Forum dyskusyjne

To jest "fatum dyskusyjne", a nie forum

Autor: nullo   Data: 2018-02-13, 15:59:41               

Zaczęło się dawno temu od tego, że się tutaj zarejestrowałem. Spotkałem się początkowo z chłodnym przyjęciem ze strony fatum. Później było w miarę normalnie, ale od kiedy chciała ode mnie wyciągnąć co za blog wypisuję i do jakiej parafii chodzę, przez co wiedziałaby mniej więcej gdzie mieszkam, bo naiwnie liczyła na to, że ja jej w pełni zaufam. Odmówiłem podania tych informacji z takiego powodu, że jestem tu na forum dla siebie, a nie żeby szukać kompana do rozmów, przyjaciół czy w ogóle miłości, przez co miałem bardzo ograniczone zaufanie w stosunku do każdej osoby bez żadnego wyjątku. I właściwie od tamtego momentu, kiedy odmówiłem fatum podania takich informacji, do dnia obecnego fatum uprawia nagonkę na moją osobę. I tak się dzieje w zasadzie nieustannie.

A teraz do fatum: dla mnie jesteś nikim innym, jak tylko hejterem. I powiem ci, że na twoim miejscu nie byłbym w stanie spojrzeć twoim dzieciom i swojemu mężowi w twarz za to, co sobą reprezentujesz, a dla mnie reprezentujesz bruk. Nie chciałbym się związać z taką kobietą jak ty. Nie chciałbym się z tobą nawet przyjaźnić, kolegować czy cię w ogóle znać, bo jesteś niemniej toksyczna niż pewna znienawidzona przeze mnie osoba. Jesteś złym człowiekiem i takim dla mnie pozostaniesz aż do swojej śmierci. Tak jak pewien człowiek reprezentujesz bardzo wiele rzeczy czego w kobietach szczerze nienawidzę. Poza tym z twoich wypowiedzi w stosunku do mnie wynika, że jesteś toksyczną matką i żoną - sama wmawiasz mi chorobę (której z jakiegoś powodu nie nazwiesz, a jak powiesz że ja wiem to dla mnie to jest odwracanie kota ogonem, ponieważ wolałbym od ciebie się to dowiedzieć, no chyba, że tak jak większość kobiet byś napisała, bym się domyślał) oraz to, że człowiek chory to człowiek skazany na odrzucenie ze strony reszty społeczeństwa - skoro tak to aż się boję pomyśleć co twoje dzieci i mąż muszą przeżywać razem z tobą jeśli się chociażby przeziębią. I tak - jestem świadomy swoich słów i wchodzę w tematy twojej rodziny, ale ty chciałaś wejść w moje tematy prywatne i nie kłam nam tutaj, że jest inaczej. To co odwalasz to jest czyste polactwo. Jesteś chrześcijanką/katoliczką? Chyba wyznawczynią kościoła toruńskiego, który mówi ci jak żyć i kogo wykluczać. A jeżeli jest Bóg to moim zdaniem ten Bóg pomaga tylko samym złym osobom, bo oprócz znanego mi przypadku tobie ułatwia życie pomimo tego, że jesteś złym człowiekiem.

Jeśli dalej będziesz w cyniczny sposób mi odpowiadać to oficjalnie nie zawaham się do napisania do administracji w twojej sprawie. To już trwa blisko 3 lata, a ja mam dość tej farsy, którą mi tutaj serwujesz. Ale hejterzy mają wspólny mianownik - uciszyć oponentów poprzez ośmieszenie ich i wmówienie całej reszty społeczeństwa, że to co hejterzy mówią to czysta prawda. To ty tak robisz. To ty fatum jesteś hejterką, złym człowiekiem. A może dlatego, że dzisiaj napisałem tak a nie inaczej do lukassa sprawiło, że znowu robisz swoje i dalej wmawiasz mi chorobę, o której nie powiesz, bo tak podpowiada ci kobieca intuicja czy cokolwiek co masz w tej swojej starczej głowie. A potem dziwisz się, dlaczego młodzież jest niechętna starszym osobom jak ty. A szacunku nie daje się osobom ze względu na taki a nie inny wiek, bo gdyby tak było to gdyby Hitler miał grób to wszyscy tłumem by się zgromadzali nad jego grobem.

Tak jak pisałem fatum - dla mnie jesteś złym człowiekiem i pozostaniesz nim do końca swoich dni. A swoją drogą - jak ci się tak nudzi na forum i odkopujesz tematy z kilku lat naiwnie myśląc, że autor wątku ci odpisze, to po co ci być na forum? Aaaaa, zapomniałem, że jesteś płatną hejterką, a każdy wpis to ileś tam groszy/złotych - na tym polega twoja robota. Tak jak pisałem - gdybym był tobą to nie byłbym w stanie spojrzeć w oczy ani twoim dzieciom, ani twojemu mężowi, ani w ogóle w lustrze. Dla mnie reprezentujesz bardzo dużo rzeczy, których nienawidzę w ludziach i w ogóle w kobietach. Jesteś bardzo nudnym człowiekiem, a czytasz książki nie po to, by się uczyć, tylko się lansować. Poza tym, że jakimś niewydarzonym cudem i przy pomocy Boga masz o wiele lepsze życie prywatne niż ja nie jestem od ciebie w niczym gorszy. A ty nie będziesz i nie masz prawa mówić mi o moich finansach, ponieważ NIE MAM OBOWIĄZKU SPOWIADAĆ CI SIĘ Z CAŁEGO ŻYCIA JAK LECI, PONIEWAŻ DLA MNIE JESTEŚ NIKIM I NIE MASZ PRAWA MNIE OCENIAĆ, BO NIE WNOSISZ NICZEGO DO MOICH WĄTKÓW. A tym bardziej kwestia moich finansów, bo to nie jest istotne. Ale jak jest się częścią prawicowego elektoratu to czego innego mamy się spodziewać po takich osobnikach?

Znam swoją wartość i znam swoje ograniczenia i nie pozwolę, by ktoś mi wmawiał, że jestem chory, że nie mogę, że mi nie wolno. Może ty fatum najpierw się zbadaj pod kątem fizycznym i psychicznym hejterko? W każdym razie nie masz prawa oceniać i wmawiać mi choroby, których nazwy nie wypowiesz.

W każdym razie - nie życzę sobie fatum, byś pojawiała się w moich wątkach. I nawet nie waż się robić multikonta, bo od razu wyczuję po wpisach, że to ty. Sama także jesteś powodem, przez który nie ma mnie tak dużo na forum. Nie jesteś szefową tego forum, że będziesz decydować o tym kto może tu być, a kto nie. Pod tym kątem jesteś nikim dla mnie kobieto.

I zdałem sobie sprawę, że to forum zamiast mi pomagać, szkodzi. Feelka nawet stanęła po stronie fatum, która reprezentuje dla mnie bruk. To forum stało się synonimiczne z osobą fatum - bo prawie wcale mi nie pomogło. Tylko się denerwuję. Kiedy potrzebuję pomocy, . Nawet w feelce nie mogę znaleźć wsparcia, tylko mi pisze, że "sprawiedliwość jest na tym świecie" wmawiając mi w ten oto sposób, że ja już na miłość nie zasługuję.

Tyle.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku