Forum dyskusyjne

Przeczytaj komentowany artykuł

RE: W co grają ludzie - analiza transakcyjna wg Erica Berne'a

Autor: fatum   Data: 2013-07-05, 11:42:18               

Wiesz Dzwoneczku,gdyby się nam chciało to i moglibyśmy zostać nawet i Quasimodami.
Quasimodo(Wiktor Hugo.KMP w Paryżu)owszem uratował Cygankę od szubienicy(była rzecz jasna niewinna!),ale jakoś naśladowców nie miał.
Taki człowiek o pięknym wnętrzu jest na wagę złota.
Ale ile on może uratować istnień/stworzeń ludzkich?
W tamtych czasach owszem tłum klaskał,ale za chwilę o wszystkim zapomniał,bo taki jest tłum.
Łatwo można go zaprogramować.
A programów raczej nie brakuje.I wniosek jasny.
Quasimodo nie nadaje się do naszych czasów.To inna Epoka?
Boję się zaprogramowanego tłumu.
I takich mało ludzkich zachowań.
I rozumiem,że bohater pozytywny może być szczęśliwy.
I musi być samotny.
!

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku