Forum dyskusyjne

Jak sobie radzicie ze zdradą, z odrzuceniem.

Autor: Kornelia   Data: 2016-10-13, 22:12:26               

Jestem dość silną kobietą, zaprawioną w bojach. Jednak czasami zastanawiam się, jak sobie radzą inni na życiowych zakrętach. Czy istnieje granica ludzkiej zaznanej niegodziwości, poza którą można np. kogoś zniesławić.
Jeśli ktoś potraktuje nas jak śmieć, po 20 latach wmawiania nam miłości, wierności, oddania. Po czym okazuje się, że przez ten cały czas nas zdradzał, oszukiwał, manipulował nami. To można o takim związku powiedzieć: Wykorzystał mnie?
Jeśli ktoś, kto tak niegodziwie postąpił ma pretensje, że zniesławiasz go, szkalujesz i nawet nie zamierza ci niczego wytłumaczyć. Uważa że powinno się usunąć z jego jestestwa bo on ma już teraz inny pomysł na własne życie, a ty go szkalujesz, obwiniasz, męczysz go. Nawet niczego ci nie wytlumaczył, po prostu nie odbiera telefonu ani nie odpowiada na maile. Jeszcze raz powtórzę; po 20 latach związku.

Zawsze kobieta była na jego zawołanie. Opiekowała się jego rodzicami gdy byli starzy, umierający.
On w tym czasie gził się z kochankami.
W końcu przejęła opiekę nad jego psychicznie chorą siostrą, też do jej śmierci.

Czy można powiedzieć, że ona go zniesławia, gdy do wspólnych znajomych powie: On oszukał mnie!

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku