilkę ale I i II.
    Ciekawa jestem Twojej opinii. Ale to cegły!:)

    Treść jednak traktuje o miłości do rodziców, rodzeństwa, mężczyzn.
    O pogodzeniu ze stratą i z umiejętnoscią przyjęcia nowego. I nie chodzi tylko o relacje damsko-meską:)



  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-13, 17:09:56               Odpowiedz

    W PRL-u nie było internetu i nikt mi nie dokuczał w komentarzach i nie przekręcał tego co napisałam :-P :-D

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-13, 16:59:30               Odpowiedz

    Chello, bardzo dziekuję za podrzucenie tego tytułu! Lilka ma fantastyczne recenzje i zaraz bedę szukac jak to zdobyć!

    Dzięki też za listę filmów. Wielu nie widzialam, a niektóre na pewno muszę obejrzeć.

    Pierwszy - Potop, też tyle wspomnień wywołuje, nasze stare kino z drewnianymi krzesłami, gdzie całą szkołą żeśmy na seanse chodzili, Teleszyński i Olbrychski, obaj piękni jak nie wiem co, choc każdy w innym stylu...

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: fatum   Data: 2018-05-13, 15:47:23               Odpowiedz

    Cieszę się,że tylko w PRL-u mogłaś być zorganizowana i ogarnięta.Przykro mi,że teraz nie możesz nadal być w PRL.Nie umiesz pogodzić się z utratą?A dużo utraciłaś po tym nieistniejącym już PRL-u?Wymień w pkt.Lepiej jest czytać Amelio.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-13, 13:22:57               Odpowiedz

    c.d

    Nie napisałam, że to jest książka o Bezogonce, bo malutko o Tobie wiem :)

    Może jednak czytałaś i znasz treść? Jezeli nie i chciałabyś zwyczajnie przy czymś odpocząć to polecam:)


  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-13, 13:17:16               Odpowiedz

    Trud żaden. Zabawa była, gdy sobie wspólnie z przyjaciółka przypominałysmy tresci filmów i zastanawiałysmy się czy już je obejrzałysmy:)
    Ona polecała mi" Revers". Przyznam, nie oglądałam ale obejrzę. Może nie dzisiaj, bo mam wielkie plany.

    Dziękuję,że dzielicie się tytułami ksiązek i filmow.
    Jak chcecie odpocząć, to polecam Małgorzatę Kalacińska- Lilka cześć I i II.

    Kordi, Amelio- to ksiażki o nas. Jakże podobne myslenie? Jakże podobne emocje? Może czytałyście?

    Losy kobiety w naszym wieku. Pozdrawiam i cieszę się, że piszecie.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-13, 12:57:54               Odpowiedz

    Ja tez nie ,chellunia albo ich nie pamiętam, bo tak też może być. Na pewno nie widziałam "Cichej nocy" Domalewskiego.
    Dzięki za trud :)

    ps. Wczoraj znalazłam w ogrodzie 5 małych kociąt. Jeszcze nie wiem czy zostały porzucone ale wszystko na to wskazuje..Zostanę kocią mamą ;P

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-13, 12:21:19               Odpowiedz


    A propo,s filmów.
    Wczoraj, właściwie dzisiaj w nocy wróciłam z Gdyni. Byłam w Teatrze Muzycznym na"Wiedźminie". Ogólnie jestem zadowolona, chociaż zawsze mam jakieś ale:):)

    Spacerując przed teatrem zauważyłam instalacje z metaloplastyki. Coś w rodzaju taśmy tytułow filmowych, zwycięzców festiwalu w poszczególnych latach.

    Zapewne większość filmów znacie ale tak dla ciekawości. Kilku filmów nie obejrzałam jeszcze.

    Laureaci Wielkiej Nagrody Festiwalu Złotych Lwów
    1. FPFF 1974: Jerzy Hoffman - Potop
    2. FPFF 1975: Andrzej Wajda - Ziemia obiecana oraz Jerzy Antczak - Noce i dnie
    3. FPFF 1976: nie przyznano
    4. FPFF 1977: Krzysztof Zanussi - Barwy ochronne
    5. FPFF 1978: Stanisław Różewicz - Pasja oraz Andrzej Wajda - Bez znieczulenia
    6. FPFF 1979: Krzysztof Kieślowski - Amator
    7. FPFF 1980: Kazimierz Kutz - Paciorki jednego różańca
    8. FPFF 1981: Agnieszka Holland - Gorączka
    9. FPFF 1984: Jerzy Kawalerowicz - Austeria
    10. FPFF 1985: Stanisław Różewicz - Kobieta w kapeluszu
    11. FPFF 1986: Witold Leszczyński - Siekierezada
    12. FPFF 1987: Janusz Zaorski - Matka Królów
    13. FPFF 1988: Krzysztof Kieślowski - Krótki film o miłości oraz Krótki film o zabijaniu
    14. FPFF 1989: nie powołano jury, nie przyznano nagród
    15. FPFF 1990: Wojciech Marczewski - Ucieczka z kina "Wolność"
    16. FPFF 1991: nie przyznano
    17. FPFF 1992: Robert Gliński - Wszystko, co najważniejsze
    18. FPFF 1993: Radosław Piwowarski - Kolejność uczuć, Grzegorz Królikiewicz - Przypadek Pekosińskiego
    19. FPFF 1994: Kazimierz Kutz - Zawrócony
    20. FPFF 1995: Juliusz Machulski - Girl Guide
    21. FPFF 1996: nie przyznano
    22. FPFF 1997: Jerzy Stuhr - Historie miłosne
    23. FPFF 1998: Jan Jakub Kolski - Historia kina w Popielawach
    24. FPFF 1999: Krzysztof Krauze - Dług
    25. FPFF 2000: Krzysztof Zanussi - Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową
    26. FPFF 2001: Robert Gliński - Cześć Tereska
    27. FPFF 2002: Marek Koterski - Dzień świra
    28. FPFF 2003: Dariusz Gajewski - Warszawa
    29. FPFF 2004: Magdalena Piekorz - Pręgi
    30. FPFF 2005: Feliks Falk - Komornik
    31. FPFF 2006: Joanna Kos-Krauze i Krzysztof Krauze - Plac Zbawiciela
    32. FPFF 2007: Andrzej Jakimowski - Sztuczki
    33. FPFF 2008: Waldemar Krzystek - Mała Moskwa
    34. FPFF 2009: Borys Lankosz - Rewers
    35. FPFF 2010: Jan Kidawa-Błoński - Różyczka
    36. FPFF 2011: Jerzy Skolimowski - Essential Killing
    37. GFF 2012: Agnieszka Holland - W ciemności
    38. GFF 2013: Paweł Pawlikowski - Ida
    39. FFG 2014: Łukasz Palkowski - Bogowie
    40. FFG 2015: Małgorzata Szumowska - Body/Ciało
    41. FFG 2016: Jan P. Matuszyński - Ostatnia rodzina
    42. FFG 2017: Piotr Domalewski - Cicha noc

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-12, 22:22:32               Odpowiedz

    Jestem pod wielkim wrażeniem.
    Znakomite,instalacyjne kino. Nie spodziewałam się obejrzeć takiego obrazu dziś. Współczesna inteligencja została pociągnięta do odpowiedzialności. Strzeżmy się!
    Jak sztuka jest daleka od życia i jakie granice przekracza?
    Czy kiedy występujemy jako znawcy i koneserzy sztuki, możemy sobie odpuścić jej użytkową wartość w nas samych, w naszych poczynaniach ,bo jesteśmy tymi, którzy ją rozumieją, mają do niej dostęp i przez to możemy spokojnie sobie żyć na własnych zasadach? Zasadach, które pozwalają nam omijać to co w pokazywanej i tłumaczonej przez nas sztuce uważamy za najcenniejsze? Czym jest nasza obojętność i dokąd sięga? Jak żyć ,by istnieć? Być zauważonym, obecnym, mającym prawa?
    ..Ach! To była prawie trzygodzinna uczta i karcer w jednym :)
    Pozdrawiam

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-12, 19:38:34               Odpowiedz

    kordygardo
    Ja też nie czytałam ale mnie łatwiej zdobyć niż Amelce.
    W zamian
    :)
    polecam nowość(hm..roczniaka) "The square", mając nadzieję, że nie widziałaś. Ogólnie proponuję zapoznać się z tym szwedzkim reżyserem ,bo 44 lata to właściwie ..hm..a taki smaczek i zapaszek , no,no.. Pooglądamy sobie jeszcze :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-12, 13:18:03               Odpowiedz

    A szkoda , ja ją miałam z tzw.drugiej ręki ,,pożyczoną .
    Ale treść cudowna, ważna ,życiowa .

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-12, 11:45:42               Odpowiedz

    Kordygardo, ja też najpierw byłam namiętną czytaczką a potem nałogową kinomanką :-)
    Teraz - to zależy co jest dla mnie dostępne. Księgarnie z Polski liczą sobie tak: cena książki np. 27 zł + koszt przesyłki 100 zł. Niech się wypchają! Polskie księgarnie w UK doskonale o tym wiedzą i choć przesyłka tania, to znów cena książki jest wywindowana. Nie wygram z nimi.
    Rozmyślam własnie nad zakupem elektronicznego czytnika. Rozmyslam, bo wybór e-booków jest ograniczony, niestety.
    A polecanej przez Ciebie pozycji nie ma nigdy, nawet na e-bayu :-(

    W PRL (tak, Fatum) nigdy się nie zdarzyło, żebym jakiejś książki sobie nie kupiła bo była za droga. Kupowałam popularnonaukowe, poradniki, albumy itp. a literaturę piękną brałam do czytania z bibliotek.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-11, 23:28:54               Odpowiedz

    Jestem uzalezniona kinomanka..ale tez duzo czytalam.Polecam ponadczasowa ksiazke Trzy milosci .Cronin.I dzieki za propozycje....

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 22:44:27               Odpowiedz

    Spokojnej nocy zatem <3

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-11, 22:21:08               Odpowiedz

    Przecież milczę.Pisz i ja będę pisała.Jak umiem najlepiej.P.S. "Praca na rzecz przyszłego pokoju świata polega na pracy nad pokojem w chwili obecnej".Dziś już nie piszę z Tobą.To dobre rozwiązanie dla świata.-:)*

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 22:07:58               Odpowiedz

    Dzięki za komplement Fatum, obawiam się być nudną i nieciekawą :-)))

    A serio. Czy ja nie mogę na forum pisać to co myślę?
    Czy Forum Romanum nie było po to, żeby na nim odbywać debaty?

  • RE: ulubieńcy kultur

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-11, 21:32:20               Odpowiedz

    Wyszło na to, że jestem ignorantką,hehe
    Jak chce to zawsze znajdę. Byle mi czasu starczyło.

    Chodzi o to, że zasypują nas wokół sieczka. To kraj prawie po sasiedzku a my, jako naród guzik wiemy o jego kulturze.

    Bezogonko,TV prawie nie włączam ostatnio. Jestem zniesmaczona tym co się dzieje.

    Mesięcznice i ten nieustanny cyrk nie tylko mnie zawstydza ale i dobrze wkurza. Chowają się za krzyż i wywijają szabelką.

    Nie mam nic przeciwko polityce prorodzinnej. Dość z nas wyssano. Ale nie na takich warunkach.

    Nie moge patrzeć na nowe pokolenie nierobów żerujących na moich podatkach.
    Niech najpierw zarobia i od podatku odpisza sobie ulgi na dzieci. Kosciól wchodzi we wszystkie sfery życia i za nasze pieniądze kupuje sobie potencjalnych wyborców.

    Ech... wyszło na to,że przed każdym filmem będziemy musieli słuchac kazania:(

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-11, 21:19:40               Odpowiedz

    Teraz zajmujesz się polityką?Ciekawy z Ciebie agencik.No,no.

  • RE: ulubieńcy kultur

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-11, 20:59:43               Odpowiedz

    chelluniu
    Kto szuka ten znajdzie .
    Widzisz ,podobnie czuję, gdy próbuję poczuć kulturę(może to zbyt wielkie słowo) jakiegoś narodu.. Gdy byłam nastolatką zmusiłam się w natłoku propozycji literackich do znalezienia jakiegoś klucza, bym nie czuła pewnego niedosytu, który pozostawał po przeczytaniu inspirującej mnie książki. Chyba każdy z nas(czytających) to czuje..Najpierw jak szalona brałam wszystko..Amelia pięknie to skwitowała, bo to prawda. Ale w wieku 15 lat poległam na "Czarodziejskiej górze" lecz (o, dziwo!do dziś tego nie pojmuję) wchłonęłam, zatonęłam w "Poszukiwaniu straconego czasu". Wtedy też doznałam olśnienia. Zaczęłam "studiować" literaturę. Dziś nie pamiętam już wielu pozycji ale pozostał smak i pewne rozeznanie w emocjonalnościach kultur poprzez ich przedstawicieli literackich (prozaików i poetów). Owszem, przyznaję, że owe "studia" początkowo były raczej wymuszone na sobie. Stały się też przyczyną ucieczki od nastoletniego ekstrawertyzmu. Swoją drogę rozpoczęłam od literatury iberoamerykańskiej, która zawsze mnie pociągała od momentu przeczytania "Moje drzewko pomarańczowe" Vasconcelosa. W ciągu dwóch kolejnych lat brnęłam i końca widać nie było..i widzisz..w pewnym momencie doszłam do Europy i zaczęłam od Szwedów ale wzięłam do domu na zachętę mały tomik poezji Fina-Pentii Saarikoski(wydanie kieszonkowe-jedynew bibliotece) a jego wiersz o sosnach powalił mnie na kolana.
    Tak przygotowana ..zakochałam się w T.Mannie ;)
    Celowo skróciłam swoją opowieść ,bo i tak nie oddałabym, pisząc jeszcze przez następną godzinę, radości jaką czułam i zadziwienia, które mnie ogarniało, gdy odkrywałam niezwykłe bogactwo człowieka ,jego różnorodność, poddatność na wpływy krajobrazu, który go otacza, klimatu, w którym mieszka, religii ,którą wyznaje i wielu innych czynników. Tak właśnie zrozumiałam, że jestem spadkobiercą i to jest ważne, choć nie najważniejsze... ale o tym, innym razem.
    Szukaj, chellunia :)
    A kina rosyjskiego jest mnóstwo . (tylko ja nie wiem czy Ty nie miałaś na myśli telewizji. Z racji mojej w tym temacie niewiedzy, bo telewizję wyłączyłam już ładnych pare lat temu..)
    Ja np.mam niedosyt kina portugalskiego. Udało mi się znaleźć i obejrzeć ichnią, rodzimą produkcję jakieś 2 lata temu i od razu się zakochałam, choć film był przeciętny. Jednak postaci, ekspresyjność aktorów powalająca. O ile muzykę łatwiej zdobyć, o tyle filmu hm..niestety.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 20:52:53               Odpowiedz

    Fatum, być może dla Ciebie słowo religia ma inne znaczenie niż dla mnie. Czy ja utożsamiam to słowo z wiarą chrześcijańską, że tak to Ciebie bodzie?
    Czy ludzie którzy dzięki kościołowi katolickiemu zdobyli władzę, zrobili kariery i zbili majątki, to mają rzeczywiście coś wspólnego z nauką Jezusa?
    Ja zawsze popieram w swoich wypowiedziach naukę Jezusa - jakbyś nie zauważyła - ale dlaczego uważasz, że powinnam lubić religie (l.mn.)?

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-11, 20:40:52               Odpowiedz

    A Ty Amelka w każdy wątek wtykasz swoją niechęć do religii.Jest to wyjątkowo obrzydliwe zachowanie moim zdaniem.Może spróbuj swój gniew na religię przekształcić w uczucie o wiele bardziej konstruktywne np.w uczucie jakim jest zrozumienie.Zrozumienie siebie dlaczego tak nienawidzisz religii?Sama sobie podcinasz skrzydła.Ale tego nie widzisz.Chyba już nie mam ochoty czytać Ciebie.W sumie nic mądrego nie dowiaduję się teraz od Ciebie.Bywa i tak.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 19:45:12               Odpowiedz

    Czytam na Wikipedii, że: Finlandia powstała w 1917, po upadku władzy carskiej w Rosji. Wcześniej była pod obcym panowaniem - szwedzkim od średniowiecza do roku 1809, a następnie ponad 100 lat pod panowaniem rosyjskim.
    Czyli mieli historię podobną do polskiej, tych samych wrogów mieliśmy. Odzyskali niepodległość wtedy co i my.
    Może my Polacy jesteśmy tak megalomańscy, że tylko siebie widzimy i naszych wrogów, a resztę świata ignorujemy?
    Ciekawe jednak, że wielbimy tych, z których stołu może nam coś skapnąć, choc oni się z nami nie liczą.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 19:38:01               Odpowiedz

    Muminki są z Finlandii ale chyba bardzie kojarzą się ze Szwecją?

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-11, 19:29:34               Odpowiedz

    Zastanowiło Was,dlaczeg np. nie wiemy kompletnie nic o Finlandii? Kraj,tak blisko a my nie wiemy o nim nic. Tylko tyle co z geografii. Lasy,jeziora,lód, sport i Nokia:(

    Nie umiem podać żadnego tytułu filmu. Taki czas. Kiedyś tylko radzieckie filmy do obrzydzenia, chociaż uwielbiam rosyjska kulturę. Był przesyt. Marzylismy o tym, żeby obejrzeć jakiś amerykański film. Teraz na odwrót. Nic rosyjskiego.
    Nienawidze polityki-wsystko psuje i skłóca narody!

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 18:39:20               Odpowiedz

    PS. film jest libański, jedyny libański film jaki obejrzałam :-) Nie wątpię że mają więcej dobrych filmów, ale Polska ma uwielbienie przede wszystkim dla amerykańskiego kina.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 18:34:16               Odpowiedz

    A widziałaś może "Karmel" film o mieszkankach Libanu, akcja dzieje się w Bejrucie, w salonie kosmetycznym. Kobiety na całym świecie, teraz czy kilka tysięcy lat temu są takie same, bo natura człowieka się nie zmienia! Ludzie tak samo pragną być kochani, tak samo cierpią gdy ktoś ich zdradzi. To że film jest turecki, nadaje mu trochę egzotyki, ale te dziewczęta nie różnią się od nas.
    W mojej szkole podstawowej pracownia dziewcząt była na lewo: gotowałyśmy, szyły i haftowały. Po prawej chłopcy uczyli się używać wiertarki i że do drewna jest inne wiertło a do metalu inne. Mój tato przez jakiś czas prowadził warsztat samochodowy, bracia jako chłopcy mogli mu pomagać i nabywali wiedzy o samochodach, ja byłam przeganiana, bo to nie dla mnie. Ileż ja pieniędzy wydałam na mechaników samochodowych, bo nie umiałam sobie nawet bezpiecznika zmienić, o wymianie koła nie mówiąc. Teraz już złość na tatę mi przeszła, bo trochę mi koledzy pokazali, ale wciąż uważam że to głupota tak edukować dziewczynki i chłopców.
    Dziewczynki mają tyle samo energii co chłopcy, potrzebują wspinać się po drzewach, skakać z dachu, śmigać kajakiem, nie potrzebują żeby ich twórczość była ograniczana do "kobiecych zajęć" - ten film Mustang moim zdaniem to pokazuje. Jest aktualny w każdym kraju i w każdym czasie. Camille Claudel była zdolniejsza od Rodina, ale była młodą kobietą, więc przegrała.
    Przede wszystkim jesteśmy ludźmi! Dopiero potem kobietą i mężczyzną. To kultura i religia (nie łudźmy się, że w Polsce nie rządzi religia) wpychają nas w role, które boleśnie podcinają nam skrzydła. A jedna Martyna Wojciechowska wiosny nie czyni.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-11, 18:01:44               Odpowiedz

    Pisałam nie filmowo tylko ogólnie.Takich tematów nie brakuje.Jest nawet przesyt.Ale Ty zaraz potrzebujesz 290 tytułów filmowych,a ja nie oglądam tak dużo jak Ty to robisz Amelko.A ogólnie mogę się wypowiadać.I to robię.Ok.Będę omijała tematy filmowe.Za mało się znam.Ale to co wcześniej ogólnie napisałam potwierdzam jeszcze raz.A bezogonka to już jeste na skraju załamania nerwowego,że tylko Ty i ona oglądacie tureckie filmy.Dobrze,że jestem od bezogonki daleko,bo by mi kazała za karę Mustanga oglądać.A to jest śmieszne moim zdaniem.Pozdrawiam i filmowców z Forum życzę.Pa.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-11, 17:17:09               Odpowiedz

    Fatum, jestem przekonana że w Polsce powstają takie interesujące i ważne filmy, ale z jakichś powodów nie są szeroko znane? A już do mnie to w ogóle nie docierają informacje. Ktoś wprowadza do angielskiej sieci kinowej Odeon polskie filmy, ale to będzie albo Pitbull albo była jakaś romantyczna komedia.
    Zresztą zawsze tak było, że najwartościowsze produkcje nie były wyświetlane po głównych wiadomościach w tv.

    Możesz zarzucić tytułem "historii o dojrzewaniu,odkrywaniu własnej seksualności,o mrocznych rodzinnych tajemnicach,którę często nie mogą ujrzeć światła dziennego nie brakuje i w Polsce." ?

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-11, 14:29:48               Odpowiedz

    Pleciesz , fatum ;)
    Jednak to Twoje święte prawo -wybierać co Cię interesuje :)
    Czyń:) co Cię tam dziś gna... ;) :)
    Pa.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-11, 14:15:46               Odpowiedz

    Mnie tylko stać na przeczytanie recenzji Mustanga.To nie są moje klimaty.Nie jestem Agnieszką Ayşen Kaim i raczej nie będę.-:)*Nie zostanę też reżyserem tureckim.Wolę zbawiać świat w Polsce.Jest tutaj bardzo dużo pracy do zrobienia.Także w obszarach wolności i obyśmy nie płacili najwyższej ceny w poszukiwaniu wolności.Gorzkich historii nie brakuje w naszym kraju (w Polsce).A historii o dojrzewaniu,odkrywaniu własnej seksualności,o mrocznych rodzinnych tajemnicach,którę często nie mogą ujrzeć światła dziennego nie brakuje i w Polsce.Tyle.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-11, 12:39:12               Odpowiedz

    fatum
    Nie mogę sobie odpuścić i nie podzielić się filmem, który "odkryłam". Niestety, nowy, więc dla Amelii może nie być dostępny.
    "Mustang" i zupełnie nieznany mi duet kobiecy o ciekawych aspiracjach, jakie miały okazję się spotkać przy współpracy nad tym filmem.
    Radość z młodości i afirmacja tejże ale i poważne, milczące rozważania o naturze wyborów(współtwórcą tych rozważań jest obraz) , ich kształtowaniu się w nas, wpływach i sile dążenia do zrzucenia ciężaru pokoleń, pięknie pokazana na przykładzie pięciu sióstr i ich losów..daje nadzieję kobietom.
    Jedno co najbardziej urzeka w tym filmie to absolutnie kobieca delikatność a jednocześnie brak infantylności .
    Piękny film i bez utopii. :)

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-09, 11:35:45               Odpowiedz

    bezogonko przecież to Amelia jest "filmowa",to i Amelia powinna moim zdaniem założyć nowy wątek.-:)*P.S. to jest wątek o wszystkim i film wpasowuje się w temat.Ale jak tylko chcecie o samych filmach pisać to może faktycznie będzie słuszniej nowy wątek założyć.Przy okazji lepiej się poznacie "filmowo".-:)Wasz wybór moje drogie Amelio i bezogonko i moja "sugestia".Miłego dnia powszedniego.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-09, 08:59:33               Odpowiedz

    Amelio
    Już jestem ciekawa tej rozmowy..:)
    Będziemy musiały chyba nowy wątek założyć, bo ja nie ustanę ;) (żartuję)
    Przypomniały mi się dwa filmy, które zdecydowanie mogłabyś zobaczyć. Dwa diametralnie różne filmy, oba węgierskie.
    Pierwszy to "Kontrolerzy" i gwarantuję dobrą zabawę
    To film wbrew pozorom bardzo symboliczny. Może wadą jest muzyka, która dla mnie, zbyt aktualna (no, ale nie można mieć wszystkiego)
    Drugi film znany szerzej. Osobiście uważam, że bardzo ważna jest warstwa podskórna ,czyli dźwięk więc konieczne oglądanie głośniejsze i z dobrymi głośnikami.
    Ten film w mojej ocenie jest wybitny. Jak został potraktowany temat i w jaki sposób reżyser uniknął szufladki, to już niepowtarzalna lekcja dla widza, który zasiada do "Syna Szawła"
    (choć pewnie każdy by coś poprawił, reżyser także).


  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-08, 23:34:38               Odpowiedz

    Duch Ciebie nie opuścił! To Twój umysł Ci płata figle.

    Jak będziesz w nastroju to chętnie porozmawiam o Nebrasce, o jej bohaterach :-)

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: fatum   Data: 2018-05-08, 23:26:57               Odpowiedz

    Pomimo mych wad wciąż mnie kochasz bezgranicznie jesteś jak rzadki kwiat w ogrodzie botanicznym.Tak wiele bym dał,by wymazać wszystkie krzywdy.Te złe wspomnienia stłamsić gdzieś,a zostawić te najlepsze.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-08, 23:13:01               Odpowiedz

    Trudno było nie obejrzeć, Amelio :) ale mi przypomniałaś i wynajdę raz jeszcze..choć dziś mam ogromną ochotę na plaster wiary i nieco inaczej go sobie wyobrażałam ;)
    ..ale moja wyobraźnia coś bardzo zubożała ostatnie dwa dni. Duch mnie opuścił ;) (wcale mu się nie dziwię;) )
    Dobrego wieczoru :)
    Zarzućcie jakimś mało skomplikowanym tematem ,bym nie zgołębiła się ;) bez ducha.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-08, 22:04:10               Odpowiedz

    Znalazłam! Dzięki :-) Rzeczywiście długi, ale oglądając na laptopie można sobie przerwę nawet na posiłek zrobić, więc to nie problem :-)
    Za to ja, jeśli nie oglądałaś jeszcze, mogę Ci z czystym sumieniem polecić "Nebraska". Też cz.-b. kino drogi.

  • RE: to ja znów filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-08, 20:45:45               Odpowiedz

    ..tym razem po niemiecku. Tym razem znów "staroć" Wima Wendersa "Z biegiem czasu ".
    Wracając do filmu drogi , gdzie od lat w moim rankingu niepodzielnie króluje "Prosta historia " D.Lyncha, ten naturalistyczny, skąpo okraszony dialogami mało wyszukanymi, pięknym wycyzelowanym obrazem, znakomitym,charyzmatycznym aktorstwem, nie tylko głównych bohaterów, film, miał największe szanse stanąć przynajmniej na tym samym stopniu podium.
    Trwa chyba prawie trzy godziny, których upływu zupełnie nie czuję. To tak odległy czas, tak inne realia a tacy sami ludzie..że w czarno -biały obraz wpadasz nagle i już nie pamiętasz innych kolorów.
    Trudny film. Mocny film. Rozliczający pokolenia.

  • RE: CZŁOWIECZEŃSTWO Zeberka

    Autor: fatum   Data: 2018-05-08, 20:40:20               Odpowiedz

    Jesteś spoko.Potrafisz świetnie napisać szlachetną myśl między wierszami.Tak czynią Osoby moralne i sprawiedliwe.Od takich osób mogę przyjąć krytykę.Pozdrawiam.Dzięki,że polubiłaś Forum.Pa.

  • RE: CZŁOWIECZEŃSTWO

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-08, 18:50:34               Odpowiedz

    To tak poropo,s żmij:)

    A z resztą racja po Twojej stronie.

  • RE: CZŁOWIECZEŃSTWO

    Autor: Zeberka   Data: 2018-05-08, 18:13:55               Odpowiedz

    *wtrącam, nie wracam:)
    Telefon... ;)

  • RE: CZŁOWIECZEŃSTWO

    Autor: Zeberka   Data: 2018-05-08, 18:10:40               Odpowiedz

    Przepraszam, Chellunia, że się wracam, ale czy Wasz konflikt jest naprawdę aż tak poważny, że nie można go zakończyć. Trochę przykro patrzeć, jak dwie dorosłe kobiety nie potrafią się porozumieć przynajmniej do tego stopnia, żeby się tolerować i nie wchodzić sobie w drogę.
    Myślę też, że każdy powinien sam sobie wyrabiać zdanie na czyjś temat i sam decydować, czy chce się angażować w rozmowy z daną osobą.

    A poza tym.... to tylko net... i tylko forum...

  • RE: CZŁOWIECZEŃSTWO

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-08, 16:50:07               Odpowiedz

    Człowiek brzmi dumnie.

    Bezogonko,
    dobroć, dobroduszność, dobrotliwość, humanitarność, humanitaryzm, litościwość, ludzkość, łagodność, łaskawość, poczciwość, przychylność względem ludzi, szlachetność, wielkoduszność, wspaniałomyślność, litość, miłosierdzie, pobłażliwość, wyrozumiałość, zmiłowanie, dobre serce, godność ludzka, kultura, natura ludzka, sumienie, bezgrzeszność, cnota, cnotliwość, etyczność, etyka, godziwość...

    Wszystko tu zostało podeptane,zastąpione aroganckimi epitetami. Psycho--patlogia. pl

    I ten styl prowokatywny był tu stosowany przez 12 lat. Moderatorzy odeszli. Wszyscy w jednym momencie,bo nie chcieli być moderatorami Fatum!

    Fatum nie ma zajęcia? Ależ ma!! Od rana do wieczora pracuje nad pozycjonowaniem!!

    Otwórz oczy Bezgonko! Uważnie czytaj. Z historii niczego nie wyczytasz. Wszystko zostało skasowane,bo się przestraszyli mistyfikacji!!!

  • RE: CZŁOWIECZEŃSTWO

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-08, 11:38:18               Odpowiedz

    Zwracam się do Wszystkich
    piszących na tym forum z prośbą, jedną maleńką prośbą.
    Dziękuję Wam.
    :))
    Człowiek brzmi dumnie.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Kto wilk, kto owca?

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-08, 11:18:05               Odpowiedz


    'Wilk, chociaż to ostrożny, przecie że żarłoczny,
    Postrzegł ścierwo, chciał dostać i wpadł w dół poboczny.

    Siedzi w jamie A WZDYCHA; wtem owieczki słyszy.
    Patrzą w dół, aż wilk w jamie siedzi, ledwo dyszy.

    Odezwał się na koniec, rzekł do nich powolnie:
    "Nie wpadłem, za pokutę siedzę dobrowolnie;

    Trzeba czynić pokutę za boje, za groźby,
    Za to, żem was pożerał..." Owce zatem w prośby;

    "Wynidź z dołu..." - "Nie wyjdę!..." - "My będziem podnosić!"

    Droży się wilk, na koniec dal się im uprosić.
    Jęły się więc roboty i tak pracowały,
    Że go ze dna samego jamy wydostały.

    Wyszedł, a zawdzięczając nierozumnej kupie,
    Pojadł, pogryzł, podusił wszystkie owce głupie"

    JA NIE PODNIOSĘ CIEBIE NIGDY.












  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-08, 09:53:00               Odpowiedz

    Bezogonka chcę Ci szczerze podziękować,że pochylasz się nad kimś słabszym,Igą112.Mi nie udało się przekonać Igi,żeby omijała tereny żmijowate.Ja niestety nie omijałam i dostała tak po garbie,że dziś mogę udzielać za friko korepetycji dla innych jak mają postępować ze żmijami.Ale jak sama wiesz bezogonko wiedza czasem słono kosztuje.Najbardziej śmieszne jest to,że kiedy ktoś na tym Forum Boskim kogoś polubi (polubiłam Igę/Igusię)to nieoczekiwanie robi się zamęt,by wykpić to lubienie kogoś.I tak się dzieje za każdym razem.Teraz Ciebie nieco polubiłam bezogonko to robi się znów zamęt środowisk żmijowatych.Wiem,że i sama byś doszła do podobnych wniosków,ale lubię Ciebie i miałam taką ochotę to Ci napisałam/wyjaśniłam najuprzejmiej jak tylko umiem.Siebie nie przeskoczę,ale jestem miła i szczera.Miłego dnia i teraz zamień się w Panią sędzinę,bo taką rolę Ci tutaj narzucono (łącznie ze mną-:)).Wysoki Sądzie proszę o "najwyższą karę".-:*)Jestem już dobrze przygotowana.Bezogonka czyń swoją powinność.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-08, 08:50:26               Odpowiedz

    "A ciebie niedorozwoju ciągnie do psycholi?Psycholowi dajesz informacje niesprawdzone?.......... tępaku jeden.........Ty debilko ....Na drzewo spadaj łajdaczko."

    I taka moja rada przychylna przed wyjsciem do pracy:
    Uwazaj kto CI jest "przychylny", bo przychylnych poznajemy jacy sa do innych i do swiata.
    Jak sa chamamy do innych, to znaczy ze taka maja nature i predzej czy pozniej do Ciebie tacy beda.
    I do bezogonka:)))

    Buzka lece do roboty.
    Obiecalam sobie wczoraj przy ciescie ze zamiast windy pojde po schodach do bura, ale czuje ze zlame obietnice.
    Takie swiat takie zycie....ZMIENNE:))

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-08, 08:43:31               Odpowiedz

    "A Ty, machacz szabla i choc zekomo nie umiesz sie zloscic to sie wsciekasz.
    Nie zgodnosc;)"

    przegielam z bykami, az sie nie da czytac.
    Powinnam sie nuczyc przeczytac tekst a pozniej wciskac ENTER;))

    Wiec:
    Ty, Ida, machasz szabla i choc rzekomo, jak sama pisalas, nie potrafisz sie zloscic, to strasznie sie wsciekasz na OBCE osoby na forum.
    NIEZGODNOSC;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-08, 08:37:26               Odpowiedz

    Masz racje.Idz na terapię

    Tylko się nie obraz po jednym dniu
    I nie obwiniaj terapeuty za wynik Twoich przemyśleń


    I opowiedz mu co za cyrk odwaliłaś ż mężem na forum.
    Mas racje.Jestem nieufna
    Zbyt często mialam do czynienia z oszustami.








  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-08, 08:36:49               Odpowiedz

    "...."głupia Iga żona która mieszka z przemocowym mężem i poświęca dziecko"..."

    Nie!
    Moje zdanie brzmi "cierpiaca, slaba i z bardzo niskim poczuciem wlasnej wartosci Iga, NIC NIE dziala mieszkajac z nie szanujacym i przemocowym mezem i ZATRACA siebie i nawet poswieca dziecko"
    Glupia? Alez nie!
    To moje zdanie, ale czy kazdego - watpie.
    Jak wpadlas na to ze rzekomo kazdy takie ma zdanie?
    Pewnie sama masz takie zdanie....ale, ukryte glebokow zakamarkach duszy.

    I tu nic z tym nie zrobisz, ot co najwyzej mozesz machnac reka myslac "co wy ludzie mozecie wiedziec"!
    A Ty, machacz szabla i choc zekomo nie umiesz sie zloscic to sie wsciekasz.
    Nie zgodnosc;)

    "esteś TY, TY, TOBIE, O TOBIE, CIEBIE... Ale ja to rozumiem, bo wiem, a Ty niestety nigdy tego nie pojmiesz. "

    Oczywiscie sie z tym nie zgadzam, ale wez z tego przyklad i obudz w sobie zdrowy egoizm.
    Jesli jestes Ida a nie mezem Idy, ktory to calkowicie przypadkowo w tym samym czasie wylewa pragnienia na forum, co Ida zale:))
    Jaki przypadek, ze siedza sobie na kanapie i gadaja przy pomocy forum...na temat trojkatow:)
    Ja to nie kupuje.

    "Ocknij się wreszcie i DAJ MI SPOKÓJ"

    Ilez mozna Ci pisac ze nikt tu nikomu spokoju dawac nie musi - ot, otwarte forum - ocknij sie wrescie;)
    Tak, ocknij sie wrescie i nie wciskaj kitu:))

    Slowo "przychylnosc" kojarzy mi sie z pochyleniem sie nad kims...
    Ja sie pochylam, a ze ktos w swym cierpieniu i bolu, nie odroznie wroga od przyjaciela - to juz ninny temat.


  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-08, 07:01:20               Odpowiedz

    Pisząc że każdy wyrobił sobie o mnie zdanie, MAM NA MYSLI:
    - "głupia Iga żona która mieszka z przemocowym mężem i poświęca dziecko".

    I tego już mi się nie chce tłumaczyć i rozmawiać o swoim życiu z takimi osobami jak Ty i M., wolę swoje życie przerobić z terapeutą.

    Nie miałam na myśli żadnego trollowana, bo nie czuję się winna. Zrozum to wreszcie!!! Mój mąż miał prawo założyć wątek, jak każdy inny człowiek. Tyleeeee

    Daj mi wreszcie spokój. Zajmij się sobą
    Ale Wy DDA tak macie, że myślicie że to świat kręci się wokół Was bo to
    CIEBIE Iga chciała oszukać
    to CIEBIE prześladowała Fatum
    to TOBIE coś robi Sams...itd.

    jesteś TY, TY, TOBIE, O TOBIE, CIEBIE... Ale ja to rozumiem, bo wiem, a Ty niestety nigdy tego nie pojmiesz.

    Ocknij się wreszcie i DAJ MI SPOKÓJ

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-08, 00:00:11               Odpowiedz


    Bezogonka, nie zna sprawy i nie pozna bo wszystko skasowane:(
    Bezogonko, może próbkę natchnionej poezji o żmijach przeczytasz?

    "Autor: fatum Data: 2018-02-20, 13:51:28 Odpowiedz

    A ciebie niedorozwoju ciągnie do psycholi?Psycholowi dajesz informacje niesprawdzone?Twoje dane też są do sprawdzenia łącznie z pracą.Dziś nikt nie anonimowy tępaku jeden.A pisać każdy może,oby z sensem.Ty debilko nigdy tego nie robiłaś.Na drzewo spadaj łajdaczko."


    Iga.
    "I tak każdy wyrobił sobie o mnie zdanie".

    Trudno o zachwt, po takiej farsie;(
    Pasja( moderator) powiedziała: sprawdzam:(:(:(:(






  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-07, 22:55:37               Odpowiedz

    "W realnym świecie..po prostu nie spotykasz osób,które są Ci nieprzychylne. Tutaj nie masz wpływu. Nie zmienisz świata wirtualnego ale możesz zmienić siebie ."

    A czy tu jest ktos nieprzychylny Idze?
    Ja nie widze.
    Jesli ktos opisuje swoj problem pod nikem zenskim, pozniej zaklada watek o podobnej tematyce pod meskim nikiem, pozniej opisuje rostrzesione dziecko z powodu partnera....itp itd.
    Zo mam prawo wyrazic me zdanie co o tym mysle.
    Przypominam setny raz ze jest to OTWARTE forum!
    Jestem na tyle przychylna Idze, ze wolalabym zeby to byly wymysly napalonego na trojkata faceta, a nie prawdziwe cierpienie Idy.
    Ktore to cierpienie wypiera - zloszczac sie na "kolezanki" z forum:))

    Jeli ktos dla palanta poswieca dziecko - to rzeczywiscie przychylna na to nie potrafie byc.
    DZIEKI BOGU.

    Bezogonka, masz sklonnosci do oceniania i sedziowania, bo...?
    Bo, Ci wolno, czy ..?
    Czy wszystkie rozumy zjadlas:))
    A przytym probujesz byc akuratna i stajesz sie sztuczna...jak sztuczny mod:))
    A szkoda, bo potrafie czasami w natloku Twych slow wyludskac madra mysl.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-07, 20:45:51               Odpowiedz

    Iga
    Wiesz, słowo za słowo i jakiś żal, którego nie sposób wypowiedzieć. Proszę..zdystansuj się. Wiem, że o wiele proszę ale w świecie słowa, a taki jest internet nic się nie wyjaśni. Rozumiesz to, prawda?
    W realnym świecie..po prostu nie spotykasz osób,które są Ci nieprzychylne. Tutaj nie masz wpływu. Nie zmienisz świata wirtualnego ale możesz zmienić siebie .
    Jestem pewna, że znajdą się tu osoby ,które z Tobą pisać zechcą i rozmawiać o Twoich problemach itd.
    Lecz jeśli przyjdą inne i też wtrącą trzy grosze, bo Cię pamiętają..odpuść. Wiesz kim jesteś i tego nie zgub.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-07, 20:36:18               Odpowiedz

    Albo będę pisać, gdy tak będzie mi się chciało. I tyle

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-07, 20:30:23               Odpowiedz

    Jak zwykle koleżanka przyleciała, żeby kopać do spółki. No dzisiaj to już pojechałyście dziewczyny po całości wypisując stek bzdur. Ale spoko. Możesz być dumna Chellunia z siebie i dziś spać spokojnie. Po Twoim przedstawieniu już nikt ze mną pisać nie będzie. A o to przecież chodziło prawda? Spoko. Nie ma sprawy.

    Właśnie już kiedyś mówiłam "żegnaj" a Chellunia z uporem maniaka do mnie pisze. Dziwna kobieta.

    ;))) Dwie strażniczki sprawiedliwości. I zła Iga, którą trzeba zniszczyć.
    Ok odchodzę
    Śpijcie spokojnie i włóżcie sobie laury na głowę.






  • Re ..z innego wątku

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-07, 20:14:35               Odpowiedz

    Amelio, wiem. Niemniej.. Grupa powstaje(hough ;) ) i nie zawsze działa korzystnie. W tamtym wątku zostały pominięte ważne słowa dla tej dziewczyny (kilka krótkich i rzeczowych postów) . Jej problem nie jest błahy, widzisz to. Jeśli zaatakujemy kogoś lub jak napisałaś:sprowokujemy, to tak się zapędzi, że zgubi coś co go frapuje. Fakt, może się odkryć ale równie prawdopodobne a nawet bardziej, że zacznie się przepychanka, która nie wnosi niczego.

    W takim razie po co nam słowa?

    ...ale już ciii.. Oglądaj :) Warto.

  • RE: Portret rodzinny we wnętrzu

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-07, 19:51:45               Odpowiedz

    Znalazłam, oglądam :-)

  • RE: Portret rodzinny we wnętrzu

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-07, 19:03:52               Odpowiedz

    Jestem pewna, Amelio :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-07, 17:53:53               Odpowiedz

    Ja bym dodala cwany kabotyn, bo inteligentny kabotyn, oprocz graniu na emocjach typu "zepsulas mi dzien", gralby tez na logice, czyli sprytniej by klamal:))
    Scenariusz bylby dopracowany, argumenty przygotowane i wtedy zabawa na calego, a tak to na pog i troche gwizdka;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-07, 17:41:10               Odpowiedz

    Każdy inteligentny kabotyn "mysli", że może ludziom w głowie mieszać. Do czasu:(



  • RE: Portret rodzinny we wnętrzu

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-07, 17:23:19               Odpowiedz

    Jesteś pewna, że ten film chciałaś mi polecić?
    http://www.filmopedia.org/archiwum/1975/2612/7271/Portret-rodzinny-we-wnetrzu.html

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-07, 17:17:32               Odpowiedz

    " Proszę nie pisz już do mnie, bo i tak mi już popsułaś dzień"

    I to jesttragegia!
    Nooo, choc KK mawiala ze tragedia to jest jak ptak oko wykoli albo tramwaj nogi upier..lki:))
    Ale, przykre jest jak ktos tak manipuluje.
    Na zasadzie zlapanego zlodzieja, ktory to najglosniek krzyczy ze bija.

    A nie masz popsutych dni jak uspokajasz ROZTRZESIONEGO syna, bo przez to ze nie chcesz do tego trojkata, moz sie na was wyzywa?
    A nie masz popsutego dnia, jak skomlesz o okruchy szacunku z panskiego stolu?
    ITP ITD....szkoda gadac.

    Odstawiasz sceny jak klasyczna histeryczka:))

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-07, 17:11:10               Odpowiedz

    Ja tym razem o Twoim gniewie:(

    Ja się ustosunkowałam do faktów a nie do podejrzeń.
    A co Tobie mogłam zepsuć? Poskarż się na mnie mężowi:)

    Ja się Tobie nie użalam.Ja się Twoim kosztem nie bawię. To Ty sama się nim zbawiłaś.

    Coś takiego zdenerwował Ciebie jakiś nick? Na forum? :) Chciałabyś wszystkie nicki myślące nie tak jak Ty, stąd wykurzyć;):):)

    Przeczytaj to jeszcze raz,jak to absurdalnie brzmi. Postaraj się o inne, bardziej przekonujące argumenty:)Poza tym faktycznie, musiałaś się zapatrzeć:)


  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Madziuleczka   Data: 2018-05-07, 17:05:06               Odpowiedz

    "Żegnaj. Mam inne zajęcia"

    Przypominam ze juz sie zegnalas;)
    Przypominam ze piszesz na OTWARTYM forum, wiec pisanie "nie zycze sobie komentowania" - jest zwyczajnie durne.
    Przypominam ze ze pisalas czy pisales pod nikiem meskim o spelnieniach przy trojkatach - wiec, hmmm w sumie masz zajecie;))

    Nie odstawiaj scen, bo wiarygodnosc stracilas na forum.
    Mysle ze znudzone panie co przebywaja tu dzien w dzien po 20h, tez Ci nie wierza i pamietaja jak to z w BALONA probowalas tu wszystkich robic, ale one nie maja innego zycia niz to forum, wiec wysluchuja Cie i klepia po plecach;)

    "Sto razy nie będę tłumaczyć, że mój mąż tak się zabawił,..."

    A Ty, mu z nicka Ida odpisywalas oburzona "jak tak mozna" "trojkaty sa fuj i feeeee" i "na miejscu Twej zony to..."

    NO CO??
    A go..no::))

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-07, 16:51:40               Odpowiedz

    W balona to niestety robisz sama siebie z tymi podejrzeniami. Śmieszna po prostu z tym jesteś. Ja nikogo nie zrobiłam i nie miałam takiego zamiaru. Cóż, tak tłumaczysz sobie swoją podłość. Niech będzie.

    Sto razy nie będę tłumaczyć, że mój mąż tak się zabawił, a najbardziej moim kosztem, wcale nie Twoim, więc przestań się nad sobą użalać i szukać sprawiedliwości tam gdzie nie potrzeba.

    P.S Proszę nie pisz już do mnie, bo i tak mi już popsułaś dzień

    Znajomy gniew? Ha ha... to znów jestem Fatum? Mi wszystko jedno. Mogę być kim chcesz w Twojej głowie. Żegnaj. Mam inne zajęcia

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-07, 16:33:10               Odpowiedz

    " Jesteś po prostu podła a myślisz o sobie, ze jesteś aniołem"

    Nie, to Ty tak o mnie myślisz:)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-07, 16:05:16               Odpowiedz

    No cóż, nie zawsze taki teatrzyk przechodzi do chlubnej historii. Czasem się za autorem ciągnie. Trzeba to przegryźć.
    Ale proszę. Złota malina za kiczowate przedstawienie!:)

    Nie ważne ile osób zrobisz w balona. Nie ważne czy tylko mnie czy całe forum. Ważne,że próbowałaś:(:(

    A gniew jakby znajomy:)


  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-07, 15:39:50               Odpowiedz

    Ciebie zrobiłam w balona? A Ty jestes pepkiem świata, że akurat Ciebie? Wiesz po co wywlekasz te rewelacje o mnie? Zawsze tak robisz gdy ktoś zacznie ze mna pisać. Jesteś po prostu podła a myślisz o sobie, ze jesteś aniołem. Zacznij sie w końcu przygladac sobie a nie ciagle innym.

    Taki masz cel w życiu, aby wykurzyć z forum wszystkie trolle? I co wtedy sie stanie? Dostaniesz złoty medal i wszyscy ci bedą bić brawo?

    Nie bede już z Tobą pisać, szkoda zdrowia. Żegnaj

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-07, 15:23:22               Odpowiedz

    Ty również tu różnych podsumowań dokonywałaś. Poszukać?
    A jak ktoś Tobie napisał,że życie z agresorem skończy się wcześniej czy później rozwodem,to było odwracanie kota ogonem i ucieczka.

    Ja z Magda i Pasją byłyśmy świadkami tego absurdu. Straciłaś wiarygodność i tyle. Nie rób z siebie ofiary a z nas agresorów.
    Jestem pamiętliwa? No jak ktoś próbuje zrobić mnie tak na żywca w balona,to tak:(

    Wyganiam? Pokaż ten zapis.


  • RE: Zwykłe rozmowy. Iga112.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-07, 15:05:22               Odpowiedz

    Iga112 jest tylko jeden skuteczny sposób na żmije.Iddalić się od nich na tysiąc kilometrów (Twój przyszłościowy maraton Igusia).Można też napisać do Pana Bogusława Włodawca.P.Włodawiec potrafi fajnie wyjaśnić nasze wątpliwości.Korzystałam to wiem.Iguś bardzo Ciebie proszę nie rozmawiaj ze żmijami.Proszę.Tyle tutaj jest teraz fajnych ludzi moim zdaniem,że jest z kim pisać/rozmawiać.Przytulam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-07, 13:58:26               Odpowiedz

    Chellunia i wcale nie miałam na myśli TYLKO Ciebie. Jaka Ty jesteś pamiętliwa. Wcale nie pisaliśmy wtedy z jednej komórki. Tylko każdy ze swojej. Mąż wypuścił wątek w stylu "moja żona jest dzi..ką, chodzi na dyskoteki i kręci tyłkiem przed innymi". Gdy coś takiego zobaczyłam to odpisałam mu na Forum. Mój błąd. Tyle

    Mój mąż ma tysiąc innych spraw na głowie i nie bawi się już w pisanie głupot na Forum.

    Jeśli już do mnie napisałaś to powiem Tobie, że sprawiłaś mi wiele przykrości swoimi wpisami i nie tylko Ty. Co mam wziąć na klatę? Jakiej kary dla mnie oczekujesz? Mam przestać tu pisać? A to Twoje prywatne Forum? Masz do tego prawo, żeby mnie wciąż przeganiać? Pisałam zawsze szczerze o sobie i swoim małżeństwie. Chciałam z kimś pogadać. Nic więcej. Nie potrzebuję rad w stylu "odejdź od męża", bo to moje życie i będę żyć tak, jak mi się chce.

    i Z Forum też odejdę, gdy sama uznam że tak chcę.

    A pisząc że każdy wyrobił sobie zdanie na mój temat miałam na myśli to, że dużo pisałam o sobie, swoim życiu, swoim mężu.. i teraz gdy tylko się zjawiam na Forum to od razu Ty i M.. napadacie na mnie i wypominacie mi moje życie. A ja tego NIE CHCĘ. tyle razy pisałam, że NIE ŻYCZĘ SOBIE TEGO. Dlaczego więc tego nie potrafiłaś uszanować?

    P.S. Nie wywołuj mnie Fatum, bo właśnie tak się dla mnie to kończy;(

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-07, 13:31:24               Odpowiedz

    Tak mnie zaintrygował wpis Igi :
    "każdy wyrobił sobie zdanie na mój temat"

    Ten każdy to ja. Ja zwątpiłam w szczerość Igi wypowiedzi na samym początku jej wpisów. Kiedy to Pasja odkryła trollowanie. Wspólnie z mężem wystąpili na forum pod dwoma nickami. Korzystali z jednej komórki:):):) Iga wie o co chodzi.

    Jednak próbowałam się przełamać. Pomyślałam sobie: a może ona wpadła w łapy takiego typka jak mój ex?:(

    Ale Iga wypiera. I ten wpis" każdy wyrobił sobie zdanie na mój temat" w sumie sumuje moje zachowanie. A szkoda,że nie umie wziąć na klatę.

    I ten mąż arogant absolutny już się tu nigdy nie pokazał. Zrozumiał?:):)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Chello

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-07, 13:18:28               Odpowiedz

    Odsyłam do historycznej analizy okresu średniowiecznego:):)
    Może się rozmówca zdziwić. To był okres niesamowitego boomu. Wówczas to zeszliśmy z drzew!:)

    Nie podważam poziomu. Amelio,ja już wiem, że nie wiem. Ona/On jeszcze wie:)

    Tak Amelio,jestem w fajnym miejscu. Poznaje tam bardzo interesujące osoby. Szczęście jakieś miałam, bo znowu specjalnie nie szukałam. Nawet dostałam zaproszenie na zjazd:)













  • RE: Do Amelii odpowiedź

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-07, 12:58:59               Odpowiedz

    Amelio,posłużę się tytułem filmu : Portret rodzinny we wnętrzu(1974), który daje wiele odpowiedzi na dręczące Cię pytania, tak mi się zdaje.
    Może będziesz miała okazję i chęć obejrzeć. :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-07, 12:35:37               Odpowiedz

    Dzień dobry :)

    Tak mnie zaintrygował wpis Igi :
    "każdy wyrobił sobie zdanie na mój temat"

    Dla mnie, myślenie o drugim człowieku w taki sposób oznacza koniec dialogu a to najpiękniejsza sfera między ludźmi. Żywy dialog to dialog między dwiema otwartymi na siebie osobami, żywymi osobami, które podlegają ciągłym zmianom.

    Tylko wyrwałam słowa..z kontekstu, bo nie mogłam przejść obojętnie.

    ps.istotne
    (Nie zamierzam prowokować Cię, Igo, do przychodzenia tu i opowiadania o sobie. To nie było moim zamiarem.
    Jesteś, gdy masz ochotę i dzielisz się tym czym masz ochotę. Jesteś wolna i szanuję Twoją wolność.Pozdrawiam )

  • RE: Zwykłe rozmowy. Chello

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-07, 12:11:35               Odpowiedz

    Cieszę się, że takie miejsce dla siebie znalazłaś, gdzie dobrze się czujesz. Rzeczywiście trudno uwierzyć, że jeszcze takie są. Zanikła umiejętność normalnej rozmowy w narodzie? Przychodzi człowiek, prosi o pomoc, więc Ty się nad nim pochylasz, swój drogocenny czas poświęcasz, a on Ci powie, że masz średniowieczne poglądy i powtarzasz bzdury... Co dziwniejsze, ludzie w grupach na FB, a więc NIE anonimowo, też potrafią być niegrzeczni, agresywni. Dobrego tygodnia życzę <3

  • RE: Zwykłe rozmowy. kordi....

    Autor: fatum   Data: 2018-05-07, 11:26:24               Odpowiedz

    Mam wrażenie,że mnie unikasz.Nieśmiertelność zostawiłaś bez komentarza,co mnie dziwi.Nie sądzisz,że możemy się "wymądrzać" każda po swojemu?-:)*Pamiętasz?To są i mogą być zwykłe rozmowy.Na różnych poziomach,bo i ludzie są różni.Nie można sobie i innej osobie zabronić pisać tak jak czuje.Zatem piszmy kordi.Piszmy i "docierajmy się" cokolwiek to znaczy.P.S. co czytasz obecnie kordi?Napisz.

  • RE: Do Amelii odpowiedź

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-07, 10:47:01               Odpowiedz

    Iga, a to szczęściara z Ciebie, bo masz w młodości wdrożone dobre nawyki, wtedy jakoś łatwiej to przychodzi.
    Może i dlatego, że jak masz z domu wyniesione np. tylko 15 lat złych nawyków + młodzieńcze przekonanie że dam rade świat przewrócić do góry nogami = to łatwo te przyzwyczajenia zmienić, a co jak ja mam 55? :-)))

    Czytam właśnie książkę Amerykanki, która wyszła za Francuza i zamieszkała we Francji. I teraz po wielu latach opisuje (taka moda dziś, że każdy wydaje książkę haha) jak Francuski żyją. Ponadto oglądam vloga Polki w Paryżu, która ma takie same obserwacje.
    Okazuje się, że francuskie kobiety od małej dziewczynki uczone są takiego trybu życia, żeby służył ich urodzie. Tak jak Ty piszesz - nakładają sobie małe porcje na talerz, nie jedzą słodyczy, żywią się głównie sałatkami/warzywami na parze i grillowanym chudym mięsem czy rybami, a owoce są dla nich zamiast słodkości. Przychodzi im to z łatwością, bo skoro tak jadała babcia i matka i tak jadają koleżanki, to nie jest to dla nich żadne wyrzeczenie ani przejście na dietę.

  • RE: Do Iguni odpowiedź.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-07, 00:07:30               Odpowiedz

    A jak jesteś w łazience to nie masz ze sobą komórki?Nie wierzę.-:)*Iga znajdziesz czas.Trudność/problem raczej w tym,że mogą nie dojść do skutku Twoje konsultacje.Ale nie ma sensu uprzedzać historii.Pa.

  • RE: Do Iguni odpowiedź.

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-06, 22:38:40               Odpowiedz

    Nie chcę już nikomu imponować, bo wtedy łatwo jest spaść z piedestału na łeb, na szyję...

    Idę na konsultację na razie. Nie wiem, co dalej. Słynę z ucieczek, więc tym bardziej nie wiem. A że jestem szybka, to trudno mnie dogonić nawet gdy ktoś goni;)

    No to uciekam;) Pewno w tygodniu nie znajdę czasu, żeby poczytać i popisać, więc do kiedyś tam. pa

  • RE: Do Iguni odpowiedź.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-06, 20:33:42               Odpowiedz

    Bardzo mi zaimponowałaś tą terapią psychodynamiczną,bo to jedna z trudniejszych terapii.Wymaga ciężkiej pracy samemu,mimo terapeuty/tki.Wiele osób (leniwych)rezygnuje.Ale Ty już maraton zaliczyłaś to i z psychodynamiczną sobie poradzisz.Jak masz ochotę to pisz tutaj i chwal się.Jak się sama nie pochwalisz to sądzisz,że tysiące (osób)Ciebie pochwali?To mrzonki moim zdaniem.P.S. Amelia ponoć mieszka poza Polską i bardzo tęskni za Polską.Jak chcesz to z nią też pisz,bo Amelka ma charyzmę i trafia celnie w czułe punkty,a to jest potrzebne i dla Ciebie Iguś.Zresztą sama się przekonaj.Czuję,że Amelka Ciebie nie zdenerwuje.Tak czuję.Pa.

  • RE: Do Amelii odpowiedź

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-06, 20:32:46               Odpowiedz

    Amelio
    Masz rację, że udział w maratonie wymaga przygotowań. To nie mój pierwszy, więc dałam radę. Jako nastolatka trenowałam biegi, wcześniej piłkę, więc wysiłek fizyczny nie jest mi obcy (choć biegałam głównie krótkie dystanse). Na co dzień uprawiam sport lub chociaż (gdy np.nie mogę jechać na basen) ćwiczę z Chodakowską;)

    Co do diety. Mam swoje przyzwyczajenia np.nie jem słodyczy, fast foodów, jak najmniej przetworzonej żywności, dużo warzyw, jem ogólnie co 3 godz. małe ilości, nie objadam się.
    Nie wiem, czy to silna wola, po prostu tak mam od zawsze. Ostatnio koleżanka nie mogła mi uwierzyć, że nigdy nie jadłam snicersa. No serio, nie jadłam. Taka jestem. Trochę może dziwaczna.
    A co do mojego wątku. Od tamtej pory dużo się zmieniło we mnie i dziś mam większą świadomość wszystkiego. Wiem że rządzi mną pewien schemat i nie mogę się z tego uwolnić sama dlatego jutro idę na konsultację do terapeutki. Właściwie to mogę być z siebie dumna, bo dużo sobie sama uświadomiłam już po terapii.

  • RE: Do Fatum odpowiedź

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-06, 19:52:46               Odpowiedz

    Iga, zaczęłam czytać Twój wątek i jest bardzo ciekawy, fajnie że Fatum go wyciągnęła, bo mnie akurat wtedy nie było na forum :-)

    A tutaj to nie jest absolutnie filmowy wątek, jest o wszystkim :-)

    Gratuluje udziału w maratonie!
    Ciekawa jestem czy z natury masz silną wolę i jesteś konsekwentna (maraton wymaga ćwiczeń, przygotowania, wysiłku, wyrzeczeń i nieraz bólu) i łatwo Ci podporządkować życie osiągnięciu celu? Czy też miałaś jakieś specjalne techniki żeby się zmotywować i wytrwać?
    Bo ja mam ogromny problem z wytrwaniem :-/ I tak jak łatwo sama siebie przekonuję, że coś jest mi potrzebne, zaczynam to robić, tak potem równie łatwo sama siebie demotywuję.
    Mam na myśli wszystko co wiąże się z dbaniem o moją formę, jak aktywność fizyczna, dieta itp.

  • RE: Do Fatum odpowiedź

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-06, 18:57:49               Odpowiedz

    Dziekuje za zaproszenie, ale nie wiem czy nadaje sie do zwykłych rozmow, zwłaszcza tych filmowych. Nie pamietam kiedy ostatni raz ogladałam film. Zazwyczaj wieczorem czytam coś corce i najcześciej zasypiam z nią a potem jest już za pozno żeby cokolwiek oglądać.

    A jeśli chodzi o robienie coś dla siebie to wrociłam właśnie z Mazur i probuje wrocić do rzeczywistości.
    I jeszcze tylko sie pochwale, że wziełam udział w maratonie. I to też zrobiłam dla siebie, bo tak chciałam. Jutro mam spotkanie z terapeutka od psychodynamicznej. I to już koniec chwalenia;))) pa

  • RE: Do Fatum odpowiedź

    Autor: fatum   Data: 2018-05-06, 12:04:28               Odpowiedz

    Nie Iguniu nie napisałabyś innego wątku.Kiedy pisałaś byłaś tamtą Igą.Później byłaś nieco inną Igą.Dzisiaj jesteś jeszcze inną Igą.Ogólnie to ja jestem zadowolona,że nieco przyczyniłam się do zmiany Ciebie.-:)*Skoro jesteś już odmieniona to masz okazję sobie udowodnić,że umiesz prowadzić zwykłe rozmowy i popiszesz dla siebie tutaj.Sams2 często to robi,ale chwilowo nie robi,bo robi to co robi.Nie wiem co robi,ale wiem,że to robi.-:)*Iga zapraszam do zwyczajnych rozmów.Dzięki.Całuski.

  • Do Fatum odpowiedź

    Autor: Iga112   Data: 2018-05-06, 11:18:47               Odpowiedz

    Odpisuje tutaj, ponieważ m&#242;j wątek jest zakończony. Dziś napisałabym zupełnie inny, ale nie czuje takiej potrzeby. Każdy wyrobił sobie już zdanie na môj temat i niech już tak bedzie. Ja wiem co mam robić i jak postepować. Dziekuje za pozdrowienia majowe. Też pozdrawiam:)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-06, 02:20:12               Odpowiedz


    "Najgorzej jest w internecie, bo pełno tam ludzi, którzy - jak napisała SD - albo to trolle albo debile - takie rzeczy wypisują, że się we mnie gotuje"

    Mnie się też gotowało. Przecież wiesz ile jest cholernie inteligentnych kabotynów.

    "Nie warto, przecież od pierwszego zdania widać że to debil, nie doceni niczego co napiszesz, i tylko się zdenerwujesz."

    Nie jestem takim specem. Po jednym zdaniu nie umiem i nie chcę oceniać człowieka. Czasem tylko,jak strasznie trzeszczy, to coś dosadniej napiszę.
    Wchodze tu nadal tylko dlatego, że kilka fajnych osób ciekawie pisze.

    Poza tym od jakiegoś czasu spędzam wolne chwile pod innym adresem. Jest tam zupełnie inna atmosfera.
    Jesteśmy mniej anonimowi. Ludziom zależy na tym, żeby się ze sobą dobrze czuć. Nie ma tam miejsca na chamskie trole.

    Dziwne, że jest jeszcze w necie takie miejsce, prawda?
    Mnie to bardzo zdziwiło po tym, co tu przeżyłam:(

  • RE: Zwykłe rozmowy. feelka

    Autor: fatum   Data: 2018-05-05, 21:38:28               Odpowiedz

    Jestem zadowolona,że jesteś w tym wątku.Z kim byś życzyła sobie zwyczajnie porozmawiać z empatią?,feelka podaj nicki to poproszę w Twoim imieniu.Pozdrawiam.Dobrej nocy.Do jutra feelu.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: fatum   Data: 2018-05-05, 21:33:13               Odpowiedz

    Amelko tęsknię za Adamosem325,a Ty zołzo jedna cytujesz jego słowa,by mi przed oczy wystawiać Adama.Jak tak można.Nie widzisz,że cierpię.Adam mnie nie lubi i muszę to przyjąć na klatę.Przyjmuję.P.S. wiem Amelko,że byśmy obie mogły się przyjaźnić.Po prostu to wiem.Masz w sobie charyzmę (miałam Ci tego nie pisać,ale Źródło mi pozwoliło),która wyłazi z Ciebie mimo,że tego nie chcesz.Arystoteles to znawca psychiki ludzkiej.Wielki Człowiek.I dlatego jest nadal pamiętany.Do jutra myśląca Istoto Ludzka.Poprawiłaś mi humor mimo,że był wyśmienity.-:)*

  • RE: fatum - osobista odpowiedź na osobiste pytanie

    Autor: fatum   Data: 2018-05-05, 21:13:19               Odpowiedz

    Amelko o klonie pisałam do kordi.A Tobie bym zupełnie inną dała odpowiedź.Czujesz różnicę Kobietoooooo.Post Twój przypadł mi do smaku i gustu.Jeśli chodzi o tego przystojnego młodzieńca to doskonale wiem,że najwięcej i najczęściej by był ze mną.-:)*Kryzysu nie przewiduję nawet,gdy Ty go sprytnie chcesz mi wmówić.Nie tak łatwo daję sobie wmawiać różne,różniste różności.Uściskuję.-:*)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-05, 18:30:00               Odpowiedz

    Chello, tego nie powiedziałam. To uczucie (czy emocja - spory nazewnicze sobie odpuszczam), a uczucia nie są ani dobre ani złe, ani negatywne ani pozytywne - po prostu są i to co czujemy trzeba wyrażać, dla własnego zdrowia.
    To jakby zapytać czy wyrażanie smutku, albo radości (np. z prezentu) uważam za słabość. Nie uważam.

    Wiem tylko, że we współczesnym społeczeństwie często trzeba się ze swoją złością pohamować. Na tym forum zakończy się to dla mnie zbanowaniem, a jak zrobię awanturę w sklepie to sprzedawca może wezwać ochronę i wyprowadzą mnie ze sklepu - choćby moja złość była nie wiem jak słuszna.
    Staram się unikać sytuacji i ludzi, którzy wywołają we mnie złość.

    W pracy jest trudno, bo szef może mnie denerwować, a okazanie mu mojej złości mogłoby się dla mnie nieciekawie zakończyć. W pracy usługowej, z wszelkiego rodzaju klientami jest trudno, bo okazanie im złości może się zakończyć tym, że złożą na mnie skargę.
    W przeszłości, w Polsce, klient mi zrobił awanturę i na koniec powiedział: "a pani jest głupia" i ja na niego skargi złożyć nie mogłam. Ale czy warto mi się złościć? Mam wrażenie, że klient był sfrustrowany, bo wykonane roboty poszły nie po jego myśli, a niestety reklamacja mu akurat nie przysługiwała; kierownik budowy czy majster byli nieuchwytny, a ja siedziałam w biurze, to chciał mnie zdenerwować, żebym ja też była sfrustrowana. Tak, czułam się zła, najchętniej bym go walnęła, ale zaraz potem byłam z siebie bardzo dumna, że palantowi nie udało się wprowadzić mnie z równowagi i zareagowałam tak profesjonalnie jakbym do konkursu stawała.

    Najgorzej jest w internecie, bo pełno tam ludzi, którzy - jak napisała SD - albo to trolle albo debile - takie rzeczy wypisują, że się we mnie gotuje. Od czasu do czasu się dam wciągnąć w "dyskusję", ale generalnie przyjęłam postawę: "Nie otwiera się ust mądrości, jak nie ma uszu gotowych do słuchania". Widzę czasem post, i mam wiedzę na ten temat, żeby odpisać jak sytuacja wygląda, ale mówię sobie: "Nie warto, przecież od pierwszego zdania widać że to debil, nie doceni niczego co napiszesz, i tylko się zdenerwujesz."
    Bo prawdą jest to, że: "Nie dyskutuj z debilem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem." (doświadczeniem w chamskich dyskusjach)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-05, 13:29:43               Odpowiedz

    Amelko, okazywnie złości uważasz za słabość?

  • RE: Zwykłe rozmowy. kordi....

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-05, 13:02:57               Odpowiedz

    Fati coś na temat klonowania dowiedziałam się na forum sobie podobni , powstający na obraz i podobieństwo .

    Nie o to mi chodzi , podobne przeżycia ,historie które wzmacniają ,mimo że drzewiej rozkładały na łopatki .
    To jak sobie z tym poradziłam ja , moi znajomi są dowodem na to ,że można będąc tak różnym, znależć podobnych .
    Nie Klonów bynajmniej.
    To w temacie ludzkim , naukowy jest dla mnie kosmosem, niebezpiecznym wręcz działaniem .

    A nieskończoność , czytaj nieśmiertelność zostawiam bez komentarza.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-05, 12:39:35               Odpowiedz

    Oj, chyba nie to miał na myśli, że nie są inteligentne. To forum niestety nie ma edycji postów i komentarzy i jak człowiek na gorąco (albo na telefonie z autosłownikiem) coś napisze to koniec.

    Ja zauważyłam u siebie, czy to na jakichś dyskusjach na FB grupach, czy u siebie w pracy (pacjenci mnie denerwują czasem ale nie wolno mi tego okazać) - że stosuję taka taktykę obronną, że obracam w żart czyjeś wredne albo głupie wypowiedzi, albo udaje zdziwienie (i tu znów nie czytaj że ja to pisze o kimś na naszym forum, nie to takie teoretyczne rozważania).
    Ale jak mam gorszy dzień, jak jestem niewyspana, to nie mam cierpliwości, i posyłam krótką piłkę (od pacjent odwracam się i wychodzę) - co niestety skutkuje tym, że ktoś wylewa na mnie wiadro pomyj albo mnie blokuje, co jest tez agresją, tylko że bierną.
    A więc tak - inteligentnie jest nie wystawiać się na ciosy, nie dać się zranić! A można to uzyskać poprzez obrócenie w żart.

    Przykład: Pacjent mówi: zostaw mi drzwi otwarte na szerokość 1 foot (angielska miara). W środku się wkurzam, ale mówię do niego ze śmiechem: Wiesz, moja stopa ma akurat taką długość to przyłożę i będziesz miał idealnie odmierzone. (Podczas mieć stopę 1 foot długa t dla kobiety nie jest powód do żartów, mam dużo większą niż przeciętna Angielka czy Filipinka, ale nie aż taką haha.) Widzę na twarzy pacjenta, że zrobiło mu się głupio i już więcej takich idiotycznych wymagań nie miał, prosił tylko: Czy możesz nie zamykać drzwi.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: feelka   Data: 2018-05-05, 12:20:05               Odpowiedz

    ..."inteligentna osoba zawsze potrafi coś z tego odnaleźć, wyciągnąć. A nawet jak nie wyciągnie, to się roześmieje, poprawi jej się humor :)" (Adamos)

    Pomijając te osoby co się rozpłaczą.
    Albo wkurzą.

    (Aha, one nie są inteligentne, to sorry)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-05, 12:03:38               Odpowiedz

    Fatum, najpierw pytasz czy bym się z Tobą zaprzyjaźniła, a potem że tylko klon by spełnił Twoje wymagania :-)

    Wiesz, ja nie wiem czy ja bym chciała mieć za przyjaciółkę mojego klona. Z tego prostego powodu, że miałaby te same cechy co ja i chyba by mnie tym trochę denerwowała. Miałam napisać wady, ale to by z góry określało te cechy jako negatywne, a to byłoby niesprawiedliwe. Jak np. muszę się namyślać długo nad podjęciem decyzji to można to postrzegać i jako wadę i jako zaletę, zależnie od sytuacji, prawda? Ale to jest cecha mojego mózgu/umysłu, że głębiej i szerzej przetwarza dane, a w związku z tym proces jest dłuższy. Gdybym była naukowcem, to byłaby pożądana cecha, ale wyjście ze mną do restauracji może być wkurzające :-)))

    Zobacz, sama to wyciągnęłaś przed moje oczy:
    "no i jeszcze jeden plus masz - nigdy się nie zniechęcasz!! - ani do dobrego, ani do złego ;) - emocjonalna jesteś ale silna! :) Czasami pomagasz nieudolnie, po omacku - no ale pomagasz! - inteligentna osoba zawsze potrafi coś z tego odnaleźć, wyciągnąć. A nawet jak nie wyciągnie, to się roześmieje, poprawi jej się humor :)" (Adamos)

    Ha! Czyli nie tylko ja tak Ciebie widzę! :-)

    Jeszcze w uzupełnieniu do wczorajszej mojej odpowiedzi: Zdaniem Arystotelesa przyjaźń powinna polegać na przepływie między tym, co dajemy, a co otrzymujemy. "Przyjaźń to przede wszystkim wolność. Najcenniejszy stan człowieczeństwa."

  • RE: Zwykłe rozmowy. kordi....

    Autor: fatum   Data: 2018-05-04, 21:48:40               Odpowiedz

    Moją Przyjaciółką może być tylko mój klon.-:)*P.S. czytałaś może coś o klonowaniu?To zainteresuj się tą dyscypliną wiedzy.Mi ta wiedza sprawia radość.Cieszę się,że będę nieśmiertelna dzięki klonowaniu.A Ty kordi?-:*)

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mężczyzna jest szczęśliwy....

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-04, 17:51:11               Odpowiedz

    Doceniam tutaj Was Kordygardo! <3

  • RE: Zwykłe rozmowy. kordi....

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-04, 17:50:00               Odpowiedz

    A co w Twoich przyjażniach jest ważne, co Cię urzeka Fati??

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mężczyzna jest szczęśliwy....

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-04, 17:46:37               Odpowiedz

    Amelko z jakiegoś powodu jesteś tam gdzie jesteś i uwierz mi , samotność wszędzie jest taka sama i przyjażń ma różne oblicza .
    Cieszymy się podobnie , smucimy , każdy na swój sposób.
    Masz z pewnością wyższy standard życia ,niż tu przeciętny człowiek i to jest powód na to jesteś tam gdzie jesteś.
    Czasy się zmieniają , ludzie też .Tęsknisz za tym co znasz .
    Zgadzam się też że dobrze jest mieć bratnią duszę ale masz też tu nas i My Ciebie . Z tego też można czerpać radość .pozdrawiam

  • fatum - osobista odpowiedź na osobiste pytanie

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-04, 17:42:40               Odpowiedz

    Fatum, znalazłam coś, co podobno Arystoteles przed wiekami napisał o przyjaźni.Jego zdaniem jest ona niezbędna do tego, by cieszyć się szczęśliwym życiem i być z niego zadowolonym.
    Podobno dziś nauka dowiodła, że mózg potrzebuje więzi społecznych aby należycie funkcjonować, rozwijać się i utrzymać zdrowie.
    Przyjaźń zdaniem Arystotelesa polega na kochaniu przyjaciela i dążeniu do jego dobrostanu, przy jednoczesnym wspomaganiu własnego rozwoju. Aby ją utrzymać, należy zadbać o łączącą nas z przyjacielem więź.
    Przyjaźń doskonała to według niego przyjaźń oparta na życzliwości. W przyjaźni tej istnieje rodzaj altruizmu. Więź ta nie szuka własnej korzyści. Taki przyjaciel chce po prostu dzielić się z nami dobrymi momentami, codziennymi małymi radościami i niezmiennie udzielać nam wsparcia swoją obecnością w naszym życiu.
    Przyjaciele to ludzie, którzy są z nami podczas naszych życiowych sztormów.

    I wiesz co, Kobietooo? Jakby tak się przyjrzeć pod kątem tego co mówi Arystoteles, to Ty oferujesz swoją przyjaźń od lat. Jesteś tu dla mnie :-) Ja sobie przychodzę i odchodzę, mam humory, mam problemy, a Ty jesteś :-)
    Co prawda czasem dziwnie się odzywasz, ale przyjmuję to z dobrodziejstwem inwentarza :-)

    Potrafię sobie wyobrazić, że nasza przyjaźń byłaby burzliwa i może nawet powieść wspólną byśmy o tym napisały, wciąż się spierając i pobudzając umysły; a potem by film nakręcili. I coś mi podpowiada, że kryzys by się pojawił, gdyby pewnego dnia sztorm wyrzucił na nasz brzeg przystojnego młodzieńca, obie byśmy go chciały! :-D

  • RE: Zwykłe rozmowy. kordi....

    Autor: fatum   Data: 2018-05-04, 17:24:18               Odpowiedz

    To ciekawe co piszesz kordi.W przyjaźni potrzebujesz tylko:1- wspólnych przeżyć,2-zrozumienia bez słów,3-wzajemnej empatii,4-wsparcia,5-możliwości wygadania się,wypłakania czy pomilczenia,6-wspominania miłych chwil jak najwięcej.Kochana kordi to ciekawe spojrzenie na przyjaźń.Sądzę,że faktycznie możesz mieć przyjaciół (w sam raz).-:).Pozdrawiam majowo i cieszę się,że udzielasz się w moim wątku w sposób przyjazny i Kobiecy.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mężczyzna jest szczęśliwy....

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-04, 17:22:39               Odpowiedz

    No widzisz Kordygardo, w kraju nigdy nie narzekałam na brak przyjaciół. Tutaj Polacy raczej nie lubią się nawzajem, nie wiem dlaczego.
    Są ludzie innych narodowości, którzy chętnie mnie widują, spotykają się, lubią rozmawiać, ale jest zawsze pewien niedosyt wynikający z języka. Np. ona Hiszpanka, ja Polka, obie mówimy prostym angielskim, jak tu przeprowadzić babską rozmowę od serca. Albo inna kultura, zupełnie nie rozumie duszy Polaka, a ja tej drugiej osoby. Nie będzie wspólnych przeżyć (np. komitet kolejkowy) i zrozumienia bez słów, nie będzie świńskich kawałów ("kawał słoniny") - a to łączy nas Polaków, ta dusza anielska i czerep rubaszny.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mężczyzna jest szczęśliwy....

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-04, 17:02:18               Odpowiedz

    TAk sobie się zamyśliłam nad przyjażniami ..
    Z kobietą taka przyjażń wynika ze wspólnych przeżyć i zrozumienia bez słów, wzajemnej empatii..

    To wtedy jedna w drugiej ma wsparcie , wie kiedy dać jej się wygadać , wypłakać czy pomilczeć .
    O miłych chwilach nie wspomnę , oby jak najwięcej .

    A z mężczyznami ,na ironię bywa podobnie raczej tyle ,że to zaufać mam za plecami .Z pewnością każdy chce być wysłuchany , żeby go dopuścić do głosu .
    Powiem tak przyjaciółki nie znowu tak wiele , ale w sam raz mam..
    I całe szczęście .

  • RE: Zwykłe rozmowy. Amelia55

    Autor: fatum   Data: 2018-05-04, 13:14:11               Odpowiedz

    Jestem wymagającą osobą i sądzę,że Ty Amelko byś się ze mną zaprzyjaźniła mimo,że jestem wymagająca.Jest w Tobie Kobieto coś,co ja uwielbiam w Kobietach (nie napiszę tutaj,bo nie).A teraz na wesoło.Amelko jak Ty moja droga zaczynasz przyjaźń od spania w cudzym domu i spożywania ogromnych ilości pożywienia i uwodzenia cudzych mężów to wcale się nie dziwię,że nie masz nowych Przyjaciół.-:*)).Pamiętaj Amelko,że z przyjaciółką można wszędzie się spotykać (na ławce w parku,w kinie,w kawiarence,w lesie,itd.).Nie trzeba się od razu pakować do domu,bo niektórzy nie lubią,by inni zaglądali im w ich "piernaty".No,tak mają i nie oznacza to,że nie mają przyjaciół,bo przyjaciel chce być koniecznie w jego domu.Można się zawsze dogadać.I wtedy obie strony mogą być niezależne i zadowolone z przyjaźni.P.S. Amelko chciałabyś mnie mieć za przyjaciółkę?-:^*)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-04, 11:11:34               Odpowiedz

    "Mówię o dojrzałych samotnych którzy potencjalnie mogliby się chcieć zaprzyjaźnić, bo są sami.

    Zaprzyjaźnianie się wymaga otwartości na drugiego człowieka, spędzania z nim czasu, robienia czegoś razem"

    Najwięcej problemów z zawieraiem przyjaźani mają ci, którzy nie potrafią szanować innych.
    Ja,ja,ja a potem długo, długo ... nic!

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-04, 09:20:03               Odpowiedz

    Fatum, pewnie że są chlubne wyjątki, ja poleciałam uogólnieniem, bo nie mam danych czy to np. 62 czy 89 % starszych ludzi tak ma.
    Zresztą może to nie zależy od wieku tylko od charakteru, ale na starość staje się bardziej widoczne, kiedy np. mąż umrze, dzieci odfruną i ta osoba jest sama, bo zajęta rodziną zaniedbała przyjaciół z młodości.

    I nie mówię o podtrzymywaniu przyjaźni z lat młodości, tylko o nawiązywaniu nowych kiedy ludzie są już dojrzali :-)
    Mówię o dojrzałych samotnych którzy potencjalnie mogliby się chcieć zaprzyjaźnić, bo są sami.

    Zaprzyjaźnianie się wymaga otwartości na drugiego człowieka, spędzania z nim czasu, robienia czegoś razem.
    Dlatego u młodych ludzi to się dzieje niemal samo - spędzają mnóstwo czasu razem: w szkole, pod blokiem, na boisku, w klubie itp. Raczej nie mają uprzedzeń i łatwiej im zaufać.
    Dojrzali cenią sobie swoją odzyskaną niezależność i czasem nawet samotność - Tak!
    Poza tym po negatywnych doświadczeniach z ludźmi - ileż to razy człowiek się zawiódł, został wykorzystany, oszukany, zdradzony - nie są już tacy otwarci, są ostrożni.

    Fatum, przepraszam, nie chciałam Cię dotknąć.
    Ale...
    Ale czy Ty byłabyś gotowa się ze mną zaprzyjaźnić???
    Na pewno byś mnie nie zaprosiła do siebie, bo przecież bym Cię wykorzystała śpiąc i jedząc u Ciebie i jeszcze może bym Ci męża uwiodła :-D :-D :-D
    O! I tak to wygląda zaprzyjaźnianie się w dojrzałym wieku.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-04, 08:54:02               Odpowiedz

    Amelko,ale poleciałaś na ludzi starszych (zesztywniali...),że mają trudności z zaprzyjaźnieniem się.Sądzisz,że ten problem przyjaźni gorzej wygląda u starszych?Kobieto co Ty za nową psychologię wymyślasz.Życzę sobie-:)* Amelko,abyś teraz to odkręciła.Takie smutki tu wciskasz,że hej.A ja widziałam piękne,starsze małżeństwa trzymające się za rączkę i mówiące sobie czułe słowa.Przyjaźnią się i kochają się.Czuję się dotknięta Twoim wpisem Amelio.

  • RE: Filmowo

    Autor: Mirabelle   Data: 2018-05-04, 08:39:00               Odpowiedz

    Dziękuję Bezogonka. Nie znam innych filmów tego reżysera i rzadko kiedy zwracam uwagę na reżysera- wstyd się przyznać. Z reguły wynajduję po treści samego filmu- czy cos mnie o takim temacie ciekawi.
    Ale zerknę;)

    Tak mi się przypomniało jeszcze:
    Jack Strong
    http://www.filmweb.pl/film/Jack+Strong-2014-673946

    (scena gdy żona mówi do Kuklińskiego: mogę wybaczyć Ci że mnie nie kochasz ale nie wybaczę że mnie nie szanujesz- coś takiego, lubię Dorocińskiego i Ostaszewską).

    Dwoje do poprawki.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dwoje_do_poprawki


    Eksperyment
    ( dobry psychologiczny)

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_%28film_2010%29

    Niewierna
    (o kobiecie która żyje w dość nudnym życiu i związku i poznaje młodego mężczyznę- dochodzi do zdrady)
    https://film.wp.pl/niewierna-6027634344608385c

    Sprawa Lucii
    https://www.teleman.pl/tv/Sprawa-Lucii-De-B-1295524


    Czarny Łabędź
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarny_%C5%82ab%C4%99d%C5%BA_%28film_2010%29


    Kolor purpury
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kolor_purpury_%28film%29

    (ryczałam jak kochanka męża zaśpiewała dla Celii piosenkę w barze- scena która mnie chwyciła za serce)

    Foxcacher
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Foxcatcher

    O miłości braterskiej..


    Frank i Lola (można zobaczyc)
    http://www.filmweb.pl/film/Frank+%26+Lola-2016-587925/discussion/Opis%3A,2870943

    Split -też, ale to specyficzny i dziwny film. Nie każdemu się spodoba.
    http://www.filmweb.pl/film/Split-2016-750258

    Miłego:)

  • RE: Filmowo

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-04, 00:04:16               Odpowiedz

    Obejrzałam prawie wszystkie filmy. Zostały dwa:)
    Niektóre oglądałam wczesniej.Dzięki.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-03, 21:47:39               Odpowiedz

    Zawsze miałam pełen dom. Byłam już tak zmęczona, że chciałam być sama. Jestem. Marzenia sie spełniają.

    Wykorzystuję ten czas na czytanie, oglądanie filmów, jazdy w plener, do kina, do teatru, do knajpki czasem;)
    Na słodkie lenistwo, które nigdy nie było moim udziałem;)

    Czy to mo port? Nie wiem? Juz niczego nie planuję:) Kiedyś planowałam:) I rozśmieszyłam Pana Boga.

    Może jedynie w sferze ekonomicznej,to jakiś plan trzeba mieć,bo łódeczka się znowu rozpadnie. Do głębokiej wody trzeba będzie znowu plumkać. A już siły nie te.




  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-03, 19:06:59               Odpowiedz

    CHa cha , mhm można by było w mojej sytuacji tak własnie to miejsce nazwać ...Zrobiłam koło by wrócić prawie w w to samo miejsce .. Z tym że to prawie robi różnice .
    To już tylko moje ściany i łózko i widok z okna .
    Moja podłoga , no.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-03, 14:52:02               Odpowiedz

    Tak, Kordygardo, bo czyż magia kina nie polega własnie na sali kinowej? Tam na zewnątrz budynku może być słoneczny dzień, hałaśliwy ruch uliczny, a my zanurzeni w ciemności, otoczeni dźwiękiem, przenosimy się w czasie i do miejsca kreowanej filmowej rzeczywistości...

    Gratuluję Swojego miejsca na ziemi! Myślisz, że to jak port?

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-03, 13:39:30               Odpowiedz

    Witajcie , no mam w końcu po wielu zdarzeniach Swoje miejsce na ziemi.
    Kupiłam Swoje już tylko mieszkanie .
    I z przyjemnością je urządzam ,sadzę kolejne kwiaty na balkonie i co chwilę zaglądam i cieszę się , że tak pięknie wyglądają .
    Z ciekawości zajrzałam co tam u Was i miło mnie zaskoczyła ta filmowa historia , uwielbiam .
    Mam też swoją kolekcję .Ostatnio kupiłam stary już ale jakże urokliwy film ; Rzymskie wakacje ...Taki babski rekonesans .
    Chociaż oczywiście sali kinowej żaden ekranik, nawet ten największy nie zastąpi.

    pozdrawiam i obiecuję zaglądać od czasu do czasu.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mężczyzna jest szczęśliwy....

    Autor: fatum   Data: 2018-05-03, 11:57:19               Odpowiedz

    "Trudny wybór, o którym pomyślałaś(eś),dotyczy rzeczy dla ciebie istotnej,ważnej.Wybory tego typu często są przyczyną zadręczania się,załamywania rąk,zgrzytania zębami.To nie ma sensu". "Mam wrażenie,że nie rozumiemy istoty trudnych wyborów i ich roli w naszym życiu.Tymczasem ich zrozumienie pozwala na odkrycie ukrytej mocy,która jest w każdym z nas".P.S. Amelko i w Tobie też.-:)*Do jutra.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-03, 11:00:16               Odpowiedz

    Naturanie,nie tylko myśli, emocje, sztuka, ale przyroda...

    Rozumiem, dlaczego ten obraz Ciebie tak zafascynował.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-03, 10:37:22               Odpowiedz

    chelluniu
    ..to mój komentarz:
    6,8 ;-) ponieważ soczystość brzoskwiń i cienistość drzew nadają jednowymiarowe kształty ogrodom i ojciec-Bóg karmi nas kanapowym słowem,które chcemy usłyszeć..

    Kojarzysz scenę?
    ..Bardzo mnie ujął młodzieniec Timothée Chalamet ,bo pachniał ..nie dokończę..

    Zestawiając ten obraz z "Lolitą"( 1997) dostrzegamy jak zmienił się nasz świat.....

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-03, 10:20:43               Odpowiedz

    " Tamte noce, tamte dni" -obejrzałam. Dziękuję bardzo.
    Walka intelektu z emocjami. Takie podsumowanie najbardziej mi odpowiada.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-03, 09:41:30               Odpowiedz

    Dzień dobry :)

    ..a dialog:
    -OO
    O?o?o?
    -Ups
    Ups??
    Czym zasłużył na uwiecznienie? ;)
    Amelio.
    Zdążysz :) z tym co najważniejsze.Nie martw się. Tylko przytul do czasu.

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mężczyzna jest szczęśliwy....

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-03, 09:35:27               Odpowiedz

    Jedno co mnie w tym wszystkim smuci to to, że wartościowych, znakomitych filmów i książek jest więcej niż jestem w stanie w ciągu życia obejrzeć i przeczytać... Trudny wybór.

  • RE: Zwykłe rozmowy. kordi....

    Autor: fatum   Data: 2018-05-03, 08:15:40               Odpowiedz

    "A poza tym widzę,że niewiele się zmieniło...".Kordi,a właściwe masz okulary?-:)* P.S. dobrze,że masz chęć szczerą,by zostać bohaterą.-:)i prowadzić zwykłe rozmowy.A co u Ciebie kordi tak ogólnie?Dawno nie pisałaś na Forum.Pozdrawiam majowo.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-02, 23:56:35               Odpowiedz

    Zmieniło. Sama się przekonaj kordi:)
    Amelka wróciła,np:)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2018-05-02, 22:52:25               Odpowiedz

    Witajcie widzę że przybyła nam fanka ciekawego filmu...Też się pod tym podpisuje ..Moje typy to 45lat reż Andrew HAIGH ..RELACJE W związku i o tym jak wspomnienia mogą zniszczyć ludzi , życie.

    Droga do szczęścia ,reż Sam Mendes warto dla Leonardo di Caprio z niesamowitą Kate Winslet...

    I niesamowity film z ciekawą obsadą o śnie na jawie czy też basni w czarów krainie/ Zimowa Opowieść ./..
    Miłych snów tak przy okazji ..A poza tym widzę że niewiele się zmieniło ...

  • RE: Zwykłe rozmowy. Mężczyzna jest szczęśliwy....

    Autor: fatum   Data: 2018-05-02, 22:13:02               Odpowiedz

    przede wszystkim wtedy,kiedy może skoncentrować się na swoim ulubionym temacie: na sobie!P.S.marconi i Adamosie325,czy porozmawiacie w tej kwestii?,tutaj?Dziękuję i oczekuję Was kochani i mili i męscy itd.-:)**

  • RE: Filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-02, 21:50:38               Odpowiedz

    chellunia
    Ale im dalej w las , tym powrót bardziej celowy ;)

    Jest bardzo pięknie :D

  • RE: Filmowo

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-02, 21:41:17               Odpowiedz

    Mirabelle
    Michael Haneke to wielki mistrz :)
    Jeśli "Miłość" Ci się podobała (bo ja oglądałam ten film chyba już 10 razy..uważam za obraz doskonały: świetnie zrobiony i treściwy, z dobrą obsadą. To majstersztyk jak wiele innych obrazów Haneke) to spokojnie możesz sięgać po inne.
    Reszta Twoich propozycji również prezentuje całkiem niezły poziom :) a "Zapaśnikiem" mnie urzekłaś, bo to nie aż tak powszechnie znany obraz a w nim Mickey Rourke przywraca sobie miejsce w dobrym kinie :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-02, 21:34:11               Odpowiedz

    Amelio.
    Nie pisze recenzji na Filmwebie. Jestem użytkownikiem i obejrzane filmy oceniam, czasem komentuję lapidarnie(podkreślam istotne wrażenie) a czasem zabieram głos w dyskusji na jakiś temat.
    Jedno jest pewne, że kino jest jedną z moich pasji i oglądam filmy tak jak czytam książki : seriami ;) czyli ile zdołam znaleźć jednego autora(takie zboczenie ;) )


  • RE: Filmowo

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-02, 20:42:34               Odpowiedz

    Dziękuje dziewczyny za tytuły filmów. Zerknę.
    Kilka z tych pozycji chyba obejrzałam:) Sprawdzę:)

    Wróciłam z lasu. Wiosna, zielono pięknie. Bezogonko wszysto kwitnie, Troszkę dostałam w kość:):)
    Mam troszkę lepszy nastrój:)





  • Filmowo

    Autor: Mirabelle   Data: 2018-05-02, 20:14:33               Odpowiedz

    Filmy-chętnie poczytam co warto obejrzeć.
    Mi się podobał film "Polowanie" (Jadgen)
    http://www.filmweb.pl/film/Polowanie-2012-640318

    Miłość
    http://www.filmweb.pl/film/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-2012-610244

    O miłości do kobiety chorej...

    Filmy Clinta Eastwooda
    http://www.filmweb.pl/film/Gran+Torino-2008-476580

    http://www.filmweb.pl/film/Prawdziwa+zbrodnia-1999-11212

    i kilka innych..

    Zapaśnik
    http://www.filmweb.pl/film/Zapa%C5%9Bnik-2008-461946


    Szkoła dla Łobuzów
    http://www.filmweb.pl/film/Szko%C5%82a+dla+%C5%82obuz%C3%B3w-2003-105711


    Spotlight
    http://www.filmweb.pl/film/Spotlight-2015-723550


    Te mi się przypomniały. Dla mnie naprawdę warto zobaczyć.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-02, 19:39:41               Odpowiedz

    Bezogonka, ja chętnie poczytam Twoje recenzje!
    Należę do widzów którzy zanim podejmą decyzję czy coś chcą obejrzeć to lubią poczytać recenzje i opinie.
    Nie, jeszcze tamtego filmu nie obejrzałam. Mam zawsze utrudnione gdzie film obejrzeć i to za darmo, bo serwery widzą że jestem poza granicami Polski i nie umożliwiają mi oglądania.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-02, 17:37:45               Odpowiedz

    chellunia
    To chyba normalne, że dopiero po obejrzeniu czy przeczytaniu wiemy czy nam się podobało ;)
    Ok.
    Zatem podsunę Ci kilka tytułów :
    "Ptaki śpiewają w Kigali"
    "Toni Erdmann"
    "Tamte dni, tamte noce"
    "Sama przeciw wszystkim"
    "I raz,i dwa"
    "Księżyc i pierś"
    "Wszystkie odloty Cheyenne'a "
    "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie"
    "Nauczycielka"(2016)
    serial(4 odc) z Francis McDormand "Olive Kitteridge"

    filmy Zwiagincewa (wszystkie), Dagur Kari

    Ja tak mogę jeszcze z godzinę ;) Myślę, że tyle na początek wystarczy..i tak masz zapas filmowy na kilka miesięcy ;)
    Polecam Ci tylko dobre kino, z wyższej półki ale to nie znaczy, że Ci się spodoba i trafi w odpowiedni nastrój. Na pewno nie są to filmy, które mają zabawiać i wypełniać czas...
    Może skorzystasz Ty..a może ktoś inny trafi na jakiś dla siebie fajny film :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-02, 15:28:49               Odpowiedz

    Nigdy nie wiem czy film mi się spodoba. Oceniam po obejrzeniu.
    Ostatnie:" I Toynia";" Churchil";, "Trzy" bilbordy";"Grzesznica";ale i "Podatek od miłości" np.:):)
    Różnie.
    Najbardziej mroczny film ostatnio? Wrył mi się w pamięć. "Makbet":(:(
    Teraz czytam "Van Gohga". Ambitne ale przygnębiające, chociaż tratujące o dziedzinie życia,którą uwielbiam

    Czytałam troszkę pozycji Kalacińskiej. To opowieści prawie o mnie.

    Teraz mam na tapecie Bondę. Ale szlag mnie trafia, jak to czytam. Za dużo polityki splecionej z kościołem i mafią w białych mankiecikach.

    Podaj kilka ciekawych tytułów. To sobie obejrzę:)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-02, 14:20:24               Odpowiedz

    Jak lubisz kino..(jakie nie wiem),chellunia, chętnie coś polecę albo odeślę Cię na mój profil na Filmwebie..tam jest sporo filmów, które widziałam,oceniłam i tych które jeszcze przede mną :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: chellunia   Data: 2018-05-02, 12:30:37               Odpowiedz

    Obejrzę sobie również. Może oglądałam już? Nie pamiętam.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-02, 12:03:57               Odpowiedz

    Udało Ci się Amelio coś obejrzeć? W Polsce mamy piękny,pogodny długi weekend (niektórzy mają). Wczoraj spędziłam całe popołudnie w lesie z przyjaciółką. Większość czasu w ruchu(średnio szybki marsz), na szczęście obie mamy podobne tempo chodzenia. Dziś bolą nogi trochę ale w głowie jakoś więcej luzu i chęci do życia. Szkoda, że przyjaciółka dziś pracuje..
    Pozdrawiam :)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-01, 13:28:16               Odpowiedz

    Przesadzasz.Nic nie wiem.Tylko rozumiem więcej niż niekiedy bym sama tego chciała.Cóż.Miłego.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-01, 13:22:18               Odpowiedz

    Ty dobrze wiesz Pytio, że to nie o to chodzi iż wad nie mam, tylko o to, że odmawiam wystawienia ich na widok publiczny na forum :-) Ty i tak nie potrzebujesz żebym Ci je powiedziała, bo znając mnie trochę, sama wiesz.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-01, 12:33:02               Odpowiedz

    Rozumiem.Wady miał tylko Twój były mąż.Jesteś zabójczo-rozczulająca.Pa.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-01, 12:21:27               Odpowiedz

    Nmzc, Amelio. Kino to jedna z moich muz ulubionych :)
    Idę dziś do lasu z przyjaciółką więc to będzie dobry dzień:) ..w końcu udało mi się wyciągnąć ją z domu. Odkąd mieszka sama jest ..trudna ;) , trudniejsza od nastolatki,bo miga się od wyjść zmęczeniem, bólem głowy, bólem stóp itd.
    Aż się czasem dziwię, że wychodzi do pracy ;)
    Tobie też, dobrego dnia!

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-01, 12:04:46               Odpowiedz

    Dzięki Bezogonko, nie widziałam tego filmu; jakkolwiek słyszałam że taki jest. Opisy mnie zachęciły i poszukam. :-) Dobrego dnia

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-05-01, 11:21:09               Odpowiedz

    Jakie wady Fatum??? Ja żadnych wad nie mam! :-P :-D

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-05-01, 09:29:27               Odpowiedz

    Bardzo zadowolona.A teraz podaj 5(pięć) swoich wad Amelko.Mam na myśli takie wady,które mogą utrudniać Wam wasze szczęście z tym nowym panem.-:)*Nie chcę tym razem być zadowolona.Uściski.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-05-01, 00:51:51               Odpowiedz

    Widziałaś, Amelio, "Przebudzenia" ? z Robertem De Niro i Robinem Williamsem .. Może dlatego, że śpimy(i nie tylko starsi ludzie). Tylko powód snu jest inny..po prostu nie widzimy w ludziach-ludzi.
    Dobranoc.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-04-30, 23:47:39               Odpowiedz

    Nie wiem dlaczego tak się dzieje, że ludzie im starsi, tym bardziej zesztywniali, zdystansowani i trudniej się zaprzyjaźnić...

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-04-30, 23:43:20               Odpowiedz

    Proszę 7 - choć nie wiem w jakiej kolejności je ustawić, ale chyba to bez znaczenia:
    Pierwsza jego zaleta taka, że mnie lubi taka jaka jestem, przebywać ze mną i gadać ze mną.
    - Daje mi oddychać, lubi czasem pomilczeć i osobno zająć się swoimi sprawami.
    - Troszczy się o mnie, np. jak sobie robi kawę to i mi proponuje, jak idzie do sklepu to pyta czy cos potrzebuję, jak jestem chora to przynosi mi posiłki do łóżka.
    - Ma poczucie humoru, nie tylko żartuje, ale i zna się na moich żartach i na sarkazmie.
    - Jest samodzielny, beze mnie daje sobie radę, a jak jestem to też nie wymaga obsługi.
    - Nie ucieka od rozmów jeśli jest do przerobienia jakiś trudny temat, jest otwarty i szczery.
    - Ładnie pachnie, goli się i lubi ład wokół siebie :-)
    Zadowolona?
    Dobrej nocy


  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-04-30, 22:59:01               Odpowiedz

    Amelko,a facet którego wkróce poznasz i wbrew sobie samej pokochasz,to jakie Twoim zdanie będzie miał zalety?Proszę wymień 7(siedem).Bardzo proszę.Do jutra.Buziaki.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-04-30, 22:38:41               Odpowiedz

    Nie widziałam serialu, bo nie oglądam telewizji. Czasem darmową na laptopie, gdy się pasjonuję jakąś dyscypliną.
    W przeciwieństwie do Ciebie, Amelio, jestem odludkiem i mieszkam sama. Z przyjaciółką fajnie jest mieszkać. Miałam taką sytuację kilka lat , całkiem niedawno, zresztą. Obie takie same jesteśmy-koty i nie wchodziłyśmy sobie w drogę ale kawę razem piłyśmy, czy film oglądały a czasem w środku nocy jedna drugiej opowiadała coś co ją "nawiedziło" nagle.
    Śmiech był i jakieś drobne zatargi też i czasem wspólna praca. Dobrze nam się mieszkało. Może kiedyś znów tak się ułoży..kto wie? Szukaj, Amelio, kogoś kto chciałby tak mieszkać z Tobą. Nie na siłę..

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-04-30, 21:38:00               Odpowiedz

    Przypuszczam, że na forum, w internecie w ogóle, sporo jest osób samotnych. W dodatku to się samo nakręca. No bo jak ktoś nie ma z kim rozmawiać to wsadza nos w internet. A jak się nawet znajdzie ktoś do rozmawiania, to jest tak zajęty siedzeniem w internecie, że tę osobę ignoruje, więc ona odchodzi. I tak samotność rodzi samotność.
    Ja nie lubię sama mieszkać, zawsze miałam wokół siebie dużą rodzinę i w pustym domu to ja telewizor włączę, żeby ktoś do mnie mówił. Albo będę do psa jak do dziecka przemawiać.
    I to może się wiązać z tym, że pomimo że ludzi spotykam tak często aż jestem nimi zmęczona - w pracy mam ludzi wokół siebie, mam koleżanki co chętnie mnie widują na kawę czy do siebie zapraszają, sąsiadka zawsze chętnie porozmawia i pośmieje się, sąsiad plotkarz mnie zaczepia żeby wyciągnąć ze mnie informacje, chodzę do klubu, pisze maile do rodziny, wiadomości do znajomych na fejsbuku - to i tak przychodzi chwila, że czuję się samotna!
    Mieszka ze mną córka, ale ona musi w świat wyfrunąć i samodzielne życie zacząć, ja nie chciałabym żeby ona nadmiernie przywiązała się do mamusi, to niezdrowe.
    Ja bym chciała osobę - może partnera, może siostrę, może koleżankę - która by ze mną mieszkała na zasadzie wzajemnej przyjaźni. Chciałabym wiedzieć, że ktoś (nie tylko pies) ucieszy się na mój widok i będzie miał mi wiele do powiedzenia ale także chętnie wysłucha jak mi dzień minął (wiem, że mąż nawet dobry czasem nie chce słuchać niestety). A także jak mam gorszy dzień czy jakiś problem, to żebym mogła z kimś porozmawiać. Tak właściwie to chciałabym mieć jak w serialu "Przyjaciele".

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-04-30, 16:27:10               Odpowiedz

    Tak właśnie jest, Amelio z tą uwagą.
    Co do mody, nowych trendów jak żyć długo i szczęśliwie, myślę, że skoro jest zapotrzebowanie, to powstaje mnóstwo "literatury". Każdy(chyba) z nas znajdzie podobnych sobie, czyli lubiących taki a nie inny odpoczynek, takie a nie inne jedzenie. Reszta to kwestia marketingu.
    Podobnie do Ciebie, uważam, że największym zabójcą każdego rodzaju zdrowia(bo nie zawsze pierwsze pada fizys) jest stres.Drugim cichym zabójcą jest samotność(tutaj aż się prosi o szerszą definicję) (może sama wyniknie z postów).
    Trzecim cichym zabójcą są uzależnienia (i nie tylko te "stare" jak alkoholizm np ale i nowe :od telefonu,komputera itd.nawet modnego stylu życia)
    Choć kolejności nie zachowałam w tym wyliczaniu zabójców, wygląda na to, że zabija nas nadmiar a nie niedobór ;) bodźców pochodzących z tego samego źródła.
    Myślę, Amelko, że im bliżej natury i dalej od tej "galopady", tym łatwiej zachować odpowiednie proporcje ,by ciało,umysł i dusza były zdrowe. A umrzeć? Jakoś musimy ;)

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-04-30, 15:20:57               Odpowiedz

    Bezogonka rzekła, że "pisząc w wirtualu każdy szuka uwagi i znajduje ją :)"
    W zwykłych rozmowach w realu o to samo nam chodzi, czyż nie? Bo inaczej po co bysmy sie odzywali do ludzie, czy to partner, dziecko, koleżanka w pracy, przyjaciólka, siostra, sąsiadka, znajoma sklepowa, nieznajoma na przystanku autobusowym itd.
    Mozna być stale otoczonym ludźmi, a wciąż miec niedosyt rozmów, jesli to są rozmowy w ktorych ktoś nie dość się nad nami pochyla... Mozna byc stale otoczonym ludźmi, a nie znaleźć nikogo kto akurat chce rozmawiać na interesujący nas temat... No to idziemy szukać wirtualnie...

    Ja mam taki temat - czy rzeczywiście wszystko co się wiążę z ZAPLANOWANYM zdrowym stylem życia (różna aktywnośc fizyczna, różne diety, veganizm, mindfulness, minimalizm itd.)
    - czy robimy to bo rzeczywiście chcemy być zdrowsi i dłużej żyć
    - czy świadomie/podświadomie wierzymy że to nas uczyni nareszcie szczęsliwymi?
    Szczęście według mnie to taki mityczny Święty Gral, z ktorego znalezienia robimy misję. Bo tak nam mass media mówią - mamy być szczęsliwi! Tak jakby stan poczucia szczęścia mozna było trwale osiągnąć?

    Oczywiście że zdrowy styl zycia jest dobry, ale można go uprawiać mimochodem, np. każdego lata przechodzę naturalnie na wegetarianizm, bo jest mnóstwo świeżych warzyw i owoców, a jak są upały to nie mam ochoty na smażone kotlety. Uprawiam aktywnośc fizyczną, bo ulubionym rodzajem wakacji są góry. Rozumiecie o co mi chodzi, o to, żeby nie robić z tego religii. Moi dziadkowie żyli długo, niczego sobie w jedzeniu nie odmawiali, żadnej specjalnej aktywności nie podejmowali, suplementów nie łykali, i nie mieli żadnej z chorób przed którymi nas ostrzegają (żadnej cukrzycy, ciśnienia, cholesterolu, chorób serca).

    Czuję się zastraszana (bo we mnie bardzo łatwo rośnie lęk) przez media. Ciągle więc coś robię, ale zdecydowanej róznicy w jakości mojego życia nie widzę. Co ciekawe lekarze do których chodzę i robię badania, żadnych radykalnych kroków podejmowac mi nie każą. Nie dlatego żebym wyniki miała idealne. Może dlatego że z wiekiem organizm się zużywa i dla nich mój stan jest normalny?

    A tak się stresując że nie osiągnęłam tego co mi rózne autorytety psychoteraputyczne i autorzy coraz to nowych ksiązek pokazują - i tak się lękając że zmarnuję moje życie - nie moge odczuwac szczęścia przecież. A żyjąc w stresie to dopiero daję dobry grunt do wszystkich chorób! Ja uważam, że stres to zabójca, umysłu i ciała.

    Oczywiście dopuszczam też możliwośc, że ten zdrowy styl życia jest tak popularyzowany, bo mnóstwo ludzi zarabia na tym, tak po prostu. Więc to jest tylko marketing, taki sam jak innych towarów rynkowych.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-04-30, 12:09:00               Odpowiedz

    Amelio.Samo sedno.Gratuluję.Dziękuję.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-04-30, 11:55:46               Odpowiedz

    Super bezogonka,że normalnie też umiesz pisać.Dzięki Bogu.Życzę miłego niezakłamanego dnia.To daje zdrowie.Serio.Pa.Dzięki,że się wyraziłaś cokolwiek to znaczy.

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: Amelia55   Data: 2018-04-30, 11:39:26               Odpowiedz

    Zwykłe rozmowy są najtrudniejsze, bo boimy się, że skończymy jak bohaterowie Koterskiego: "- Zupę zjedz, talerz gorącej, pomidorowa, przynajmniej dobra. - Mamo, nie chcę zupy, chcę z mamą porozmawiać. - Możesz rozmawiać i jeść. Zupa ci wystygnie. (cisza, Adaś zaczyna smarować masłem kromkę) - Musisz je tak skrobać, bo jest zmarznięte i się lepiej rozsmaruje. - Dobrze, mamo, skrobię. Zawsze skrobię...
    :-D :-(

  • RE: Zwykłe rozmowy.

    Autor: bezogonka   Data: 2018-04-30, 11:16:48               Odpowiedz

    I fajnie, fatum, bo wcinanie się w wątki innych, które są skierowane w bardzo konkretne miejsce, bywa męczące dla kogoś kto czyta..szukając dla siebie odpowiedzi :)
    W Twoim wątku może być pewien rozgardiasz i wiele emocji, skrajnie osobistych czasem i chwilowych.
    :)

  • Zwykłe rozmowy.

    Autor: fatum   Data: 2018-04-30, 09:53:46               Odpowiedz

    Mogą się udać?I niekoniecznie tylko o tym skąd się biorą dzieci.Jak sądzicie?Warto spróbować?Zapraszam.