Forum dyskusyjne

jak rozmawiać z matką

Autor: pe123   Data: 2018-01-01, 23:05:14               

Witam, mam 31 lat. Mam matkę, która mnie irytuje. Nie odbieram od niej telefonu. Nie lubię przyjeżdżać też do domu rodzinnego. Teraz już nawet na święta. Gdy coś mówię, to matka zawsze lubi wszystko komentować i krytykować np. "a po co Ci to", "po co kupujesz takie głupoty", "zająłbyś sie czymś pożytecznym a nie pierdołami", "kiedy przyjedziesz do domu?", "pewnie nie JE", "chude to takie", "ja cie nie słucham?" , "a co ty taki wrażliwy?". Jak jej mówie, że mnie to krzywdzi, to mówi "dziecko takimi głupotami to się nie przejmuj". Traktuje mnie jak dziecko pomimo, że mam już 31 lat. Zawsze tylko ocenia i krytykuje że nie robie jak się powinno się. Zawsze tak było. Wypowiada się na rzeczy na które nie ma pojęcia np. o rynku pracy: "pracuj dobrze", "trzymaj się pracy, nie zwalniaj się czasem".
Jestem wrażliwszy od innych, ale myśle że ona była głównym czynnikiem przez który mam nerwice od 10 lat. Po latach nie leczonej nerwicy uczę się samodzielności, byłem zbuntowany przez wiele lat i żyłem nieświadomie, miałem dużo natręctw, które mi w sumie minęły dlatego mam spore braki. Radziłem sobie jakoś na studiach - kase dostawałem od brata. Teraz od 7 lat utrzymuje się sam tzn.pracuje i mieszkam poza domem rodzinnym. Uczę się pewności siebie, której nigdy nie miałem.

Może ja to tak tylko odbieram (mam nerwice), niemniej chciałem zapytać forumowiczów jak traktować taką osobę, jak moja matka i jak z nią rozmawiać. Wiem ,że ona się nie zmieni. Jednak to rodzina i mam wątpliwości jak się zachować. Bracia mówią 'zadzwoniłbyś czasem do domu' - 'bo oni (rodzice) tam zdziczeją' - rodzice są aspołeczni i nikt ich nie odwiedza, dlatego proszą mnie abym czasem zadzwonił. Jednak nikt nie zwraca uwagi na to jak ja się czuje. Że byłem krzywdzony przez całe dzieciństwo i teraz gdy nie jestem jeszcze odporny na krytyke, dalej mnie to boli.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku