Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • Zagadka. ;-)

    Autor: Basti   Data: 2016-12-19, 23:19:57               Odpowiedz

    Zaznaczam. Wolne tlumaczenie. :)


    Jest to czlowiek, ktorego znacie.
    On wszystko moze, :)

    Prawie kazdy z nas swietowal jego urodziny. Chociaz nie jest jasne, kiedy sie urodzil.

    Kogo szukamy?

    Myslelismy, ze jest jakas dokumentacja na to, kiedy ma roczne urodziny , ale wyszlo na to, ze to byla pomylka matematyczna.

    Urodzil sie w prostej rodzinie we wsi. Czterysta dusz.
    Aktu urodzenia nie znaleziono.
    Dokladna data jest tajemnica :) chociaz, ten ktorego szukamy byl pierworodnym.
    Jego rodzice nie byli w zwiazku malzenskim.
    I do dzisiaj nie wiadomo, czy ojciec byl biologicznym ojcem.
    Jego mama robi do dzisiaj furore. Jest lubianym motywem malarzy.
    Wisi w tysiacach muzeum.
    Jego ojciec pracowal jako budowlaniec z zamilowaniem do drzewa.
    Jako dziecko nauczyl sie fachu po ojcu. Od czternastego roku zycia pracowal prawie samodzielnie.
    Nasz poszukiwany, czytal chetnie w wolnym czasie tore, bo byl wierzacym zydem.
    Uczyl sie wersow na pamiec. Przed znajomymy popisywal sie znajomoscia wesrow.
    Jego przemowienia spotykaly sie z zachwytem.
    Potem pomoglo mu to w osiagnieciach.
    Czy umial pisac? Niewiadomo.

    Potem dwadziescia lat sluch o nim zaginal.

    Dopiero w wieku 32 lat zaczynaja byc wzmianki o poszukiwanej osobie.

    Spotkal przy rzece osobe, ktora miala wplyw na niego i jego dalsze zycie.

    W kazdym badz razie kapiel w rzece sprawia, ze przestaje byc radykalista i postanawia czynic tylko dobre rzeczy.

    Rzuca prace, przestaje byc materialista i zaczyna propagowac milosc i sprawiedliwosc. (?)
    Na placu prowadzi przemowienia i znajduje fanow.

    Niektorzy sa tak zafascynowani jego przemowieniami, ze porzucaja wszystko i podazaja za nim.
    Razem potem chodza od wsi do wsi.

    Jego fanka sa tez kobiety. Ale on byl niezaleznym mlodziencem i nie mial slubu ani dzieci.
    Ale pogloska nosila, ze mial afere z prostytutka. Ale nie dowiedziono.
    Pewne jest, ze ta kobieta byla wazna w jego zyciu.
    Uwielbial dobrze zjesc i wypic wino.
    Jego przyjecia lubieli inni, bo bylo chleba i wina pod dostatkiem.

    On byl ze wsi, ale zeby umocnic swoja pozycje, jedzie do duzego miasta.
    Pogloska o nim juz byla w tym miescie wczesniej.

    Czesc osob widza w nim przywodce. Jego mysl przekonywala ludzi.
    Ale wladcy zaczeli sie niepokoic. Zaczeli sie bac, ze bedzie rewolucja.
    Nasz poszukiwany zaczyna sie zloscic, ze wszystko kreci sie wokol konsumpcji i zaczyna wszystko kopac, rozwalac, niszczac.. osadzajac tych kupcow od zlodzieji.
    Na to tylko czekali przeciwnicy. Jego znajomy wydal jego mejsce pobytu za pieniazki.
    Dziewiec tylko godzin trwalo, zeby go skazac.
    Zostal powieszony na krzyzu.
    Szesc godzin, a potem umarl.

    Historia sie dopiero zaczyna ;-)




    • RE: Zagadka. ;-)

      Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-20, 09:58:30               Odpowiedz


      -,,Dopiero w wieku 32 lat zaczynaja byc wzmianki o poszukiwanej osobie.

      Spotkal przy rzece osobe, ktora miala wplyw na niego i jego dalsze zycie.

      W kazdym badz razie kapiel w rzece sprawia, ze przestaje byc radykalista i postanawia czynic tylko dobre rzeczy."


      Pomyłeczka. To było w wieku 30 lat.


      A wogóle Bastii to jakas humoreska nt tzw Bożego Narodzenia...?



      • RE: Zagadka. ;-)

        Autor: Basti   Data: 2016-12-21, 18:30:19               Odpowiedz

        troche tak Lotkaaa.
        Zastanawiam sie jakie by duze oczy zrobil Jezus jakby teraz przyszedl na ziemie i zobaczyl jaki jest bogaty. :)
        Ciekawe czy by zaczal rozrabiac i ten przepych rozwalac?

        Jak wieszto nie ma spojnosci co do dat.



    • Zagadka. ;-)Basti jesteś niewierzącą Osobą,ale...

      Autor: fatum   Data: 2016-12-20, 10:09:56               Odpowiedz

      Postanowiłaś w taki fajny sposób uczcić Jezusa.To mnie bardzo wzruszyło.Dziękuję.Powiem Ci,że będziesz nagrodzona.W to absolutnie nie wątpię.Aby coś takiego zrobić,to trzeba być wrażliwą i skromną osobą.Pozdrawiam.Miłego życia.



    • RE: Zagadka. ;-)

      Autor: dajelapke   Data: 2016-12-20, 12:44:49               Odpowiedz

      Wiesz, po 30 latach zastanawiania się nad tą zagadką doszłam do wniosku, że wygląda na to, iż albo się za słabo starałam, albo źle, albo talentu mi brak, albo łaska rozwiązania nie została mi dana, albo jeszcze co innego... więc mi się odechciało. Ale tym, którym się jeszcze poszukiwać odpowiedzi chce, wszystkiego najlepszego. To tak na dziś, ale jak mówi fatum, wszystko się może zmienić.



      • RE: Zagadka. ;-)

        Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-20, 12:53:42               Odpowiedz

        Dajelapke, zagadki nie rozwiązałas.... dużo osób tak ma.

        Co zapewne nie przeszkadza Ci i tak uczestniczyć we wszechobecnym święcie umownie zwanym Bożym Narodzeniem w równie umownej dacie , mixie pogańskich zwyczajów połączonych z chrześcijańską tradycją, szałem zakupów i świętem obżarstwa.
        Wszystko z powodu tej ,,zagadki".
        Czy tak? :)



        • RE: Zagadka. ;-)

          Autor: dajelapke   Data: 2016-12-20, 20:19:49               Odpowiedz

          O, wypraszam sobie! Obżarstwo, o ile w ogóle, to z powodów niezależnych od powszechnego świętowania. A szał zakupów jest mi obcy, choć tydzień temu zaliczyłam Weihnachtsmarkt w Berlinie. Mnie się udało, nawet nieoczekiwanie spotkałam znaną mi osobę. Jak to możliwe w tylumilionowym mieście dwie osoby w tym samym czasie przy tym samym stoliku? - zagadka. Wróciłam zdrowo do domu, innym wczoraj się nie udało, dlaczego - zagadka.
          Czemu miałyby mi zagadki przeszkadzać w życiu, Lotko? Szczególnie jeśli miłe :)



          • RE: Zagadka. ;-) dajelapke mam coś dla Ciebie.....

            Autor: fatum   Data: 2016-12-21, 08:06:12               Odpowiedz

            Historia krótka i prawdziwa.Zdarzyła się nie w Polsce.Byłam świadkiem tej makabry w pewnym sensie.Pewien mąż nie mógł znieść silnej wiary swojej żony.Żona codziennie chodziła do komunii św. i codziennie była na mszy św.Ten mężczyzna zawezwał egzorcystę do żony,bo oficjalnie twierdził,że żona jest opętana.



          • RE: Zagadka. ;-) dajelapke mam coś dla Ciebie.....

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-21, 08:45:08               Odpowiedz

            Codzienne latanie do kościoła niekoniecznie świadczy o silnej wierze. Powody mogą być różne;
            -podoba jej się ksiądz
            -lubi smak komunijnego waflelka
            -mocno nagrzeszyla i teraz pokutuje
            -lubi wiedzieć co się dzieje na parafii
            -lubi dźwięk organów i zapach świec
            -ma nowe futro i kozaki i jeszcze nie wszyscy widzieli
            -myśli,że sobie tym zapewni lepsze miejsce w niebie



          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: dajelapke   Data: 2016-12-21, 11:07:44               Odpowiedz

            Potrzebujesz świata jednoznacznego, zrozumiałego i bezpiecznego. A jest...
            taki, jaki jest. Zagadki są na każdym kroku i nie wszystkie muszą być rozwiązane.
            Żona nie była zadowolona, iż ktoś się za nią modlił i prosił o dobro dla niej? A może nie lubiła swojego męża? A on ją lubił, a może właśnie nie? Same pytania. Główkuj, fatum.



          • RE: Zagadka. ;-)lapko co z Tobą?..................

            Autor: fatum   Data: 2016-12-21, 13:50:51               Odpowiedz

            Czytałaś mój zapis?Żona modliła się za męża,a ten dziwak wezwał egzorcystę i historia kończy się dobrze.Oddzielino chorego męża od niej.Ponoć dalej jest w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych.Pewnie poddadzą go eutanazji.Pozdrawiam.P.S.będzie miał wieczny spokój od opętanej jego zdaniem żony.Kto pod kim kopie to ten sam tam wpada.



          • RE: Zagadka. ;-)lapko co z Tobą?..................

            Autor: Basti   Data: 2016-12-21, 18:40:48               Odpowiedz

            fatus, mozesz cos wiecej napisac o tez zonie?
            Maz sprowadzil ksiedza egzorcyste i ten maz dlatego zwariowal?
            Nie rozumiem co chesz przez to powiedziec.



          • Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: fatum   Data: 2016-12-21, 19:45:53               Odpowiedz

            Przemoc.Kończę z tobą rozmawiać.Jesteś przemocowiec okazuje się.Nigdy bym tego się po tobie nie spodziewała.Nie pozwolę na obrazę moich uczuć religijnych.Zgłoszę to przy najbliższej okazji.Żegnam.



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Basti   Data: 2016-12-21, 19:57:48               Odpowiedz

            Przepraszam Ciebie, ale nie bardzo wiem, czym obrazilam Twoje uczucia religijne?

            Przeciez pisalam Tobie, ze jestem ulubiona coreczka Boga.:)

            Przepraszam, ze jestem oczytana, jestem pytajaca
            i przepraszam, ze Biblie tez czytalam. ;-)

            Tak lepiej?



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-21, 20:15:18               Odpowiedz

            Basti ma rację.
            Mężczyżni w czasach Jezusa nie nosili długich włosów bo byłoby to dla nich hańbą.(1 List do koryntian). Sam Jezus też ubierał się (nosił szaty) zgodnie z ówczesnymi wymogami i niczym się nie wyróżniał. Kiedy przyszli po niego żołnierze rzymscy to Judasz musiał go pocałować (był to umowiony znak) żeby było wiadomo, że to TEN. Gdyby jakos odznaczał się na tle apostołów to wystarczyłoby podać ow znak szczególny czy coś w ubiorze.



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Basti   Data: 2016-12-21, 20:49:05               Odpowiedz

            Boooooze, troche historii i cyrk? :)

            Przeciez, na przyklad muzulmanska religia rozkwitla prawie na tej samej zasadzie co katolicka.
            Opoznienie z 500 lat.

            Wiara w tego samego Boga, zeby nie byylo. :)

            Tego uczylam sie na lekcji historii w ogolniaku.
            Smieszne bylo, ze nauczycielka historii przeprosila na poczatku, ze nie chce urazic nikogo, chce tylko fakty historyczne przedstawic.


            Teraz odnioslam wrazenie, ze palenie czarownic chetnie by sie dalej panoszylo i to w Europie. Zart. ;-)


            PS. Jezus chyba nie byl europejczykiem? Nie wyroznial sie. :)
            Dzieki Lotkaaa. :)



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-21, 21:41:19               Odpowiedz

            -,,. Jezus chyba nie byl europejczykiem? Nie wyroznial sie. :)"

            Och, niektorzy nie tylko chętnie przypisują mu europejskie rysy ale chętnie nazwali by go Katolikiem.
            Niestety, urodził się w żydowskiej rodzinie z żydowskiej kobiety (dziewicy).
            Do konca życia przestrzegał żydowskich zwyczajów, świąt choć prawdą jest też, że oznajmił, iż jego śmierć ,,wypełni" Prawo Mojżeszowe, ktore było tylko ,,cieniem tego co ma nadejsć". Tym samym zniósł je, przestrzeganie nie było już potrzebne bo chrześcijanami zostawali ludzie ,,za narodów", niegdys tzw poganie. Zamienił 10 przykazań na dwa, zamienił swięto Paschy na święto, rocznicę, pamiątkę jego śmierci i TYLKO to nakazał czynic swoim naśladowcom. Zadnym innych świąt, żadnych urodzin. W pierwszych zborach, pierwsi chrzescijanie nie obchodzili urodzin Jezusa.




          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Basti   Data: 2016-12-21, 22:07:07               Odpowiedz

            Lotkaaa, Ty to wiesz, ja to wiem. :)

            Ale teraz o czyms innym.

            Tradycyjnie stawiamy na BN jeden talerz wiecej, z nadzieja, ze jakis podroznik sie do nas przypaleta.

            Osobiscie to mysle, ze z nadzieja, ze jednak sie nie przypaleta. :)

            Inaczej by nie bylo bezdomnych w Wigilie.

            PS. Moja babcia nie lubila zydow. Boooooze jakby sie dowiedziala, ze Chrystus byl zydem?
            A moze jednak lepiej, ze ludzie tego nie wiedza?




          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-21, 22:15:40               Odpowiedz

            Kilka lat temu widziałam taką ,,prowokację" dziennikarską.
            Jeden reporter (nie pamiętam co to za telewizja była) pukał w Wigilię do ludzi i przedstawiał się jako ten ,,wędrowiec, dla ktorego jest dodatkowy talerz na stole" .
            Niestety, nikt go nie przyjął. :(



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Basti   Data: 2016-12-21, 22:33:18               Odpowiedz

            no wlasnie, teraz zeby tego uniknac, sa organizowane przyjecia dla bezdomnych przed Wigilia.
            Mieli Wigilie to nie przyjda na ten pomysl, zeby na przyklad na parafie sie dobijac.
            Gosposia gotuje tylko dla ksiedzow . ;-)

            PS. Ja to pisze z zazdrosci, bo fatus ma Kasie,
            a ksiedza gosposie, oplacana przez wiernych.

            A co? Moge sie zdenerwowac?
            Samotna kobieta z kilkorodziecmi ma tylko siebie.
            Moze bylaby rownowaga (dzieci sa skarbem), ze ksieza by zaczeli gotowac dla tych samotnych matek?

            Tak na poczatek?
            Dalej by sie moglo rozbudowac, co mogliby by zrobic dla zycia jeszcze nie poczetego.
            Na przyklad..wymasowac nozki matce?



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-21, 23:06:22               Odpowiedz

            Jakby księża się żenili i ich żony musiałyby te wszystkie potrawy na Wigilię nagotować i chatę wysprzątać i prezenty pokupować to może coś by zmienili w tej ,,szopce"....

            Choć myślę, że tu handel przyszedłby z pomocą- w żadnym miesiącu nie ma takich zysków jak w grudniu.
            Te święta to chyba jakiś spec od marketingu wymyślił na spółkę z księdzem...


            :))



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: Basti   Data: 2016-12-21, 23:44:50               Odpowiedz

            dlaczego pisze sie w liczbie mnogiej ksieza, a nie ksiedza?
            Nie wazne.

            Najlepiej jakby zona ksiedza musiala gotowac dwanascie potraw. :)



          • RE: Basti obrażasz moje uczucia religijne,a to jest pr

            Autor: chellunia   Data: 2016-12-22, 09:52:48               Odpowiedz

            Nasza wiedza jest i będzie zawsze ograniczona.



          • RE: :)

            Autor: Basti   Data: 2016-12-22, 19:18:27               Odpowiedz

            Wiedza jest ograniczona, wiara nie musi. :)

            Ale fajnie wiedziec, ze Jezus byl "tylko" czlowiekiem.

            W sumie niewiele o nim wiemy, a swietujemy.
            Co postanowiono na soborach to inna spiewka.

            Mam juz choinke w domu i tez inne swiecidelka. :)
            Jakos trzeba te deszczowe dni przezyc.
            Byle do wiosny.



      • RE: Zagadka. ;-)dajelapke o przepraszam...........

        Autor: fatum   Data: 2016-12-20, 13:02:15               Odpowiedz

        Mówię,że wszystko może się zmienić,ale zaznaczaj kochana,czy Ty tak samo i w tym samym obszarze wierzysz?Inaczej sensu to nie ma.Nie jestem,nie chcę być naśladowana w rejonach w których mnie nie ma.Tyle tytułem dojaśnienia.Wierzę i cenię sobie Wiarę i jej Wyznawców.Pozdrawiam.Aureolę ma tylko Jezus.Na obrazach jest ten fakt uwidoczniony.W księgach opisany.



      • RE: Zagadka. ;-)

        Autor: Basti   Data: 2016-12-22, 19:32:08               Odpowiedz

        dajelapke,
        bylas poszukujaca, ale nie mialas strachu, bo Jeeeejzuss placze.
        Nie bylas poddawana manipulacji i straszeniem.

        Ja moge teraz zaczac poszukiwania z czystym sercem.
        Bo wiem, ze mam prawo do milosci i do zlosci.
        Mam prawo byc silna i byc slaba.
        Mam prawo byc "tylko" czlowiekiem, tak jak Jezus. :)




        • RE: Zagadka. ;-)

          Autor: chellunia   Data: 2016-12-22, 20:38:24               Odpowiedz

          Bastyjko, niech każdy robi co chce, wierzy w kogo chce lub nie wierzy. Ważne, żeby był człowiekiem.
          Jak jest Bóg, to nie ważne czy to Jezus, Allach czy Jehowa.
          Tradycje są różne i nie ma co się licytować.

          Czy zjem śledzia, czy zjem macę, to mało istotne.
          Stół jest ważny, bo przy nim kochający ludzie mają się spotkać, być ze sobą. Doceniać chwile.












          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-22, 22:52:12               Odpowiedz

            Kolosan 2,8

            -,,(...) Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie(...)"

            Amosa 5:21, 22)

            -"Znienawidziłem, odrzuciłem wasze święta (...) Choćbyście mi składali całopalenia, i tak nie będę miał upodobania w waszych darach ofiarnych"


            A rodzina czy przyjaciele owszem, mogą się spotkać przy stole jedząc cokolwiek. Tylko po co im do tego sztucznie wymyślone święto nie mające ze swą nazwą NIC WSPOLNEGO???



          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: chellunia   Data: 2016-12-22, 23:12:26               Odpowiedz

            A jaką masz pewność Lotka,że to zostało powiedziane przez Jezusa, a nie napisane przez twórców Biblii 300 lat później?



          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-23, 07:55:57               Odpowiedz

            Biblię ukończono spisywać ok 96r ne,każdy biblista Ci to powie (poczytaj ewentualnie). Są owszem różne przekłady Biblii ale co do zasadniczych spraw i sensu nie różnią się i nie od odbiegają od oryginału (np Wulgaty, Septuaginty ).
            Jeśli w ogóle podwazasz autentyczność Pisma Świętego to tym bardziej bezsensowne jest obchodzenie jakiegokolwiek święta chrześcijańskiego. A może nawet narodzin Jezusa nie było w takim razie..? Albo może nie urodził się w stajence tylko zwyczajnie w domu i nie podczas żadnej podróży. ..itd itd. Kwestionować można wszystko.
            A ok 300 lat po Chrystusie właśnie ustanowiono święto tzw BN.Zwyczaj ubierania choinki przybyl do nas ok 100 lat temu z Niemiec. Skąd wzięto daty powszechnie juz tez wiadomo i nikt oczytany nie spiera się,ze jest to święto o pogańskich korzeniach. Teraz to już wyłącznie tradycja. Tak jak te wszystkie potrawy ,,swiateczne" nie mające nic wspólnego z narodzinami Jezusa.
            Tylko czy obojętna Bogu ?
            Bo na pewno NIE na jego cześć!

            Spójrz na ludzi co robią w tym czasie. Gonitwa za prezentami -jeśli to urodziny Jezusa to chyba jemu należy się jakiś prezent? Obzarstwo i uczty.
            Jak Ty byś się czuła gdyby goście przyszli na Twoje urodziny w dacie,dniu w którym wcale się nie urodzilas (byłaby to data urodzin Twojego przeciwnika), prezenty przynieśli sobie nawzajem a nie Tobie i napelniajac brzuchy spiewaliby Ci cały wieczór ckliwe kołysanki ???
            No i oczywiście wmawiali by Ci,że robią to z miłości czy sympatii do Ciebie.
            Byłoby Ci naprawdę wszystko jedno skoro dobrze się bawią?



          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: Summer   Data: 2016-12-23, 11:12:39               Odpowiedz

            Lotkaaa, ale dlaczego tak spierasz się o to święto BN? O co Ci chodzi?

            Rozumiem, że skoro Ty wierzysz w to że Biblia i każde słowo w niej pochodzi prosto od Boga - to dotyka Cię gdy inni ludzie to podważają - bo to jest wiara. I cokolwiek bym nie powiedziała na ten temat, to Ty to odrzucisz gdyż jest sprzeczne z Twoja wiarą. Więc nie wchodzę w dyskusję o Biblii.

            Ale Święto Bożego Narodzenia? Bóg go nie potrzebuje, ani wierzący go nie potrzebują. Prawdziwa wiara w Dobro, Mądrość i Miłość wyraża się w codziennym życiu, a nie w religijnych rytuałach raz do roku.

            Święto ustanowiono, bo ludzie potrzebują świąt. Tak już mamy. Władza (czy to państwowa czy kościelna) wie o tym. Starożytny cesarz dawał ludziom igrzyska, PRL-owska władza dawała nam co roku festiwale większe i mniejsze, ludzie czekali na nie, zespoły amatorskie cały rok się do nich przygotowywały. Widzowie TV czekali z czym w tym roku wystąpi Rosiewicz czy Rodowicz.

            Święto BN obchodzimy bo taka jest w Polsce tradycja. Podobnie jak obchodzimy Nowy Rok (niereligijne święto) 1 stycznia, bo taka jest w Polsce tradycja. Jemy takie a nie inne potrawy bo taka jest tradycja.

            To święto rodzinne
            ------------------
            - tu Chellunia ma rację że tak je trzeba obchodzić - to jedyny dzień w roku kiedy każdy kto jest w stanie podąża do swojego domu bo chce ten czas spędzić ze swoją rodziną. Już Wielkanoc nie jest taka rodzinna, prawda?



          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: Lotkaaa   Data: 2016-12-23, 11:40:19               Odpowiedz

            O co mi chodzi Summer?
            O dysonans , zgrzyt jaki czuję kiedy wmawia się (no powiedzmy wmawiało bo to juz nie przechodzi raczej) że ten cały fest dla ludu jest oficjalnie DLA BOGA. To nie prawda.
            Tak jak powiedziałas, to ludzie sobie wymyślili DLA SIEBIE całe to święto i lulają co rok małego Jezuska, postać biblijna, w ktorą to Biblię paradoksalnie powątpiewają.


            -,,Święto ustanowiono, bo ludzie potrzebują świąt. Tak już mamy. Władza (czy to państwowa czy kościelna) wie o tym. Starożytny cesarz dawał ludziom igrzyska, PRL-owska władza dawała nam co roku festiwale większe i mniejsze, ludzie czekali na nie, zespoły amatorskie cały rok się do nich przygotowywały. Widzowie TV czekali z czym w tym roku wystąpi Rosiewicz czy Rodowicz. "


            O, i z tym całkowiecie się zgadzam. BN jest niczym innym jak festiwal w Sopocie, na ktory każdy kiedys czekał. Równie dobrze można by zrobić święto kartofla. Po co ta cała kłamliwa, sztuczna oprawa?

            Swięto rodzinne? To juz lepiej brzmi... ale...
            Trwa po prostu ta sztafeta pokoleń i nikt nie potrafi tego przerwać. Choc i tak juz dużo ludzi woli wyjeżdzać niz czuć przymus w wielu wypadkach (nawet były tu wpisy niedawno na ten temat na forum) pojechania do domu odwiedzenia rodziny bo tak wypada. Wcale nie z serca.




          • RE: Zagadka. ;-)Summer co Ty bredzisz.............

            Autor: fatum   Data: 2016-12-23, 11:41:58               Odpowiedz

            Jaki każdy?,jaki podąża do swojego domu?Wielu nie podąża,bo domu nie ma.A jak ma to i tak siedzi w ławce (sejmowej rzecz jasna)i czeka na zmianę losu.Zmianę,która tutaj do dyskusji nie nadaje się,ale ma wpływ na atmosferę B.N.Dziwnie wszyscy milczą.Dotyka ich ta fala gorąca,ale udają,że przykręcili kaloryfery.A kanapki wpadają kominem.To dopiero jest faktycznie religijne.A potem jak,gdyby nigdy nic złożą sobie życzenia,a inni mają wierzyć w ich dobroć,szlachetność,miłość,itd.



          • RE: Zagadka. ;-)Summer co Ty bredzisz.............

            Autor: chellunia   Data: 2016-12-23, 13:26:28               Odpowiedz

            Urodziłam się w tej tradycji,wyrosłam. Lubię nastrój świąteczny.I chociażby mi tłumy ludzi mówiły: "nie powinnaś"lubić, będę lubić.
            Tak jak cieszy mnie to,że jestem chrześcijanką wierzącą w Boga, ale nie w otaczające go mity zawarte w Biblii przez ludzi albo tworzone przez kościół. Posty,asceza,Wigilia postna,Wigilia z mięsem,spowiedź do uszka,często świntuszka,możliwość przyjęcia komunii,zakaz,dyspensy i inne takie tam.
            Mnie też wkurza organizacja katolicka. Zakłamanie pasterzy.

            Nawet gdyby Biblia została spisana w 96 n.e. to nie można wykluczyć wygodnych interpretacji.

            Lotka ja szanuje Twoje poglądy. Fajnie,że piszesz co myślisz. Dzielisz się. Dziękuję.

            Ale ja wieczne dziecko...w starym ciele chcę odrobinę radości. Nie tylko harówy.
            I będę się cieszyć choineczką(nie wiem, może żywą, może sztuczną)pierdułkami- bombkami, światełkami, płomieniem świec, prezentami,kolędami.
            Ubiorę najpiękniej jak umiem. To jest złe, bałwochwalcze?

            A misje narzucania ludziom swoich racji są oczywiście dobre? A skąd wiecie,że macie racje?

            Niech mnie Bóg rozgrzesza a nie ludzie.

            Wszystkim wierzącym i niewierzącym w okresie świąt miłości życzę. Reszta to anturaż.









          • RE: Zagadka. ;-)Summer co Ty bredzisz.............

            Autor: Summer   Data: 2016-12-24, 01:21:06               Odpowiedz

            No wreszcie jedna Fatum dostrzegła co ja robię na forum - bredzę :-)))))

            Wiesz, pomimo mojej depresji opanował mnie Christmas Spirit.
            A może zwłaszcza Spiryt :-D :-D :-D
            To by wyjasniało mój optymizm, żeby nie powiedzieć radość pomimo sytuacji w kraju, prawda? :-)))))

            Powiem wiecej. W takiej złej sytuacji rodzina jest potrzebna bardziej niż kiedykolwiek. Rodzina jeśli sie sama od środka nie rozwali, to nikt z zewnatrz nie powinien jej naruszyć. Może być czas niespokojny, a my własnie na przekór codziennie gotujmy zupę, przygotowujmy męzowi kanapki do pracy, myjmy włosy, sprzątajmy kuchnię, czytajmy dzieciom bajki, ogladajmy z nimi ślimaki w ogrodzie... Nie można zawiesić życia rodzinnego na kołku np. z powodu tego co w sejmie się dzieje. Straty w życiu rodzinnym są NIE DO ODROBIENIA.



          • Summer to jednak martwisz się o Rodzinę?..........

            Autor: fatum   Data: 2016-12-24, 21:40:44               Odpowiedz

            A ci siedząco-okupujący ławki (niewygodne)sejmowe to jakoś się nie martwią o Rodzinę pojmowaną szeroko?Wolą robić to co robią.I swoje bardzo negatywne emocje rozdają niewinnym Ludziom.To się dopiero kłóci z Nauką Jezusa.Bez Miłości nie przeżyjemy innych Świąt.A straty mogą być nie do nadrobienia/odrobienia.Mało kto popiera taką dziwną sytuację wykreowaną przez egoistycznych ludzi.Pozdrawiam Ciebie Summer.Życzę wyjścia z tej depresji.Szczerze Ci tego życzę.Niech się stanie.Uściski.



          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: Adamos325   Data: 2016-12-23, 14:10:20               Odpowiedz

            Wybacz Summer - ale Ty chyba jeszcze za dużo nie wiesz o religii... Religię się bardziej czuje niż się o niej wie. Ty wiesz o tradycji - a te dwa pojęcia to tak naprawdę nie są ze sobą sprzeczne - ale zasada, trzeba najpierw religię czuć! Możesz siedzieć za stołem, przeżywać te same obrzędy, czy nawet w kościele - a Twój odbiór będzie całkiem inny niż drugiej osoby. Bo... to właśnie chodzi o to, żeby to nie były obrzędy, tylko coś głębiej. Ale nie krytykujmy jednych i drugich - każdy ma swój etap, Ty też nie od razu np. czułaś wszystko w psychologii, tylko trzeba było przejść to etapami... - i stale przechodzić, być w temacie, poszukiwać :)



          • RE: Zagadka. ;-)

            Autor: Summer   Data: 2016-12-24, 01:09:21               Odpowiedz

            Adamos325, jak siegne pamięcia daleko, w mojej rodzinie Wigilia była po to żeby się rodzina spotkała, dziadkowie ją urządzali razem z moimi rodzicami.
            Religia? Owszem była Pasterka o pólnocy (nie dla dzieci) i była msza w BN, ale reszta czasu - rodzina, rodzina!
            Dzięki świętom wszyscy dalsi i bliżsi krewni mieli okazje się spotykać, było chodzenie od domu do domu, ciotki, wujkowie, jedni do drugich i nawzajem. Była radośc i wspólnota stołu.
            Moja Babcia była pobożna aż do przesady, ale nie traktowała Wigilii jak religijnych obrzędów, ani niczego do pogłębiania. Więc i ja nie zamierzam. Mozesz mnie krytykowac jak chcesz. Zdania nie zmienię :-)



        • RE: Zagadka. ;-)

          Autor: chellunia   Data: 2016-12-22, 20:47:02               Odpowiedz

          No cóż są księża i są rydze.
          Rydze odpychają ludzi. Czyli jacy z nich pasterze?



    • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..............

      Autor: fatum   Data: 2016-12-20, 14:43:53               Odpowiedz

      Basti,kiedy tutaj wrócisz?-:)
      Basti.
      Basti.
      Basti.



      • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

        Autor: fatum   Data: 2017-12-27, 18:06:20               Odpowiedz

        Czekam na odpowiedź Bastia.Czekam.-:)



        • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

          Autor: Bastiaa   Data: 2017-12-27, 21:00:24               Odpowiedz

          fatus, juz po swietach, to i Jezus juz nie wazny, az do nastepnych swiat. :-) Watek nieaktualny. ;-)

          PS. A moze zazdroszcze ludziom slepej wiary?



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: fatum   Data: 2017-12-28, 11:41:21               Odpowiedz

            To przestań zazdrościć i zacznij eksperymentować na początek z medytacją.-:)



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Bastiaa   Data: 2018-01-03, 19:24:06               Odpowiedz

            Fati, szczesliwcu, widzialas i uwierzylas.:)

            Przeciez przezylam smierc kliniczna i co? I nic. :)
            Jedno jest pewne. Umieranie nie boli, a reszta to wytwor mozgu.



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 19:52:06               Odpowiedz

            "Jedno jest pewne. Umieranie nie boli, a reszta to wytwor mozgu."

            A ta "jedyna pewnosc", to niestety Wiara ze nie boli.....ze wytror mozgu.
            Ot, jak na razie nikt nic nie wie NA PEWNO:))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Bastiaa   Data: 2018-01-03, 19:55:01               Odpowiedz

            Madziuleczka :))) Az padlam ze smiechu.

            No tak, masz racje, nie ma pewnosci do niczego, nawet do tego, czy masz racje. ;-)



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Bastiaa   Data: 2018-01-03, 19:59:23               Odpowiedz

            Madziuleczka :) Süß! :)



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 20:02:22               Odpowiedz

            Wilam w Nowym Roku:))

            Wpadlam tu, nooo zeby zobaczyc co nowego sie dzieje.
            Mialam sie wiecej nie logowac, bo Pasjaa mnie trzy razy zbanowala i usunela wiekszosc mych wpisow, ale patrze ze dozorcy juz nie ma, wiec sie zalogowalam:))

            Same zmiany na forum, ino Troll ten sam:)))))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Bastiaa   Data: 2018-01-03, 20:10:04               Odpowiedz

            Szczesliwego Nowego Roku! :)

            Trzy razy to nie tak duzo. ;-)
            Wyrzuca mnie drzwiami, wejde oknem..hehe



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 20:17:04               Odpowiedz

            Szczesliwego Nowego Roku, noooo do siego Roku:))
            Zyczy Madzia WSZYSTKIM!

            Wrescie moglam wesc jak wielka pani....a nie jak zlodziej przez okno:))
            Tak to bywa jak sie czlowiek rola kierownika przejmie za bardzo:))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 20:20:16               Odpowiedz

            "rzy razy to nie tak duzo. ;-)"

            W ciagu 2 tygodni?:)))
            Ale, ok nie ma "instytucji" to i nie ma juz sprawy.
            A wpisow usunietych mi nie szkoda, bo pelno w nich bykow bylo....;))

            Basti, mialas sliczna choinke na Swieta?
            Ha ha ha ha....chyba troluje:))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Bastiaa   Data: 2018-01-03, 20:25:50               Odpowiedz

            Mialam:) Swieza choinka jest dobra dla zdrowia.

            To cos narozrabiala, ze trzy razy w dwa tygodnie?



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: feelka   Data: 2018-01-03, 20:34:04               Odpowiedz

            Magda, to Ty??... nie poznałam w wątku o teściowej :(, skonstatowałam tylko tam czuły wstęp ze zdziwieniem ...

            Ta słodka Madziuleczka mnie zmyliła,
            choć tutaj po słowach <nic nie wiemy NA PEWNO> pomyślałam: to jak Magda...,
            słowo daję:)

            No i myślałam w święta jak u Ciebie sałatka w tym roku...
            Ale nie pisz broń boże, wróg nie spi ;))

            Sałatki, coż, każdego roku są inne.
            Szczęsliwego, dobrego Roku.

            Wszystkim.
            :)



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 20:38:18               Odpowiedz

            Choinka jest super:))
            Ja w tym roku mam po krakowsku ubrana!
            Bombki Krakowianki, Krakowiaki, Lajkoniki i korale:))
            Az mi smutno ze pomalutku trzeba ja rozebrac...

            "To cos narozrabiala, ze trzy razy w dwa tygodnie?"

            Ja? Nooo co Ty;)
            Nie po lini partii lecialam i jak do tego ktos nie potrafi wysc z kregu wlasnych uprzedzen - to zaklada cenzure jak w TVP:)))

            Ale, tak jak pisalam, nie ma juz sprawy.
            Poszla "dobra zmiana", wiec ja wrocilam;)




          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: decontraction   Data: 2018-01-03, 21:11:24               Odpowiedz

            "Ot, jak na razie nikt nic nie wie NA PEWNO:))"

            Nie prawda... ja wiem.Jedno co prawda,ale wiem to na pewno !

            Pewności nigdy nie ma. hehehe

            Madziul odezwiesz sie wreszcie do mnie ? O cos sie tak wqwiła na mnie ? Czy olałaś mnie już całkowicie ? Jak córke marnotrawną ?
            Noo bo nie mam pewności ;)))
            Aaa już wiem powiesiłaś mnie na choince hehehe
            No to może mi juz wybaczysz ?
            Noooo Święta były ;)))
            I skąd wiesz ,że Pasji juz nie ma ? Najwazniejsze ,że Ty jesteś /żyjesz ,zaraz dyskusje sie ożywią :)))

            "A wpisow usunietych mi nie szkoda, bo pelno w nich bykow bylo....;))"
            Może daltego ,że Ty zawsze jak krowie na rowie ...i stąd się zlatywały ? ;)
            A mi zawsze szkoda każdego wpisu ...zwłaszcza jak dyskusja zażarta :(
            A przypomniał mi się sucharek o byczku ...Znacie. To posłuchajcie ;)

            Jasiu ze wsi umówił sie z Marysią do zapłodnienia swojej krowy .Przyprowadził Młućkę do jej obory i patrzy jak jej buhaj, najlepszy reproduktor w okolicy zapamiętale zabrał sie do roboty .
            Myyy Marysiu fajnie, nie ? Tez bym tak chciał ...
            Co Ty na to kochana ?
            Alez Jasiu nie ma sprawy .
            Mój byk zaraz skonczy ,a krowa jest przeciez Twoja ;)))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 21:21:52               Odpowiedz

            Kochana Luska:)))

            No co Ty, jakby smiala sie obrazic i za co?:))
            Odezwe sie, NA PWENO;)
            Troche odsunelam sie tak ogolnie od neta..
            Przez ta moja aktywnosc "zwiazkowo - partyjna", zaczynam nienawidziec internetu...:(((
            Nie mam chwili spoko bez maila, bez wiadomosci na fejsa itp itd.
            Przestalam wchodzic na poczte, ale to nie jest wyjscie z sytuacji - chyba podam sie do dymisji;))

            Jak Ci napisze maila, Luska, to podam Ci maila firmowego, bo tam mam jeszcze w miare spoko:))
            I bez szumu wirtualnego.....

            BUZIACZKI i pozdrow Chellke:))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: decontraction   Data: 2018-01-03, 21:28:25               Odpowiedz

            Super, Ciesze się :)))
            Ale mam telefon teraz :(((



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 21:39:17               Odpowiedz

            Luska, ale jak juz jestesmy przy "wieszaniu Krakowianki", to musze sie do czegos przyznac:)
            Bylam ze Zbychem w Krakowie w polowie grudnia i mialam do Ciebie zadzwonici zbieralam sie tak dwa dni a na trzeci dzien wyjezdzalismy - WYBACZ:))
            Oczywiscie na rynku zaszalalam i wlasnie tam nakupowalam tych bombek krakowskich i...........znow zaliczylam glebe.
            I to tak pier..nelam w jednym sklepiku z pamiatkami, ze popamietam ten sklep na wieki wiekow amen:)
            Na Grodzkiej...sklepik a w sklepiku kantor, a w kantorze siedzi taki budz...
            Ja kupuje bombki i pakuje i szaleje, a sprzedawca slabo mowil po polsku wiec probowalam po angielsku, a buc z kantoru na to "widzi paniusia, murzyna szefowa przyjela" i wtedy ja do buca z wiazanka.....obracam sie po tej wiazance na piecie i ostentacyjnie cychodzac nie zauwazylam napisu "uwaga stopien":)

            I zapomnialam ze nie wolno naprawiac swiata...co mi moj chlop przypomnial jak jeszcze lezalam na posadzce.....:)
            Dodam ze cud ale sie przytrafil, zadnej bombki nie stuklam, a jak buc sie tlumaczyl ze nie jego wina, bo kartka wisi...to nie zrobilam sceny:))

            BUZIAKI:)))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: feelka   Data: 2018-01-03, 21:46:36               Odpowiedz

            Nie zrobiłaś sceny?... No to ty już Madziuleczka całą gębom.. ;)



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: Madziuleczka   Data: 2018-01-03, 21:55:45               Odpowiedz

            "Nie zrobiłaś sceny?... No to ty już Madziuleczka całą gębom.. ;)"

            Nooo mowie, cud sie stal:))

            Teraz sie z tego smieje, ale ja poprzednim razem tez w Krakowie zaliczylam glebe, nooo chyba kiedys nogami do przodu wyjade z tego Krakowa.
            NA PEWNO nie umre tam smiercia natutalna, tylko fikne:)



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: decontraction   Data: 2018-01-03, 22:32:25               Odpowiedz

            Znam ten sklep ...tam z reguły obcokrajowcy kupują te bombki,a one sa bardzo wytrzymałe .
            No mam nadzieje,ze pofikam jeszcze nie raz z tą upadłą kobietą...na tańcach :)))
            Musisz w lecie przyjechać i jak nie zadzwonisz do mnie to Ci ja ja osobiście urwę i jeszcze noge podstawię ;)))
            A co bałaś się ,że jak Ty bedziesz zajęta zbawianiem świata to ja Ci Zbycha zabawię i odbiję,tak ? ;)))

            Dziekuje i Chelluni przekażę, tez bidulka na detoksie. Jutro do niej zadzwonie z tą wiadomością :)))



          • RE: Zagadka. ;-)Basti kiedy wrócisz?..,2017rok....

            Autor: fatum   Data: 2018-01-03, 21:47:21               Odpowiedz

            Bastiaa tak mam silną wiarę i Tobie takiej życzę.-:)P.S. besztano mnie wiele razy,że stare wątki wyciągam,ale jak widzę Bastio to te "przestrzałe" wątki są pięknie używane cokolwiek to znaczy.Pa Bastiaa.