Forum dyskusyjne

problemy z wdowcem :)

Autor: mika16   Data: 2014-04-22, 21:27:43               

Pięć lat temu dokładnie rok i 2 m-ce po śmierci jego żony spotkałam mężczyznę. Na początku traktowałam to jako spotkania przyjacielskie dużo rozmawialiśmy i wiem że bardzo kochał swoją żonę. Nie przeszkadzały i nadal nie przeszkadzają mi rozmowy i wspomnienia o jego żonie, jednak jest jedna rzecz która mnie zaniepokoiła wiem, że to strasznie głupie i na pewno wielu z Was stwierdzi, że nie mam kobieta problemów ale jednak strasznie mnie to męczy i dręczy. Kilka dni temu był pogrzeb kogoś z jego rodziny i poszliśmy także na grób jego żony i strasznie zaskoczyło mnie epitafium na pomniku napisane już po tym jak zapewniał mnie o swojej wielkiej miłości i jaką cudowaną szansę znów dostał na życie u boku cudownej kobiety. Napis na pomniku brzmi: " dałaś mi nadzieje na czas kiedy znów będziemy razem ". Nie umiem z nim o tym rozmawiać on widzi że coś jest nie tak. Myśli kłębią się w mojej głowie nie mogę na niczym się skupić.

Nie ukrywam, że w naszym związku do tej pory było naprawdę dobrze. Nie bardzo wiem co z nami dalej. Mam teraz wciąż wrażenie że jestem dla niego tylko etapem przejściowym - choć sama zdaję sobie sprawę jak to głupio brzmi.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku